Albumy zagraniczne część 3/2016

01.Kelvin JonesKelvin Jones – „Stop The Moment” (Sony Music)

 

Kelvin Jones uznawany jest za jednego z najbardziej obiecujących młodych wokalistów brytyjskich. Określany jako „mieszanka George’a Ezry z Passangerem” (Shortlist), Kelvin dał się poznać jako autor dwóch przebojowych singli – ‚Closer’ i ‚Call You Home’,
do kórego teledysk z podróżującym w kosmosie odbiornikiem telewizyjnym stał się prawdziwą internetową sensacją w roku 2015. Teraz jego soulowego wokalu, inspirowanej bluesem gitary i talentu do pisania melodyjnych, popowych wręcz piosenek możemy doświadczyć na 12 kompozycjach z krążka „Stop The Moment’. Warto poświęcić czas tej płycie, zanim nazwisko Kelvina Jonesa stanie się rozpoznawalne na scenie międzynarodowej. Bo każda z kompozycji na tej płycie potwierdza, że ma ku temu ogromne predyspozycje.

 
źródło: Sony Music

02.Tim HeckerTim Hecker – „Love Streams” (Sonic Records)

 

Niewiele jest tak trudnych do sklasyfikowania artystów eksplorujących muzykę ambientową, jak Tim Hecker. Na najnowszym albumie ‘Love Streams’ tego artysty można znaleźć charakterystyczne dla jego twórczości awangardowe orkiestracje, a także ekstremalnie elektroniczną obróbkę, znaną z poprzedniego, cenionego albumu ‘Virgins’ z 2013 roku. Wszystko jednak zostało zatopione w bardziej melancholijnych, ultrafioletowych odcieniach. Album został zbudowany z wielowarstwowej studyjnej produkcji, na którą złożyły się partie syntezatorów, chórów oraz instrumentów dętych. Wszystko zostało zmiksowane w jedną całość, którą następnie zniekształcono przy pomocy złożonego programowania.

„Love Streams” został zarejestrowany w Greenhouse Studios w Rejkiawiku w Islandii – tym samym miejscu, gdzie powstały ‘Virgins’ i ‘Ravedeath, 1972’ – zaś do współpracy Hecker zaprosił tę samą ekipę, która wzięła udział w nagraniu ‘Virgins’ (Kara-Lis Coverdale, Grímur Helgason). Skład dopełnił chór Icelandic Choir Ensemble, którego wokalne aranżacje przygotował islandzki kompozytor Jóhann Jóhannsson.

 
źródło: Sonic Records

03.The CultThe Cult –  „Hidden City” (Mystic Prod.)

 

„Hinterland” to tytuł singla zwiastującego najnowsze wydawnictwo zespołu The Cult.

5 lutego trafił do sprzedaży dziesiąty krążek długogrający legendarnej formacji. Najnowsze dzieło zatytułowane „Hidden City” jest ostatnim ogniwem trylogii, na którą składają się dwa poprzednie albumy „Born Into This” z 2007 r. oraz „Choice of Weapon” z 2012 r. Za produkcję nowego krążka odpowiedzialny jest Bob Rock, a utwory zostały skomponowane przez Iana Astbury’ego oraz Billa Duffy’ego.

„Hidden City” to metafora na określenie naszego intymnego wewnętrznego świata. Dzisiejsi guru poszukują jakiegoś lekarstwa, które miałoby nas uzdrowić, jakby to był nowy fenomen. Moją odpowiedzią na to jest obserwacja, bycie tu i teraz oraz dzielenie się tym co jest we mnie poprzez słowa i muzykę” – mówi Ian Astbury.

Obecnie zespół THE CULT tworzą: Ian Astbury (wokal), Billy Duffy (gitara), John Tempesta (perkusja), Grant Fitzpatrick (gitara basowa), Damon Fox (klawisze, gitara rytmiczna).

 
źródło: Mystic Prod.

04.LiimaLiima – „ii” (Sonic Records)

 

Liima to nowy zespół utworzony przez fińskiego perkusistę Tatu Rönkkö, którego wspomagają: Mads Brauer, Casper Clausen i Rasmus Stolberg z duńskiej formacji Efterklang.

Na ich debiutanckiej płycie ‘ii’  znalazły się utwory stworzone w czasie czterotygodniowego pobytu w Finlandii, Berlinie i Stambule oraz na Maderze. Każde z tych miejsc odcisnęło swoje piętno na brzmieniu. Czasami w sposób dosłowny, za sprawą nagrań i sampli.
Każdy pobyt kończył się występem przed publicznością, która miała okazję usłyszeć świeżo napisane utwory. Muzycy Liima (czyli „klej” po fińsku), uznali spontaniczność pisania i ograniczenia czasowe jako coś niezwykle wyzwalającego. Używając prostego koncertowego zestawu – na który złożyły się syntezatory, samplery perkusyjne, głosy, bas i efekty – czwórka muzyków korzystała z twórczej dynamiki, grając intuicyjnie i niczym przy użyciu zbiorowej świadomości, przekształcała surowe szkice w piosenki. W październiku 2015 roku, razem z producentem Jonasem Verwijnenem weszli do studia Vox-Ton w Berlinie, gdzie zarejestrowali całość w trzy dni, nagrywając na żywo, bez żadnych dogrywek. ‘ii’ zmiksował Francesco Donadello. Pierwszym promującym album utworem jest ‘Amerika’, do którego powstał wyreżyserowany przez Oliviera Groulx teledysk. Nakręcony w Palmdale w Stanach Zjednoczonych, w całości powstał przy użyciu smartfona i jest intrygującym wizualnym wprowadzeniem do świata muzyki zespołu Liima.

 
źródło: Sonic Records

05.David BowieDavid Bowie – „Blackstar” (Sony Music)

 

W trakcie swojej 50-letniej kariery David Bowie zawsze zaskakiwał, zniewalał, rozanielał. Rok 2016 i płyta ★(czyt. blackstar) nie jest w tej kwestii wyjątkiem. Zaledwie 7 utworów, ale prawie 45 minut nowej muzyki od „kameleona rock’n’rolla” to jedna z najbardziej zaskakujących i oryginalnych płyt w jego dyskografii. Jak twierdzi jej producent i stały współpracownik Bowiego Toni Visconti – głównym celem podczas jej nagrywanie było ‚unikanie rock’n’rolla’, dlatego znaleźć tu można elementy jazzu, elektroniki i krautrocka, gatunku rozpropagowanego przed niemieckie zespoły z lat 70-tych, czyli Can czy Kraftwerk. A wszystko spowite nawiedzonym, niepodobnym do nikogo innego wokalem Davida Bowie.

Z płyty przed premierą znane są tytułowy ★ – epicka, 10-minutowa ballada, której fragment towarzyszy czołówce nowego serialu ‚The Last Panthers’, ‚Sue (Or In A Season Of Crime)’ i ”Tis A Pity She Was A Whore’ oryginalnie wydane przy okazji kompilacji Nothing Has Changed z 2014 roku a także ‚Lazarus’ – utwór z musicalu o tym samym tytule nawiązującym do twórczości Bowiego.

Premiera płyty odbyła się 8.01.2016 r. w dniu 69 urodzin brytyjskiego artysty. Dwa dni później w Nowym Jorku David Bowie zmarł po 18 miesiącach walki z nowotworem wątroby.

 
źródło: Sony Music

06.Ronan KeatingRonan Keating – „Time of My Life” (Universal Music)

 

„Time of My Life” to 10 krążek w karierze irlandzkiego wokalisty, który ma na koncie ponad 20 milionów sprzedanych solowych płyt na całym świecie i ponad drugie tyle z zespołem Boyzone.

„Time of My Life” to powrót do tego, w czym Keating jest najlepszy- autorskich, łapiących za serce piosenek.

Ronan nagrał 12 kawałków, które balansują między akustycznymi, ujmującymi melodiami a pobudzającymi, energicznymi kompozycjami. Ten album to swoisty hołd artysty dla swojej pierwszej i najważniejszej życiowej miłości – muzyki.

„Większość mojego życia, zarówno prywatnego jak i zawodowego, spędziłem na uszczęśliwianiu i zadowalaniu innych, spełnianiu oczekiwań ludzi, przez co straciłem pewność siebie i siłę do po prostu bycia samym sobą. Przez ostatnie lata odbyłem niesamowitą podróż, która była najlepszą rzeczą, jaka mogła mi się przytrafić- nareszcie czuję się dobrze w swojej skórze i jestem szczerze szczęśliwy. Ten album jest odbiciem tego kim naprawdę i jestem i tego jaką muzykę chcę naprawdę tworzyć. Spędziłem nad nim ponad rok, ale dzięki temu mogłem przekazać najszczerszą część siebie.” – komentuje sam Keating.

 
źródło: Universal Music

07.Teleman Cover ArtTeleman – „Brilliant Sanity” (Mystic Prod.)

 

Od 8 kwietnia w sprzedaży jest drugi krążek brytyjskiej formacji TELEMAN. Płyta nosi tytuł „Brilliant Sanity” i ukazała się na rynku nakładem wytwórni Moshi Moshi. Jest to następca dobrze przyjętego debiutu z 2014 r. „Breakfast”. Za produkcję albumu odpowiedzialny jest Dan Carey (Bat for Lashes, Kate Tempest, Nick Mulvey). Autorem tekstów piosenek jest lider zespołu Thomas Sanders.

„To dziwne, ale słowa przychodziły mi do głowy właściwie znikąd. Nie analizowałem ich. Czasem nawet nie wiem, co chciałem przez nie powiedzieć, ale dowiaduję się tego od innych. Zawsze w taki sposób pisałem teksty. Trochę czuję się zakłopotany tym faktem” – mówi frontman formacji.

Nowy materiał został zarejestrowany w studiu Dana Carey’a w południowym Londynie, bo jak mówi wokalista grupy „to miejsce jest prawdziwym skarbem pełnym dziwnych instrumentów i gadżetów, to prawdziwy raj dla każdego muzyka”.

 
źródło: Mystic Prod.

08.Elton JohnElton John – „Wonderful Crazy Night” (Universal Music)

 

„Wonderful Crazy Night” to tytuł 33. albumu Eltona Johna. Krążek zapowiada optymistyczny i energetyczny singiel „Looking Up”. Płyta powstała w studio w Los Angeles, a za współprodukcję odpowiedzialny jest T-Bone Burnett (laureat GRAMMY, nominowany m.in. do Oscarów i Złotych Globów). Przy tworzeniu krążka Eltonowi pomagali jego dobrzy przyjaciele- w pisaniu tekstów pomógł mu Bernie Taupin, perkusją zajął się Nigel Olsson, z którym John współpracuje od 1960 roku, a za gitary odpowiada Davey Johnstone. Na „Wonderful Crazy Night” poza zaraźliwie pozytywnym „Looking Up” znajdzie się również m.in. „A Good Heart”, „Tambourine” i „The Open Chord”- spontaniczne i znakomite kompozycje, które na pewno zapiszą się jako wyjątkowe utwory w repertuarze legendarnego Eltona Johna.

 
źródło: Universal Music

09.Tanita TikaramTanita Tikaram – „Closer To The People” (Mystic Prod.)

 

Brytyjska wokalistka i kompozytorka, której płyty sprzedają się w wielo milionowych nakładach, Tanita Tikaram powraca z nowym studyjnym albumem „Closer To The People”. Charakterystyczny głos i kunszt kompozytorski Tanity sprawiły, że jej debiutancki album „Ancient Heart” okazał się sukcesem. Na płycie, która ukazała się w 1988 roku znalazły się m.in. utwory „Twist In My Sobriety” i „Good Tradition”. Na krążku „Closer To The People” Tanita Tikaram wyróżnia się po raz kolejny czerpiąc wiele inspiracji od swojego zespołu, który stanowią muzycy występujący do tej pory m.in. z Van Morrisonem i Johnem Martynem.

Tanita opowiada: „Ta płyta jest inspirowana dźwiękami bluesa, które pokochałam grając z moim zespołem. Bobby Irwin, Martin Minning i Matt Radford tworzą niesamowitą grupę, której korzenie sięgają brytyjskiego rhythm and bluesa i soulu. Chciałam to połączyć ze współczesną produkcją. Tytuł albumu, „Closer To The People”, jest odbiciem obecnych czasów. Jesteśmy bardziej świadomi naszego zamknięcia na innych, albo tego jak bardzo świat zwiększył odległość pomiędzy nami wszystkimi”.

 
źródło: Mystic Prod.

10.The Monkees - Good TimesThe Monkees – „Good Times!” (Warner Music)

 

Legenda popu nagra nową płytę z okazji 50-lecia powstania!

To oni są odpowiedzialni za takie hity jak „Last Train to Clarksville”, „Pleasant Valley Sunday”, „Daydream Believer” oraz „I’m A Believer”. Legenda popu i pop rocka, amerykańska grupa The Monkees, świętowała niedawno 50-lecie powstania. Z tej okazji muzycy przygotują nową płytę, która ukaże się pod wiele mówiącym tytułem „Good Times!”.

Nad piosenkami pracują trzej oryginalni członkowie The Monkees, Micky Dolenz, Michael Nesmith i Peter Tork. Na płycie „Good Times!”, która ukaże się 10 czerwca 2016 roku i będzie pierwszym wydawnictwem zespołu od 20 lat, znajdą się również piosenki z lat 60., napisane dla grupy przez Neila Diamonda i Harry’ego Nilssona (odpowiednio, „Love To Love” i „Good Times!”). W jednym z utworów będzie można usłyszeć nieżyjącego już muzyka The Monkees, Davy’ego Jonesa (we wspomnianym „Love To Love”). Produkcją płyty „Good Times!” zajmie się laureat Grammy i Emmy, Adam Schlesinger.

Jak to bywało w złotych czasach The Monkees, także i teraz zespół wykorzysta piosenki napisane dla niego przez wybitnie utalentowanych kompozytorów. Amerykanów wspomogli: Rivers Cuomo (Weezer), Ben Gibbard (Death Cab For Cutie), Andy Partridge (XTC), Zach Rogue (Rogue Wave), a także Noel Gallagher i Paul Weller, który wspólnie napisali utwór dla formacji. Wsparcia kompozytorskiego udzielili również Nesmith i Tork.

„Od paru dekad to najbardziej ekscytujący projekt związany z The Monkees, w jaki jestem zaangażowany” – zapewnia Micky Dolenz. „Praca z Adamem Schlesingerem była prawdziwą rozkoszą, a duet z moim przyjacielem Harrym Nilssonem, to coś niesamowitego”.

Micky ma na myśli, że The Monkees wykorzystali stare, nie do końca wyprodukowane nagranie piosenki „Good Times!” z lat 60. z wokalem nieżyjącego od lat Harry’ego Nilssona i poddali je obróbce w studiu.

Jakby dobrych wieści dla fanów The Monkees było mało, w kwietniu na Blu-Rayu ukażą się wszystkie odcinki telewizyjnego show „The Monkees”. Łącznie będzie ich 58. Zestaw będzie liczył 10 płyt Blu-Ray i ukaże się w nakładzie limitowanym do 10 tysięcy kopii.
Dodatkową zachętą niech będzie fakt, że w boxie znajdzie się także film „Head” wraz z wieloma wyciętymi scenami z oryginału.

The Monkeesw trakcie 50 lat kariery sprzedali ponad 75 mln płyt. Przeróbkę ich hitu „I’m A Believer” znamy chociażby z soundtracku do kultowej animacji „Shrek”.

 
źródło: Warner Music

11.Joe BonamassaJoe Bonamassa – „Blues Of Desperation” (Mystic Prod.)

 

Joe Bonamassa ogłasza datę premiery swojego najnowszego albumu! Krążek ukaże się już 25.marca i będzie nosił tytuł „Blues Of Desperation”. Nominowanego do Grammy Artysty zwolennikom gitarowego bluesa przedstawiać nie trzeba. Podobnie jak poprzedni album, wydany w 2014 „Different Shade Of Blue”(utrzymywał się w Top 10 na liście Billboardu), nowa propozycja Bonamassy to całkowicie premierowy materiał, który na nowo definiuje gatunek blues rocka.

Muzyk tłumaczy: „Chcę , żeby ludzie usłyszeli jak ewoluuje muzyka, którą gram. Chcę być postrzegany jak artysta, który nie spoczywa na laurach, nie żyje tylko i wyłącznie swoimi osiągnięciami z przeszłości ale ciągle idzie do przodu, dba o to , żeby jego muzyka rozwijała się i wciąż utrzymywała się na jak najwyższym poziomie”. 

Album nagrywany był w przeciągu 5-ciu dni w Nashville Grand Victor Sound Studios (wcześniej znane jako RCA Studio A) pod czujnym okiem wieloletniego producenta Bonamassy, Kevina Shirley’a a sesji brali udział między innym perkusiści Anton Fig, Greg Morrow, basista Michael Rhodes, klawiszowiec Reese Wynans. Dlaczego ponownie Shirley? „Myślę, że nasza wieloletnia współpraca opiera się przede wszystkim na zaufaniu” – wyjaśnia  Bonamassa. „Mogę zaufać Kevinowi w 100%. To on powoduje , że chcę iść ciągle do przodu , że nie spoczywam na laurach. To bardzo wymagający facet, który na pewno nie pozwoli popaść muzykom z którymi współpracuję w rutynę”.

Sam Shirley dodaje: „Czasami zmuszam artystów do podjęcia działań niekonwencjonalnych. Tak było w przypadku Joe, którego namówiłem, ażeby delikatnie „poszerzył” skład muzyków, którzy zwyczajowo towarzyszą mu w nagraniach. Stąd też obecność drugiego perkusisty, Greg’a Morrowa’a. Sprowokowałem Joe do trochę cięższej pracy, chciałem , żeby popracował tak jak na początku swojej kariery. Efekty są zachwycające a „Blues Of Desperation” to jedna z najbardziej ekscytujących rzeczy jaką dane mi było nagrywać. Stworzyliśmy na prawdę radosny hałas!”

Nowy album Joe Bonamassy jawi się zatem jako najbardziej zróżnicowany i najodważniej zrealizowany krążek w jego dotychczasowej karierze. Obok mocnych klasycznych bluesowych dźwięków zawiera także eleganckie i emocjonalne ballady oraz rzeczy typowo akustyczne. Mianownikiem wspólnym jest jak zwykle doskonale brzmiąca gitara Mistrza.

„Na płycie nie zabraknie bardzo długich solówek, pozwoliliśmy sobie nawet na małe jamowanie w trakcie utworów – oddajemy pokłon Jeffowi Beckowi i Ericowi Claptonowi z okresu lat 70-tych i myślę, że ludzie, nie tylko ześwirowani na punkcie gitary ale także zwykli fani muzyki, tacy jak ja, pokochają „Blues Of Desperation””- podsumowuję Bonamassa.

 
źródło: Mystic Prod.

12.Bob DylanBob Dylan – „Fallen Angels” (Sony Music)

 

20 maja b.r. światło dzienne ujrzy nowe studyjne dzieło Boba Dylana – Fallen Angels. Na album złoży się 12 słynnych amerykańskich utworów napisanych przez najważniejszych i najbardziej wpływowych amerykańskich twórców. Album po raz kolejny ukazuje talent Dylana jako wokalisty, aranżera i lidera zespołu. 37. krążek w karierze, wyprodukowany przez Jacka Frosta, to pierwsza nowa muzyka barda od czasu wydanego w 2015 roku Shadows In The Night.Tym razem Dylan na warsztat wybrał utwory autorstwa m.in. Johnny’ego Mercera, Harolda Arlena, Sammy’ego Cahna czy Carolyn Leigh. Materiał nagrano w Capitol Studios w Hollywood w ubiegłym roku. Jego poprzedni wybór amerykańskich klasyków – płyta Shadows In The Night z 2015 roku dotarła do TOP10 list najlepiej sprzedających się płyt w 17 krajach, w tym Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Polsce. Płyta zyskała uznanie fanów i krytyki, podobnie jak sześć ostatnich dzieł Dylana, okrzykniętych jednymi z najlepszych dzieł w dyskografii tego uznanego artysty. W ciągu ostatnich 18 lat artysta otrzymał liczne nagrody Grammy, Oscara, Złotego Globa, odznaczony został także prezydenckim Medalem Wolności, najwyższym cywilnym odznaczeniem w Ameryce. Otrzymał nagrodę Pulitzera, dwa doktoraty jak i inne wyróżnienia. W ciągu całej trwającej ponad 5 dekad karierze sprzedał ponad 125 milionów płyt.

Album ukaże się na płycie CD i winylu.

 
źródło: Sony Music

13.Gregory PorterGregory Porter – „Take Me to the Alley” (Universal Music)

 

Gregory Porter – artysta, którego muzyka jest jednocześnie ponadczasowa i niezwykle aktualna, albumem Take Me to the Alley umacnia swoją pozycję najwrażliwszego wokalisty i kompozytora jazzowego swojego pokolenia. Długo oczekiwany krążek, to druga – po jego sensacyjnym debiucie dla wytwórni Blue Note, albumie  „Liquid Spirit” z 2013 roku płyta Portera. W trakcie swojej niezwykłej kariery, artysta pokazywał wrodzoną umiejętność łączenia różnych wpływów stylistycznych, co pozwoliło mu docierać do szerokiej publiczności. Jego nowa muzyka udowadnia, że Porter wciąż się rozwija, zarówno jako artysta, jak i człowiek, który swoje życie nieprzerwanie spędza w trasie, co przyniosło mu zresztą ogromny, międzynarodowy sukces. Ostatnio, muzyk opuścił Brooklyn i wraz z rodziną przeniósł się do rodzinnego miasta Bakersfield w Kalifornii, gdzie może być bliżej swoich braci i sióstr. Jak tłumaczy sam artysta: “życie w ciągłej, intensywnej trasie sprawiło, że zapragnąłem znaleźć swoje miejsce na ziemi ”.

Take Me to the Alley umacnia pozycję Portera jako wokalisty i kompozytora, którego muzyka płynie prosto z głębi serca. Jego talent kwitnie, a artysta na naszych oczach staje się głosem obecnych czasów. Jego muzyka, choć niezwykle aktualna i współczesna, czerpie z dorobku dawnych mistrzów jazzu i soulu, tak jak z niej czerpać będą przyszłe pokolenia artystów.

 
źródło: Universal Music

14.PJ HarveyPJ Harvey – „The Hope Six Demolition Project” (Universal Music)

 

Na powstanie The Hope Six Demolition Project miało wpływ kilka podróży, które podjęła Harvey w ciągu ostatnich lat, obejmujących Kosovo, Afganistan i Washington, D.C. „Kiedy piszę piosenkę, wizualizuję sobie cały obraz. Widzę kolory, porę dnia, nastrój, zauważam zmianę światła, poruszające się cienie, wszystko w jednym obrazku. Zbieranie informacji z drugiej ręki, nie było tym, o czym chciałam pisać. Chciałam poczuć powietrze, glebę i spotkać ludzi z krajów, którymi byłam zafascynowana”, mówi Harvey.

Płyta została nagrana w zeszłym roku w londyńskiej rezydencji Somerset House. Podczas sesji nagraniowych „Recording in Progress” publiczność miała możliwość oglądania Harvey i jej zespołu i producentów (Flood i John Parish) przy pracy, w specjalnie wybudowanym studiu.

Pierwszy singiel The Wheel miał swoja premierę 21 stycznia w programie Steve’a Lamacqsa w BBC 6 Music show.

 
źródło: Universal Music

15.ShuraShura – „Nothing’s real” (Universal Music)

 

Jest to zdecydowanie pozycja dla fanów dawnych klimatów – jest tu dużo inspiracji popem i R&B lat ’80 i ’90.

Shura to młoda, brytyjska piosenkarka z rosyjskimi korzeniami. Śpiewa, produkuje, miksuje (m.in. dla Jessie Ware). Zaszyta w swoim pokoju w londyńskiej dzielnicy Shepherds Bush spędziła ostatnie dwa lata niespiesznie doskonaląc swoją muzykę, pisząc szereg niesamowitych singli („Indecision”, „2Shy” oraz „White Light”).

Pierwszym singlem promującym album jest „Touch”. Z 30 milionami odtworzeń na Youtube, utwór stał się jednym z największych sukcesów blogerskich ostatnich lat.
Kawałek pojawił się znikąd: pierwsza kompletna piosenka autorstwa i produkcji Shury, która wylądowała w Internecie ze skromnym teledyskiem nakręconym przez samą artystkę z udziałem jej przyjaciół. Utwór szybko rozprzestrzenił się w sieci i zyskał rzeszę fanów, także wśród znanych artystów – od Deva Hynes’a i Jungle po Kylie Minogue i Mumford Sons (ci ostatni zagrali cover utworu Shury „2Shy” w Live Lounge).

 
źródło: Universal Music

16.LuciusLucius – „Good Grief” (Mystic Prod.)

 

„Good Grief”  to tytuł drugiego longplaya amerykańskiej formacji LUCIUS, który trafił do sprzedaży 11 marca nakładem wytwórni Play It Again Sam. „Born Again Teen”  stanowi zwiastun tego, co będzie można usłyszeć na płycie.

Produkcją krążka zajął się Shawn Everett (Weezer, Alabama Shakes) wraz z zespołem i Bobem Ezrinem (Alice Cooper, Kiss, Pink Floyd), a za miksy odpowiedzialny jest Tom Elmhirst (Adele, Beck). Nowy album jest następcą dobrze przyjętego debiutu „Wildewoman”  z 2013 r.

„Od dwóch lat nie byliśmy w domu kiedy rozpoczęliśmy pracę nad nowym albumem. Kiedy wracasz z trasy targają tobą różnego rodzaju sprzeczne emocje takie jak smutek, poczucie osamotnienia, wyczerpanie z jednej strony, z drugiej ekscytacja i spełnienie oraz doświadczenie najlepszych momentów swojego życia.  Kiedy jedno z nas miało jakiś pomysł lub pojawiały się różnego rodzaju uczucia to inni byli zaraz obok i służyli pomocą. Ten właśnie klimat starałyśmy się z Holly oddać na płycie” – mówi Jess Wolfe.

„Bardzo zależało nam, aby tytuł krążka miał większe znaczenie. Tym niemniej nie chciałyśmy być do końca poważne, w końcu doza humoru zawsze pomaga przetrwać w życiu największe burze. Stąd przewrotny tytuł albumu „Good Grief” – dodaje Holly Laessig.

Siłą napędową formacji Lucius są dwie charyzmatyczne wokalistki Jesse Wolfe oraz Holly Laessig, które poznały się w 2005 r. w Berklee College of Music. Do tego duetu dołączył Andrew Burri, Peter Lalish oraz Dan Molad. Zespół po sukcesie debiutanckiego krążka zagrał wiele koncertów, występując na prestiżowych festiwalach takich jak Reading i Leeds, Bonnaroo, End Of the Road, Lollapalooza, Pukklepop czy Rock En Seine.

 
źródło: Mystic Prod.

17.Night MovesNight Moves – „Pennied Days: (Sonic Records)

 

„Pennied Days” to drugi album pochodzącego z Minneapolis duetu Night Moves.

„Wiele z tych piosenek dotyczy próby odnalezienia siebie samego, zastanowienia się nad przyszłością i nad tym kim jesteśmy… generalnie mówią o życiu” – mówi o nowych piosenkach John Pelant, który w 2009 roku utworzył Night Moves razem z Micky’em Alfano. Grupa zadebiutowała w 2012 roku albumem ‘Colored Emotions’ i po wspólnej trasie z takimi wykonawcami jak Father John Misty, Lord Huron, Django Django i Poliça, Pelant przystąpił do pracy nad materiałem demo, który miał trafić na kolejny album duetu.

Początkowo muzycy chcieli, aby płyta powstała tak szybko, jak pierwsza, jednak sesja ‚Pennied Days’ rozciągnęła się znacznie bardziej niż planowano.

Z jednej strony rodziła się muzyka zdradzającą inspirację Flaming Lips, z drugiej przynosząca folkowy posmak. John i Mickey postanowili więc oddać materiał w ręce producenta Johna Agnello (Kurt Vile, Sonic Youth, The Walkmen), który miał pomóc im wrócić na właściwe tory.

Rezultatem jest dziewięć piosenek w stylu futurystycznego folk-rocka, z charakterystycznymi zagrywkami gitary i nawet kilkoma fortepianowymi improwizacjami.
Pełen ciepłych emocji ‘Pennied Days’, został naznaczony wpływem muzyki zarówno rock’n’rollowych bohaterów w rodzaju Leona Russella i The Band, jaki i protoplastów R’n’B w osobach Curtisa Mayfielda i Sly Stone’a oraz przedpunkowych eksperymentatorów spod znaku Suicide.

 
źródło: Sonic Records

18.ImarhanImarhan – „Imarhan” (Sonic Records)

 

Debiutancki album Imarhan powstał z myślą, by przedstawić zachodnim słuchaczom muzykę Tuareg.

Ta nowa fala muzyków Tuareg, brzmi zupełnie inaczej niż pustynne przestery, które można było usłyszeć w muzyce Mdou Moctar, czy Group Inerane. Zamiast tego odnajdziemy spokojną i pełną pasji muzykę soul oraz złożone kompozycje, które nie były wcześniej obecne w repertuarze Saharyjskich muzyków. Nawet jeśli grupa ma bezpośredni związek z emblematem Tinariwen (Eyadou Ag Leche z Tinawiren jest kuzynem frontmana Sadama, a także miał pewien wkład w postanie tego albumu), ich poezja i przekaz są bardziej zintegrowane z miejskimi klimatami, nie zaś z typową poezją tamashek i tradycyjnymi rytmami w stylu Tinawiren. Zamiast tego ich muzyka jest świeża i skomplikowana. Jest bardzo wrażliwa, a także jest w niej dużo przestrzeni na improwizację.

Ta intymność brzmienia Imarhan nie jest przypadkowa. W języku ludzi Kel Tamashek, „Imarhan” oznacza „ten na kim ci zależy”. Iyad Moussa Ben Abderahmane aka Sadam, Tahar Khaldi, Hicham Bouhasse, Haiballah Akhamouk i Abdelkader Ourzig, wszyscy dorastali niedaleko siebie, w Tamanrasset w południowej Algierii, w społeczności Tuareg północnych Malijczyków. W ich muzyce słychać wielki rozdźwięk między fizycznym, a psychicznym domem. Zachodnio-afrykańskie, funkowe rytmy, subtelny odcień tradycyjnej folkowej muzyki saharyjskiej oraz ogień i uczuciowość algierskiej muzyki Rai. Żadna inna płyta z muzyką Tuareg nie przynosiła takiej zmienności rytmów, temp i uczuć.

Trudno jest wskazać najlepsze momenty tak spójnej płyty. Cały album zabiera słuchacza w emocjonalną i introspektywną podróż przez rozległe piaskowe krajobrazy i folklor ludzi Kel Tamashek. Najlepszym tego przykładem jest Bas Ichikou, z wietrznymi dźwiękami harmonicznymi. Charakterystyczny ‘Imarhan’, to radosny, rockowy, zaraźliwy utwór, z rytmem i partiami wokalnymi, których nie da się zignorować. Podobnie jak pierwszy singel ‘Tahabort’, oba utwory są tymi najbardziej godnymi uwagi. ‘Tahabort’ to taneczny killer, dziwny, który jest niczym najwyższy bieg na gorącej autostradzie. Dziewiąty na płycie ‘Arodj‘ pokazuje soulowe wpływy i dużą sprawność jako autorów piosenek – utwór który w niesamowity sposób łączy ducha Tuareg z uniwersalnym, współczesnym podejściem. Płyta ‘Imarhan’ jest dowodem, że muzyka Tuareg może być innowacyjna i pozostaje świeża na bardzo długo.

 
źródło: Sonic Records

19.AnthraxAnthrax – „For All Kings” (Mystic Prod.)

 

Nowy album Anthrax – jedna z najważniejszych premier pierwszego kwartału 2016 roku, ukazuje się już za kilka dni!

Anthrax to nazwa, która elektryzuje wszystkich miłośników ciężkiego grania. Przedstawiciele Wielkiej Czwórki thrash metalu wracają z nowym, bardzo zróżnicowanym muzycznie krążkiem „For All Kings”. Utwór „Breathing Lightning” od momentu publikacji cieszy bardzo dużym zainteresowaniem, a zespół zapowiada, że nowy album to „najbardziej metalowa” płyta w ich historii. Krążek dostępny będzie w wersji podstawowej, w wersji 2 CD (na drugiej płycie mini album z nagraniami koncertowymi), w specjalnym boxie (zawierającym między innymi karty do gry) oraz na płytach winylowych.

Tracklista podstawowej wersji „For All Kings” przedstawia się następująco:

01.You Gotta Believe
02.Monster At The End
03.For All Kings
04.Breathing Lightning
05.Suzerain
06.Evil Twin
07.Blood Eagle Wings
08.Defend Avenge
09.All Of Them Thieves
10.The Battle Chose Us
11.Zero Tolerance

 
źródło: Mystic Prod.

20.SantanaSantana – „Santana IV” (Mystic Prod.)

 

15 kwietnia 2016  to bardzo ważna data w terminarzu każdego szanującego się fana muzyki. Tego dnia odbyła się premiera płyty „Santana IV”, czyli pierwszy od 45-ciu lat projekt muzyków znanych jako SANTANA. Absolutna legenda gitary – Carlos Santana, Gregg Rolis – klawisze, wokal, Neal Schon – gitara, Michael Carabello – instrumenty perkusyjne oraz bębniarz Michael Schrieve po raz ostatni uraczyli świat wspólnymi nagraniami w roku 1971 – wtedy to ukazał się multi -platynowy klasyk – „Santana III”. Album „Santana IV” będzie zawierał 16 zupełnie nowych kompozycji napisanych w taki sam sposób i charakteryzujących się tą samą energią jak w czasach świetności zespołu, kiedy to panowie byli swojego rodzaju pionierami i bardzo rozpoznawalną marką w świecie muzyki. W dodatku do klasycznego składu Santany dołączyli muzycy , którzy obecnie towarzyszą liderowi zespołu czyli Karl Perazzo (instrumenty perkusyjne), Benny Rietveld (bass) oraz legendarny wokalista Ronald Isley, którego będziemy mogli usłyszeć w dwóch utworach. Idea ponownej współpracy narodziła się w głowie Neal’a Schon’a już kilka lat temu, kiedy to zaproponował Carlosowi Santanie ponowne spotkanie w studiu nagraniowym. Santana od razu podchwycił pomysł ale doszedł do wniosku, że najlepiej byłoby zorganizować coś na kształt reunion klasycznego składu. Cały zespół zaczął pracować razem w 2013 roku, a na przełomie 2014/2015 zdecydowana większość kompozycji była już gotowa. Dodajmy, że w tych popisowych utworach znajdą się wszystkie elementy charakterystyczne dla muzyki Santany: afrykańsko-latynoskie rytmy, przejmujące wokale, elektryzująco bluesowo-psychodeliczne solówki gitarowe, niesamowita praca perkusji i przede wszystkim urzekające, chwytliwe melodie, które na długo pozostaną w pamięci słuchacza. Neil Schon nie kryje swojego entuzjazmu jeśli chodzi o nowe utwory: „Wydaje mi się, że dziś rozumiemy się z Carlosem lepiej niż kiedykolwiek wcześniej. Napędzamy się niesamowicie podczas wspólnego grania – wychodzą nam spod palców rzeczy bardzo agresywne, ale i melodyjne, w pewien sposób poetyckie. Generalnie prowadzimy bardzo klimatyczny dialog gitarowy”.

Pierwszy singiel z albumu, utwór zatytułowany „Anywhere You Want To Go”, opublikowany zostanie 5 lutego i już w tym momencie mówi się, że będzie to kolejny prawdziwy klasyk w repertuarze Santany. Warto zwrócić też uwagę na okładkę wydawnictwa. Wszyscy fani doskonale kojarzą obrazek z debiutu Santany z 1969 roku – ryczący lew powraca  po latach na „Santana IV” w lekko zmodyfikowanej wersji  i jak zauważa sam Carlos, doskonale koresponduje z zawartością muzyczną płyty.

 
źródło: Mystic Prod.

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s

  • Follow Blog muzyczny i audycja radiowa on WordPress.com
  • O blogu

    „Warto Posłuchać” to audycja radiowa, gdzie mam przyjemność prezentować nowości singlowe ukazujące się w ostatnich tygodniach. To przede wszystkim. Ale to także program, w którym prezentowane i omawiane są wybrane fragmenty z nowych albumów artystów reprezentujących różne style i gatunki muzyczne.
    Nie znajdziesz u mnie jednego dominującego stylu. Jest tu pop, rock, electronica, reggae, soul, grunge, smooth jazz, etc. .

    Program „Warto Posłuchać”, to miejsce, gdzie również i przedstawiciele polskiej sceny muzycznej często podpisują listę obecności.

    Moje audycje mają na celu zwrócenie uwagi szerokiemu odbiorcy i temu w pracy, i temu w domu na nowe nagrania i na nowych artystów. Na to, co warto mieć w swojej płytotece i na to, co na dniach może stać się niekwestionowanym przebojem. Ciągle jesteśmy zabiegani, często brakuje nam chwili wytchnienia, dlatego też i nie zwracamy uwagi na otaczające nas dźwięki.
    Ja zrobię to za Was. Po to tu jestem. Nie naśladuję nikogo, dlatego też wierzę, że moich audycji po prostu słucha się lepiej.

    Do programu „Warto Posłuchać” często zapraszam ciekawych muzycznych gości. Chcę, aby opowiedzieli Wam o swoich zawodowych dokonaniach, a także o tym, co aktualnie u nich słychać. Także poza studiem nagrań i sceną. A- wierzcie mi- często bywa u nich ciekawie.
    Równie często spotykam też ludzi związanych z szeroko pojętą kulturą. Organizacja kulturalnych przedsięwzięć, literatura, samorodne talenty oraz zarządzanie tym niezwykle barwnym rynkiem również znajduje się w kręgu moich zainteresowań, ponieważ zależy mi na tym, by było ciekawie i dokładam wszelkich starań, żeby w moich audycjach po prostu „się działo”.
    A zatem do usłyszenia…

    POP Radio 92,8 FM www.popradio.pl

    Niedziela godz. 20:00 – 22:00

    oraz

    Radio Płońsk 93,6 FM

    Niedziela godz. 21:00 – 23:00

    Zapraszam bardzo serdecznie

    Arkadiusz Kałucki

  • Najnowsze wpisy

  • Kategorie

  • Social

  • Archiwum

  • Reklamy
%d blogerów lubi to: