Best Of 2018 – Albumy Polska

01.29.10.2018 ja

Ja fot.AK

Moje ostatnie podsumowanie muzyczne za rok 2018 poświęcone jest polskim albumom. Tradycyjnie jest ich 50. Obowiązkowo znalazły się krążki większości artystów, z którymi rozmawiałem na temat ich płyt w moim autorskim muzycznym programie „Warto Posłuchać” w POP Radio 92.8 FM i Radiu Płońsk 93.6 FM. Dlatego też bardzo dużo innych wydawnictw nie znalazło swojego miejsca w moim zestawieniu. Proste i jasne. Miniony 2018 r. był bardzo wyjątkowy i przejdzie do historii polskiej fonografii. Obchodziliśmy 100-lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości. Drugiego takiego nie będzie. Dlatego wszyscy którym udało się wydać album mają i mogą się tym pochwalić. Była to solidna porcja brzmień, dźwięków i produkcji, które w moim zestawieniu rocznym wygrał bezapelacyjnie Dawid Podsiadło. To drugie Best Of 2018, gdzie Dawid jest u mnie „Number One”, bo pierwszym było „Przebój Roku 2018”- możecie tutaj na blogu sprawdzić 🙂

50/Paweł Pilichowicz & Krzysztof Cezary Buszman – Życia szczegół (Paweł Pilichowicz / Solitions)
49/Marta Bijan – Melancholia (Sony Music)
48/Maciej Lipina – Ścigany (Agdy.PL / My Music)
47/Małgosia Wawruk – Źródła (Opus series/Lydian)
46/Szymon Mika Trio – Togetherness (Hevhetia)
45/Yanish – Dobrostan (HRPP Records)
44/Aga Dyk – Odlot na Dominikanę (Aga Dyk)
43/Agata Nizińska – Dobro-Zło (My Music)
42/Mariusz Wawrzyńczyk – Zawsze pod prąd (Mariusz Wawrzyńczyk)
41/Linia Nocna – Znikam na chwilę (Wydawnictwo Agora)

40/K.A.S.A. – Najlepszy czas (Kasa Music)
39/Oxford Drama – Songs (ART2 Music / Wydawnictwo Agora)
38/Kinga Miśkiewicz – To mi nie (Kinga Miśkiewicz / Soul Records)
37/Tulia – Tulia (Universal Music)
36/Cała Góra Barwinków – Sposoby (C.G.B.)
35/Krzysztof Kiljański – W drodze (Universal Music)
34/Arek Jakubik – Diabeł na Kabatach (Universal Music)
33/Paweł Domagała – 1984 (Mystic Prod.)
32/Sara Jaroszyk – Światłocienie (artConnection / Wydawnictwo Agora)
31/XXanaxx – Gradient (Warner Music)

30/Gromee – Chapetr One (Sony Music)
29/Same Suki – Ach, Mój Borze (Same Suki)
28/Lanberry – miXtura (Universal Music)
27/The Dumplings – Raj (Warner Music)
26/Pola Rise – Anywhere but here (Warner Music)
25/Cheap Tobacco – Szum (Agencja Muzyczna Polskiego Radia)
24/Leski – Miłość Strona B. (Warner Music)
23/Administrator Electro – Przemytnik (Administrator Electro)
22/Power Of Trinity – Ultramagnetic (Universal Music)
21/Król – Przewijanie na podglądzie (ART2 Music / Wydawnictwo Agora)

20/Robert Cichy – Smack (Nana Music)
19/Varius Manx – Ent (Wydawnictwo Agora)
18/Reni Jusis – Ćma (Sony Music)
17/Krzysztof Napiórkowski – Semi Electric (Universal Music)
16/Marta Zalewska – Marta Zalewska (Agencja Muzyczna Polskiego Radia)
15/Marcelina – Koniec Wakacji (Wydawnictwo Agora)
14/Bownik – Delfina (Kayax Prod.)
13/Nosowska – Basta (Kayax Prod.)
12/Limboski – Poliamoria (Sony Music)
11/Sławek Uniatowski – Metamorphosis (Wydawnictwo Agora)

10.barbara_wronska10/Barbara Wrońska – Dom z ognia (Kayax Prod.)

 

 

 

 

09.bovska9/Bovska – Kęsy (Bovska / Wydawnictwo Agora)

 

 

 

 

08.martynajakubowicz8/Martyna Jakubowicz – Zwykły Włóczęga (Universal Music)

 

 

 

 

07.kasiakowalska7/Kasia Kowalska – Aya (Universal Music)

 

 

 

 

06.bokka6/Bokka – Life on Planet B (P.I.A.S.)

 

 

 

 

05.rosalie flashback - small5/Rosalie – Flashback (Wydawnictwo Agora)

„Flashback” to dwanaście utworów utrzymanych w klimacie nowoczesnego R&B i soulu. Do pracy nad nimi Rosalie zaprosiła najciekawszych polskich twórców, którzy niestrudzenie definiują brzmienie rodzimej muzyki niezależnej i elektronicznej. Za produkcję albumu odpowiadają m.in. Chloe Martini, Hatti Vatti, Bitamina, 1988 (1/2 duetu Syny), czy znany z kolektywu Flirtini Suwal. Miks i mastering wszystkich numerów to zasługa Envee’go, a oprawę wizualną Flashback przygotował Filip Popik (rybskie), artysta mający na koncie współpracę z Sevdalizą.

04.kamp4/Kamp! – Dare (Wydawnictwo Agora)

„DARE” to trzecia studyjna płyta jednego z najważniejszych zespołów w historii polskiej elektroniki. Prace nad albumem trwały blisko rok, dzięki czemu brzmi on dokładnie tak, jak Tomek, Michał i Radek wymyślili sobie na początku prac. Jest nowoczesny, przebojowy, pełen energii w warstwie muzycznej, a w tekstach koncentrujący się na trosce, tolerancji i wrażliwości na innych.

03.kasia_lins3/Kasia Lins – Wiersz Ostatni (Universal Music)

„Wiersz ostatni” Kasi Lins – sensacyjny, kobiecy album z charakterem!
Dawno… nie było na polskim rynku muzycznym tak oryginalnego albumu w gatunku alternatywny pop.
#Dawno… w viralu pod takim szyldem wsparli wszechstronnie utalentowaną Kasię tacy Artyści jak: Bela Komoszyńska, Daria Zawiałow, Marcelina, Piotr Rogucki, Leski, czy duet Xxanaxx.
Dawno… Kasia grywała m.in. utwory J. S. Bacha, z całej historii muzyki czerpiąc to, co najlepsze – wolność interpretacji. Jej album jest przepełniony charakterystycznymi, porywającymi harmoniami wokalnymi, przestrzennymi gitarami i emocjonalnymi tekstami. A wszystko dopełnione oryginalnymi instrumentami takimi jak Oud czy urokliwy Wurlitzer. Producentami albumu są Marcin Bors i Michał Lange. Kasia Lins, to osobowość stworzona z talentu muzycznego, wrażliwości artystycznej, wagi słowa i mocy wizualu – krótko mówiąc: Artystka kompletna. „Wiersz ostatni” Kasi Lins nikogo nie pozostawi obojętnym!

02.krzysztof_zalewski2/Krzysztof Zalewski – Zalewski śpiewa Niemena (Kayax Prod.)

Nowa płyta Krzysztofa Zalewskiego to nie jest jego kolejna autorska płyta. Tym razem to projekt specjalny – album z piosenkami Czesława Niemena pt. „Zalewski śpiewa Niemena”. Zalewski podszedł do zadania z szacunkiem, ale nie na kolanach. Nie wywrócił tych utworów do góry nogami, nie wymyślał interpretacji na siłę odmiennych od oryginałów – raczej ujednolicił repertuar pochodzący z różnych okresów twórczych Niemena, po czym włożył w to wszystkie swoje umiejętności, całą energię. Powstała aktualna, świeżo brzmiąca płyta, gatunkowo rozpięta pomiędzy hard rockiem a białym soulem, z niezbyt głęboko ukrytymi pokładami słowiańskiej melancholii. Trudno więc dziś orzec, czy „Zalewski śpiewa Niemena” jest bardziej płytą Zalewskiego czy Niemena, ale ponad wszelką wątpliwość nie udałoby się dokonać niemożliwego, gdyby nie znakomity zespół w składzie: Jurek Zagórski (gitara, MPC, produkcja, miks), Natalia Przybysz (chórki), Paulina Przybysz (chórki), Tomasz Duda (saks, flet, tamburyn), Kuba Staruszkiewicz (perkusja, przeszkadzajki), Patryk „Pat” Stawiński (bas, klawisze) i Jarek Jóźwik (organy Rhodesa, syntezatory).

01.dawid podsiadlo_malomiasteczkowy_okladka albumu1/Dawid Podsiadło – Małomiasteczkowy (Sony Music)

Stare przysłowie mówi, że ze szczytu wszystkie drogi wiodą w dół. Ale choć jesienią 2016 roku Dawid Podsiadło był na szczycie – z dwiema diamentowymi płytami w dorobku, całym wagonem nagród i wyprzedaną wielką trasą koncertową – ani myślał schodzić. Zrobił więc sobie kilka miesięcy przerwy od sceny, by wymyślić się na nowo.

Choć złota zasada mówi, że w zwycięskiej drużynie nie dokonuje się zmian, Podsiadło zrezygnował tym razem ze współpracy z Bogdanem Kondrackim, producentem jego dotychczasowych nagrań. Zaryzykował, ale powierzył swój los w ręce innego wybitnego fachowca – Bartosz Dziedzic stoi bowiem za sukcesami albumów „Granda” Moniki Brodki i „Składam się z ciągłych powtórzeń” Artura Rojka.

Panowie nie próbowali jednak powtórzyć tamtych rozwiązań, postanowili również zerwać z dotychczasowym, poprockowym charakterem muzyki Dawida.

– Na początku naszej współpracy Bartek powiedział, że chciałby zrobić przebojową płytę. Twierdził, że bardziej zaskakujące będzie, jeśli zrobię kilka przyjemnych, chwytliwych piosenek, niż gdybym próbował sił w muzyce alternatywnej. Ja też uznałem zrobienie dobrej popowej płyty za dużo większe wyzwanie i chciałem się z nim zmierzyć – mówi wokalista.

Wydany u progu wakacji singel „Małomiasteczkowy” był dowodem na to, że poszukiwania Dawida i Bartka idą w dobrą stronę. Dynamiczny, taneczny numer nie mówił jednak wszystkiego o nowym materiale. Całość płyty, której dał tytuł, nie jest bowiem aż tak intensywna, choć dominują na niej wyraziste rytmy i brzmienia syntezatorów, często dość zaskakujące. Partie wokalne są zróżnicowane, ale pełne swobody, słychać, że ich wykonawca bawi się muzyką.

Niespodzianką może być również fakt, że Dawid Podsiadło po raz pierwszy zaśpiewał całą płytę po polsku.

– Obiecałem to sobie jakiś czas temu i choć miałem chwile zwątpienia, udało mi się je przezwyciężyć – przyznaje. – Dziś mogę powiedzieć, że jestem z tych tekstów naprawdę zadowolony. Na „Małomiasteczkowym” Podsiadło porusza niełatwe tematy – od problemów z komunikacją w związku, przez ciemne strony sławy po poszukiwanie w sobie siły i odwagi – ale podaje je w błyskotliwej formie i z właściwym sobie specyficznym humorem. „Małomiasteczkowy” jest płytą, której nikt się po Dawidzie nie spodziewał, ale wszyscy jej od niego oczekiwali – jeśli bowiem nie on miałby podnieść sobie poprzeczkę jeszcze wyżej, to kto?


Tak jak wspomniałem na początku, rok 2018 był bardzo wyjątkowy, intensywny i przyniósł mnóstwo jubileuszy artystycznych, o których koniecznie muszę wspomnieć w niniejszym komentarzu zestawienia płyt 2018 wśród polskich artystów. Bo wszyscy Ci młodzi dopiero piszą swoją historię i jeszcze nie raz będziemy o nich mówić. Także teraz czas na Gigantów naszej sceny muzycznej. Swoje 55-lecie działalności artystycznej obchodzili: Zdzisława Sośnicka, wokalistka i…kompozytorka; Krzysztof Dzikowski autor słów do takich przebojów jak m.in. „Anna Maria”, „Ciągle pada” czy „Dozwolone od lat osiemnastu”***Również 55 lat na scenie jest Halina Frąckowiak, piosenkarka która zadebiutowała w 1963 r. na Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie razem z Czesławem Niemenem czy Krzysztofem Klenczonem***Równo 50 lat temu swoje poważne kroki w karierze muzycznej rozpoczął zespół Breakout a wcześniej jako Blackout(to ważne!!!) czy przesympatyczny, zawsze uśmiechnięty Andrzej Rybiński, wokalista, autor tekstów, gitarzysta, kompozytor (jego hit: „Czas Relaksu”)***Szampany wystrzeliły także z okazji 40-lecia działalności zespołu Bajm i Beaty Kozidrak***Także grupa Wanda i Banda wzniosła toast za 35-lecie na scenie***Kilka słów należy wspomnieć o tych, którzy obchodzili swoje wyjątkowe urodziny. Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz skończył 90 lat. Mistrz jazzu, kompozytor do najpopularniejszych filmów i seriali w historii polskiej kinematografii(seriale m.in.: „Alternatywy 4”, „Czterdziestolatek”, „Stawka większa niż życie” czy „Janosik”, a filmy m.in.: „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”, „Poszukiwany, poszukiwana”, „Wierna rzeka”)***Prężnie, pogodnie i z chęcią do działania świętowali 80-te urodziny: Andrzej Dąbrowski wokalista, perkusista, fotografik. Głównie skupiony na jazzowych nutach, ale pop nie był mu w cale taki obcy. Nawet często tam zaglądał. To do niego należy wykonanie ponadczasowego przebojów „Do zakochania jeden krok” czy „Zielono mi”. Drugim wybitnym dla polskiej muzyki twórcą świętującym 80-te urodziny jest Marek Gaszyński. Dziennikarz muzyczny, prezenter muzyczny, autor słów ponad 150 piosenek(m.in. „Sen o Warszawie”, „Gdzie się podziały tamte prywatki”, czy „Nie zadzieraj nosa”). Tutaj trochę prywaty. Gdy pracowałem w Redakcji muzycznej ówczesnego Radia Dla Ciebie, Marek Gaszyński w latach 2006-2007 był moim Prezesem. To był zaszczyt móc pracować z tak wybitnym człowiekiem. Znaliśmy się dużo dużo wcześniej, ale dopiero wtedy mogłem zgłębić jeszcze bardziej warsztat dziennikarza muzycznego. Panie Marku zawsze o tym będę pamiętał! Życzę zdrowia i 100 lat!!!***Na koniec niestety muszę wspomnieć o tych, którzy od nas odeszli na zawsze. Na szczęście pozostawili po sobie niesamowitą twórczość i dokonania muzyczne. Trudno się odnaleźć i znaleźć miejsce dla siebie jak nie ma z nami…Roberta Brylewskiego(zm. 3 Czerwca 2018 r.)(Kryzys, Brygada Kryzys, Izrael, Armia) wokalista, gitarzysta, kompozytor, autor tekstów***”Kora” Olga Sipowicz(zm. 28 Lipiec 2018 r.) wokalistka, autorka słów, kompozytorka, poetka zespołu Maanam***Tomasz Stańko(zm. 29 Lipca 2018 r.) wybitny trębacz jazzowy, solista i kompozytor***Marek Karewicz(zm. 22 Czerwca 2018 r.) fotografik, którego specjalizacją było robienie zdjęć znanym muzykom ze świata jazzu, rocka. Działał także jako dziennikarz muzyczny w radiu i telewizji. Kochał jazz.

 

Autor: Arkadiusz Kałucki
Źródła: Sony Music / Kayax / Universal Music / Wydawnictwo Agora

Reklamy

Albumy Polska cz.2/2018

Teraz przyszedł czas na odsłonę polskich albumów w drugim kwartale 2018 roku. W pierwszej kolejności wyróżniłem tych artystów i ich albumy, o których mogłem porozmawiać w swoim autorskim programie „Warto Posłuchać” w stacjach radiowych: POP Radio 92.8 FM & Radio Płońsk 93.6 FM 🙂 Do tego dodałem inne płyty, nad którymi można śmiało się pochylić. A ich różnorodność zarówno tekstowa jak i muzyczna jest tylko potwierdzeniem, że sporo się dzieje na polskim rynku muzycznym. Każdy z nas ma inny gust to naturalne i zrozumiałe. Starałem się wypośrodkować swoje wyróżnienia. Część z zamieszczonych albumów na pewno znajdzie swoje miejsce w moim podsumowaniu Top 50 polskich płyt za rok 2018. A które? Sam jeszcze nie wiem 🙂 Jutro kolejne wyróżnione krążki z polskiego podwórka 🙂

 

01.15.07.2018 Pectus w POP Radiu 1

Tomek Szczepanik i Ja fot.AK

Pectus – „Akustycznie” (Agencja Muzyczna Polskiego Radia)

Tomek Szczepanik☺ Wokalista, autor tekstów i lider zespołu Pectus. Przeanalizowaliśmy ich najnowszy album „Akustycznie” z gościnnym udziałem laureata Grammy – Włodka Pawlika. Dziesięć utworów w tym jeden premierowy☺ Pozostałe to największe przeboje braci Szczepanik☺ Z sercem, energią, emocjami i pozytywnymi wibracjami Pectus nagrał płytę na tzw. setkę☺ Świetna atmosfera w studiu, niesamowity feeling jaki zaistniał i nadał nowej jakości kompozycjom zespołu sprawiają, że piosenki o miłości i jej różnym obliczom stają się wyjątkowo intymne. Bliskie każdemu człowiekowi, który choć raz powiedział drugiej osobie – Kocham Cię
autor: Arkadiusz Kałucki

02.BokkaBokka – „Life On Planet B” (Pias)

Są jednym z najbardziej niesamowitych zjawisk na polskiej scenie nie tylko ze względu na to, że nie wiadomo kim są. Twarze skrywane pod maskami to tylko wstęp do niezwykłej opowieści o tytule BOKKA – opowieści o zespole, który nie potrzebował imion i nazwisk, by stworzyć unikatową nie tylko w skali rodzimego rynku tożsamość.

Pojawiając się niemal znikąd za sprawą zaprezentowanego w 2013 roku numeru Town Of Strangers, który następnie znalazł się na ich długogrającym debiucie, a po drodze narobił szumu wśród rodzimych i zagranicznych dziennikarzy, BOKKA stała się nowym, jasnym punktem na mapie wschodzących polskich zespołów. Pierwszej płycie zamaskowanej formacji nie szczędzono zachwytów zarówno w kraju, jak i za granicą – wystarczy wspomnieć o pochlebnej recenzji od Pitchforka, jednego z najważniejszych opiniotwórczych portali muzycznych świata. Niebanalne podejście zarówno do własnego wizerunku, jak i do tworzenia muzyki, czego najlepszym dowodem jest wykorzystywanie nietuzinkowego, często składającego się z przypadkowych przedmiotów instrumentarium, szybko stało się znakiem rozpoznawczym BOKKI – grupy, której potencjał błyskawicznie dostrzeżono poza granicami ojczyzny. Po wyprzedanej trasie koncertowej oraz zagraniu na największych krajowych festiwalach, zespół wystąpił na scenach najważniejszych imprez w Europie, m.in. brytyjskiego The Great Escape, czeskiego Colours of Ostrava, niemieckiego Reeperbahn czy holenderskiego Eurosonic, a następnie w klubach w Brukseli, Pradze czy Budapeszcie.

W 2015 roku BOKKA zaprezentowała swój drugi album. Krążek Don’t Kiss And Tell powtórzył sukces poprzednika – płyta otrzymała nominację w kategorii Album roku elektronika i alternatywa w plebiscycie Fryderyków, jednych z najważniejszych nagród polskiego przemysłu muzycznego. Z nowym materiałem zespół zagrał koncerty zarówno w Polsce, jak i za granicą. Promocji krążka towarzyszyła nietuzinkowa akcja – zespół stworzył aplikację-grę „BOKKA”, dzięki której fani zbierając gwiazdy w kosmosie mogli odblokowywać kolejne części Too Far, Too Close – utworu zamykającego album Don’t Kiss And Tell. Gra jest nadal dostępna do darmowego ściągnięcia na smartfony i tablety. Konsekwentnie trzymając się anonimowego, tajemniczego wizerunku i nieoczywistego podejścia do tworzenia oraz promowania swojej muzyki, BOKKA stała się jednym z najbardziej popularnych zespołów polskiej sceny alternatywnej.

Rok 2017 formacja spędziła na pracy nad nową płytą. Life On Planet B, trzeci album w dorobku zespołu, swoją premierę będzie mieć 20 kwietnia 2018 roku. Materiał powstał we współpracy z Danielem Walczakiem, który stał się współproducentem wydawnictwa, a wcześniej czuwał nad nagrywaniem płyt Curly Heads, Dawida Podsiadło czy Grzegorza Hyżego. Album nagrywano w Little Studio w Konstancinie oraz w Custom 34 Studio w Gdańsku. Za miks materiału odpowiada Daniel Walczak, Rafał Smoleń oraz sam zespół, który zwraca uwagę na pozytywną atmosferę w czasie sesji nagraniowych oraz świetne warunki do pracy. Płyta została zmasterowana w studiu Stardelta w Wielkiej Brytanii.

Płyta Life On Planet B pełna jest brzmień przywodzących na myśl kosmiczne obrazy, rodem z seriali czy filmów sci-fi. Anturaż elektronicznych dźwięków niejednokrotnie przenosi słuchacza do lat 80., czasów fascynacji syntezatorami oraz wyobrażeń na temat przyszłości i podboju pozaziemskiej przestrzeni. Kosmiczne inspiracje spotykają się z pełnymi emocji tekstami, traktującymi o ucieczce w nieznane oraz mroku, który niejednokrotnie zakrada się do ludzkiego życia. Mnogość zastosowanych instrumentów, zaczynając od legendarnego Moog Model D, a kończąc na soku pomidorowym wewnątrz plastikowej butelki, dała nietuzinkowy efekt i kolejny raz podkreśliła tak ważną dla zespołu enigmatyczność – nawet w obrębie ich muzyki nic nie musi być tym, na co wygląda (a raczej brzmi). Life On Planet B jest jak 10-odcinkowy serial, w którym oglądamy ludzi poznających nie tylko nieznaną planetę, lecz również to, co znacznie trudniej dobrze poznać – samych siebie.
źródło: Pias

03.17.06.2018 Krzysztof Napiorkowski w POP Radiu 1

Krzysztof Napiórkowski i Ja fot.AK

Krzysztof Napiórkowski – „Semi electric” (Universal Music)

Krzysztof Napiórkowski☺Nagrał i wydał swój szósty album w dyskografii pt.”Semi electric”. Album odważny, nowoczesny i pierwszy z wykorzystaniem brzmień elektronicznych, bo wcześniej delektowaliśmy się akustycznymi perełkami Krzysztofa☺ Tu jest też takie pogodzenie brzmień akustycznych z elektrycznymi i w tekstach pogodzenie przeszłości z przyszłością☺ Krążek jest z tych na TAK, optymistycznym spojrzeniem przed siebie z lekką nutką melancholii co i jak było kiedyś☺ Pory roku, upływający czas, przemieszczanie się człowieka nie tylko po świecie ale i po swoich myślach, emocjach, odczuciach i uczuciach jest fantastycznie ujęte w tekstach autorstwa: Joanny Kondrat, Bolesława Leśmiana, Dylana Thomasa (tłum.Stanisława Barańczaka) i samego Krzysztofa Barańczaka☺ To bardzo dobra płyta!!!😁

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

04.Arek JakubikArek Jakubik – „Szatan Na Kabatach” (Universal Music)

Album jest oryginalną propozycją, jakiej na polskim rynku muzycznym znaleźć nie sposób. Ten niepokorny, ciągle poszukujący artysta nie ogląda się na panujące mody i trendy, robi swoje. Wydaje się, że jego ekstrawagancki pomysł na solowy album wkracza na obszary, których nikt w tym kraju jeszcze nie eksplorował. Płyta jest bez wątpienia ambitną, momentami zaskakująco przebojową, ale skierowaną do wyrobionego słuchacza propozycją, gdzie muzycznie panował będzie absolutny eklektyzm. Od cyber punka, przez elektro-pop, techno, czy post new wave. Arek Jakubik tym solowym albumem stylistycznie wyraźnie odcina się od swojego zespołu Dr Misio. Szuka innych środków wyrazu. Fani mogą się poczuć mocno zaskoczeni zwłaszcza, że zaledwie rok upłynął od premiery ostatniej płyty „Zmartwychwstaniemy”. Przy albumie „Szatan na Kabatach” Jakubik ewidentnie odwołuje się do swoich idoli z lat 80-tych: Joy Division, Krafwerk, Bauhaus czy Cabaret Voltaire. Współtwórcą płyty jest Kuba Galiński, producent muzyczny wielu uznanych artystów takich jak: Ania Rusowicz, Ania Dąbrowska, Janusz Panasewicz, Piotr Rogucki, Jamal, Hey, Wilki czy właśnie Dr Misio. Galiński jako swoje inspiracje do płyty „Szatan na Kabatach” podaje: Moon Duo, Ariel Pink, Sleaford Mods czy The Smiths. Do tego wszystkiego jak zawsze gorzkie, inteligentne, ironiczno-sarkastyczne teksty piosenek, jak zawsze o miłości, śmierci i samotności, wymieszane z celnymi obserwacjami współczesnej rzeczywistości. Tym razem bardziej intymne, bo obok Krzysztofa Vargi i Marcina Świetlickiego, to Arek Jakubik jest w większości współautorem warstwy lirycznej. Ta płyta niebywale mieni się różnymi barwami, dźwiękami, pomysłami, nastrojami. Nie ma tutaj dwóch podobnych do siebie piosenek. Utwory są czasem wzięte z dwóch wydawałoby się najbardziej od siebie oddalonych muzycznie biegunów. Warto wyruszyć z Jakubikiem w tę ciekawą, mądrą i odważną artystycznie podróż. Solowy projekt Jakubika już w marcu rusza w trasę koncertową, na której obok Jakubika i Galińskiego, będzie można zobaczyć i posłuchać również Olafa Deriglasoffa, który dołączył do projektu. Warto ich będzie zobaczyć razem na żywo. Ale najpierw posłuchajcie płyty. Koniecznie. Bo ta płyta powstała z serca. Jak mówi Jakubik, nagrał ją dla siebie i swoich kumpli, fanów, którzy widzą świat podobnie jak on. Proponujemy wam dzisiaj, abyście dołączyli do tego grona.
źródło: Universal Music

05.LeskiLeski – „Splot” (Warner Music)

Leski to nowy polski singer/songwriter. Mantrowe melodie, magnetyczny wokal i intymne teksty sprawiają, że jego muzyka stawiana jest na półce obok twórczości Bena Howarda, czy Jose Gonzalesa. Leski bawi się kontrastami.
„Składam słowa. Scalam dźwięki. Śpiewam. Cieszą mnie pogranicza gatunkowe. Mandoliny i syntezatory analogowe. Gitary i znaczenia” – mówi. Szerszej publiczności dał się poznać EPką „Zaczyn“ wydaną w kwietniu 2014 roku.

„Leski z kapitalną lekkością wyważa proporcje słów i dźwięków tworząc wyjątkowy zaczyn muzycznych doznań. Sami posłuchajcie!”
Mela Koteluk

„Hipnotycznie kręci mnie. Gdybym nie dostał pewnie bym sobie kupił”.
Wojciech Waglewski
źródło: Warner Music

06.24.06.2018 Limboski w POP Radiu 1

Limboski i Ja fot.AK

Limboski – „Poliamoria” (Sony Music)

Limboski☺Jego poprzedni krążek nosił tytuł „W trawie”😁Następcą jest „Poliamoria”☺Gitarowe, surowe granie z szybkimi i melodyjnymi kompozycjami, ale tekstami bardzo poważnymi☺ Ta płyta ma bardzo mocny charakter bluesowy, który ozdobiony jest folkowymi akcentami z rock’n’rollem w tle☺ Nie sposób pominąć ducha Boba Dylana towarzyszącemu płycie☺ Kolejna solidna polska płyta jaka ukazała się w 2018 roku☺ Jest się nad czym pochylić i pomyśleć☺Szczery i prawdziwy album Limboskiego😁
autor: Arkadiusz Kałucki

07.Artur AndrusArtur Andrus – „Sokratesa 18” (Mystic Production)

Ta płyta jest… O podróżach. Tych dalekich (ze Starego Sącza na morze) i bliskich (z Jokohamy do Fujisawy). O miejscach. Takich, w których był i takich, w których go nie było, bo niektóre nawet nie istnieją. O uczuciach. Własnych i cudzych. Przeżytych, zauważonych, zasłyszanych i zmyślonych. Trochę poważnie i trochę nie. Piosenki Artura Andrusa. Prawie wszystkie z muzyką Łukasza Borowieckiego. Twórcą okładki jest Jaśmina Parkita.

W 2010 r. Artur Andrus otrzymał tytuł „Mistrza Mowy Polskiej” ,w listopadzie 2011 Prezydent RP uhonorował go Złotym Krzyżem Zasługi (w 2005 roku otrzymał również Srebrny Krzyż Zasługi). W marcu 2012 r. nakładem Mystic Production został wydany autorski album „Myśliwiecka”, który po niespełna dziewięciu miesiącach od premiery uzyskał status Podwójnie Platynowej Płyty i był najlepiej sprzedającą się płyta w Polsce w r. 2012 ( wg. rankingu OLiS). W 2015 roku pojawiła się druga studyjna płyta artysty pt. „Cyniczne Córy Zurychu”.
źródło: Mystic Prod.

08.Szymon Mika w POP Radiu_2018

Szymon Mika i Ja fot.AK

Szymon Mika Trio & Guests – „Togetherness” (Hevhetia)

Szymon Mika😁Niezwykle utalentowany gitarzysta i kompozytor jazzowy Szymon Mika promuje swój drugi solowy album „Togetherness” pod nazwą Szymon Mika Trio & Guests. Wśród zaproszonych gości jest Basia Derlak z grupy Chłopcy Kontra Basia, która napisała kilka tekstów i zaśpiewała nadając płycie kobiecego pierwiastka😁 Album nostalgiczny, relaksujący w dźwięki i brzmienia, bo to płyta na wyciszenie. Kompozycje instrumentalne razem z piosenkami tworzą niemal filmowy obraz człowieka w różnych momentach życia☺ Emocje człowieka wyrażone w dźwiękami charakterystycznymi z obszarów jazzu, muzyki korzeni, folku czy miejscami bluesa będą dla niejednego fana muzyki zaskakujące☺ Ja polecam słuchanie tej płyty z zamkniętymi oczami,serio!!! Relaks na maxa☺ Jestem bardzo mile zaskoczony☺ Szymon-szacun😁
autor: Arkadiusz Kałucki

09.22.07.2018 Martyna Jakubowicz w POP Radiu 2018_korekta

Martyna Jakubowicz i Ja fot.AK

Martyna Jakubowicz – „Zwykły włóczęga” (Universal Music)

Z Panią Martyną Jakubowicz o płycie „Zwykły włóczęga”☺To drugie podejście artystki do piosenek Boba Dylana. Poprzednie było w 2004 r.☺ Taka płyta jest ponadczasowa, jak teksty samego Dylan nagrodzonego literacką nagrodą Nobla☺
autor: Arkadiusz Kałucki / źródło: Universal Music

10.Krzysztof KiljanskiKrzysztof Kiljański – „Więcej” (Universal Music)

Nowy album Krzysztofa Kiljańskiego pt.”Więcej”, to znakomita ścieżka dźwiękowa do losów każdego z nas i dojrzała opowieść o życiu! Zdarzają się takie albumy, których słuchamy do znudzenia…, które nigdy nie nadchodzi! 10 melodyjnych kompozycji płynie tutaj rytmicznie pełnymi emocji tekstami, niesionymi na klasycznych „żywych” instrumentach: basie, bębnach, fortepianie, gitarach, przede wszystkim akustycznych i organach Hammonda, a wszystkie zapisane na krążku „Więcej” tworzą soundtrack należący do tego kanonu płyt, których nie chce się przestać słuchać! Album zawiera piosenki – mini-etiudy filmowe, które Krzysztof Kiljański współtworzył ze znakomitym kompozytorem, aranżerem, człowiekiem orkiestrą – Marcinem Kindlą, będącym również producentem płyty. W przypadku dwóch piosenek udało Im się pozyskać do współpracy duet kompozytorów i producentów, jaki stanowią Jud Friedman i Allan Rich. Obaj tworzyli między innymi dla takich artystów jak Whitney Houston, Tina Turner, Chaka Khan, Rod Stewart, czy Ray Charles. To słychać i czuć! Jest prosto, dynamicznie, jasno, pięknie i blisko każdego z nas. Nawiązując do filmowego brzmienia tych utworów i parafrazując słynne filmowe określenie „Forresta Gumpa”, że: „życie jest jak pudełko czekoladek”…

Ta płyta jest pełna piosenek o przeróżnym nadzieniu, ale wszystkie smakują wyśmienicie więc ciągle chce się „Więcej”!
źródło: Universal Music

Single radiowe – Polska cz.8/2017

Na zamknięcie drugiego kwartału 2017 r. wśród polskich utworów singlowych, które wg mnie się wyróżniły przygotowałem informacje tak jak poprzednio o dziesięciu utworach 🙂 Niewątpliwie 30-lecie zespołu De Mono na czele, którego stoi nieprzerwanie Marek Kościkiewicz i nowym wokalistą Tomkiem Korpantym w składzie jest interesującą propozycją do stacji radiowych. Dziewczyny z Soulove(obie kiedyś decydowały o sile formacji Puder) może w końcu zainspirują innych do śpiewania „muzyki dusz”, bo one robią to przyjemnie dla ucha 🙂 Krzysztof Kiljański powraca nareszcie z autorskim materiałem muzycznym i to w zaskakującym brzmieniu – bomba! 🙂 A zespół Miejscovi przypomina nam o naszych muzycznych korzeniach 🙂

 

 

01.De Mono - Ty jestes jutrem okladkaDe Mono – „Ty Jesteś Jutrem” (De Mono)

Dni biegną jeden za drugim, czasami niezauważenie. A my? Gonimy. Za szczęściem, spełnieniem, bogactwem. Ale czy na pewno wiemy, co jest naprawdę ważne? A może kto? Czasami warto zwolnić, rozejrzeć się wokół, pozwolić sobie na chwilę refleksji. Może uda nam się dostrzec kogoś, kto na nas czeka. Taka chwila zadumy daje szansę, żeby dostrzec, co jest prawdziwym spełnieniem, prawdziwym szczęściem. I kto jest naszym prawdziwym bogactwem. Naszym jutrem.

De Mono to zespół, który od 30 lat ma wiernych fanów. Wciąż przybywają nowi.
Przy piosenkach tej grupy ludzie się oświadczali, pobierali, rodziły się dzieci. Ich znakiem rozpoznawczym od zawsze jest dobry styl, nowoczesne brzmienia i poruszające teksty o miłości.

„Ty jesteś jutrem” to piosenka zapowiadająca kolejną płytę De Mono, która ukaże się późnym latem. Po raz kolejny Marek Kościkiewicz w swoich tekstach będzie snuć opowieści o codziennych i niecodziennych przeżyciach oraz o towarzyszących im emocjach. Do ich wyśpiewana zespół zaprosił Tomka Korpantego – wokalistę, który ma już na swoim koncie solowe pyty i współpracę z Andrzejem Piasecznym czy Varius Manx.

 

 

źródło: De Mono

02.Julia WieniawaJulia Wieniawa – „Oddycham” (Kayax Music)

„Oddycham” to najnowszy singiel Julii Wieniawy, zapowiadający jej debiutancką płytę, nad którą obecnie pracuje. Po sukcesie, jaki przyniósł elektroniczno-popowy utwór „Na zawsze” nagrany z Zeppy Zep (Flirtini: Heartbreaks & Promises vol3), Julia postanowiła nagrać coś bardziej emocjonalnego. Julia Wieniawa jest jedną z najbardziej zapracowanych młodych artystek w Polsce. 18-latka już od dzieciństwa szlifuje talent w dziedzinach tańca, muzyki i aktorstwa, a rezultaty jej pracy to m.in. role w najpopularniejszych produkcjach serialowych, występy w teatrze czy jeden z największych muzycznych hitów końca roku 2016 – utwór „Na Zawsze”. Tekst do najnowszego singla napisał Piotr Kozieradzki (KaCeZeT), zaś produkcją zajął się Marek Walaszek z Addicted To Music studio. Sama Julia o „Oddycham” mówi: „…w tej piosence opowiadam o tym, jak się wyciszam i jak zatrzymuję zawrotne tempo swojego życia. Woda – motyw przewodni teledysku – jest symbolem spokoju, ale również alternatywnego świata ciszy, który czasem sobie stwarzam”.

Równocześnie z premierą utworu pt. „Oddycham” ukazuje się teledysk w reżyserii Anny Bystrowskiej oraz Alana Willmanna. Klip został nagrany w mieszczących się niedaleko Warszawy łaźniach o antycznym wystroju. Eteryczny, sensualny klimat teledysku w połączeniu z dość intymnym tekstem tworzy lekki, wręcz baśniowy obraz, który ogląda się z zapartym tchem. Oprócz samej artystki wystąpiły w nim m.in. dwie warszawskie DJ-ki – Zuzanna Okienczyc oraz Tycjana Acquasanta z kolektywu Princess Rap.

 

 

źródło: Kayax Music

03.SouloveSoulove – „Błąd” (Soulove)

Soulove to projekt muzyczny, który powstał w Kielcach dzięki współpracy Tomka Dudka z Pauliną Tarasińską i Małgorzatą Nakonieczną. Wcześniej, pod szyldem Crew Love Soulu wspólnie z muzykami Tomaszem Murawskim i Pawłem Szafrańcem koncertowali zapraszając publiczność na muzyczną podróż w klimatach muzyki soul, czerpiąc inspirację z repertuaru takich artystek jak Aretha Franklin, Beyonce czy Angie Stone. Teraz załoga rozpoczyna prezentację swojego autorskiego materiału, który jest zapowiedzią EP’ki. Debiut nosi tytuł „Błąd”. Piosenka jest wypadkową współpracy z producentem Funk Monsterem i Maciejem „Cantoną” Piotrowskim, który jest autorem słów do utworu. Soulove tak zapowiadają piosenkę: przedstawiona przez nas historia pewnie wydarzyła się kiedyś i gdzieś naprawdę. Czy to piosenka o miłości? TAK. Czy to piosenka o przyjaźni? TAK. Związek dziewczyny i chłopaka to codzienna karuzela… Ucieczki, powroty, tęsknoty, a czasami wyimaginowany świat pragnień. I choć to Błąd – wchodzimy w to całym serduchem. Utwór „Błąd” usłyszycie miedzy innymi na oficjalnym kanale Soulove na platformie Youtube.

 

 

źródło: Soulove

04.Stefski_Hutch_SyrenkaMariaStefski & Hutch – „A Varsovie” (Dream Music)

Kto wie, że „Sen o Warszawie”, Czesław Niemen zaśpiewał najpierw po francusku? Był rok w 1964. Paryż. Utwór nagrany został po tytułem… „A Varsovie”. Dopiero później, Czesław Niemen poprosił Marka Gaszyńskiego o polskie słowa do swojej melodii. Utwór stał się nieformalnym hymnem Warszawy. Stefski & Hutch, mając francuskiego „native’a” w swoich szeregach postanowili zmierzyć się z oryginalną , paryską wersją „Snu o Warszawie”. Dla duetu, to muzyczna podróż do przeszłości. Jak sami dodają, inspiracją przy nowej aranżacji „A Varsovie” był Serge Gainsbourg lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Francuski tekst „Snu o Warszawie” również zmienił charakter utworu; nie jest bezpośrednim hołdem oddanym miastu, do którego przyzwyczailiśmy się w polskiej wersji, a zaproszeniem „znajomego Francuza”, by poznał pełne ciepła i radości miasto. „To trochę moja własna opowieść” – komentuje Stefski – „Francuza, który trafił do Warszawy i odkrywa obce mu rewiry”. „Mierzenie się z legendą takiego utworu, nigdy nie jest łatwe” – dodaje Hutch – „ale, mamy nadzieję, że francuski tekst, nowa produkcja i aranżacja, spodoba się również tym, którzy przyzwyczajeni są do oryginalnej wersji Czesława Niemena ze słowami Marka Gaszyńskiego”.

 

źródło: Dream Music

05.Piotr BukartykPiotr Bukartyk – „Niech sobie śpi” (Mystic Production)

„Niech sobie śpi” to drugi singiel promujący album Piotra Bukartyka „O zgubnym wpływie wyższych uczuć”, która ukazała się 7 kwietnia. Piotr Bukartyk tak opowiada o nowej płycie: „Mówiąc najprościej, to, co wokół nas, żenuje mnie ostatnio i zniesmacza, dlatego zdecydowałem się na płytę o tym, co w środku. Piosenki są tu na ogół dość długie, bo nigdzie mi się nie spieszy, bo co nagle to po diable, bo to rozmowa przy kawie, a nie wiec wyborczy. O polityce zresztą napomykam tu tylko raz, by dać wyraz właśnie zniesmaczeniu. A pomyśleć, że gdy byłem mały salutowałem samolotom, kochałem defilady i chętnie machałem chorągiewką czy balonikiem. Może to naturalne, że z czasem zamykamy się w sobie? Naprawdę sporo się tam dzieje i warto się temu poprzyglądać, na przykład słuchając tej płyty.”

 

 

źródło: Mystic Production

06.Izabela Trojanowska_skosIzabela Trojanowska – „Skos” (Universal Music)

Singiel Izabeli Trojanowskiej to jeden dzień z życia Salvadora Dali (Tomasz Karolak) i jego Muzy (Izabeli Trojanowskiej). Dziwna relacja tej pary, pomieszana z doskonale wyłapaną obsesją Salvadora Dali na punkcie nosorożców to kolejny, świetny klip zrealizowany przez reżysera Piotra Smoleńskiego. Odważne sceny, kostiumy i świetne kreacje aktorskie sprawiają, że obok nowego teledysku ciężko przejść obojętnie. Utwór napisany przez Jana Borysewicza i Wojciecha Byrskiego opowiada o tym, ze nie zawsze trzeba iść wytartymi ścieżkami i grzecznie ponosić konsekwencję swoich czynów- czasem warto po prostu oszukać los i wybrać drogę na skróty…

 

 

źródło: Universal Music

07.Krzysztof Kiljanski_w drodzeKrzysztof Kiljański – „W drodze” (Universal Music)

Nowy, bardzo osobisty singiel Krzysztofa Kiljańskiego zapowiadający nową płytę „Stil Right Here”, która ukaże się na rynku 1 września 2017 roku. Folkowy charakter numeru idealnie uzupełnia tekst Ewy Andrzejewskiej. W natłoku codziennych spraw warto zatrzymać się na moment, aby docenić wszystkie sukcesy i porażki jakich doświadczamy. To właśnie one kształtują nas takimi, jacy jesteśmy.

 
źródło: Universal Music

08a.MateuszGredzinskiMateusz Grędziński – „Obietnice” (Universal Music)

Mateusz Grędziński to nowa propozycja dla polskiego mainstreamu. Podczas gdy wielu rodzimych wokalistów skręca w kierunku alternatywy – Mateusz przywraca wiarę w siłę nowoczesnego popu! Połączenie ruchu, osobowości oraz nieoczywistego wokalu potrafi zwrócić uwagę słuchacza i zaprosić do swojego muzycznego świata. Singlem „Obietnice” Mateusz stawia pierwsze kroki na polskiej scenie rozrywkowej, lecz to tylko zapowiedź nadchodzącej płyty, która ma się ukazać jeszcze w 2017 roku. Autorem tekstu jest Andrzej Piaseczny, pod którego skrzydłami Mateusz wygrał siódmą edycję programu The Voice of Poland. Przy produkcji singla współpracowali: Krzysztof Pszona (Producent m. in. Kayah) oraz producenci i muzycy ze Szwecji. Charakterystyczne instrumenty dęte, połączone z elektroniką oraz na pozór, prosty, lecz nie banalny tekst pokazują, że artysta inspiruje się nie tylko współczesną muzyką, ale także szeroko czerpie z lat 80tych i 90tych. John Newman, Justin Timberlake, Sam Smith, Nick Kershaw czy Michael Jackson to artyści, którzy najczęściej rozbrzmiewają w jego słuchawkach.

 

 

źródło: Universal Music

09a.Miejscowi Okladka albumuMiejscovi – „Kołysz, kołysz się” (Nana Records / Warner Music)

Miejscovi to nowy projekt Uli i Bartka Mieszkuńców, twórców zespołu The Boogie Town, znanego chociażby dzięki piosence „Emily”. Krążek Miejscovych zatytułowany „Tak się nie gra” ukazał się 21 października 2016 roku, a już teraz można posłuchać czwartego singla promującego album, kompozycji „Kołysz, kołysz się”. Miejscovi to pięcioro muzyków, których połączyła fascynacja muzyką polskich korzeni. Piosenki napisane w oparciu o oryginalne polskie obery, mazury, kujawiaki i polki grają w składzie inspirowanym składem typowej polskiej kapeli ludowej: skrzypce, akordeon, kontrabas, bębny. Część instrumentów została specjalnie wykonana dla Miejscovych przez wiejskich muzykantów, których poznali jeżdżąc po Polsce. Są więc cymbały spod Rzeszowa i barabany ze skórzanymi naciągami ze wsi pod Radomiem.

 

 

źródło: Nana Records / Warner Music

10a.Limboski_Lato milosciLimboski – „Lato miłości” (Sony Music)

Kto śledzi charyzmatyczne głosy na rodzimej scenie, na pewno dobrze już zna ten pseudonim! Nowy singiel Limboskiego i kilka słów zapowiedzi od Artysty: „To moja własna wariacja na temat amerykańskich piosenek hipisowskich z lat sześćdziesiątych. Jestem bardzo zadowolony szczególnie z brzmienia bębnów – są trochę jak z wczesnych nagrań Phila Spectora. Poza tym mamy tu do czynienia z niejasnymi rojeniami na temat podróży w czasie i miłością sprowadzoną do pożądania i lęku. Bohater jest już bardzo blisko zaciągnięcia swojej ukochanej do wehikułu czasu, natomiast słychać też, że jest po prostu wykończony – być może polską zimą. Tak czy inaczej idzie lato, więc życzę sobie i wszystkim, żeby to było prawdziwe lato miłości!”.

 

 

źródło: Sony Music

Single radiowe polskie – Christmas 2016

Wyjątkowo skromnie wygląda w mijającym roku 2016 lista singlowych polskich utworów mówiących o Świętach Bożego Narodzenia. A i zagranicznymi kompozycjami wcale też nie jest tak różowo. Już nieco lepiej jest z albumami, ale i tam też jest moim zdaniem pewna zadyszka. Może chociaż te kilka piosenek zamieszczonych przypadnie Wam do gustu 🙂

 

01-kayah-pusty-talerzykKayah – „Pusty talerzyk” (Kayax Prod.)

To singiel pochodzący z najnowszego świątecznego albumu Kayah „Gdy pada śnieg”. Płyta Kayah „Gdy pada śnieg” to doskonała propozycja dla wszystkich, którzy Święta Bożego Narodzenia uwielbiają spędzać w gronie rodzinnym przy wyśmienitej muzyce. Na płycie znalazły się najpiękniejsze polskie kolędy w nowych, zaskakujących aranżacjach oraz nowe autorskie utwory świąteczne. Za stronę muzyczną materiału odpowiedzialni są Kayah oraz Jan Smoczyński. „Gdy pada śnieg” to idealna propozycja na białe zimowe wieczory. Na płycie znajduje się również jako bonus – utwór „Ding Dong”, który wszedł już na stałe do grona świątecznych przebojów.
źródło: Kayax Prod.

02-leskiLeski – „Dzisiaj w Betlejem” (Warner Music)

Leski nagrał jedną z najpiękniejszych polskich kolęd „Dzisiaj w Betlejem”, która została zobrazowaną dłonią Jędrzeja Guzika.Dlaczego akurat ta kolęda? „Wybór kolędy związany był z refleksją nad tym, jak w świetle dzisiejszych wydarzeń wyglądałaby podróż do Betlejem”. – mówi Leski. Animacja do kolędy snuje domysły i wyobrażenia nawiązujące do historii o gwieździe betlejemskiej oraz wędrówce jednego z trzech mędrców do Betlejem. „Chcieliśmy uwspółcześnić historię i wpisać ją w teraźniejszy horyzont świata targanego konfliktami”. – opowiada Leski. Obraz do kolędy „Dzisiaj w Betlejem” nawiązuje do techniki stop-motion zwanej inaczej animacją poklatkową. Animator przesuwa nieznacznie obiekty na każdej z fotografowanych klatek, które połączone w jeden ciąg, dają wrażenie ruchu.
źródło: Warner Music

03-katarzyna-cerekwicka_kiljanskiKatarzyna Cerekwicka ft. Krzysztof Kiljański – „Na całej połaci śnieg” (Universal Music)

Nagranie z repertuaru Kabaretu Starszych Panów znalazło się jako bonus track na płycie Katarzyny Cerekwickiej pt. „Kolędy” i jest singlem promującym nowy wydawnictwo. A o samych nagrywanych kolędach autorka mówi tak:
Nagrywając te kolędy, czułam ogromną radość. Taką, jaką czuje się w święta. Myślę, że to łatwe, gdy kochasz kolędy – mówi artystka. A ona kocha. Za ich ckliwość, za prostotę, za melancholię. – Nie wiem, czy jest taki drugi kraj, który ma tyle pięknych kolęd i tak chętnie są one śpiewane – zastanawia się – Nasze polskie kolędy mają duszę, są liryczne, wzruszające choć trudne do zaaranżowania, dużo tam walczyków, mazurków, prostych akordów dlatego tak ciężko je “uwspółcześnić”. Odzywa się w nich nasza słowiańska dusza. Myślę, że kolędy można tylko wtedy zaśpiewać, gdy kocha się święta – mów Katarzyna Cerekwicka.
źródło: Universal Music

04-zdzislawasosnickaZdzisława Sośnicka – „Złote Święta” (Polskie Nagrania / Warner Music)

Zdzisława Sośnicka wraz z Romualdem Lipko postanowili zrobić wszystkim świąteczny prezent i nagrali kolędę pt. „Złote święta”. Niechaj ciepła, pozytywna i świąteczna atmosfera zawita do wszystkich domów za sprawą radosnych dźwięków tej kolędy, którą możecie dzięki wersji karaoke sami zaśpiewać!

Każdy człowiek bratem,

Miłość rządzi światem Złote,

złote święta Niechaj żyją nam!

Klip, który do kolędy wyreżyserował Jacek Kościuszko, ukazuje grupkę dzieci dzielących się światłem betlejemskim. Z entuzjazmem przemierzają pięknie wystrojone miasto, które zatopione w migoczących ozdobach oddaje świąteczny nastrój. W finale dzieci odwiedzają Artystkę w domu zanosząc jej światełko. Złote, złote święta niechaj żyją nam!
źródło: Polskie Nagrania / Warner Music

05-limboski_mi_ta_okbadkaLimboski – „Mięta” (Sony Music)

To jest taka mięta, żebyście się zakochali na święta. To jedyna rada dla was jest. A od kogo? Od Michała Augustyniaka czyli Limboskiego, który śpiewa tak w swoim najnowszym singlu zatytułowanym „Mięta”. Jest to zupełnie nowy utwór, którego nie znajdziecie na ostatnim albumie Limboskiego zatytułowanym „W trawie. I inne jeszcze młode.” „Mięta” to wyjątkowa piosenka, którą Limboski w przypływie twórczych emocji stworzył specjalnie na ten szczególny okres roku, aby wprawić słuchaczy w prawdziwie świąteczny i radosny klimat.
źródło: Sony Music

06-newmessageNew Message – „Śniegu garść” (MJM Music PL)

Utwór New Message pt. „Śniegu garść” został nagrany specjalnie na świąteczną składankę „Magiczny czas”. Na płycie nie mogło zabraknąć tradycyjnych kolęd tj. „Wśród nocnej ciszy” w wykonaniu Izabeli Kopeć czy „Oj, maluśki, maluśki” w cudownej interpretacji Małgorzaty Walewskiej. Jest też poruszająca zamojska pastorałka „Paśli paserze woły” w wykonaniu Piotra Woźniaka. Album zawiera też z zupełnie nowe utwory, które nasi artyści napisali specjalnie z myślą o tej płycie (m.in. New Message, Bartek Grzanek, czy Blue Almonds). Gościnnie zaśpiewał Piotr Kupicha z zespołu Feel, który w duecie z Agatą Wyszyńską wykonał utwór „W sercach płonie żar”.
źródło: MJM Music PL

07-zakopowerZakopower – „Kto nas woła” (Kayax Prod.)

Jest to premierowy singiel „Kto nas woła”, promujący wyjątkowy album Zakopower – „Kolędowo” w edycji specjalnej. To utwór idealny w okresie nadchodzących świąt Bożego Narodzenia. Piosence nie brak też typowego dla zespołu, zakopiańskiego charakteru.
źródło: Kayax Prod.

08-jula-ft-sound-n-graceJula ft. Sound’n’Grace – „Gdy Gwiazdka”(Warner Music)

Jula po niewątpliwie ogromnym sukcesie piosenki „Milion słów”, która na pewno będzie ubiegała się o miano Przeboju Roku 2016, znalazła chwilę czasu aby oddać w nasze ręce wyjątkową kompozycję. W związku ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia wspólnie z mega-utalentowanym chórem Sound’N’Grace nagrała utwór „Gdy Gwiazdka”. Słowa napisała doskonale nam znana Patrycja Kosiarkiewicz i o to, co sama autorka powiedziała na ten temat:

„Pisanie piosenek świątecznych to rzecz niełatwa. A jednak my – autorzy, bierzemy się za to, bo gdy zrobić to dobrze, niebanalnie, można stworzyć evergreen, który zostanie ze słuchaczami na lata. Dodatkowo – jaki to wdzięczny materiał! Przecież większość z nas kocha Święta i ich atmosferę. W „Gdy Gwiazdka” chcieliśmy wspólnie z Bartkiem (Tabbem) przywołać tę niepowtarzalną aurę, nastroić ludzi pozytywnie, zainspirować do łagodności i wyrażania miłości na co dzień, nie tylko przez 2 dni w roku – a to wszystko w kontekście pierwszych wspólnie przeżywanych świąt pary bohaterów. Wyszła z tego perełka, pięknie podana przez Julę i dodatkowo wsparta eleganckimi wokalizami Sound ‚N’ Grace. Czy ten numer na stałe wpisze się w świąteczną playlistę – to się dopiero okaże. My jesteśmy dobrej myśli – Patrycja Kosiarkiewicz(autorka tekstu)
Autor: Arkadiusz Kałucki / źródło: Warner Music

09-dudziakaguscikAuguścik Dudziak – „Ko Ko Kolęda (Gwiazda Na Kiju)” (MTJ)

Urszula Dudziak i Grażyna Auguścik, gwiazdy światowego formatu, w rewelacyjnym kolędowym duecie, śpiewają najpiękniejsze polskie kolędy w jazzowych aranżacjach. Nagrań dokonano w Nowym Jorku w międzynarodowym składzie. Artystkom towarzyszą Boris Kozlov, Marek Dykta, Yusuke Yamamoto.
źródło: MTJ

Albumy polskie część 3 / 2015

„Music & DJ Raport” 11/2015 (www.djpromotion.com.pl)

01.KiljanskiKILJAŃSKI & THE NEW WARSAW TRIO – „Przybora” (BORZYM MUSIC POLSKA / FONOGRAFIKA)

Wszyscy doskonale znamy go z Kabaretu Starszych Panów (1958 – 1966), który tworzył z Jerzym Wasowskim. W tym roku przypada setna rocznica urodzin jednego z mistrzów słowa, poezji, aktorstwa, satyry Jeremiego Przybory. I właśnie z tej okazji Krzysztof Kiljański razem z The New Warsaw Trio (Rafał Grząka, Przemysław Skałuba, Konrad Kubacki) przypominają dziesięć utworów, do których teksty napisał Jeremi Przybora. Naturalnie wszystkie pochodzą z repertuaru Kabaretu Starszych Panów. Na wydawnictwo „Przybora” składa się kilka wyjątkowych elementów, które nadają przysłowiowego „smaczku” całości. Przede wszystkim od pierwszej do ostatniej piosenki nie usłyszymy perkusji. Tylko klarnet, akordeon, kontrabas i głos Krzysztofa Kiljańskiego, co już wprowadza słuchacza w nostalgiczny klimat piosenek. Następnie zaskakujące aranżacje wybranych kompozycji, pomysł ich realizacji razem z wykonaniem wzbogacone o radość współpracy między muzykami. Jak wiemy piosenki w Kabaretu Starszych Panów śpiewali nie tylko Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski, ale także cała plejada znakomitych polskich aktorów. Ich wykonanie było i jest mistrzowskie. Tym bardziej Krzysztof Kiljański miał nie lada wyzwanie, by nie być posądzonym o płytkie podejście do tematu. Erudycja słowa jaka jest w piosenkach Przybory, szacunek do całości jako piosenki było siłą motywującą dla wszystkich odpowiedzialnych za album „Przybora”. Kiljański udźwignął na swoich barkach utwory znane z wykonania m.in.: Wiesława Michnikowskiego (Addio,pomidory czy Smutny deszczyk), Kaliny Jędrusik (Bo we mnie jest sex oraz Na całej połaci śnieg) czy Ireny Kwiatkowskiej (No, co ja ci zrobiłem?).Od strony muzycznej mamy dostojne dźwięki i brzmienia spod znaku folk, elementów tradycji, pierwiastków jazzowych a czasami jest wyczuwalna lekka improwizacja. W historii polskiej piosenki kilku znakomitych artystów ma w swoim dorobku piosenki z tekstami Przybory m.in. Grzegorz Turnau, Lora Szafran, Janusz Szrom. Dziś dołącza do nich na pewno Kiljański & The New Warsaw Trio. Na koniec muszę wspomnieć o wadliwych aspektach związanych z albumem „Przybora”. Jego jednorazowość, krótka trasa koncertowa wynikająca z różnych planów artystycznych wszystkich muzyków i samego Krzysztofa Kiljańskiego oraz skromna tracklista, którą częściowo jestem w stanie zrozumieć. Ale mimo to, na taki bogaty repertuar Jeremiego Przybory oczekiwałbym więcej.

Autor: Arkadiusz Kałucki

02.Anna OznerANNA OZNER – „…Gdy popłynę…” (ANNA OZNER)

Wokalistka, pedagog, aktorka, autorka tekstów, kompozytorka Anna Ozner dopiero teraz debiutuje pod swoim imieniem i nazwiskiem. Nie dlatego, że nie miała wcześniej możliwości czy okazji zaprezentowania własnych utworów. Nie. Powodów odkładania wszystkiego na później jest kilka by nie powiedzieć kilkanaście, ale tym moim zdaniem najważniejszym jest dojrzałość i świadomość tego co chcę przekazać w tekstach i muzyce potencjalnym odbiorcom. W biografii muzycznej i drodze jaką przeszła i nadal przechodzi Anna Ozner nie ma przypadku czy niepotrzebnych falstartów. Ma w swoim dorobku występy w teatrach w Chorzowie czy Warszawie. Udziały w programach telewizyjnych typu talent-show „Szansa na sukces”, „The Voice Of Poland”. Jest laureatką festiwali czy konkursów wokalnych m.in. „Pamiętajmy o Osieckiej”, „Tańczące Eurydyki”. Ma za sobą współpracę z Jerzym Satanowskim, Włodzimierzem Korczem, Olgą Bończyk czy ostatnio Mirosławem Czyżykiewiczem. Jej debiutancka EP’ka pt. „…Gdy popłynę…” to cztery utwory, gdzie trzy są zaśpiewane po polsku a jeden po angielsku. Teksty napisały same kobiety: Joanna Piwowar-Antosiewicz, Monika Urlik i sama Ozi aka Anna Ozner jak mówią do niej przyjaciele. Tematyka w nich poruszana to paleta nastrojów jakie nas ludzi dotyka, z jakimi musimy się zmierzyć. Jest mowa o frustracji, smutku, o wspieraniu drugiego człowieka, który jest nam bliski sercu. Znajdziemy wątek rozstania i powrotów, bycia na dobre i na złe, a jeżeli już się rozstaniemy to żeby nie palić mostów za sobą. Warstwę muzyczną jaką otrzymujemy na tej Ep’ce to przedsmak tego, co będzie na jej debiutanckim albumie. Mamy balladowo-rockowy drapieżny wręcz „feeling” z domieszką soulu, pop i drobinkami jazzu. I moim zdaniem jest to trochę za dużo jak na debiutancką EP’kę. Rozumiem, że trzeba pokazać szerokiej publiczności swoje umiejętności, fascynacje muzyczne, pasje i wszystko co mam najlepsze. Tylko burzy to pewien wyłaniający się obraz tekstowo-muzyczny z wydawnictwa „…Gdy popłynę…”. Duża porcja emocji wyrażanych w utworach o różnym natężeniu powinna znaleźć swoje odzwierciedlenie na całym krążku, kiedy jest to wszystko rozłożone, oddzielone i tworzy jedną opowieść. Bo tam brakuje kilku pomostów łączących zaprezentowane utwory. Czekam cierpliwie na płytę, która już jest podobno gotowa, tylko wejść do studia i nagrać. Wtedy zobaczymy w pełni jaką artylerię emocjonalną przygotowała Anna Ozner, o jakim kalibrze, charakterze, zasięgu.

Autor: Arkadiusz Kałucki

03.Lion ShepherdLION SHEPHERD – „Hiraeth” (MJM MUSIC PL)

Zespół założyli: Kamil Haidar (wokal, autor tekstów) i Mateusz Owczarek (multiinstrumentalista). Panowie wcześniej znani byli w kręgach o ciężkim gatunkowo brzmieniach. Ponadto udział w nagraniu płyty wzięli: Wojciech Ruciński i Sławek Berny. Nie sposób pominąć zaproszonych gości, a wśród nich znaleźli się Rasm Al. Mashan, Jahiar Azim Irani. Kamil i Mateusz tworząc Lion Shepherd stonowali swoje oblicze muzyczne na rzecz rocka o charakterze progresywności. Do tego wszystkiego dodali etniczność, word music, blues, orient i mamy coś innego na polskiej scenie muzycznej. Album „Hiraeth” po kilkukrotnym przesłuchaniu stwarza klimat magiczności, wielobarwności, którą nadają niewątpliwie instrumenty z różnych stron świata np. arabska lutnia czy hinduskie perkusjonalia. W tekstach poruszane są tematy wiary, Boga, drogi życiowej, wolności, mówią o tym co było i od czego człowiek nie ucieknie, ale ważne jest też to, co przed nami, optymizm, nasze życie, nasz świat może być lepszy. Grupa Lion Shepherd aktualnie jest w trasie koncertowej po Europie razem z innym polskim rockowym bandem Riverside, gdzie wszyscy promują swoje krążki. Na koniec należy się też kilka słów wyjaśnienia tytułu płyty Lion Shepherd. Słowo „Hiraeth” to oznacza tęsknotę, odejście, żal, nostalgię i jest słowem z języka walijskiego. Nagraniami pilotującymi wydawnictwo „Hiraeth” były : Fly On i Light out.

Autor: Arkadiusz Kałucki

04.PM2CollectivePM 2 COLLECTIVE – „Bob z miasta Dylan” (PM 2 COLLECTIVE)

Trio z Bielska Białej w składzie: Piotr Wojtyczek, oraz bracia Marcin i Wojtek Mieszczak są polskimi przedstawicielami nurtów muzycznych americana, country. Ukazała się ich płyta „Bob z miasta Dylan” będąca „concept albumem”. To ważne w kontekście całego wydawnictwa i strony internetowej. Mamy bowiem do czynienia z nowoczesnym podejściem do promocji płyty, wykonawcy. To reakcja na nowinki technologiczne i wszechobecny internet. Na stronie internetowej zespołu PM 2 Collective znajdziemy opowiadanie, którego ilustracja jest w postaci piosenek. Dziesięciu kompozycji o bardzo ujmującej liryce(mogło by być troszeczkę lepiej), ze sporą dawką emocji i co ważne dojrzałym podejściu do tematu. To nie jest łatwa i lekka płyta. Jej trzeba koniecznie poświęcić czas, a ten jak wiemy jest w cenie. Ale proszę mi wierzyć, warto usiąść i wsłuchać się i w tekst i te dźwięki. Swoboda jaka płynie z kompozycji, bez niepotrzebnych ubarwień, doskonałe aranżacje otoczone prostą i skromną wrażliwością artystyczną są zawarte w brzmieniach znanym nam z folku, bluesa i najróżniejszym odmianom country. Głownie są ballady, ale jak trzeba to jest energiczniej . Płyta „Bob z miasta Dylan” jest do pewnego stopnia oddaniem pokłonu mistrzowi Bobowi Dylanowi, jego drodze muzycznej będącej nie raz krętej i zawiłej. Mam nadzieję, że PM 2 Collective nie będzie miało na swojej drodze ostrych zakrętów. Singlem promującym całość jest nagranie Dzika banda.

Autor: Arkadiusz Kałucki

„Music & DJ Raport” 10/2015 (www.djpromotion.com.pl)

05.Pilichowski BandWOJTEK PILICHOWSKI BAND – „Electro step” (FONOGRAFIKA)

Jest jednym z najlepszych gitarzystów basowych w naszym kraju. Jego muzycznymi wzorcami są Jan Borysewicz i Zbigniew Hołdys. Współpracował z takimi artystami jak m.in.: Chris De Burgh, Basia Trzetrzelewska, Enrique Iglesias, Natalia Kukulska(„W biegu”), Kasią Kowalską („Coś optymistycznego”). Jego fonograficzny debiut przypadł na rok 1994. Dziś Wojciech Pilichowski promuje swoja czternastą płytę pt. „Electro step”. Tak jak było to w latach 40 – 50-tych XX wieku, z udziałem publiczności w studiu na przysłowiowa setkę nagrał krążek w zupełnie nowym, świeższym brzmieniu niż dotychczas. To pokazanie, że jest on artystą nieustanie poszukującym i nie bojącym się nowych wyzwań w muzyce. Czternaście tracków wypełniających płytę „Electro step” to dobrze nam znane utwory Wojtka z jego poprzednich płyt w zaskakujących aranżacjach i nowej stylistyce. Ponadto, mamy kilka coverów, które pochodzą z repertuaru m.in. Kate Bush (Running up that hill”), Depeche Mode („Enjoy The Silence”). Wokalnie na płycie możemy usłyszeć Kasie Stanek, która dała się poznać z trzeciej edycji programu The Voice Of Poland. Miksem albumu zajął się legendarny producent Wojciech Olszak (Woobie Doobie Studio). Płyta „Electro step” jest troszeczkę takim podsumowaniem muzycznej kariery Wojtka Pilichowskiego, licząc od momentu ukazania się pierwszej płyty „Wojciech Pilichowski” (1994 r.) czyli ponad 20 lat temu. Gratulacje i życzę następnych udanych i owocnych 20 lat!

Autor: Arkadiusz Kałucki

06.Aneta FigielANETA FIGIEL – „Plan A” (REGIO RECORDS)

Jest tegoroczną debiutantką jeżeli chodzi o wydawnictwa płytowe, znaną wszystkim dobrze z programu telewizyjnego „Jaka To Melodia?” prowadzonego przez Roberta Janowskiego w TVP 1. Ponadto, ma w swojej biografii współpracę z De Mono, Bajm czy z Ryszardem Rynkowskim. Występowała w przedstawieniach muzycznych jak „Miss Sajgon”, „Chicago”, „Grease”. Ukończyła Akademię Jazzu i Muzyki Rozrywkowej w Katowicach. W 2003 r. wygrała program telewizyjny „Szansa na sukces” śpiewając utwór „Wiara” z repertuaru grupy Ira. Aneta Figiel swój debiutancki krążek nazwała „Plan A”. Dwanaście premierowych kompozycji jest autorstwa Anety, ale przy kilku z nich wsparcia udzielili jej Jarosław Kidawa, Marcin Kindla oraz Marcin Murawski producent płyty. To nie koniec miłych niespodzianek na płycie, bo swoją energię i talent dołożyli fantastyczni dżentelmeni z Atom String Quartet oraz sam Grzech Piotrowski. Album „Plan A” na pewno nie mieści się w mainstreamie. Tu muzyka koresponduje z tekstem i odwrotnie. W warstwie lirycznej są emocje, marzenia, poszukiwania nowych wyzwań, szukanie prawdy, zaglądanie nie tylko we własną duszę, bycie sobą. To także opowieść o cierpliwość w związku, wybaczaniu, wytrwałości, pozytywnym myśleniu w przyszłość, gdzie na końcu jest tabliczka z napisem – Miłość. Mocno filozoficznie refleksje przekazuje nam Aneta Figiel. I bardzo dobrze. Temu wszystkiemu towarzyszą niebanalne brzmienia od akustycznych do nieco mocniejszych akcentów. Ale usłyszymy na „Planie A” ukulele, flet, kontrabas, saksofon, trąbkę. Całość brzmi bardzo świeżo i co istotne niesie w sobie melodyjność kompozycji. Materiał doskonale nadający się do zagrania nie tylko w bardzo małych, klimatycznych klubach, gdzie odbiorca i artysta mogą nawiązać dialog między sobą. Ale także do zagrania w salach koncertowych. Dwa singlowe nagrania „Kahone” oraz „Love” promowały wydawnictwo Anety Figiel pt. „Plan A”. Jak przy każdej płycie zawsze znajdzie się coś, co może popsuć wrażenie jako całości. I nie mówię tutaj o czepianiu się dla zasady i szukaniu czegoś na siłę. Tylko o swoim wrażeniu, które od początku towarzyszy mi po przesłuchaniu wielokrotnym płyty. Oba singlowe nagrania nie pasują mi do całej opowiedzianej historii przez Anetę. Nie oddają klimatu i tego co znajdziemy w dalszej części płyty. O ile „Kahone” jeszcze mnie jakoś zaciekawiło to przy „Love” zniechęciło. Na szczęście są na początku płyty i dalej człowiek jest już zasłuchany. Może w przyszłości warto udostępnić mniej tracków na albumie. Lepiej żeby był lekki niedosyt z nadzieją i tęsknotą za następnym albumem, niż zniechęcenie na początku. No, ale to rzecz gustu. Kilka tygodni temu miałem przyjemność przeprowadzić wywiad radiowy z wokalistką Anetą Figiel. Wiem, że następny krążek będzie równie dobry i czekam na kolejną konstruktywna rozmowę, bo ma dziewczyna dużo do powiedzenia.

Autor: Arkadiusz Kałucki

07.Bartosz SlatynskiBARTOSZ SŁATYŃSKI – „Mały ktoś”(MJM MUSIC PL)

Wokalista, multiinstrumentalista, autor tekstów i kompozytor Bartosz Słatyński to były lider zespołu Avalanche i muzyk zespołu Penny Lane. Aktualnie Bartosz promuje swój debiutancki krążek „Mały ktoś”, na którym znalazło się jedenaście utworów. Wszystkie utrzymane w rockowych brzmieniach bardzo mocno nawiązujących w swoim charakterze do brytyjskiej sceny muzycznej. I nie ma w tym nic dziwnego. Od samego początku Bartosz Słatyński jest fanem tamtej kultury muzycznej, co nie raz w ciągu swojej już dwudziestoletniej kariery artystycznej dał temu wyraz chociażby we wspomnianych zespołach. Płyta „Mały ktoś” jest nagrana na wzór koncept albumu. Jest swego rodzaju podsumowaniem jego kariery. Wszystko ma ręce i nogi. Płyta bardzo osobista. Warstwa tekstowa opowiada o tęsknocie za tym co już za nami, ale i ogromna radość z tego co tu i teraz. Mowa jest o dorastaniu, popełnianych błędach i ich konsekwencji. O niespełnionych miłościach, marzeniach, smutku i radości. Pełno jest kontrastów jak to w życiu bywa. Bardzo dużo zmian zaszło u Bartosza Słatyńskiego, gdy został tatą. To dzięki dzieciom jego życie zmieniło się o 360 stopni. Nabrał weny twórczej, werwy do działania i efekt tego mamy w postaci albumu „Mały ktoś”. Płyta w pierwszej fazie jest utrzymana w balladowym klimacie natomiast druga jej odsłona to już jest żwawiej, mocniej i soczyście. Najnowszy singiel promujący całość to kompozycja „Odkrywaj”. Wadą płyty jest to, że nie ma chociaż jednego utworu, który by był lokomotywa albumu. Wszystko jest równe. Na szczęście są koncerty, a tam to już jest inna bajka.

Autor: Arkadiusz Kałucki

08.SarsaSARSA – „Zapomnij Mi” (UNIVERSAL MUSIC)

Marta Markiewicz aka Sarsa może być jednym z objawień muzycznych mijającego 2015 r. Urodzona w Słupsku wokalistka jest także autorką tekstów, multiinstrumentalistką i kompozytorką. Brała udział w programach telewizyjnych typu talent-show: Must Be The Music, X-Factor i The Voice Of Poland. Tej jesieni dostarczyła w nasze ręce swój debiutancki album pt. „Zapomnij Mi”. Krążek zawiera dziesięć utworów będących wypadkową muzyki alternatywnej z nowoczesnym popem bliskim z UK. A na to wszystko miało wpływ obcowanie i wnikliwe zgłębianie tematów muzycznych i tekstowych w poezji śpiewanej, jazzie, rocku. Ta różnorodność muzyczna w życiu Sarsy pozwala dziś zgrabnie i płynie poruszać się po swoim muzycznym świecie jaki mamy na albumie „Zapomnij Mi”. Przy realizacji premierowego materiału Sarsę wspierali m.in. Tomasz Konfederak (Kasia Popowska, Maria Niklińska), Bartosz Wielgosz, Michał Matela. Nie sposób nie mieć skojarzeń możliwości wokalnych Sarsy z dokonaniami Florence Welch z Florence And The Machine czy Sia. Ma niską barwę głosu. Ale śpiewanie to nie jedynie zajęcie naszej debiutantki. Bo jest muzykoterapeutką i pomagającą dzieciom upośledzonym oraz relaksująca pacjentów u stomatologa autorską techniką terapii akustyczno-wibracyjnej. Zajmuje się również projektowaniem ubrań Fake Fashion by Sarsa oraz kontynuuje badania naukowe z zakresu kamertonoterapii. Singlami promującymi krążek „Zapomnij Mi” były „Chill”, dziś już mega-przebój „Naucz Mnie” oraz ten najnowszy „Indiana”, który otwiera premierowy materiał Sarsy. Równa płyta z jeszcze dwoma nagraniami mającymi potencjał hitu, trochę mało.

Autor: Arkadiusz Kałucki

„Music & DJ Raport” 09/2015 (www.djpromotion.com.pl)

okladka_Nat_1-4.cdrMACIEJ MIECZNIKOWSKI & KRZYSIA GÓRNIAK – „Unfotgettable”(JRP Labadee / DUX)

Odważny, niecodzienny i ambitny krążek trafia w nasze ręce za sprawą dwójki artystów – wokalisty i gitarzysty Macieja Miecznikowskiego (ex Leszcze) i znakomitej gitarzystki jazzowej Krzysi Górniak. Oboje zmierzyli się z niełatwym materiałem muzycznym jakim jest twórczość Nat King Cola. Jest nie wielu artystów na świecie, którzy mają w swoim dorobku interpretację klasyki XX wieku (np. George Benson), bo tak należy rozpatrywać dorobek artystyczny mistrza łączącego jazz-swing-blues w jedną muzyczną perełkę. Album „Tribute to Nat King Cole”, to hołd złożony temu wybitnemu artyście. Dodam, że w tym roku przypada 50 rocznica śmierci tego wybitnego amerykańskiego pianisty jazzowego i wokalisty. Po raz pierwszy przeboje Nat King Cola jak „Unforgettable”, „Route 66” czy „When I Fall In Love” zostały zagrane na dwie i gitary plus wokal przy bardzo delikatnym i subtelnym wsparciu sekcji rytmicznej. Jak do tego wszystkiego dodamy niekonwencjonalne czy zaskakujące rozwiązania aranżacyjne całego materiału, to otrzymujemy pełnej świeżości, nowoczesności produkt, którym na serio możemy pochwalić się poza granicami Polski. Nie można tutaj pominąć udziału przy realizacji całości Pawła Pańty na kontrabasie, Adama Lewandowskiego na perkusji oraz Atom String Quartet. Krążek „Tribute to Nat King Cole” pełen romantycznych uniesień został moim zdaniem zagrany i zaśpiewany tak jak oczekuję od artysty mierzącego się z nagraniami zaliczanymi do klasyki. W jak najmniejszym stopniu przypominającym oryginał. Według swojego pomysłu, wyobraźni, wrażliwości a przede wszystkim szacunku i świadomości muzycznej co śpiewam. Maciej Miecznikowski i Krzysia Górniak z muzyczną dostojnością przypominają repertuar Nat King Cola zarówno z czasów kiedy zaliczany był do czołówki jazzowych artystów jaki i jego późniejsze osiągnięcia, gdzie swing stał się dla niego ważniejszy. Płyta „Tribute to Nat King Cole” to bardzo spokojna i nostalgiczna podróż do lat 40 i 50-tych XX wieku w jak najbardziej jazzowych nutach. Pierwszym singlem promującym krążek jest nagranie Unforgettable.

Autor: Arkadiusz Kałucki

PrintHONORATA SKARBEK – „Puzzle” (UNIVERSAL MUSIC)

Honorata Skarbek to jedna z najpopularniejszych polskich Artystek młodego pokolenia, która podobnie jak Dawid Kwiatkowski swoją popularność zawdzięcza przede wszystkim internetowi. Niemal każdy z jej teledysków obejrzało po kilka milionów internautów. Niektóre stacje radiowe w minionych latach uwzględniły na swoich playlistach kilka singlowych propozycji od Honoraty Skarbek – „Nie powiem jak”, „Sabotaż”, „Lalalove”, „Runaway”. Aktualnie Honorata jest w trakcie promocji swojej trzeciej płyty pt. „Puzzle”. Dla przypomnienia jej poprzednie dwa krążki to „Honey” i „Million”. Nowy album zawiera 11 utworów o bardzo różnorodnej tematyce muzycznej i tekstowej. Jedno jest pewne, tytuł „Puzzle” jest adekwatny do tego co znajdziemy na wspomnianej płycie. Wszystko układa się w jeden obraz. Cały materiał powstawał na przestrzeni ostatnich dwóch lat, które dla Honoraty były pełne skrajnych emocji, ale także owocne w poznawaniu nowych miejsc czy ludzi. Trzeba wspomnieć, że trzeci album jest inny od dotychczasowych, gdzie elektronika zeszła na dalszy plan i jest dodatkiem. To nowy rozdział w karierze muzycznej Honoraty Skarbek. Jednym z nagrań promującym album była piosenka „Damy radę”, do której tekst napisał jeden z najbardziej utytułowanych polskich autorów tekstów, Marek Dutkiewicz (m.in. Budka Suflera, Lombard, Varius Manx, Lady Pank, Urszula). Pozostałe singlowe nagrania to „GPS”, „Naga”. Jest jednak jedna prawidłowość, która powtarza się od początku działalności artystycznej naszej młodej gwiazdy. Całkiem dobrze odnajduje się w repertuarze balladowym. I ja osobiście tutaj bym widział dalszy rozwój jej kariery. Może album z akustycznymi i romantycznymi songami? Zobaczymy jak odnajdzie się w nowej muzycznej rzeczywistości Honorata Skarbek i czy ten ruch przyniesie jej jeszcze więcej fanów niż do tej pory.

Autor: Arkadiusz Kałucki

11.NunElectroNUN ELECTRO – „Thunder”(NUN ELECTRO)

W 2015 r. Magdalena Ka – vokal, Olaf Ka – produkcja muzyczna, syntezatory obchodzą 15-lecie swojej działalności artystycznej. Powiedzieć, że ich kariera przebiega po wyboistej drodze to za mało. Nie wchodząc w szczegóły wspomnę, że od początku wyprzedzali swoimi muzycznymi pomysłami znaczną część ówczesnych zespołów, co utrudniało im promocję w szeroko rozumianych mediach. Powód? Coś nowego, nieznanego, obcego i niezrozumiałego wtedy oznaczał marginalizację. Magda i Olaf niejednokrotnie zmieniali nazwę swojego projektu muzycznego a czasami powoływali do życia nowy by móc przebić się do świadomości szerokiemu odbiorcy. Ich wysiłek w odniesieniu sukcesu dostrzegli np. Szwedzi, którzy zaproponowali im kontrakt płytowy. Koncertowali po Niemczech, Anglii, Szwecji a w Polsce sporadycznie. Takim narodem jesteśmy „Cudze chwalicie, swego nie znacie”. Na pewno pomysłów im nie brakuje i doskonale są zorientowani w tym co aktualnie dzieje się na scenie elektronicznej, klubowej i naturalnie electro. Nun Electro to aktualnie obowiązująca nazwa, pod którą Magdalena Ka i Olaf Ka funkcjonują, ale skład został uzupełniony o mario_bong13 – instrumenty klawiszowe, programowanie, grafika oraz Sosna – bas. To pozwoliło już zespołowi rozwinąć skrzydła i poszerzyć możliwości w procesie kompozycyjno -brzmieniowym a także koncertowym. Nie ma co się oszukiwać, że wizualizacje towarzyszące występom Nun Electro nadają utworom dodatkowego znaczenia a nawet je wzmacniają. Ep’ka „Thunder” jest powrotem po kilkuletniej przerwie i zawiera cztery wersje utworu Thunder w tym jedna zaśpiewana po polsku, trzy wersje nagrania You boy, gdzie możecie mieć skojarzenia z pewnym etapem kariery muzycznej Kylie Minogue oraz utwór Everywhere I go. Na całokształt twórczości Nun Electro miało i ma nadal wpływ kilku dżentelmanów, których po dziś dzień podziwia cały świat: Gary Newman (od nazwiska zaczerpnięta jest nazwa zespołu Nun Electro), David Bowie (okładka Ep’ki inspiracja albumem mistrza „Aladdin Sane”) czy Giorgio Moroder (ojciec chrzestny „disco”), a z zespołów to przede wszystkim Joy Division, New Order, Depeche Mode, Erasure, Gus Gus, Underworld. Muzycznie bardzo mocno odczuwalne są inspiracje latami 80-tymi XX wieku, gdzie połączone z brzmienia new wave, acid house, electro pop, neo pop ze szczyptą psychodelicznej elektroniki dostarczają nam nie lada atrakcji dźwiękowej. To doskonały materiał dla didżejów tylko szkoda, że nie ma kilku remiksów o różnym charakterze brzmieniowym np. progressive-house, minimal, nu disco. Wtedy byłaby szansa na odkrycie nowych obszarów, gdzie Nun Electro na pewno by nie zawiodło swoich odbiorców. Jeżeli jest ktoś chętny podjąć temat remiksu dla Nun Electro znajdziecie ich w sieci bez problemu. Ja mam nadzieję, że teraz zespół będzie już miał swoją tożsamość, bo talentu, wytrwałości i pomysłów im nie brakuje. Ep’ka „Thunder” jest pierwszym krokiem by nic nie zmieniać a tylko ulepszać w swojej twórczości.

Autor: Arkadiusz Kałucki

12.Legendy Polskiej Gitary„LEGENDY POLSKIEJ GITARY” (REGIO RECORDS)

Nie przypominam sobie takiego wydawnictwa, gdzie na jednym krążku mamy najlepszych polskich gitarzystów, którzy w znaczący sposób wpłynęli na brzmienie i charakter naszej rodzimej sceny muzycznej. Są tu m.in.: Jan Borysewicz, Dariusz Kozakiewicz, Ryszard Sygitowicz, Jarosław Śmietana, Grzegorz Skawiński, Jerzego Styczyńskiego, Adama Otręby.
Kompilacja „Legendy Polskiej Gitary” może być wskazówką dla młodego pokolenia muzyków, które dopiero zgłębia tajniki grania na gitarze, instrumentu będącego symbolem rock’n’rolla, co i jak powinno brzmieć. Ogromny entuzjazm towarzyszący ukazaniu się tej kompilacji wśród wspomnianych gitarzystów zaowocował, że każdy dostarczył utwory, które sam wybrał, będące ich wykonaniami w ramach wielkich legendarnych zespołów, z którymi działali. A Dariusz Kozakiewicz zaproponował nigdzie wcześniej nie publikowane nagranie, nagrane pod szyldem własnego nazwiska.

Autor: Arkadiusz Kałucki

13.KamiKAMI – „Whenever you go” (FLOWERS RECORDS)

Kami to pseudonim artystyczny Kamili Abrahamowicz-Szlempo. Jest utalentowaną wokalistką, instrumentalistką i pochodzi z Prudnika. Aktualnie, większość swojego życia spędza w Bydgoszczy. W nasze ręce trafia debiutancki krążek Kamili pt. „Whenever you go”, który jest kwintesencją dotychczasowych jej muzycznych inspiracji, fascynacji muzycznych. To jednocześnie wyrażenie siebie, swojego indywidualnego języka muzycznego jakim Kamila planuje komunikować się ze słuchaczami. Jedenaście kompozycji wypełniające album, to utwory pop nasycone jazzowym charakterem wzbogacone delikatną elektronikę, skrzypce czy gitarę akustyczną. Jak dla mnie to świetna muzyka tła do małego, kameralnego klubu jazzowego. Drugim moim spostrzeżeniem jest potencjał jaki niesie ze sobą zarejestrowany materiał do improwizacji podczas koncertów. Tutaj widzę szansę na powiększenie jeszcze grona odbiorców. Wadą płyty jest pewna przewidywalność na jaką natrafimy. Nic nowatorskiego, zaskakującego. To dobrze i solidny nagrany album ale nic poza tym. Przy drugim albumie chciałbym usłyszeć oprócz tożsamości jaką nam zaproponowała Kamila więcej pewności siebie, charyzmy i fantazji. Teksty na krążek „Whenever you go” napisała sama artystka. Płytę promuje nagranie Złudzenie”.

Autor: Arkadiusz Kałucki

  • Follow Radio Show i Blog muzyczny on WordPress.com
  • O blogu

    „Warto Posłuchać” to audycja radiowa, gdzie mam przyjemność prezentować nowości singlowe ukazujące się w ostatnich tygodniach. To przede wszystkim. Ale to także program, w którym prezentowane i omawiane są wybrane fragmenty z nowych albumów artystów reprezentujących różne style i gatunki muzyczne.
    Nie znajdziesz u mnie jednego dominującego stylu. Jest tu pop, rock, electronica, reggae, soul, grunge, smooth jazz, etc. .

    Program „Warto Posłuchać”, to miejsce, gdzie również i przedstawiciele polskiej sceny muzycznej często podpisują listę obecności.

    Moje audycje mają na celu zwrócenie uwagi szerokiemu odbiorcy i temu w pracy, i temu w domu na nowe nagrania i na nowych artystów. Na to, co warto mieć w swojej płytotece i na to, co na dniach może stać się niekwestionowanym przebojem. Ciągle jesteśmy zabiegani, często brakuje nam chwili wytchnienia, dlatego też i nie zwracamy uwagi na otaczające nas dźwięki.
    Ja zrobię to za Was. Po to tu jestem. Nie naśladuję nikogo, dlatego też wierzę, że moich audycji po prostu słucha się lepiej.

    Do programu „Warto Posłuchać” często zapraszam ciekawych muzycznych gości. Chcę, aby opowiedzieli Wam o swoich zawodowych dokonaniach, a także o tym, co aktualnie u nich słychać. Także poza studiem nagrań i sceną. A- wierzcie mi- często bywa u nich ciekawie.
    Równie często spotykam też ludzi związanych z szeroko pojętą kulturą. Organizacja kulturalnych przedsięwzięć, literatura, samorodne talenty oraz zarządzanie tym niezwykle barwnym rynkiem również znajduje się w kręgu moich zainteresowań, ponieważ zależy mi na tym, by było ciekawie i dokładam wszelkich starań, żeby w moich audycjach po prostu „się działo”.
    A zatem do usłyszenia…

    POP Radio 92,8 FM www.popradio.pl

    Niedziela godz. 20:00 – 22:00

    oraz

    Radio Płońsk 93,6 FM

    Niedziela godz. 21:00 – 23:00

    Zapraszam bardzo serdecznie

    Arkadiusz Kałucki

  • Najnowsze wpisy

  • Kategorie

  • Social

  • Archiwum

  • Reklamy