Jula – wywiad (1.10.2016 r.)

jula-fot-kajus-w-pyrz

Jula fot. Kajus W.Pyrz

Jula czyli Julita Fabiszewska w swojej muzycznej biografii może pochwalić się występami na dwóch prestiżowych festiwalach w Polsce: w Opolu podczas 49 KFPP w konkursie „Premier” oraz TOPtrendy 2012 w koncercie „Trendy”. Ma na swoim koncie dwa albumy: „Na krawędzi” i „180 stopni”. Aktualnie jednym z najcześciej wyszukiwanych utworów w internecie jest jej najnowsza kompozycja „Milion słów”. To zwiastun trzeciego krążka wokalistki i autorki tekstów, która oprócz wywiadu radiowego do mojej audycji „Warto Posłuchać” w POP Radiu na 92,8 FM, podzieliła się wrażeniami z dotychczasowej swojej kariery na moim blogu. Zapraszam do lektury 🙂

Arkadiusz Kałucki: Czy kiedy ukazuje się twoje nagranie lub cała płyta, to dla Ciebie ważne jest pierwsze wrażenie drugiej osoby czy opinia po kilku przesłuchaniach?

Jula: Oczywiście pierwsze wrażenie jest ważne, jednak często bywa mylne. Za każdym odsłuchaniem naszą uwagę przykuwa coś innego. Dlatego też, liczę na to, że słuchacz poświęci mojej twórczości więcej czasu. Zastanowi się nad nią chwilę.

Arkadiusz Kałucki: Kiedy pracujesz nad nowym materiałem muzycznym na płytę np. tak jak teraz, ponosi Ciebie energia i wszystko robisz na żywioł czy jesteś zwolenniczką małych kroków, powoli do przodu?

Jula: Wszystko uzależnione jest od nastroju i przede wszystkim WENY 🙂 Nie lubię pracować pod presją czasu, to na pewno. Uwielbiam swobodę tworzenia. Napisanie utworu nigdy nie będzie dla mnie “mechaniczne”. Zdarzają się chwile, kiedy przychodzi mi do głowy pomysł, który natychmiast muszę urzeczywistnić 🙂 Tworzenie bywa szalone, dlatego nigdy nie będzie nudne! 🙂

jula-3-fot-kajus-w-pyrz

Jula fot. Kajus W.Pyrz

Arkadiusz Kałucki: Na Twoim ostatnim albumie „180 stopni”(2014 r.) jest kilka razy nawiązanie do poszukiwania własnej przestrzeni na życie. Ty już znalazłaś swoją przestrzeń czy jeszcze szukasz?

Jula: Są momenty, gdy siadam przy gorącej herbacie i zastanawiam się czy dobrze mi tu gdzie jestem. Jest dobrze, a nawet bardzo. Niezmiernie się cieszę, że moje życie krąży w tej chwili dookoła muzyki a tak naprawdę nią jest. Moja przestrzeń musi być jednak nieograniczona, pozwalać mi na swobodę. Czasami tak zwyczajnie potrzebuję się “wyłączyć”. Odpocząć, naładować akumulatory i odświeżyć spojrzenie na wszystko.

Arkadiusz Kałucki: Aktualnie podbijasz stacje radiowe i telewizyjne nowym nagraniem „Milion słów”. To piosenka o kobiecie, która jest tuż po rozstaniu i wcale nie jest załamana.

Jula: Rozstanie to dość trudny temat. Indywidualny. Znajdując się w tej sytuacji poprzeczkę emocjonalną mamy postawioną bardzo wysoko. Wszystko zależy od nas samych. “Milion słów” mówi o związku, który kobieta wielokrotnie próbowała ratować. Niestety bezskutecznie. Często w życiu zataczamy błędne koło. Zazwyczaj nie zauważamy, że to co nam pozostało to jedynie przyzwyczajenie. Boimy się zmian. Starałam się, by tym razem potoczyło się to inaczej. W mojej historii kobieta, podejmuje decyzję, której jest pewna. Zna swoją wartość. Stawia pierwszy krok, tym samym zmuszając drugą stronę do tego samego. Pragnie ruszyć dalej, nie patrząc za siebie. Łatwiej nam zrezygnować, gdy nasza “połówka” wyrządziła nam zbyt wiele krzywd. Ważne, by nie palić za sobą mostów, rozstać się z klasą. Nie mówię o przyjaźni, choć to również się zdarza, jednak najważniejsze by nie pozostała między nami czysta nienawiść. Tego życzę wszystkim, którzy muszą się zmierzyć z tym ciężkim dla nas wyzwaniem.

jula-2-fot-kajus-w-pyrz

Jula fot. Kajus W.Pyrz

Arkadiusz Kałucki: Teledysk do nowej kompozycji nagrywany był w Krakowie. Dlaczego akurat tam i kto oprócz Ciebie w nim występuje?

Jula: Ekipa filmowa prowadzi swoją działalność na terenie Krakowa, dlatego też właśnie tam musiałam się udać. Oczywiście bardzo się z tej wiadomości ucieszyłam, ponieważ Kraków jest przepięknym miastem 🙂 Dawno mnie tam nie było. Na planie teledysku towarzyszył mi Mateusz “Góral” z programu “Top model”. Cieszę się z tej współpracy, ponieważ uważam ją za udaną. Mateusz jest fajnym, ciepłym człowiekiem, z którym szybko nawiązałam kontakt. A efekty możecie zobaczyć sami 🙂

Arkadiusz Kałucki: Stylistyka pop, pop-rock jest obecna na obu Twoich płytach „Na krawędzi” i „180 stopni”. Czy nowy krążek też będzie utrzymany w podobnych brzmieniach? Tytuł już masz? Kiedy premiera?

Jula: Mam przygotowane dema utworów, które nie są “ubrane” w jakąkolwiek całość. Jest za wcześnie, by rozmawiać o brzmieniu i klimacie, ponieważ wszystko może się jeszcze wielokrotnie zmienić. Wiem to po prostu z doświadczenia, które zdobyłam przy dwóch poprzednich płytach. W związku z powyższym tytuł płyty to jeszcze bardziej odległy dla mnie temat 🙂 Spokojnie pracuję nad płytą, której możecie się spodziewać prawdopodobnie w pierwszej połowie przyszłego, 2017 roku 🙂

Arkadiusz Kałucki: Oprócz zdrowia czego Tobie życzyć na nadchodzące miesiące?

Jula: Przede wszystkim weny :)! Za to będę ogromnie wdzięczna 🙂

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję za rozmowę.

Jula: Również dziękuję! 🙂

Reklamy