Książki / Ebook / Audiobook cz.12/2017

Przypomnę, że 21. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie odbędą się w dniach 26 – 29 października 2017 roku. Od trzech lat Targi mają miejsce w obiekcie EXPO Kraków. Tu następna porcja pozycji wydawniczych a także samych wydawnictw, które będą obecna na wspomnianych Targach 🙂 Wybrane książki to tylko zachęta by pojawić się w Krakowie, bo warto. To spotkania z autorami książek, znawcami literatury, blogerami, recenzentami. I co by nie mówić miło spędzony czas w ramionach Kultury 🙂

 

01.Lola A. ÅkerströmLola A. Åkerström – „Lagom. Szwedzki sekret dobrego życia” (Wydawnictwo Marginesy)

Stwórz swój własny przepis na szczęście.

Ani nadmiar, ani brak nie dają zadowolenia.

Lagom, czyli dokładnie tyle, ile trzeba, to poszukiwanie harmonii, właściwych proporcji. To czerpanie radości z małych rzeczy, pielęgnowanie związków, okazywanie szacunku sobie, innym oraz przedmiotom, które nas otaczają.

Media okrzyknęły lagom najgorętszym trendem 2017 roku. Lola A. Åkerström tłumaczy, dlaczego to nie tylko modny, ale i ważny temat.

Stwórz swój własny przepis na szczęście. Poznaj lagom, szwedzką zasadę umiaru, według której ani nadmiar, ani brak nie dają zadowolenia. Media okrzyknęły lagom najgorętszym trendem 2017 roku.

 

 

źródło: Wydawnictwo Marginesy

02.Marlon JamesMarlon James – „Księga nocnych kobiet” (Wydawnictwo Literackie)

Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami historia buntu wznieconego na jamajskiej plantacji przez czarne kobiety. Epicka, mroczna, poruszająca. Jedna z najlepszych współczesnych powieści o niewolnictwie i drodze do wolności.

Lilit rodzi się jako niewolnica, ale nikt nie potrafi jej zniewolić. W jej żyłach płynie „krew Kromanti, co nigdy nie zna stanu niewolnego, zmieszana z białą krwią, co zawsze zna wolność, i gna w żyłach Lilit jak pożar lasu”. Inne niewolnice dostrzegają w dziewczynie obecność ciemnych, pradawnych mocy. Patrzą w zielone oczy tej „rogatej duszy” z podziwem i przerażeniem. Widzą w Lilit sprzymierzeńca w swojej sprawie – w zaciszu pobliskiej jaskini planują bowiem rewoltę przeciwko znienawidzonemu massa, nadzorcom i batowym. Z czasem jednak niepokorna czarna dziewczyna zaczyna stanowić zagrożenie dla pozostałych negra. Jej lojalność wobec białego massa może zaprzepaścić długie przygotowania… Doskonale przełożona na język polski przez Roberta Sudóła Księga nocnych kobiet to popis niezwykłych umiejętności literackich Jamajczyka. James po mistrzowsku oddał terror, jaki panował na jamajskich plantacjach trzciny cukrowej na przełomie XVIII i XIX wieku. Stworzył galerię kobiecych postaci, które na długo pozostają w pamięci. To książka o cierpieniu, podeptanej godności, o żądzy zemsty, ale także o marzeniach, lojalności i miłości, która może rozkwitnąć nawet w najstraszniejszym miejscu na świecie. Znany polskim czytelnikom z nowatorskiej narracji zastosowanej w nagrodzonej Bookerem Krótkiej historii siedmiu zabójstw Marlon James na kartach Księgi nocnych kobiet pokazuje, że równie dobrze – jeśli nie lepiej – radzi sobie z klasyczną opowieścią. Tę książkę po prostu trzeba przeczytać, bo jak tłumaczy stara Homer: „Coś jeszcze ci powiem o czytaniu. Widzisz to? Za każdym razem jak to otwierasz, jesteś wolna”.

 

 

źródło: Wydawnictwo Literackie

03.Marta GuzowskaMarta Guzowska – „Reguła nr 1” (Wydawnictwo Marginesy)

Simona Brenner jest archeolożką i złodziejką. W dzień bada starożytną biżuterię, a nocą ją kradnie. W obu tych dziedzinach jest bezkonkurencyjna. Jest też niecierpliwa, ma ostry język i brak jej szczęścia do mężczyzn.

Ktoś wciągnął Simonę w makabryczną grę. Kazał jej odszukać i ukraść złote runo, najcenniejszą na świecie złotą sztabę, która… nie istnieje.

Ale kiedy dookoła niej giną ludzie, Simona zaczyna podejrzewać, że mit o złotym runie jest prawdą. W tej sytuacji najgorsze, co może się wydarzyć, to pozbawiony skrupułów przeciwnik, wyrachowany, piekielnie inteligentny i doskonale ukryty.
Ktoś, w kim obsesja zamienia się w żądzę krwi.

W poszukiwaniu skarbu Simona jedzie na kazachskie stepy, do centralnej Anatolii i do Aten. Musi stawić czoło demonom przeszłości i cały czas oglądać się za siebie. Walcząc ze śmiertelnie niebezpiecznym cieniem, musi też zaryzykować i komuś zaufać. Problem w tym, że najważniejsza reguła dobrej złodziejki brzmi: nie ufaj nikomu…

 

 

źródło: Wydawnictwo Marginesy

04.Andrzej MencwelAndrzej Mencwel – „Toast na progu” (Wydawnictwo Literackie)

Toast na progu Andrzeja Mencwela to współczesna opowieść biograficzna. Jej głównym bohaterem jest zmarły przed kilku laty przyjaciel autora, który był światłym rolnikiem, dumnym ze swej zawodowej sprawności i gospodarczych osiągnięć. Był też jednym z ostatnich prawdziwych chłopów, uosobieniem stanowej godności i cnoty obywatelskiej. Wspomnienie o nim uprzytamnia autorowi, że w niedawno minionym czasie zeszli z tego świata inni jego sąsiedzi i sąsiadki, autentyczni w chłopskim człowieczeństwie, oryginalni w osobowych rysopisach, wypełniających kolejne rozdziały tej opowieści. Zaczynali samodzielnie gospodarzyć jeszcze przed wojną, przetrwali dzielnie i mądrze prawie półwiecze, w tym wojnę i okupację, oparli się presjom kolektywizacji i sprostali pierwszym wyzwaniom modernizacji. Wraz z ich odejściem w ostatnich dekadach zanikło też tradycyjne, wielofunkcyjne, rodzinne gospodarstwo chłopskie, będące materialną ostoją chłopstwa jako klasy społecznej. Była to w Polsce klasa najstarsza i najliczniejsza, odwiecznie wyzyskiwana, a utrzymująca swą pracą byt zbiorowy. „Żywią i bronią” – jak głosiło tradycyjne hasło demokratyczne.

Czy osamotnienie i śmierć przyjaciela, równoznaczne z końcem jego świetnego gospodarstwa, były nieuchronne? Czy zanik takiego sposobu istnienia, jaki stanowiło rodzinne gospodarstwo chłopskie, jest tożsamy z zanikiem chłopstwa jako wyraźnego stanu społecznego, zatem z końcem odrębnej kultury chłopskiej? Czy kultura polska musi ciągle opierać się na tradycji szlacheckiej, czy też winna oprzeć się na dziedzictwie chłopskim, będącym kulturą pracy i współpracy? Oto pytania, które skrycie i jawnie, pośrednio i bezpośrednio inspirują tę opowieść, nasycając ją eseistyczną refleksją autora.

 

 

źródło: Wydawnictwo Literackie

05.Grzegorz_KolodkoGrzegorz W. Kołodko & Andrzej K. Koźmiński – „Nowy pragmatyzm kontra nowy nacjonalizm” (Wydawnictwo Prószyński i S-ka)

„Zdecydowaliśmy się na opublikowanie naszej dyskusji, ponieważ sądzimy, że obowiązkiem intelektualistów jest prezentowanie na szerszym forum publicznym ostrzegawczych prognoz i refleksji nad procesami, których dynamika nieoczekiwanie przyśpiesza. Takim właśnie procesem jest narastająca w skali globalnej fala nacjonalizmów. Przyjęliśmy określenie „nowy nacjonalizm”, ponieważ mamy do czynienia ze swoistym Odrodzeniem, w nowych warunkach, agresywnych postaw, poglądów i polityki, która, wydawałoby się, wygasła już raz na zawsze po strasznych doświadczeniach dwóch wojen światowych. […] Jedną z najważniejszych sił napędzających bezmiar ówczesnych cierpień były nacjonalizmy, często obłąkane i fanatyczne, które legły u podłoża konfliktów i dostarczały im paliwa. Wydawało się, że to paliwo się zużyło, a tymczasem pojawia się znowu w wielu miejscach świata. Czy globalizacja i integracja międzyludzkich przestrzeni ulegnie zahamowaniu lub cofnięciu? Czy nacjonalizm stanie się ponownie zarzewiem pożaru? Jak można go pokonać? W naszej rozmowie z jednej strony próbowaliśmy zmierzyć się z problemem uwarunkowań nowego nacjonalizmu i sporządzić swoistą mapę frustracji, które wyzwalają agresję. Z drugiej strony nie unikaliśmy rozważań o palecie możliwych następstw owego nacjonalizmu, o scenariuszach przyszłości. W tym kontekście dyskutujemy zwłaszcza o nowym pragmatyzmie, który w sposób oczywisty jawi się jako przeciwwaga nie tylko dla nowego nacjonalizmu, lecz także neoliberalizmu, którego niepowodzenie w znacznej mierze przyczyniło się do pojawienia się nowego nacjonalizmu.”

 

 

źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

06.Anna DabrowskaAnna Dąbrowska – „Jutro będziemy szczęśliwi” (Wydawnictwo Zysk i S-ka)

Po tanecznej powieści „W rytmie passady” autorka po raz drugi w tym roku prezentuje poruszającą, przepełnioną emocjami historię dwojga ludzi. Trzy lata – już tyle czasu Zuza próbuje poskładać swoje życie od nowa, ale w tej skomplikowanej układance wciąż brakuje najważniejszego elementu – jej wielkiej miłości. Adam zniknął bez słowa pożegnania, zostawiając ją samą, ze złamanym sercem.

Kiedy Zuza postanawia zmienić swoje życie, zjawia się Adam. Czy dziewczyna będzie w stanie spojrzeć w oczy ukochanemu, który tak boleśnie ją zranił? Czy tajemnica, którą skrywa Adam, stanie się przeszkodą w drodze do miłości?

Jutro będziemy szczęśliwi to książka, która rozgrzeje cię jak ciepła herbata z miodem, cytryną… i gwiazdką anyżu.

 

 

źródło: Wydawnictwo Zysk i S-ka

Niki i Tesla-labolatorium pod napieciem_OKL_V4.indd„Science Bob” Pflugfelder i Steve Hockensmith – „Bunt armii robotów” (Wydawnictwo RM)

Już jest II tom przygód sympatycznego rodzeństwa, które ma talent do eksperymentów naukowych i pakowania się w wielkie kłopoty! W książce ,,Bunt armii robotów” czytelnicy znajdą instrukcje jak samemu zbudować robot z przedmiotów i narzędzi, które są można znaleźć w domu.

Kiedy w miasteczku Half Moon Bay dochodzi do licznych włamań, jedenastoletni detektywi Niki i Tesla postanawiają schwytać sprawców. Aby tego dokonać, będą musieli opracować mnóstwo nowych gadżetów i wynalazków! W poświęconej robotom kontynuacji powieści ,,Niki i Tesla. Laboratorium pod napięciem” niezwykłe rodzeństwo wybuduje cztery różne droidy z przedmiotów, które można znaleźć w domu.

Przekonajcie się, czy Niki i Tesla zdołają złapać przestępcę i powstrzymać jego armię robotów, zanim będzie za późno!

 

 

źródło: Wydawnictwo RM

08.Olga RudnickaOlga Rudnicka – „Życie na wynos” (Wydawnictwo Prószyński i S-ka)

Emilia Przecinek, znana autorka powieści dla kobiet, w wieku czterdziestu lat zostaje rozwódką z dwójką nastoletnich dzieci, kredytem hipotecznym do spłacenia oraz matką i teściową na karku. Dzieci nalegają, żeby chodziła na randki, a obie starsze panie, no cóż, jak to one, włażą z butami, gdzie tylko się da. W takiej sytuacji można albo załamać się nerwowo, albo popełnić morderstwo. Mimo niesprzyjających okoliczności Emilia postanawia odmienić swoje życie. Nie jest to łatwe, gdyż mężczyźni, których spotyka, absolutnie nie przypominają wspaniałych bohaterów jej powieści. Pech chce, że teściowa pisarki łamie nogę. Unieruchomiona na wózku, zaczyna obserwować sąsiadów, co okazuje się zajęciem na pełen etat, a nawet dwa, gdyż nie wszystko można zobaczyć przez okno, niektóre rzeczy trzeba podsłuchać. Przed wścibskimi staruszkami nic się nie ukryje. Ani kochanka o czerwonych włosach, ani skłonna do awantur żona, ani leżący w piwnicy trup, którego znajduje Emilia.

 

 

źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

Krotka historia opium.cdrThomas Dormandy – „Krótka historia opium” (Wydawnictwo RM)

Antidotum czy cichy zabójca? Mroczna historia błogosławionego, pożądanego i przeklętego narkotyku. ,,Krótka historia opium” jest już dostępna!

Opium i jego pochodne – morfina i heroina – zniszczyły, upodliły, zdeprawowały lub zabiły liczne jednostki, rodziny, społeczności, a nawet całe narody. Jednak w tym samym czasie wielu lekarzy twierdziło, że bez cudownych skutków, jakie opium wywierało na ich pacjentów, nie byliby w stanie wykonywać swojego zawodu, a żadna szanująca się placówka medyczna nie mogłaby funkcjonować bez środków odurzających.

Przez wiele lat pod pojęciem opium rozumiano mleczny sok wypływający z nacięć na owocach maku lekarskiego (makówkach). Toczono o nie wojny, pod nazwą laudanum opium wywierało też znaczący wpływ na europejską literaturę i sztukę. Jednak od połowy XIX wieku opium zaczęło oznaczać nie sok, lecz jego substancję czynną, alkaloid o nazwie morfina. Sto lat później z morfiny otrzymano pochodną – heroinę. Te zmiany wpłynęły na naturę uzależnienia, przekształciły postrzeganie opium przez opinię publiczną oraz stworzyły najsilniejsze organizacje przestępcze, jakie widział świat.

Zażywanie i nadużywanie tego specyfiku w istotny sposób wpłynęło na wydarzenia spoza świata medycznego, a wydarzenia pozamedyczne w równie istotny sposób kształtowały zażywanie i nadużywanie opium. Do dziś mak jest znaczącym graczem na arenie międzynarodowej, utrzymuje przy władzy albo obala rządy, wznieca konflikty, inicjuje wojny.

Ta niezwykła książka prezentuje historię najbardziej fascynującego z narkotyków, od pierwszych dowodów uprawy maku przez mężczyznę z epoki kamiennej po dzisiejszy handel opium w Afganistanie.

 

 

źródło: Wydawnictwo RM

10.Saul FriedländerSaul Friedländer – „Dokąd prowadzi pamięć. Moje życie” (Wydawnictwo Literackie)

Saul Friedländer, wybitny historyk, zdobywca Nagrody Pulitzera, w książce Dokąd prowadzi pamięć. Moje życie powraca do swych korzeni i opisuje proces poszukiwania tożsamości, intelektualnego dojrzewania i krystalizacji poglądów. Bada, jak stał się „człowiekiem o wielu domach i językach, który jest równocześnie wszędzie żydowskim outsiderem”.

Friedländer doświadczył utraty pamięci, co uzmysłowiło mu, jak bardzo jest ona ulotna i zwodnicza. Dlatego warto ją ćwiczyć, przypominając sobie brzmienie i znaczenie słów, nazywając rzeczy i uczucia. Na kartach tych niezwykłych wspomnień przewijają się miejsca, ludzie, refleksje, a także powracające obrazy z okresu Holokaustu. Friedländer potrafi we wzruszający sposób tchnąć życie w opisywane historie. Bystry obserwator rzeczywistości nikogo nie oszczędza, także samego siebie, dociekając, w jaki sposób łączyły się w jego życiu różne elementy: utrata rodziców, nawrócenie na katolicyzm i żydowskie korzenie, kształtując takiego człowieka, jakim jest dzisiaj. Ta książka to także ostre spojrzenie na historię Izraela, a zwłaszcza powojenną politykę wobec świata arabskiego i Palestyńczyków. Autor w niezwykle inspirujący i świeży sposób wyjaśnia zaszłości historyczne, odważnie wytyka politykom błędy, wskazuje powody narastającego nacjonalizmu, zawsze broniąc racji ludzkiej, a nie ideologicznej.

Lektura wspomnień Friedländera to niezwykłe doświadczenie: obcowanie z tekstem, który przepełniają uczucia, ale osadzonym na mocnej podstawie intelektualnej, z opowieścią równie wrażliwą, jak wnikliwą. Doskonała pozycja dla fanów biografii, książek historycznych i socjologicznych.

 

 

źródło: Wydawnictwo Literackie

11.Gin PhillipsGin Phillips – „Dzikie królestwo” (Wydawnictwo Zysk i S-ka)

Międzynarodowy bestseller

Najlepszy thriller lata wg „Guardiana”

Thriller miesiąca wg „Observera”

Co jesteś w stanie zrobić, by ochronić najbliższych?

Elektryzujący i porywający thriller o nierozerwalnej więzi łączącej rodzica z dzieckiem. Ogród zoologiczny jest prawie pusty, gdy Joan i jej czteroletni syn cieszą się ostatnimi chwilami zabawy. Są szczęśliwi, bo był to niemal doskonały dzień. Jednak to, co Joan zauważa, spiesząc z synem do wyjścia na kilka minut przed zamknięciem, sprawia, że pędem wraca w głąb ogrodu, niosąc dziecko na rękach. Nagle matka i syn zostają uwięzieni w zoo jak zwierzęta. Tylko doskonała znajomość tego terenu, z którym wiążą ją szczęśliwe wspomnienia wczesnego macierzyństwa – ukrytych przejść i remontowanych wybiegów, najlepszych miejsc na karuzeli i przeładowanych dystrybutorów z przekąskami i napojami – pozwala im unikać niebezpieczeństwa.
„Dzikie królestwo” to mistrzowski dreszczowiec i analiza macierzyństwa – zarówno jego czułych stron, jak i nieposkromionej siły – stawiający pytanie o granicę pomiędzy instynktowną wolą przetrwania a obowiązkiem chronienia innych ludzi. Ekranizacja książki w przygotowaniu. W roli głównej , znana Margot Robbie między innymi z Wilka z Wall Street i Legionu samobójców.

 

„Mistrzowsko skonstruowany thriller. Mądry i porywający”. – „The New York Times”

 

 

źródło: Wydawnictwo Zysk i S-ka

12a.Małgorzata Gutowska-AdamczykMałgorzata Gutowska-Adamczyk – „Cukiernia Pod Amorem. Ciastko z wróżbą” (Wydawnictwo Prószyński i S-ka)

Pierwsza część drugiej serii „Cukierni Pod Amorem”.

Sierpień 2016 roku. Trwają Dni Gutowa. W konkursie na Ciastko Roku bierze udział cukiernia Pod Amorem. Tym razem projektodawcą i autorem receptury jest Zbyszek, syn Waldemara Hrycia. Mimo wahań ze strony ojca to właśnie jego pomysłowe ciastko z wróżbą ma być wystawione do konkursu. Waldemar i Helena martwią się nie tylko o debiut zawodowy Zbyszka, lecz także o jego nowy związek z nieznaną dziewczyną. Złymi przeczuciami napawa ich również zapowiedziana wizyta prawniczki z Nowego Jorku – Moniki Grochowskiej-Adams, zatrudnionej przez spadkobierców przedwojennych właścicieli cukierni. Podczas obchodów Monika Grochowska-Adams nieoczekiwanie spotyka dawną przyjaciółkę, Tessę Steinmeyer. Obie panie, dziś już pod siedemdziesiątkę, to kobiety sukcesu, wracają jednak tu, gdzie upłynęło ich dzieciństwo. To spotkanie nie jest przypadkowe. Tessa, poważnie chora, przyjeżdża do Gutowa, aby załatwić niedokończone przed laty sprawy…

 

 

źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

13.Izabella_Fraczyk_Tom2Izabella Frączyk – „Spalone mosty” (Wydawnictwo Prószyński i S-ka)

Kiedy wszystko zaczyna się układać, to nieomylny znak, że los już coś dla nas szykuje. Życie na wsi dalekie jest od sielanki, a starych problemów nie da się zostawić za nowymi drzwiami. Czy Magda do końca wiedziała, na co się decyduje? Czy nie zabraknie jej siły?

Izabella Frączyk w kontynuacji niezwykłej historii o realizacji marzeń i osiąganiu celów, potrzebie zmian i spełnianiu oczekiwań innych ludzi.

 

 

źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

14.Madeleine ThienMadeleine Thien – „Nie mówcie, że nie mamy niczego” (Wydawnictwo Literackie)

Przejmująca saga o chińskich rodzinach złamanych przez historię – od rewolucji kulturalnej po czasy współczesne. Zaprzepaszczone talenty, uczucia wystawione na największą próbę i rozbrzmiewające na każdej stronie sonaty Bacha. Talent, który zachwycił samą Alice Munro. Powieść Madeleine Thien Nie mówcie, że nie mamy niczego w przekładzie Łukasza Małeckiego.

W tej powieści Madeleine Thien zabiera czytelnika do Chin ukazanych z punktu widzenia dwóch utalentowanych muzycznie rodzin i dwóch nierozerwalnie splecionych pokoleń – ludzi, którzy przetrwali rewolucję kulturalną Mao Zedonga oraz ich dzieci, które w 1989 roku protestowały na placu Tiananmen, tworząc jeden z najważniejszych ruchów politycznych ubiegłego wieku. Posługując się wyrazistym, subtelnym i dowcipnym stylem, w narracji pełnej moralnej złożoności Thien zdołała stworzyć postaci, które ożywają na kartach powieści, jednocześnie twarde i uparte, marzycielskie i kruche, mądre i lekkomyślne.

Opowieść rozpoczyna się w Vancouver w roku 1990, kiedy dziesięcioletnia Marie i jej matka przyjmują pod swój dach gościa – młodą kobietę imieniem Ai-ming, która uciekła z Chin po masakrze na placu Tiananmen. Zaprzyjaźniwszy się z Marie, Ai-ming wtajemnicza ją stopniowo w losy swoich bliskich, od zatłoczonych herbaciarni dawnych dni, gdy Mao Zedong dochodził do władzy, przez Szanghajskie Konserwatorium Muzyczne lat sześćdziesiątych aż po demonstracje roku osiemdziesiątego dziewiątego.
Wspaniała i przejmująca proza Thien pozwala zatracić się w dramatycznych losach trojga muzyków zmagających się z codziennością tamtych czasów: nieśmiałego, choć genialnego kompozytora Wróbla, utalentowanej skrzypaczki Zhuli i ambitnego pianisty Kaia. Ta trójka stara się pozostać wierna sobie nawzajem i muzyce, która ich definiuje, lecz niepowstrzymana fala rewolucji kulturalnej zmusza bohaterów powieści do zredefiniowania własnego życia i więzi z ukochanymi, co często niesie za sobą niespodziewane, dalekosiężne konsekwencje.

Nie mówcie, że nie mamy niczego to porywająca wizja potęgi i traumy rewolucji politycznej, a zarazem wyjątkowa opowieść o dwóch żywotnych rodzinach, pochwyconych przez rwący nurt historii. Jej lektura budzi pytania zarówno osobiste, jak i uniwersalne: czy da się formułować myśli, kochać, przekazywać dalej swoją przeszłość i tworzyć sztukę, będąc zmuszonym do ukrywania własnego ja?

 

 

źródło: Wydawnictwo Literackie

Niki i Tesla-labolatorium pod napieciem_OKL_V4.indd„Science Bob” Pflugfelder i Steve Hockensmith – „Pojedynek tajnych agentów” (Wydawnictwo RM)

Po schwytaniu gangu porywaczy i pokonaniu armii robotów jedenastoletnie rodzeństwo – Niki i Tesla Holt – marzą o krótkim wypoczynku. Czeka ich jednak trzecia zagadka. Okazuje się bowiem, że w domu ich ukochanego (i nieco szalonego) wujka Newta pojawił się szpieg! Kto wie, może chce wykraść rodzinne tajemnice?! Czy jest nim nowy asystent pracujący w laboratorium? Tępiciel insektów? Sprzątaczka? A może ktoś zupełnie nieoczekiwany?

Na to pytanie znajdziecie odpowiedź w III tomie serii NIKI I TESLA pt. ,,Pojedynek tajnych agentów”, w którym sympatyczne rodzeństwo będzie musiało niesamowite gadżety, od maszyn kodujących i proszku do badania odcisków palców po kamery szpiegowskie i alarmy przeciwwłamaniowe. Co najważniejsze, instrukcje dotyczące ich budowy dołączono do książki, więc także Czytelnik będzie mógł je skonstruować!

 

 

źródło: Wydawnictwo RM

16.Monika_MorozowskaMonika Mrozowska – „Ekonomiczna Ekologiczna Kuchnia” (Wydawnictwo Zwierciadło)

Certyfikowana żywność ekologiczna jest droga, a na pewno droższa od tej, która takich oznaczeń nie posiada, dlatego kupowanie jej może wydawać się zbytkiem lub nawet oznaką snobizmu. Czy można zatem jeść ekologicznie, a jednocześnie ekonomicznie? Monika Mrozowska w swojej najnowszej książce „Ekonomiczna Ekologiczna Kuchnia” udowadnia, że można i zachęca do kupowania lokalnych produktów, z których można wyczarować cuda za rozsądną cenę!

„Na zdrowiu nie oszczędzamy” takie hasło w kontekście prawidłowego odżywiania pojawia się często. Dlatego zdrowa, ekologiczna kuchnia kojarzy się z artykułami z wyższej półki. Zakup żywności w specjalnych sklepach ekologicznych może być postrzegany jako luksus, na który nie wszyscy mogą sobie pozwolić. Jeżeli jednak zdecydujemy się nie tylko na incydentalne, ale na regularne spożywanie ekologicznych dań, powinniśmy rozważyć zakupy w przydomowych sklepach i korzystać z niecertyfikowanych produktów. Przecież w zdrowym odżywianiu przede wszystkim chodzi o regularność, dlatego w dłuższej perspektywie bardziej nam się to opłaca.

Jaki sposób na zdrowe odżywianie ma Monika Mrozowska?

1. Kupujmy to, co jest świeże, nie róbmy zapasów.

2. Korzystajmy z warzyw i owoców, które w danym sezonie i miejscu są dostępne od ręki.

Dzięki temu będziemy mieć pewność, że produkty nie zawierają szkodliwych konserwantów, jak to ma często miejsce w przypadku produktów przywożonych z drugiego końca świata. Przepisy opracowane przez Monikę Mrozowską w książce „Ekonomiczna Ekologiczna Kuchnia” bazują na prostych składnikach, dostępnych w pobliskim sklepie, a nie w specjalistycznych sklepach ze zdrową żywnością.

Jeśli po przygotowaniu posiłku zostały niespożytkowane resztki, a przecież jedzenie nie powinno się marnować, skorzystaj z podpowiedzi Moniki Mrozowskiej. Dzięki jej przepisom, dowiesz się jak z produktów ogólnodostępnych oraz resztek, które pozostały w lodówce przygotować pyszne dania. W książce znalazła się również lista niedrogich nieprzetworzonych produktów wysokiej jakości, łącznie z orientacyjnymi cenami za 1 kg lub 1 litr, które później posłużyły autorce do przygotowania 65 przepisów. Od dziś zdrowa, smaczna i ekonomiczna kuchnia stoi przed wami otworem!

 

 

źródło: Wydawnictwo Zwierciadło

Reklamy

Książki / Ebook / Audiobook cz.11/2017

21. Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie odbędą się w dniach 26 – 29 października 2017 roku. Od trzech lat Targi odbywają się w EXPO Kraków. I najbliższe dwa wpisy będą poświęcone książką, autorom i wydawcom, którzy mocno liczą na Waszą obecność podczas Targów. Wyselekcjonowałem kilka pozycji wydawniczych, na które warto zwrócić uwagę z różnych obszarów literatury. Naturalnie każdy z Was ma swoje ulubione wydawnictwa i trudno żebym wspominał o każdym. Proszę potraktować poniższe książki tylko jako zachętę do przybycia na Targi. A tym, którym nie uda się podpisać listy obecności, wspomniane niżej książki poszukać w swoich bibliotekach, księgarniach i wejść w ich posiadanie, bo są interesujące – według mojej skromnej osoby 🙂

01.Anna Brzezinska_Corki_WaweluAnna Brzezińska – „Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach” (Wydawnictwo Literackie)

Regina jest prostą chłopką, dla której Kraków to obietnica lepszego bytu i zarobku. Dziewczyna zostaje przyjęta na służbę do mistrza Bartłomieja, uznanego słodownika, który, jak szybko się okazuje, oczekuje od niej oddania i posłuszeństwa nie tylko w kuchni… Wkrótce na świat przychodzi „potworek” – Regina nie umie myśleć inaczej o swojej córce karlicy.  A jednak to właśnie Dosia trafia na królewski dwór. To jej oczami – postaci prawdziwej, która rzeczywiście przechadzała się po królewskich krużgankach, opiekunki, świadka wydarzeń, uczt, ślubów, spisków i gwałtów – podglądamy codzienne życie jagiellońskich królewien: Jadwigi, Izabeli, Zofii, Anny i Katarzyny.

Anna Brzezińska, ceniona pisarka i mediewistka, powraca z nową zaskakującą książką. Na przeszło ośmiuset stronach opisuje życie kobiet za czasów ostatnich Jagiellonów.
Jej bohaterkami są nie tyko uprzywilejowane – jak mogłoby się zdawać – córki króla Zygmunta I Starego z małżeństw z Barbarą Zápolyą i Boną Sforzą, ale także bękarcice, mieszczki, kobiety z plebsu przyjmowane do pracy jako sługi, a traktowane jak niewolnice.

źródło: Wydawnictwo Literackie

02.Jerzy_BralczykJerzy Bralczyk – „1000 Słów” (Wydawnictwo Prószyński i S-ka i Agora SA)

Po bestsellerowych „500 zdaniach” czas na „1000 słów”, a więc opus magnum najpopularniejszego językowego autorytetu Polaków.

W błyskotliwych, a jednocześnie odkrywczych i głębokich felietonach Jerzy Bralczyk przedstawia najbardziej niezwykłe, najwięcej znaczące i najważniejsze słowa, których używamy na co dzień i od święta. Tropi zmieniające się znaczenia wyrazów i zaskakujące powroty słów – wydawałoby się – skazanych na zapomnienie. Obok słów wielkich, które każą stawać na baczność, będą też słowa-perełki, które swoim brzmieniem, historią, znaczeniem, emocjonalnym tłem budzą zdumienie i radość z ich ponownego odkrycia.

Redaktorem książki jest Michał Ogórek, który tworzy niezwykłą strukturę „1000 słów” – książka ta dzięki niemu będzie czymś znacznie więcej niż zbiorem felietonów.
„Bralczykowe” opowieści o słowach w wersji Ogórka układają się w opowieść nie tylko o metamorfozach polszczyzny, ale również przemianach naszej obyczajowości, kultury, polityki. Książka na każdą półkę.

„Mądrej głowie dość dwie słowie” – mówi znane polskie powiedzenie. Jakie to dwa słowa wystarczą za wszystkie inne? „Profesor Bralczyk”. Za „profesorem Bralczykiem” kryją się wszystkie polskie słowa i dzięki nim rozumiemy je wszystkie. Czy można wyobrazić sobie dwa słowa o większym w języku zastosowaniu?
Michał Ogórek

źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

03.Jaroslaw_SawicJarosław Sawic – „Budka Suflera – Memu miastu na do widzenia. Muzyka – miasto – ludzie” (Wydawnictwo Prószyński i S-ka)

„Budka Suflera – Memu miastu na do widzenia. Muzyka – miasto – ludzie” to pierwsza w historii biografia zespołu. Merytoryczna, dynamiczna, przepełniona anegdotami i tętniąca autentyzmem opowieść o zespole, który zawładnął sercami Polaków.

Inspiracją dla książki był pożegnalny koncert Budki Suflera w Lublinie 18 września 2014 r. Setlista koncertu stworzyła historię Budki w pigułce. Stała się ona również osią książki i pretekstem do szerszej opowieści o zespole i prywatnym, pełnym przygód życiu jego członków.

Muzyka – to rozdziały, w których jest miejsce nie tylko na analizę konkretnych utworów, ale też na opowieści o wszystkim, co je otaczało: genezie, tekstach, historii płyt, z których pochodzą, ówczesnych trasach koncertowych itd. Jest to próba ukazania fenomenu zespołu, który istniał na scenie przez 45 lat.

Miasto – to fragmenty, które pokazują, że zespół, który osiągnął wielki ogólnopolski sukces, nigdy nie oderwał się od swojej małej ojczyzny, że współtworzył klimat kulturalny Lublina w ostatnim półwieczu.

Ludzie – sfera, w której znajdują się historie dwudziestu najwybitniejszych osób w dziejach zespołu. Intymne portrety żywych ludzi, ukazujące karierę artystyczną bohaterów również z okresów przed-, obok- i po-budkowych, a także ich pasje i życie pozamuzyczne.

źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

DrukowaniePaweł Sołtys – „Mikrotyki” (Wydawnictwo Czarne)

W pewnym mieście po prawej stronie rzeki wciąż stoi bar Stokrotka, w którym profesor Kruk opowiada, jak nokautować tomem Iwaszkiewicza. Anka, uczennica szkoły fryzjerskiej, wciąż żartuje, starając się nie myśleć o swej twarzy. Nieopodal niedbale oparty o huśtawkę stoi wielki jak hala Marian, co bije swoje kobiety, ma nóż i kij bejsbolowy w bagażniku i wszyscy wiedzą, że lepiej go omijać. W tym mieście wciąż grają Modern Talking, Limahl, Shakin Stevens, Lionel Richie i cała reszta, a chłopaki ćmią sobieki.

Opowiadania Pawła Sołtysa Mikrotyki są raczej krótsze niż dłuższe, w większości realistyczne, sensacji w nich niewiele, trupów kilka, scen erotycznych nie ma prawie wcale. Są jak piosenki z naszej młodości – nie można ich zapomnieć.

źródło: Wydawnictwo Czarne

05.Katarzyna PuzynskaKatarzyna Puzyńska – „Czarne narcyzy” (Wydawnictwo Prószyński i S-ka)

Brodnica przygotowuje się do obchodów lipcowego Święta Policji. Daniel Podgórski nie ma jednak powodów do radości. Niektórym ludziom bardzo zależy, żeby jak najszybciej zapomniał o zamkniętej już sprawie śmierci trójki bezdomnych. Przy każdym z ciał z jakiegoś powodu pozostawiono niewielkie wahadełko. Pewna dziennikarka sugeruje policjantowi, żeby szukał odpowiedzi w opuszczonym domu ukrytym w leśnej gęstwinie. Miejscowi wierzą, że to miejsce nawiedzane przez diabła. Kobieta wkrótce znika bez śladu, a Podgórski wraz z byłą komisarz Kopp odnajduje kolejne ciało. Co ma z tym wspólnego niepokojąca wiadomość, którą Weronika Nowakowska otrzymuje od nieznanego nadawcy? Dlaczego drobny złodziejaszek ginie tego samego dnia, kiedy wychodzi z więzienia? I jakie znaczenie dla sprawy mają czarne narcyzy? „Czarne narcyzy” to ósmy tom sagi kryminalnej o policjantach z Lipowa. Opowieści o Lipowie łączą w sobie elementy klasycznego kryminału i powieści obyczajowej z rozbudowanym wątkiem psychologicznym. Porównywane są do książek Agathy Christie i powieści szwedzkiej królowej gatunku, Camilli Läckberg. Prawa do publikacji serii sprzedane zostały do ponad dwudziestu krajów.

źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

06.Julian FellowesJulian Fellowes – „Snoby” (Wydawnictwo Marginesy)

Ojciec Edith to odnoszący umiarkowane sukcesy księgowy, jej ambitna matka cierpliwie wspina się po drabinie społecznej. Traf chce, że podczas wizyty u rodziców dziewczyna spotyka hrabiego Charlesa Broughtona, który – zgodnie z tym, co piszą plotkarskie magazyny – jest jednym z najciekawszych młodych arystokratów.

Kiedy się jej oświadcza, ta zgadza się za niego wyjść. Ale czy chodzi o miłość, czy o pozycję i całą resztę? I czy matka Charlesa, przebiegła lady Uckfield, ma rację, sądząc, że ​​Edith bardziej interesuje się tytułem hrabiny, niż byciem dobrą żoną jej syna? Gdy w posiadłości zjawia się ekipa telewizyjna, a wraz z nią obłędnie przystojny aktor, najgorsze lęki lady Uckfield wydają się w pełni uzasadnione.

źródło: Wydawnictwo Marginesy

07.Paul Theroux _glebokie_poludniePaul Theroux – „Głębokie Południe” (Wydawnictwo Czarne)

Głębokie Południe Paula Theroux to świat, w którym „historia żyje i ma się dobrze” – stosunki między czarnymi a białymi są wciąż napięte, pełne wzajemnych żalów i poczucia krzywdy: wielu zresztą wciąż pamięta czasy segregacji rasowej, a niektórzy twierdzą, że wcale się nie skończyły. Sercem wspólnoty jest tu lokalny kościół, ulubioną niedzielną rozrywką jarmark z bronią, którego uczestnicy zachowują się tak, jakby wojna secesyjna zakończyła się wczoraj. A wokół ciągną się pola bawełny, powoli wypieranej przez inne uprawy.

Lecz choć Południe regularnie nawiedzają huragany, choć jest biedne, zacofane i popada w ruinę, równocześnie fascynuje muzyką, kuchnią, pogodą ducha i humorem. Theroux oburza się i pała gniewem, patrząc na nędzę i nierówności, ale podziwia wytrwałość i odwagę działaczy społecznych i zwykłych ludzi doświadczonych przez los.

Jego opowieść ma też bohaterów drugoplanowych, znanych i mniej znanych kronikarzy Południa: Williama Faulknera, Mary Ward Brown, Marka Twaina, Carson McCullers, Tennessee Williamsa, którzy tak jak on próbowali zrozumieć i opisać fenomen tego świata.

źródło: Wydawnictwo Czarne

08.Philip_RothPhilip Roth – „Kiedy była porządną dziewczyną” (Wydawnictwo Literackie)

Lata czterdzieste dwudziestego wieku, małe miasteczko na Środkowym Zachodzie. Lucy Nelson ma za sobą trudne dzieciństwo. W walce z uzależnieniem alkoholowym ojca, który ostatecznie trafił do więzienia, poniosła sromotną porażkę. Pomimo tego wciąż próbuje zmieniać mężczyzn wokół siebie, nawet jeśli może to doprowadzić do jej zguby.
Jednym z kolejnych „pacjentów” Lucy staje się mąż, Roy – człowiek niedojrzały i nieodpowiedzialny, życiowy nieudacznik. Czy Lucy wygra w tej nierównej walce?
Kiedy była porządną dziewczyną (jedyna w karierze amerykańskiego pisarza książka z żeńską główną bohaterką) to fascynujące i przerażające zarazem studium małżeństwa, w którym dopatrywano się – co nie rzadkie u Rotha – wątków autobiograficznych. Autor Kompleksu Portnoya tym razem wyszydza prowincjonalną amerykańską pobożność i chorobliwy wręcz przymus czynienia dobra.

źródło: Wydawnictwo Literackie

09.Marcin_RotkiewiczMarcin Rotkiewicz – „W królestwie Monszatana” (Wydawnictwo Czarne)

„Genetyczne mutanty”, „niezniszczalne superchwasty”, „rakotwórcze pestycydy”, „szczepionki wywołujące autyzm”, „uzależniający gluten”. Podobne nagłówki od lat straszą nas z pierwszych stron gazet. Gdzie leży prawda? Czy genetycznie zmodyfikowane rośliny, szczepionki i gluten faktycznie są takie straszne, jak je malują ekoaktywiści, politycy i celebryci? I czy firmy zajmujące się produkcją GMO – z niesławnym Monsanto na czele – naprawdę zagrażają współczesnemu rolnictwu?

Dziennikarz naukowy Marcin Rotkiewicz, niczym w średniowiecznym bestiariuszu, zbiera sumę współczesnych strachów związanych z rozwojem nauki.
Nie banalizując potencjalnych zagrożeń, klarownie i wciągająco wyjaśnia, kto posługuje się rzetelnymi argumentami, a kto zarabia na rozsiewaniu paniki.

To książka dla tych, którzy chcą wiedzieć, jak powstają pseudonaukowe teorie i czy naprawdę jest się czego bać.

źródło: Wydawnictwo Czarne

10.Suzanne BarbezatSuzanne Barbezat – „Frida Kahlo prywatnie” (Wydawnictwo Marginesy)

Jak żyła Frida Kahlo? Czym się otaczała? Jakie miejsca kochała? Które najbardziej ją inspirowały? Czym był dla niej Niebieski dom?

W tym domu, obecnie jednym z najpopularniejszych muzeów w stolicy Meksyku, artystka przyszła na świat, dorastała, przez wiele lat mieszkała z Diegiem Riverą, a w końcu umarła. W tym domu też kilkakrotnie wracała do zdrowia: najpierw w 1918 roku, gdy zachorowała na polio, a potem w wieku osiemnastu lat po wypadku, z którego ledwo uszła z życiem. Przez prawie dwa lata była przykuta do łóżka, leżąc w gipsie i aparatach ortopedycznych. To właśnie wtedy zaczęła malować: chciała zabić nudę.

Po ślubie z Riverą Frida mieszkała w różnych miejscach w Meksyku, a także za granicą, gdy wyjechała na krótko do Stanów Zjednoczonych. Ostatecznie wróciła jednak tam, gdzie się urodziła.

Ta bogato ilustrowana książka zawiera obrazy Fridy oraz archiwalne ilustracje i zdjęcia rodzinne, przedmioty i artefakty, które kolekcjonowała, a także fotografie miejsc, gdzie przebywała. Przybliży to czytelnikowi regiony kształtujące artystkę oraz dobrze znane jej domy i krajobrazy, z których czerpała inspiracje.

Frida Kahlo prywatnie opowiada o tym, jak kultura meksykańska, tamtejsze zwyczaje i krajobrazy wpływały na życie i twórczość tej niezwykłej malarki. Autorka analizuje obrazy, zdjęcia archiwalne, fotografie rodzinne, przedmioty, które Frida zbierała, ukochane miejsca. To opowieść o kobiecie niezależnej, artystce, która wyprzedzała swój czas i rozsławiła sztukę meksykańską.

źródło: Wydawnictwo Marginesy

DrukowanieSebastian Frąckiewicz – „ten łokieć źle się zgina. Rozmowa o ilustracji” (Wydawnictwo Czarne)

Co łączy projekty postaci do gry Wiedźmin, koszulkę Slayera, przewodnik po Szczecinie dla dzieci i Księgę dżungli? Za każdym projektem stoi człowiek – ilustrator.

Polska ilustracja od lat 60. jest światowym fenomenem – ceniona, dostrzegana i nagradzana, ale zawieszona między światem sztuk wizualnych, projektowaniem graficznym a literaturą nieczęsto staje się tematem książek innych niż naukowe. W jakiej kondycji jest polska ilustracja dziś? Co inspiruje twórców? Czym się zajmują poza pracą? I jak szeroko rozumiana ilustracja radzi sobie na wolnym rynku, nie tylko w przypadku projektów artystycznych, ale także działań usługowych i komercyjnych?

Sebastian Frąckiewicz rozmawia z jedenastoma przedstawicielami tej profesji – zarówno bardzo młodymi twórcami, jak i klasykami, na których pracach się wychowaliśmy.
Każdy z rozmówców trochę inaczej traktuje swój zawód, inaczej też rozumie rolę ilustracji, a niektórzy nawet nie lubią używać tego pojęcia.

To książka o inspirujących, barwnych ludziach, dla których obraz jest pierwszym językiem.

O pracy ilustratora opowiadają: Jan Bajtlik, Katarzyna Bogucka, Bohdan Butenko, Iwona Chmielewska, Emilia Dziubak, Bartłomiej Gaweł, Anna Halarewicz, Jan Kallwejt, Piotr Socha, Rafał Wechterowicz i Józef Wilkoń.

źródło: Wydawnictwo Czarne

12.Izabella_Fraczyk_KoncertIzabella Frączyk – „Koncert cudzych życzeń” (Wydawnictwo Prószyński i S-ka)

Czasem trzeba porzucić wszystko, żeby odnaleźć drogę do własnego świata.

Sprawdzone przyjaciółki, dobrze płatna praca i kochający facet – czy może być coś ważniejszego? Magda była zadowolona ze swego życia… do czasu gdy w drzwiach jej mieszkania stanęła teściowa z walizkami. A to dopiero początek nieoczekiwanych zmian w jej życiu… W spadku po babci otrzymuje stadninę koni w Pieńkach, która okazuje się podupadającą i zadłużoną ruiną. Ale może to właśnie ten moment, gdy los daje szansę, by zacząć wszystko od nowa?

źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

13.Orhan Pamuk_RudowlosaOrhana Pamuka – „Rudowłosa” (Wydawnictwo Literackie)

W małej miejscowości pod Stambułem pewien licealista doświadcza wstrząsającej miłości i popełnia wielką zbrodnię… Nowa powieść noblisty, piękna i porażająca, a w niej pytanie: co wyznacza nasz los – pierwsze miłosne spełnienie czy siła historii i legend?

W połowie lat osiemdziesiątych XX wieku mistrz Mahmut, studniarz i jego pomocnik, „panicz” Cem, przekopują mozolnie metr po metrze jałową działkę, próżno szukając wody. W wolnych chwilach opowiadają sobie historie, pokazujące, jak różnie patrzą na świat. Jedną z nich jest opowieść o ojcobójstwie Edypa. Mimo iż tak odmienni – stary kawaler w sile wieku i młody chłopak – nawiązują więź, która przypomina relację między ojcem a synem. Wszystko zmienia się za sprawą rudowłosej piękności, aktorki wędrownego teatru. Najdziksze sny nastolatka stają się jawą, by natychmiast dać pole najgorszemu z koszmarów – wskutek nieuwagi Cema przy budowie studni dochodzi do tragicznego wypadku. Przerażony chłopiec ucieka do Stambułu, gdzie dopiero po wielu latach dowie się, czy naprawdę był winien śmierci mistrza i kim była rudowłosa uwodzicielka.

W tej kameralnej historii, która łączy porażającą powieść rodzinną i płomienny romans, noblista sięga po motyw z antycznej tragedii, by opowiedzieć wstrząsający i zaskakujący dramat współczesny, skonfrontować Wschód i Zachód i odmalować sugestywny portret targanej skrajnościami Turcji. Kolejny popis prozatorski i wyraz geniuszu noblisty.

źródło: Wydawnictwo Literackie

14.Cezary_LazarkiewiczCezary Łazarewicz – „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka” (Wydawnictwo Czarne)

„Ludzie o miedzianym czole, utożsamiający milicję z władzą, postanowili poświęcić prawdę dla swoich doraźnych korzyści, skompromitować wymiar sprawiedliwości w Polsce cynicznymi manipulacjami, które będą kiedyś książkowym przykładem niesprawiedliwości” – to słowa matki Grzegorza Przemyka, świeżo upieczonego maturzysty, który w maju 1983 roku został śmiertelnie pobity przez milicję. W czasie śledztwa i rozprawy władze PRL za wszelką ceną starały się odwrócić uwagę od milicjantów, próbując przerzucić odpowiedzialność na sanitariuszy i lekarzy.

Cezary Łazarewicz szczegółowo opisuje historię Grzegorza Przemyka – od zatrzymania na placu Zamkowym po wydarzenia, które nastąpiły później. Pokazuje cynizm władz komunistycznych, zacierających ślady zbrodni, a także bezsilność władz III RP, którym nie udało się znaleźć i ukarać winnych. W opowieść o Przemyku autor wplata historie jego rodziców – poetki Barbary Sadowskiej i ojca Leopolda, przyjaciół, świadków jego pobicia czy sanitariuszy, niesłusznie oskarżanych o zabójstwo. Jednocześnie odkrywa kulisy działań władz i wpływ, jaki na tuszowanie sprawy wywarli między innymi Wojciech Jaruzelski, Czesław Kiszczak czy Jerzy Urban.

To jedna z najgłośniejszych zbrodni lat osiemdziesiątych w PRL. W pogrzebie Przemyka wzięło udział kilkadziesiąt tysięcy ludzi, którzy z podniesionymi w znaku wiktorii dłońmi, w całkowitym milczeniu odprowadzali trumnę na Powązki. To również zbrodnia, która nie doczekała się sprawiedliwego wyroku.

źródło: Wydawnictwo Czarne

15.Agnieszka Lis_KaruzelaAgnieszka Lis – „Karuzela” (Wydawnictwo Czwarta Strona)

Że cię nie opuszczę aż do śmierci…

Renata żyje w nieustannym biegu. Trudno jej znaleźć choćby krótką chwilę tylko dla siebie. Cały dom jest na jej głowie, co przy trójce małych dzieci i ciągle nieobecnym mężu nie jest łatwe. Poza tym, od pewnego czasu kobieta boryka się z różnymi dolegliwościami. Najlżejszy dotyk sprawia, że na jej ciele pojawiają się sińce. Diagnoza lekarska jest jednoznaczna – Renata choruje na białaczkę. Ta wiadomość zupełnie przewraca do góry nogami życie jej i oraz całej rodziny.

„Karuzela” to niezwykła opowieść o walce z okrutną chorobą. Pełna ciepła i subtelnego humoru. To nie tylko historia Renaty, ale także całej jej rodziny, która w obliczu tragedii jednoczy się na nowo. Są bowiem sytuacje, w których człowiek nie może być sam. Zwłaszcza, gdy każda chwila jest walką o powrót do normalności, o jeszcze jeden mały krok.

źródło: Wydawnictwo Czwarta Strona

16.Anna_PowierzaAnna Powierza – „Jak schudnąć, gdy dieta nie działa” (Wydawnictwo Pascal)

Chorujesz na insulinoopornośći nie możesz schudnąć?

Twoja chora tarczyca nie pozwala Ci zrzucić zbędnych kilogramów?

Jeśli przeczytasz tę książkę, schudniesz!

Nie będzie łatwo. Twój organizm jako pierwszy stanie z tobą do walki. Twoi bliscy będą robić wszystko, byś przegrała. Nie dlatego, że cię nie kochają, wręcz odwrotnie, będą to robić z miłości.

Ale dasz radę. Wiesz dlaczego…? Bo tak naprawdę, to bardzo proste.

Anna Powierza, znana aktorka serialowa i filmowa dzieli się swoim doświadczeniami w walce ze zbędnymi kilogramami. Po urodzeniu córeczki ważyła 95 kilogramów. Mimo codziennych wysiłków, restrykcyjnej diety i godzin spędzanych na siłowni waga stała w miejscu. Dlaczego? Odpowiedzi udzielił jej pewien mądry lekarz…

Jak schudnąć, gdy dieta nie działa… to praktyczny i dowcipny poradnik, jak znaleźć sposób na pozbycie się nadwagi. Sprawdzone zasady, podpowiedzi dietetyczne, a przede wszystkim potężna dawka motywacji, by znaleźć odwagę do zmiany.

Wchodzisz w to?

źródło: Wydawnictwo Pascal

Bogdan Fabiański – wywiad 13.10.2017

01.30.08.2017 Bogdan Fabiański i Ja_Sierpien 2017

Bogdan Fabiański i Ja 🙂 Sierpień 2017 fot.AK

Bogdan Fabiański – Dziennikarz radiowy i telewizyjny, DeeJay, producent i wykładowca, specjalista d/s muzycznych. Autor listy TOP 40 Dance Chart najstarszej klubowej listy w Polsce. Ponadto jest autorem licznych programów radiowych i telewizyjnych, korespondent: Polish Daily News w Chicago, stacji radiowej 1080 AM w Chicago, Global Hot 100 Dance Traxx (Niemcy, Anglia), współpracownik pism muzycznych np. DJ Raport(PL). Bogdan Fabiański to również spiker, lektor oraz dziennikarz w programach I, II i III Polskiego Radia. Prowadził wiele audycji takich jak: „Studio Stereo Zaprasza”, „Piosenki na życzenie”, „Wieczór płytowy”, „Top 30 Dance Chart”, Studio Gama”, „Muzyka na 33 i 45 obrotów”, „Muzyka nocą”, „Studio Rytm”, „Wieczór i Noc DJ-ów”. W telewizji prowadził programy: Telewizyjną Listę Przebojów, Magazyny „Flesz” i „MIM”, V-JAY, etc. Na przełomie lat 70 i 80-tych prowadził w Rozgłośni Harcerskiej Listę Przebojów. Jako DeeJay występował w warszawskich klubach: Alfa, Stodoła, Hybrydy, Park, Orfeusz, Cyganeria, Olszynka, Nimfa, Stolica, Underground. W 1990 roku po raz pierwszy został zaproszony jako DeeJay i dziennikarz do USA i Kanady, gdzie do chwili obecnej gościnnie występuje w klubach w Miami, Chicago, Detroit, Nowym Jorku i Filadelfii oraz w Toronto, London i Vancouver. Zapraszany przez wielu znanych DJ-ów do wspólnych występów od Szwajcarii po Kanadę. W Polsce współpracuje z organizacjami DJ Promotion i Dee Jay Mix Clubem. Aktualnie jest dziennikarzem muzycznym współpracującym z Radiem Katowice, RdC – Radio Dla Ciebie oraz Radiem Poznań.

 

Arkadiusz Kałucki: Ostatnio jak rozmawialiśmy to doszliśmy do wspólnego wniosku, że dziś tj. w XXI w. należałoby redefiniować znaczenie pojęcia DJ. To proszę powiedz jak Ty to widzisz tu i teraz?

Bogdan Fabiański: Trzeba zastanowić się jakie znaczenie miały słowa Disc Jockey w tamtych latach i czy nie powinno się zmienić nazwy obecnego „prezentera muzyki”. Kiedyś ten termin oznaczał osobę grająca muzykę z płyt gramofonowych (winylowych). Dzisiaj ten termin odnosi się do tych którzy grają muzykę z różnych źródeł: płyty CD, cyfrowe pliki audio lub korzystają z laptopa i miksują muzykę tworząc nowe utwory lub płynne przejścia. Jeśli ktoś twierdzi, że jest DJ-em radiowym, to ta nazwa jest nieadekwatna, ponieważ playlistę ma przygotowaną przez inna osobę i tylko ją wypuszcza. Uważam, że w radiu jest tylko prezenterem muzyki. W przypadku grania z kontrolerów z których 2/3 pracy wykonuje program, nazwanie kogoś DJ-em jest trochę mylące. Moim zdaniem powinno się je redefiniować.

Arkadiusz Kałucki: Grasz w klubach w całej Polsce. Jakie najczęściej widzisz, słyszysz grzechy DJ-ów? Pozwolisz, że zgadnę i podpowiem: Mówienie do mikrofonu? Kłopoty z doborem nagrań?

Bogdan Fabiański: Często „modlę się” aby DJ już więcej nie odzywał się do tańczących w klubie. Dlaczego? Nie ma głosu mikrofonowego, nie potrafi wypowiedzieć nawet jednego zdania poprawnie w języku polskim, krzyczy do mikrofonu te same dwa, trzy lub cztery słowa, uważa się za bożyszcze tłumu i traci kontrolę nad tym o czym mówi i co chce przekazać. Slogany używane przez DJ-ów nie zmieniły się od lat: „Jak się bawicie”, „Jazdaaaa”, itp. To tylko najbardziej kulturalne przykłady. Wtedy chciałbym aby dobrze dobierał repertuar i już się nie odzywał. Cenię DJ-ów grających z płyt winylowych, bo wiem że oni wydają pieniądze na płyty. Tych od CD mniej, bo grają z CDR-ów, głównie z pirackich nagrań. Ale są też tacy, którzy inwestują w CD. Zresztą dzisiaj (szczególnie w naszym kraju) nikogo nie obchodzi z czego grają, skąd mają nagrania i… jak brzmi muzyka w klubie, barze, na evencie, weselu itp.

Arkadiusz Kałucki: Co z wiedzą u DJ’ów? Mają świadomość co grają? Dlaczego? Historię utworu? Jak to było, kiedy Ty zaczynałeś przygodę za konsoletą? Są podobieństwa? Bo powiedzmy szczerze, dziś kursy dla didżejów są tylko dodatkiem, uzupełnieniem do całości.

Bogdan Fabiański: Dzisiaj kursy dla DJ-ów potrafią być dobrze prowadzone, zarówno od strony technicznej jak i przekazywania muzycznej wiedzy. Ale takich szkoleń jest niewiele. Uważam, że każdy kto chce być dobrym DJ-em (a tym bardziej producentem) powinien posiadać wiedzę o historii muzyki rozrywkowej. Obserwuję na kursach dla DJ-ów, jak wielu lekceważy to zagadnienie. Potem wygadują takie „farmazony” przez mikrofon, że lepiej iść do baru aby tego nie słuchać. Jeden z kursantów powiedział do mnie, że on gra wesela, to wiedza mu niepotrzebna, bo dostaje playlistę od „państwa młodych” i jak potrzeba to i tak sobie ściągnie to nagranie. Wystarczy mu tytuł i kto śpiewa proponowaną piosenkę. Ale…aby być dobrym DJ-em na weselu, też potrzeba odbycia szkolenia w tym zakresie.

02.Bogdan Fabianski in the mix

Bogdan Fabiański fot.archiwum BF

Arkadiusz Kałucki: Jak to jest według Ciebie z „Kulturą bycia DJ’em”? Jaka jest jego kondycja? Co z szacunkiem dla naszej grupy i czy My siebie szanujemy?

Bogdan Fabiański: Z tym bywa różnie, gdy w grę wchodzą… pieniądze. Są grupy, które szanują się wzajemnie… ale też jest – jak w każdym zawodzie – zazdrość, podkładanie „świnki” po przez zaniżanie stawek… itd. Niestety jakość tego „zajęcia” spada.

Arkadiusz Kałucki: Kiedy ponad 25 lat temu zdałem egzaminy na DJ’a i rozpoczynałem pracę dziennikarza muzycznego etc. do dyspozycji były tylko dwa gramofony, mikser i mikrofon. Dziś DJ’e mają do dyspozycji tyle sprzętu z telefonami włącznie, że tylko brać i wybierać. Postęp technologiczny jest niesamowity, co jest bardzo dobre. Ta machina biznesowa i technologiczna stawia nas w zupełnie innym świetle i miejscu. Jakie Twoje zdanie?

Bogdan Fabiański: Dzisiaj DJ może sterować muzyką siedząc pod klubem w samochodzie. Audycję radiową można nagrać i wyprodukować w domu a następnie przesłać do radia. W USA wielu prezenterów radiowych (od lat) prowadzi audycje ze studia , które jest w jego domu. Technologia zawsze (codziennie) będzie zmieniać nasze życie i podejście do grania (odtwarzania) muzyki nie tylko w klubach (barach, eventach, weselach itp.), ale również i w radiu.

Arkadiusz Kałucki: Często bywasz po drugiej stronie oceanu. Pamiętam jak kiedyś przywiozłeś z USA bilety do klubu z wydrukowanym swoim imieniem i nazwiskiem, że tam będziesz grał dla klubowiczów. W Polsce nadal musimy się uczyć takich zachowań czy w ogóle nie ma z tym problemu? Media społecznościowe są takim „biletem i plakatem” w jednym?

Bogdan Fabiański: W dużych klubach prowadzona jest przedsprzedaż biletów na imprezy głównie weekendowe gdy przyjeżdża DJ np. z innego kraju. Tak było jak grałem w Vancouver, Nowym Jorku, Chicago, Miami, Toronto czy Honolulu. Było to dla mnie zaskoczeniem, ale też bardzo miłe.

03a.Bogdan Fabianski_bilety do Klubu

fot.AK

Arkadiusz Kałucki: Warto zostać DJ’em?

Bogdan Fabiański: Zawsze warto gdy inwestuje się w zajęcie które nie tylko przynosi pieniądze na życie ale i rozwija nas intelektualnie.

Arkadiusz Kałucki: Duże dzięki Fabian za spotkanie i rozmowę 🙂

Bogdan Fabiański: Dzięki Arecky 🙂

Dobra sytuacja na polskim rynku muzycznym

logotyp_ZPAV

Dobra sytuacja na polskim rynku muzycznym – podsumowanie I półrocza 2017 r.

Branża muzyczna podsumowała pierwsze półrocze 2017 roku. Wartość polskiego rynku muzycznego wzrosła w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego o ponad 5,1% osiągając poziom ponad 125,5 mln zł. Najwięcej – o ponad 71% – wzrosła sprzedaż płyt winylowych. Polski rynek muzyczny kolejny raz notuje bardzo dobre wyniki, osiągając w pierwszym półroczu bieżącego roku wzrost o ponad 5,1%. Łączna wartość sprzedaży fizycznej i cyfrowej po pierwszych sześciu miesiącach osiągnęła poziom 125 mln 500 tys. zł, czyli ponad 6 mln zł więcej niż w analogicznym okresie roku 2016. Wzrost ten spowodowany jest przede wszystkim systematycznie rosnącą sprzedażą cyfrową, która w pierwszych 6 miesiącach osiągnęła udział na poziomie ponad 35% oraz wartość ponad 44 mln zł – jest to wzrost w stosunku do analogicznego okresu o prawie 31,2%. Polski rynek fonograficzny to nadal przewaga sprzedaży fizycznej, której udział – pomimo spadku w analizowanym okresie o nieco ponad 5% – wyniósł prawie 65% z ponad 81 mln zł wartości.

więcej tu: https://wartoposluchac.wordpress.com/zpav-olis-fryderyki-and-more/

 

źródło: Zpav / QL CITY Music & Entertainment PR

Dominika Sojda wywiad 3.10.2017 r.

01.Dominika Sojda i Ja 1

Dominika Sojda i Ja fot.AK

Minął ponad rok od debiutu Dominiki Sojdy na profesjonalnej scenie muzycznej. Ma już w swojej biografii dwa singlowe utwory „Już wiem, że Ty” oraz „Neony”. Oba nagrania bardzo różne pod każdym względem. O początkach, o poszukiwaniu swojej tożsamości muzycznej, inspiracjach i teraźniejszości porozmawiałem z Dominiką przy okazji wywiadu radiowego dla POP Radia 92,8 FM i Radia Płońsk 93,6 FM 🙂

 

Arkadiusz Kałucki: Swoją drogę muzyczną zaczynałaś śpiewając w chórze. To jest praca zespołowa, kompromis, zgranie, współpraca. Dziś jesteś solistką. Czy to oznacza, że masz silną osobowość i praca w grupie jest dla Ciebie niewygodna? Sama chcesz za wszystko odpowiadać?

Dominika Sojda: Zaraz po przygodzie w chórze szkolnym zaczęłam dodawać swoje covery na youtube, więc moja muzyczna droga zaczęła się zmieniać i zmienia się do tej pory. jestem osobą, która lubi pracować sama, jak i w grupie. Teraz jestem solistką, ale muzycznie pracuję w grupie z Karolem serkiem i Pawłem Szcześniakiem, moimi producentami. Całe piosenki, teksty i melodie tworzymy wspólnie, ale dajemy sobie też wolność, jeśli ktoś z nas czuje, że chce zrobić coś sam. z tego doświadczenia wiem, że zarówno praca w grupie jak i samodzielna przy tworzeniu muzyki ma swoje plusy i minusy 🙂

Arkadiusz Kałucki: Zanim w 2016 r. zadebiutowałaś na polskiej scenie muzycznej, brałaś udział w Festiwalu Scyzoryki 2013 i Talencie Świętokrzyskim. Tam śpiewałaś covery anglojęzyczne. Twoje dwa singlowe utwory „Już wiem, że ty” i ten najnowszy „Neony” są po polsku. Skąd taka zmiana? Czy to zabieg celowy i czy już tak pozostanie?

Dominika Sojda: Nie odcinam się całkowicie od języka angielskiego. Uwielbiam utwory zagraniczne i dlatego na pewno stworzę też swoje anglojęzyczne teksty. Jeśli chodzi o moje debiutanckie single i pierwsze piosenki, chciałam śpiewać w naszym ojczystym języku. Jestem zdania, że brakuje nowoczesnej muzyki z naszymi polskimi tekstami, dlatego też idę w tą stronę. Tak czuję, tak robię i dzięki temu coraz lepiej czuję się w pisaniu polskich tekstów 🙂 Na mojej debiutanckiej płycie na pewno będą przeważać polskie teksty, nie zabraknie też odrobiny angielskiego.

03a.Domi - Neony 96 fot.Universal Music Polska

Dominika Sojda fot. Universal Music Polska

Arkadiusz Kałucki: Kto jest Twoim towarzyszem muzycznym w drodze na przysłowiowy „Top”? Z kim współpracujesz przy nagrywaniu debiutanckiej płyty?

Dominika Sojda: Współpracuję z moimi producentami Karolem Serkiem i Pawłem Szcześniakiem. Działamy razem od 2013 roku, odkąd wygrałam Festiwal Scyzoryki. Stworzyliśmy wspólnie mnóstwo piosenek. działamy tzw. ,,burzą mózgów”. Każdy z nas ma dużo pomysłów, wszystkimi się dzielimy i wybieramy najlepsze. Wspaniale pracuje mi się z chłopakami, nie ma między nami konfliktów i staramy się dochodzić do wspólnych wniosków. Kompromisowo patrzymy na wszystkie nasze idee. Bardzo dobrze czuję się w naszym teamie, mogę bez obaw wyrażać siebie, swoje myśli i emocje:)

Arkadiusz Kałucki: Sama piszesz teksty. Gdzie czerpiesz inspiracje?

Dominika Sojda: Właściwie sama nigdy nie wiem, co mnie zainspiruje. Piszę o własnych przeżyciach i odczuciach. Często odtwarzam w mojej głowie sytuacje, o których piszę. Zmieniam niektóre wątki i zabarwienia emocjonalne, ale teksty cały czas bazują na sytuacjach z mojego życia.

Arkadiusz Kałucki: Między dwoma singlowymi utworami „Już wiem, że ty” i „Neony” jest kolosalna różnica, zwłaszcza w brzmieniu. O ile pierwszy to pop z elementami retro, to ten najnowszy jest pop-danceową propozycją. To kolejny etap w poszukiwaniu swojej drogi muzycznej?

Dominika Sojda: Tak, dokładnie! Cały czas poszukuję swojego brzmienia muzycznego. Mam dopiero 20 lat i chcę poznać siebie jak najlepiej. Coraz więcej pracuję w studiu i coraz bardziej otwieram się na muzykę. Myślę, że minie jeszcze dużo czasu zanim skończę eksperymentować. Wszystko przede mną! Na pewno chcę pozostać w nowoczesnych klimatach, których słucham na co dzień 🙂

02a.Domi - Neony 443 fot Universal Music Polska

Dominika Sojda fot. Universal Music Polska

Arkadiusz Kałucki: Proszę powiedz o autorytetach muzycznych Dominiki Sojdy i krótko scharakteryzuj dlaczego taki wybór?

Dominika Sojda: Słucham przede wszystkim zagranicznej muzyki. Ciężko wymienić mi kilka autorytetów, bo jest ich naprawdę wiele. Na światowej i polskiej scenie muzycznej jest i było wielu artystów, którzy mocno wpłynęli na moje postrzeganie muzyki i ugruntowali we mnie emocjonalny odbiór muzyki. Uwielbiam, gdy piosenka wywołuje we mnie emocje! I nie muszą być one tylko pozytywne. Jako odbiorca chcę czuć, nieważne czy smutek, czy niepewność. Mogą być to nawet nieokreślone emocje. Ale trochę odbiegłam od tematu… moje inspiracje muzyczne to m.in. Amy Winehouse, Dua Lip, Camila Cabello i wiele innych.

Arkadiusz Kałucki: Na koniec zapytam o teledyski. Masz wpływ na scenariusze? Chcesz mieć ostateczną decyzję na końcowy efekt? Z kim współpracowałaś przy Neonach?

Dominika Sojda: Oczywiście, mam wpływ na scenariusze i na to, jak będzie wyglądał końcowy efekt 🙂 „Neony” zostały wyreżyserowane przez Annę Powierżę. Super nam się współpracowało! Razem obmyślałyśmy główny nastrój teledysku, lokalizacje i grę świateł. Sama wymyśliłam klimat i ogólny zarys historii, jaki chciałabym zobaczyć w teledysku do „neonów”, a Ania pomogła ubrać to w profesjonalnie napisany scenariusz. Gdy tylko usłyszała moje pomysły, od razu puściła wodze fantazji i wpadła na szereg wspaniałych idei. Nadajemy na tych samych falach!

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję za spotkanie i do zobaczenia przy premierze debiutanckiej płyty.

Dominika Sojda: Również dziękuję! Do zobaczenia!