Best Of 2017 – Top 50 Albumy Polska

50/Singin Birds – „Swing & Roll (Grand Music / My Music)
49/Sławomir Grzymek i Pijani – „Piosenki niepopularne” (Agata Borzym)
48/Sylwia Lipka – „Fala / Waves” (My Music)
47/Kalina – „Czyste szumienie” (Agencja Muzyczna PR)
46/Michał Bajor – „Od Kofty…Do Korcza vol.1” (Sony Music)
45/Czesław Śpiewa & Arte Dei Suonatori (Mystic Production)
44/Remo – „Przed siebie” (My Music)
43/Bartłomiej Szopiński – „Wspomnienie” (MS Production)
42/Zagi – „Kilka lat, parę miesięcy i 24 dni” (Warner Music)
41/Closterkeller – „Viridian” (Universal Music)

40/Nika Boon – Rebel” (Agencja Muzyczna PR)
39/The Fruitcakes – „The Fruitcakes 2” (Pias)
38/Piotr Bukartyk – „ O zgubnym wpływie wyższych uczuć” (Mystic Production)
37/Mrozu – „Zew” (Gorgo Music)
36/Karolina Skrzyńska – „Palcem po wodzie” (Agencja Muzyczna PR)
35/Joanna Morea – „Crazy people” (Joanna Morea)
34/Jula – „Milion słów” (Warner Music)
33/Grzegorz Hyży – „Momenty” (Sony Music)
32/Joanna Dark – „Krajewski na dziś” (Universal Music)
31/Young Stadium Club – Everything, Everyone, Everywhere (Universal Music)

30/Natalia Kukulska – „Halo tu ziemia” (Agora)
29/Krzysztof Krawczyk – „Wiecznie młody. Piosenki Boba Dylana” (Sony Music)
28/Sarsa – „Pióropusze” (Universal Music)
27/Kroke – „Traveller” (Universal Music)
26/Kasia Popowska – „Dryfy” (Universal Music)
25/LemON – „Tu” (Warner Music)
24/Sound’N’Grace – „Życzenia” (Gorgo Music)
23/Anna Wyszkoni – „Jestem tu nowa” (Universal Music)
22/Happysad – „Ciało obce” (Mystic Production)
21/Maryla Rodowicz – „Ach świecie” (Sony Music)

20/Andrzej Piaseczny – „O Mnie, o Tobie, O Nas” (Sony Music)
19/Anita Lipnicka & The Hats – „Miód i Dym” (Warner Music)
18/Ms.Obsession – „Manekin” (Agencja Muzyczna PR)
17/Marek Dyjak – „Pierwszy śnieg” (Kayax Prod. / Agora)
16/Leepeck – „Borderline” (Leepeck Music)
15/Bisquit – „Nagi król” (Muzyka Powiśle / Warner Music)
14/Natalia Przybysz – „Światło nocne” (Warner Music)
13/Baasch – „Grizzly bear with a milion eyes” (Nextpop)
12/Voo Voo – „7” (Agora)
11/Kuba Badach – „Oldschool” (Agora)

10.Malenczuk gra Mlynarskiego_okladka albumu

10/Maciej Maleńczuk – „Maleńczuk gra Młynarskiego” (Sony Music) Maciej Maleńczuk to muzyk wyrazisty i kontrowersyjny, umiejętnie i na własnych zasadach budujący pomost między awangardą a szerokim mainstreamem. Tym razem wziął na warsztat dwanaście utworów zmarłego w marcu 2017 roku wybitnego polskiego poety i tekściarza, Wojciecha Młynarskiego. Maleńczuk wybrał teksty Młynarskiego głównie według klucza politycznego, chociaż nie tylko, bo znajdziemy tu także utwory o charakterze bardziej uniwersalnym czy wręcz nostalgicznym, jak „Jeszcze w zielone gramy”, „Absolutnie” i „Żniwna dziewczyna”. Praca nad płytą zakończyła się cztery dni przed śmiercią Wojciecha Młynarskiego, który z powodów zdrowotnych nie mógł spotkać się z Maleńczukiem, by cały projekt przedyskutować. Za to zielone światło dał płycie syn artysty, Jan Młynarski. Muzyk zaprosił do nagrania krakowskich instrumentalistów – perkusistę Wiesława Jamioła, basistę Dominika Wywrockiego i wirtuoza gitary Marka Piątka. I chociaż oryginalne kompozycje skomponowali tacy twórcy jak Jerzy Derfel, Juliusz Borzym, Jerzy Wasowski, Jerzy Abratowski, Jerzy Matuszkiewicz i sam Młynarski, wersje Maleńczuka bardzo mocno się od nich różnią, są przede wszystkim o wiele bogatsze aranżacyjnie. – Wszystkie aranże są tu moje i zależało mi, by było to słychać, by było to jednocześnie cygańskie i w pewnej mierze wirtuozerskie. I także dlatego otoczyłem się genialnymi muzykami.

09.Mery Spolsky okladka

9/Mery Spolsky – „Miło było Pana poznać” (Kayax Prod.) Marysia sama pisze teksty, komponuje muzykę, produkuje i aranżuje piosenki, projektuje ubrania, gra na gitarze. Czasem zdarzają się klawisze, ale tylko dlatego, że są czarno-białe. „Płyta jest kilkunasto-piosenkowym listem do jednej, prawdziwej osoby, która nagle pojawiła się w życiu Mery Spolsky i zniknęła. Płyta to chronologiczny opis etapów co się działo w głowie spolsky, która się zakochała, ale jednocześnie znienawidziła. Płyta opowiada o tęsknocie, samotności, totalnym braku, śmierci, złości, ale na końcu dochodzi do wniosku, że gdyby nie to tajemnicze spotkanie z pewnym Panem, którego miło było poznać, nie powstałaby płyta.” – Mery Sposky. A Ja od siebie dodam, znając Mery Spolsky jeszcze z Różowych Okularów, że na debiutanckim albumie jest zawartych kilka ważnych momentów z życia Marysi. Bo, trudno przejść obojętnie obok roli i wpływie mamy na córkę…a miała ona ogromny, istotny a przede wszystkim inspirujący.

08.Daria Zawialow OkBadka

8/Daria Zawiałow – „A kysz!” (Sony Music) To był jeden z bardziej oczekiwanych debiutów płytowych tego roku i zapowiedź nadejścia nowego kobiecego głosu w polskiej muzyce alternatywnej. I to się sprawdziło 🙂 Debiutancki album utrzymany jest w klimatach indie popu i rocka. Nad materiałem pracowała z najlepszym przyjacielem, Michałem Kuszem. Ważną rolę w procesie powstawania albumy odegrał też Piotr Rubik, na co dzień m.in. gitarzysta formacji Lemon, nie tylko wykonawca partii gitarowych, lecz także współkompozytor utworów i kompozytor dwóch utworów. „Płyta jest kulminacją wszystkiego, co zbierało się we mnie od dłuższego czasu. Przez kilka lat ja i mój przyjaciel, a także producent albumu, Michał Kush, docieraliśmy się muzycznie, aż złapaliśmy falę, która poniosła nas do tworzenia tego, co zaczęło zaskakiwać i cieszyć. Utwory są zróżnicowane, a jednak spójne. Są momenty radości, zawadiackiej figlarności, a nawet lamentu, rozpaczy czy manifestu. Nie wszystkie teksty, które napisałam, mówią o mnie. Czasami opowiadam historię. Charakteru całości dodają gitary nagrane przez współkompozytora Piotrka „Rubensa” Rubika i muszę przyznać, że często inspirowało mnie ich brzmienie. „Płyta jest więc i elektroniczna i gitarowa. Ostra i chłodna. Mam nadzieję, że każdy znajdzie tu kąt dla siebie” – mówi Daria. Spore wrażenie robią śmiałe, ambitne, pełne poetyckich wersów teksty Darii. W połączeniu z porywającymi interpretacjami wokalnymi są intrygującą zapowiedzią nowej jakości na naszym rynku muzycznym.

07.AnnaMaria Jopek

7/Anna Maria Jopek & Gonzalo Rubalcaba – „Minione” (Universal Music) Płyta „Minione” to wskrzeszenie najpiękniejszych przedwojennych tang polskich, którą Anna Maria Jopek nagrała z legendarnym pianistą kubańskim Gonzalo Rubalcabą i jego trio jazzowym. Nostalgiczne, przedwojenne tanga i bolera polskie złamane współczesnym językiem jazzu i kubańskim pulsem, nagrane w najwyższej audiofilskiej jakości. Spośród setek starych tang i boler artyści wybrali te, które inspirują ich najbardziej (m.in. „To ostatnia niedziela”, „Rebeka”, „Twe usta kłamią”) i mogły stać się pomostem między tym co minione, światem lat 30-tych ubiegłego stulecia a współczesną muzyką wokalną. Pomostem między kulturami – polską, kubańską, żydowską, argentyńską i amerykańską. „Lata trzydzieste poprzedniego stulecia były podobno najpiękniejszym czasem dla mojego miasta – Warszawy. Babcia zdążyła mi to opowiedzieć i wytańczyć. Po wojnie, wraz z przyjaciółmi próbowała wskrzesić tradycje potańcówek, ale po wojnie nic już nie było takie jak przedtem. Moje pokolenie urodziło się zupełnie niezdolne do tańca. Kiedy nagrywałam „Minione”, nieustannie myślałam o kobietach, z których linii pochodzę. O tym, że śpiewam melodie skomponowane w najpiękniejszych latach ich życie. Latach beztroskiej młodości, koralowych ust, smukłych brwi i przepastnych miłości, na które było mnóstwo czasu. Latach zachwycających w sztuce. Latach mojej ulubionej muzyki. Ewolucja harmonii, jak dla mnie, mogłaby zatrzymać się w tym właśnie miejscu historii. I tylko nie do pojęcia, że człowiek tamtej kultury i wrażliwości mógł ruszyć w obłęd wojny. Dla mojej Babci Ireny, Prababci Valeski, Cioci Janeczki, kiedy wybuchła wojna, liczyło się tylko jedno – żeby ocalić dzieci. Nie tylko własne. To były niesamowicie dzielne kobiety. Umiały tańczyć i umiały żyć. Lubiłam myśleć o Nich przetrząsając archiwa nagraniowe w poszukiwaniu piosenkę na spotkanie z Gonzalo Rubalcabą, genialnym kubańskim pianistą. Kiedyś, kiedy nagrywaliśmy „Polannę”, opowiadałam Gonzalo o polskich tangach międzywojennych a On mi o tym, że Kuba była wtedy portem całego świata, chłonęła melodie wszystkich w tranzycie i najpewniej zna większość piosenek, o których opowiadam. Ale wtedy, pięć lat temu, nie nagraliśmy żadnej z nich. Tamte nagrania były dedykowane innym tematom. -Musieliśmy spotkać się raz jeszcze. Nieprzypadkowo teraz. Może ta muzyka, w której przeszłość przenika się z przyszłością, polskie, żydowski czy argentyńskie okazuje się być równie dobrze kubańskie, będzie nie tylko moim szczęściem spotkania Gonzalo, ale także głosem tęsknoty za światem jedności, pokoju, wzajemnego szacunku i zaufania. „All we need is love” śpiewał Paul McCartney. Teraz bardziej niż kiedykolwiek”.Anna Maria Jopek

06.Natalia Nykiel

6/Natalia Nykiel – „Discordia” (Universal Music) Drugi album Natalii Nykiel ukazuje się po trzech latach od debiutanckiego „Lupus Electro” (Złota Płyta za Album, Diamentowe Płyty za single „Bądź duży” i „Error”). Tytułowa „Discordia” to właśnie niezgoda na nowe i wątpliwe zasady, które próbuje narzucać dzisiejszy świat. Za produkcję drugiego albumu ponownie w całości odpowiedzialny był Michał Fox Król. Muzykę napisali Fox i Natalia. Artystka jest także w dużej części odpowiedzialna za warstwę tekstową płyty. Do współpracy zaprosiła także takich artystów jak Maria Peszek, Julia Marcell, Dawid Podsiadło, Bunio czy Kamil Durski. Na edycji specjalnej płyty, znalazły się także dodatkowe utwory wyprodukowane przez Duita i zespół Kamp!.

 

05.Bovska

5/Bovska – „Pysk” (Bovska) Dokładnie 31 marca 2017 odbyła się premiera drugiej płyty Bovskiej pt. „Pysk” 🙂 Przypomnę, że ubiegłoroczny krążek „Kaktus” dał Bovskiej nominację do nagrody Fryderyka 2017 w kategorii „Fonograficzny Debiut Roku” 🙂Miałem ogromną przyjemność i zaszczyt móc porozmawiać z Magdą na temat jej albumu – 19.11.2017 premiera w moim autorskim programie „Warto Posłuchać” POP Radiu 92,8 FM – pejzaży muzycznych jakie zawarła na płycie połączonych z abstrakcją i improwizacją artystyczną. Bo przy tym wszystkim oprawa graficzna krążka, wizerunek sceniczny czy teledysk współgrają ze sobą, że palce lizać 🙂 Tekstowo również jest ciekawie i wciągająco w nurt zdarzeń, które mogą spotkać każdego z nas.

04.Kortez

4/Kortez – „Mój dom” (Jazzboy Records) „Mój dom” to 9 piosenek, które opowiadają o historii rozpadu związku. Producentem płyty jest Olek Świerkot, który odpowiada także za debiut płytowy Korteza – „Bumeranga”. Słowa napisała Agata Trafalska, która pracowała nad nimi z Kortezem. Pomogli im: Roman Szczepanek (znany z „Bumeranga”), Mateusz Dopieralski (Bitamina) i Maks Kucharski (były współlokator Korteza z duetu Max Fiszer). Okładka płyty inspirowana frontem płyty „Blues” zespołu Brekout. Zdjęcie okładkowe zrobił Konrad Prajsnar, przyjaciel Korteza.

 

03.DrMisio

3/Dr.Misio – „Zmartwychwstaniemy” (Universal Music) Rockowa załoga pod wodzą Arka Jakubika wiedziała, że na trzeciej płycie musi być rewolucja. I jest. Otworzyli się na nową energię. Na muzykę. Na zupełnie nowe brzmienia. Za muzyczne zmartwychwstanie Dr Misio odpowiedzialny jest Kuba Galiński, młody, wybitnie wszechstronny producent muzyczny. Słychać to na tej płycie. Bez zmian został przekaz. Dalej śpiewają „smutne piosenki o miłości i śmierci” do tekstów Vargi i Świetlickiego. Cyniczne, depresyjne i jak zawsze celne obserwacje współczesnego świata. Tyle, że teraz ten przekaz jest podszyty wyjątkowo dużą dozą inteligentnej ironii. I może częściej niż zwykle wadzą się w swoich piosenkach z Bogiem. Nieprzypadkowo wszak płyta nosi tytuł „Zmartwychwstaniemy”.

02.Paulina Przybysz okladka

2/Paulina Przybysz – „Chodź Tu” (Kayax Prod.) Po raz pierwszy Artystka występuje pod swoim pełnym imieniem i nazwiskiem, bo jak sama mówi „ma coś konkretnego do powiedzenia”. “Chodź Tu” to dość bezpośredni album. Odważne produkcje Pauliny i charakternych producentów, których zaprosiła do współpracy łączą się ze szczerymi wyznaniami. Gatunkowo Artystka wraca trochę do muzyki, od której zaczynała swoją karierę, łączy hip-hopowe bity z soulowym wokalem, ale to wszystko ma bardzo współczesne brzmienie. Ciężka elektronika, trapowe werble przeplatają się z organicznymi samplami, brzmieniem pianina, wiolonczeli czy dźwięków natury. Za produkcje odpowiadają głównie chłopaki z Night Marks Electric Trio: Marek Pędziwiatr, Spisek Jednego, Adam Kabaciński oraz Zamilska, Teielte, Andres Koper, Sander Mulder, Jacek Antosik i sama Paulina. Muzyka ta w połączeniu ze specyficzną poetyką tworzy ciekawą opowieść o relacjach, miłości, polityce, wolności, erotyce czy rynku muzycznym…

01.LStadt

1/L.Stadt – „L.Story” (Mystic Production) Nowy album L.Stadt to 8 utworów, skomponowanych do tekstów Konrada Dworakowskiego. To pierwsza w pełni polskojęzyczna płyta zespołu, który powraca z nowym materiałem po ponad 3 letniej przerwie. „L.Story” to materiał zaskakujący i różnorodny. Po doświadczeniach z różnymi odmianami alt – rocka, surf i country, zespół sięgnął po nowe dla siebie środki wyrazu. Na płycie pojawia się m.in. łódzki Wielki Chór Młodej Chorei, a eklektyzm materiału spaja tematyka tekstów Konrada Dworakowskiego. „Ta płyta powstawała w trudnym dla mnie momencie”– mówi lider L.Stadt, Łukasz Lach. „Na moich oczach gasła najbliższa mi osoba, i odbicie tego czasu znajdowałem w tekstach Konrada. Patrzyłem na moje miasto, które dumnie trwało w czasie kiedy mój osobisty świat kruszał. I choć to płyta o przemijaniu, dla mnie ważniejszy był aspekt odnajdywania siły właśnie w artefaktach przeszłości, które mieszały się z płynną i nieuchwytną rzeczywistością”. Współpraca L.Stadt i Dworakowskiego rozpoczęła się w kwietniu 2016 roku z inicjatywy łódzkiego Teatru Pinokio. Z początku jednorazowy projekt – wykonanie piosenek wspólnie z Chórem Chorei w ramach Koalicji Miast dla Europejskiej Stolicy Kultury we Wrocławiu – przerodził się jednak w „L.Story”. „To dla mnie materiał ważny osobiście, ale czuję w nim wiele uniwersalnych treści” – mówi Lach. „Widziałem we Wrocławiu jak mocno działa na publiczność . Weszliśmy z materiałem do studia i powstała z tego barwna płyta. Te piosenki są inne od tego co robiliśmy wcześniej, a o to mi zawsze chodziło. Nie powtarzać się, i na każdej płycie pokazywać L.Stadt z nieznanej dotąd strony”. Materiał w dużej części zarejestrowano w studio Henryka Debicha w Radiu Łódź, pod okiem realizatora Kamila Bobrukiewicza. Za miksy, jak przy poprzedniej płycie L.Stadt, odpowiadają Cyrille Champagne oraz Sean Beresford. Na okładce płyty wykorzystano collage Laury Paweli „Past Present Continous” z 2010 roku, a projektem graficznym zajął się Kuba „Hakobo” Stępień.

 

Przygotowanie i opracowanie: Arkadiusz Kałucki

źródło: Sony Music, Kayax Prod., Mystic Production, Universal Music

Reklamy

Albumy Polska cz.4/2017

Wśród albumów polskich artystów w ostatnich kilku miesiącach, postanowiłem wyróżnić mam nadzieję szczęśliwą trzynastkę 🙂 Prawie wszystkie udało mi się zaprezentować w swoim autorskim programie „Warto Posłuchać” 🙂 Ponadto z bardzo wieloma autorami tych krążków przeprowadziłem wywiady np. Dr Misio, Ms.Obsession, Natalia Moskal 🙂 Zwracam uwagę na wyjątkowy album formacji L.Stadt, który jest moim kandydatem do Top 10 Płyt Roku 2017 🙂

 

 

 

01.Patrycja MarkowskaPatrycja Markowska – „Krótka Płyta O Miłości” (Warner Music)

Po 4 latach od ostatniej studyjnej płyty „Alter Ego” oraz dwa lata od koncertowego albumu „Na Żywo”, Patrycja Markowska powraca z nowym przebojowym wydawnictwem zatytułowanym “Krótka płyta o miłości”. To 11 premierowych piosenek, a wśród nich duety z czterema wyjątkowymi artystami: Markiem Dyjakiem, Grzegorzem Skawińskim, Leszkiem Możdżerem oraz Ray’em Wilson’em.

„Ta płyta to moje kolejne spełnione marzenie. Pracowało przy niej wielu świetnych muzyków. Był śmiech, krew, pot i łzy, ale po 24 miesiącach pracy już jest i cieszę się z niej tak, jak cieszyłam się z debiutanckiego albumu” – tak o płycie mówi Patrycja.

“Krótka płyta o miłości”- 11 wyznań, refleksji i doświadczeń zamkniętych w 11 premierowych utworach. Ponadto 2 dodatkowe utwory, które już znamy, czyli przebojowa „Nawigacja”, tym razem w wersji akustycznej oraz nagrany z zespołem Pectus utwór „Między słowami”.

„Wszystkich, którzy kochają, kochali lub czekają na miłość, serdecznie zapraszam do wysłuchania mojego nowego albumu” – mówi Patrycja Markowska

 

 

źródło: Warner Music

02a.SarsaSarsa – „Pióropusze”(Universal Music)

SARSA jest autorką jednego z najgłośniejszych debiutów ostatnich lat, płyty „Zapomnij mi”, która pokryła się platyną. Z niej pochodzi utwór „Naucz mnie”, który zdobył status diamentowej płyty i wspiął się na szczyty list przebojów oraz „Indiana” (złota płyta) i „Zapomnij mi” (platynowa płyta). Nowy album jest dla artystki szczególnie ważny, ponieważ oprócz komponowania muzyki i pisania tekstów, jest także producentem kreatywnym nowej płyty.

„Tytuł nowego albumu jest metaforą emocji, osobistych przeżyć i doświadczeń artystki, które towarzyszyły jej podczas pracy nad nowymi piosenkami. „Każdy człowiek ma w sobie paletę barw, emocji, reakcji, wrażeń. W efekcie każdy utwór, jak pióro z pióropusza, ma swój kolor, swoje znaczenie, porusza inne struny wrażliwości człowieka” – tłumaczy Sarsa.

Album „Pióropusze” jako pierwsza promowała piosenka „Bronie się”. Nad jej brzmieniem Sarsa pracowała w londyńskim Tileyard Studio, w którym swoje utwory nagrywali wcześniej między innymi Ella Eyre, czy Sigalem. W kompozycji Sarsa łączy brzmienia nowoczesne z oldschoolowymi oraz sięga po instrumenty z różnych muzycznych kultur.

Drugi singiel promujący album to utwór „Volta“, który można usłyszeć w komedii Juliusza Machulskiego o tym samym tytule, którego premiera odbyła się 7 lipca 2017 r.

„Najważniejsze dla mnie to poruszać ludzi. Dlatego moja twórczość jest bardzo różnorodna i dosyć zmanierowana. Lubię, jak jest dziwnie, niestandardowo i nie wprost. Tak by każdy miał swoją przestrzeń do rozumienia moich wyżyć artystycznych” – tak swoją twórczość opisuje artystka, która również zaangażowana jest we wszelkiego rodzaju kampanie społeczne. Jedną z nich jest projekt „PM2.5“ do którego Sarsa napisała utwór „Dust“ .

 

 

źródło: Universal Music

03.MichaB Bajor-okBadka albumuMichał Bajor – „Od Kofty… do Korcza vol. 1” (Sony Music)

„Od Kofty… do Korcza” Vol. 1, dwudziesta pozycja w dorobku nagraniowym Michała Bajora, podsumowuje kilkadziesiąt lat przygody aktora z piosenką. To prawdziwa perła dla sympatyków wybitnego wokalisty.

Prawie 45 lat temu MICHAŁ BAJOR, mając niespełna 16 lat, wystąpił jednocześnie w konkursie festiwalu w Zielonej Górze i jako gość na festiwalu w Sopocie. Nagrania piosenki, śpiewanej przez niego na obu festiwalach, ukazały się wtedy na pocztówce dźwiękowej – pierwszej pozycji w dyskografii artysty. 21 kwietnia ukazała się dwudziesta płyta w jego dorobku – dostępna jest już w sprzedaży w wersji fizycznej i cyfrowej oraz w streamingu.

W jubileuszowym zestawie „Od Kofty… do Korcza” Vol. 1 znalazły się najważniejsze utwory w muzycznym życiu Michała Bojara – te, o których wydanie od lat proszą fani, i do których on sam ma szczególny sentyment. Nagrane i zaaranżowane na nowo, przefiltrowane przez jego dzisiejszą dojrzałość, wrażliwość oraz świadomość emocjonalną i interpretacyjną, mogą z powodzeniem stanowić rodzaj klamry dla artystycznej drogi Bajora.

Materiał został podzielony na dwie części – druga część płyty „Od Kofty… do Korcza” ukaże się nakładem wytwórni Sony Music za pół roku. Dla sympatyków Michała Bajora ten zbiór będzie niewątpliwie wymarzoną i niezastąpioną perłą w całej jego dyskografii.

Album promuje singiel „Chciałbym” – pierwsza piosenka podarowana Michałowi Bajorowi przez Piotra Rubika. Potem skomponował ich dla niego blisko 50! W każdym refrenie padają inicjały “K.I”, co oznacza dla autora tekstu Romana Kołakowskiego skrót od Konstanty Ildefons…Gałczyński. To jedna z piosenek najbardziej lubianych przez publiczność artysty.

 

 

źródło: Sony Music

04.DrMisioDr Misio – „Zmartwychwstaniemy” (Universal Music)

Rockowa załoga pod wodzą Arka Jakubika wiedziała, że na trzeciej płycie musi być rewolucja. I jest. Otworzyli się na nową energię. Na muzykę. Na zupełnie nowe brzmienia. Za muzyczne zmartwychwstanie Dr Misio odpowiedzialny jest Kuba Galiński, młody, wybitnie wszechstronny producent muzyczny. Słychać to na tej płycie. Bez zmian został przekaz. Dalej śpiewają „smutne piosenki o miłości i śmierci” do tekstów Vargi i Świetlickiego. Cyniczne, depresyjne i jak zawsze celne obserwacje współczesnego świata. Tyle, że teraz ten przekaz jest podszyty wyjątkowo dużą dozą inteligentnej ironii. I może częściej niż zwykle wadzą się w swoich piosenkach z Bogiem. Nieprzypadkowo wszak płyta nosi tytuł „Zmartwychwstaniemy”.

 

 

źródło: Universal Music

05.MsObsessionMs.Obsession – „Manekin”(Ep’ka) (Ms.Obsession)

Premiera wydawnictwa „Manekin EP” odbyła się 26 maja 2017 roku w dystrybucji cyfrowej oraz w limitowanej edycji w wersji fizycznej. Cyfrowe wydawnictwo zawiera 4 utwory, natomiast album fizyczny rozszerzony jest o dwie dodatkowe pozycje, jako pełniejsza zapowiedź albumu długogrającego „Manekin”, którego premiera planowana jest na jesień 2017 roku.

„Manekin EP” – promują trzy single: „Help Me” (wydany 8.12.2015), „Ze Mną” (wydany 25.04.2017) oraz „Tabu” (planowana premiera wrzesień 2017). Czwartym utworem na płycie jest Bonus Track pt. „You and I” – piosenka powstała w kolaboracji z producentem Teielte, ukazująca się na jego wydawnictwie winylowym „Magnetic Soul/Magnetic Tree” w nakładzie FASRAT.

Album „Manekin EP” współtworzyło wielu zdolnych producentów polskiej sceny elektronicznej: En2ak, ka-meal, Teielte, WTRDPS czy Dustplastic. Ms. Obsession zajęła się warstwą wokalną, tekstową jak i również producencką (Tabu, Help me). Miks albumu wykonał Rafał Smoleń a mastering Studio Concrete Cut. Oprawa graficzna albumu to zasługa Kornela Nurzyńskiego – NESSER Art.

Album Manekin to wypadkowa nie tylko ciekawych kolaboracji ale również wielu inspiracji zarówno artystycznych jak i życiowych czy społecznych.

Ms. Obsession zafascynowana nurtem surrealizmu, obserwuje jego obecność w codziennym życiu. Przeplatanie się świata onirycznego z realnym, demaskowanie absurdów zakorzenionych w społeczeństwie w połączeniu z nowatorską i działającą na wyobraźnię produkcją muzyczną – to właśnie przepis na Manekina. Album zabiera słuchacza w iluzoryczny świat o zróżnicowanej energii, pełen odsłon i kolorytów zarówno w warstwie muzycznej, wokalnej jak i tekstowej.

Longplay „Manekin” uzupełniony zostanie o autorski komentarz do każdej z piosenek.

 

 

źródło: Ms.Obsession

06.PatrycjaZarychtafrontPatrycja Zarychta – „Szczęście” (Agencja Muzyczna Polskiego Radia)

Patrycja Zarychta to wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów, absolwentka Akademii Muzycznej w Katowicach na Wydziale Jazzu i Muzyki Estradowej, specjalność wokalistyka jazzowa. Współpracowała m.in. z Wojtkiem Pilichowskim, Michałem Wierbą, Piotrem Żaczkiem, Arkiem Skolikiem. Na swoim koncie ma wiele nagród na konkursach i festiwalach ogólnopolskich. Debiutancki album „Szczęście” jest o dorastaniu i poznawaniu siebie, o zgłębianiu różnych zakamarków własnej duszy. O zmaganiach ze światem, o tym, że zawsze trzeba być sobą i co najważniejsze – trzeba pokochać siebie. Jej utwory w warstwie tekstowej to wypadkowa przeżyć zbieranych przez lata, swoista podróż po meandrach naszej podświadomości, a muzycznie – przekraczanie granic, nie tylko terytorialnych. Artystka stara się, aby muzyka wykonywana przez nią była jak najbardziej naturalna, prawdziwa i szczera. Jako bonusy na albumie znalazły się fragmenty koncertu z legendarnego Studia Polskiego Radia im. Agnieszki Osieckiej z 10 lipca 2016 roku, w ramach Warsaw Summer Jazz Days 2017. Album promowały utwory „Slowly” oraz „Kobieta (Paris Groove)” z udziałem Michała Urbaniaka.

 

 

źródło: Agencja Muzyczna Polskiego Radia

07a.Grzegorz Hyży - Momenty - okBadka pBytyGrzegorz Hyży – „Momenty” (Sony Music)

Długo wyczekiwany album „Momenty” to w karierze Grzegorza Hyżego moment szczególny. Otwiera bowiem nowy etap, naznaczony o wiele większą świadomością stylu i artystyczną ambicją. Chyba nieprzypadkowo płyta ukazuje się w okolicy trzydziestych urodzin artysty. „Trójka z przodu” zobowiązuje do większej dojrzałości i dokładnie takie wrażenie sprawia ten premierowy materiał. Kilkaset koncertów zagranych przez ostatnie trzy lata przełożyło się na większą pewność siebie, którą słychać w każdym zaśpiewanym przez wokalistę dźwięku.

Muzycznie „Momenty” to mądry i szlachetny flirt dwóch światów – mainstreamowego rocka i krainy nowoczesnego indie. Dzięki temu nowe piosenki zachwycą starszych fanów Hyżego, ale znajdą tu coś dla siebie także fani muzyki alternatywnej. Dotychczasowe skojarzenia z twórczością formacji Coldplay nadal są aktualne, ale spektrum odniesień zostało poszerzone o zupełnie nowe horyzonty. Wśród inspiracji Grzegorz (współkompozytor wszystkich utworów) wymienia m.in. takich wykonawców, jak Arctic Monkeys, London Grammar, Banners, Kings of Leon, Tom Odell czy Kensington. Nad jakością nagrań czuwał istny „dream team” krajowej sceny – producent Bogdan Kondracki i doborowa stawka muzyków z Danielem Walczakiem, Leszkiem Mateckim czy Michałem „Foxem” Królem na czele. Całość zarejestrowano w renomowanym studiu Custom34 w Gdańsku.

Hyży ewoluował też w warstwie lirycznej. Śpiewa o ważniejszych sprawach, a teksty są integralną częścią pełnego komunikatu. Sam rzut oka na tytuły nie pozostawia wątpliwości. Grzegorz nie jest już „zagadką”, nie prosi „naucz mnie” i ewidentnie nie pojawił się tu „na chwilę”. Rozumie za to, że „jutro jest dziś” i „to jeszcze nie koniec”, a przed nim długa „droga” i cały „ocean” przygód i wrażeń. Najważniejsze jednak, że realizacja artystycznych zamiarów nie stoi tu w sprzeczności z przebojowością.
Grzegorz nie zapomniał o hitach – wystarczy tylko raz posłuchać chwytliwych refrenów „Pod wiatr” czy „O pani!” by później mimowolnie nucić je „noc i dzień”.

 

 

źródło: Sony Music

08.YoungStadiumClubYoung Stadium Club – „Everything Everyone Everywhere” (Universal Music)

W skład zespołu wchodzą cztery osoby: Dominik, Janek, Krzysiek oraz Filip Zespół odpowiedzialny jest zarówno za warstwę tekstową, muzyczną jak i produkcyjną w swoich utworach. Swój początek datują na maj 2013 roku i mimo krótkiego stażu, grupa już zdążyła zdobyć duże uznanie zarówno wśród fanów, jak również mediów polskich i zagranicznych.

Niezwykle pochlebne recenzje ich twórczości pojawiły się już wśród dziennikarzy z Anglii, Włoch, Hiszpanii, a nawet USA. Zapytani o inspiracje bez wahania wymieniają największe gwiazdy indie rocka: Bombay Bicycle Club, Two Door Cinema Club, Foster the People czy Foals. Choć wszystkie te wpływy można usłyszeć w twórczości Young Stadium Club, zespołowi udaje się zachować swój własny, oryginalny styl, który w połączeniu z wyjątkowym wokalem i profesjonalizmem grupy, tworzy unikalną i dotąd niespotykaną na polskiej scenie muzykę, która bez wątpienia ma wszelkie predyspozycje do konkurowania z zagranicznymi gigantami tego gatunku.

W 2016 roku zespół zagościł na scenie festiwalu Enea Spring Break w Poznaniu, festiwalu H&M Loves Music w Warszawie, swoją moc pokazali również występując jako support przed brytyjskim zespołem The Vamps, a pod koniec roku rozgrzali publiczność przed koncertem Nothing But Thieves w Warszawie! Zespół YSC ma na swoim koncie współpracę m.in. z takimi muzykami i producentami jak Steve Manovski (Sigala, John Newman), Paul Whalley (Snarky Puppy, Mumford and Sons), Reece Pullinger (David Guetta), Bright Sparks (Tiesto), Danny Shah ( Nicky Romero, The Vamps).

 

 

źródło: Universal Music

09.Ryba and the WitchesRyba and the Witches – „Spell” (Agencja Muzyczna Polskiego Radia)

Ryba and The Witches, rockowi wiedźmiarze z Wielkopolski, po trzech latach od ciepło przyjętego debiutu, powracają z nowym albumem. Płyta „Spell” ukaże się już pod koniec kwietnia, a zapowiadać ją będzie singiel „Ginny”

Album zawiera dwanaście rockowych kompozycji, których niecodzienna, nowoczesna mieszanka mocnych gitar, wyważonej perkusji i wysmakowanej elektroniki, nawiązuje klimatem do chłodnej fali rocka lat 90-tych. Efektowne aranżacje muzyczne i magiczną energię tej płyty dopełnia bardzo charakterystyczny i zmysłowy wokal Muchy.
To album pełen miłosnej emocji, energii i rockowej nostalgii.

Jeden z wyjątkowych fanów zespołu wziął udział w wiedźmiarskich czarach… i tak właśnie Tomek Organek wystąpił w dwóch kompozycjach: „Chains” i „Spell It”. Jest jeszcze czarodziejski wokal młodziutkiej Maji Bo, w utworze „Saturday”.

RYBA AND THE WITCHES – ta poznańska grupa z dziwną nazwą zdążyła już lekko namieszać tu i ówdzie.

Muzyka wiedźm to moc rocka z taneczną lekkością gdzie charyzmatyczny wokal ujmuje tajemnicą. Trzon bandu to Ryba i Mucha. Ryba to perkusista Piotr Rybicki, trochę wiedźmin, trochę szaman. To on nadaje rytm zespołowi, także poza sceną. Bartosz Muszyński – Mucha na wokalu. Czarodziej. Artysta malarz, muzyk, autor tekstów.
Teksty Muchy są jak jego malarstwo. Opowiada obrazami, które sam maluje. Dotyka wrażliwych stron życia: miłości, samotności, przyjaźni. Wokal Muchy niektórzy porównują do legend takich jak Nick Cave czy Till Lindemann z Rammstein. W utworach RATW doszukać się można brzmień Depeche Mode, The Mission czy The Sisters Of Mercy.

Charakterystyczny głos Muchy w połączeniu z jego tekstami pobudza wyobraźnie słuchacza, co razem z mocnym brzmieniem gitarowym Kuby i solidną perkusją Ryby zapewnia niezapomniany i wyjątkowy odbiór.

W maju 2014 ukazał się debiutancki album „Ryba and The Witches” składający się z 2 płyt: CD (10 utworów + bonus) i DVD (koncert zarejestrowany w studiu im. Krzysztofa Komedy, Polskie Radio „MERKURY” – Poznań)

Muzycy promując swój album zagrali m.in. na Spring Break Festival, Malta Festival 2014, Jarocin Festiwal 2014, Nowe Męskie Granie 2014. Otwierali koncert legendy muzyki progresywnej – Fisha w poznańskim Eskulapie.

W radiowej Trójce zagrali koncert w ramach OFFSESJII Piotra Stelmacha.

Zagrali też doskonale przyjęte koncerty w Kolonii i Berlinie, dokąd wracają na ponowne zaproszenie organizatorów z Niemiec.

 

źródło: Agencja Muzyczna Polskiego Radia

10.LStadtL.Stadt – „L.Story” (Mystic Prod.)

Nowy album L.Stadt to 8 utworów, skomponowanych do tekstów Konrada Dworakowskiego. To pierwsza w pełni polskojęzyczna płyta zespołu, który powraca z nowym materiałem po ponad 3 letniej przerwie.

„L.Story” to materiał zaskakujący i różnorodny. Po doświadczeniach z różnymi odmianami alt – rocka, surf i country, zespół sięgnął po nowe dla siebie środki wyrazu. Na płycie pojawia się m.in. łódzki Wielki Chór Młodej Chorei, a eklektyzm materiału spaja tematyka tekstów Konrada Dworakowskiego.

„Ta płyta powstawała w trudnym dla mnie momencie”– mówi lider L.Stadt, Łukasz Lach. „Na moich oczach gasła najbliższa mi osoba, i odbicie tego czasu znajdowałem w tekstach Konrada. Patrzyłem na moje miasto, które dumnie trwało w czasie kiedy mój osobisty świat kruszał. I choć to płyta o przemijaniu, dla mnie ważniejszy był aspekt odnajdywania siły właśnie w artefaktach przeszłości, które mieszały się z płynną i nieuchwytną rzeczywistością”.

Współpraca L.Stadt i Dworakowskiego rozpoczęła się w kwietniu 2016 roku z inicjatywy łódzkiego Teatru Pinokio. Z początku jednorazowy projekt – wykonanie piosenek wspólnie z Chórem Chorei w ramach Koalicji Miast dla Europejskiej Stolicy Kultury we Wrocławiu – przerodził się jednak w „L.Story”.

„To dla mnie materiał ważny osobiście, ale czuję w nim wiele uniwersalnych treści” – mówi Lach. „Widziałem we Wrocławiu jak mocno działa na publiczność . Weszliśmy z materiałem do studia i powstała z tego barwna płyta. Te piosenki są inne od tego co robiliśmy wcześniej, a o to mi zawsze chodziło. Nie powtarzać się, i na każdej płycie pokazywać L.Stadt z nieznanej dotąd strony”.

Materiał w dużej części zarejestrowano w studio Henryka Debicha w Radiu Łódź, pod okiem realizatora Kamila Bobrukiewicza. Za miksy, jak przy poprzedniej płycie L.Stadt, odpowiadają Cyrille Champagne oraz Sean Beresford. Na okładce płyty wykorzystano collage Laury Paweli „Past Present Continous” z 2010 roku, a projektem graficznym zajął się Kuba „Hakobo” Stępień.

 

 

źródło: Mystic Prod.

11.SalkSalk – „Matronika” (Nextpop)

SALK (Selkie And the Lighthouse Keepers) to zespół utworzony w Krakowie przez trzech muzyków i poetę. Nazwa powstała na bazie inspiracji animacją „Song of the Sea” i mitologią celtycką. SALK to połączenie instrumentów tradycyjnych z nowoczesnymi brzmieniami i poezją.

Zespół tak opisuje swój album: „,Matronika” to dwanaście piosenek, z czego siedem napisanych zostało w języku polskim. W całości da się zauważyć wpływy tradycji songwriterskiej, ale także współczesnych nurtów muzyki elektronicznej oraz post-rockowej ekspresji. Motywy w warstwie słownej, zaczerpnięte z różnych mitologii i wierzeń słowiańskich skontrastowane są z głębokimi, syntetycznymi basami i beatami.
Wszystko to spotyka się z organicznymi dźwiękami, które tworzą kolejne warstwy, czasami ledwie słyszalne dla ucha, a w innym wypadku stanowiące trzon utworu. Fabułę i spójność tej płyty buduje przede wszystkim klimat wodny, a kolejne utwory wciągają siebie nawzajem w coraz większe głębiny, gdzie toczą dyskusję, osadzone wszystkie w jednym świecie, choć często w odmiennych klimatach.”

 

 

źródło: Nextpop

12.BaaschBaasch – „Grizzly Bear With A Million Eyes” (Nextpop)

To drugi album warszawskiego producenta, wokalisty i autora tekstów. Tuż przed jego premierą do sieci trafił utwór „Fall”, z lyric video stworzonym przez ZUO CORP +, podobnie jak cała oprawa wizualna wydawnictwa. Na płycie znalazło się 10 utworów, a gościnnie pojawiają się Mary Komasa i Wojtek Urbański (RYSY). W dniu premiery „Grizzly Bear With A Million Eyes”, na FB artysty obejrzeć będzie można specjalny premierowy live stream. Na nowym wydawnictwie obok niskiego, hipnotyzującego wokalu BAASCHA słychać syntezatory, beat-maszyny, a także żywe instrumenty. W nagraniach wzięli udział Robert Alabrudziński (perkusja), Miron Grzegorkiewicz (gitara elektryczna), znany między innymi z projektów JAAA! i Moon oraz Tomasz Mreńca (skrzypce). Wśród gości także Mary Komasa i Wojtek Urbański (Rysy). Koncepcję wizualną albumu opracował Bartek Michalec – projektant ZUO CORP+, marki stawiającej na działania łączące ze sobą modę, sztukę i muzykę. Zuo Corp+ na swoim koncie ma już wspólne projekty z Peaches i Joan As Policewoman. Zdjęcia wykonał Piotr Porebsky (Metaluna).

 

 

źródło: Nextpop

13.Natalia MoskalNatalia Moskal – „Songs of myself” (Fame Art)

Songs of Myself to pierwszy longplay Natalii Moskal. Album ukazał się 19 maja 2017 roku i  promował go singiel Better Man, do którego powstał także teledysk. Inspiracją przy tworzeniu płyty były elektroniczne brzmienia z lat 80. i 90-tych, co nadało całości elektro-popowego charakteru. Autorką wszystkich tekstów na płycie jest Natalia Moskal. Za aranżację i produkcje, a także współkompozycje odpowiada Łukasz Maron. Płyta „Songs of Myself” to debiutancki album Natalii Moskal stworzony przy współpracy z  producentami – Łukaszem Maronem który zaaranżował i  wyprodukował wszystkie utwory, oraz braćmi Markiem i Bartoszem Dziedzicami,. Twórczość Natalii można określić jako alternatywny electro-pop. Inspiracją  przy tworzeniu albumu stały się elektroniczne brzmienia z lat 80. i 90. Oprócz syntezatorów, w kompozycjach pojawiają się także żywe instrumenty: perkusja, gitara, bas, smyczki oraz instrumenty dęte. „Tworząc płytę skupiłam się na tym, o czym chcę śpiewać. Zarówno jako wokalistka jak i  początkująca tłumaczka koncentruję się  na słowie. Ostatnio sporo czasu poświęciłam Ester Singer Kreitman przekładając jej prozę. Obcując m.in. z jej opowiadaniami, nieustannie wybrzmiewały we mnie historie silnych i nietuzinkowych kobiet, które są wierne własnej intuicji i ufają swoim wyborom. Bardzo mi to imponuje, dlatego starałam się dać temu wyraz w moich piosenkach, ubarwiając je czasami wątkami autobiograficznymi” – mówi Natalia Moskal. Tytuł albumu „Songs of Myself” został zaczerpnięty od słynnego pisarza amerykańskiego – Walta Whitmana, który propagował w swojej książce „A song of myself” ideę „trust thyself”, czyli ufaj sobie.

 

 

źródło: Fame Art

  • Follow Radio Show i Blog muzyczny on WordPress.com
  • O blogu

    „Warto Posłuchać” to audycja radiowa, gdzie mam przyjemność prezentować nowości singlowe ukazujące się w ostatnich tygodniach. To przede wszystkim. Ale to także program, w którym prezentowane i omawiane są wybrane fragmenty z nowych albumów artystów reprezentujących różne style i gatunki muzyczne.
    Nie znajdziesz u mnie jednego dominującego stylu. Jest tu pop, rock, electronica, reggae, soul, grunge, smooth jazz, etc. .

    Program „Warto Posłuchać”, to miejsce, gdzie również i przedstawiciele polskiej sceny muzycznej często podpisują listę obecności.

    Moje audycje mają na celu zwrócenie uwagi szerokiemu odbiorcy i temu w pracy, i temu w domu na nowe nagrania i na nowych artystów. Na to, co warto mieć w swojej płytotece i na to, co na dniach może stać się niekwestionowanym przebojem. Ciągle jesteśmy zabiegani, często brakuje nam chwili wytchnienia, dlatego też i nie zwracamy uwagi na otaczające nas dźwięki.
    Ja zrobię to za Was. Po to tu jestem. Nie naśladuję nikogo, dlatego też wierzę, że moich audycji po prostu słucha się lepiej.

    Do programu „Warto Posłuchać” często zapraszam ciekawych muzycznych gości. Chcę, aby opowiedzieli Wam o swoich zawodowych dokonaniach, a także o tym, co aktualnie u nich słychać. Także poza studiem nagrań i sceną. A- wierzcie mi- często bywa u nich ciekawie.
    Równie często spotykam też ludzi związanych z szeroko pojętą kulturą. Organizacja kulturalnych przedsięwzięć, literatura, samorodne talenty oraz zarządzanie tym niezwykle barwnym rynkiem również znajduje się w kręgu moich zainteresowań, ponieważ zależy mi na tym, by było ciekawie i dokładam wszelkich starań, żeby w moich audycjach po prostu „się działo”.
    A zatem do usłyszenia…

    POP Radio 92,8 FM www.popradio.pl

    Niedziela godz. 20:00 – 22:00

    oraz

    Radio Płońsk 93,6 FM

    Niedziela godz. 21:00 – 23:00

    Zapraszam bardzo serdecznie

    Arkadiusz Kałucki

  • Najnowsze wpisy

  • Kategorie

  • Social

  • Archiwum

  • Reklamy