Kwiecień 2020 – wywiady dla POP Radia, Radia Płońsk i Wasze Radio FM

01.Ja_Kwiecien_2020Nowa rzeczywistość jaka nas dotknęła wszystkich i niemal we wszystkich dziedziny życia, nie tyle wymusiła co sprowokowała do korzystania w większym stopniu niż dotychczas z nowinek technologicznych. Jednym z tych rozwiązań są wywiady poprzez np. Skype’a. Nie jestem fanem tego typu rozmów a zwłaszcza do radia, no ale – „co zrobisz, jak nic nie zrobisz”.

 

 

02.19.04.2020 Dominika Zamara w Radiu Plonsk_2020a

Dominika Zamara fot.AK

Pierwszym poważnym testem wywiadów przez Skype’a była dla mnie rozmowa z naszą sopranistką dramatyczną – Dominiką Zamarą. Polka na stałe mieszkająca we Włoszech, koncertującą na wszystkich scenach operowych świata w ciągu ostatniego roku nie narzekała na brak występów. Wśród nich był blisko rok temu pierwszy koncert w MCK w Płońsku a także pierwsza wizyta w Argentynie i Australii(!). W Argentynie śpiewała arie z bel canta włoskiego Rossiniego, Belliniego i Donizettiego. Natomiast w Australii arie koncertowe Mozarta z orkiestra pod dyrekcja Maestro Frank Pam oraz pieśni Chopina i arie Belliniego. I właśnie o tym minionym roku a także doborze repertuaru, planach na przyszłość rozmawialiśmy do programu „Kulturalne Mazowsze” w Radiu Płońsk 93.6 FM.

03.05.2020 Patryk Skoczynski w POP Radio_2020

Patryk Skoczyński fot.AK

Na przełomie marca i kwietnia w Top 10 Airplay czyli nagrań najczęściej odtwarzanych w polskich stacjach radiowych pojawił się Patryk Skoczyński. Czy należy to rozpatrywać w kategoriach niespodzianki albo zaskoczenia? To zależy jak każdy indywidualnie spojrzy na to wszystko. Patryk należy do wokalistów młodego pokolenia, który brał udział w 6 edycji programu The Voice Of Poland. Od blisko roku w zaciszu studia nagraniowego Patryk przygotowywał się do debiutu. Jego nagranie „Dom” powstało przy współpracy z Piotrem Siejką(Edyta Górniak, Łukasz Zagrobelny, Kasia Cerekwicka) odpowiedzialnym za kompozycję oraz Pauliną Przybysz autorka tekstu. Popowy brzmiący utwór to dobry prognostyk na przyszłość Patryka. Jego skromność, młodzieńcza fantazja połączona ze świadomością, w którym miejscu jest była bardzo słyszalna w rozmowie jaką przeprowadziłem kilka dni temu z Patrykiem. Ciekawy debiut 2020, ale prac przed nim mnóstwo. Patryk, małymi krokami do przodu a będzie dobrze.

04.10.05.2020 Carla Fernandes w POP Radio_2020

Carla Fernandes fot.AK

Nagraniem Jungle” Carla Fernandes rozpoczęła oficjalnie marsz na Top. Mająca polsko-hiszpańsko-portugalskie korzenie finalistka 2 edycji The Voice Of Kids, swoją premierową piosenkę osadziła w brzmieniach pop z elementami latino, „południowego” temperamentu i słowiańską niewinnością. W utworze jest mowa m.in. zauroczeniu, zakochaniu i fascynacji jako idących ze sobą w jednym szeregu filarami miłości. To również szczerość w związku pomiędzy dwojgiem ludzi, którą odczytać można między wierszami. A słowo niecierpliwość także ma tu kolosalne znaczenie, ale proszę samemu posłuchać. Teledysk do wspomnianej kompozycji „Jungle” wyreżyserował Dawid Ziemba(Lanberry, Zuza Jabłońska) a występująca w nim Carla Fernandes ma na sobie stroje w kolorach żółtym i czerwonym, co jest nawiązaniem do kolorystyki flagi Hiszpanii. Tak Ja to widzę i w przypadki nie wierzę. Rytmiczna i energetyczna propozycja od Carli była tematem mojej krótkiej rozmowy, której emisja odbędzie się już w maju. Carla, spokojnie, bez pośpiechu wszystko przed Tobą. Czekam na polskie piosenki, bo wiem że potrafisz. Dziękuję za rozmowę.

05.17.05.Minimal Blue w POP Radio 2020

Minimal Blue fot.AK

Oficjalnie Minimal Blue to duet Agata Szulc i Dariusz Pieróg, ale na scenie podczas koncertów to pełny band pięcioosobowy. Skład uzupełniają: Robert Adamczyk(gitara basowa), Kamil Łukasik (instr.klawiszowe), Jakub Szulc(gitara) Dawid Będuch(perkusja). Lekko płynąca i subtelna kompozycja „Kołysanka” urzekła mnie od pierwszego przesłuchania. W indie-popowym klimacie Agata(wiecie, że dotychczas grała tylko na perkusji!) śpiewa o realizacji marzeń i snów, które są w każdym z nas i nic się nie dzieje. A tu chodzi o ich uzewnętrznienie i uruchomienie maszyny by doprowadzić to do końca. Ile można marzyć i nic nie robić. Wiosna jest tu takim elementem motywacyjnym, bo ona pobudza do kreatywności a nie tylko do życia. Wystarczy już tego zimowego snu. Teledysk ma tu też coś do powiedzenie, a klepsydra z niebieskim piaskiem uświadamia odbiorcy o mijającym czasie. Szykuje się cała płyta Minimal Blue, który istnieje od 2017 r. Czekam na cały materiał, bo singlowe nagranie „Kołysanka” brzmi pysznie. Agatko i Darku to była czysta przyjemność móc z wami porozmawiać. Dziękuję i do zobaczenia mam nadzieję nie przez skype a w realu.

06.Weronika Juszczak w WRFM 2020a

Weronika Juszczak fot.AK

„Nowa Ja”, „Metamorfoza”, „Odważna” to słowa które idealnie pasują do młodej kobiety Weroniki Juszczak, z którą miałem przyjemność porozmawiać kilka dni temu. Okazją ku takiemu spotkaniu było jej nagranie „Sprint”, którym Weronika dość mocno weszła na radiowe playlisty w wielu stacjach radiowych. Razem z Juliuszem Kamilem(Marcin Sójka, Roksana Węgiel) odpowiedzialny za niemal całą kompozycję, bo Weronika ma tu swoje udziały nie tylko wokalne, przygotowali pop-rockową petardę muzyczną. To kompletnie inne oblicze Weroniki niż miało to miejsce w 2018 r. kiedy debiutowała albumem „Inna”. Przede wszystkim bardziej dojrzalsze, poważniejsze i adekwatne do jej aktualnego stanu emocjonalnego. Piosenka „Sprint” to nie tylko zwrócenie uwagi na nasze tempo życia, sztampę każdego dnia, monotonię to również relacje w związku będące automatyczne, rutynowe bez kreatywności. Może to czas na opamiętanie się? W teledysku łańcuchy ograniczające ruchy, powstrzymujące dalsze działanie też są metaforą tego przesłania, ale jak mówi Weronika to tylko wycinek jej całej opowieści. Bo więcej szczegółów dowiemy się przy całej płycie, a ta ma się ukazać jeszcze przed wakacjami. No to czekam. Weroniko, bardzo dziękuję za przemiłe gadu-gadu.

06a.Ola Jas_album Jasna w POP Radio_2020

Ola Jas fot.AK

W 1986 r. Marek Grechuta zaśpiewał piosenkę „Wiosna – ach to ty”. Pozwolę sobie na parafrazę tego niezapomnianego klasyka polskiej piosenki w stosunku do mojego kolejnego rozmówcy – „Ola, Ola – ach to ty” a mówię o Oli Jas(właśc. Aleksandra Jastrzębska). Aż takiego zaskoczenia płytowego 2020 r. raczej się nie spodziewałem, a tu proszę. Kilkanaście dni temu dostałem album „Jasna” i kiedy przesłuchał pierwszy raz powiedziałem: „już koniec?!”. I musiałem „again”…i again…again. Album w całości zaśpiewany po polsku. Jedenaście utworów zawierających blaski i cienie związku dwojga ludzi, gdzie na pierwszym planie wyłaniają się obrazy i słowa mówiące o szczerości wobec siebie, tęsknocie, uczciwości, bliskości, wspomnieniach. Muzycznie otrzymujemy refleksyjne kompozycje o zabarwieniach jazzowych, folkową naturą, słowiańskim urokiem, luzofońskim charakterem(dzięki udziałowi Joao de Sousa!) a jak jest ktoś fanem world music także znajdzie i te elementy. Ola Jas z kobiecą fantazją, delikatnością formy, romantycznym i urzekającym głosem miejscami aż do zakochania oddała w nasze ręce krążek „Jasna”. Całość promowały trzy nagrania singlowe „Bez miłości”(jest na jednej z kompilacji „Siesta” Marcina Kydryńskiego); „Nadzieja” i „Samba po utracie”. Polecam z czystym sumieniem ten album! Szkoda, że nie ma koncertów, bo to jest materiał muzyczny o ogromnym potencjale na jego zagranie w najróżniejszych wariantach. Już się nie mogę doczekać spotkania „live” z muzyką i piosenkami Oli Jas. Olu, to bardzo dobry debiut! Obrigado za rozmowę.

07.26.04.2020 Katarzyna Stanny w RP_2020A

dr Katarzyna Stanny fot.AK

„Czarny Łabędź”, „Yellow Submarine”, „Lady in red”, „Tylko błękit”, „Różowa Pantera”, „Red red wine”, „Polowanie na czerwony Październik” to tylko przykłady z popkultury, gdzie w różnych jej obszarach np. filmu czy muzyce są obecne nazwy kolorów. Razem z dr Katarzyną Stanny z Akademii Sztuk Pięknych porozmawiałem na temat kolorów obecnych nie tylko w Historii Sztuki, ale i w życiu codziennym. Okazją do tej rozmowy było ukazanie się bardzo pożytecznej książki „Historia kolorów – Jak kolory kształtowały świat” (Wyd. Nasza Księgarnia). Książka skierowana dla czytelnika od wieku przedszkolnego po seniora włącznie. To utrwalenie, poszerzenie wiedzy na temat najróżniejszych barw i ich odcieni. Jest opisanych 5 głównych barw: żółty, czerwony, fiolet, błękit, zieleń. W książce znajdziecie także sporo ciekawostek np. historia powstania flagi Holandii czy Indii a konkretnie wykorzystania takich a nie innych kolorów. Autorem wspomnianego wydawnictwa jest Brytyjczyk Clive Gifford a ilustracje należą do francuskiego rysownika Marc’a Etienne’a Peintre. Całość przełożyła Hanna Pasierska.

08.26.04.2020 Old Printing House w POP Radio 2020c

Marcel Gajosz(Old Printing House) fot.AK

Old Printing House to trio z Lublina, które zostało wyróżnione przez projekt muzyczny „My Name Is New”. Z Marcelem Gajoszem przedstawicielem zespołu porozmawiałem nie tylko o ich wyróżnionej kompozycji „Actors”, ale i filozofii jaką kierują się w procesie twórczym. To było także słów kilka o teatrze w dwojakim rozumieniu tzn. mówię tu o teatrze jako elemencie Kultury i teatrze jako życiu, gdzie my ludzie jesteśmy aktorami. Pytanie tylko: kto jest naszym reżyserem? Muzycznie panowie nagranie „Actors” osadzili w bardzo mocno electronicznym brzmieniu przenikającym w klubowe zakamarki lat 90-tych XX wieku podparte rockowymi smaczkami jakie proponują nam np. The Killers. Old Printing House to ciekawa propozycja do słuchania i prezentowania, szkoda tylko że po angielsku. Ale wiem, że to początek i w planach jest śpiewanie po polsku przynajmniej co jakiś czas. Mamy tysiące tak pięknych słów opisujących najróżniejsze emocje, że tylko brać i wybierać. Trzeba tylko przysiąść i popracować. Trzymam za nich kciuki. Marcel Gajosz, Karol Kwaśnik i Kacper Pytka mają pomysł na siebie, a to dużo w dzisiejszych czasach i nie jest to czcze gadanie o tym a konkrety. Marcel – dziękuję za super rozmowę!

09.05.2020 Justyna Jary w Radiu Plonsk 2020b

Justyna Jary fot.AK

W Październiku 2019 r. w Zakopanem odbył się Songwriting Camp organizowany przez Zaiks. To tam powstała piosenka „Być” autorstwa Justyny Jary. Znana z działalności w zespole PompaDur wokalistka, autorka tekstów, kompozytorka była na tym Campie i razem z raperem Bonsonem zrealizowała kolejny swój muzyczny pomysł. Jak wspomniała w naszej rozmowie Justyna „w jednym pokoju spotkało się różne estetyki muzyczne”. Bo trzeba wspomnieć, że na tego typu Campach prace odbywają się w 3-5 osobowych zespołach, a efekty są prezentowane za jakiś czas. I właśnie nastąpił ten moment. Utwór „Być” jest kolejnym singlowym nagraniem, które zwiastuje album Justyny Jary. Przypomnę, że poprzednio poznaliśmy kompozycje „Jak gorąco” czy opolską premierę podczas festiwalu w konkursie „Debiutów” – „A/Ja”. W teledysku do nagrania „Być” wystąpił zdolny aktor młodego pokolenia – Adam Fidusiewicz. Kompozycja ma bardzo fajny i przyjemny feeling, można sobie lekko pod nosem ponucić melodię. Coś innego, wyróżniającego i kreatywnego (zwłaszcza historia nagrywania teledysku – proszę sobie sprawdzić) to ja bardzo lubię.

10.Sara Kordowska w POP Radio_2020

Sara Kordowska fot.AK

Sara Kordowska jest zwyciężczynią konkursu muzycznego „Będzie Głośno”, gdzie główną nagrodą jest wydanie płyty. Ta utalentowana wokalistka, autorka tekstów swoje pierwsze kroki muzyczne stawiała w hip-hopie by po kilku latach solidnej lekcji zrobić krok dalej w rozwoju artystycznym. Bardzo przywiązana do poezji i różnych jej odmian Sara doskonale odnajduje się w zabawach słownych. Dobrze to widać i słychać na jej debiutanckiej płycie „Wszystko i Nic”. Można powiedzieć, że słodko-gorzki obraz przedstawiony w 11 utworach idealnie oddaje potencjał i możliwości opisywania otaczającej nas w danej chwili rzeczywistości, obecnych w nas emocji w konkretnych sytuacjach. A wszystko to ubrane jest w całkiem przyjemne melodie, przeplatane nieśmiałymi poszukiwaniami w brzmieniach by zacząć budować swoją własną tożsamość muzyczną. Album „Wszystko i Nic” ma dużo do zaproponowania słuchaczowi, który jest na początku nie tylko dorosłego życia, ale sam jest nietuzinkowy, oryginalny i nie chce aby go ktokolwiek go zmieniał. Ma coś do powiedzenia. Chce być sobą, czuć się swobodnie wśród swoich bliskich bez względu na wszystko. Ja bym jeszcze dodał, że jak się czasami nie zaryzykuje to nie będzie się piło szampana. To jednak każdego indywidualna sprawa. Wciągająca i wymagająca płyta. Sara, dziękuję za rozmowę.

11.Mgly w POP Radio_2020_b

Mgły fot.AK

Tuż przed premierą debiutanckiej płyty „Samotna podróż do Arkadii” zespół Mgły wypuścił kolejne, piąte singlowe nagranie. Kompozycja „Smutna piosenka” jest wewnętrzna podróżą w przeszłość. To spojrzenie na pierwotny zaplanowany scenariusz, bo jak wiemy życie nie raz potrafi płatać figle. Rockowej propozycji towarzyszy teledysk, do którego zdjęcia były kręcone jeszcze w 2019 r. w Rzymie. Dodam, że to nie był przypadek! Moja krótka rozmowa z przedstawicielami zespołu Mgły czyli Ewą i Adą Wyszyńskimi oraz kompozytorem, producentem i aranżerem Piotrem Grudzińskim była bardzo treściwa. Na dłuższe gadu-gadu jesteśmy umówieni jak dostanę płytę do ręki. Dziękuję Mgły za ten miło spędzony czas.

12.Ola Igboaka w WRFM 2020a

Ola Igboaka fot.AK

W 2016 roku na polskiej scenie muzycznej pojawiła się OIA. Jej album „Wyspa” został całkiem miło i sympatycznie przyjęty przez krytyków muzycznych. U mnie też miała miejsce rozmowa z Olą na wspomniany temat. Czas teraźniejszy przynosi nam kompletnie nowe otwarcie artystki, która na stałe mieszka w Londynie. Nie pseudonimem a prawdziwym imieniem i nazwiskiem Ola Igboaka, przygotowała album pt. „Belo”. Nazwa płyty zaczerpnięta jest od nazwy miasta w Brazylii Belo Horizonte. Dlaczego? O tym innym razem jak będę omawiał cały nowy materiał Oli. Teraz przeprowadziłem krótką rozmowę na temat jej singla promującego całość „Zostawcie mnie”. Utwór jest o szukaniu wolności, schronienia, potrzebie bezpieczeństwa, ale i mówiący o wyjątkowości każdego człowieka. Subtelny soul-pop z elementami hip-hopu ale takimi ze smaczkiem, nie nachalnym nadaje wyjątkowości tej nowej odsłonie Oli Igboaka. Oj ciekaw jestem tej rozmowy o płycie, która będzie tuż tuż.

13.Justyna Drzewicka w RP_2020c

Justyna Drzewicka(u góry) fot.AK

Z Justyną Drzewicką porozmawiałem na temat jej kolejnej, drugiej książki z trylogii czyli „Ratownicy Czasu. Nad wodami Nilu” (Wydawnictwo Jaguar). Książka skierowana jest tak jak i poprzednia do dzieci w wieku 9-13 lat. Tym razem archeoturyści Sara, Daniel, Mutek(kot) i…Giulia(z poprzedniej historii) chcą odprowadzić korytarzami czasu Giulię do Bolonii, ale trafiają do Egiptu. Tam mają do czynienia z Imhotep’em, którego prawdziwe oblicze zostało błędnie pokazane w filmach z serii „Mumia”. Znacie? Na pewno! Justyna stara się unaocznić nam, że był to bardzo inteligentny człowiek, architekt, o ambitnych planach. W książce jest kilka wątków. Najważniejszy to pokazanie kobiet, ich statusu i pozycji w społeczeństwie. Silne, niezależne, same decydujące o swoim majątku i swoich wyborach. Ja bym to porównał do dzisiejszych czasów. Druga to pokazanie na podstawie dialogów między bohaterami, że nie ważne jest pochodzenie społeczne, wartości jakie ma każdy z nas by grać razem do jednej bramki. Szanować siebie, rozmówców i podejmowane wybory. To też pokazanie, że należy rozmawiać ze sobą aby uniknąć nieporozumień lub szybciej poszukać rozwiązania z trudnej sytuacji. Jak ktoś szuka dla swoich dzieci fajnej książki na ten trudny czas co by nie mówić, to polecam podróż do starożytnego Egiptu ze szczyptą humoru w książce „Ratownicy Czasu. Nad wodami Nilu”.

Autor tekstów, przygotowanie i opracowanie Arkadiusz Kałucki

Intervista a Dominika Zamara – wywiad 20.04.2018

04.02.2018 Dominika Zamara w POP Radiu 2

Dominika Zamara i Ja fot.AK

Dominika Zamra appartiene al gruppo di artisti polacchi il cui talento vocale è stato riconosciuto ben oltre i confini del nostro paese. Canta nei più importanti palcoscenici del mondo con opere e concerti, in Italia, Francia, Spagna, Stati Uniti, Giappone, Corea del Sud e Cina. Il suo percorso artistico è passata dall’avventura con un gruppo rock gotico ed alcune altre importanti fasi del suo sviluppo come soprano drammatico, il tutto riassunto nella seguente intervista.

 

 

Arkadiusz Kałucki: Dominika ai una voce da soprano drammatico al contrario, Liv Kristine ( soprano di coloratura) e Tarja Turunen (soprano lirico) entrambe associate alla scena rock gotica, anche tu eri associato alla medesima scena. Parlami del periodo trascorso nella band dei Wishing Well e perché hai cambiato genere?

Dominika Zamara: L’opera è sempre stato l’obiettivo principale della mia vita, iniziai a studiare pianoforte all’età di 7 anni, proseguii con la scuola di musica nella classe di canto solista e l’Accademia di musica di Wroclaw nel dipartimento vocale. L’incontro con la musica metal è stata solo una parentesi degli anni in cui studiavo, sono sempre stato affascinata dal gotic metal, adoro la combinazione canto lirico con i suoni pesanti delle chitarre. Ovviamente questo genere viene principalmente eseguito nei club, è stato un allenamento insolito per testare il palcoscenico e il pubblico, paradossalmente questo mi ha preparata per la professione di cantante lirica.

Arkadiusz Kałucki: Sei originaria di Wroclaw, ma vivi in Italia, a Venezia, potresti cantare e continuare a vivere in Polonia, ma sei emigrata in Italia, qual’è stata la ragione?

Dominika Zamara: è stata l’Italia che mi ha scelta, ricevetti una borsa di studio per il Conservatorio di Verona dove ho potuto studiato con grandi maestri il Bel Canta italiano. La mia voce è stata molto apprezzata in Italia, e sin da subito mi è stato offerto un lavoro con un agenzia, ho fatto il mio debutto con il ruolo di Mimi in La Bohème di Puccini, quindi era destino. L’Italia è la culla dell’opera, cantare in Italia è un sogno per ogni cantante lirico. Il pubblico italiano ama l’Opera e sono grandi conoscitori, capita spesso che cantino l’intera opera con me, conoscono a memoria interi libretti. Quindi la risposta è semplice, è stato il pubblico Italiano ad aver apprezzato per primo la mia voce, e mi ha offerto un’opportunità straordinaria per lo sviluppo artistico, se la Polonia mi avesse offerto un’opportunità simile, sarei rimasta in Polonia.

03.Dominika Zamara fot.Magdalena Holubowska

Dominika Zamara fot.Magdalena Holubowska

Arkadiusz Kałucki: il pubblico italiano che assistere ad un’opera sono „esperti e ammiratori della materia”, come li paragoneresti, per esempio al pubblico degli Stati Uniti?

Dominika Zamara: Penso che il pubblico italiano sia più il preparato al mondo, l’opera è nata a Firenze, conoscono sia le voci che la tecnica e per lo più sono melomani, è un pubblico è molto critico, il più grande esame per un cantante. Se un cantante lirico viene apprezzato in Italia può cantare in tutto il mondo. Sono spesso invitata a cantare in vari paesi, ad esempio Stati Uniti, Corea, Cina, Messico, Russia, Francia, Croazia, ecc. Il pubblico americano è molto caldo ed entusiasta ma molto più facile da accontentare. In Italia i teatri sono spesso barocchi, ad esempio dal XVI secolo e tutto è più intimo, negli Stati Uniti, le sale da concerto sono enormi e c’è promozione artistica.

Arkadiusz Kałucki: Nelle varie opere interpreti diversi personaggi, con caratteristiche diverse, quando devi identificarti con il personaggio per renderlo tuo come prepari i ruoli?

Dominika Zamara: una domanda interessante, quando lavoro su di un personaggio devo diventare quel personaggio. Quando stavo preparando il ruolo di Mimì da La Boheme, ho vissuto in un antico appartamento nel cuore di Verona, che ricorda l’appartamento di Mimì e veramente in quel periodo ero Mimi, quando il personaggio di Mimì morì sul palco, anche parte della mia anima morì per un periodo. Quando creo un determinato personaggio sul palco, non sono più Dominika, la mia anima e la mia personalità si trasformano. La cosa più difficile è separarsi dal ruolo, e quando lo spettacolo finisce sento un vuoto dentro me…

Arkadiusz Kałucki: Quali sono i tuoi compositori preferiti e quali opere ti piace cantare di più?

Dominika Zamara: amo Mozart, posso dire che Mozart è il mio più importante insegnante di canto e tecnica vocale, mentre canto le arie di Mozart trovo la mia posizione naturale e una grande libertà. Amo anche il bel canto italiano e sono felice di interpretare i ruoli di Rossini, Bellini e Donizetti, amo il nostro grande Chopin, sono felice di eseguire i suoi lieder in tutto il mondo. La voce è uno strumento vivo in continua evoluzione.

02.Dominika Zamara fot.Magdalena Holubowska

Dominika Zamara fot. Magdalena Holubowska

Arkadiusz Kałucki: Ho notato che tu esegui oltre alle rappresentazioni liriche anche concerti con diversi accompagnamenti, chitarra classica pianoforte e con orchestra, hai dei repertori diversi per ognuna di queste formule loro o canti sempre lo stesso?

Dominika Zamara: Canto spesso opere con orchestra o concerti con arie d’opera, sacro, oratori o musica contemporanea. Per esempio canto spesso recital con pianoforte, dove di solito eseguo cicli di lieder o arie da camera, a volte lavoro con chitarristi classici, ho registrato un CD i lieder del compositore croato Ivan Padovec per un’etichetta discografica italiana insieme al chitarrista classico americano Stanley Alexandroowicz. Abbiamo fatto un tour negli Stati Uniti per promuovere questo album … Il mio repertorio è molto vario. Sto preparando costantemente nuovi programmi e nuovi ruoli per le opera … L’arte vocale non ha limiti …

Arkadiusz Kałucki: Parlaci dei tuoi progetti futuri.

Dominika Zamara: A fine aprile uscirà il mio nuovo disco “Chopin Lieder Op.74” edito dalla Casa Discografica Elegia Classics, e ne seguiranno molte date di promozione in Italia (ad esempio a Roma al Teatro Marcello) ed in altri paesi, a maggio partirò per un tour in USA e sarò anche spesso in Polonia.

Arkadiusz Kałucki: Grazie mille per averci concesso questa intervista

Dominika Zamara: Grazie a voi.

Dominika Zamara – wywiad 19.01.2017 r.

 

01-dominika-zamara-fot_simone-sartor

Dominika Zamara fot. Simone Sartor

Dominika Zamra należy do grona polskich artystów, których talent wokalny został doceniony poza granicami naszego kraju. Śpiewa na niemal najważniejszych scenach operowych i koncertowych całego świata. Koncertuje od Włoch przez Francję, Hiszpanię, Stany Zjednoczone, Japonię, Koreę Południowa na Chinach kończąc. O jej drodze artystycznej, przygodzie z rockiem gotyckim i kilku innych ważnych etapach w rozwoju jako sopranistki dramatycznej przeczytacie w poniższym wywiadzie. A niebawem będzie także wywiad w POP Radiu oraz Radiu Płońsk 🙂

 

 

 

Arkadiusz Kałucki: Dysponujesz głosem – sopranem dramatycznym. Natomiast Liv Kristine(sopran koloraturowy), Tarja Turunen(sopran liryczny) wokalistki związana ze sceną rocka, ale tego gotyckiego. Ty też byłaś kiedyś związana z tym nurtem. Proszę powiedz o tym czasie spędzonym w zespole Wishing Well i dlaczego zamieniłaś koncerty w klubach na Operę?

Dominika Zamara: Od zawsze związana jestem z muzyką tzw poważną. Rozpoczęłam naukę gry na fortepianie gdy miałam 7 lat następnie były szkoły muzyczne w klasie śpiewu solowego oraz Akademia Muzyczna we Wrocławiu na wydziale wokalnym. Opera jest głównym celem mojego życia. Moje spotkanie z muzyka w nurcie opera-metal było jedynie wspaniałą przygodą czasów studenckich. Od zawsze fascynował mnie metal oraz muzyka gotycka i uwielbiam połączenie śpiewu operowego lub muzyki symfonicznej z ciężkim brzmieniem gitar. Oczywiście muzykę gotycka wykonuje się głównie w klubach muzycznych zatem był to dla mnie niezwykły trening obycia się ze sceną i publicznością i paradoksalnie znakomicie przygotował mnie do zawodu śpiewaka operowego. Od wielu lat mieszkam we Włoszech i śpiewam we Włoskich Teatrach Operowych i nie tylko ,gdyż śpiewam na całym świecie głownie muzykę operową oraz pieśni a także muzykę współczesną.

Arkadiusz Kałucki: Pochodzisz z Wrocławia, ale na stałe mieszkasz we Włoszech, a konkretnie w Wenecji. Czy nie mogłaś śpiewać i dalej mieszkać w Polsce tylko wyemigrowałaś aż do Włoch? Jaka była tego przyczyna?

Dominika Zamara: To Włochy wybrały mnie.Otrzymałam stypendium do prestiżowego Konserwatorium w Veronie ,gdzie uczyłam się śpiewu u najwybitniejszych mistrzów włoskiego Bel Canta. Mój głos bardzo docenili Włosi i od razu zaproponowali mi pracę w Teatrach Operowych. Zadebiutowałam rolą Mimi w Cyganerii Pucciniego.Zatem to było przeznaczenie. Włochy to Kolebka Opery, zatem śpiewanie we Włoszech to spełnienie marzeń każdego śpiewaka operowego. Włosi kochają Operę i znają się na niej doskonale. Często się zdarza iż śpiewają ze mną całą partie operową,gdyż znają całe libretto. Zatem odpowiedź jest prosta.To Włosi docenili mój głos jako pierwsi i dali niezwykłą możliwość rozwoju artystycznego. Gdyby to Polacy dali mi podobną możliwość śpiewałabym w Polsce.

Arkadiusz Kałucki: Czy włoska publiczność przychodząca na spektakle operowe, to można powiedzieć „znawcy i wielbiciele tematu”?  Jakbyś ich porównała z np. publicznością ze Stanów Zjednoczonych?

Dominika Zamara: Uważam iż Włoska publiczność to najwięksi znawcy opery na świecie. Opera narodziła się we Florencji zatem jest to publiczność znająca się zarówno na głosach,technice wokalnej jak i na operze a w szczególności na bel cancie oraz na weryzmie. Publiczność Włoska jest bardzo krytyczna zatem jest to największy egzamin dla śpiewaka. Jeśli śpiewasz we Włoszech i jesteś doceniany przez włoska publiczność to możesz śpiewać na całym świecie. Tak jest właśnie w moim przypadku śpiewam we Włoszech i zapraszają mnie na koncerty na całym świecie np. do USA, Korei, Chin, Meksyku, Rosji, Francji, Chorwacji etc. Amerykańska publiczność jest bardzo ciepła i pełna entuzjazmu. Dużo łatwiej ją zadowolić niż publiczność Włoska. Poza tym we Włoszech Teatry Operowe są antyczne często barokowe np.z 16-stego wieku i wszystko jest bardziej kameralne. Natomiast w USA sale koncertowe są ogromne i promocja artystyczna jest ogromna.

02-dominika-zamara_fot_migafka-studio1

Dominika Zamara fot. Migafka Studio

Arkadiusz Kałucki: W przedstawieniach operowych wcielasz się za każdym razem w inna postać. To jest niesamowita huśtawka nastrojów, emocji. Musisz utożsamić się z postacią, by wszystko wyglądało idealnie. Jak przygotowujesz się do roli, w której zagrasz?

Dominika Zamara: Ciekawe pytanie .To prawda.Kreując moją postać sceniczna muszę po prostu nią być, utożsamiać się z nią całkowicie. Gdy przygotowywałam się do partii Mimi z Cyganerii,autentycznie mieszkałam w antycznym apartamencie w sercu Verony przypominającym mieszkanie Mimi. Autentycznie czułam się Mimi.Gdy Mimi umarła na scenie umarła również cześć mojej duszy na kilka dni. Gdy kreuję daną postać na scenie nie jestem już Dominiką, moja dusza oraz osobowość przekształcają się w moją postać sceniczną. Najtrudniej jest się rozstać z postacią, gdy spektakl dobiega końca to zostaje taka dziwna pustka w duszy.

Arkadiusz Kałucki: Jakich masz swoich ulubionych kompozytorów i jakie utwory lubisz śpiewać najbardziej?

Dominika Zamara: Kocham Mozarta. Mogę powiedzieć ,iż to Mozart jest moim najważniejszym nauczycielem śpiewu i techniki wokalnej.Śpiewając arie Mozarta głos odnajduję swoją naturalną pozycję oraz niezwykłą swobodę. Uwielbiam również włoskie bel canto.Z przyjemnością śpiewam role Rossiniego,Belliniego i Donizettiego.Uwielbiam naszego Chopina. Z przyjemnością wykonuję jego pieśni na całym świecie. Oczywiście głos to żywy instrument ,który wciąż ewoluuje. Wraz z rozwojem mojego głosu zmienia się także repertuar.Wciąż odnajduję nowe fascynacje w dziedzinie sztuki wokalnej.

Arkadiusz Kałucki: Zauważyłem, że występujesz oprócz przedstawień operowych, na koncertach w trzech różnych konfiguracjach tzn. śpiewasz przy akompaniamencie gitary lub pianina a czasami z orkiestrą. Czy do każdego z nich masz inny repertuar muzyczny czy zawsze śpiewasz to samo?

Dominika Zamara: Śpiewam bardzo często z orkiestrą symfoniczną opery lub koncerty z ariami operowymi,duetami lub też muzykę sakralną, oratoryjną lub współczesną. Często śpiewam również recitale np. z fortepianem gdzie wykonuję najczęściej cykle pieśni lub arie operowe. Czasami współpracuję z gitarzystami klasycznymi. Nagrałam, płytę z pieśniami chorwackiego kompozytora Ivan Padovec dla włoskiej wytwórni płytowej wraz z amerykańskim gitarzystą klasycznym Stanleyem Alexandroowiczem. Odbyliśmy tournee po Stanach Zjednoczonych promującym tą płytę… Mój repertuar jest bardzo różnorodny. Cały czas przygotowuję nowy program i nowe partie operowe.. Sztuka wokalna nie ma granic..

03-ivan-padovec-2015

 

Arkadiusz Kałucki: Regularnie koncertujesz od Włoch przez Hiszpanię, Francję, Stany Zjednoczone po Chiny czy Koreę Południową. A Polski można ze świecą szukać. Znasz powody takiej sytuacji? Polskie piekiełko?

Dominika Zamara: Proszę zapytać Polskiego piekiełka..(haha) To pytanie nie do mnie. Ja śpiewam tam gdzie jestem zapraszana na całym świecie., Mam już kontrakty z 2 letnim wyprzedzeniem. W Polsce ostatnio zaśpiewałam w Filharmonii w Lublinie z ogromną przyjemnością.

Arkadiusz Kałucki : Dziękuję pięknie za rozmowę 😉

Dominika Zamara: Również dziękuję 🙂