Bovska – wywiad 25.10.2017 r.

01.Ja i Bovska 2017 Pazdziernik

Bovska i Ja fot.AK

Bovska 🙂 Dokładnie 31 marca 2017 odbyła się premiera drugiej płyty Bovskiej pt. „Pysk” 🙂 Przypomnę, że ubiegłoroczny krążek „Kaktus” dał Bovskiej nominację do nagrody Fryderyka 2017 w kategorii „Fonograficzny Debiut Roku” 🙂 Miałem ogromną przyjemność i zaszczyt móc porozmawiać z Magdą na temat jej albumu, pejzaży muzycznych jakie zawarła na płycie połączonych z abstrakcją i improwizacją artystyczną. Bo przy tym wszystkim oprawa graficzna krążka, wizerunek sceniczny czy teledysk współgrają ze sobą, że palce lizać 🙂 Tekstowo również jest ciekawie i wciągająco w nurt zdarzeń, które mogą spotkać każdego z nas 🙂 Doskonała płyta!!! Wywiad w POP Radiu 92,8 FM oraz Radiu Płońsk 93,6 FM już w Listopadzie 🙂 Tu krótka nasza rozmowa w telegraficznym skrócie 🙂

00-okladka-zrobiona-web1

Arkadiusz Kałucki: Twój album „Pysk”(premiera: 31.03.2017 r.) ukazał się niemal równo rok po debiutanckim krążku „Kaktus”. Skąd takie tempo? Bo tak się utarło, że przynajmniej dwa lata muszą minąć by na rynek muzyczny wyszła druga płyta artysty.

Bovska: No widzisz, nawet nie widziałam, że tak się utarło. Jak na debiutanta przystało, również w dziedzinie wydawniczej – bo obie swoje płyty wydałam sama – nie poruszałam się w schemacie. Może poza tym, że premiera płyty odbyła się w piątek, bo tak funkcjonuje rynek. Tempo narzuciłam sobie sama. Nie dałabym rady, gdyby nie współpraca z Janem Smoczyńskim. Jest on producentem albumu oraz współautorem muzyki. Obojgu nam chciało się bardzo robić nowe piosenki. Ja w twórczości odnajduję największe spełnienie.

Arkadiusz Kałucki: Proszę opisz jak w kontekście Twojego albumu „Pysk” znajdują swoje miejsce i odbicie poniższe słowa: brzmienie, obrazowość, versus(kto obok Ciebie jest bohaterem płyty i jaki jest), sumienność, komfort(pracy), anegdota.

Bovska:

Brzmienie: Bardzo ważne. Bo w muzyce którą uprawiam to właśnie o brzmienie chodzi.

Obrazowość: Myślę obrazami i często od obrazów wychodzą słowa. Również to jak wygląda moja muzyka – bo w dzisiejszych czasach muzyka musi mieć silny przekaz wizualny – jest to dla mnie bardzo ważne i sama ten obraz kreuje, będąc jednocześnie muzykiem i człowiekiem od sztuki wizualnej.

Versus: Bohaterką piosenek jestem ja / ona versus on, versus świat lub versus jej świat wewnętrzny. Nie ma jednej i jednokierunkowej inspiracji. Często śpiewam o miłości, a ona ma wielu bohaterów.

Sumienność: Sumiennie podchodzę do wszystkiego co robię. Co projektuję, co komponuję, co wypuszczam ze swoich rąk podpisane swoim nazwiskiem czy pseudonimem. Nie chodzę sama ze sobą na kompromisy w kontekście swojej twórczości lub chodzenia na łatwiznę. Sądzę, że to jest podstawą do zachowania własnej tożsamości twórczej.

Komfort: i wychodzenie poza jego strefę. Tym jest proces tworzenia. I ja w nim się odnajduje. Można nauczyć się radzić sobie poza strefa komfortu i nie oszaleć, dobrze jest moc wrócić do domu. Komfortem jest tez współpraca ze zdolnymi ludźmi. Przy obu swoich płytach – Pysku i Kaktusie – współpracowałam ze świetnym producentem Janem Smoczyńskim. Siedzieliśmy w studio ramie w ramie pracując nad tymi płytami. To ogromna przygoda.

Anegdota: Melodię do piosenki Firanka z drugiej płyty nagrałam któregoś wieczoru siedząc sama w domu. Jaśkowi wysłałam ten szkic. W studio zaimportowała go do naszej sesji i postanowiliśmy zostawić to nagraniem będące zapisem chwili. Tak powstał refren piosenki który jest po prostu wokalizą.

04.Bovska 2 fot.Kasia Bielska

Bovska fot.Kasia Bielska

 

Arkadiusz Kałucki: Początek płyty „Pysk” jest można powiedzieć spokojniejszy, to wszystko sobie płynie w specyficznym klimacie by druga jej część przeszła w niemal taneczne brzmienia. Poproszę o przybliżenie procesu ułożenia tracklisty. To była formalność czy jednak była „burza mózgów” w studiu?

Bovska: Układanie tracklisty to dla mnie zawsze moment trudny. Wbrew pozorom, kolejność utworów na płycie czy tez koncercie ma ogromne znaczenie dla całości odbioru, percepcji słuchacza i budowania całego muzycznego obrazu płyty. Z Pyskiem poszło nam chyba szybciej niż z kaktusem, ale trochę tp trwało. Każda zmiana wymagała przesłuchania ponownie kilka proces. To energetyczne narastanie spodobało się nam. Postanowiliśmy iść tym tropem, przerywając oddechem w postaci Firanki.

Arkadiusz Kałucki: Bardzo ważnym aspektem Twoich oby płyt jest malarskość, plastyczność i mnóstwo kolorów o różnym ich natężeniu zawarta na opakowaniu albumu. Łączysz dwie dziedziny Kultury, które u Ciebie według mnie są nierozerwalną częścią i nawzajem siebie uzupełniają. Gdzie najwięcej czasu poświęciłaś by to wszystko współgrało ze sobą? W studiu jak komponowałaś czy przy kartce papieru jak szkicowałaś(tak myślę) obrazy, rysunki?

Bovska: Pierwsza jest muzyka. Ale ja ciągle rysuje, ciągle myślę co dalej, w jaką stronę chce rozwinąć ten język wizualny którym się posługuję, zastanawiam się nad gamą kolorystyczną, nad formami, nad ich dynamiką. Nad zależnością tekstu i form przedstawiających które pokazują się w obrazie. To ciągły dialog który prowadzę sama ze sobą. Może dlatego czujesz ten związek. Cieszę się z tego. To mnie jakoś określa. To jest jakaś prawda o mojej twórczości.

03.Bovska fot.Kasia Bielska

Bovska fot.Kasia Bielska

Arkadiusz Kałucki: Która opinia na temat Twojej płyty ma najważniejsze znaczenie i dlaczego: ta po pierwszym jej przesłuchaniu czy np. po szóstym? Pytam o to, bo zdania są podzielone i chciałbym poznać Twoją opinię.

Bovska: Po pierwsze, najważniejsze dla mnie, jest to jak ja się z tą płyta czuję. Wydaje na świat swoje dziecko, jego kształt formuje, ale potem ono zaczyna żyć swoim życiem. W zderzeniu z ludźmi staje się jakimś oddzielnie funkcjonującym bytem. „Pysk” jest podobno nieco trudniejszy w odbiorze niż Kaktus. Zyskuje przy kolejnych przesłuchaniach. Jeśli ktoś przesłuchał płyty więcej niż raz to znaczy ze zainteresowała go na tyle ze miał na to ochotę. To bardzo cenne. Jeśli ktoś posłuchał raz, to Witold fajnie ze posłuchał, ale skoro nie wraca, to widocznie to nie dla niego na dany moment, nastrój czy gust. Tak już jest. Nie można podobać się wszystkim i nie taki jest mój cel. Natomiast każda opinia jest wartościowa i mówi tez coś o samym odbiorcy.

Arkadiusz Kałucki: Jesteś wydawcą swoich obu płyt „Kaktus” i „Pysk”. Można śmiało powiedzieć, że jesteś niezależnym artystą. Jaka jest definicja „niezależności” według Ciebie? I czy ona bardzo się zmieniła od momentu kiedy zaczęłaś działać w branży muzycznej?

Bovska: Niezależność to możliwość samostanowienia o sobie i swojej twórczości, a także wiele decyzji które trzeba podejmować związanych z pokazywaniem tejże twórczości światu. Myślę ze można być artysta niezależnym, będąc jednocześnie wydanym przez wydawcę. Wszystko zależy od tego jak się umówią. Ja wydałam obie płyty sama, bo akurat nie spotkałam na swojej drodze wydawcy, który by mnie zrozumiał w pełni. Ale z kilkoma się koleguje. Na szczęście w tej branży jest trochę życzliwych ludzi i nie jest to duży rynek. Trzeba ze sobą współpracować i wspierać się wzajemnie. Korzystam także z sieci dystrybucji, bo dostępność muzyki jest istotna dla odbiorcy. Jeśli artysta jest swoim wydawcą to musi zajmować się wieloma pozamuzycznymi rzeczami. To często czasochłonne i skomplikowane. To trudna droga. Nie żałuję jednak, że się na nią zdecydowałam. Dzięki ogromnego wsparciu m.in. mojego męża i mojej menadżerki którzy wierzyli ze się uda dzisiaj możemy pogadam o dwóch moich albumach.

Arkadiusz Kałucki: Na zakończenie poproszę o kilka słów na temat teledysków jakie możemy oglądać w internecie. Pomysły jak to ma wszystko wyglądać są Twoje czy masz sztab ludzi, który nad tym wszystkim czuwa?

Bovska: Świat filmu rządzi się swoimi prawami. Film to dzieło zbiorowe. Ja lubię pracować ze specjalistami w danej dziedzinie, bo wtedy wiem ze jest szansa na wysoki poziom estetyczny i artystyczny. Jestem wrażliwa na obraz, na kolor filmowego obrazu. Wiele jest czynników o które w filmie trzeba zadbać. Dlatego oddaje je w ręce zdolnych twórców, którym daje kredyt zaufania. A oni angażują swoją duszę i talent, bo pracujemy wspólnie na jak najlepszy efekt. Tak było za każdym razem. Z kaktusem, Hajem, czy Cyrkiem. Uczestniczę w tworzeniu Teledyskow przy kreowaniu koncepcji, stylizacji, a potem w procesie postprodukcji. Byłam również własnym producentkę lub współproducentem. Wszystko zależy od sytuacji i projektu. Nie ma jednej złotej zasady.

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję przepięknie Magdo za spotkanie i owocną rozmowę 🙂

Bovska: Bardzo dziękuję i do następnego spotkania 🙂 Zapraszam serdecznie na koncerty oraz do śledzenia na fb czy instagramie nowości. Oraz na moja stronę internetową: http://www.bovska.com gdzie można sięgnąć do teledysków, znaleźć informacje o koncertach czy kupić płytę.

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

  • Follow Radio Show i Blog muzyczny on WordPress.com
  • O blogu

    „Warto Posłuchać” to audycja radiowa, gdzie mam przyjemność prezentować nowości singlowe ukazujące się w ostatnich tygodniach. To przede wszystkim. Ale to także program, w którym prezentowane i omawiane są wybrane fragmenty z nowych albumów artystów reprezentujących różne style i gatunki muzyczne.
    Nie znajdziesz u mnie jednego dominującego stylu. Jest tu pop, rock, electronica, reggae, soul, grunge, smooth jazz, etc. .

    Program „Warto Posłuchać”, to miejsce, gdzie również i przedstawiciele polskiej sceny muzycznej często podpisują listę obecności.

    Moje audycje mają na celu zwrócenie uwagi szerokiemu odbiorcy i temu w pracy, i temu w domu na nowe nagrania i na nowych artystów. Na to, co warto mieć w swojej płytotece i na to, co na dniach może stać się niekwestionowanym przebojem. Ciągle jesteśmy zabiegani, często brakuje nam chwili wytchnienia, dlatego też i nie zwracamy uwagi na otaczające nas dźwięki.
    Ja zrobię to za Was. Po to tu jestem. Nie naśladuję nikogo, dlatego też wierzę, że moich audycji po prostu słucha się lepiej.

    Do programu „Warto Posłuchać” często zapraszam ciekawych muzycznych gości. Chcę, aby opowiedzieli Wam o swoich zawodowych dokonaniach, a także o tym, co aktualnie u nich słychać. Także poza studiem nagrań i sceną. A- wierzcie mi- często bywa u nich ciekawie.
    Równie często spotykam też ludzi związanych z szeroko pojętą kulturą. Organizacja kulturalnych przedsięwzięć, literatura, samorodne talenty oraz zarządzanie tym niezwykle barwnym rynkiem również znajduje się w kręgu moich zainteresowań, ponieważ zależy mi na tym, by było ciekawie i dokładam wszelkich starań, żeby w moich audycjach po prostu „się działo”.
    A zatem do usłyszenia…

    POP Radio 92,8 FM www.popradio.pl

    Niedziela godz. 20:00 – 22:00

    oraz

    Radio Płońsk 93,6 FM

    Niedziela godz. 21:00 – 23:00

    Zapraszam bardzo serdecznie

    Arkadiusz Kałucki

  • Najnowsze wpisy

  • Kategorie

  • Social

  • Archiwum

  • Reklamy
%d blogerów lubi to: