Maj 2020 – wywiady dla POP Radia, Radia Płońsk i Wasze Radio FM

01.Arek_JA_2020_RP_WRFM_POPaOj ten Covid-19 wywrócił świat do góry nogami w każdej dziedzinie naszego życia. Ciąg dalszy moich owocnych rozmów z artystami z najróżniejszych obszarów muzycznych kontynuowałem poprzez Skype’a. Kiedy będą to spotkania przy kawie? Soczku? Herbacie? Ciężko powiedzieć. Póki co, wywiady przeprowadzam przez komunikatory 🙂 A poniżej spory wycinek mojej pracy, który przypomnę najpierw jest opublikowany na moim kocie na Instagramie. Miłej lektury.

 

 

 

01.Darek Jaron w RP_2020a

Dariusz Jaroń i Ja fot.AK

Polecam zdecydowanie książkę Dariusza Jaronia pt. ”Skoczkowie. Przerwany lot” (@wydawnictwo_marginesy). To doskonała podróż w czasie. Przenosimy się dzięki Darkowi do okresu międzywojennego oraz samej II wojny światowej. Poznajemy losy i historię wybitnych sportowców tamtych czasów w narciarstwie: Bronisława Czecha, Stanisława Marusarza i Heleny Marusarzównej. Wszystko jest opowiedziane chronologicznie, z pietyzmem a wszystko ozdobione zdjęciami z tamtych lat. To zdecydowanie książka o Tatrach, Sporcie i Historii Polski. Na pewno przyszli adepci sztuki dziennikarskiej chcący zajmować się sportem muszą koniecznie ją przeczytać a nawet mieć w swoich zbiorach. To potężna dawka informacji, którą trzeba znać jeśli myśli się o pracy w dziennikarstwie sportowym. Poza tym, Darek pokazuje naszych bohaterów ze wszystkich możliwych stron, a kilka słów jest wspólnych dla całej trójki to: wszechstronność (ułatwi im funkcjonowanie podczas wojny); ogromny szacunek do drugiego człowieka; bycie pomocnym dla innych kosztem swoich ambicji; niepoddawanie się, nie ma miejsca na rezygnację tylko trzeba walczyć; uczciwość do bólu. Bo to, że cała trójka kochała Tatry jest oczywiste. Całość czyta się z zapartym tchem.

02.Route11 POPa

Martin Czerwiński(z Route 11) i Ja fot.AK

Trójmiejska młoda formacja Route 11 dość często rotuje swoim składem personalnym. Kiedy usłyszałem utwór „Dobrze mi z tym” i poprosiłem o wywiad, to Martin Czerwiński w dniu rozmowy powiedział, że właśnie zespół opuścił wokalista śpiewający wspomnianą kompozycję. Jeżeli to tak ma wyglądać dalej to czarno to widzę. Musi być stabilizacja w zespole by normalnie funkcjonować, skupić się na swojej pracy. Na szczęście oni to wiedzą i pozostaje trzymać kciuki. A sama piosenka „Dobrze mi z tym” jest bardzo optymistyczna, słoneczna, gdzie zaufanie, szczęście czy zauroczenie drugą osobą daje nam przysłowiowy „wiatr w żagle”. Całość o funk-rockowym charakterze idealnie pasuje do wiosenno-letnie pogody. Bardzo jestem ciekaw najbliższej przyszłości Route 11, oby nie zbłądzili bo mają potencjał.

03.MoMo w POP radio a

MoMo i Ja fot.AK

MoMo po wydaniu w 2019 r. albumu „Różowy/Niebieski” wypuszcza czwarty singiel promujący wspomniane wydawnictwo. Utwór „Pies”, to opowieść o samotności drugiego człowieka, który błąka się po świecie szukając miłości, wierności, ciepła, bliskości. Tu koniecznie trzeba obejrzeć video-clip, gdzie jest zawarte mnóstwo metafor. Powalone drzewo jako symbol rodziny, ciepła, schronienia mówi o czymś czego już nie ma. Płot oddzielający jednego czworonoga od drugiego można potraktować dwojako. Z jednej strony jako formę zamknięcia, uwięzienia by być wolnym i swobodnym a z drugiej strony po bolesnym rozstaniu, zranieniu zamykamy się w sobie i stajemy się nieufni, ostrożni w działaniu. Całości nadaje smaczku czarnobiały teledysk, co jest nawiązaniem do nostalgicznych czasów filmowych, gdy kolor dopiero wchodził do X Muzy. Teledysk nakręcony został w Naszej Polanie. Na koniec wspomnę, że będzie jeszcze jeden singiel z albumu „Różowy/Niebieski”, Ale wszystko w swoim czasie. Aniu dziękuję jak zawsze za miłą rozmowę.

04.Manchester_POPa

Maciej Zadykowicz(Manchester) i Ja fot.AK

Zespół Manchester ma na swoim koncie przeboje „Dziewczyna gangstera”, „Lawendowy” czy „Zapominanie”. Od 2006 r. kiedy założyli oficjalnie działalność w Toruniu nagrali i wydali trzy studyjne albumy, a czwarty jest w trakcie realizacji. Kilka dni temu poprzez łącza skypowe porozmawiałem z nowym wokalistą toruńskiej formacji – Maciejem Zadykowiczem. Chłopak ma piekielnie trudne zadanie do wykonania by zastąpić poprzedniego wokalistę, ale nie być jego kopią a nowym rozdaniem z zachowaniem charakteru i tożsamości Manchesteru jaki znamy. Siłą rzeczy będzie porównywany do poprzednika, tego nie da się uniknąć. Tak samo było z nowym wokalistą Myslovitz po odejściu Artura Rojka, tak było w INXS kiedy Michaela Hutchence popełnił samobójstwo i szukano wokalisty. Można mnożyć takich przykładów w historii muzyki, ale dziś nie o tym. Aktualnie Manchester promuje bardzo energiczne nagranie „Bo życie ma smak!”, ale ja rozmawiałem o ich poprzedniej kompozycji „20 lat” będącej balladą rockową, która według mnie jest potwierdzeniem, że Maciek nadaje nowego oblicza grupie i jest autentyczny. Poza tym, to piosenka bardzo osobista napisana przez mojego rozmówcę, co jest mocnym atutem, że nie tylko potrafi śpiewać ale i pisać teksty. Maćku, dziękuję i mam nadzieję do zobaczenia i usłyszenia przy całym albumie.

05.Igor Herbut POPa

Igor Herbut i Ja fot.AK

Igor Herbut jest Wam na pewno doskonale znany z zespołu LemON. Czas teraźniejszy przynosi nam jego pierwszy solowy album. Aż osiem lat czekaliśmy na to wydarzenie i mówię z czystym sumieniem – BYŁO WARTO!!!WARTO POSŁUCHAĆ!!! Płyta nosi tytuł „Chrust”. Jest emocjonalna, szczera, wzruszająca i bardzo obrazowa by nie powiedzieć jak ścieżka filmowa. Igor zaprasza nas do swojego świata, który już od roku zaczął wyglądać zupełnie inaczej, jaśniej, radośniej, optymistycznie bo urodził mu się syn. Tam kilka piosenek to jest wręcz o tym stanie miłości ojcowskiej. Ognisko domowe, rodzina, miłość i muzyka zagrana na pianinie Igora sprawi, że nie pozostaniecie obojętni na opowiedziane historie. Ta płyta porusza serce. Muszę wspomnieć o niesamowitej interpretacji absolutnego klasyka polskiej piosenki „Karkowski spleen” Maanamu. Bardzo trudnego zadania podjął się Igor i podobnie jak zrobiła to Natalia Przybysz na swojej płycie, nadał piosence nowe znaczenie, bo oto chodzi śpiewając na nowo stare przeboje. Mega!!!! Czy to już może być Płyta Roku 2020? Na pewno jedna z kandydatek. To mocny muzyczny akcent tej Wiosny.

06.Bovska POPa

Bovska i Ja fot.AK

Bovska ma na swoim kocie albumy „Kaktus”(2016), „Pysk”(2017), „Kęsy”(2018) oraz ten najnowszy „Sorrento”. Tradycyjnie Magda pracowała nad nowym materiałem z Janem Smoczyńskim(aranżacje, kompozytor, producent). Oni rozumieją się doskonale i co moim zdaniem jest ważne – inspirują się nawzajem. Ponownie Bovska zaskakuje brzmieniowo i kompozycyjnie. Jest łagodniej, subtelniej, a przede wszystkim melodyjniej bez ostrych, dropowatych i intensywnych brzmień. W warstwie tekstowej Bovska mówi o miłości, która ma swoje jasne i ciemne strony. Raz jest dojrzała, romantyczna a z drugiej strony pokazuje swoją niedoskonałość. Tu także mamy bardzo intymne zwierzenia przeplatane licznymi pytaniami o wolność w związku, szukanie drogi na przyszłość. Na koniec wspomnę o jednym kluczowym aspekcie płyty – okładka. Kolaż, gdzie na jedną twarz Bovskiej nakładają się nieregularne kształty, kolejnych części, inaczej ułożonych tworzących następną twarz tylko trzeba tak jakby ją samemu ułożyć. Tu chodzi o przywdziewanie przez nas, ludzi drugiej maski w zależności od sytuacji. Bovska mówi o dwoistości ludzkiej natury. Album „Sorrento” polecam!

07.Coals_2020_w POP RadioA

Coals i Ja fot.AK

Duet Coals wiosną 2020 wypuścił na światło dzienne swój drugi album w dyskografii pt. „Docusoap”. Katarzyna Kowalczyk i Łukasz Rozmysłowski tworzący Coals na nowym krążku dostarczają nam mnóstwo odważnych i kreatywnych rozwiązań muzycznych. To nie tylko sample i zapożyczenia z muzyki folkowej, dream pop czy R&B, to także modulowanie, przekształcanie wokali Kasi, a nawet Łukasza(w „Sleepwalker”), który z mojej wiedzy pierwszy raz się udzielił wokalnie. Taka sytuacja. To żonglowanie konwencjami a przy tym zawartymi emocjami w tekstach Kasi uruchamia w słuchaczu wyobraźnię i pełno skojarzeń, obrazów. Mam na myśli np. Muzeum Sztuki Nowoczesnej „gdzieś w nieokreślonym miejscu”, gdzie zwiedzający wchodząc do każdego pomieszczenia aby go zobaczyć co jest w środku wchodzi nijako do piosenki. I tak jest z każdą kolejną salą. Cały budynek to album, pomieszczenia w środku to wszystkie zawarte piosenki. Caols ze swoim krążkiem „Docusoap” powaliło mnie tą innością i oryginalnością. Nie jest to płyta z przebojami, a innym wymiarem i spojrzeniem na kompozycje w niebanalny sposób. Wymagająca pozycja muzyczna, ale WARTO POSŁUCHAĆ!!!

08.Kasia Jasiolek w RP_2020a

Katarzyna Jasiołek i Ja fot.AK

Książka „Asteroid i Półkotapczan” (Wydawnictwo Marginesy) autorstwa Katarzyny Jasiołek, to doskonałe kompendium wiedzy na temat kształtowania się polskiego wzornictwa powojennego. Z zapartym tchem czytałem jak zdeterminowana w działaniu była Wanda Telakowska by przywrócić do użytku publicznego po wojnie polskie wzory na ceramice, szkle, tkaninach. Jak pokazać światu, że Polskie meble, oświetlenie(lampy, żyrandole) mogą śmiało konkurować z innymi. Nie sposób nie wspomnieć o problemach z surowcami jakich brakowało naszym artystom by mogli w pełni pokazać swój talent. Pokazane są braki komunikacyjne między artystą a fabryką produkującą towar i to na przestrzeni dekad! Brak zatrudnienia fachowców w fabrykach, zakładach rzemieślniczych. Poszukiwanie artystów po wojnie poprzez polskie ambasady też ma swoje miejsce we wspomnianej książce. Katarzyna Jasiołek krok po kroku uświadamia czytelnikowi jak wzornictwo niemieckie odziedziczone po wojnie(fabryki, wzory etc.) były stopniowo zastępowane polskimi wzorami ludowymi(na początku naturalnie) dopóki nie wykształciła się ponad setka artystów. Na koniec powiem, że ta książka jest zapisem walki fantazji z pragmatyzmem. Wydawnictwo w sam raz dla tych, którzy myślą o studiowaniu na Akademii Sztuk Pięknych, ale i miłośnicy grafiki też coś tu znajdą dla siebie. To historia polskiego designu.

09.StefskiAndHutch w POP Radio_2020

Stephane Włodarczyk(Stefski & Hutch) i ja  fot.AK

Duet Stefski & Hutch pięć lat kazał czekać na swój debiutancki krążek. Album nosi tytuł „Piosenki z kraju Apokalipsy”. Stephane Włodarczyk i Tomasz Bogacki w dziesięciu kompozycjach jakie składają się na wspomnianą płytę zawarli mnóstwo najróżniejszych emocji muzycznych. To szeroki przekrój ich muzycznych poszukiwań, gdzie ryzyko, ciekawość w połączeniu ze szczerością i świadomością wywołuje u odbiorcy skojarzenia z rock’n’rollem, rockiem, bluesem, funky, indie-pop czy wręcz bałkańskimi zapożyczeniami(„Ostatnia noc”). Ważną cechą albumu jest, że ponad połowa nagrań zaśpiewana została po polsku(!), bo Stephane miał wątpliwości czy aby na pewno to będzie dobre rozwiązanie. Stephane – tak trzymać! Wśród tych polskich utworów jest cover, zaskoczenie – interpretacja hitu Andrzeja Zauchy „Wymyśliłem Ciebie”. Ja mam swojego faworyta w postaci piosenki „Taki sam” mówiącej o dwoistości ludzkiej natury. Ciekawy album, gdzie są zachwiane a miejscami zburzone pewne prawidłowości jakie znamy w innych piosenkach granych przez stacje radiowe czy telewizyjne. No, ale to prawo artysty do przyjmowania takich form i środków wyrazu jaki uważa za słuszny by wyrazić swoje zdanie, podkreślić przekaz czy myśl. To WY słuchacze, odbiorcy zdecydujecie czy Wam to przypadnie do gusty czy nie. Dodam, że duet Stefski & Hutch doskonale wypada na koncertach….nie tylko akustycznych, dlatego jak wszystko wróci na normalne tory(mam nadzieję) to proszę koniecznie się wybrać na ich muzyczne spotkanie.

10.EG_KS_w POP Radio_2020

Kuba Sienkiewicz(Elektryczne Gitary) i Ja fot.AK

Zespół Elektryczne Gitary nagrał nowy album pt. „2020”. Z jej niekwestionowanym liderem, wokalistą, autorem tekstów i kompozytorem Kubą Sienkiewiczem porozmawiałem o tej wyjątkowej płycie. Pierwszy raz w historii Elektrycznych Gitar produkcją płyty zajęła się osoba spoza grupy, która nadała nowego oblicza zespołowi. Za sprawą producenta, Sławka Pietrzaka pierwszy raz album EG ma miejscami charakter elektronicznego popu inteligentnie połączonego z akustycznymi aranżacjami, gitarowej charyzmy przy zachowaniu tożsamości muzycznej wypracowanej przez Kubę Sienkiewicza i spółkę przez blisko 30-lat. Ten ruch ze strony zespołu wymagał na pewno zaufania i odwagi, ale Sławek Pietrzak to nie nowicjusz na polskiej scenie fonograficznej więc wszyscy spali spokojnie. Na płycie jest 12 premierowych kompozycji o najróżniejszej tematyce od miłosnych potyczek po polityczne zakamarki współczesnego świata. Ponadto, są jeszcze dwa bonusy : „Dzieci” i „Człowiek z liściem” nagrane w zupełnie nowych aranżacjach na rok bieżący, którymi Kuba Sienkiewicz zawsze lubi się bawić podczas koncertów. Elektryczne Gitary i płyta „2020” jest bardzo ciekawym doświadczeniem w dotychczasowej karierze zespołu, bo to jest propozycja skierowana do młodego i nowoczesnego odbiorcy, ale pamiętając o swoich wiernych fanach EG.

11.DJ_RP_2020_Himalaisci

Dariusz Jaroń fot.AK

Kilkanaście dni temu rozmawiałem z Dariuszem Jaroniem o jego książce „Skoczkowie. Przerwany lot”. Teraz z tym gentelamanem słowa pisanego i mówionego odbyłem blisko godzinną rozmowę o również jego książce pt. „Polscy Himalaiści”(@wydawnictwo_marginesy). Książka ma dwie strony medalu. Pierwsza: to wydawnictwo opowiadające o początkach polskiego himalaizmu, które zaczęło się tak na poważnie w latach 30-tych XX wieku. Do pionierów należy czterech „muszkieterów” taterników: Jakub Bujak, Janusz Klarner, Adam Karpiński, Stefan Bernadzikiewicz. Wszyscy na początku lipca 1939 r. podjęli próbę zdobycia szczytu Nanda Devi East(7434 n.p.m.) – powiem, że udało się, ale…Po zejściu do głównej bazy tak nabrali chęci, że postanowili zdobyć jeszcze nieznane kompletnie przez nikogo(!), nawet nie sfotografowane(!) trzy szczyty wchodzące w skład Tirsuli. Niestety tam pod lawiną ginie dwóch naszych Himalaistów: Adam Karpiński i Stefan Bernadzikiewicz. Druga strona medalu: to historia pozostałych przy życiu Jakuba Bujaka i Janusza Klarnera a konkretnie ich tajemnicze zaginięcie. Obaj powracają z wyprawy z Himalajów. Jakub Bujak ucieka do UK, gdzie pracuje w fabryce samolotów wojskowych Rolls-Royce’a, natomiast Janusz Klarner działa w AK, które jest prześladowane przez NKWD. Ani w archiwach brytyjskiego wywiadu wojskowego ani w polskim IPN’ie nie ma żadnych akt ani wzmianki o wspomnianych bohaterach. Książka „Polscy Himalaiści” jest napisana bardzo obrazowo, czyta się bardzo przyjemnie mając świadomość o rzetelnym podjęciu tematu i przytoczonych faktach. Darku…czekam na kolejne twoje książki.

12.Ania Rusowicz w POP Radio_2020

Ania Rusowicz i Ja fot.AK

Z Anią Rusowicz porozmawiałem o jej albumie „Przebudzenie”(2019). Płyta została wyprodukowana przez samą artystkę(!). Mamy mnóstwo muzycznych odcieni od nowoorleańskiego bluesa przez rock’n’roll, funky groove ubarwionych instrumentami dętymi. Na płycie są zaproszeni goście, głównie odpowiedzialni za niektóre teksty piosenek: Paulina Przybysz, Natalia Grosiak(Mikromusic), Michał Zabłocki, Luiza Staniec. To album żywy, tętniący pozytywnymi dźwiękami z tekstami o dojrzałym charakterze, poważnymi wbrew pozorom tematami, które są aktualne tu i teraz. Płyta jest jak mówi sama Ania „buntem przeciwko głupocie ludzkiej, otwórzmy oczy” i tytuł „Przebudzenie” jest jak najbardziej właściwy!

13.Mgly_w_POP radio2020

Mgły i moi  fot.AK

Mgły i ich debiutancki krążek „Samotna podróż do Arkadii” nareszcie ujrzał światło dzienne. Z 13 utworów składających się na całość aż 5 to utwory singlowe pilotujące całe to wydarzenie. Średni czas trwania kompozycji to ponad 4 minuty co nie jest dziś normą, a wręcz niewskazane dla wielu stacji radiowych. Nie wiem i nie pojmuję dlaczego nagranie ma trwać „tylko” trzy minuty a nawet już teraz dwie(!). Skoro artysta ma taki pomysł na pokazanie swojej twórczości to należy to uszanować. Grupa Queen nagrywając „Bohemian rhapsody” nie przejmowała się trwaniem utworu(5:55) i jakoś wszyscy grali. U mnie w programie jest miejsce na dłuższe formy wypowiedzi, nie ma najmniejszego problemu. Mgły do swojej „wymarzonej muzycznej Arkadii” zaprosili także kilku gości: Krzysztof Lenczowski(Atom String Quartet, wiolonczela), Łukasz Makowski(kontrabas), Daniel Orlikowski (trąbka). Wokalizy operowe, najróżniejsze natężenia perkusjonaliów jak i samej perkusji, aranżacje utworów budujące nazwijmy to napięcie jak w dobrym filmie są tylko dodatkiem do głównego wokalu grupy czyli Ewy Wyszyńskiej. Słuchając płyty czujemy się jak na statku płynącym po spokojnej tafli wody i patrząc przed siebie(a w tekstach w głąb siebie) wyczekujemy co jest za horyzontem. Życie pokazuje, że przychodzą silne prądy morskie i zaczyna nas mocno bujać, czasami sztorm wszystko nabiera innego wymiaru oraz znaczenia. Płyta ma w sobie charakter pewnych niedopowiedzeń o smaku słodko-gorzkim osadzonych w czterech żywiołach, do których każdy człowiek niech sam się indywidualnie dopasuje. Dream popowa propozycja z domieszką indie-rocka, tak w skrócie wygląda debiut płytowy zespołu Mgły. Ale na przyszłość muszą popracować nad czytelniejszym wokalem Ewy, bo miejscami jest niezrozumiały. Używając szkolnej terminologii, ode mnie mają mocną czwórkę.

14.Renata Przemyk w POP radio_2020a

Renata Przemyk i Ja fot.AK

„I Babę zesłał Bóg” do mojego programu. Renata Przemyk w rozmowie o nagraniu „Kłamiesz” z gościnnym udziałem Vienia; albumie „Renata Przemyk i Mężczyźni” nagranym z okazji 30-lecia działalności artystycznej(premiera jesień 2020) oraz o #hot16challenger 🙂 Okładka singla zawiera obraz autorstwa Jacka Skroki. Album zawierać będzie 13 magicznych duetów a tym czternastym „jokerem” na płycie jest Tomasz „Harry” Waldowski(producent). Zwracam waszą uwagę i polecam gorąco teledysk do nowej wersji kompozycji „Kłamiesz”, gdzie oprócz wykorzystania obrazów Jacka Sroki jest tam kilka metafor. Jedną z nich są kolory ubrań w jakich występuje Renata. To może być nawiązanie do pór dnia(dzień, wieczór, noc) albo woda, powietrze, ogień etc. Bardzo dobra wersja nagrania z 2014 r. z płyty „Rzeźba dnia”, której raper Vienio nadał „nowego, mocnego charakteru”.

15.Linia Nocna w POP Radio_2020

Linia Nocna i Ja fot.AK

Są kreatywni, zdolni, piękni i młodzi czyli Monika „Mimi” Wydrzyńska oraz Mikołaj Trybulec tworzący duet Linia Nocna. Od kilku lat dostarczają nam bardzo melodyjne elektroniczne kompozycje, obok których nie można przejść obojętnie. Mają na swoim koncie album „Znikam na chwilę”, dzięki któremu zostali nominowani do najważniejszej muzycznej nagrody w Polsce – Fryderyka w kategorii „Album Roku Elektronika”. Czas teraźniejszy przynosi nam zupełnie nowe albo ja bym powiedział zaskakujące na plus oblicze duetu. Utwór „Wyszłam z ciała zaraz wracam” a konkretnie tytuł jest parafrazą znanego przeboju Ewy Bem „Wyszłam na mąż zaraz wracam”. To akustyczne, refleksyjne, minimalistyczne zabranie słuchacza w magiczną podróż w głąb siebie. Jak mówi Mimi: ”(…) nikt nie może zabronić nam codziennego odkrywania swojego wnętrza ”. Sporym wsparciem i takim filarem wspomnianej kompozycji jest udział w nagraniu Jana Stokłosy(aranżacja instrumentów smyczkowych, wiolonczela). Bardzo istotnym elementem jest teledysk towarzyszący nagraniu. Animacją zajęła się Justyna „Tysirr” Romul, która wstrzeliła się z pomysłem na przeniesienie słów w ruchome obrazki. Znalazła „bohaterów”, którzy są w każdym z nas – mózg, serce, oczy(akurat tu jest oko jako symbol). To doskonała uczta dla oczu i uszu, gra słowami i obrazami z możliwością najróżniejszych interpretacji. Piękna i ujmująca propozycja od Linii Nocnej będzie niebawem miała swoje wyjątkowe miejsce w moim programie autorskim „Warto Posłuchać”. Moniko, Mikołaju bardzo dziękuję za super rozmowę.

16.Kasai w POP Radio_2020_a

Kasai (właśc.Katarzyna Piszek) i Ja (fot.AK)

Kasai czyli Katarzyna Piszek w 2019 r. doczekała się fonograficznego debiutu. Jej album „Equals” to efekt ciężkiej pracy nie tylko teraz, ale wcześniejszych doświadczeń na scenie muzycznej z m.in. Brodką, Arturem Rojkiem. Jedenaście utworów o bardzo emocjonalnym charakterze, zgrabnie budujących napięcie są osadzone w najróżniejszych odmianach elektroniki wzbogacone instrumentarium związanym z orkiestra symfoniczną. Ten zabieg pozwolił Kasi osiągnąć efekt obrazowości kompozycji, co wzbudza u słuchacza, że opowiadane historie w piosenkach są jak wyświetlany film ze ścieżką dźwiękową. Okładka płyty jak i przesłanie w tekstach mówi o zadawaniu sobie codziennie pytania „kim my naprawdę jesteśmy?”, że nic nie dzieję się przez przypadek, tylko wszystko ma swoją przyczynę. To tylko przykłady. Poza tym porozmawiałem z Kasią o jej wspólnym nagraniu z Y czyli wokalistką grupy Bokka – „Rite of passage”. Inspiracją były wydarzeni, które miały miejsce w 2018 roku w Tajlandii, gdy grupa młodych zawodników piłki nożnej i ich trener utknęli w zalanej jaskini. W akcji ratunkowej brało udział ponad 100 nurków z całego świata. Dwóch z nich straciło życie i właśnie to im jest dedykowana wspomniana kompozycja. Jak można przeczytać w informacjach promocyjnych utwór „Rite of passage” powstał w trakcie izolacji społecznej związanej z epidemią koronawirusa. To czas, w którym wielu ludzi może poczuć się, jakby byli zamknięci w ciasnej jaskini, skonfrontowani z własnymi demonami. Polecam gorąco zarówno album jak i nową propozycje od Kasai. Kasiu, bardzo dziękuję za super rozmowę.

Autor tekstów, opracowanie i przygotowanie: Arkadiusz Kałucki