Książki / Ebook / Audiobook cz.3/2019

Polecam książki pod choinkę! Na prezent idealne! Tu akurat jest zestaw wydawnictw związanych z szeroko rozumianą Kulturą. Głównie są to muzyczne pozycje książkowe, ale….zresztą sami zobaczcie 🙂 Inne obszary literatury, które według mnie mogą być miłym prezentem od „Mikołaja” w jeszcze jednym wpisie za kilkanaście minut 🙂

01.JonaszKoftaPiotr Derlatka – „Jego portret. Opowieść o Jonaszu Kofcie” (Wydawnictwo Prószyński i S-ka)

Pierwsza biografia Jonasza Kofty – piekielnie inteligentnego ironisty, poety-szydercy zdolnego do wychwycenia każdego paradoksu. Mówił, że jego warsztat twórczy to najtańszy długopis, bo często je gubi, i parę zwiniętych w kieszeni kartek, a najlepsze utwory pisze, kiedy jest czymś zaskoczony. A pisywał dla największych: Hanny Banaszak, Zdzisławy Sośnickiej, Maryli Rodowicz, Ireny Santor, Łucji Prus, Michała Bajora, Czesława Niemena, Jerzego Połomskiego i wielu innych. Dziś nikt nie chce się przyznać, że był w SPATiF-ie, kiedy Kofta się dusił. Indywidualista, dla którego najważniejsza była twórcza wolność, niezależność i dystans do świata. Dystans na pograniczu nieodpowiedzialności, bo pijał za dużo, nie dbał o zdrowie i często nie dotrzymywał zobowiązań podjętych w euforii życia towarzyskiego. Bywało, że znikał z domu, gdzie zostawiał żonę i syna zmagających się z codziennością i jego zobowiązaniami, a dowód osobisty wyrobił sobie dopiero w dwudziestym ósmym roku życia. Jestem taki człowiek między-między. Między aktorem a estradowcem, między autorem a wierszorobem, między pieśniarzem a grajkiem, między frajerskim moralistą a komentatorem politycznym. I jeszcze coś pośredniego między podbawiaczem, lirykiem i młotem satyry.

Zostawił po sobie ponad sześćset tekstów – piosenek i wierszy, jedenaście sztuk i scenariuszy teatralnych, obrazy, niezliczoną ilość tekstów pisanych do kultowych audycji radiowych. Z jednej strony satyryk, kabareciarz i tekściarz, z drugiej – poeta zaangażowany.

źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

02.ToolBartek Koziczyński – „TOOL Parabola” (Wydawnictwo In-Rock)

Tool to zespół wielce enigmatyczny. „Parabola” jest jego pierwszą biografią, ułatwiającą rozwikłanie tajemnic i dezinformacji. Nowa edycja książki, w dwukrotnie większej objętości, zawiera historię grupy do płyty „Fear Inoculum”, przegląd projektów dodatkowych, omówienia wszystkich utworów i zakulisowy wgląd w polskie wątki związane z muzykami.

źródło: Wydawnictwo In-Rock

03.OlgaKORASipowicz_okladkaOlga Kora Sipowicz – “Miłość zaczyna się od miłości” (Wydawnictwo Agora)

Dla Kory – liderki kultowego zespołu Maanam i ikony kobiecości – piosenka była celem życia, dlatego ona sama tak bardzo walczyła o słowa. Słowa piękne, które potrafiły wyrazić to, co niewyrażalne. Książka „Miłość zaczyna się od miłości” to nigdy wcześniej niepublikowane zapiski jednej z najbardziej charyzmatycznych i wybitnych postaci w historii polskiego rocka. kora

„Moja historia to skoki nagłe zwroty olśnienia i skręty
muzyka nie czyni nas nie śmiertelnymi
ale pozwala nam „Znosić życie”.

Kora

W kilku pięknych Zeszytach, które Kora starannie wybierała w księgarniach lub dostawała w prezencie, przez wiele lat prowadziła notatki. Zeszyty to był jej warsztat literacki. Alembik, w którym wrzały i dojrzewały pomysły na piosenki. Ponad rok po śmierci Kory zdecydowałem się pokazać światu jej intymną pracę nad tekstem. Prezentujemy ją czytelnikowi razem z oryginalnymi skreśleniami. Pokazujemy jej pracę nad słowem, jej wahania oraz różne wersje często tego samego utworu. Mamy zatem teksty Kory głównie z lat 2003–2018, ale także kilka z roku 1983. Czytając uważnie Zeszyty, możemy prześledzić, jak Kora pracowała nad piosenkami, jak tworzyła nowe wersje, jak skreślała, uzupełniała, walczyła o frazę i rytm. Śledzimy, jak powstały utwory zaśpiewane przez nią na płytach Znaki szczególne i Ping pong oraz kilka utworów wydanych jako single: Tu jest mój dom oraz wstrząsający tekst o księżej pedofilii Zabawa w chowanego (2010). Te Zeszyty to czarowna pamiątka jej pięknego wewnętrznego świata. – pisze we wstępie do książki Kamil Sipowicz.

„Miłość zaczyna się od miłości. Zeszyty 2013-2018” to wyjątkowy literacki i intymny obraz jednej z największych polskich artystek, kobiety obdarzonej niezwykłą osobowością.

źródło: Wydawnictwo Agora

04.Phil Collins_okladkaMaurycy Nowakowski – „PHIL COLLINS Człowiek orkiestra” (Wydawnictwo In-Rock)

„Człowiek orkiestra” to kompletna biografia Phila Collinsa – jednego z najbardziej utalentowanych, błyskotliwych i pracowitych twórców w historii muzyki popularnej. Szczegółowy opis jego przebogatej kariery muzycznej, zarówno solowej, jak i w szeregach Genesis i Brand X, uzupełniają najważniejsze wątki z życia prywatnego – relacje z rodzicami, burzliwe związki z kobietami oraz ostatnie dramatyczne problemy zdrowotne. Całość składa się na fascynujący literacki obraz wielkiego artysty, zapis imponującej wspinaczki po drabinie muzycznej hierarchii na sam szczyt popularności. Z niewielkich klubów na gigantyczne stadiony, z progresywnej niszy na szczyty list przebojów. Phil Collins to motor napędowy wszelkich działań i muzyk bardzo wszechstronny. Stworzył zarówno ambitne, skomplikowane partie perkusji na artrockowych albumach „Foxtrot” czy „The Lamb Lies Down On Broadway”, jak również chwytliwe melodie światowych hitów „In The Air Tonight”, „Another Day In Paradise” czy „Invisible Touch”. Dzięki tej książce poznamy najwcześniejsze fascynacje Collinsa, źródła jego miłości do perkusji, zaglądniemy do sal prób Genesis, za kulisy klubów koncertowych, dowiemy się, jak powstały wszystkie najwspanialsze utwory i jak przebiegała współpraca z takimi artystami jak Eric Clapton, Robert Plant, Frida czy Sting. Analiz i szczegółowych opisów doczekały się tu wszystkie płyty i trasy koncertowe, autor nie pominął również aktorskich popisów Collinsa i jego aktywności w roli muzyka sesyjnego – wszechstronnego perkusisty i pomysłowego producenta. Phil Collins to prawdziwy „człowiek orkiestra”, a niniejsza szczegółowa biografia w pełni o tym przekonuje.

źródło: Wydawnictwo In-Rock

05.IkarMaciej Pieprzyca – „Ikar. Legenda Mietka Kosza” (Wydawnictwo Agora)

Legenda jazzu, buntownik i outsider, niewidomy geniusz fortepianu w pełnej dźwięków i kolorów powieści inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami.

Ta publikacja to zaproszenie do świata Mietka Kosza z jego bardzo osobistej, wręcz intymnej perspektywy. Znakomity muzyk mógłby opowiedzieć nam właśnie taką historię swojego życia, gdyby nie przerwał go brutalnie tragiczny finał, gdy miał zaledwie 29 lat. Przeszedł wyboistą drogę, pełną emocjonalnych zakrętów, wzlotów i upadków, chwil smutnych i wypełnionych śmiechem, by znaleźć się na szczycie kariery muzycznej.

Maciej Pieprzyca z charakterystyczną dla niego nostalgią i poczuciem humoru, opisuje to, co kryło się za sukcesami Kosza i jego muzycznym geniuszem: samotność, niespełnione i spełnione miłości, dzieciństwo naznaczone piętnem choroby, ale przede wszystkim ogromną determinację, by rzucić wyzwanie losowi i walczyć o swoje marzenia. Ograniczenia, z którymi Kosz całe życie musiał się zmagać, stały się jego siłą.

Na kanwie tej historii powstał także film „Ikar. Legenda Mietka Kosza” w reżyserii Macieja Pieprzycy, wyróżniony NAGRODĄ „SREBRNE LWY”na 44. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni. Nagroda za najlepszą pierwszoplanową rolę męską trafiła do Dawida Ogrodnika, który wcielił się w postać Mietka Kosza. Zwycięzcą za najlepszą muzykę do filmu został Leszek Możdżer. Film został nagrodzony również za najlepszą charakteryzację, zdjęcia i kostiumy.

Powieść Macieja Pieprzycy ukazuje także to, czego nie zdołamy zobaczyć w kinie.

źródło: Wydawnictwo Agora

06.Jonasz Kofta.jej.portretJonasz Kofta – „Jej portret. Najpiękniejsze wiersze i piosenki” (Wydawnictwo Prószyński i S-ka)

Wybór najpopularniejszych i najpiękniejszych wierszy oraz piosenek Jonasza Kofty.

Kofta był jednym z największych – obok Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Jeremiego Przybory – poetów polskiej piosenki. Niemal każdy jego wiersz mógł stać się od razu radiowym szlagierem – do najbardziej znanych należą choćby: „Jej portret”, „Śpiewać każdy może”, „Pamiętajcie o ogrodach”, „Wakacje z blondynką”, „Samba przed rozstaniem”…. Sam Jeremi Przybora uważał, że dzięki takim autorom jak Jonasz Kofta powojenna Polska stała się „imperium piosenki na najwyższym poziomie”.

Pisał tak, żeby było jak najprościej, najbardziej esencjonalnie bez żadnych zbędnych słów, bez żadnych ozdobników, bez żadnej barokowości a jednocześnie z maksymalną zawartością znaczenia.
Piotr Kofta

źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

okladka_GAJOS_wyd CZCZ.inddJacek Wakar – „Przyczajony geniusz” (Wydawnictwo Czerwone i Czarne)

Życiowa droga Janusza Gajosa, która zaprowadziła go do punktu, w którym jest dzisiaj, nie była prosta. Czterokrotne zdawanie do szkoły filmowej, a w międzyczasie terminowanie w lalkowym teatrze w Będzinie. Najpierw czas poza Warszawą, z dala od reflektorów, a potem zdobywanie szlifów w komedii, zapewne najtrudniejszym, ale i niewystarczająco powaznym gatunku. No i ten Kos…Popularność, jaką dziś nawet trudno sobie wyobrazić. Można się było w tym osadzić, przeciez niejeden wymarzyłby sobie taki prezent od losu. A potem Turecki…Życie Janusza Gajosa, to ciągła ucieczka przed rolami, które do tego stopnia się z nim zrosły, że mogły stać się pułapka na zawsze. Dziś jednak słyszymy „Gajos” i przed oczami przesuwa się szereg jego wielkich kreacji. To jego zwycięstwo.

Potęga aktorstwa. Gigant. Artysta pokroju Gajosa w Anglii otrzymałby tytuł lordowski – to tylko kilka opinii kolegów aktorów o Januszu Gajosie. Najlepsze nazwiska polskiej sceny i filmu – m.in. Janda, Seniuk, Więckiewicz, Englert, Opania, Woronowicz, Braciak – opowiadają o swoich zawodowych i prywatnych spotkaniach z Gajosem.

O Januszu Gajosie opowiadają: Krystyna Janda Robert Więckiewicz Jerzy Radziwiłowicz Jan Englert Olga Lipińska Filip Bajon Anna Seniuk Adam Ferency Ryszard Bugajski Janusz Zaorski Adam Woronowicz Jacek Braciak Piotr Machalica Wojciech Marczewski Maciej Wojtyszko Kazimierz Kaczor Joanna Żółkowska Grzegorz Małecki Izabella Cywińska Marian Opania Piotr Cieplak

źródło: Wydawnictwo Czerwone i Czarne

08.kabaretMonika i Grzegorz Wasowscy – „Kabaret Starszych Panów. Życiorys nieautoryzowany” (Wydawnictwo Mando)

Z Moniką i Grzegorzem Wasowskimi porozmawiałem o historii Kabaretu Starszych Panów. A pretekstem była napisana przez nich książka „Kabaret Starszych Panów. Życiorys nieautoryzowany” (Wydawnictwo Mando) oraz 61 rocznica debiutu telewizyjnego Kabaretu Starszych Panów. W książce przeczytacie o osobach, które dołożyły cegiełkę do powstania tego eleganckiego, dyskretnego, magicznego, skromnego i pełnego szacunku dla drugiego człowieka duetu. Jest tez miejsce na tęsknotę obu Panów A i B do czasów przedwojennych, tamtych ubiorów, kabaretów, słowa, które obowiązywało w dialogu. Dowiecie się który z dżentelmenów słowa i muzyki Jeremi Przybora czy Jerzy Wasowski jest liryczny, popełnia gafy i jest wrażliwy na wdzięki Pań, a który jest rozsądny i zracjonalizowany.

autor: Arkadiusz Kałucki

09a.flea-okladkaMichael „Flea” Balzary – „Flea. Acid for the Children. Wspomnienia legendarnego basisty Red Hot Chili Peppers” (Wydawnictwo SQN)

Flea – łobuz, który stał się gwiazdą rocka

Kultowy basista i współzałożyciel Red Hot Chili Peppers opowiada historię swojego życia.

Z Australii, przez nowojorskie przedmieścia, aż po Los Angeles – w Acid for the Children Flea zabiera czytelników w osobistą i pełną anegdot podróż po miejscach swojej młodości. Opowiada o doświadczeniach, które ukształtowały go jako artystę i jako człowieka, i zaprasza nas do Miasta Aniołów lat 70. i 80., gdzie brud współegzystuje z przepychem, a zabawa jest chaotyczna i niebezpieczna.

Młody Flea chce odseparować się od toksycznej rodziny. Znajduje akceptację w społeczności artystów i ćpunów, którzy podobnie jak on wybrali życie na krawędzi. Imprezuje i kradnie, ale to w muzyce odnajduje prawdziwe ujście dla emocji. Wraz z przyjaciółmi, bratnimi duszami i towarzyszami szalonych eskapad, wpada na pomysł założenia zespołu. Tak rodzi się Red Hot Chili Peppers.

Acid for the Children to świeży i nietuzinkowy debiut, proza równie zabawna i nieprzewidywalna co jej autor. To napisana przez jednego z najbardziej cenionych muzyków naszych czasów, przepełniona osobistymi wspomnieniami opowieść o dojrzewaniu, a także bezwstydnie szczery list miłosny, którego adresatką jest muzyka.

źródło: Wydawnictwo SQN

10a.Kostyrko_NirenskaWeronika Kostyrko – „Tancerka i zagłada. Historia Poli Nireńskiej” (Wydawnictwo Czerwone i Czarne)

Przyznaję, że przeczytałem z zapartym tchem biografię Poli Nireńskiej. To opowieść o żydowskiej artystce urodzonej w Warszawie, która była artystką i tańczyła w Niemczech, Austrii i Włoszech. To także przejmująca historia kobiety, która doświadczyła w przedwojennej Polsce antysemityzmu, straciła rodzinę w Zagładzie. Natomiast po wojnie została żoną…Jana Karskiego. Weronika Kostyrko odnalazła niepublikowane dokumenty dotyczące jego pracy w MSZ. Autorka zawitała także do Waszyngtonu, Nowego Jorku, Kalifornii, Londynu, Florencji, Berlina, Kolonii, Drezna, Wiednia i Tel Awiwu. To także opowieść o kobiecie, o której jej przyjaciel w USA Jan Lechoń napisał w swoim „Dzienniku” w 1953 r. – „biedna nie ma duszy i może właśnie dlatego jest zawsze taka równa i pogodna”. A słowa namiętność czy cierpienie są znaczące dla całej napisanej historii Poli Nireńskiej. Miłośnicy tańca, okresu międzywojennego przede wszystkim czy kulturoznawstwa to dla nich idealna pozycja wydawnicza na jesienno-zimowe wieczory.

autor: Arkadiusz Kałucki

11.Kuźniak_Boznańska_mAngelika Kuźniak – „Boznańska. Non finito” (Wydawnictwo Literackie)

Mistrzyni biografii, reporterka Angelika Kuźniak przygląda się wybitnej artystce z dociekliwością śledczej. Efektem jest napisany przepięknym językiem przenikliwy, pełen poczucia humoru portret Olgi Boznańskiej. Kobiety genialnej, delikatnej, zmysłowej, świadomej swojego talentu. Niezależnej. Portret artystki, która dla sztuki była w stanie poświęcić wszystko: miłość, dobrą opinię i święty spokój.

Olga Boznańska. Najwybitniejsza malarka epoki. Obywatelka świata.

Jej portrety intrygowały, niepokoiły, obnażały duszę malowanej osoby. Nie uznawała banalnego piękna. Charakter, emocje, uczucia były dla niej ważniejsze niż uroda modeli.
Po Paryżu chodziła w sukni giupiurowej z trenem pełnym falban i plis. Wzbijał się za nią tuman kurzu. Na głowie miała olbrzymi, sinoczarny wał włosów wysoko w kok zaczesanych. Na nim „czarne gniazdo z dżetów i flaneli podpięte wysoko z tyłu kwiatami, spod którego spływały czarne strusie pióra”. Wyglądała jak „posąg wyjęty na chwilę z ciemności piramidy”. Przez trzydzieści lat malowała w pracowni przy Boulevard Montparnasse. Bywali tam m.in. Zofia Stryjeńska, Mela Muter, Wojciech Kossak, Artur Rubinstein. Pojawiała się Maja Berezowska „ze swoimi kochasiami”. W tle kręcił się roller coaster historii: Budowa wieży Eiffla, pierwsza wojna światowa, kryzys gospodarczy, początek drugiej wojny.

źródło: Wydawnictwo Literackie

12.JacekFedorowiczJacek Fedorowicz – „Mistrz offu” (Wydawnictwo Wielka Litera)

Jacek Fedorowicz, jeden z najwybitniejszych polskich satyryków i felietonistów, w nowej książce barwnie opowiada o tym, jak kręciło się w Polsce filmy kilkadziesiąt lat temu. Z ciepłym humorem i szczyptą ironii opisuje siermiężne czasy cenzury i kłód rzucanych pod nogi niezależnym twórcom.

źródło: Wydawnictwo Wielka Litera

13a.LeonardoDaVinciMike Lankford – „Stać się Leonardem. Słabości i geniusz Leonarda da Vinci” (Wydawnictwo Marginesy)

Najlepsza książka non-fiction roku 2017 według „Wall Street Journal”

Dlaczego Leonardo da Vinci nie ukończył tak wielu ze swoich dzieł? Dlaczego jako zadeklarowany pacyfista konstruował machiny wojenne dla rodziny Borgiów? Dlaczego przez kilkadziesiąt lat wszędzie zabierał ze sobą Monę Lisę, jednak nigdy nie dokończył jej malować? Dlaczego pisał wspak i czy naprawdę toczył wojnę z Michałem Aniołem?

Mike Lankford przybliża Włochy z czasów renesansu: zapachy, smaki i dźwięki. Czasy wojen, plag i intryg dworskich, zaciekle konkurujących ze sobą artystów oraz tyranów o morderczych skłonnościach i zamiłowaniu do sztuki. Przedstawia życie da Vinci jako powieść przygodową, fascynujące i pełne niebezpieczeństw – ucieczki, przetrwanie wojny u boku przyjaciela, Machiavellego, walka o możliwość tworzenia i niełatwe decyzje, jakie się z tym wiązały. Także te za cenę samotności.

Rozbija mity i buduje Leonarda od nowa. Tworzy dla współczesnych czytelników portret geniusza, który od wieków pozostaje równie tajemniczy jak największe z jego dzieł, będących wyrazem buntu i niewyczerpanym źródłem inspiracji.

źródło: Wydawnictwo Marginesy

14.Muniek_King_mMuniek Staszczyk Rafał Księżyk – „King! Muniek Staszczyk. Autobiografia” (Wydawnictwo Literackie)

Spowiedź legendy rocka!
Z Rakowa, robotniczej dzielnicy Częstochowy, na największe polskie sceny klubowe i festiwalowe. Muniek Staszczyk opowiada całe swoje życie niezawodnemu Rafałowi Księżykowi. „W piosenkach T.Love zawsze była refleksja, autorski przekaz” – wyznaje Zygmunt Staszczyk, lider zespołu T.Love. Sam o sobie mówi: „podwórkowy chłopak”. Kochany za szczerość i otwartość artysta podbił serca publiczności nie tylko poprzez buntowniczy styl, ale przede wszystkim przez jedyne w swoim rodzaju teksty. W autobiografii znajdziemy osobiste wyznania muzyka na temat jego wzlotów i upadków, a także czerpanych z życia inspiracji, które stały się pożywką dla twórczości artysty. Odbędziemy pozbawioną showbiznesowej otoczki podróż za kulisy, począwszy od transformacji Zygmunta (Zygi, Mongoła) w Muńka, początków kariery i kreowania wizerunku, poprzez burzliwe dzieje zespołu, aż po aktualną aktywność artystyczną i prywatną.

King! to szczera, nietuzinkowa opowieść o buncie, przezwyciężaniu własnych słabości oraz poszukiwaniu wiary i samego siebie, którą powinien poznać każdy fan polskiego rocka.

źródło: Wydawnictwo Literackie

15a.IlustratorzyBarbara Gawryluk – „Ilustratorki, ilustratorzy. Motylki z okładki i smoki bez wąsów” (Wydawnictwo Marginesy)

Ilustratorki i ilustratorzy – znakomici malarze, graficy, projektanci, którzy zamienili sztalugi i wielkie sale wystawowe na książki dla najmłodszych. Dzisiaj są skarbem narodowym. Stworzyli wyjątkowe pod każdym względem ilustracje, bo nie szli na kompromisy, nie brnęli w infantylizm, a dziecko traktowali poważnie i nie narzucali swojej wizji. O najwyższą jakość prac dbali nie tylko sami artyści, ale też zespoły graficzne działające pod kierownictwem prawdziwych mistrzów.

I choć do dziś nie istnieje muzeum ilustracji dziecięcej, a nieskatalogowane prace pozostają rozproszone, często w rękach prywatnych kolekcjonerów, cieszą się one coraz większym zainteresowaniem, o czym świadczą ceny, jakie osiągają na aukcjach dzieł sztuki.

Dlaczego literatura dla dzieci fascynowała wybitnych artystów? Opowiadają o tym m.in. Elżbieta Gaudasińska, Krystyna Michałowska, Zdzisław Witwicki, Bożena Truchanowska, Teresa Wilbik, Józef Wilkoń, a tych, których już nie ma – Olgę Siemaszko, Janinę Krzemińską, Danutę Konwicką, Zbigniewa Rychlickiego, Janusza Grabiańskiego, Janusza Stannego czy Adama Kiliana – wspominają najbliżsi.

Ilustratorzy i ilustratorki zdobywali nagrody, a ich prace pokazywano na międzynarodowych wystawach. To oni wynieśli ilustrację dla najmłodszych na najwyższy poziom. Co znaczyły te sukcesy dla ich artystycznych wyborów? Co działo się z nimi, kiedy polską literaturę dla dzieci dotknął kryzys? Jak poradzili sobie z kolorową szmirą lat 90.?

źródło: Wydawnictwo Marginesy

Przygotowanie, opracowanie: Arkadiusz Kałucki

Albumy Polska cz.4/2017

Wśród albumów polskich artystów w ostatnich kilku miesiącach, postanowiłem wyróżnić mam nadzieję szczęśliwą trzynastkę 🙂 Prawie wszystkie udało mi się zaprezentować w swoim autorskim programie „Warto Posłuchać” 🙂 Ponadto z bardzo wieloma autorami tych krążków przeprowadziłem wywiady np. Dr Misio, Ms.Obsession, Natalia Moskal 🙂 Zwracam uwagę na wyjątkowy album formacji L.Stadt, który jest moim kandydatem do Top 10 Płyt Roku 2017 🙂

 

 

 

01.Patrycja MarkowskaPatrycja Markowska – „Krótka Płyta O Miłości” (Warner Music)

Po 4 latach od ostatniej studyjnej płyty „Alter Ego” oraz dwa lata od koncertowego albumu „Na Żywo”, Patrycja Markowska powraca z nowym przebojowym wydawnictwem zatytułowanym “Krótka płyta o miłości”. To 11 premierowych piosenek, a wśród nich duety z czterema wyjątkowymi artystami: Markiem Dyjakiem, Grzegorzem Skawińskim, Leszkiem Możdżerem oraz Ray’em Wilson’em.

„Ta płyta to moje kolejne spełnione marzenie. Pracowało przy niej wielu świetnych muzyków. Był śmiech, krew, pot i łzy, ale po 24 miesiącach pracy już jest i cieszę się z niej tak, jak cieszyłam się z debiutanckiego albumu” – tak o płycie mówi Patrycja.

“Krótka płyta o miłości”- 11 wyznań, refleksji i doświadczeń zamkniętych w 11 premierowych utworach. Ponadto 2 dodatkowe utwory, które już znamy, czyli przebojowa „Nawigacja”, tym razem w wersji akustycznej oraz nagrany z zespołem Pectus utwór „Między słowami”.

„Wszystkich, którzy kochają, kochali lub czekają na miłość, serdecznie zapraszam do wysłuchania mojego nowego albumu” – mówi Patrycja Markowska

 

 

źródło: Warner Music

02a.SarsaSarsa – „Pióropusze”(Universal Music)

SARSA jest autorką jednego z najgłośniejszych debiutów ostatnich lat, płyty „Zapomnij mi”, która pokryła się platyną. Z niej pochodzi utwór „Naucz mnie”, który zdobył status diamentowej płyty i wspiął się na szczyty list przebojów oraz „Indiana” (złota płyta) i „Zapomnij mi” (platynowa płyta). Nowy album jest dla artystki szczególnie ważny, ponieważ oprócz komponowania muzyki i pisania tekstów, jest także producentem kreatywnym nowej płyty.

„Tytuł nowego albumu jest metaforą emocji, osobistych przeżyć i doświadczeń artystki, które towarzyszyły jej podczas pracy nad nowymi piosenkami. „Każdy człowiek ma w sobie paletę barw, emocji, reakcji, wrażeń. W efekcie każdy utwór, jak pióro z pióropusza, ma swój kolor, swoje znaczenie, porusza inne struny wrażliwości człowieka” – tłumaczy Sarsa.

Album „Pióropusze” jako pierwsza promowała piosenka „Bronie się”. Nad jej brzmieniem Sarsa pracowała w londyńskim Tileyard Studio, w którym swoje utwory nagrywali wcześniej między innymi Ella Eyre, czy Sigalem. W kompozycji Sarsa łączy brzmienia nowoczesne z oldschoolowymi oraz sięga po instrumenty z różnych muzycznych kultur.

Drugi singiel promujący album to utwór „Volta“, który można usłyszeć w komedii Juliusza Machulskiego o tym samym tytule, którego premiera odbyła się 7 lipca 2017 r.

„Najważniejsze dla mnie to poruszać ludzi. Dlatego moja twórczość jest bardzo różnorodna i dosyć zmanierowana. Lubię, jak jest dziwnie, niestandardowo i nie wprost. Tak by każdy miał swoją przestrzeń do rozumienia moich wyżyć artystycznych” – tak swoją twórczość opisuje artystka, która również zaangażowana jest we wszelkiego rodzaju kampanie społeczne. Jedną z nich jest projekt „PM2.5“ do którego Sarsa napisała utwór „Dust“ .

 

 

źródło: Universal Music

03.MichaB Bajor-okBadka albumuMichał Bajor – „Od Kofty… do Korcza vol. 1” (Sony Music)

„Od Kofty… do Korcza” Vol. 1, dwudziesta pozycja w dorobku nagraniowym Michała Bajora, podsumowuje kilkadziesiąt lat przygody aktora z piosenką. To prawdziwa perła dla sympatyków wybitnego wokalisty.

Prawie 45 lat temu MICHAŁ BAJOR, mając niespełna 16 lat, wystąpił jednocześnie w konkursie festiwalu w Zielonej Górze i jako gość na festiwalu w Sopocie. Nagrania piosenki, śpiewanej przez niego na obu festiwalach, ukazały się wtedy na pocztówce dźwiękowej – pierwszej pozycji w dyskografii artysty. 21 kwietnia ukazała się dwudziesta płyta w jego dorobku – dostępna jest już w sprzedaży w wersji fizycznej i cyfrowej oraz w streamingu.

W jubileuszowym zestawie „Od Kofty… do Korcza” Vol. 1 znalazły się najważniejsze utwory w muzycznym życiu Michała Bojara – te, o których wydanie od lat proszą fani, i do których on sam ma szczególny sentyment. Nagrane i zaaranżowane na nowo, przefiltrowane przez jego dzisiejszą dojrzałość, wrażliwość oraz świadomość emocjonalną i interpretacyjną, mogą z powodzeniem stanowić rodzaj klamry dla artystycznej drogi Bajora.

Materiał został podzielony na dwie części – druga część płyty „Od Kofty… do Korcza” ukaże się nakładem wytwórni Sony Music za pół roku. Dla sympatyków Michała Bajora ten zbiór będzie niewątpliwie wymarzoną i niezastąpioną perłą w całej jego dyskografii.

Album promuje singiel „Chciałbym” – pierwsza piosenka podarowana Michałowi Bajorowi przez Piotra Rubika. Potem skomponował ich dla niego blisko 50! W każdym refrenie padają inicjały “K.I”, co oznacza dla autora tekstu Romana Kołakowskiego skrót od Konstanty Ildefons…Gałczyński. To jedna z piosenek najbardziej lubianych przez publiczność artysty.

 

 

źródło: Sony Music

04.DrMisioDr Misio – „Zmartwychwstaniemy” (Universal Music)

Rockowa załoga pod wodzą Arka Jakubika wiedziała, że na trzeciej płycie musi być rewolucja. I jest. Otworzyli się na nową energię. Na muzykę. Na zupełnie nowe brzmienia. Za muzyczne zmartwychwstanie Dr Misio odpowiedzialny jest Kuba Galiński, młody, wybitnie wszechstronny producent muzyczny. Słychać to na tej płycie. Bez zmian został przekaz. Dalej śpiewają „smutne piosenki o miłości i śmierci” do tekstów Vargi i Świetlickiego. Cyniczne, depresyjne i jak zawsze celne obserwacje współczesnego świata. Tyle, że teraz ten przekaz jest podszyty wyjątkowo dużą dozą inteligentnej ironii. I może częściej niż zwykle wadzą się w swoich piosenkach z Bogiem. Nieprzypadkowo wszak płyta nosi tytuł „Zmartwychwstaniemy”.

 

 

źródło: Universal Music

05.MsObsessionMs.Obsession – „Manekin”(Ep’ka) (Ms.Obsession)

Premiera wydawnictwa „Manekin EP” odbyła się 26 maja 2017 roku w dystrybucji cyfrowej oraz w limitowanej edycji w wersji fizycznej. Cyfrowe wydawnictwo zawiera 4 utwory, natomiast album fizyczny rozszerzony jest o dwie dodatkowe pozycje, jako pełniejsza zapowiedź albumu długogrającego „Manekin”, którego premiera planowana jest na jesień 2017 roku.

„Manekin EP” – promują trzy single: „Help Me” (wydany 8.12.2015), „Ze Mną” (wydany 25.04.2017) oraz „Tabu” (planowana premiera wrzesień 2017). Czwartym utworem na płycie jest Bonus Track pt. „You and I” – piosenka powstała w kolaboracji z producentem Teielte, ukazująca się na jego wydawnictwie winylowym „Magnetic Soul/Magnetic Tree” w nakładzie FASRAT.

Album „Manekin EP” współtworzyło wielu zdolnych producentów polskiej sceny elektronicznej: En2ak, ka-meal, Teielte, WTRDPS czy Dustplastic. Ms. Obsession zajęła się warstwą wokalną, tekstową jak i również producencką (Tabu, Help me). Miks albumu wykonał Rafał Smoleń a mastering Studio Concrete Cut. Oprawa graficzna albumu to zasługa Kornela Nurzyńskiego – NESSER Art.

Album Manekin to wypadkowa nie tylko ciekawych kolaboracji ale również wielu inspiracji zarówno artystycznych jak i życiowych czy społecznych.

Ms. Obsession zafascynowana nurtem surrealizmu, obserwuje jego obecność w codziennym życiu. Przeplatanie się świata onirycznego z realnym, demaskowanie absurdów zakorzenionych w społeczeństwie w połączeniu z nowatorską i działającą na wyobraźnię produkcją muzyczną – to właśnie przepis na Manekina. Album zabiera słuchacza w iluzoryczny świat o zróżnicowanej energii, pełen odsłon i kolorytów zarówno w warstwie muzycznej, wokalnej jak i tekstowej.

Longplay „Manekin” uzupełniony zostanie o autorski komentarz do każdej z piosenek.

 

 

źródło: Ms.Obsession

06.PatrycjaZarychtafrontPatrycja Zarychta – „Szczęście” (Agencja Muzyczna Polskiego Radia)

Patrycja Zarychta to wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów, absolwentka Akademii Muzycznej w Katowicach na Wydziale Jazzu i Muzyki Estradowej, specjalność wokalistyka jazzowa. Współpracowała m.in. z Wojtkiem Pilichowskim, Michałem Wierbą, Piotrem Żaczkiem, Arkiem Skolikiem. Na swoim koncie ma wiele nagród na konkursach i festiwalach ogólnopolskich. Debiutancki album „Szczęście” jest o dorastaniu i poznawaniu siebie, o zgłębianiu różnych zakamarków własnej duszy. O zmaganiach ze światem, o tym, że zawsze trzeba być sobą i co najważniejsze – trzeba pokochać siebie. Jej utwory w warstwie tekstowej to wypadkowa przeżyć zbieranych przez lata, swoista podróż po meandrach naszej podświadomości, a muzycznie – przekraczanie granic, nie tylko terytorialnych. Artystka stara się, aby muzyka wykonywana przez nią była jak najbardziej naturalna, prawdziwa i szczera. Jako bonusy na albumie znalazły się fragmenty koncertu z legendarnego Studia Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej z 10 lipca 2016 roku, w ramach Warsaw Summer Jazz Days 2017. Album promowały utwory „Slowly” oraz „Kobieta (Paris Groove)” z udziałem Michała Urbaniaka.

 

 

źródło: Agencja Muzyczna Polskiego Radia

07a.Grzegorz Hyży - Momenty - okBadka pBytyGrzegorz Hyży – „Momenty” (Sony Music)

Długo wyczekiwany album „Momenty” to w karierze Grzegorza Hyżego moment szczególny. Otwiera bowiem nowy etap, naznaczony o wiele większą świadomością stylu i artystyczną ambicją. Chyba nieprzypadkowo płyta ukazuje się w okolicy trzydziestych urodzin artysty. „Trójka z przodu” zobowiązuje do większej dojrzałości i dokładnie takie wrażenie sprawia ten premierowy materiał. Kilkaset koncertów zagranych przez ostatnie trzy lata przełożyło się na większą pewność siebie, którą słychać w każdym zaśpiewanym przez wokalistę dźwięku.

Muzycznie „Momenty” to mądry i szlachetny flirt dwóch światów – mainstreamowego rocka i krainy nowoczesnego indie. Dzięki temu nowe piosenki zachwycą starszych fanów Hyżego, ale znajdą tu coś dla siebie także fani muzyki alternatywnej. Dotychczasowe skojarzenia z twórczością formacji Coldplay nadal są aktualne, ale spektrum odniesień zostało poszerzone o zupełnie nowe horyzonty. Wśród inspiracji Grzegorz (współkompozytor wszystkich utworów) wymienia m.in. takich wykonawców, jak Arctic Monkeys, London Grammar, Banners, Kings of Leon, Tom Odell czy Kensington. Nad jakością nagrań czuwał istny „dream team” krajowej sceny – producent Bogdan Kondracki i doborowa stawka muzyków z Danielem Walczakiem, Leszkiem Mateckim czy Michałem „Foxem” Królem na czele. Całość zarejestrowano w renomowanym studiu Custom34 w Gdańsku.

Hyży ewoluował też w warstwie lirycznej. Śpiewa o ważniejszych sprawach, a teksty są integralną częścią pełnego komunikatu. Sam rzut oka na tytuły nie pozostawia wątpliwości. Grzegorz nie jest już „zagadką”, nie prosi „naucz mnie” i ewidentnie nie pojawił się tu „na chwilę”. Rozumie za to, że „jutro jest dziś” i „to jeszcze nie koniec”, a przed nim długa „droga” i cały „ocean” przygód i wrażeń. Najważniejsze jednak, że realizacja artystycznych zamiarów nie stoi tu w sprzeczności z przebojowością.
Grzegorz nie zapomniał o hitach – wystarczy tylko raz posłuchać chwytliwych refrenów „Pod wiatr” czy „O pani!” by później mimowolnie nucić je „noc i dzień”.

 

 

źródło: Sony Music

08.YoungStadiumClubYoung Stadium Club – „Everything Everyone Everywhere” (Universal Music)

W skład zespołu wchodzą cztery osoby: Dominik, Janek, Krzysiek oraz Filip Zespół odpowiedzialny jest zarówno za warstwę tekstową, muzyczną jak i produkcyjną w swoich utworach. Swój początek datują na maj 2013 roku i mimo krótkiego stażu, grupa już zdążyła zdobyć duże uznanie zarówno wśród fanów, jak również mediów polskich i zagranicznych.

Niezwykle pochlebne recenzje ich twórczości pojawiły się już wśród dziennikarzy z Anglii, Włoch, Hiszpanii, a nawet USA. Zapytani o inspiracje bez wahania wymieniają największe gwiazdy indie rocka: Bombay Bicycle Club, Two Door Cinema Club, Foster the People czy Foals. Choć wszystkie te wpływy można usłyszeć w twórczości Young Stadium Club, zespołowi udaje się zachować swój własny, oryginalny styl, który w połączeniu z wyjątkowym wokalem i profesjonalizmem grupy, tworzy unikalną i dotąd niespotykaną na polskiej scenie muzykę, która bez wątpienia ma wszelkie predyspozycje do konkurowania z zagranicznymi gigantami tego gatunku.

W 2016 roku zespół zagościł na scenie festiwalu Enea Spring Break w Poznaniu, festiwalu H&M Loves Music w Warszawie, swoją moc pokazali również występując jako support przed brytyjskim zespołem The Vamps, a pod koniec roku rozgrzali publiczność przed koncertem Nothing But Thieves w Warszawie! Zespół YSC ma na swoim koncie współpracę m.in. z takimi muzykami i producentami jak Steve Manovski (Sigala, John Newman), Paul Whalley (Snarky Puppy, Mumford and Sons), Reece Pullinger (David Guetta), Bright Sparks (Tiesto), Danny Shah ( Nicky Romero, The Vamps).

 

 

źródło: Universal Music

09.Ryba and the WitchesRyba and the Witches – „Spell” (Agencja Muzyczna Polskiego Radia)

Ryba and The Witches, rockowi wiedźmiarze z Wielkopolski, po trzech latach od ciepło przyjętego debiutu, powracają z nowym albumem. Płyta „Spell” ukaże się już pod koniec kwietnia, a zapowiadać ją będzie singiel „Ginny”

Album zawiera dwanaście rockowych kompozycji, których niecodzienna, nowoczesna mieszanka mocnych gitar, wyważonej perkusji i wysmakowanej elektroniki, nawiązuje klimatem do chłodnej fali rocka lat 90-tych. Efektowne aranżacje muzyczne i magiczną energię tej płyty dopełnia bardzo charakterystyczny i zmysłowy wokal Muchy.
To album pełen miłosnej emocji, energii i rockowej nostalgii.

Jeden z wyjątkowych fanów zespołu wziął udział w wiedźmiarskich czarach… i tak właśnie Tomek Organek wystąpił w dwóch kompozycjach: „Chains” i „Spell It”. Jest jeszcze czarodziejski wokal młodziutkiej Maji Bo, w utworze „Saturday”.

RYBA AND THE WITCHES – ta poznańska grupa z dziwną nazwą zdążyła już lekko namieszać tu i ówdzie.

Muzyka wiedźm to moc rocka z taneczną lekkością gdzie charyzmatyczny wokal ujmuje tajemnicą. Trzon bandu to Ryba i Mucha. Ryba to perkusista Piotr Rybicki, trochę wiedźmin, trochę szaman. To on nadaje rytm zespołowi, także poza sceną. Bartosz Muszyński – Mucha na wokalu. Czarodziej. Artysta malarz, muzyk, autor tekstów.
Teksty Muchy są jak jego malarstwo. Opowiada obrazami, które sam maluje. Dotyka wrażliwych stron życia: miłości, samotności, przyjaźni. Wokal Muchy niektórzy porównują do legend takich jak Nick Cave czy Till Lindemann z Rammstein. W utworach RATW doszukać się można brzmień Depeche Mode, The Mission czy The Sisters Of Mercy.

Charakterystyczny głos Muchy w połączeniu z jego tekstami pobudza wyobraźnie słuchacza, co razem z mocnym brzmieniem gitarowym Kuby i solidną perkusją Ryby zapewnia niezapomniany i wyjątkowy odbiór.

W maju 2014 ukazał się debiutancki album „Ryba and The Witches” składający się z 2 płyt: CD (10 utworów + bonus) i DVD (koncert zarejestrowany w studiu im. Krzysztofa Komedy, Polskie Radio „MERKURY” – Poznań)

Muzycy promując swój album zagrali m.in. na Spring Break Festival, Malta Festival 2014, Jarocin Festiwal 2014, Nowe Męskie Granie 2014. Otwierali koncert legendy muzyki progresywnej – Fisha w poznańskim Eskulapie.

W radiowej Trójce zagrali koncert w ramach OFFSESJII Piotra Stelmacha.

Zagrali też doskonale przyjęte koncerty w Kolonii i Berlinie, dokąd wracają na ponowne zaproszenie organizatorów z Niemiec.

 

źródło: Agencja Muzyczna Polskiego Radia

10.LStadtL.Stadt – „L.Story” (Mystic Prod.)

Nowy album L.Stadt to 8 utworów, skomponowanych do tekstów Konrada Dworakowskiego. To pierwsza w pełni polskojęzyczna płyta zespołu, który powraca z nowym materiałem po ponad 3 letniej przerwie.

„L.Story” to materiał zaskakujący i różnorodny. Po doświadczeniach z różnymi odmianami alt – rocka, surf i country, zespół sięgnął po nowe dla siebie środki wyrazu. Na płycie pojawia się m.in. łódzki Wielki Chór Młodej Chorei, a eklektyzm materiału spaja tematyka tekstów Konrada Dworakowskiego.

„Ta płyta powstawała w trudnym dla mnie momencie”– mówi lider L.Stadt, Łukasz Lach. „Na moich oczach gasła najbliższa mi osoba, i odbicie tego czasu znajdowałem w tekstach Konrada. Patrzyłem na moje miasto, które dumnie trwało w czasie kiedy mój osobisty świat kruszał. I choć to płyta o przemijaniu, dla mnie ważniejszy był aspekt odnajdywania siły właśnie w artefaktach przeszłości, które mieszały się z płynną i nieuchwytną rzeczywistością”.

Współpraca L.Stadt i Dworakowskiego rozpoczęła się w kwietniu 2016 roku z inicjatywy łódzkiego Teatru Pinokio. Z początku jednorazowy projekt – wykonanie piosenek wspólnie z Chórem Chorei w ramach Koalicji Miast dla Europejskiej Stolicy Kultury we Wrocławiu – przerodził się jednak w „L.Story”.

„To dla mnie materiał ważny osobiście, ale czuję w nim wiele uniwersalnych treści” – mówi Lach. „Widziałem we Wrocławiu jak mocno działa na publiczność . Weszliśmy z materiałem do studia i powstała z tego barwna płyta. Te piosenki są inne od tego co robiliśmy wcześniej, a o to mi zawsze chodziło. Nie powtarzać się, i na każdej płycie pokazywać L.Stadt z nieznanej dotąd strony”.

Materiał w dużej części zarejestrowano w studio Henryka Debicha w Radiu Łódź, pod okiem realizatora Kamila Bobrukiewicza. Za miksy, jak przy poprzedniej płycie L.Stadt, odpowiadają Cyrille Champagne oraz Sean Beresford. Na okładce płyty wykorzystano collage Laury Paweli „Past Present Continous” z 2010 roku, a projektem graficznym zajął się Kuba „Hakobo” Stępień.

 

 

źródło: Mystic Prod.

11.SalkSalk – „Matronika” (Nextpop)

SALK (Selkie And the Lighthouse Keepers) to zespół utworzony w Krakowie przez trzech muzyków i poetę. Nazwa powstała na bazie inspiracji animacją „Song of the Sea” i mitologią celtycką. SALK to połączenie instrumentów tradycyjnych z nowoczesnymi brzmieniami i poezją.

Zespół tak opisuje swój album: „,Matronika” to dwanaście piosenek, z czego siedem napisanych zostało w języku polskim. W całości da się zauważyć wpływy tradycji songwriterskiej, ale także współczesnych nurtów muzyki elektronicznej oraz post-rockowej ekspresji. Motywy w warstwie słownej, zaczerpnięte z różnych mitologii i wierzeń słowiańskich skontrastowane są z głębokimi, syntetycznymi basami i beatami.
Wszystko to spotyka się z organicznymi dźwiękami, które tworzą kolejne warstwy, czasami ledwie słyszalne dla ucha, a w innym wypadku stanowiące trzon utworu. Fabułę i spójność tej płyty buduje przede wszystkim klimat wodny, a kolejne utwory wciągają siebie nawzajem w coraz większe głębiny, gdzie toczą dyskusję, osadzone wszystkie w jednym świecie, choć często w odmiennych klimatach.”

 

 

źródło: Nextpop

12.BaaschBaasch – „Grizzly Bear With A Million Eyes” (Nextpop)

To drugi album warszawskiego producenta, wokalisty i autora tekstów. Tuż przed jego premierą do sieci trafił utwór „Fall”, z lyric video stworzonym przez ZUO CORP +, podobnie jak cała oprawa wizualna wydawnictwa. Na płycie znalazło się 10 utworów, a gościnnie pojawiają się Mary Komasa i Wojtek Urbański (RYSY). W dniu premiery „Grizzly Bear With A Million Eyes”, na FB artysty obejrzeć będzie można specjalny premierowy live stream. Na nowym wydawnictwie obok niskiego, hipnotyzującego wokalu BAASCHA słychać syntezatory, beat-maszyny, a także żywe instrumenty. W nagraniach wzięli udział Robert Alabrudziński (perkusja), Miron Grzegorkiewicz (gitara elektryczna), znany między innymi z projektów JAAA! i Moon oraz Tomasz Mreńca (skrzypce). Wśród gości także Mary Komasa i Wojtek Urbański (Rysy). Koncepcję wizualną albumu opracował Bartek Michalec – projektant ZUO CORP+, marki stawiającej na działania łączące ze sobą modę, sztukę i muzykę. Zuo Corp+ na swoim koncie ma już wspólne projekty z Peaches i Joan As Policewoman. Zdjęcia wykonał Piotr Porebsky (Metaluna).

 

 

źródło: Nextpop

13.Natalia MoskalNatalia Moskal – „Songs of myself” (Fame Art)

Songs of Myself to pierwszy longplay Natalii Moskal. Album ukazał się 19 maja 2017 roku i  promował go singiel Better Man, do którego powstał także teledysk. Inspiracją przy tworzeniu płyty były elektroniczne brzmienia z lat 80. i 90-tych, co nadało całości elektro-popowego charakteru. Autorką wszystkich tekstów na płycie jest Natalia Moskal. Za aranżację i produkcje, a także współkompozycje odpowiada Łukasz Maron. Płyta „Songs of Myself” to debiutancki album Natalii Moskal stworzony przy współpracy z  producentami – Łukaszem Maronem który zaaranżował i  wyprodukował wszystkie utwory, oraz braćmi Markiem i Bartoszem Dziedzicami,. Twórczość Natalii można określić jako alternatywny electro-pop. Inspiracją  przy tworzeniu albumu stały się elektroniczne brzmienia z lat 80. i 90. Oprócz syntezatorów, w kompozycjach pojawiają się także żywe instrumenty: perkusja, gitara, bas, smyczki oraz instrumenty dęte. „Tworząc płytę skupiłam się na tym, o czym chcę śpiewać. Zarówno jako wokalistka jak i  początkująca tłumaczka koncentruję się  na słowie. Ostatnio sporo czasu poświęciłam Ester Singer Kreitman przekładając jej prozę. Obcując m.in. z jej opowiadaniami, nieustannie wybrzmiewały we mnie historie silnych i nietuzinkowych kobiet, które są wierne własnej intuicji i ufają swoim wyborom. Bardzo mi to imponuje, dlatego starałam się dać temu wyraz w moich piosenkach, ubarwiając je czasami wątkami autobiograficznymi” – mówi Natalia Moskal. Tytuł albumu „Songs of Myself” został zaczerpnięty od słynnego pisarza amerykańskiego – Walta Whitmana, który propagował w swojej książce „A song of myself” ideę „trust thyself”, czyli ufaj sobie.

 

 

źródło: Fame Art