Video – wywiad (10.10.2016 r.)

video-fot-karol-grygoruk

Video fot.Karol Grygoruk

Grupę Video wszyscy doskonale znamy z przebojów m.in. „Idę na plażę”, „Soft”(z gościnnym udziałem Ani Wyszkoni), „Papieros” czy „Fantastyczny lot”. Mają na swoim koncie albumy „Video gra” (2008 r.), „Nie obchodzi nas rock” (2011 r.) a ten ostatni „Doskonale wszystko jedno” ukazał się w 2015 r. To z niego pochodzą kompozycje „Wszystko jedno”, „Ktoś nowy” i „Alaya 2016” również ciepło przyjęte przez stacje radiowe. Z wokalistą, autorem tekstów i jednym z założycieli zespołu Video Wojciechem Łuszczykiewiczem kilkanaście tygodni temu miałem przyjemność i zaszczyt rozmawiać w moim programie „Warto Posłuchać” w POP Radiu 92,8 FM, natomiast dziś Wojtek udzielił mi wywiadu na blog „warto Posłuchać” 🙂 Temat nie może być inny jak aktualnie promowany krążek „Doskonale wszystko jedno” 🙂

 

Arkadiusz Kałucki: Płyta „Doskonale, wszystko jedno” to jest twoje rozliczenie z przeszłością?

Wojciech Łuszczykiewicz: Nie myślę tak o tym. Raczej spojrzenie w przyszłość. Zarówno artystycznie jak i emocjonalnie. Każda nowa płyta jest dla mnie – z punktu widzenia tekściarza – okazją do sięgnięcia po środki wyrazu, których wcześniej nie wykorzystałem. Podobnie merytorycznie – każda nowa piosenka to możliwość opowiedzenia historii, której jeszcze przed chwilą nie miałem pod ręką.

Arkadiusz Kałucki: Sporo w warstwie tekstowej jest huśtawki nastrojów. Śpiewasz o upływającym czasie, pojawia się niepokój wewnętrzny. Boisz się?

Wojciech Łuszczykiewicz: Nie tyle boję, co jestem przerażony 🙂 Jest taki ładny cytat z piosenki Doktora Hackendbusha: “o ku*wa mać, jak zap*#$+^ala czas”. I to, nie przymierzając, był dla mnie lejtmotyw tej płyty. Stąd moim celem nadrzędnym jest codzienna nuda. Kiedy się nudzę, czas płynie pozornie wolniej. A huśtawki nastrojów są dla mnie chlebem powszednim. Jestem niestabilny intelektualnie 🙂

Arkadiusz Kałucki: Melodyjny pop-rock jaki zawarliście w 11 utworach to znak rozpoznawczy grupy Video. I to jest pewnego rodzaju zmiana w porównaniu z poprzednimi albumami, które moim zdaniem miały w sobie więcej impetu i pazura.

Wojciech Łuszczykiewicz: Na pewno tak było. Pierwszy krążek to paczka kolesi, która wpada na imprezę, przejmuje sprzęt grający i puszcza muzykę jak najgłośniej się da, żeby wkurzyć sąsiadów. “Doskonale Wszystko Jedno” to już bardziej goście, którzy na tej samej imprezie puszczają innym swoje ulubione kawałki. Obie opcje mają swoje plusy 🙂 Nigdy nie chciałem kopiować poprzednich pomysłów. Bardziej interesuje mnie ciągłe zaskakiwanie samego siebie. Na szczęście Marek Kisieliński, z którym obecnie piszemy piosenki dla Video, ma podobne podejście. To gwarantuje nam ciągły progres.

Arkadiusz Kałucki: Na płycie jest jeden zaproszony gość i to nie byle jaki – Jan Borysewicz(Lady Pank). Proszę powiedz o kulisach współpracy z człowiekiem, na którego kompozycjach wychowało się kilka pokoleń.

Wojciech Łuszczykiewicz: Historia prosta jak u Bahdaja. Nasz ówczesny manager skontaktował nas z Janem w celu spełnienia szczeniackich marzeń i nagrania wspólnej piosenki. Okazało się, że Jan jest wspaniałym chłopakiem: otwartym, szczerym i nadzwyczaj ciekawym. Przebywanie z Janem to jak oglądanie najciekawszych części Tolka Banana – przygoda goni przygodę, historia rodzi kolejną. Ostatecznie otrzymaliśmy od Jana Bo cztery kawałki i solówkę, którą nagrał własnoręcznie. Będę miał co opowiadać wnukom 🙂

video-2-fot-karol-grygoruk

Wojciech Łuszczykiewicz(wokalista Video) fot. Karol Grygoruk

Arkadiusz Kałucki: Czy jesteś w takim miejscu swojej kariery, że już ci jest „doskonale” czy „wszystko jedno”?

Wojciech Łuszczykiewicz: Jest mi Doskonale Wszystko Jedno. I na tym to właśnie polega, że nic mnie kompletnie nie obchodzi, poza moją rodziną, moim domem i moimi myślami. Ten stan zobojętnienia na nic nie znaczące głupoty jest moją nirwaną. Długo uczyłem się nie reagować na rzeczy, na które nie mam wpływu lub na sprawy, które zwyczajnie mnie nie dotyczą. Jeszcze nad tym pracuję, ale jestem już w formie olimpijskiej.

Oczywiście łgałbym twierdząc, że nie interesuje mnie reakcja publiczności na moją twórczość. Ale nie jest ona celem samym w sobie. Mogę jedynie zrobić wszystko jak najlepiej potrafię i sprawdzić końcowy efekt.

Arkadiusz Kałucki: Kiedy jesteście w trasie koncertowej i stajesz na scenie, to kto jest waszym odbiorcą? Do kogo kierujecie swoje piosenki?

Wojciech Łuszczykiewicz: Do każdego kto chciałby podzielić się z nami swoim intelektem, wrażliwością i emocjami. To jak gra w tenisa: my do Was, Wy do nas. Na tym polega budowanie ciekawych relacji ze swoimi fanami i na tym opiera się cała zabawa. Jednocześnie unikamy celowania w określoną grupę odbiorców. To nie ma absolutnie żadnego sensu. Mamy taką zasadę z Markiem: kiedy nagrywamy jakąś piosenkę, sprawdzamy czy działa na własnych organizmach. Jeśli pojawia się gęsia skórka, wiemy że mamy coś, czym chcielibyśmy się podzielić.

Arkadiusz Kałucki: Jeżeli spotkamy się za 50 lat, to co byś chciał żeby było mówione o Tobie i zespole Video?

Wojciech Łuszczykiewicz: O, jeszcze żyją. I chyba wyglądają lepiej… 😉 Dziękuję za rozmowę.

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję za rozmowę 🙂

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: