Best Of 2019 – Albumy Polska

Moje podsumowanie muzyczne za rok 2019 wśród polskich płyt, tradycyjnie składa się z 50 albumów. Obowiązkowo znalazły się krążki artystów, z którymi rozmawiałem w moim autorskim muzycznym programie „Warto Posłuchać” w POP Radio 92.8 FM i Radiu Płońsk 93.6 FM. To będę powtarzał jak mantrę!!! Proste i jasne. Dlatego też bardzo dużo innych wydawnictw nie znalazło swojego miejsca w moim zestawieniu. Ale jest co czytać, jest co wspominać. Miłej lektury 🙂

01.Okladki_Albumy_2019

Best Of 2019 Albumy Polska fot.AK


50/Hey J – “Puzzle” (Hey J)
49/Michał Szczerbiec – “Chyba zapomniałem” (Michał Szczerbiec)
48/Marek Dyjak – “Piękny instalator (Wydawnictwo Agora)
47/Sarsa – “Zakryj” (Universal Music)
46/Marcin Spenner – “Na czas” (2trackrecords)
45/Kroki – “Controlled chaos” (Kayax Prod.)
44/Atari WU – “Cyan” (My Music)
43/Małgorzata Ostrowska – „Na świecie na ma pustych miejsc” (Wydawnictwo Agora)
42/Margaret – “Gaja Hornby” (Artistars / Musicom)
41/Agnieszka Hekiert – “Soulnation” (Agnieszka Hekiert)

40/Mariposa – “Efekt Motyla” (RC Reinaldo Ceballo)
39/Żurkowski – “Włóczęga” (Mystic Prod.)
38/Marcin Sójka – “Kilka prawd” (Universal Music)
37/Neony – “Teraz” (Neony)
36/Melancholy Hill – “Stały niedosyt” (Melancholy Hill)
35/Szymon Wydra & Carpe Diem – „Przesłanie” (CD Music)
34/Smooth Gentlemen – “New” (Rip Cat Records)
33/Rebeka – “Post dreams” (Wydawnictwo Agora)
32/Stanisław Soyka – “Muzyka i słowa” (Universal Music)
31/Sorry Boys – “Miłość” (Mystic Prod.)

30/Echa – “Echa” (S.P.Records)
29/Michał Kowalonek – “O miłości w czasach powstania” (Polskie Radio – Agencja Muzyczna)
28/Ralph Kamiński – “Młodość” (Fonobo / MTJ)
27/De Mono – “Reset” (Wydawnictwo Agora)
26/Perfect Son – “Cast” (Pias)
25/Pectus – “Kobiety: Wojciech Młynarski” (Grash Music / Wydawnictwo Agora)
24/Shandy & Eva – “Give it a try” (Shandy & Eva)
23/Misia Furtak – “Co przyjdzie?” (Wydawnictwo Agora)
22/Mery Spolsky – “Dekalog spolsky” (Kayax Prod.)
21/Poparzeni Kawą Trzy – “Zakochaj się we mnie” (Poparzeni Kawą Trzy)

20/Roksana Węgiel – “Roksana Węgiel” (Universal Music)
19/Muniek Staszczyk – “Syn miasta” (Wydawnictwo Agora)
18/Kucz/Bilińska – “Kucz/Bilińska” (MTJ)
17/Patrycja I Grzegorz Markowscy – “Droga” (Wydawnictwo Agora)
16/Ania Rusowicz – “Przebudzenie” (Wydawnictwo Agora)
15/Fair Weather Friends – “Carte blanche” (Polskie Radio – Agencja Muzyczna)
14/Novika – “Bez cukru” (Warner Music)
13/Baranovski – “Zbiór” (Warner Music)
12/MoMo – “Różowy Niebieski” (Wydawnictwo Agora)
11/Voo Voo – “Za niebawem” (Wydawnictwo Agora)

10.ArekKlusowski

10/Arek Kłusowski – “Po tamtej stronie” (Fonobo / MTJ)

 

 

 


09.Sonbird

9/Sonbird – “Głodny” (Jazzboy Records)

 

 

 

 


08.Lion Shepherd - III_okladka

8/Lion Shepherd – “III” (Universal Music)

 

 

 


07.Pati_Yang_Group

7/Pati Yang Group – “War on love” (Requiem Records)

 

 

 


06.mazolewski_porter_philosophia

6/Mazolewski/Porter – “Philosophia” (Wydawnictwo Agora)

 

 

 


05.Agata Karczewska5/Agata Karczewska – “I’m not good at having fun” (Offbeat Rec.)
Agata Karczewska już wczesną wiosną była moim gościem w programie „Warto Posłuchać”. Debiutancki album Agaty nosi tytuł „I’m not good at having fun” i zawiera 11 kompozycji. Cały materiał muzyczny utrzymany jest w brzmieniach i stylistyce country z pierwiastkami folku. To płyta jak ścieżka dźwiękowa do filmu po USA, gdzie wsiadamy w samochód na wschodnim wybrzeżu i jedziemy na zachodni przez południowe stany. Odważny i prawdziwy w każdym aspekcie. Autentyczność, minimalizm, skromność, szczerość przekazu stawiają Agatę w pierwszym rzędzie artystów, którzy debiutują w 2019. W mojej ocenie to jak na razie Top 5 a nawet Top 3, ale to na koniec roku się wyjaśni. Każda piosenka to oddzielna historia. Jest miłość, rozstanie, obietnica, kłamstwo, zazdrość, konsekwencje naszego zachowania, a i swoje miejsce na w tym wszystkim wiara. Aha Marcin Bors jest producentem jakby ktoś pytał. Solidny debiut 2019 polecam z czystym sumieniem, bo to coś czego nie ma na polskiej scenie muzycznej.

04.Krol4/Król – “Nieumiarkowania” (Art2 Music / Wydawnictwo Agora)
„Nieumiarkowania” to kolejna próba skoku popowego undergroundu w objęcia alternatywnego mainstreamu. Kolejna – i najbardziej udana. Nowy album Króla roztacza aurę błogości przeradzającej się w niepokój i nerwowe podniecenie, która raz za razem uderza w tony kontemplacji, a jednocześnie szuka oddechu wśród parkietowych pląsów. Jeśli poprzednie wydawnictwa Króla miały poetyckie oraz marzycielskie niedopowiedzenia, tak „Nieumiarkowania” mogą wręcz porazić swoją intensywnością oraz naturalnością. W warstwie muzycznej mamy do czynienia z frywolnym synthpopem z punkowym zacięciem, ponowną rehabilitacją szlagierowej tkliwości, ambientowymi pasażami otulonymi tanecznymi wiązkami i chęcią odnalezienia w pop/rocku mrocznej przebojowości. Ten miszmasz jest trudny do okiełznania, ale przy odrobinie cierpliwości i samozaparcia wszystko jest do ogarnięcia. „Nieumiarkowania” klimatem nawiązują do kilku dekad naraz, oddając hołd ejtisom (np. zamykający całość „Gula” ma coś z „Gliniarza z Beverly Hills”) i równolegle nie zapominając o teraźniejszości – o tym, co dzieje się w najbardziej komercyjnych rozgłośniach i programach muzycznych.(**)

KJ_niemozliwe-okladka3/Kwiat Jabłoni – “Niemożliwe” (Wydawnictwo Agora)
Kwiat Jabłoni…jestem w nich zakochany od pierwszej do ostatniej piosenki. Brat i siostra czyli Kasia i Jacek Sienkiewiczowie nagrali album „Niemożliwe”. Śpiewają na dwa głosy. Ich teksty mówią o radości z tego co mamy tu i teraz, korzystaniu z życia bo nie wiadomo co przyniesie jutro. To także zwrócenie nam wszystkim uwagi, że ta pogoń za sukcesem i towarzyszącym temu konsumpcjoniźmie do niczego dobrego nie prowadzi. Mandolina, fortepian i pierwiastek elektronicznych przestrzeni tworzy dopełnienie tego objawienia 2019 jeżeli chodzi o debiutantów. Refleksyjnie, poruszająco i melodyjność całej płyty sprawia, że Kwiat Jabłoni to nie tylko folkowo-elektroniczny duet. Oni są jak radość o poranku, kwitnący, pachnący, radośni w tym co robią, są jak lekki ciepły powiew świeżości i nadziei, że można jeszcze czymś zaskoczyć słuchacza. Brawo dla debiutującego realizatora dźwięku Łukasza Zięby – chłopie szacun i piona za ogarnięcie całości! Aha koniecznie proszę iść na koncert…petarda! A jeśli nie możecie, to ukazał się album CD+DVD pt.”Pol’and’Roll – Kwiat Jabłoni”. To zapis ich koncertu z festiwalu Pol’and’Roll 2019 na czele, którego stoi Jurek Owsiak. Nieco ponad godzinny koncert Kwiatu Jabłoni macie do wyboru do koloru w wersji audio i video, którego świadkami była blisko 100 tysięczna publiczność. Niesamowita atmosfera tego miejsca dały rodzeństwu dodatkowego power’u z bodźcem kreatywności scenicznej co jest uchwycone na wspomnianym wydawnictwie. Spełniło się ich jedno z muzycznych marzeń. Jacek z mandoliną, Kasia przy fortepianie…cała na biało…to trzeba zobaczyć, przeżyć i cieszyć się razem z nimi.

02.Natalia_Przybysz_-_Ciepły_Wiatr_cover2/Natalia Przybysz – “Jak malować ogień” (Kayax Prod.)
Czy wiecie „Jak malować ogień”? Ja już wiem, bo tak brzmi najnowszy album Natalii Przybysz, którego premiera 0dbyła się 25 października 2019. W wyjątkowych słowach, metaforach, przenośniach Natalia ukazuje nam swoje inne, nowe oblicze. To zupełnie inny wymiar przekazu. O jego sile świadczą opowiedziane historie, myśli, przesłania wyrażone cicho, subtelnie, intymnie, bez agresji, krzyczenia. Siła spokoju, opanowanie i wyczuwalna bliskość dwojga ludzi to wyróżnik płyty. Jest cielesność, uwodzenie, nawiązanie do natury, ciepło wyrazu a część tekstów koresponduje ze sobą, co u odbiorcy będzie wymagało skupienia w odbiorze. Dzięki żywym instrumentom, swobodzie i takim luzie w zagraniu kompozycji brzmienia soul, blues, jazz i ich wzajemne przenikanie się dostarczają nam lekkości a nawet powiem wprost przebojowości. Spośród 10 kompozycji na płycie jest jeden cover, to „Krakowski spleen” z repertuaru Maanam’u – PETARDA! To nowe otwarcie w muzycznej drodze Natalii jest pełne energii i chęci do działania, a nagranie „Ciepły wiatr” nie może umknąć waszej uwadze.


01a.Daria Zawialow1/Daria Zawiałow – “Helsinki” (Sony Music)
Zdobywczyni dwóch Fryderyków za Debiut Roku i Album Roku Alternatywa wydała w 2019 r. drugi krążek pt. „Helsinki”(Premiera: 8 marca 2019 roku). Na płycie znalazło się 13 kompozycji, w tym jedna zaśpiewana w języku angielskim. Artystka przygotowała również 3 bonusowe utwory, które pojawią sią na wersji Deluxe Edition.

Daria Zawiałow wraca po dwóch latach od znakomitego debiutu. Baczne obserwacje rzeczywistości Daria zamyka w trafnych zwrotkach i refrenach, po raz kolejny udowadniając, że możemy nazywać ją nie tylko zjawiskową wokalistką, ale i zdolną autorką. Artystka nie mówi we własnym imieniu – staje się narratorką i oddaje głos stworzonym przez siebie bohaterom. Kiedy trzeba, razem z nimi krzyczy i gani, waha się i szuka odpowiedzi na trudne pytania.

Skąd pomysł na tytuł? „Helsinki dosłownie stworzyły w mojej głowie obraz własnego świata. Wyobrażam sobie to miasto jako bajkowe, nierzeczywiste i chłodne jak moje piosenki. Jest to dla mnie pewnego rodzaju azyl, odległe miejsce, do którego mogłabym uciec. Położone nad wodą, otoczone jeziorami, mogłoby stanowić dla mnie wspaniałą inspirację do tworzenia i obcowania z naturą. Od zawsze marzyłam żeby się tam wybrać, ale nigdy nie miałam okazji. Być może moja mityczna podróż stanie się realna właśnie teraz po premierze albumu. – mówi Daria.

Przy tworzeniu albumu Daria postawiła na pomoc duetu, który wspierał ją na debiutanckim albumie „A Kysz!”- współautorami utworów z płyty „Helsinki” są bowiem Michał Kush oraz Piotr „Rubens” Rubik. Muzycznie jest eklektycznie – mocne gitarowe riffy artystka łączy ze splotem elektronicznych brzmień. Serwuje utwory z pazurem, ale też kojące ballady. Piosenek jest trzynaście, na wersji Deluxe Edition szesnaście. Jedną z nich, „Winter Is Coming”, wokalistka śpiewa po angielsku.(*)

Rok 2019 był może mniej obfity w jubileusze działalności artystycznej różnych artystów z różnych dziedzin Kultury niż rok wcześniej, jednak o kilku zwłaszcza muzycznych chciałbym tylko wspomnieć.

Swoje 50-lecia obchodzili: Wojciech Trzciński – kompozytor muzyki nie tylko rozrywkowej, ale i teatralnej, filmowej. Wielokrotnie Dyrektor festiwali w Opolu czy Sopocie. Ewa Bem także ma przebogatą biografię muzyczną. Jest nie tylko wokalistka jazzową, ale i autorka tekstów. Zdobyła uznanie publiczności i tej kochającej jazz jaki blues, soul czy pop. Sławomir Łosowski założyciel zespołu Kombi i jego nadworny kompozytor. Andrzej Rutkowski kompozytor, aranżer, gitarzysta basowy. Współpracował z m.in. Grażyną Świtałą. Już 45 lat na naszej scenie muzycznej są obecni giganci polskiego rocka – Budka Suflera. Czterdzieści lat funkcjonowania w polskiej muzyce świętowali: Tomasz Lipiński(Tilt, Brygada Kryzys, Fotoness); 40 lat temu powstał zespół TSA; Majka Jeżowska także jest już 40 lat na scenie, uwielbiają ja dzieci, a dorośli tańczą podczas jej koncertów; Oddział Zamknięty także strzelał korkami od szampana z okazji 40-lecia. O pięć lat krócej swój jubileusz obchodził Grzegorz Turanu.

Czas teraz na kilku solenizantów, których urodziny były głośno świętowane. A byli to m.in.: Zbigniew Namysłowski (80 lat) podobnie jak aktor Janusz Gajos. Autor tekstów Marek Dutkiewicz(70 lat), wokalistka, autorka tekstów Magda Umer(70 lat), Andrzej Sikorowski (70 lat) z zespołu Pod Budą. Równo 60 lat skończyli Stanisław Sojka czy Andrzej Nowak założyciel i gitarzysta TSA.

Na koniec niestety muszę wspomnieć o tych, którzy od nas odeszli na zawsze. Na szczęście pozostawili po sobie niesamowitą twórczość i dokonania muzyczne. Roman Kołakowski (zm.23.01.2019 r.) był kompozytorem, poetą i tłumaczem. Mocno działał na terenie Wrocławia. Oprócz swoich piosenek jego kompozycje znajdziemy w repertuarach takich zespołów i artystów jak m.in. Kazik, Justyna Steczkowska, Voo Voo, Karolina Czarnecka.***Janusz Sent(zm.10.12.2018 r.) pianista, aranżer i kompozytor. Jako pianista i akompaniator występował na scenie kabaretowej w słynnym „Podwieczorku przy mikrofonie”. Jego kompozycje znajdziemy w repertuarze m.in. Wojciecha Młynarskiego.***Leopold Kozłowski-Kleinman (zm.12.03.2019 r.) dyrygent, kompozytor i pianista. Był niewątpliwie przedstawicielem przedwojennych klezmerów w naszym kraju, którego znali i kochali wszyscy. Często mówiono o nim „ostatnim klezmerem Galicji”.***Grzegorz Spyra (zm.27.04.2019 r.) muzyk i kompozytor. Jego kompozycje czy piosenki w swoim repertuarze ma m.in. Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk”.***Wanda Warska (zm.6.07.2019 r.) wybitna polska wokalistka jazzowa, także doskonale odnajdująca się w poezji śpiewanej. Również jako kompozytorka miała swoje mocne akcenty. Przez wiele lat związana była z „Piwnica Pod Baranami” w Krakowie.***Aleksander Bem (zm.17.07.2019 r.) perkusista, wokalista, kompozytor. Grał z Alibabkami czy Quorum. Razem z Ewą Bem w 1970 r. założyli zespół Bemibek. Jest autorem m.in. przeboju „Podaruj mi trochę słońca”.

 

Autor, przygotowanie, opracowanie: Arkadiusz Kałucki

źródła: Materiały prasowe od: Wydawnictwo Agora(**), Sony Music(*)

Grudzień 2019 – wywiady dla POP Radio i Radia Płońsk

Tradycyjnie na koniec miesiąca zamieszczam informacje z recenzjami, ze spotkań które nagrywałem do swojego muzycznego autorskiego programu radiowego „Warto Posłuchać”. Wszystkie wywiady będą miały swoją emisję niebawem, część już miała i można posłuchać na moim podcaście. Natomiast recenzje zamieszczone pod zdjęciami najpierw widnieją na moim Instagramie tuż po nagraniu 🙂 Nowy Rok tuż tuż, a wywiadów zaplanowanych na 2020 jest mnóstwo, o czym będę Was informował 🙂 Wszystkim odwiedzającym mój blog, profile na Instagramie, Facebooku, Twitterze życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Zdrowia, pomyślności, spełnienia marzeń, szczęścia i uśmiechu każdego dnia 🙂

01.Stefski & Hutch w POP Radio_2019_d

Stephane Włodarczyk(Stefski & Hutch) fot.AK

Duet Stefski & Hutch zapowiedział wydanie płyty na początku 2020 r. Krążek będzie nosił tytuł „Piosenki z kraju Apokalipsy”. Niedawno spotkałem się z ½ duetu a konkretnie ze Stephanem Włodarczykiem(założycielem i pomysłodawcą Stefski & Hutch) by porozmawiać o zbliżającej się premierze, ale przede wszystkim o nagraniu singlowym, które trafiło do stacji radiowych pt. ”Tajemnica”. Od 2015 r. kiedy rozpoczął działalność Stefski & Hutch czyli Stephane Włodarczyk(ur. w Paryżu) i Tomasz Bogacki na światło dzienne wychodziły od nich nagrania w indie-rockowych brzmieniach śpiewane po angielsku lub po francusku np. „A Varsovie” francuskojęzyczna wersja przeboju „Snu o Warszawie” Czesława Niemena. Teraźniejszość przynosi nam kilka zmian, dość ważnych. Duet zaczął śpiewać po polsku! Z Indie-rocka delikatnie i subtelnie przeszli na ścieżkę indie-pop z domieszką brzmień szeroko rozumianej „world music” z akcentem na kontynent afrykański. Do tego wszystkiego dołożyli pulsującego funky i ze smugą jazzu nagrali „Tajemnicę”. Tej wyjątkowości kompozycji nadali także zaproszeni goście. Saksofonista Marcin Gańko(Ania Dąbrowska) czy perkusista Maciej Duszak(Sidney Polak). Teledysk do wspomnianej kompozycji jest skromny, prosty i estetyczny. Przydałby się remix clubowy tego utworu, bo jest w tym potencjał.

02.FJP w Radiu Plonsk_12_2019_a

Borys Stokalski(Florence Jenkins Project) fot.AK

Z liderem zespołu Florence Jenkins Project – Borysem Stokalskim ponownie spotkaliśmy się w mijającym 2019 r. Tym razem tematem naszego spotkania był zupełnie nowy singiel grupy pt. „Kairos”, a także koncerty plenerowe np. Florence Jenkins Project występowali jako support przed jednym z koncertów Varius Manx(!). Ja przypomnę tylko, że Florence Jenkins Project to zespół założony w 2008 r. w Warszawie. Nagrali album pt.”Antymetafizyka” zdominowany przez progresywne dźwięki muzyki rockowej o charakterze balladowym. Jest element uzupełniający część kompozycji w postaci jazzowych smaczków. W tekstach są nawiązania do…Starego Testamentu…Średniowiecznej Polski za sprawą Galla Anonima. Ma swoje miejsce i to godne na płycie Czesław Niemen. Całkiem nieźle umiejscowiono Krzysztofa Komedę oraz mój faworyt na albumie „Ty i Sahara” przetłumaczona piosenka grupy The Police. Całej płycie towarzyszy myśl austriackiego filozofa Ludwiga Wittgensteina, która w skrócie brzmi tak: „O czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć”. Ja im nie dałem milczeć i dalej nie pozwolę, bo teraz nowa opowiedziana historia pt. „Kairos” głosem Borysa(!) jest podparta bożkiem silnie związanych ze starożytną Grecją, a nazywa się po prostu – Kairos.

03.Mariposa w POP radio_12_2019_a

Mariposa fot.AK

Nasze pierwsze spotkanie odbyło się wiosną tego roku, kiedy ukazał się jej singiel Miałam sen”. Mowa o Asi Pyrek występującej pod pseudonimem artystycznym Mariposa. Wokalistka, kompozytorka, multiinstrumentalistka, podróżniczka, fotografka. Uczyła się improwizacji wokalnej u samego Bobby’ego McFerrina. To tak w telegraficznym skrócie dla przypomnienia. Więcej też tutaj(jest zdjęcie i pełny opis). Niedawno spotkaliśmy się ponownie tym razem omawiając szczegółowo jej album „Efekt Motyla” mówiący o poszukiwaniu i odnajdywaniu szczęścia. Przez wiele lat mieszkała na Karaibach, a ostatnie lata zaowocowały nagraniem płyty w na Kubie w Hawanie. Żeby być precyzyjnym to powiem, że w słynnym studiu Egrem, gdzie nagrywali swoje cuda muzyczne Buena Vista Social Club(!). Swoją obecnością zaszczyciła na albumie Urszula Dudziak. Jest też gwiazda opery kubańskiej Milagros de lis Angeles Soto; Są Afro-Cuban All-Stars Chuco Valdes. To bardzo dobrze zaaranżowana płyta.

04.Sonbird(Dawid Mędrzak) w POP Radio_2019_a

Dawid Mędrzak(Sonbird) fot.AK

Piękny, skromny, rzetelny w brzmienia, szczery, prawdziwy tekstowo tak mogę powiedzieć o zespole Sonbird. Są debiutantami 2019 r. Wystąpili podczas tegorocznego Festiwalu w Opolu w konkursie „Debiutów”. Ich album „Głodny” na pewno będzie brany pod uwagę w podsumowaniach mijającego roku. Z wokalistą, gitarzystą i autorem tekstów Dawidem Mędrzakiem tuż przed warszawskim koncertem w klubie Stodoła(koncert był wyprzedany!) porozmawiałem o fonograficznym debiucie. Czterech młodych gentlemanów z Żywca w 2017 r. wygrało konkurs Festiwal Supportów, gdzie poznali Tomasza „Serka” Krawczyka, co zaowocowało współpracą przy wspomnianej płycie. Ponadto, na albumie jest kwartet smyczkowy, którego obecność dla niektórych może być zaskoczeniem, a ja powiem, że to jest tylko na plus tej płyty(„Wodospady”). Panowie pokazują, że są otwarci na inne rozwiązania muzyczne by wzbogacić swój wizerunek. Z albumu słychać pewność siebie połączoną z pokorą i szacunkiem do drugiego człowieka, do tego w jakim są miejscu. Nie grozi im „woda sodowa” a przynajmniej nie ma takich symptomów. Indie-rockowe oblicze zespołu Sonbird przypomina mi aurę i odcień tej sceny muzycznej, która znana jest znad Tamizy niż tej zza oceanu. Dziesięć utworów zaśpiewanych po polsku o różnym natężeniu, energii i dynamiczności stawia Sonbird wśród Top 5 polskich debiutów, a przynajmniej u mnie.

05.Sedguy w POP Radio 2019_c

Sedguy fot.AK

Projekt muzyczny „My Name Is New” przy wsparciu Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Kayax Prod. ma się dobrze by nie powiedzieć bardzo dobrze. Kolejny raz w mijającym już 2019 r. wyróżniono kilku wykonawców. Jednym z nich jest SEDGUY. I tu uwaga! To solowy debiut Piotra Kazimierczuka, który w przeszłości występując w innych zespołach muzycznych, doświadczył występów przed publicznością na Festiwalu w Jarocinie, Festiwalu Fama, Openerze(!). Ze wzruszeniem dziś może wspominać support przed samym Roxette. Sedguy i jego nagranie „Słońce” może u niektórych wywołać wspomnienie z twórczością Grzegorza Ciechowskiego, ale w nowoczesnej formie. Z lekkim sentymentem skierowanym na lata 80-te. Jest mniej energetycznie za to bardzo intensywnie i spokojniej niż dzisiejsze produkcje osadzone w stylistyce synth-wave, elektronica. Tekstowo słychać, że dotychczasowe doświadczenia Piotra dużo mu pomagają w realizacji nowej muzycznej drogi. To inne podejście do piosenki, chęć śpiewania po polsku i co ważne ma ten wspomniany pomysł na siebie tylko potrzebował wsparcia. I ma od My Name Is New.

06.Warpp w POP Radio 2019_a

Warpp fot.AK

Warpp & Olqa to duet rodzeństwa z Wrocławia. Karol i Aleksandra Andrzejewscy są po szkołach muzycznych. On po klasie fortepianu, Ola po klasie skrzypiec. Karol jako starszy brat, mający doświadczenie kompozytorsko-producenckie odpowiedzialny jest za muzykę i wszystko co jest z tym związane, natomiast sister pisze teksty po polsku. Szczerze, prawdziwie, z serca, z emocjami o dość dorosłym charakterze z użyciem metafor. Duet Warpp & Olqa z utworem „Pociąg” został wyróżniony przez projekt „My Name Is New”. Nagranie o bardzo trappowym charakterze z najróżniejszymi ozdobnikami elektronicznymi, wyrazistymi w swoim wyrazie są przepustką do dalszej drogi muzycznej duetu rodzeństwa. Tylko od nich zależy, którą drogę wybiorą, bo My Name Is New daje pewne drogowskazy. Oby dokonali dobrych wyborów, mądrych, na spokojnie, bez pośpiechu. Wszyscy wiemy jak dziś jest łatwo zboczyć z obranej drogi. Przyszłość przed nimi. Są młodzi, tryska z nich energia, ale muszą mieć przygotowany Plan A, Plan B czy Plan C na swoja drogę. Życie już nie jednego zaskoczyło, mam nadzieje że oni się obronią.

07.Kwiat Jabłoni_Kasia Sienkiewicz w POP Radio 2019_a

Kasia Sienkiewicz(Kwiat Jabłoni) fot.AK

Kwiat Jabłoni…jestem w nich zakochany od pierwszej do ostatniej piosenki. Brat i siostra czyli Kasia i Jacek Sienkiewiczowie nagrali album „Niemożliwe”. Śpiewają na dwa głosy. Ich teksty mówią o radości z tego co mamy tu i teraz, korzystaniu z życia bo nie wiadomo co przyniesie jutro. To także zwrócenie nam wszystkim uwagi, że ta pogoń za sukcesem i towarzyszącym temu konsumpcjoniźmie do niczego dobrego nie prowadzi. Mandolina, fortepian i pierwiastek elektronicznych przestrzeni tworzy dopełnienie tego objawienia 2019 jeżeli chodzi o debiutantów. Refleksyjnie, poruszająco i melodyjność całej płyty sprawia, że Kwiat Jabłoni to nie tylko folkowo-elektroniczny duet. Oni są jak radość o poranku, kwitnący, pachnący, radośni w tym co robią, są jak lekki ciepły powiew świeżości i nadziei, że można jeszcze czymś zaskoczyć słuchacza. Brawo dla debiutującego realizatora dźwięku Łukasza Zięby – chłopie szacun i piona za ogarnięcie całości! Aha koniecznie proszę iść na koncert…petarda! A jeśli nie możecie, to akurat ukazał się album CD+DVD pt.”Pol’and’Roll – Kwiat Jabłoni”. To zapis ich koncertu z tegorocznego festiwalu Pol’and’Roll na czele, którego stoi Jurek Owsiak. Nieco ponad godzinny koncert Kwiatu Jabłoni macie do wyboru do koloru w wersji audio i video, którego świadkami była blisko 100 tysięczna publiczność. Niesamowita atmosfera tego miejsca dały rodzeństwu dodatkowego power’u z bodźcem kreatywności scenicznej co jest uchwycone na wspomnianym wydawnictwie. Spełniło się ich jedno z muzycznych marzeń. Jacek z mandoliną, Kasia przy fortepianie…cała na biało…to trzeba zobaczyć, przeżyć i cieszyć się razem z nimi.

08.Perfect Son w POP Radio_2019_a

Perfect Son fot.AK

Tobiasz Biliński poprzednio występował jako Coldair. Na początku 2019 pojawił się na rynku muzycznym pod pseudonimem Perfect Son. Nagrał płytę „Cast” pod szyldem kultowej wytwórni Sub Pop, dla której nagrywali Nirvana czy Soundgarden a ostatnio rewelacyjna artystka folkowa Shannon Lay. Nowe otwarcie w karierze Tobiasza, to przede wszystkim znacznie lżejsze brzmienie, bardziej melancholijnie, melodyjnie, syntezatorowo bez jakichkolwiek skojarzeń z artystami lat 80-tych XX wieku, ale z pazurem. Twórczość na albumie zawarta w dziesięciu kompozycjach, to także zawarta nostalgia z przenikającą nadzieją, dynamizmem, energią oraz intensywnością i rozbudowanymi początkami utworów by ich końcówka wprowadzała nas w obszar wyciszenia. Album „Cast” to wyjątkowo emocjonalna płyta, mówiąca o człowieku który ma swoje upadki i wzloty. Człowieku wyciągającym wnioski z popełnionych błędów, odkrywającym w sobie przez całe swoje życie moc i wytrwałość w nazwijmy to walce z demonami z przeszłości czy słabościami by móc później spokojnie spojrzeć w przyszłość. Wszyscy wiemy jakie to bywa trudne, prawda? Tobiasz jednak mierzy się z tymi życiowymi i przyziemnymi myślami dostarczając nam jeden z ciekawszych albumów 2019 r. Skromny, konkretny, precyzyjny w działaniu, wiedzący gdzie zmierza i co chce osiągnąć Perfect Son jest naszą mocną i wyrazistą wizytówka muzyczną na scenie alternatywnej, o którą świat zachodni bardzo zabiega. Efekt? Trasa koncertowa po Stanach Zjednoczonych, to tak dla przykładu. Tobiasz – Brawo TY!

Autor, opracowanie i przygotowanie: Arkadiusz Kałucki

Albumy Polska cz.1/2019

Pierwszy kwartał 2019 przyniósł nam piękne dźwięki i mądre teksty u kilku polskich artystów. Lubię takie kłopoty bogactwa i oto pierwsza z dwóch odsłon moich wyborów.

#albums #NowPlaying #journalist #pop #rock #radio #music #voice #playlist
01.Brodka„Brodka MTV Unplugged” (Pias/Kayax Prod.)

Brodka o albumie „MTV Unplugged Brodka”:
To jest taka płyta bardziej „fanowska”. Zależało mi, żeby ten materiał był przekrojowy. Momentami było ciężko, bo pewne utwory trzeba było przearanżować tak, żeby pasowały do całej reszty i żeby znaleźć w tym jakiś wspólny klucz chociażby z moją ostatnią płytą. Była to muzycznie intensywna, ciekawa, momentami trudna, praca, ale też bardzo twórcza. Starałam się wybrać utwory, które sama lubię, ale też taki, od którego wszystko się zaczęło, czyli „Ten” .

„MTV Unplugged Brodka” to zapis wyjątkowego, akustycznego występu, który odbył się 12 kwietnia 2018 r. w lubelskim Centrum Spotkania Kultur. Koncertowi towarzyszyła jedyna w swoim rodzaju oprawa wizualna, którą przygotowała Aleksandra Wasilkowska, słynna architektka, urbanistka i scenografka. Za reżyserię odpowiada Agnieszka Szmoczyńska, jedna z najciekawszych autorek polskiego kina ostatnich lat („Córki Dancingu”).

W trakcie występu na żywo Brodka zaprezentowała kompozycje z ostatniej płyty „Clashes”, kultowej „Grandy”, EP-ki „LAX” oraz debiutanckiego krążka zatytułowanego po prostu „Album” z 2004 r. W projekcie wzięli udział goście specjalni. Na scenie u boku wokalistki pojawił się Dawid Podsiadło w utworze „Santa Muerte” oraz Krzysztof Zalewski, który zaśpiewał z Brodką „Syberię”. Na płycie znajdzie się 15 piosenek, w tym również cover Nirvany „Heart-Shaped Box”.

Materiał został zmiksowany przez Luca Smitha (Foals, Crystal Fighters, Everything Everything) oraz zdobywcę nagrody Grammy Noah’ę Georgesona (Joanna Newsom, Devendra Banhart, The Strokes), który współpracował z Brodką przy albumie „Clashes”.

MTV Unplugged to kultowa seria występów, w których najwybitniejsi artyści prezentują swoje utwory w aranżacjach akustycznych. Pierwszy koncert bez prądu zrealizował w 1987 roku zespół Jethro Tull, a cały cykl MTV Unplugged ruszył od 1989 roku i od tego czasu cieszy się ogromną popularnością. Wśród najważniejszych artystów, którzy zostali zaproszeni do projektu MTV Unplugged warto wymienić m.in. Nirvanę, Pearl Jam, Alice in Chains, Lykke Li, Florence and the Machine, czy Alicię Keys. W Polsce swoją muzykę w wersji akustycznej zaprezentowali dotychczas takie gwiazdy jak Kayah, Hey, Wilki, Kult i O.S.T.R.

źródło: Kayax Prod./Pias

02.Markowscy_okladka (1)Patrycja Markowska, Grzegorza Markowski – „Droga” (Wydawnictwo Agora)

Tak o płycie mówi Patrycja Markowska:

– Braliśmy z Tatą czynny udział w powstawaniu każdej demówki i każdego dźwięku. Praca szła jak burza. Brak ciśnienia i oczekiwań wobec siebie i tej płyty spowodował, że powstawał materiał prawdziwy i bardzo nam bliski. Ta płyta jest dla mnie najlepszym dowodem, że z przyjaźni i miłości powstają najlepsze rzeczy. Dziękuję Tacie. Za każdą chwilę spędzoną razem. Dobrze, że jesteś. Dziękuję każdemu kto przyczynił się do tego, że ta płyta jest właśnie taka. Wszystkim twórcom-jesteście WIELCY.

Grzegorz Markowski, frontman zespołu Perfect i jeden z najpopularniejszych rockowych głosów w kraju równie emocjonalnie podchodzi do tego wyjątkowego projektu, jakim jest płyta „Droga”: Lubię przytulać ludzi. Kocham przytulać dźwięki. Szczególnie wśród przyjaciół. Ta płyta to takie PRZYTULISKO. Wszyscy dali to co najcenniejsze, czyli talent i wrażliwość.

Album „Droga” to połączenie muzycznych eksperymentów z dobrze znanym nam rockowym brzmieniem. W trzynastu utworach nie zabraknie bluesa, mocnych, gitarowych partii i kilku niespodzianek – Grzegorz śpiewający „w duecie” z kontrabasem jest jedną z nich. Krążek podsumowujący muzyczną drogę ojca i córki jest zapisem ich relacji oraz miłości do muzyki. Patrycja i Grzegorz Markowscy mają wspólną pasję, która musiała w końcu zaowocować wyjątkową płytą. Artyści byli mocno zaangażowani na każdym etapie tworzenia krążka.

Wisienką na torcie dla fanów obu artystów będzie specjalny koncert, promujący to wyjątkowe wydawnictwo. 13 kwietnia w łódzkiej Atlas Arenie artyści zagrają utwory z najnowszej płyty “Droga”, oraz swoje największe przeboje. Na jednej (obrotowej!) scenie zobaczymy Patrycję Markowską z zespołem, Grzegorza Markowskiego i zespół Perfect w pełnym składzie.

źródło: Wydawnictwo Agora

03.Alicja Majewska Album ArtworkAlicja Majewska – „Żyć się chce” (Sony Music)

Album z premierowym materiałem Alicji Majewskiej to jak zwykle wydarzenie dużego kalibru. Dwa i pół roku po płycie „Wszystko może się stać” ikona polskiej piosenki powraca z kolekcją zupełnie nowych nagrań. W typowy dla siebie sposób łączy tu nieustającą pogodę ducha z refleksją dotyczącą spraw istotnych. Apetyt na życie z żalem i łzami. Własne słońce z nocą i mgłą. Wszak cytując fragment pieśni tytułowej: „rzeczy tylko dwie są trwałe – radość i ból istnienia”.

Jak tłumaczy sama artystka, drugi „Żagiel” już nie powstanie, ale podejście do repertuaru zawsze jest u niej podobne. To ogromna uczciwość wobec słuchacza i dbałość o jak najwyższą jakość muzyczną i literacką. Tym razem do tradycyjnie wykwintnych kompozycji Włodzimierza Korcza napisali teksty znakomici autorzy – Magda Czapińska, Andrzej Sikorowski, Tomasz Misiak, Artur Andrus. Wykorzystano też „wyjęty z szuflady” tekst Wojciecha Młynarskiego sprzed kilkunastu lat. Nikt nie zinterpretowałby tych utworów lepiej od Majewskiej – trafniej, z większym wyczuciem i klasą.

W programie „Żyć się chce” znalazły się też dwie szczególne piosenki. „Żal niebieski” to skromny hołd dla zmarłego przed dwu laty przyjaciela artystki, Zbigniewa Wodeckiego, pióra Moniki Partyk.

Zaś funkcję bonus tracku pełni tu „Przed nocą i mgłą”, czyli doskonale znana kompozycja kojarzona z serialem „07 zgłoś się”. Niegdyś zarejestrowana w radiu, ta perełka po raz pierwszy ukazuje się na płycie w wykonaniu Alicji Majewskiej – w wyjątkowej, przygotowanej przez Włodzimierza Korcza wersji, z towarzyszeniem czarujących partii saksofonu Henryka Miśkiewicza.

źródło: Sony Music

04.Stanisław Soyka - Muzyka i Słowa Stanisław Soyka okladkaStanisław Soyka – „Muzyka i Słowa Stanisław Soyka” (Universal Music)

Stanisław Soyka – „Muzyka i słowa Stanisław Soyka” jak dla mnie to mega ważna osobistość na polskiej scenie muzycznej. Gdyby był Brytyjczykiem mam przekonanie, że miałby tytuł szlachecki SIR. Jego nowa płyta to w pełni autorski album. Pierwszy od 15 lat(!). Bardzo gitarowy, melodyjny taki do śpiewania samemu i w grupie. To bardzo życiowy krążek. Polecam z czystym sumieniem🙂 Stanisław Soyka muzycznie określa nowy Album jako „Folk z przymrużeniem oka” ale – jak dodaje: „Można na nim usłyszeć późne lata 70-te, rythm & blues`a, wpływy reggae, a także po prostu – ballady.”

źródło: Universal Music / autor: Arkadiusz Kałucki

05a.VOO VOO - ZA NIEBAWEM - FRONT COVERVoo Voo – „Za niebawem” (Wydawnictwo Agora)

Po spokojnej, klimatycznej płycie „7” Voo Voo wraca z nowym albumem „Za niebawem”. Premierowy materiał stawia na żywioł, rytm i mocniejsze gitarowe akcenty. Więcej też tym razem odniesień do spraw społecznych i pytań o kondycję człowieka w tych pogmatwanych czasach.

Gościnnie na płycie wystąpiły Natalia i Paulina Przybysz, razem ze swoją mamą Anną. Pojawił się także 27-osobowy perkusyjny zespół szkoły Ritmo Bloco.

Za muzykę i słowa jak zawsze odpowiada Wojciech Waglewski natomiast miksem i produkcją muzyczną płyty zajął się Piotr EMADE Waglewski. Pierwszym singlem zapowiadającym płytę jest piosenka „Się poruszam 1”. Powstał do niej teledysk z udziałem Nadii Vadori-Gauthier, francuskiej doktor sztuk performatywnych, która od 2015 roku, po zamachu na redakcję Charlie Hebdo, minutą tańca dziennie wyraża swój sprzeciw wobec przemocy.

źródło: Wydawnictwo Agora

06.Daria ZawialowDaria Zawiałow – „Helsinki” (Sony Music)

Nowy krążek ukazał się dokładnie dwa lata po premierze debiutanckiego albumu „A Kysz!”. A do tego w Dniu Kobiet!

Dlaczego ze wszystkich miast na świecie wybrała stolicę Finlandii?

Helsinki są bajkową krainą mojej wyobraźni. Miejscem tajemniczym, magicznym, niedopowiedzianym, humorystycznym, filozoficznym. I wszystkim po trochu – kojarzą mi się z miastem skutym lodem, ale też z jednym z najbardziej zielonych, otoczonych gęstą siecią wód miejsc Europy. Z innej strony, Helsinki to azyl, do którego można uciec przed otaczającym światem, złymi emocjami, toksycznymi relacjami, obłudą. To przestrzeń dystansu, która mogłaby mnie bardzo inspirować do tworzenia – mówi artystka.

Baczne obserwacje rzeczywistości Daria zamyka w trafnych zwrotkach i refrenach, po raz kolejny udowadniając, że możemy nazywać ją nie tylko zjawiskową wokalistką, ale i zdolną autorką. Artystka nie mówi we własnym imieniu – staje się narratorką i oddaje głos stworzonym przez siebie bohaterom, bardzo często kobietom. Kiedy trzeba, razem z nimi krzyczy i gani, waha się i szuka odpowiedzi na trudne pytania. – W pisaniu tekstów czuję się pewniej niż na pierwszej płycie. Jestem starsza, mam więcej doświadczenia i jeszcze więcej do powiedzenia. Inaczej myślę, moją głowę zajmują zupełnie inne sprawy. „Helsinki” to album dojrzalszej Darii – przyznaje Zawiałow.

Przy tworzeniu muzyki Daria postawiła na pomoc duetu, który wspierał ją na debiutanckim albumie „A kysz!”- współautorami utworów z płyty „Helsinki” są bowiem Michał Kush oraz Piotr Rubik. W utworze „Hej, hej!” producentem i współautorem muzyki jest Bogdan Kondracki, producent m.in. dwóch pierwszych albumów Dawida Podsiadło.

Muzycznie jest eklektycznie. Podstawowa wersja płyty „Helsinki” zawiera trzynaście piosenek, a na wersji deluxe jest ich szesnaście. Jedną z nich, „Winter Is Coming”, Daria śpiewa po angielsku. – Przy tworzeniu „Helsinek” bawiliśmy się elektroniką, ale nie do tego stopnia, by nagrać płytę elektroniczną. Chcieliśmy zachować tę organiczność, mocne gitarowe i rockowe riffy, żywe bębny, klawisze – zapewnia wokalistka.

źródło: Sony Music

07.Doda - frontDoda – „Dorota” (Wydawnictwo Agora)

Długo wyczekiwana premierowa płyta Dody. Inna niż wszystkie dotychczasowe, ponieważ pozwala odkryć prawdziwą twarz artystki. Wysmakowana i nagrana z orkiestrą. Zawiera dwa premierowe utwory, w tym przebojowy „Nie wolno płakać”, a także niezapomniane hity w nowych brawurowych interpretacjach. To prawdziwa gratka dla fanów Dody oraz tych, którzy kochają dobrą muzykę!

źródło: Wydawnictwo Agora

08.MarekDyjak_okladkaMarek Dyjak – „Gintrowski” (Kayax Prod.)

Marek Dyjak o płycie „Gintrowski”:
We wczesnej młodości odkryłem tzw. muzykę moralnego niepokoju. Już w tym czasie byłem pasjonatem historii współczesnej. Natrafiłem na piosenkę literacką, odkrywałem takie postaci jak Jacek Kleyff, Jacek Kaczmarski, Leszek Wójtowicz, Jan Kondrak czy Mirosław Czyżykiewicz. W tamtym czasie największą siłę wyrazu miał jednak Przemysław Gintrowski. Pomimo tak młodego wieku, Gintrowski towarzyszył mi przez kilka ładnych lat. Cytowałem jego piosenki. Teraz jestem grubo po czterdziestce, ponad dwa lata temu powstał pomysł żeby nagrać płytę z Jego utworami. Bardzo się z tego powodu ucieszyłem, od razu ruszyłem do pracy, lecz okazało się, że praca nad tymi piosenkami wymaga ode mnie całkowitego skupienia. Brakowało mi tego skupienia, dlatego dopiero teraz oddaję w Wasze ręce mojego „Gintrowskiego”.

źródło: Kayax Prod.

09.ClockMachineClock Machine – „Prognozy” (Wydawnictwo Agora)

To nowe rozdanie w życiu zespołu Clock Machine. Po latach, w których kojarzyli się z mocnym, gitarowym graniem, artyści zaczęli zwiedzać zakamarki szeroko pojętej alternatywy. Płyta zadaje pytania i dogłębnie analizuje różne oblicza relacji międzyludzkich. Zawiera 13 utworów o próbach odnalezienia wspólnego języka z drugim człowiekiem. O słodkich sukcesach i gorzkich porażkach.

Wszystko, co wiemy o przyszłości, to tylko chłodne prognozy. To w nich tkwią wszystkie nasze nadzieje i obawy. Mogą zwiastować wieczne słońce i szczęście, albo fatum i niekończący się, wściekły tajfun, niszczący wszystko co spotka na swej drodze. Zaufać im, czy może przejść obojętnie obok? A co, jeśli mówią prawdę o przyszłości? Co jeśli jest już za późno i na nic nie mamy wpływu?

źródło: Wydawnictwo Agora

10.Perfect_Son_okladkaPerfect Son – “Cast” (Pias)

Perfect Son, czyli Tobiasz Biliński, jest pierwszym polskim artystą, który podpisał kontrakt z kultową amerykańską wytwórnią Sub Pop (Nirvana, Soundgarden, Fleet Foxes, The Afghan Whigs). Jego najnowszy album zatytułowany „Cast” ukazała się 15 lutego. Na płycie znalazło się 10 utworów, które zostały wyprodukowane przez samego artystę we współpracy z Marcinem Buźniakiem w studiu Axis Audio w Warszawie. Materiał został poddany dodatkowej produkcji przez Jeffa Zeiglera w Uniform Recordings w Filadelfii. Za mix i mastering krążka odpowiedzialny jest Marcin Buźniak. „Cast” to dziesięciorozdziałowa opowieść o odkrywaniu mocy drzemiącej w człowieku, pozwalającej mu na wytrwałość w walce ze swoimi demonami, słabościami i przeszłością. To dokumentacja trudnej drogi, którą warto pokonać, by móc spojrzeć z nadzieją w przyszłość. Niełatwa tematyka, którą dotyka Biliński, pozwala na mnogość interpretacji. Nie bez znaczenia pozostaje ładunek emocjonalny ukryty w warstwie wokalnej płyty.

źródło: Pias

11a.Lion Shepherd w POP Radio_2019a

Ja i Kamil Haidar(Lion Shepherd) fot.AK

Lion Shepher – „III” (Lion Shepherd/Universal Music)

Solidny zespół, solidna muza czyli Lion Shepherd i ich najnowszy album „III”. Z Kamilem Haidarem wokalistą, autorem tekstów i kompozytorem porozmawiałem o płycie i towarzyszącej jej emocjom. To album z dźwiękami i brzmieniami dla koneserów muzyki. Jej zdecydowany art rockowy charakter miejscami przechodzący w monumentalne, dzikie i nieokrzesane kompozycje stawiają Lion Shepherd jako jedną z najciekawszych premier 2019 r.w muzyce rockowej. Ich bogate instrumentarium, zastosowanie otwartych form, pasja i chęć wypełnienia przestrzeni muzycznych jakie przygotowali na album „III” niejednego fana rocka zaskoczą na plus. To wejście Lion Shepherd „next level”. Nie mogło zabraknąć u Kamila, Mateusza i Maćka progressywnych filarów, które tak ich identyfikują wzbogaconych o world music, bluesa, trans, akustyczne smaczki tworząc unikalny styl. 11b.Lion Shepherd - III_okladka
Na płycie mamy 10 utworów(akurat na vinyl, który będzie), które charakteryzuje wyjątkowa budowa napięcia, narastających emocji tekstowych również by w końcówce dać porwać się energii, kontrolowanemu szaleństwu. Są na płycie dwie niespodzianki, które według mnie nadają innego wymiaru całemu materiałowi.
To udział mega zdolnych chłopaków z Atom String Quartet oraz…Karoliny Skrzyńskiej, która dodała niektórym kompozycjom Słowiański czar i urok(polecam jej płytę „Palcem po wodzie”). Po przesłuchaniu płyty „III” miałem jeszcze dwa odczucia: że słucham ścieżki dźwiękowej do fiilmu dokumentalnego o tym co dzieje się na świecie np.Wojna w Syrii a drugie odczucie, że część z utworów mogłaby być obecna w grach komputerowych🙂 Kaml!To kawał dobrej roboty! Polecam koncerty Lion Shepherd bo to trzeba zobaczyć🙂

autor: Arkadiusz Kałucki

12.Nocny Kochanek - Randka w Ciemnos╠üc╠ü - ok┼éadkaNocny Kochanek – „Randka w Ciemność” (Wydawnictwo Agora)

„Randka w Ciemność” to trzeci studyjny album zespołu Nocny Kochanek, którego premiera już dzisiaj, 11 stycznia 2019 roku. Grupa prezentuje kolejną porcję humoru w warstwie lirycznej, tym razem skupiając się głównie na relacjach damsko-męskich.

„Randka w Ciemność” to album, który można brać w ciemno(ść). Nocny Kochanek zapewnia kolejną odsłonę dowcipnego, heavymetalowego grania z melodyjnymi refrenami. Swobodne teksty utworów, które znalazły się na płycie skupiają się głównie na przeróżnych formach sztuki kochania. Nie zabrakło także na płycie innych, tak charakterystycznych dla Kochanka tematów, z których zespół lubi żartować, czyli alkoholu, zabawy i nawiązań do hermetycznej subkultury metalowej.

W warstwie muzycznej – sporo niespodzianek. Nocny Kochanek, zespół czerpiący inspiracje całymi garściami z muzyki rockowej, heavy metalowej i metalowej w ogóle, sięgnął na albumie po zupełnie nowe instrumentarium. W utworze „Koń na Białym Rycerzu” usłyszymy flet oraz… klawesyn. W rzewnej balladzie, pod nieprzypadkowym tytułem „Andrzela” usłyszymy w roli głównej nie gitarę, a… fortepian.

Na trzeci długogrający album zespołu Nocny Kochanek, fani musieli czekać prawie 2 lata. W tym jednak czasie zespół zdążył zagrać ponad 150 koncertów, wydać koncertowe DVD pod tytułem „Noc z Kochankiem”, zdobyć status złotej płyty dla albumu „Zdrajcy Metalu”, a na Pol’and’Rock Festival 2018 zagrać koncert, który zgromadził rekordową dla tej edycji liczbę publiczności, wyrównując, według niektórych źródeł, wynik zespołu The Prodigy, gdzie bawiło się ponad 700 000 osób.

Nocny Kochanek to muzycznie klasyczny heavy metal inspirowany gigantami gatunku, co słychać na pierwszy rzut… ucha. Teksty zawierają specyficzny nocno-kochankowy humor i zazwyczaj opierają się na faktach, czasami nawet autentycznych… Wykorzystując humor bazujący często na pastiszu, grach językowych i abstrakcji, Nocny Kochanek rysuje obraz polskiej subkultury metalowej z ogromnym dystansem do samych siebie oraz do wizerunku kojarzonego zazwyczaj z klasycznym heavy metalem.

źródło: Wydawnictwo Agora