Ewa Farna – wywiad 29.06.2017 r.

02.06.2017 Ewa Farna 1

Ewa Farna i Ja fot.AK

Już dziesięć lat minęło jak Ewa Farna jest na scenie muzycznej. To dziesięć lat śmiało można powiedzieć bardzo owocnych w albumy a przede wszystkim przeboje. Ewa doskonale odnajduje się na scenie. To jej żywioł bezsprzecznie. Wszyscy Ci, którzy oglądali tegoroczny Festiwal w Sopocie doskonale mogli się przekonać ile energii i radości przynosi jej śpiewanie na żywo. To tam pierwszy raz publicznie wykonała swój najnowszy utwór „Bumerang”, który ma szanse stać się wakacyjnym przebojem. Z Ewą Farną tuż po Festiwalu w Sopocie spotkałem się i porozmawialiśmy o jej 10-leciu oraz wspomnianym „Bumerangu” 🙂 Wywiad w programie „Warto Posłuchać” w POP Radiu 92,8 FM już był, a dziś krótka rozmowa na moim blog 🙂

 

Arkadiusz Kałucki: Jakie trzy pozytywne czynniki pozwoliły Tobie przetrwać pierwszą dekadę Twojej kariery? Bo ciężkich momentów, chwil czy nawet zwątpień na pewno nie brakowało.

Ewa Farna: Rodzina, stąpanie po ziemi i wytrwałość.

Arkadiusz Kałucki: Brałaś udział w programie „Szansa na sukces” śpiewając piosenkę „Za młodzi za starzy” do słów Jacka Cygana. Twój talent eksplodował, kariera nabrała tempa, że do dnia dzisiejszego zasiadałaś w jury już dwóch programów telewizyjnych typu talent-show:  X-Factor a ostatnio Idol. Trudno jest oceniać innych czy nie masz z tym problemu?

Ewa Farna: Nie jest to nigdy łatwe, przede wszystkim iść do takiego programu jako juror znaczy chyba najbardziej wystawiać się ocenianie… Najtrudniejsze dla mnie było zostać wierny swoim przekonaniom i być szczera, wobec siebie i innych. Ludzie są często przyzwyczajeni do szczerości tylko wtedy, kiedy jest zgodna z ich opinią. Trudno więc dla mnie czasami komuś kto jest miły, fajny powiedzieć, że ze śpiewaniem nie jest najlepiej. Jednak zdecydowałam się pójść tą drogą i jeżeli już się kogoś pochwali to może być pewien, że to szczere.

Arkadiusz Kałucki: Kiedy słucha się Twoich nagrań jest w nich coś, co można nazwać tożsamością artysty. Czy to już jest  Ewa Farna, którą będziemy słuchać przez następne lata? A może te dziesięć lat to było dopiero nakreślenie Twojej tożsamości artystycznej, do której tak naprawdę zmierzasz?

Ewa Farna: Sama nie wiem,  robię to co jest teraz dla mnie naturalne i autentyczne. Na co będę miała ochotę za parę lat czas pokaże… Zawsze chcę w tym być ja, ale nie mam zamiaru też się zamykać w ramach jakiegoś stylu.  W tym co robię nie ma za bardzo zastanawiania się and tym czy to pasi do Ewy Farnej,  fajne jest uczucie, że ja kieruję tym jak brzmi Farna. I dziś to może być pogodny melodyjny pop, za parę lat znowu coś innego.  Zależy co mnie zainspiruje, cieszę się na te niespodzianki…

02.150921_Ewa_Farna_Cover_0810

Ewa farna fot.materiały prasowe

Arkadiusz Kałucki: Podczas minionego Festiwalu w Sopocie miałaś swój koncert z okazji 10-lecia działalności na zawodowej scenie muzycznej. Byłaś uśmiechnięta, rozpierała Ciebie energia, lekko bez kompleksów aż uśmiech pojawiał się na twarzach przybyłych widzów. Zresztą u mnie też 🙂 Mówiąc szczerze byłaś świetna. Koncerty to Twój żywioł?

Ewa Farna: Dziękuję! Sopot uważam za udany, dla nas to był piękny wieczór i święto. Koncerty dla mnie są chyba najlepszą częścią całej tej pracy. Uwielbiam być na scenie, wszystko może się wydarzyć, może być spontan i widzę bezpośrednie reakcje swoich fanów. Tam się wszystko tworzy między nami, bez pośrednictwa mediów, facebooka, instagrama, teledysków… To jest piękne.

Arkadiusz Kałucki: Nowe nagranie „Bumerang”, które pierwszy raz na żywo wykonałaś podczas wspomnianego koncertu w Spocie, ma bardzo nowoczesną odsłonę brzmieniową w Twojej dyskografii, przebojowość, optymizm idealnie pasuje na letnie dni i miesiące. Jaka jest historia powstania tej kompozycji?

Ewa Farna: Dokładnie tak chciałam by wybrzmiała! Energiczny numer na lato, jednak dla mnie porusza ważny temat. Chciałam fanom pokazać jak staram się żyć i jakie mam w życiu postanowienia.  Ważne jest siać wokół swoje przekonania, o ile jesteś pewien , że są one dobre i mogą nawet komuś pomóc… W Bumerangu śpiewam, jaką energię wysyłamy do świata, taka do nas wraca. O ile jesteśmy uczciwymi ludźmi, ta karma do nas wróci. Jednak wierzę, że to działa i w drugą stronę, więc nie warto się zachowywać podle.

03.150921_Ewa_Farna_Cover_0837

Ewa Farna fot.materiały prasowe

Arkadiusz Kałucki: Jesteś cierpliwą kobietą? Masz w sobie pokorę i wiesz, że nie wszystko można natychmiast zrobić, wykonać?

Ewa Farna: Pokorę mam nadzieję tak, z domu. Z cierpliwością jest gorzej, ale staram się…  Mam całkiem słabą wolę, wiem, że rzeczy nie przychodzą same, ale muszę naprawdę to lubić, by wytrzymać robić coś czego nie znosisz, nie dałabym chyba radę.

Arkadiusz Kałucki: Na koniec pytanie dotyczące Twoich teledysków. Na scenariusze i wszystko co z tym związane masz wpływ? Czy oddajesz się w ręce fachowców?

Ewa Farna: Pomysł bywa albo z mojej głowy albo przy konsultacji z reżyserem. Czasami mam pomysł od początku a jak nie, to brainstorming, gdzie przebiega rzucanie pomysłów i wspólnie tworzymy scenariusz, albo wybieram ten, który najbardziej mi pasi. W każdym razie muszę za tym stać murem. Resztę już oddaję w ręce fachowców, ogólnie tak mam, że lubię się otaczać fachowcami w swojej dziedzinie, zawsze można się dużo nauczyć i być dumny, kiedy masz możliwość pracować z najlepszymi w branży.

Arkadiusz Kałucki: Pięknie dziękuję za spotkanie i rozmowę 🙂

Ewa Farna: Również dziękuję. 🙂

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: