Suova – wywiad 11.04.2018

 

01.Suova 1

Suova i moi fot.AK

Suova to młody zespół, który postanowił zrealizować swoje muzyczne marzenia. Ich debiutancka płyta „Somewhere in the middle” to szerokie przestrzenie muzyczne, które wypełniają smaczne nuty jazzu, intrygujące podniebienie przyprawy soul-funky a wszystko to ze szczyptą etno i pop 🙂 To była dla mnie bardzo smacznie intelektualna rozmowa. Wywiad w obu stacjach radiowych już był, a tu kwintesencja naszego spotkania w tradycyjnie siedmiu pytaniach 🙂

 

02.Suova okladka

Arkadiusz Kałucki: Gdzie zmierza zespół Suova? Jaki założyliście sobie muzyczny cel na początku waszej drogi muzycznej?

Arcadius Mauritz: Zabrzmi to może ciut lakonicznie, ale idziemy po prostu DALEJ. Tworzymy nowe rzeczy, doskonalimy warsztat, we współbrzmieniu i muzycznym porozumiewaniu się wchodzimy na co raz to wyższe poziomy. Jednocześnie jednak nie mamy przysłowiowego ciśnienia. Osobiście jestem zwolennikiem teorii, że wszystko w życiu ma swój czas i miejsce. Zatem robię to co do mnie należy najlepiej jak umiem, zupełnie niczego się nie spodziewając i nie oczekując. Na początku naszej drogi celem było po prostu granie. Z czasem te cele ewoluowały w miarę jak zaczęły pojawiać się nowe możliwości.

Martyna Zając: Na początku naszej drogi skupiliśmy się na systematycznych spotkaniach. Założyliśmy, że będzie to twórczy czas, działanie bez żadnych oczekiwań. W wyniku nagromadzonych materiałów i wizji płyty zrobiło się poważniej. Teraz, kiedy jesteśmy po wydaniu debiutanckiej płyty naszym celem jest dotarcie do jak największej rzeszy odbiorców, zależy nam na jakiejś reakcji na naszą muzykę. Nowe utwory powstają a my planujemy trasę koncertową.

03.Martyna Zajac fot.Arcadius Mauritz

Martyna Zając fot.Arcadius Mauritz

Arkadiusz Kałucki: Symbolika na okładce płyty „Somewhere in the middle” nie do końca jest taka oczywista. Drzewo i biała chmura mają bardzo wiele odniesień. Jaka jest ich interpretacja według zespołu Suova?

Arcadius Mauritz: Kiedy tworzyłem koncepcję na stronę graficzną płyty, poczułem, że chmura będzie idealnym symbolem, by podsumować moje osobiste dążenia, zasady, którymi się kieruję w życiu. Cieszę się,ż e reszta zespołu podążyła za tą wizją. Dla mnie ta płyta nie jest tylko o muzyce. Jest przede wszystkim o tym, że marzenia nie są tak daleko jak mogłoby się wydawać. Nie chcę zabrzmieć pompatycznie, ale według mnie symbolizuje też dążenie do bycia po prostu szczęśliwym. Często umieszczamy swoje wyobrażenie o szczęściu gdzieś daleko, niczym chmurę na niebie. A naprawdę to nic trudnego, by ta chmura przyszła do ciebie, tu, na ziemię. A to „gdzieś po środku” to stan idealnej harmonii do którego wszyscy w jakimś sensie dążymy.

Martyna Zając: Okładka, jak zresztą cała nasza filozofia zespołowa, jest pełna symboliki. Umieszczenie na tytułowej stronie drzewa z koroną w postaci chmury jest idealne do wielorakiej interpretacji. Nie chce podpowiadać odbiorcom, ale każdy ma swoje skojarzenia z poszczególnymi obrazami. Dla mnie chmura to symbol marzeń i myśli, zaś drzewo ma tą cechę, że koroną dosięga nieba, a korzeniami piekła. Jest łącznikiem pomiędzy tymi dwoma światami. Poprzez korzenie dosięga do jądra ziemi. Można się nawet głębiej zanurzyć w tą interpretację, że zakorzeniamy się w sercach naszych słuchaczy nie zapominając o marzeniach. Każdy z członków zespołu m inną interpretację, ale cel był wspólny – dotarcie do serca słuchacza, by go poruszyć.

04.Arcadius Mauritz fot.Acadius Mauritz

Arcadius Mauritz fot.Arcadius Mauritz

Arkadiusz Kałucki: Jak wyglądał proces komponowania i pisania tekstów tzn. najpierw były teksty a później muzyka czy odwrotnie? I jaki jest w tekstach przekaz od Was do słuchaczy?

Arcadius Mauritz: System naszej pracy niewiele się zmienił od początku funkcjonowania zespołu. W większości przypadków wygląda to podobnie : przynoszę układ akordów/harmonii z paroma pomysłami na próbę, gdzie ten materiał ogrywamy, a zespół proponuje też coś od siebie. W tym czasie Martyna słuchając szkicu nowej piosenki pisze tekst i układa melodię. Potem zostaje nam dopracować detale i dopieścić aranżację.

Martyna Zając: Arkadiusz komponował jeszcze jak się nie znaliśmy. Wtedy jeszcze do szuflady. Jak już się skompletowaliśmy w pełen skład, przynosił kwity na próbę. Od razu zażarło. Wymyślałam na bieżąco melodie i teksty i wspólnie z całym zespołem aranżowaliśmy poszczególne kompozycje. Tematyka tekstów jest zróżnicowana, ale jest u podstaw miłości, życiowych doświadczeń i różnych przeżyć. Musiałabym przeanalizować każdy utwór z osobna, bo każdy traktuje o innych emocjach. Zostawiamy słuchaczom interpretację.

05.Rafał Dubicki fot.Arcadius Mauritz

Rafała Dubicki fot.Arcadius Mauritz

Arkadiusz Kałucki: Co jest według was ideałem na płycie?

Arcadius Mauritz: Ideałów nie ma (śmiech). A pytanie to jest szczególnie trudne, ponieważ słuchając tego materiału z perspektywy czasu tak wiele byśmy zmienili… Niemniej, do znudzenia będę powtarzał, że moim ukochanym numerem jest „Clouds Like Trees”. Jestem z niego dumny jako kompozytor, ale również pełny podziwu dla całego zespołu oraz wspaniałej Kasi K8 Rościńskiej, która zaaranżowała i wykonała partie chórkowe.

Martyna Zając: Jeśli chodzi o mój poziom zadowolenia z poszczególnych utworów, to generalnie jestem bardzo dumna i usatysfakcjonowana z całej płyty mimo, że jako osoba bardzo wymagająca uważam, że jest daleka od ideału. Ale to dobrze, bo ideał wieńczy jakiś koniec. A my się dopiero rozkręcamy i celem jest ciągły rozwój. Myślę, że ideałem na płycie jest harmonia jaką ja odczuwam słuchając jej. Mam na myśli to słowo w kontekście równowagi. Ja odczuwam spokój. I to mnie satysfakcjonuje.

06.Artur Pruziński fot.Arcadius Mauritz

Artur Pruziński fot.Arcadius Mauritz

Arkadiusz Kałucki: Złoty środek, wypośrodkowanie, równowaga te słowa dla mnie wyłaniają się po wielokrotnym przesłuchaniu debiutanckiego materiału zespołu Suova. To ma być klucz do sukcesu?

Arcadius Mauritz: Sposobów na sukces jest wiele, natomiast owe wypośrodkowanie o którym mówisz wynika przede wszystkim z naszej wspólnej energii zespołowej; z charakteru kompozycji oraz pewnej świadomości. Przyznam się, że będąc nastolatkiem fascynowało mnie tylko to co skrajne : ciemne albo jasne. Nic co pośrodku nie dawało mi wystarczającej satysfakcji. Dziś patrzę na te zagadnienia zupełnie inaczej i cieszę się, że dojrzałem do tego, by dojrzeć piękno i wartość w harmonii i symetrii.

Martyna Zając: Czemu nie? Ludzie często myślą: czarne albo białe. A po co ta ostra granica? Życie ciągle daje odczuć, że wszystko jest spójne, przeplatają się ludzie, zdarzenia. Próbujemy coś oceniać w kategoriach dobra i zła, szufladkować. To nie potrzebnie gotuje problemy, rozczarowania, frustrację. My szukaliśmy właśnie tej równowagi, tej szarości, powszedniości, spokoju by było to w zgodzie z nami. I to się udało. Teraz się tylko przekonamy czy to klucz do sukcesu.

07.Paweł Nowak fot.Arcadius Mauritz

Paweł Nowak fot.Arcadius Mauritz

Arkadiusz Kałucki: Sporo przestrzeni zostawiliście w nagrania na krążku „Somewhere in the middle”. Jest w nich oddech, swoboda, nie nachalność instrumentarium obecnym na płycie. Tu najwięcej mieliście pracy by osiągnąć taki efekt?

Arcadius Mauritz: Zupełnie nie. Ta przestrzeń wynika poniekąd z faktu, że utwory oraz instrumentarium aranżowaliśmy sami. Poza tym, zależało nam na takiej właśnie nie nachalności do czego dążyliśmy podczas miksów, a za zrozumienie naszych potrzeb dziękujemy Jackowi Gawłowskiemu.

Martyna Zając: To wyszło całkowicie naturalnie. Daliśmy sobie nawzajem przestrzeń i swobodę podczas tworzenia, więc efekt finalny nie mógł być inny 🙂

Arkadiusz Kałucki: I już tradycyjnie poproszę o przedstawienie wszystkich uczestników biorących udział w nagraniu płyty: kto i na czym gra, dlaczego etc.. A ja muszę dodać, że według mnie trąbka i chórek „zrobiły Wam płytę” 🙂

Arcadius Mauritz: Oprócz naszego regularnego składu na płycie pojawili się goście, bez których, jak częściowo wspomniałeś, ta płyta nie brzmiałaby tak jak brzmi.

Za produkcję wokalną oraz chórki odpowiadała wspaniała Kasia K8 Rościńska.
Na skrzypcach elektrycznych w Pilgrim zagrał Robert Seniuta.
Na gitarze elektrycznej w Black Roses i Let It Happen – Artur Łukasiewicz.
Na perkusjonaliach – Damian Całka.

Wielkie DZIĘKUJĘ dla tych Państwa 🙂

I jeszcze jedno moje podziękowanie dla Masztala z SONUS Studio – za kreatywną realizację i wielkie zaangażowanie w ten projekt!

Martyna Zając: Ja ze swojej strony chciałabym dodać, że się z tym zgadzam. Niezmiernie się cieszę, że Kasia K8 Rościńska znalazła czas i wyraziła chęć pracy przy płycie. Ogromnie mi pomogła. Praca w studio z Nią to czysta przyjemność i duża dawka doświadczenia. Zaś Rafał? Co tu dużo mówić – to nasza perełka 🙂

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję za rozmowę do audycji radiowej Warto Posłuchać jak i na mój blog 🙂

Arcadius Mauritz: Dzięki wielkie i do zobaczenia/usłyszenia!

Martyna Zając: Dziękuję ślicznie 🙂

Reklamy
Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

  • Follow Blog muzyczny i audycja radiowa on WordPress.com
  • O blogu

    „Warto Posłuchać” to audycja radiowa, gdzie mam przyjemność prezentować nowości singlowe ukazujące się w ostatnich tygodniach. To przede wszystkim. Ale to także program, w którym prezentowane i omawiane są wybrane fragmenty z nowych albumów artystów reprezentujących różne style i gatunki muzyczne.
    Nie znajdziesz u mnie jednego dominującego stylu. Jest tu pop, rock, electronica, reggae, soul, grunge, smooth jazz, etc. .

    Program „Warto Posłuchać”, to miejsce, gdzie również i przedstawiciele polskiej sceny muzycznej często podpisują listę obecności.

    Moje audycje mają na celu zwrócenie uwagi szerokiemu odbiorcy i temu w pracy, i temu w domu na nowe nagrania i na nowych artystów. Na to, co warto mieć w swojej płytotece i na to, co na dniach może stać się niekwestionowanym przebojem. Ciągle jesteśmy zabiegani, często brakuje nam chwili wytchnienia, dlatego też i nie zwracamy uwagi na otaczające nas dźwięki.
    Ja zrobię to za Was. Po to tu jestem. Nie naśladuję nikogo, dlatego też wierzę, że moich audycji po prostu słucha się lepiej.

    Do programu „Warto Posłuchać” często zapraszam ciekawych muzycznych gości. Chcę, aby opowiedzieli Wam o swoich zawodowych dokonaniach, a także o tym, co aktualnie u nich słychać. Także poza studiem nagrań i sceną. A- wierzcie mi- często bywa u nich ciekawie.
    Równie często spotykam też ludzi związanych z szeroko pojętą kulturą. Organizacja kulturalnych przedsięwzięć, literatura, samorodne talenty oraz zarządzanie tym niezwykle barwnym rynkiem również znajduje się w kręgu moich zainteresowań, ponieważ zależy mi na tym, by było ciekawie i dokładam wszelkich starań, żeby w moich audycjach po prostu „się działo”.
    A zatem do usłyszenia…

    POP Radio 92,8 FM www.popradio.pl

    Niedziela godz. 20:00 – 22:00

    oraz

    Radio Płońsk 93,6 FM

    Niedziela godz. 21:00 – 23:00

    Zapraszam bardzo serdecznie

    Arkadiusz Kałucki

  • Najnowsze wpisy

  • Kategorie

  • Social

  • Archiwum

  • Reklamy
%d blogerów lubi to: