Ola Jas – wywiad 14.05.2020

01.Ola Jas_album Jasna w POP Radio_2020

Ola Jas fot.AK

Ola Jas(właśc. Aleksandra Jastrzębska) będzie niebawem bohaterką mojego programu radiowego „Warto Posłuchać”. Poniżej już teraz takie krótkie resume naszego spotkania poprzez Skype’a. Aż takiego zaskoczenia płytowego 2020 r. raczej się nie spodziewałem, a tu proszę. Kilkanaście dni temu dostałem album „Jasna” i kiedy przesłuchał pierwszy raz powiedziałem: „już koniec?!”. Album w całości zaśpiewany po polsku. Jedenaście utworów zawierających blaski i cienie związku dwojga ludzi, gdzie na pierwszym planie wyłaniają się obrazy i słowa mówiące o szczerości wobec siebie, tęsknocie, uczciwości, bliskości, wspomnieniach. Muzycznie otrzymujemy refleksyjne kompozycje o zabarwieniach jazzowych, folkową naturą, słowiańskim urokiem, luzofońskim charakterem(dzięki udziałowi Joao de Sousa!).

02.ola_jas_jasna_okladka_web

Arkadiusz Kałucki: Jak przebiegała twoja dotychczasowa droga muzyczna zanim ukazała się płyta „Jasna”? To była droga pełna poszukiwań czy już dokładnie zaplanowana podróż?

Ola Jas: Moja muzyczna droga zaczęła się bardzo wcześnie, kiedy miałam 5 lat i moja mama posłała mnie do przedszkola muzycznego, a następnie do szkoły muzycznej. Później przeszłam wiele etapów na tej drodze, dwanaście lat grałam na skrzypcach, ale już w liceum czułam, że ciągnie mnie do śpiewania, do muzyki rozrywkowej. W klasyce nie potrafiłam odnaleźć wolności. Stąd po dyplomie ze skrzypiec, rozpoczęłam naukę w Policealnym Studium Jazzu w Warszawie, a potem zaczęły się poszukiwania własnej muzycznej drogi, własnego języka – to jest duże wyzwanie. Przez kilka lat miałam zespół folkowo-jazzowy Poleńka i ten wątek ludowy również był etapem poszukiwania mojej muzycznej tożsamości… Wierzę, że jeszcze dużo przede mną, mam nadzieję, że zawsze będę mogła i chciała się rozwijać… Natomiast dokładnie zaplanować to się niczego nie da, jak choćby pokazują to ostatnie tygodnie… miałam zaplanowaną trasę koncertową, która się nie odbyła i nie wiadomo, czy i kiedy odbędzie. To trudne dla mnie doświadczenie, bardzo uczy pokory.

Arkadiusz Kałucki: Pojawienie się twoich nagrań na kompilacji „Siesta” Marcina Kydryńskiego to było „paliwo motywacyjne” do nagrania jak najszybciej albumu „Jasna”? A może bez względu na wszystko płyta miała się ukazać tak czy tak.

Ola Jas: Płyta miała się ukazać oczywiście, planowałam ją od kilku lat, najpierw ukazała się EPka, która w założeniu była preludium do pełnego albumu. Ale faktycznie, gdy pojawiła się propozycja, by moja piosenka znalazła się na płycie „Siesta XIV”, musiałam trochę przyspieszyć nagrania i piosenkę „Bez Miłości” skończyliśmy jako pierwszą. Była nagrana kilka miesięcy przed pozostałymi utworami. Jednak myślę, że poza terminami ważniejszą znacznie motywacją było to, że mogłam znaleźć się w gronie moich ukochanych artystów, takich jak Mayra Andrade czy Dino d’Santiago, i że moja muzyka mogła dotrzeć do wielu słuchaczy. To ogromne wyróżnienie, za które jestem bardzo wdzięczna i szczęśliwa, że mi się to przydarzyło. Sama od ponad dekady jestem „siestowiczką”, w liceum kupowałam sobie pierwsze Siesty. Dziesięć lat później singiel z mojej pierwszej płyty miał premierę właśnie na tej kompilacji – czy to nie spełnienie marzeń?

Arkadiusz Kałucki: Przy realizacji premierowej płyty pomogło Tobie kilku muzycznych gości. Proszę powiedz kilka słów o nich, bo są bez wątpienia wartością dodaną.

Ola Jas: Gościnnie na płycie występuje kwartet smyczkowy (w składzie: Aleksandra Pawłowska – I skrzypce, Dorota Pindur – II skrzypce, Monika Młynarczyk – altówka, Monika Łapka – wiolonczela), bo wszyscy pozostali to moja muzyczna rodzina, nie goście :). W skład zespołu, z którym gram też koncerty, wchodzą: Filip Miguła- instrumenty klawiszowe, Marcin Spera – kontrabas, Sebastian Skrzypek- perkusja, Dominik Gawroński – trąbka i oczywiście João de Sousa, który gra na gitarach, śpiewa, aranżuje i jest odpowiedzialny za produkcję muzyczną albumu. Mam dużo szczęścia, że pracuję z ludźmi, którzy są częścią mojej muzyki, nadają kształt moim piosenkom. Tęsknię bardzo za wspólnym graniem… . Oczywiście największy wpływ na moją płytę i jej brzmienie ma João de Sousa – Portugalczyk, który od ponad dekady mieszka i tworzy w Polsce i ma tu swoją oddaną publiczność. Od lat byłam jego fanką i marzyłam o duecie z nim, więc trzy lata temu zebrałam się na odwagę i napisałam do niego, wysłałam mu swoją piosenkę i tak to się wszystko zaczęło 🙂 Już trzy lata razem pracujemy!

03.fot.Jan Biel_A

Ola Jas fot.Jan Biel

Arkadiusz Kałucki: Jedenaście kompozycji wypełnia album „Jasna”. Z nich wyłania się obraz miłości, na którą składają się m.in. następujące słowa: szczerość, bliskość, uczciwość, tęsknota, wspomnienia. Proszę odnieś się do każdego z tych słów.

Ola Jas: Hm…Szczerość jest dla mnie ważna w twórczości. Nie umiem zrobić niczego z wyrachowania, prawda jest dla mnie wartością nadrzędną. Bliskość to tlen, nie umiem bez niej funkcjonować. I jest to zarówno bliskość fizyczna, obecność drugiej osoby, ale też bliskość, która opiera się na akceptacji tego, kim i jacy jesteśmy. Myślę, że tylko wtedy możemy być naprawdę razem, gdy znamy siebie, swoje słabości i to akceptujemy. Uczciwość jest trochę jak szczerość – podstawa w relacji, w muzyce, we wszystkim, co robimy każdego dnia. Tęsknotę znam dość dobrze, swego czasu była moją bliską przyjaciółką. Lubię tęsknić, lubię mieć za kim tęsknić. Ale w kontrolowanych dawkach. Zresztą ja chyba zawsze za kimś lub za czymś tęsknię. Tęsknota to mój stan naturalny. A wspomnienia…dobrze je mieć. Ja jestem dosyć nostalgiczna, więc zbyt głębokie zanurzanie się we wspomnienia, nawet te dobre, potrafi mnie zdewastować, wzbudzić duży żal za tym, co minęło (choćby za dzieciństwem). Ale wiem też, że wspomnienia są bardzo cenne, budują nas, muszę nad sobą popracować tylko, żeby się przy nich tak łatwo nie rozklejać.

Arkadiusz Kałucki: Łatwo się śpiewa o miłości? Pytam o to, bo w jednej z piosenek śpiewasz „miłość łamie kości”, „miłość nie ma litości”.

Ola Jas: Na pewno łatwiej się śpiewa o miłości niż przeżywa miłość bezlitosną :). A tak na poważnie to muzyka i śpiew są dla mnie same w sobie formą miłości, w moim życiu jedno bez drugiego nie może istnieć. Śpiewanie o miłości jest więc dla mnie naturalne. Myślę też, że gdy śpiewamy o miłości szczęśliwej, to jest to jakby zatapianie się w tym uczuciu, przeżywanie go kolejny raz. Jeśli jednak jest to opowieść o cierpieniu miłosnym, to taki śpiew ma moc uwalniania, oczyszczania, jest przekuwaniem tego bólu w coś pięknego.

04.fot. Jan Biel

Ola Jas fot.Jan Biel

Arkadiusz Kałucki: Na albumie „Jasna” jest jedna piosenka „O Jezioro” ze słowami i muzyką ludową. To taki troszeczkę twój powrót do przeszłości muzycznej?

Ola Jas: Chyba nie, po prostu uwielbiam ten utwór. I uznałam, że wzbogaci mój album, doda kolejny kolor. Muzyka ludowa nie jest moją przeszłością, przynajmniej ja tak tego nie postrzegam, bo naprawdę miałam bardzo niewiele do czynienia ze światem folkowym. Może jest więc moją przyszłością? A może po prostu jest to część mojej tożsamości, bo te wszystkie wianki i maryjanki, Jasie i Kasieńki, metrum trójdzielne i synkopy, ja to po prostu mam we krwi i to zawsze we mnie jest. Myślę, że nie umiałabym zaśpiewać przekonująco utworu flamenco, choć bardzo cenię ten gatunek. Ale po prostu nie ma tego we mnie, musiałabym coś udawać. A wianki nad rzeką plotę każdego lata, więc śpiewając o tym, śpiewam siebie.

Arkadiusz Kałucki: Co byś chciała aby było napisane o Tobie w Encyklopedii muzycznej za 50 lat?

Ola Jas: Że żyję i mam się dobrze :)! A poza tym… nie jestem pewna. Nie wybiegam aż tak daleko w przyszłość. Świat się zmienia tak szybko, kto wie, co będzie za 50 lat w ogóle? Chciałabym dać ludziom kilka pięknych chwil, wzruszyć, poderwać do tańca, dać do myślenia, przytulić jakąś czułą frazą. Sama wiem, ile daje mi muzyka ukochanych artystów – jeśli znajdzie się parę osób, dla których to, co ja robię będzie ważne, to będę szczęśliwa.

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję za spotkanie i rozmowę

Ola Jas: Moja przyjemność. Dziękuję!

Canadian Music Week – „Spotlight on Poland”

01.Music Export Poland - 19-23.05.2020 Canada_1

Moi fot.AK

Zawsze byłem, jestem i będę za promocją polskich artystów nie tylko w Polsce ale i na świecie. Odkąd sięgam pamięcią zawsze słyszałem o sukcesach mniejszych czy większych muzyków związanych ze sceną jazzowa bądź muzyki poważnej, opery czy operetki. Tak na poważnie na palcach jednej ręki można wyliczyć artystów z tzw. mainstreamu którzy zostali dostrzeżeni przez zachodnie szeroko rozumiane media np. Basia Trzetrzelewska, Edyta Górniak, Margaret. O tym jak ciężko jest w dzisiejszych czasach wybić się czy przebić się przez gąszcz artystów z najróżniejszych półek stylistycznych nie muszę mówić. Ja wiem, że wiara czyni cuda etc. ale to nie wystarczy. Niestety na pewne rzeczy, pewne zastane sytuacje i obowiązujące zasady nie ma się wpływu. Pokora, sumienność w wykonywaniu pracy, cierpliwość to na pewno się przyda młodym początkującym artystom, a i tym doświadczonym też warto o tym przypomnieć 🙂 Brzmi to trywialnie, sztampowo ale taka jest prawda. Zresztą doskonale o promocji czy wypromowaniu polskich artystów poza Polska była mowa na zeszłorocznym Music Export Conference. Podczas jednego z paneli dyskusyjnych Piotr Kabaj(Członek Zarządu Fundacji Music Export Poland) wspomniał o rynku muzycznym Europy Środkowo-Wschodniej, żeby od tego zacząć a nie myśleć o Ameryce czy nawet UK. Przynajmniej nie na początku drogi muzycznej. Przypomniał drogę do sławy wokalistek jak Dua Lipa, Rita Ora czy Bebe Rexa, które właśnie ze wspomnianego regionu dziś są gwiazdami na światowych scenach muzycznych. Ja w pełni się z tym zgadzam. Małymi krokami do przodu. Ale nie znaczy, że nie warto próbować…

Od ponad dwóch lata w Polsce działa powołana do życia Fundacja Music Export Poland, której Dyrektorem jest Marek Hojda(moja rozmowa z Markiem na dole tekstu) i ma na celu dać wsparcie, otworzyć przysłowiowe drzwi do „komnaty tajemnic” obowiązującego rynku muzycznego tego na światowym poziomie. To czy ktoś wykorzysta szansę i przekroczy próg zależy tylko wyłącznie od niego samego i odrobinę szczęścia. Kilka dni temu odbyła się ważna konferencja prasowa „Spotlight on Poland” – polska muzyka na Canadian Music Week w dniach 18-23.05.2020 r. w Toronto. A konkretnie już wyjaśniam.

Canadian Music Week to największe wydarzenie muzyczne w Kanadzie, które w tym roku odbędzie się po raz 38. Od wielu lat każda edycja festiwalu poświęcona jest jednemu krajowi. Wśród wyróżnionych w ten sposób państw były m.in. USA, Japonia, Niemcy, Wielka Brytania, RPA, Francja, Włochy czy Meksyk. W tym roku gościem specjalnym festiwalu będzie Polska.

02.Music Export Poland - 19-23.05.2020 Canada_d

Ja tuż przed konferencją prasową Spotlight on Poland. fot.AK

Podczas konferencji padło następujące ważne zdanie: „Nasi reprezentanci będą mieli niepowtarzalną okazję, aby zaprezentować swój repertuar, ale przede wszystkim nawiązać kontakty biznesowe z doświadczonymi kanadyjskimi kolegami z branży muzycznej. To ogromna szansa dla polskiej muzyki” – podkreślił Dyrektor Generalny MKiDN Jarosław Czuba. Ponadto, Dyrektor Jarosław Czuba podkreślił, że MKiDN od 4 lat buduje systemową politykę wsparcia przemysłów kreatywnych.
Uruchomiliśmy program dotacyjny „Rozwój sektorów kreatywnych”. Organizujemy Dni Kreatywności, czyli cykl branżowych konferencji, a wśród nich Music Export Conference poświęconą eksportowi polskiej muzyki. Wspieramy i dofinansowujemy także działalność Fundacji Music Export Poland, która pełni rolę biura eksportu polskiej muzyki – powiedział Jarosław Czuba. Dyrektor generalny MKiDN zaznaczył, że ministerstwo w swoich działaniach uwzględnia realia rynkowe i rzeczywiste potrzeby polskich twórców i przedsiębiorców, dlatego zleciło opracowanie raportu pn. „Kompleksowe badanie polskiego rynku muzycznego”, przygotowanego przez Instytut Badań Strukturalnych oraz Biuro Badań Społecznych Question Mark.
Wyniki tych badań wyraźnie pokazują, że potencjał eksportowy polskiej muzyki może być wykorzystany znacznie lepiej niż dotychczas, zaś rynek kanadyjski może stać się dla polskich wykonawców przepustką do sukcesu również w innych krajach – podkreślił. – Dlatego będziemy kontynuować działania, których celem jest doprowadzenia do radykalnego zwiększenia eksportu polskiej muzyki na rynki zagraniczne.

Jak ważnym wydarzeniem w Kandzie jest Canadian Music Week, jak duże siły w promocję tego wydarzenia na świecie są angażowane niech świadczy chociażby fakt, że na konferencje prasową przybyła sama Ambasador Kanady w Polsce – Pani Leslie Scanlon(!). Powiedziała, że cieszy się z możliwości wzmocnienia relacji łączących Polskę i Kanadę poprzez muzykę, kreatywność i sztukę. Zdaniem ambasador fakt, że Polska będzie kluczowym gościem festiwalu Canadian Music Week, podkreśla wagę relacji, jakie łączą oba kraje w branżach kreatywnych.
Polska jest krajem numer jeden, jeżeli chodzi o nasze relacje handlowe z krajami Europy Środkowo-Wschodniej – podkreśliła ambasador Scanlon. – W 2018 roku wartość handlu i wymiany usług pomiędzy naszymi krajami osiągnęła prawie cztery miliardy dolarów i obejmuje współpracę w takich obszarach jak: aeronautyka, rolnictwo, film czy właśnie branża muzyczna.

02a.Candian Music Week_Warsaw_20_01_2020_fot.Danuta Matloch

Uczestnicy konferencji Spotlight on Poland 2020 fot. Danuta Matloch

Poza tym na konferencji prasowej listę obecności podpisali: biorący udział w zeszłorocznym festiwalu w Toronto: Natalia Kwiatkowska – wokalistka zespołów Cheap Tobacco, The Missing Part oraz Ornery Broad i Michał Wójcik – członek i menadżer zespołu Cinemon, Tomasz Lipiński(Członek Zarządu Fundacji Music Export Poland). Konferencję, którą poprowadził Dyrektor Fundacji Music Export Poland Marek Hojda, uświetnił występ Marty Zalewskiej, będącej w gronie dziesięciu zespołów zakwalifikowanych do udziału CMW2020.

03.Tomek Lipiński 2020_01_20a

Tomasz Lipiński(Członek Zarządu Music Export Poland) fot.AK

 

A na deser zapraszam do moich trzech krótkich wywiadów z uczestnikami wspomnianej konferencji oraz do zapoznania się z tegorocznymi polskimi przedstawicielami na „Spotlight on Poland”. Jest ich 10 i każdy jest na pewno wartością dodaną w Polskiej muzyce.

Logo_Music Export_Poland

Arkadiusz Kałucki: Music Export Poland to fundacja, która ma za zadanie pomóc realnie czy może stwarza tylko możliwości polskim artystom na ich promocje poza granicami Polski?

Marek Hojda: Głównym zadaniem Fundacji jest budowanie sieci współpracy między polską i zagraniczną branżą muzyczną. Drugim zadaniem jest edukacja. A więc MExP stwarza tylko możliwości. To, czy ktoś właściwie wykorzysta udostępnione przez MExP kontakty, możliwości lub wiedzę, to zależy od tej osoby. Oczywiście monitorujemy to co robią osoby i firmy wspierane przez MExP po to, żeby jak efektywniej pomagać tym, którzy z tej pomocy umieją we właściwy sposób skorzysta.

Arkadiusz Kałucki: Właśnie rozpoczął się drugi rok funkcjonowania MEP. Co dotychczas udało się Wam zrealizować a gdzie napotkaliście na trudności? Macie duże wsparcie?

Marek Hojda: Fundacja w kwietniu będzie obchodzić drugie urodziny, ale biuro zaczęło działania zaledwie 16 miesięcy temu. W tym czasie zorganizowaliśmy 7 misji handlowych na 3 kontynentach, w których wzięło udział 117 przedstawicieli polskiej branży muzycznej. Zorganizowaliśmy 4 songwriting i sync camps dla 107 twórców z Polski i zagranicy, podczas których powstało 107 piosenek. Kilka z nich jest nagrywanych w Meksyku i Francji. W szkoleniach i warsztatach organizowanych przez Fundację wzięły udział 962 osoby. Muszę przyznać że otrzymujemy duże wsparcie nie tylko od ZAiKS i ZPAV, którzy są naszymi Fundatorami, ale też od MKiDN, i przedstawicieli polskich placówek dyplomatycznych podczas naszej działalności poza granicami kraju. Również krajowe instytucje kultury chętnie z nami współpracują. Mamy np podpisaną umowę o współpracy z miastem Sopot.

Arkadiusz Kałucki: W maju w dniach 19-23.05.2020 w Kanadzie odbędzie się Spotlight on Poland 2020 w Toronto, gdzie Polskę będzie reprezentować dziesięciu polskich artystów. Proszę rozwiń temat. Co to za wydarzenie? Dla kogo? Kto będzie? I jakie korzyści płyną z podpisania przez nas tam listy obecności?

Marek Hojda: Canadian Music Week to największe wydarzenie muzyczne w Kanadzie, które w tym roku odbędzie się po raz 38. Od wielu lat każda edycja festiwalu poświęcona jest jednemu krajowi. Wśród wyróżnionych w ten sposób państw były m.in. USA, Japonia, Niemcy, Wielka Brytania, RPA, Francja, Włochy czy Meksyk. W tym roku gościem specjalnym festiwalu będzie Polska. W „Spotlight on Poland” weźmie udział dziesięciu polskich artystów, którzy tworzą muzykę z potencjałem eksportowym, oraz dwudziestu przedstawicieli polskiej branży muzycznej. Kanadyjskie jury, na podstawie ponad 100 nadesłanych zgłoszeń, do udziału w festiwalu zakwalifikowało następujące zespoły: BOKKA, Francis Tuan, Lanberry, Lua Preta, LXMP, Marta Zalewska, Nanook of the North, Plastic, Sutari i Wowakin Trio.

Sutari_2020_01_20b

Sutari i Moi fot.AK

Każdy z polskich artystów wystąpi 21 i 22 maja w jednym z dwóch klubów zapewnionych przez Music Export Poland oraz zagra drugi koncert na jednej z 45 pozostałych scen festiwalowych.

Music Export Poland, które jest współfinansowane przez MKiDN w ramach Programu Rozwój Sektorów Kreatywnych, zapewnia polskim delegatom wstęp na wszystkie koncerty i część konferencyjną festiwalu, dostęp do bazy kontaktów z ponad 3 tys. innymi uczestnikami CMW, możliwość zaprezentowania materiałów reklamowych na stoisku MExP, a także uczestnictwo we wcześniej umówionych, indywidualnych spotkaniach B2B z innymi delegatami CMW, którzy reprezentują różne kraje i sektory (np.: Meet the A&R, Meet the Booking Agents, Meet the Labels). W uroczystym otwarciu festiwalu udział weźmie przedstawiciel Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W ramach wydarzenia odbędzie się też specjalny panel poświęcony polskiemu rynkowi muzycznemu z udziałem przedstawicieli dyplomacji. Pozostali uczestnicy delegacji będą mogli wziąć udział w innych branżowych dyskusjach.

Wsparcie Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ambasady Kanady w Warszawie oraz polskiej dyplomacji w Kanadzie, a także nawiązane przez Music Export Poland kontakty, pozwalają wierzy, że tegoroczna polska misja podczas Canadian Music Week będzie miała znaczący wpływ na wzrost eksportu polskiej muzyki do Kanady. Wydarzenie to może stać się także bramą dla polskiej branży muzycznej do największego rynku muzycznego świata – USA.

04.Natalia Kwiatkowska_Cheap Tobacco_2020_01_20a

Natalia Kwiatkowska(Cheap Tobacco) i Ja fot.AK

Natalia Kwiatkowska(zespół Cheap Tobacco) biorący udział w zeszłorocznym festiwalu w Toronto.

Arkadiusz Kałucki: Powiedz proszę jak doszło do waszego wyjazdu czyli Cheap Tobacco do Kanady w 2019? Słyszeliście wcześniej o Music Export Poland?

Natalia Kwiatkowska: Cheap Tobacco wysłało zgłoszenie na CMW 2019 bezpośrednio przez stronę organizatora. Dostaliśmy się, co dało nam możliwość zagrania dwóch koncertów w Toronto oraz wejście na konferencję i panele dyskusyjne na których można było spotkać przedstawicieli branży muzycznej z całego świata. Polskę w 2019 reprezentowały dwa zespoły – Dagadana oraz Cheap Tobacco. Była też delegacja managerów pod skrzydłami Music Export Poland. Na miejscu połączyliśmy siły a pomoc zarówno delegatów jak i MEXP była nieoceniona!

Arkadiusz Kałucki: Jaki repertuar zaprezentowaliście podczas konferencji? To był tylko i wyłącznie materiał z waszej płyty czy specjalnie nowe kompozycje przygotowaliście na taką wyjątkową okazję?

Natalia Kwiatkowska: Zagraliśmy swój standardowy materiał koncertowy. Piosenki z dwóch płyt oraz kompozycje nowe, które nie zostały jeszcze nagrane. Oczywiście był to repertuar głównie w języku angielskim. Graliśmy jeden utwór po Polsku – „Deszcz” w rozbudowanej formie i muszę przyznać, że reakcja na ten utwór była bardzo dobra!

Arkadiusz Kałucki: O czym muszą pamiętać ci artyści, którzy w tym roku się tam wybierają i przyszli uczestnicy Music Export Poland? Jaka naukę otrzymał zespół Cheap Tobacco?

Natalia Kwiatkowska: Po pierwsze – polecam dobre nastawienie i otwartość na wszystko, co może Was tam spotkać. Oczywiście im lepiej się przygotujecie- tym lepiej. Prześledźcie bazę delegatów, zobaczcie kto jest kim i jak wygląda. Czy na pewno jest kimś, kto pasuje do Waszej muzyki? Trzeba wiedzieć do kogo się idzie i w jakim celu. Co możecie wspólnie zrobić. Zróbcie dobre materiały promocyjne – ulotki, naklejki, foldery. Kanadyjczycy i wszyscy, którzy tam przyjeżdżają są bardzo otwarci i chętni do współpracy. Trzeba po prostu wierzyć w swoją sztukę!

Dziękuję pięknie za rozmowę i czekam na nowy materiał zespołu 🙂

05.Marta Zalewska_2020_01_20a

Marta Zalewska i Ja fot.AK

Marta Zalewska tegoroczna uczestniczka Canadian Music Week.

Arkadiusz Kałucki: Miniony rok 2019 był dla Ciebie dosyć intensywny. Jak wiadomo wszystko było związane z promocją twojej pierwszej płyty. Koncert w Polsce i…w Europie, a tu przychodzi informacja, że lecisz do Kanady. Proszę powiedz kiedy i w jakich okolicznościach do tej decyzji doszło?

Marta Zalewska: O festiwalu Canadian Music Week usłyszałam po raz pierwszy w 2018 roku, rok później postanowiłam zgłosić się i szczęśliwie znalazłam się w gronie 10 artystów z Polski, którzy decyzją kanadyjskiego jury otrzymali zaproszenie na festiwal. Mój pierwszy zagraniczny koncert z autorskim materiałem odbył się we wrześniu 2019 na festiwalu Live At Heart w Szwecji – dzięki temu występowi ostatecznie upewniłam się, że anglojęzyczne wersje moich utworów są dobrze przyjmowane przez publiczność, że świetnie się czuję na scenie prowadząc koncert w języku angielskim i że chciałabym, aby na jednym zagranicznym festiwalu się ta międzynarodowa przygoda nie skończyła. Tym bardziej ucieszyłam się z wiadomości o zakwalifikowaniu się na Canadian Music Week.

Arkadiusz Kałucki: Czy ten materiał muzyczny, który aktualnie wykonujesz na koncertach będzie uzupełniony nowymi kompozycjami? Czy może zagrasz tylko nowe nagrania? Masz już pomysł na występ?

Marta Zalewska: Na koncertach w Toronto zagramy między innymi utwory, które polska publiczność może już znać z koncertów, jednak zaśpiewam je wszystkie po angielsku. Niektóre z tych piosenek od zawsze posiadały angielski tekst, jednak wydając debiutancką płytę w większości po polsku nie sądziłam, że te angielskie wersje ujrzą kiedykolwiek światło dzienne. Oprócz utworów, które wykonujemy z zespołem na koncertach w Polsce, zagramy w Toronto również kilka nowych piosenek- znajdą się one na anglojęzycznej EP-ce, którą planuję wydać na wiosnę.

Arkadiusz Kałucki: Grając w Kandzie masz niepowtarzalną szansę na kontakty z branżą muzyczną o niebagatelnym znaczeniu i wpływach. Jak wyglądają Twoje przygotowania do tego wyjazdu? Na co się najbardziej nastawiasz?

Marta Zalewska: Canadian Music Week to ogromny festiwal, gromadzący ogromną liczbę artystów, producentów, bookerów, managerów, dziennikarzy…Oczywiście warto przed wyjazdem zaplanować z kim chce się nawiązać kontakt i co chciałoby się dzięki temu spróbować osiągnąć. Na co najbardziej się nastawiam? Liczę oczywiście na udane występy i jak najliczniejszą frekwencję na moich koncertach, na możliwość poznania inspirujących ludzi i oczywiście będę dążyć do tego aby wyjazd na CMW 2020 pomógł mi odwiedzić z koncertami w najbliższym czasie także inne kraje.

Dziękuję za krótką rozmowę i trzymam kciuki za majowy sukces 🙂


Artyści reprezentujący Polskę na Canadian Music Week 2020

BOKKA – z pewnością jeden z najciekawszych zespołów, które pojawiły się na rynku muzycznym w 2013 r. za sprawą debiutanckiej płyty pt. „BOKKA”. Debiut odbił się szerokim echem w mediach nie tylko w Polsce (Gazeta Wyborcza, Rzeczpospolita, Dziennik Gazeta Prawna, KMag, Elle, Onet, Interia i wiele innych), ale i za granicą (Pitchfork). Drugi krążek „Don’t Kiss and Tell” ukazał się na rynku w 2015 r. Od początku swojej działalności zespół z sukcesem grał koncerty zarówno w Polsce, jak i za granicą. BOKKA wystąpiła na scenie takich prestiżowych festiwali jak Open’er, Tauron Nowa Muzyka, Audioriver, The Great Escape (UK), Reeperbahn Festival (DE), Orange Warsaw Festival, Colours of Ostrava (CZ), Positivus Festival (LV), Grape Festival (SK) czy Eurosonic Noorderslag (NL). Wiosną 2018 roku nakładem [PIAS] Poland and Eastern Europe ukazał się trzeci album zespołu pt. „Life On Planet B”. Utwory z płyty doczekały się remixów zagranicznych artystów, takich jak Dave Pen z zespołu Archive, czy estońskiego producenta NOEP oraz formacji the KVB.

CINNEMON – trio powstało w 2006 roku w Krakowie. Podążając własnymi ścieżkami przez lata zagrali kilkaset koncertów w 10 krajach świata, wydali siedem albumów studyjnych i live. Większość z nich organizowali, nagrywali czy wydawali samodzielnie – do dziś podejście DIY jest jedną z niezmiennych idei zespołu. Mówią, że grają RAW POP – surowo i prawdziwie, ale wciąż wokół piosenki. To smakowity blend klasyki lat 70, sceny Seattle lat 90 i współczesnej alternatywy.

FRANCIS TUAN – jest muzykiem o polsko-wietnamskich korzeniach. Wydał w 2017 roku EP „Poems”, piosenka z tego wydawnictwa znana jest słuchaczom PR3 oraz wielu lokalnych rozgłośni. Debiutancki album ukaże się na rynku w styczniu 2020. Zagrał kilkadziesiąt koncertów w całej Polsce, występował dla publiczności wielu prestiżowych festiwali, wśród których warto wymienić Dwa Brzegi, Enea Spring Break, Open’er, Halfway, Opole Songwriters Festival. We wrześniu 2019 wystąpił w szwedzkim Orebro na zaproszenie organizatorów festiwalu Live At Heart. Ma coraz wyższe notowania w branży muzycznej, jego rozpoznawalność wśród organizatorów europejskich (i nie tylko) festiwali rośnie.

LANBERRY – wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów, odważnie eksperymentuje z szeroko pojętą muzyką elektroniczną. Wydała dwa albumy: „Lanberry” i „miXtura”, które ukazały się nakładem Universal Music Polska. Szturmem podbija listy przebojów stacji radiowych i zdobywa prestiżowe wyróżnienia Złotych Płyt. Jej utwór „Gotowi na wszystko” (ft. Piotr Kupicha) był w pierwszym półroczu 2018 najczęściej granym utworem w polskich stacjach radiowych #1 AirPlay. Kolejne single umacniały jej pozycję na listach przebojów. „Ostatni most” był najczęściej granym polskim utworem w stacjach radiowych #1 AirPlay, a teledysk do niego najchętniej oglądanym polskim klipem na Vevo i YouTube. Uczestniczka kilkunastu międzynarodowych campów songwriterskich, współtworzy muzykę i słowa do swoich utworów, a także dla m.in. Roksany Węgiel (angielskie słowa do zwycięskiej piosenki konkursu Eurowizja Junior 2018). Rok 2019 rozpoczęła z 4 nominacjami do najważniejszych nagród muzycznych FRYDERYK, w tym w tak prestiżowych kategoriach jak: Album Roku Pop, Utwór Roku i Kompozytor Roku oraz Najlepsza oprawa graficzna za grafikę albumu „miXtura”.

NANOOK OF THE NORTH – duet tworzą Stefan Wesołowski i Piotr Kaliński, dwaj uznani polscy muzycy. Zaczynali od grania na żywo dO niemego filmu „Nanuk z północy” sprzed blisko stu lat. Jednorazowa współpraca Piotra Kalińskiego ze Stefanem Wesołowskim przerodziła się w trwały duet, który debiutancki album wydał w renomowanej niemieckiej wytwórni Denovali (obok takich artystów jak Thomas Köner, Ensemble Economique czy Kuba Kapsa). Aby zarejestrować LP „Nanook of the North” artyści wybrali się na Islandię, gdzie dokonali nagrań w studiu Ólafura Arnaldsa w Rejkiawiku. Po wydaniu płyty projekt odbył promocyjną trasę koncertową po wielu polskich klubach oraz dużych festiwalach polskich (Up To Date, OFF Festival) i zagranicznych (Enjoy Jazz – Niemcy, SXSW – USA). Płyta odbiła sie szerokim echem w Polsce oraz została dostrzeżona w Europie (MOJO, Drowned in Sound, The Wire i wiele innych). Na swoim koncie mają również współprace z NInA, TVP Kultura, utwór na składance CD dołączonej do The Wire, koncert w słynnym Boiler Room.

PLASTIC – zespół i duet producencki: Agnieszka Burcan i Paweł Radziszewski – formacja, która od lat konsekwentnie tworzy swój własny muzyczny przekaz. Ich muzyka określana jako alternatywny pop lub electropop wymyka się konkretnej klasyfikacji. Nazywani są polskim prekursorem nowego nurtu muzyki elektronicznej. Do tej pory ukazały się ich 3 albumy i EP: „Plastic” – nominowana do Fryderyków w dwóch kategoriach, „P.O.P” z piosenką „Lazy Day”, za którą Plastic otrzymał Grand Prix na międzynarodowym Pepsi Vena Music Festival, „Living In The iWorld oraz „I Want U” Czwarty album zespołu ukaże się w 2020 roku (w całości w języku angielskim). Utwory Plastic znajdują się na kultowych składankach i playlistach, a zespół wystąpił na wielu prestiżowych festiwalach: Open’er Festival, Coke Live Music Festival, Nokia Trends Lab, Free Form Festival, Keep The Moment, Pepsi Vena Music Festival, Orange Warsaw Festival, Levi’s Music Tour. Grali przed Roisin Murphy, MGMT, Calvinem Harrisem i Sofi Tukker. Plastic remiksuje także utwory innych artystów: oficjalne polskie remiksy hitów „Pumped Up Kicks” amerykańskiej grupy Foster the People i „Miracle” brytyjskiego duetu Hurts i remiks „Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!” zespołu Hey. W przerwach w pracy nad kolejnymi albumami są też twórcami piosenek i producentami muzycznymi płyt innych artystów, a także komponują muzykę do filmów.

LUA PRETA to polsko-angolański duet, w skład którego wchodzą wokalistka/MC Ms. Gia oraz doświadczony polski DJ i producent Mentalcut. Razem prezentują ekstatyczną mieszankę współczesnej muzyki elektronicznej i gatunków z Afryki charakterystycznych nie tylko dla ojczyzny Ms. Gii (czyli Angoli), ale też dla całego kontynentu, w tym m.in. kuduro, afrohouse, gqom. Ich świeże i unikalne brzmienie sprawiło, że poprzedni rok był dla nich przełomowym okresem – opublikowali wtedy swój największy dotychczasowy hit (singiel ‚Quero Mais’ z Moreną Lerabą z Lesotho), nagrali swój pierwszy oficjalny teledysk w całości zrealizowany w Lizbonie (‚Ta Bater’), sam Daniel Haaksman pod koniec roku wydał ich utwory w legendarnej berlińskiej wytwórni Man Recordings, a przede wszystkim ich kalendarz wypełnił się występami na koncertach i festiwalach w całej Europie, w tym w Niemczech, Danii, Włoszech, Francji i Finlandii. W 2019 zdążyli już zaprezentować się w Hiszpanii i Niemczech, a w kwietniu zagrali nawet w USA (Nowy Jork), by niedługo po powrocie odwiedzić Norwegię i Szwajcarię. W Polsce pojawili się już w większości dużych miast, a także na festiwalach – Open’er i Unsound. Najnowsza EPka duetu „Polaquinha Preta” ukazała się sumptem wytwórni U Know Me Records we wrześniu 2019 r.

WOWAKIN – trio specjalizuje się̨ w muzyce folkowej, łącząc ludowe brzmienie z nowoczesną aranżacją. Ich spotkanie muzyczne tworzy energetyczną mieszankę̨ opartą wprawdzie na muzyce tradycyjnej ale też mocno wchodzącą we współczesność́. Podejście do muzyki odznacza się̨ swobodą, improwizacyjnością̨, brawurą wykonawczą. Zespół jest laureatem konkursu Polskiego Radia Nowa Tradycja’16, reprezentował kraj na Womex’17, wystąpił też na najważniejszych festiwalach muzyki świata, m.in. EthnoPort’18, Skrzyżowanie Kultur’18, Budapeszt Ritmo’18, CrossRoads’19 Ostrawa, Globaltica’19 oraz festiwalach folkowych i warsztatach w Belgii, Hiszpanii, USA . Trio WoWaKin wydało we wrześniu 2017 swój debiutancki album ‘Kraj za miastem’: płyta do tańca i do zasłuchania!

MARTA ZALEWSKA – Wokalistka, multiinstrumentalistka, autorka tekstów i kompozytorka. Liderka swojego zespołu, w którym śpiewa i gra na gitarze. W październiku 2018 roku zwyciężyła w konkursie Czwórki Polskiego Radia „Wydaj płytę z Będzie Głośno” – nagrodą było wydanie autorskiego albumu. Jej debiutancki album ukazał się 7 grudnia 2018 nakładem Agencji Muzycznej Polskiego Radia. W marcu 2019 Marta znalazła się w gronie zwycięzców konkursu Męskie Granie Young i wystąpiła na 10. jubileuszowej trasie Męskie Granie 2019. We wrześniu 2019 wystąpiła również na jednym z największych skandynawskich festiwali Live at Heart w Szwecji.

LXMP to duet, który powinien być trio albo kwartetem, tyle, że we dwóch jest fajniej. Założony w 2009 z miłości do Korgów MS-20 i niechęci do kolendry przez Piotra Zabrodzkiego i Macia Morettiego. LXMP wydał 6 albumów (i jedną kasetę magnetofonową) jako duet lub z gośćmi (Chad Popple, Kazuhisa Uchihashi, Tabata Mitsuru, Clayton Thomas). Występowali w Europie, USA, Brazylii oraz zagrali dwuminutowy koncert w Tokio. Ich ostatnie wstrząsające ruchy to m.in. siedmiocalowy winyl z Deerhoof czy kower Acid Drinkers nagrany wspólnie z Decapitated.

Autor, przygotowanie, opracowanie: Arkadiusz Kałucki
źródła: materiały prasowe MKiDN, Music Export Poland