Nandu – wywiad 24.05.2018

01.Justyna Kuśmierczy i Ja_2018

Justyna Kuśmierczyk wokalistka Nandu fot.AK

Nandu☺ Zespół istnieje od 5 lat. Ukazała się ich płyta pt.”Natura”☺Funky, Soul, Folk, Rock, Jazz, Pop plus miejscami poetyckie teksty przenoszą odbiorcę w świat natury. Także natury ludzkiej. Jest też mowa o czterech żywiołach mające swoje solidne i wyraziste kształty umiejętnie wplecione w nasze doświadczenia życiowe☺ Dobry i ciekawy debiut, któremu Warto dać szansę i patrzeć jak dalej będą się rozwijać. Oby!😁

 

02.Nandu - Natura singiel cover

Arkadiusz Kałucki: Działacie na scenie muzycznej od pięciu lat i dopiero teraz ukazuje się wasza debiutancka płyta „Natura”. Ten czas to było poszukiwanie w muzyce, którędy chcecie iść? Czy tylko brak finansów na wydanie płyty? Bo wspomnę, że płyta dzięki akcji crowdfundingowej na Polak Potrafi doczekała się realizacji.

Justyna Kuśmierczyk(Nandu): Na początku chcieliśmy się muzycznie wyczuć. Kiedy dołączyłam do zespołu graliśmy utwory, które zostały napisane znacznie wcześniej i dopiero z biegiem czasu zaczęliśmy łączyć nasze siły twórcze. Jeśli chodzi o publikacje, to działaliśmy „singlowo”. Powstały teledyski do takich utworów, jak „Foolish”, „Ktoś”, czy „Zapominasz mnie”. Później narodził się pomysł by złożyć to w album.

Łukasz Chmurski (Nandu): Akcja na portalu Polak Potrafi, dzięki której zebraliśmy część budżetu na nagranie płyty zakończyła się ponad 2 lata przed jej wydaniem. Już w chwili uruchomienia akcji mieliśmy praktycznie godzinny autorski materiał, z którym graliśmy koncerty w całej Polsce. Pierwotnym pomysłem było zarejestrowanie tego materiału w studiu i umieszczenia go na planowanej płycie. Niestety, po rejestracji części piosenek okazało się jednak, że nie jesteśmy zadowoleni z kierunku, w którym zmierzamy z naszą muzyką. Część numerów była tworzona 3 lata wcześniej i w naszym odczuciu znacznie straciła na świeżości. Pisząc te piosenki, nie mieliśmy też w głowie koncepcji na całą płytę. Myślę też, że od tego czasu, my i nasze spojrzenie na muzykę znacząco się zmieniło, efektem czego był brak satysfakcji z nagranego materiału. Podjęliśmy więc decyzję, że nie będziemy wykorzystywać wcześniejszych kompozycji i napiszemy całą płytę od nowa, tak, żeby brzmiała ona zgodnie z naszymi aktualnymi oczekiwaniami. Proces kompozycji, aranżacji, pisania tekstów do 11 nowych utworów zajął nam prawie rok. Kolejny rok zajęła nam rejestracja tego materiału, mix, mastering i wszystkie działania organizacyjne związane z tego typu wydawnictwem. Wydaje się długo, jednakże cała płyta, zaczynając od samego pomysłu na nią, przez muzykę, aranżację, teksty, rejestracje materiału, kończąc na wyborze tłoczni, gdzie płyty były produkowane, jest zgodna z naszą koncepcją. Możemy śmiało powiedzieć, że osobiście braliśmy czynny udział w każdym działaniu związanym z tworzeniem i wydaniem tego krążka. Jak się okazało, to bardzo dużo pracy, więc musiało to trwać tak długo 😉

Arkadiusz Kałucki: Jak odbieracie i sami nadajecie definicję słowom, które poproszę o wyjaśnienie, związanymi z waszą płytą: Niezależność muzyczna, Autorytety(jakie Wam w myślach towarzyszyły), Natchnienie(gdzie najlepiej jest pisać teksty, komponować, pomysły na utwór etc.), Droga(do realizacji płyty: kręta i wyboista czy pod górkę, ale prosta?), Upartość w dążeniu do celu.

Łukasz Chmurski:

Niezależność  – wydaje mi się, że odpowiedzią na to pytanie jest proces tworzenia tej płyty, który nakreśliłem w odpowiedzi na pierwsze pytanie. Wymyśliliśmy sobie koncepcje na tę płytę i od początku do końca samodzielnie ją zrealizowaliśmy. Nikt nam niczego nie narzucał, nie zastanawialiśmy się, czy się ona komuś spodoba, czy się sprzeda oraz czy na niej zarobimy. Tak naprawdę teraz dopiero, po premierze, zbieramy opinie, recenzje. Na szczęście są one w większości zaskakująco pozytywne, jednakże tuż przed upublicznieniem materiału czuliśmy dreszcz emocji i mieliśmy spore obawy, czy ktokolwiek będzie chciał tego słuchać 😉 Podsumowując, materiał ten każdy może ocenić wedle własnego uznania, jednakże na pewno płyta jest całkowicie „niezależna” i odzwierciedla wyłącznie nasze autorskie spojrzenie na muzykę w okresie, kiedy ją nagrywaliśmy.

Autorytety – tak się złożyło, że każdy z zespołu ma nieco inną wrażliwość, słucha innej muzyki i innymi artystami się inspiruje. Oczywiście mamy też w Nandu wspólny mianownik, to jest twórców, których cenimy wspólnie i których muzyka napędza nas do działania. Nie ma możliwości wymienić ich wszystkich, więc poprzestanę na pozycjach „klasycznych”, takich, jak: Prince, Michael Jackson, The Beatles..

Justyna Kuśmierczyk: Stevie Wonder, czy The Police. Ale inspirują nas także nasi rodzimi artyści, jak choćby Poluzjanci. Duży wpływ na ogólne brzmienie „Natury”, miała płyta Natalii Przybysz „Prąd”. Bardzo podobała nam się jej surowość brzmienia, dlatego też trochę zmieniliśmy podejście przy tworzeniu nowych utworów.

Natchnienie – może „dopaść” cię wszędzie, ale są miejsca, czy sytuacje, które stwarzają szczególnie dobrą przestrzeń twórczą. U mnie jest to spacer, dom mojej mamy i wanna  Także bardzo często inspirują mnie utwory innych artystów. Może to być nawet jedno słowo z tekstu, które pobudzi wyobraźnię. Myślę, że Łukasz tu się ze mną zgodzi. Natchnienie przynoszą nam także podróże!

Droga – Nasza droga jest wyboista, ale trochę na własne życzenie. Cały czas uczymy się współdziałać, nie tylko na płaszczyźnie muzycznej, ale także biznesowej i czysto międzyludzkiej. Ponieważ nie mamy wydawcy, wiele spraw pozamuzycznych spada na nas. Jesteśmy pięcioma różnymi charakterami, co czasami jest trudne do pogodzenia i rodzi jakieś napięcia. Ale lubimy się i wspólne granie sprawia nam przyjemność, dlatego udało nam się pokonać parę przeszkód.

Łukasz Chmurski:

Upartość w dążeniu do celu – moim zdaniem, jest to podstawowa cecha, którą musisz posiadać, żeby cokolwiek osiągnąć w jakiejkolwiek dziedzinie życia. Na początku każdej drogi jest ona jeszcze dużo bardziej istotna, niż później, ponieważ najwięcej trudu trzeba włożyć, żeby napędzić koło, a jak zacznie się już ono toczyć, wtedy wykorzystywana jest energia niejako wcześniej włożona. Tak samo jest – wydaje mi się – z każdym bandem, początki są najtrudniejsze, ponieważ praktycznie wszystko musisz robić samemu i nie mam tu na myśli jedynie procesu twórczego, ale ogólnie pojętą organizację, która zajmuje często więcej czasu, niż samo granie. Bardzo łatwo się zniechęcić, odpuścić i zająć się czymś innym. U nas również było wiele momentów kryzysowych, które mogły sprawić, że ta płyta by się nigdy nie ukazała, na szczęście udało się nam je przezwyciężyć. Każdy taki pokonany kryzys powinien być budujący, a jak się uda mimo niego osiągnąć cel, wtedy satysfakcja jest podwójna.

03.Nandu Fot. Andrzej Świetlik

Nandu fot.Andrzej Świetlik

Arkadiusz Kałucki: Na waszym krążku „Natura” jest mnóstwo brzmień. Od pop przez folk, jazz, funky, rock. Chcieliście pokazać, że tak jak w naturze, wszystko się zmienia płynnie czasami bardzo szybko i Wam też to w duszy gra? Jak mniemam, nie chcecie być szufladkowani?

Łukasz Chmurski: Absolutnie nie. Wg. mnie różnorodność stylistyczna płyty, wynika z dwóch czynników. Pierwszy jest taki, że, jak już wspomniałem, pod kątem inspiracji muzycznych tworzymy dość zróżnicowaną grupę 😉 Po drugie, większość kompozycji i aranżacji na płycie jest mojego autorstwa, a ja, jako słuchacz nie lubię stylistycznej stagnacji. W zależności od dnia i godziny mogę tak samo zajawić się rapem, ostrym rockiem, funkiem, czy delikatnym popem. Oczywiście stylistyka płyty jest ogólnie popowa, ponieważ takie założenie przyjęliśmy na wstępie i wprowadzenie do niej jakiejkolwiek radykalnej formy nie pasowałoby do całości, jednakże różnorodność brzmień oraz styli muzycznych słychać i bardzo się z tego cieszę, bowiem taki był plan. Dodam jeszcze, że na płycie jest też kilka piosenek akustycznych, trochę, można powiedzieć, folkowych („Mgły”, „Nic więcej, nic mniej”, „Piękno”). Do zaaranżowania ich w tej konwencji popchnął mnie nowy instrument (gitara akustyczna), który nabyłem, akurat w tym okresie. Nie mogłem się po prostu od niego „odkleić” i część materiału poszła siłą rzeczy w tym kierunku.

Arkadiusz Kałucki: Warstwa tekstowa w pełni jest twojego autorstwa. Czy konsultujesz to, co napiszesz z zespołem? Robisz korekty?

Justyna Kuśmierczyk: Zanim zaczęłam pisać teksty na „Naturę”, dostałam wytyczne „teksty mają być nie o miłości”. Zaczęłam więc się zastanawiać o czym możemy opowiedzieć swoją muzyką i tak powoli narodziła się koncepcja „Natury”. Śmieję się, że trochę nie wyszło z tym początkowym założeniem, bo „Natura” mimo wszystko jest o miłości. Właściwie to, o poznawaniu i pokochaniu samego siebie. W każdym razie zależało mi na tym, żeby każdy z nas mógł się jakoś z tą warstwą liryczną utożsamić  😉

Łukasz Chmurski: Wypracowaliśmy sobie taki system pracy nad utworami, że raczej wszystkie teksty zaproponowane przez Justynę były konsultowane na forum zespołu. Część z nich od razu została zaakceptowana. Natomiast w niektórych wprowadziliśmy pewne zmiany i wydaje się, że wyszło to im na dobre. Jesteśmy bardzo zadowoleni z finalnego efektu, dostajemy też sygnały od słuchaczy, że teksty poszczególnych numerów się podobają i wpadają w ucho, co z dużą dozą satysfakcji obserwujemy na koncertach 😉

04.Nandu Fot. Łukasz Bartyzel

Nandu fot. Łukasz Bartyzel

Arkadiusz Kałucki: Co jest Latarnia morską dla zespołu Nandu? I czy według Was to nie jest złudne takie ufanie by iść w stronę światła? Bo to może być pułapka.

Justyna Kuśmierczyk: Latarnia morska pojawia się w utworze „Mgły”, który jest kluczowy dla koncepcji płyty, ponieważ jest momentem przebudzenia się tytułowej Natury człowieka. Po długim czasie dryfowania po oceanie bezsensowności nasz bohater/bohaterka odnajduje sens, ale w samym sobie. Myślę, że tym właśnie jest „latarnia morska” dla Nandu. Niekoniecznie zewnętrznym bodźcem, ale światłem, które ma w sobie każdy z nas i które, jeśli mu się na to pozwoli, nas poprowadzi. To światło nie pozwoli nam działać przeciwko naszej naturze, ale z nią płynąć. Nie wydaje mi się to zgubne, wręcz przeciwnie!

Arkadiusz Kałucki: Jaka jest historia nazwy zespołu? Dlaczego struś? Kto jest pomysłodawcą?

Łukasz Chmurski: Nazwę zespołu wymyślił Romek Gąsiorowski – w Nandu grający na perkusji i instrumentach perkusyjnych. Myślę, że „struś” nie był kluczowy przy jej wyborze. Liczyło się to, że jest oryginalna, krótka, wpada w ucho i nie wszyscy od razu wiedzą co oznacza. Męczyliśmy się dość długo, przerzucając się propozycjami i w momencie, gdy Romek przedstawił tę nazwę – wiedzieliśmy, że jest dla nas idealna.

Arkadiusz Kałucki: Najbliższe plany zespołu Nandu?

Justyna Kuśmierczyk: Teraz skupiamy się na promocji albumu „Natura”. Na przełomie maja i czerwca pojawi się teledysk do naszego drugiego singla „Mgły”. Za obraz odpowiedzialna jest ta sama ekipa, z którą współpracowaliśmy przy okazji teledysku do utworu „Natura”, czyli Filminati. W planach mamy także kilka koncertów promujących nasze wydawnictwo. Zapraszamy na Nandowego Facebooka i Instagrama, gdzie na bieżąco uzupełniamy listę miast, które odwiedzimy!

Arkadiusz Kałucki : Dziękuję za przemiłą rozmowę i powodzenia  🙂

Justyna Kuśmierczyk: Dziękujemy i pozdrawiamy wszystkich czytelników i słuchaczy „Warto Posłuchać”.

Łukasz Chmurski: Bardzo dziękujemy za możliwość wypowiedzenia się i zachęcamy do posłuchania naszych utworów!

Reklamy

Albumy Polska cz.1/2018

Z pierwszego kwartału 2018 wyselekcjonowałem 15 albumów z polskiej sceny muzycznej. Z większością zamieszczonych tutaj artystów rozmawiałem na temat ich krążków w swojej autorskiej audycji „Warto Posłuchać”. Dlatego bardzo polecam waszej uwadze poniższe tytuły. Warto się zainteresować tym co mają do zaproponowania i pójść też na koncert. Bo tam to dopiero jest inny świat muzyczny. Magiczny, niepowtarzalny, szczery i pokazujący, że oni potrafią grać „live” 🙂

 

01a.Agata_NizinskaAgata Nizińska „niePokorna” (My Music)

Agata Nizińska jest artystką wszechstronną. Aktorka teatralno-filmowa i wokalistka nagrała album „niePokorna”. Na płycie znajdziemy w warstwie tekstowej szczerość, miłość w różnych jej etapach, delikatność, emocje, rozdarcie, bezkompromisowość, walka ze stereotypami i prawda ponad wszystko. Agata spełniała się także w kabarecie, który kocha do dziś. Dotychczas swój czas dzieliła między scenę i estradę, realizując projekty zarówno teatralne, telewizyjne i filmowe jak i muzyczne. Jednak to muzyka skradła Jej duszę. To poprzez muzykę artystka najmocniej wyraża siebie i swoje emocje.

 

 

źródło: My Music / autor: Arkadiusz Kałucki

02.Cala_Gora_BarwinkowCała Góra Barwinków – „Sposoby” (Zima Records)

Istnieją już 20 lat i mają się bardzo dobrze☺ Ukazała się ich piąta płyta „Sposoby” z rewelacyjną interpretacją mega hitu polskiej piosenki „Byłaś serca biciem” z repertuaru Andrzeja Zauchy😁 Tradycyjnie grupa wszystkie nagrania oparła w dużym stopniu o brzmienia ska, reggae uzupełnione soulem, funky nawiązującymi do słynnych brzmień z Motown☺ Wszystko jest melancholijne, taneczne, skoczne, żywiołowe ale w tle teksty bardzo poważne i życiowe.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

03a.Gromee_Chapter OneGromee – „Chapter One” (Sony Music)

Gromee to obecnie jeden z najpopularniejszych DJ-ów w Polsce. Ma na swoim koncie wiele znanych hitów, jednak wielu P olaków jeszcze niedawno nie wiedziało, że stworzył je rodak. Sytuacja zmieniła się, gdy Gromee wygrał Krajowe Eliminacje do Konkursu  Eurowizji 2018. W Lizbonie wraz ze szwedzkim wokalistą Lukasem Meijerem zaprezentują się z utworem „Light Me Up”. Piosenka zapowiadała również płytę Gromeego – „Chapter One”,Płyta Gromee’ego to jego odpowiedź na rosnące od jakiegoś czasu zapotrzebowanie na klubowe, elektroniczne brzmienia. „Muzyka taneczna zawsze była obecna, ale rzeczywiście funkcjonowała jakby w innej lidze – królowała na imprezach, a niekoniecznie na antenach radiowych. Dziś weszła do głównego nurtu, bo w międzyczasie zmienił się świat i jego postrzeganie dźwięków. Ludzie oswoili się z elektroniką, czy raczej pop-elektroniką. Poza tym muzyka taneczne jest bardzo pozytywna i energetyczna, a my potrzebujemy uśmiechu, tańca, słońca i energii” – wyjaśnia Gromee.

„Chapter One”😁 To doskonała porcja dźwięków do tańca z mądrymi tekstami w tle☺ Miłość jest jak paliwo potrzebne do życia, najlepiej we dwójkę😁 Jasne i ciemne strony codzienności budują naszą tożsamość i będą nam zawsze towarzyszyć.

 

 

źródło: Sony Music / autor: Arkadiusz Kałucki

04.Nandu - Natura singiel coverNandu – „Natura” (Nandu)

Zespół istnieje od 5 lat, ale dopiero dziś dzięki akcji na platformie Polak Potrafi zrealizowali swoje muzyczne marzenie. Ukazała się ich płyta pt.”Natura”. Funky, Soul, Folk, Rock, Jazz, Pop plus miejscami poetyckie teksty przenoszą odbiorcę w świat natury.
Także natury ludzkiej. Jest też mowa o czterech żywiołach mające swoje solidne i wyraziste kształty umiejętnie wplecione w nasze doświadczenia życiowe. Dobry i ciekawy debiut, któremu Warto dać szansę i patrzeć jak dalej będą się rozwijać. Oby!Justyna Kuśmierczyk jest wokalistką i autorką słów w zespole Nandu.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

05a.Krajewski Osiecka_StrofkiKrajewski / Osiecka – „Strofki” (Sony Music)

Wydawać by się mogło, że u progu lat 70. minionego wieku Seweryn Krajewski był królem życia. Ten utalentowany młody człowiek pisał znakomite piosenki, grał na gitarze i śpiewał w superpopularnym zespole Czerwone Gitary. Pół Polski go kochało, drugie pół mu zazdrościło. A jednak czegoś Krajewskiemu brakowało. Czuł, że rock’n’roll – nad Wisłą znany jako bigbit – oprócz swych licznych zalet ma jedną wadę: zbyt dużo w nim banalnych tekstów. Krajewski tymczasem chciałby mądrzej, piękniejszą polszczyzną, poetycko. Chciał, by słowa do jego melodii układała Agnieszka Osiecka.
Zabiegałem o tę znajomość, bo od dłuższego czasu czułem, że powinniśmy wspólnie tworzyć piosenki. Maryla pomogła – przyznaje dziś Krajewski. – Agnieszka się wyróżniała. Jej teksty były bardzo “piosenkowe”, okraszone prawdziwą, ale zarazem przystępną poezją. Mało kto to potrafił. Jej teksty były wyjątkowe. Miała swój styl, a jest to niezwykle rzadkie. Osiecką się rozpoznaje, jak w muzyce rozpoznaje się Mozarta czy Chopina. To jest cud, który przytrafia się niewielu artystom, ale ona to miała. Marzyłem o tym, żeby układać muzykę do takich tekstów i to marzenie się spełniło.

Seweryn Krajewski współpracował z Agnieszką Osiecką do końca, aż do jej śmierci w 1997 roku. Stworzyli razem dziesiątki utworów. Niektóre z nich to klejnoty koronne polskiej muzyki rozrywkowej, by wspomnieć tylko „Niech żyje bal” czy „Uciekaj moje serce”. Ale to tylko czubek góry lodowej. Nie, to złe porównanie – lód jest zimny, a piosenki napisane wspólnie przez Agnieszkę i Seweryna pełne są ciepła, liryzmu i życiowej mądrości.

Na początku lat 80. oboje zostali zaproszeni do współpracy z programem telewizyjnym „Z pamiętnika szalonej gospodyni”. Osiecka pisała poetyckie odpowiedzi na listy od telewidzów, Krajewski układał do nich muzykę.
Kiedy program zszedł z anteny, jego autorka, pani Krystyna Zielińska, zaczęła nalegać na wydanie tych piosenek na płycie – wspomina muzyk. – Najpierw wyszła jedna płyta, później postanowiłem to pociągnąć i na drugiej części „Strofek”, zatytułowanej „Części zamienne”, ukazały się piosenki z innymi tekstami. Również autorstwa Agnieszki, ale już nie z programu.

Dzisiaj „Strofki” ukazują się w komplecie: przejrzane, uporządkowane i uzupełnione. Czeka na nie miejsce w kanonie polskiej piosenki, ale autor muzyki i wykonawca ma nadzieję, że nie będą traktowane jako eksponaty muzealne, których nie wolno dotykać. Wręcz przeciwnie, liczy na ich nowe życie.
Mam nadzieję, że kiedyś, być może za wiele lat, jakiś muzyk to odkryje i zrobi z tego większe piosenki. Dlatego nie chciałem tu robić żadnych aranżacji, chciałem żeby to było czyste i prowokowało innych do myślenia – mówi. – „Strofki” pomyślane są nie tylko jako płyty do słuchania. To również źródło, z którego każdy może dowolnie czerpać.

 

 

źródło: Sony Music

06a.BownikBownik – „Delfina” (Kayax Prod.)

Album Bownika – „Delfina”, który jest pierwszym wydawnictwem zespołu z polskimi tekstami. 30 minut, 9 piosenek, które zwracają uwagę minimalizmem produkcji, wyrazistym śpiewem i tekstami. W odróżnieniu od debiutanckiej EPki, która była podsumowaniem wielu lat podziemnej działalności muzyków, płyta została skomponowana i nagrana w krótkim czasie, co przełożyło się na spójne i charakterystyczne brzmienie. Utwory są intensywne i dosyć surowe, brak im ogłady, która charakteryzuje dziś wiele piosenek „wypolerowanych” na potrzeby rozgłośni radiowych. Instrumentarium zawiera stosunkowo mało syntetycznych instrumentów, pojawia się wiele „żywych” ale przetworzonych dźwięków. Muzycy podczas sesji nagraniowych wielokrotnie samplowali sami siebie wykorzystując bogaty katalog nieopublikowanych utworów. Warstwa tekstowa to nieco zagadkowy i dziki kolaż motywów zaczerpniętych często z literatury i sztuk audiowizualnych.

 

 

źródło: Kayax Prod.

07.Katarzyna_GroniecKatarzyna Groniec – „Ach!” (Warner Music)

Każdy ma swoją Ziemię Obiecaną. Coś za czym tęskni, czego mu brak, co chciałby, a nie może albo miał i utracił. Ziemia Utracona. Dobry tytuł na tomik poezji gdyby nie był parafrazą T.S.Eliota. „Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień“ pisał poeta w „Ziemi Jałowej“. To prawda. Niezłe też bywają te poprzedzające kwiecień… ale co z tego? W końcu i tak nadchodzi wiosna.

„Ach!“, bo taki jest tytuł nowego albumu, opowie o ziemi jałowej, ziemi utraconej i, wreszcie, ziemi obiecanej do której docieramy, rozmieniamy ją na drobne i znów tracimy. I od początku, bo wszystko jest cyklem co jakiś czas kończącym się dobrze! W końcu wracamy do życia, ale pod jednym warunkiem. Że wciąż mamy kogo kochać. Czy jestem szczęśliwa? Tak. Właściwie mogłabym powiedzieć: jak nigdy dotąd. Spokojna, jasna, świadoma. Dlaczego więc moje piosenki są smutne? Nie wiem. Najłatwiej byłoby powiedzieć (często to mówię na odczepnego) – bo lubię smutek. I nie mówić nic więcej. Ale to jest coś więcej. Coś, co wypływa gdzieś z głębi, z trzewi, kiedy zdarza mi się układać melodię i dopasowywać do niej słowa. Jak gdybym zapadała się w jakiś inny świat pełny echa i błękitu, który swoim pięknem onieśmiela tę drugą, starającą się twardo stąpać po ziemi, mnie. Z kolei ta druga ja, którą zawstydza miękkość tej pierwszej, potrafi ten melancholijno-lazurowy świat bezlitośnie wykpić. Wyciągam zatem samą siebie z błękitnego jeziora za włosy, jak baron Munchhausen wyciągnął siebie z bagien, a potem znów w to jezioro nurkuję.

Czy zatem kłamię tak jak on? Bardzo możliwe…

 

 

źródło: Warner Music

08.Kasia_LinsKasia Lins – „Wiersz Ostatni” (Universal Music)

„Wiersz ostatni” Kasi Lins – sensacyjny, kobiecy album z charakterem! Dawno… nie było na polskim rynku muzycznym tak oryginalnego albumu w gatunku alternatywny pop jak „Wiersz ostatni” Kasi LINS. #Dawno… w viralu pod takim szyldem wsparli wszechstronnie utalentowaną Kasię tacy Artyści jak: Bela Komoszyńska, Daria Zawiałow, Marcelina, Piotr Rogucki, Leski, czy duet Xxanaxx. „Dawno”… to czwarty, z promujących album, singiel w którym Kasia stworzyła poruszający duet z Łukaszem Lachem (liderem L.STADT) znakomicie podkreślony klipem autorstwa Karola Łakomca – gitarzysty w zespole Kasi Lins. Dawno… Kasia grywała m.in. utwory J. S. Bacha, z całej historii muzyki czerpiąc to, co najlepsze – wolność interpretacji. Jej album jest przepełniony charakterystycznymi, porywającymi harmoniami wokalnymi, przestrzennymi gitarami i emocjonalnymi tekstami. A wszystko dopełnione oryginalnymi instrumentami takimi jak Oud czy urokliwy Wurlitzer. Producentami albumu są Marcin Bors i Michał Lange. Kasia Lins, to osobowość stworzona z talentu muzycznego, wrażliwości artystycznej, wagi słowa i mocy wizualu – krótko mówiąc: Artystka kompletna. „Wiersz ostatni” Kasi Lins nikogo nie pozostawi obojętnym!

 

 

źródło: Universal Music

09a.Barbara_WronskaBarbara Wrońska – „Dom z ognia” (Kayax Prod.)

To pierwszy całkowicie autorski, solowy album Barbary Wrońskiej – „Dom z ognia”, którego jest także producentem. Na płycie „Dom z ognia” znajdziecie piosenki zaśpiewane po polsku. Warstwa liryczna porusza intymną sferę przeżyć autorki, odnoszącą się do związków i przyjaźni. Barbara w swoich piosenkach przeprowadza słuchacza przez historie za pomocą różnorodnych brzmień, faktur, zmysłowości głosu, czasem jego zadziorności by pokazać obraz pięknej, pełnej życia kobiety, która śpiewa to, co czuje. To bardzo osobista wypowiedź. Każdy utwór ma inny klimat i inną dynamikę, ale jedno jest wspólne – każdemu towarzyszą silne emocje.Wyśpiewane słowa zostały ubrane w piękne brzmienia lat 60. i 80. przeplatane elektroniką, czasem muzyką filmową, co powoduję mieszankę wybuchową i rzuca na kolana. Wrońska śpiewa żarliwie a czasami z przejmującym chłodem w głosie. Jedno jest pewne, ta płyta to poruszające dzieło artystki, przemyślane, ale także bardzo osobiste. Trudno opisać słowami album – należy posłuchać całej opowieści.

 

 

źródło: Kayax Prod.

10.Rosalie Flashback - smallRosalie – „Flashback” (Agora SA)

„Flashback” to dwanaście utworów utrzymanych w klimacie nowoczesnego R&B i soulu. Do pracy nad nimi Rosalie zaprosiła najciekawszych polskich twórców, którzy niestrudzenie definiują brzmienie rodzimej muzyki niezależnej i elektronicznej. Za produkcję albumu odpowiadają m.in. Chloe Martini, Hatti Vatti, Bitamina, 1988 (1/2 duetu Syny), czy znany z kolektywu Flirtini Suwal. Miks i mastering wszystkich numerów to zasługa Envee’go, a oprawę wizualną Flashback przygotował Filip Popik (rybskie), artysta mający na koncie współpracę z Sevdalizą.

 

 

źródło: Agora SA

11.Joanna_KnitterJoanna Knitter & Polska Filharmonia Kameralna Sopot – „Piosenki Warsa i Szpilmana” (Agencja Muzyczna PR)

Na fali niesłabnącej popularności przedwojennych piosenek, które przetrwały próbę czasu i zmieniających się upodobań muzycznych kolejnych pokoleń Polaków, Polska Filharmonia Kameralna Sopot pod batutą maestro Wojciecha Rajskiego oddaje w Państwa ręce nowe wydawnictwo – tym razem dedykowane twórczości Henryka Warsa i Władysława Szpilmana. Kilkuletnia kooperacja sopockich filharmoników z cenionymi wykonawcami zaowocowała kolejnym wspólnym projektem. Do nagrania albumu Wojciech Rajski zaprosił znanych ze wspólnych koncertów i poprzednich wydawnictw solistów: Joannę Knitter (śpiew), Wojciecha Staroniewicza (saksofon tenorowy, saksofon sopranowy), Artura Jurka (fortepian, aranżacje), Romana Ślefarskiego (perkusja) i Janusza „Macka” Mackiewicza (kontrabas). Na płycie znalazły się polskie piosenki, które m.in. dzięki rekordowym sukcesom takich filmów jak „Szpieg w masce” i fenomenie ich wykonawców – Eugeniusza Bodo czy Hanki Ordonówny – stały się szlagierami i na zawsze zapisały się w annałach polskiej muzyki rozrywkowej. W tym wcieleniu, już nie na ręcznie tłoczonym szelaku, lecz w najwyższej jakości dźwięku w zapisie cyfrowym, można dać się porwać przebojom takim jak „Miłość Ci wszystko wybaczy”, „Na pierwszy znak”, Sex appeal”, „Tych lat nie odda nikt”, „W małym kinie” czy „Powróćmy jak za dawnych lat”.

 

 

źródło: Agencja Muzyczna PR

12.RobertCichyRobert Cichy – „Smack” (Nana Music)

Kopalnia wiedzy i doświadczenia 🙂 Był liderem formacji Chilli czy June 🙂 Od blisko 14 lat na stałe współpracuje z Ania Dąbrowską. Ponadto, ma na swoim koncie udział w muzycznym sukcesie m.in. Marceliny, Ani Rusowicz czy Piotra Zioły. Niejednokrotnie grał u boku Urszuli Dudziak czy Michała Urbaniaka. Robert Cichy – gitarzysta, kompozytor, producent a także wokalista nagrał mądry, szczery i spójny album „Smack”. Szlachetne dźwięki spod znaku rocka i jego różnych odcieni, uzupełnione „feelingiem” folk-country przenoszą odbiorcę w głąb Stanów Zjednoczonych i pozostawiają sam na sam z Cichym 🙂

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

13.Pola Rise - coverPola Rise – „Anywhere But Here” (Warner Music)

Na początku stycznia 2018 roku światło dzienne ujrzał debiutancki album Poli Rise ‘Anywhere But Here’. Płyta jest zainspirowana licznymi podróżami artystki, która nagrywając go odwiedziła Nowy Jork, Londyn, Kopenhagę, Berlin, Dublin, Turyn, Seul, Reykjavik i Oslo. Krążek powstał we współpracy z kilkoma producentami z różnych stron świata: ROBOT KOCH, kolektyw NECTOR, LOXE, EMIJI, MANOID i JANEK PĘCZAK co nadało nagraniom unikalnego, niepowtarzalnego brzmienia. Na płycie zaśpiewał również islandzki wokalista Sebastian Storgaard z zespołu Slowsteps.

 

 

źródło: Warner Music

14.SuovaSuova – „Somewhere in the middle” (Suova)

SUOVA to młody zespół, który postanowił zrealizować swoje muzyczne marzenia. Ich debiutancka płyta „Somewhere in the middle” to szerokie przestrzenie muzyczne, które wypełniają smaczne nuty jazzu, intrygujące podniebienie przyprawy soul-funky a wszystko to ze szczyptą etno i pop.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

15a.Krzysztof_ZalewskiKrzysztof Zalewski – ” Zalewski śpiewa Niemena” (Kayax Prod.)

Nowy krążek Krzysztofa Zalewskiego to nie jest jego kolejna autorska płyta. Tym razem to projekt specjalny – album z piosenkami Czesława Niemena pt. „Zalewski śpiewa Niemena”.

Zalewski podszedł do zadania z szacunkiem, ale nie na kolanach. Nie wywrócił tych utworów do góry nogami, nie wymyślał interpretacji na siłę odmiennych od oryginałów – raczej ujednolicił repertuar pochodzący z różnych okresów twórczych Niemena, po czym włożył w to wszystkie swoje umiejętności, całą energię. Powstała aktualna, świeżo brzmiąca płyta, gatunkowo rozpięta pomiędzy hard rockiem a białym soulem, z niezbyt głęboko ukrytymi pokładami słowiańskiej melancholii.

Trudno więc dziś orzec, czy „Zalewski śpiewa Niemena” jest bardziej płytą Zalewskiego czy Niemena, ale ponad wszelką wątpliwość nie udałoby się dokonać niemożliwego, gdyby nie znakomity zespół w składzie: Jurek Zagórski (gitara, MPC, produkcja, miks), Natalia Przybysz (chórki), Paulina Przybysz (chórki), Tomasz Duda (saks, flet, tamburyn), Kuba Staruszkiewicz (perkusja, przeszkadzajki), Patryk „Pat” Stawiński (bas, klawisze) i Jarek Jóźwik (organy Rhodesa, syntezatory).

 

 

źródło: Kayax Prod.

Single radiowe – Polska cz.3/2018

Trzecia i ostatnia odsłona informacji o wybranych polskich nagraniach singlowych jakie miały swoją premierę w I kwartale 2018 r. Jest sporo elektroniki i jej najróżniejszych odmian 🙂 Nie mogłem pominąć także nowego nagrania grupy Bajm, która świętuje swoje 40-lecie działalności artystycznej 🙂 Obowiązkowo musiał być Gromee nasz reprezentant na tegoroczny Konkurs Piosenki Eurowizji 2018 w Lizbonie. I jestem niemal przekonany, że to jedyny artysta, powiedzmy w ostatnich 15 latach, który jadąc na Eurowizję jest grany ze swoją kompozycją przez wszystkie stacje radiowe w Polsce. Mało tego, jest najczęściej odtwarzanym utworem, o czym mówi zestawienie Airplay, gdzie trzeci tydzień jest przysłowiowym „Number One”. Co by nie mówić, na pewno „Light me up” jest już kandydatem do przeboju roku 2018! 🙂 Zapraszam do lektury 🙂

 

01.Gromee_Light Me Up_single artGromee ft.Lukas Meijer – „Light me up” (Sony Music)

Śmiało można powiedzieć, że Gromee to dziś najpopularniejszy producent muzyczny i DJ w Polsce. Wraz ze szwedzkim wokalistą Lukasem Meijerem głosami jury i publiczności wygrali sobotnie eliminacje do konkursu Eurowizji 2018. W Lizbonie zaprezentują się z utworem „Light me up”. Piosenka zapowiada również płytę Gromeego – „Chapter One”. Premiera odbyła się 16 marca! Na płycie znajdą się najpopularniejsze produkcje artysty, w tym super hity: „Fearless”, „Spirit, „Runaway”, „Without You”, czy wspomniane wcześniej „Light me up oraz niepublikowane do tej pory utwory i remiksy.

 

 

źródło: Sony Music

02.BokkaBokka – „In Love With The Dead Man” (Pias)

Trzeci album BOKKI „Life On Planet B” trafił na półki sklepowe 20 kwietnia. Jest to następca dobrze przyjętego krążka „Don’t Kiss and Tell” z 2015 r. Na płycie znajdzie się 10 autorskich kompozycji zarejestrowanych w Little Studio w Konstancinie. Współproducentem albumu jest Daniel Walczak (producent debiutanckiej płyty Curly Heads, współproducent drugiego albumu Dawida Podsiadło). Za miks całego materiału odpowiedzialny jest Daniel Walczak, Rafał Smoleń oraz sam zespół.

 

 

źródło: Pias

03a.BARANOVSKI - DymBaranovski – „Dym” (Warner Music)

Niektórzy pamiętają go z udziału w jednym z wokalnych talent show. Inni kojarzą z koncertów grupy XXANAXX, z którą od dwóch lat występuje jako klawiszowiec i gitarzysta zespołu. Przyszedł jednak czas, aby BARANOVSKI na nowo zaczął pisać swoją własną, autorską histo rię. W sercu najmocniej grają mu tacy artyści jak Tom Odell, Paolo Nutini, Kaleo, Sohn i Chet Faker. Wszystkie te inspiracje jeszcze w tym roku będzie można usłyszeć na debiutanckiej płycie BARANOVSKIEGO. Na razie młody wokalista i muzyk powoli, acz konsekwentnie odkrywa kolejne karty. Po zarejestrowanej w jednej z podwarszawskich lasów live sesji z piosenką „Mamo” dostajemy pierwszy oficjalny singiel pt. „Dym”.„Dym” to krótka historia o relacji utkwionej w najgorętszym z żywiołów. Płomień i dym. Pod ich przykrywką kryje się burzliwy związek, który finalnie okazuje się wypalać i jak to z ogniem bywa, czeka na nieuniknione wygaśnięcie – opowiada o swoim singlu BARANOVSKI. W warstwie muzycznej na pierwszy plan wyłania się motyw basu, który nawiązuje do utworu „The Less I Know The Better” zespołu Tame Impala. Piosenka jest połączeniem innowacyjnych rozwiązań z klasycznymi patentami. Cały utwór jest mieszanką różnych stylów, co finalnie owocuje wyszukanym popowym brzmieniem.

 

 

źródło: Warner Music

04a.Remo_jestes_tuRemo ft. Dominika Sozańska – Jesteś Tu” (My Music)

„Jesteś Tu” – to kolejny singiel promujący siódmy album Remo pt. „Sekret”. Utwór odkrywa również kolejny symbol, który artysta przedstawia z każdą premierą swojego nowego teledysku. „Dom – symbol rodziny. Chyba nie ma większego szczęścia i większej wartości niż rodzina. Każdy z nas dąży do zbudowania ogniska domowego w którym odnajdzie spokój, miłość i zrozumienie. Ja w piosence „Jesteś Tu” skupiłem się na relacji Ojciec – Córka. Jest to niesamowity okres w moim życiu. Dorastanie mojego syna jakoś przeszło obok mnie – byłem, ale mnie nie było. Zapracowany, zabiegany, zawsze było coś „ważniejszego”. Bardzo to niestety smutne, jednak do roli Ojca trzeba dojrzeć – widocznie ponad 16 lat temu nie byłem na to jeszcze gotowy. Dziś jest inaczej. Moje dzieci, moja żona, moja rodzina to najważniejsza rzecz jaką posiadam. Zresztą to wszystko co najwspanialsze mamy za darmo, tylko trzeba umieć to dostrzec – to jest właśnie mój Sekret, mój sens życia. Wierzę, że u Ciebie jest podobnie i również na pierwszym miejscu zawsze jest Twoja rodzina. Tego Wam właśnie życzę, spędzajmy jak najwięcej chwil ze swoimi bliskimi, rozmawiajmy, dzielmy się przeżyciami, bądźmy razem – razem na zawsze! „Jestem tu by ochronić Cię – ja Twój tata teraz wiem. Bóg mi dał sekret ten – jest nią córka, kocham Cię”. Remo

 

 

źródło: My Music

05a.Pola Rise - coverPola Rise – „Oh Oh” (Warner Music)

Na początku stycznia 2018 roku światło dzienne ujrzał debiutancki album Poli Rise ‘Anywhere But Here’. Płyta jest zainspirowana licznymi podróżami artystki, która nagrywając go odwiedziła Nowy Jork, Londyn, Kopenhagę, Berlin, Dublin, Turyn, Seul, Reykjavik i Oslo. Krążek powstał we współpracy z kilkoma producentami z różnych stron świata: ROBOT KOCH, kolektyw NECTOR, LOXE, EMIJI, MANOID i JANEK PĘCZAK co nadało nagraniom unikalnego, niepowtarzalnego brzmienia. Na płycie zaśpiewał również islandzki wokalista Sebastian Storgaard z zespołu Slowsteps. Kolejnym singlem promującym ten album jest utwór ‘Oh Oh’, do którego teledysk zrealizowano w Korei Południowej.

 

 

źródło: Warner Music

06.Wintermute_IvoWintermute ft. Ivo – “Flashback” (Mystic Prod.)

Łukasz Borowiecki to muzyk, basista jazzowy i producent z Warszawy, który pod nazwa Wintermute, inspirowaną cyberpunkową prozą Williama Gibsona, miesza elementy dubstepu, 2-stepu, garage’u, house’u, bass’u i jazzu.

 
źródło: Mystic Prod.

07a.Bajm - My - coverBajm – „My” (Warner Music)

Zespół Bajm wydał właśnie najnowszy singiel pt. „My” którym rozpoczyna obchody 40-lecia działalności na scenie oraz zapowiada nowe wydawnictwo płytowe. Tekst do utworu napisała wokalistka – Beata Kozidrak, zaś produkcją oraz muzyką po części wraz z Beatą zajął się Marcin Limek. Tytuł „My” nawiązuje do ludzi i relacji międzyludzkich – zarówno tych z najbliższymi, jak i tych między różnymi narodowościami.Jak mówi sama autorka tekstu – problem tkwi w tym, że nie życzymy sobie dobrze nawzajem i niejednokrotnie najbardziej ranimy tych, których mamy obok siebie.

 

 

źródło: Warner Music

08a.Patrycja MarkowskaPatrycja Markowska – „Czy przyjdzie wiosna” (Warner Music)

Czy przyjdzie wiosna” jest kolejnym singlem z albumu Krótka płyta o miłości. Rockowa ballada z klasycznymi brzmieniami. ”To mój ulubiony utwór z tej płyty” – mówi Patrycjai jeden z moich najbardziej osobistych tekstów, jakie do tej pory napisałam”.

 

 

źródło: Warner Music

09a.Baasch feat Mary Komasa_Dare To TakeBaasch ft. Mary Komasa – „Dare To Take” (Nextpop)

„Dare To Take” to najnowszy singiel, promujący album Baascha, zatytułowany „Grizzly Bear With A Million Eyes”. Jest to jeden z najbardziej tanecznych i zarazem jeden z najmniej mrocznych utworów artysty. W duecie z Baaschem zaśpiewała Mary Komasa. W nagraniu utworu wzięli udział również: Tomasz Mreńca – skrzypce oraz współpracujący na stałe z Baaschem Robert Alabrudziński – perkusja. Do utworu „Dare To Take” powstały remixy. Przygotowali je zaproszeni do współpracy przez Baascha: projekt LASY, Manoid oraz Sept.

 

 

źródło: Nextpop

10.Agnieszka_AdamczewskaAgnieszka Adamczewska – „Na wszystko przyjdzie czas” (Universal Music)

Agnieszka Adamczewska dała się poznać szerokiej publiczności w programach „Bitwa na głosy”(drużyna Piotra Kupichy) oraz w „O!Polskich Przebojach” 🙂 Czas teraźniejszy przynosi nam upragniony przez Agnieszkę oficjalny debiut fonograficzny. Singiel „Na wszystko przyjdzie czas” to czysta popowa piosenka z fajną melodią wpadającą w ucho 🙂 Dodam, że teledysk do piosenki kręcony był w Barcelonie.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

11a.Buslav - Burning LowBuslav – „Burning Low” (Warner Music)

“Burning Low” powstał we współpracy ze szwedzkim producentem – Joelem Isakssonem w ramach przeprowadzonego w Tallinie songwriting camp. To pierwszy singiel promujący drugi album Buslava. Utwór trafił do streamingu w dwóch wersjach – radiowej i zarejstrowanej wersji Live. Obraz do live sesji powstał w historycznej sali Gagarina Pałacu Kultury i Nauki. Za zdjęcia ponownie odpowiedzialny był zespół Pawła Szkolika.

Debiutancki album Buslava był dwukrotnie nominowany do Fryderyków 2017 w kategorii Debiut Roku i Album Roku Pop, swoje miejsce znalazł także w promocji IV sezonu popularnego serialu TVN – “Druga Szansa”.

Okładkę single “Burning Low” stworzyła utalentowana graficzka – Lidia Pikuła.

 

 

źródło: Warner Music

12a.Nandu - Natura singiel coverNandu – „Natura” (Nandu)

Zespół istnieje od 5 lat, ale dopiero dziś dzięki akcji na platformie Polak Potrafi zrealizowali swoje muzyczne marzenie. Ukazała się ich płyta pt.”Natura”. Funky, Soul, Folk, Rock, Jazz, Pop plus miejscami poetyckie teksty przenoszą odbiorcę w świat natury.
Także natury ludzkiej. Jest też mowa o czterech żywiołach mające swoje solidne i wyraziste kształty umiejętnie wplecione w nasze doświadczenia życiowe☺ Dobry i ciekawy debiut, któremu Warto dać szansę i patrzeć jak dalej będą się rozwijać. Oby!Justyna Kuśmierczyk jest wokalistką i autorką słów w zespole Nandu.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki