Książki / Ebook / Audiobook cz.3/2019

Polecam książki pod choinkę! Na prezent idealne! Tu akurat jest zestaw wydawnictw związanych z szeroko rozumianą Kulturą. Głównie są to muzyczne pozycje książkowe, ale….zresztą sami zobaczcie 🙂 Inne obszary literatury, które według mnie mogą być miłym prezentem od „Mikołaja” w jeszcze jednym wpisie za kilkanaście minut 🙂

01.JonaszKoftaPiotr Derlatka – „Jego portret. Opowieść o Jonaszu Kofcie” (Wydawnictwo Prószyński i S-ka)

Pierwsza biografia Jonasza Kofty – piekielnie inteligentnego ironisty, poety-szydercy zdolnego do wychwycenia każdego paradoksu. Mówił, że jego warsztat twórczy to najtańszy długopis, bo często je gubi, i parę zwiniętych w kieszeni kartek, a najlepsze utwory pisze, kiedy jest czymś zaskoczony. A pisywał dla największych: Hanny Banaszak, Zdzisławy Sośnickiej, Maryli Rodowicz, Ireny Santor, Łucji Prus, Michała Bajora, Czesława Niemena, Jerzego Połomskiego i wielu innych. Dziś nikt nie chce się przyznać, że był w SPATiF-ie, kiedy Kofta się dusił. Indywidualista, dla którego najważniejsza była twórcza wolność, niezależność i dystans do świata. Dystans na pograniczu nieodpowiedzialności, bo pijał za dużo, nie dbał o zdrowie i często nie dotrzymywał zobowiązań podjętych w euforii życia towarzyskiego. Bywało, że znikał z domu, gdzie zostawiał żonę i syna zmagających się z codziennością i jego zobowiązaniami, a dowód osobisty wyrobił sobie dopiero w dwudziestym ósmym roku życia. Jestem taki człowiek między-między. Między aktorem a estradowcem, między autorem a wierszorobem, między pieśniarzem a grajkiem, między frajerskim moralistą a komentatorem politycznym. I jeszcze coś pośredniego między podbawiaczem, lirykiem i młotem satyry.

Zostawił po sobie ponad sześćset tekstów – piosenek i wierszy, jedenaście sztuk i scenariuszy teatralnych, obrazy, niezliczoną ilość tekstów pisanych do kultowych audycji radiowych. Z jednej strony satyryk, kabareciarz i tekściarz, z drugiej – poeta zaangażowany.

źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

02.ToolBartek Koziczyński – „TOOL Parabola” (Wydawnictwo In-Rock)

Tool to zespół wielce enigmatyczny. „Parabola” jest jego pierwszą biografią, ułatwiającą rozwikłanie tajemnic i dezinformacji. Nowa edycja książki, w dwukrotnie większej objętości, zawiera historię grupy do płyty „Fear Inoculum”, przegląd projektów dodatkowych, omówienia wszystkich utworów i zakulisowy wgląd w polskie wątki związane z muzykami.

źródło: Wydawnictwo In-Rock

03.OlgaKORASipowicz_okladkaOlga Kora Sipowicz – “Miłość zaczyna się od miłości” (Wydawnictwo Agora)

Dla Kory – liderki kultowego zespołu Maanam i ikony kobiecości – piosenka była celem życia, dlatego ona sama tak bardzo walczyła o słowa. Słowa piękne, które potrafiły wyrazić to, co niewyrażalne. Książka „Miłość zaczyna się od miłości” to nigdy wcześniej niepublikowane zapiski jednej z najbardziej charyzmatycznych i wybitnych postaci w historii polskiego rocka. kora

„Moja historia to skoki nagłe zwroty olśnienia i skręty
muzyka nie czyni nas nie śmiertelnymi
ale pozwala nam „Znosić życie”.

Kora

W kilku pięknych Zeszytach, które Kora starannie wybierała w księgarniach lub dostawała w prezencie, przez wiele lat prowadziła notatki. Zeszyty to był jej warsztat literacki. Alembik, w którym wrzały i dojrzewały pomysły na piosenki. Ponad rok po śmierci Kory zdecydowałem się pokazać światu jej intymną pracę nad tekstem. Prezentujemy ją czytelnikowi razem z oryginalnymi skreśleniami. Pokazujemy jej pracę nad słowem, jej wahania oraz różne wersje często tego samego utworu. Mamy zatem teksty Kory głównie z lat 2003–2018, ale także kilka z roku 1983. Czytając uważnie Zeszyty, możemy prześledzić, jak Kora pracowała nad piosenkami, jak tworzyła nowe wersje, jak skreślała, uzupełniała, walczyła o frazę i rytm. Śledzimy, jak powstały utwory zaśpiewane przez nią na płytach Znaki szczególne i Ping pong oraz kilka utworów wydanych jako single: Tu jest mój dom oraz wstrząsający tekst o księżej pedofilii Zabawa w chowanego (2010). Te Zeszyty to czarowna pamiątka jej pięknego wewnętrznego świata. – pisze we wstępie do książki Kamil Sipowicz.

„Miłość zaczyna się od miłości. Zeszyty 2013-2018” to wyjątkowy literacki i intymny obraz jednej z największych polskich artystek, kobiety obdarzonej niezwykłą osobowością.

źródło: Wydawnictwo Agora

04.Phil Collins_okladkaMaurycy Nowakowski – „PHIL COLLINS Człowiek orkiestra” (Wydawnictwo In-Rock)

„Człowiek orkiestra” to kompletna biografia Phila Collinsa – jednego z najbardziej utalentowanych, błyskotliwych i pracowitych twórców w historii muzyki popularnej. Szczegółowy opis jego przebogatej kariery muzycznej, zarówno solowej, jak i w szeregach Genesis i Brand X, uzupełniają najważniejsze wątki z życia prywatnego – relacje z rodzicami, burzliwe związki z kobietami oraz ostatnie dramatyczne problemy zdrowotne. Całość składa się na fascynujący literacki obraz wielkiego artysty, zapis imponującej wspinaczki po drabinie muzycznej hierarchii na sam szczyt popularności. Z niewielkich klubów na gigantyczne stadiony, z progresywnej niszy na szczyty list przebojów. Phil Collins to motor napędowy wszelkich działań i muzyk bardzo wszechstronny. Stworzył zarówno ambitne, skomplikowane partie perkusji na artrockowych albumach „Foxtrot” czy „The Lamb Lies Down On Broadway”, jak również chwytliwe melodie światowych hitów „In The Air Tonight”, „Another Day In Paradise” czy „Invisible Touch”. Dzięki tej książce poznamy najwcześniejsze fascynacje Collinsa, źródła jego miłości do perkusji, zaglądniemy do sal prób Genesis, za kulisy klubów koncertowych, dowiemy się, jak powstały wszystkie najwspanialsze utwory i jak przebiegała współpraca z takimi artystami jak Eric Clapton, Robert Plant, Frida czy Sting. Analiz i szczegółowych opisów doczekały się tu wszystkie płyty i trasy koncertowe, autor nie pominął również aktorskich popisów Collinsa i jego aktywności w roli muzyka sesyjnego – wszechstronnego perkusisty i pomysłowego producenta. Phil Collins to prawdziwy „człowiek orkiestra”, a niniejsza szczegółowa biografia w pełni o tym przekonuje.

źródło: Wydawnictwo In-Rock

05.IkarMaciej Pieprzyca – „Ikar. Legenda Mietka Kosza” (Wydawnictwo Agora)

Legenda jazzu, buntownik i outsider, niewidomy geniusz fortepianu w pełnej dźwięków i kolorów powieści inspirowanej prawdziwymi wydarzeniami.

Ta publikacja to zaproszenie do świata Mietka Kosza z jego bardzo osobistej, wręcz intymnej perspektywy. Znakomity muzyk mógłby opowiedzieć nam właśnie taką historię swojego życia, gdyby nie przerwał go brutalnie tragiczny finał, gdy miał zaledwie 29 lat. Przeszedł wyboistą drogę, pełną emocjonalnych zakrętów, wzlotów i upadków, chwil smutnych i wypełnionych śmiechem, by znaleźć się na szczycie kariery muzycznej.

Maciej Pieprzyca z charakterystyczną dla niego nostalgią i poczuciem humoru, opisuje to, co kryło się za sukcesami Kosza i jego muzycznym geniuszem: samotność, niespełnione i spełnione miłości, dzieciństwo naznaczone piętnem choroby, ale przede wszystkim ogromną determinację, by rzucić wyzwanie losowi i walczyć o swoje marzenia. Ograniczenia, z którymi Kosz całe życie musiał się zmagać, stały się jego siłą.

Na kanwie tej historii powstał także film „Ikar. Legenda Mietka Kosza” w reżyserii Macieja Pieprzycy, wyróżniony NAGRODĄ „SREBRNE LWY”na 44. Festiwalu Filmów Fabularnych w Gdyni. Nagroda za najlepszą pierwszoplanową rolę męską trafiła do Dawida Ogrodnika, który wcielił się w postać Mietka Kosza. Zwycięzcą za najlepszą muzykę do filmu został Leszek Możdżer. Film został nagrodzony również za najlepszą charakteryzację, zdjęcia i kostiumy.

Powieść Macieja Pieprzycy ukazuje także to, czego nie zdołamy zobaczyć w kinie.

źródło: Wydawnictwo Agora

06.Jonasz Kofta.jej.portretJonasz Kofta – „Jej portret. Najpiękniejsze wiersze i piosenki” (Wydawnictwo Prószyński i S-ka)

Wybór najpopularniejszych i najpiękniejszych wierszy oraz piosenek Jonasza Kofty.

Kofta był jednym z największych – obok Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Jeremiego Przybory – poetów polskiej piosenki. Niemal każdy jego wiersz mógł stać się od razu radiowym szlagierem – do najbardziej znanych należą choćby: „Jej portret”, „Śpiewać każdy może”, „Pamiętajcie o ogrodach”, „Wakacje z blondynką”, „Samba przed rozstaniem”…. Sam Jeremi Przybora uważał, że dzięki takim autorom jak Jonasz Kofta powojenna Polska stała się „imperium piosenki na najwyższym poziomie”.

Pisał tak, żeby było jak najprościej, najbardziej esencjonalnie bez żadnych zbędnych słów, bez żadnych ozdobników, bez żadnej barokowości a jednocześnie z maksymalną zawartością znaczenia.
Piotr Kofta

źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka

okladka_GAJOS_wyd CZCZ.inddJacek Wakar – „Przyczajony geniusz” (Wydawnictwo Czerwone i Czarne)

Życiowa droga Janusza Gajosa, która zaprowadziła go do punktu, w którym jest dzisiaj, nie była prosta. Czterokrotne zdawanie do szkoły filmowej, a w międzyczasie terminowanie w lalkowym teatrze w Będzinie. Najpierw czas poza Warszawą, z dala od reflektorów, a potem zdobywanie szlifów w komedii, zapewne najtrudniejszym, ale i niewystarczająco powaznym gatunku. No i ten Kos…Popularność, jaką dziś nawet trudno sobie wyobrazić. Można się było w tym osadzić, przeciez niejeden wymarzyłby sobie taki prezent od losu. A potem Turecki…Życie Janusza Gajosa, to ciągła ucieczka przed rolami, które do tego stopnia się z nim zrosły, że mogły stać się pułapka na zawsze. Dziś jednak słyszymy „Gajos” i przed oczami przesuwa się szereg jego wielkich kreacji. To jego zwycięstwo.

Potęga aktorstwa. Gigant. Artysta pokroju Gajosa w Anglii otrzymałby tytuł lordowski – to tylko kilka opinii kolegów aktorów o Januszu Gajosie. Najlepsze nazwiska polskiej sceny i filmu – m.in. Janda, Seniuk, Więckiewicz, Englert, Opania, Woronowicz, Braciak – opowiadają o swoich zawodowych i prywatnych spotkaniach z Gajosem.

O Januszu Gajosie opowiadają: Krystyna Janda Robert Więckiewicz Jerzy Radziwiłowicz Jan Englert Olga Lipińska Filip Bajon Anna Seniuk Adam Ferency Ryszard Bugajski Janusz Zaorski Adam Woronowicz Jacek Braciak Piotr Machalica Wojciech Marczewski Maciej Wojtyszko Kazimierz Kaczor Joanna Żółkowska Grzegorz Małecki Izabella Cywińska Marian Opania Piotr Cieplak

źródło: Wydawnictwo Czerwone i Czarne

08.kabaretMonika i Grzegorz Wasowscy – „Kabaret Starszych Panów. Życiorys nieautoryzowany” (Wydawnictwo Mando)

Z Moniką i Grzegorzem Wasowskimi porozmawiałem o historii Kabaretu Starszych Panów. A pretekstem była napisana przez nich książka „Kabaret Starszych Panów. Życiorys nieautoryzowany” (Wydawnictwo Mando) oraz 61 rocznica debiutu telewizyjnego Kabaretu Starszych Panów. W książce przeczytacie o osobach, które dołożyły cegiełkę do powstania tego eleganckiego, dyskretnego, magicznego, skromnego i pełnego szacunku dla drugiego człowieka duetu. Jest tez miejsce na tęsknotę obu Panów A i B do czasów przedwojennych, tamtych ubiorów, kabaretów, słowa, które obowiązywało w dialogu. Dowiecie się który z dżentelmenów słowa i muzyki Jeremi Przybora czy Jerzy Wasowski jest liryczny, popełnia gafy i jest wrażliwy na wdzięki Pań, a który jest rozsądny i zracjonalizowany.

autor: Arkadiusz Kałucki

09a.flea-okladkaMichael „Flea” Balzary – „Flea. Acid for the Children. Wspomnienia legendarnego basisty Red Hot Chili Peppers” (Wydawnictwo SQN)

Flea – łobuz, który stał się gwiazdą rocka

Kultowy basista i współzałożyciel Red Hot Chili Peppers opowiada historię swojego życia.

Z Australii, przez nowojorskie przedmieścia, aż po Los Angeles – w Acid for the Children Flea zabiera czytelników w osobistą i pełną anegdot podróż po miejscach swojej młodości. Opowiada o doświadczeniach, które ukształtowały go jako artystę i jako człowieka, i zaprasza nas do Miasta Aniołów lat 70. i 80., gdzie brud współegzystuje z przepychem, a zabawa jest chaotyczna i niebezpieczna.

Młody Flea chce odseparować się od toksycznej rodziny. Znajduje akceptację w społeczności artystów i ćpunów, którzy podobnie jak on wybrali życie na krawędzi. Imprezuje i kradnie, ale to w muzyce odnajduje prawdziwe ujście dla emocji. Wraz z przyjaciółmi, bratnimi duszami i towarzyszami szalonych eskapad, wpada na pomysł założenia zespołu. Tak rodzi się Red Hot Chili Peppers.

Acid for the Children to świeży i nietuzinkowy debiut, proza równie zabawna i nieprzewidywalna co jej autor. To napisana przez jednego z najbardziej cenionych muzyków naszych czasów, przepełniona osobistymi wspomnieniami opowieść o dojrzewaniu, a także bezwstydnie szczery list miłosny, którego adresatką jest muzyka.

źródło: Wydawnictwo SQN

10a.Kostyrko_NirenskaWeronika Kostyrko – „Tancerka i zagłada. Historia Poli Nireńskiej” (Wydawnictwo Czerwone i Czarne)

Przyznaję, że przeczytałem z zapartym tchem biografię Poli Nireńskiej. To opowieść o żydowskiej artystce urodzonej w Warszawie, która była artystką i tańczyła w Niemczech, Austrii i Włoszech. To także przejmująca historia kobiety, która doświadczyła w przedwojennej Polsce antysemityzmu, straciła rodzinę w Zagładzie. Natomiast po wojnie została żoną…Jana Karskiego. Weronika Kostyrko odnalazła niepublikowane dokumenty dotyczące jego pracy w MSZ. Autorka zawitała także do Waszyngtonu, Nowego Jorku, Kalifornii, Londynu, Florencji, Berlina, Kolonii, Drezna, Wiednia i Tel Awiwu. To także opowieść o kobiecie, o której jej przyjaciel w USA Jan Lechoń napisał w swoim „Dzienniku” w 1953 r. – „biedna nie ma duszy i może właśnie dlatego jest zawsze taka równa i pogodna”. A słowa namiętność czy cierpienie są znaczące dla całej napisanej historii Poli Nireńskiej. Miłośnicy tańca, okresu międzywojennego przede wszystkim czy kulturoznawstwa to dla nich idealna pozycja wydawnicza na jesienno-zimowe wieczory.

autor: Arkadiusz Kałucki

11.Kuźniak_Boznańska_mAngelika Kuźniak – „Boznańska. Non finito” (Wydawnictwo Literackie)

Mistrzyni biografii, reporterka Angelika Kuźniak przygląda się wybitnej artystce z dociekliwością śledczej. Efektem jest napisany przepięknym językiem przenikliwy, pełen poczucia humoru portret Olgi Boznańskiej. Kobiety genialnej, delikatnej, zmysłowej, świadomej swojego talentu. Niezależnej. Portret artystki, która dla sztuki była w stanie poświęcić wszystko: miłość, dobrą opinię i święty spokój.

Olga Boznańska. Najwybitniejsza malarka epoki. Obywatelka świata.

Jej portrety intrygowały, niepokoiły, obnażały duszę malowanej osoby. Nie uznawała banalnego piękna. Charakter, emocje, uczucia były dla niej ważniejsze niż uroda modeli.
Po Paryżu chodziła w sukni giupiurowej z trenem pełnym falban i plis. Wzbijał się za nią tuman kurzu. Na głowie miała olbrzymi, sinoczarny wał włosów wysoko w kok zaczesanych. Na nim „czarne gniazdo z dżetów i flaneli podpięte wysoko z tyłu kwiatami, spod którego spływały czarne strusie pióra”. Wyglądała jak „posąg wyjęty na chwilę z ciemności piramidy”. Przez trzydzieści lat malowała w pracowni przy Boulevard Montparnasse. Bywali tam m.in. Zofia Stryjeńska, Mela Muter, Wojciech Kossak, Artur Rubinstein. Pojawiała się Maja Berezowska „ze swoimi kochasiami”. W tle kręcił się roller coaster historii: Budowa wieży Eiffla, pierwsza wojna światowa, kryzys gospodarczy, początek drugiej wojny.

źródło: Wydawnictwo Literackie

12.JacekFedorowiczJacek Fedorowicz – „Mistrz offu” (Wydawnictwo Wielka Litera)

Jacek Fedorowicz, jeden z najwybitniejszych polskich satyryków i felietonistów, w nowej książce barwnie opowiada o tym, jak kręciło się w Polsce filmy kilkadziesiąt lat temu. Z ciepłym humorem i szczyptą ironii opisuje siermiężne czasy cenzury i kłód rzucanych pod nogi niezależnym twórcom.

źródło: Wydawnictwo Wielka Litera

13a.LeonardoDaVinciMike Lankford – „Stać się Leonardem. Słabości i geniusz Leonarda da Vinci” (Wydawnictwo Marginesy)

Najlepsza książka non-fiction roku 2017 według „Wall Street Journal”

Dlaczego Leonardo da Vinci nie ukończył tak wielu ze swoich dzieł? Dlaczego jako zadeklarowany pacyfista konstruował machiny wojenne dla rodziny Borgiów? Dlaczego przez kilkadziesiąt lat wszędzie zabierał ze sobą Monę Lisę, jednak nigdy nie dokończył jej malować? Dlaczego pisał wspak i czy naprawdę toczył wojnę z Michałem Aniołem?

Mike Lankford przybliża Włochy z czasów renesansu: zapachy, smaki i dźwięki. Czasy wojen, plag i intryg dworskich, zaciekle konkurujących ze sobą artystów oraz tyranów o morderczych skłonnościach i zamiłowaniu do sztuki. Przedstawia życie da Vinci jako powieść przygodową, fascynujące i pełne niebezpieczeństw – ucieczki, przetrwanie wojny u boku przyjaciela, Machiavellego, walka o możliwość tworzenia i niełatwe decyzje, jakie się z tym wiązały. Także te za cenę samotności.

Rozbija mity i buduje Leonarda od nowa. Tworzy dla współczesnych czytelników portret geniusza, który od wieków pozostaje równie tajemniczy jak największe z jego dzieł, będących wyrazem buntu i niewyczerpanym źródłem inspiracji.

źródło: Wydawnictwo Marginesy

14.Muniek_King_mMuniek Staszczyk Rafał Księżyk – „King! Muniek Staszczyk. Autobiografia” (Wydawnictwo Literackie)

Spowiedź legendy rocka!
Z Rakowa, robotniczej dzielnicy Częstochowy, na największe polskie sceny klubowe i festiwalowe. Muniek Staszczyk opowiada całe swoje życie niezawodnemu Rafałowi Księżykowi. „W piosenkach T.Love zawsze była refleksja, autorski przekaz” – wyznaje Zygmunt Staszczyk, lider zespołu T.Love. Sam o sobie mówi: „podwórkowy chłopak”. Kochany za szczerość i otwartość artysta podbił serca publiczności nie tylko poprzez buntowniczy styl, ale przede wszystkim przez jedyne w swoim rodzaju teksty. W autobiografii znajdziemy osobiste wyznania muzyka na temat jego wzlotów i upadków, a także czerpanych z życia inspiracji, które stały się pożywką dla twórczości artysty. Odbędziemy pozbawioną showbiznesowej otoczki podróż za kulisy, począwszy od transformacji Zygmunta (Zygi, Mongoła) w Muńka, początków kariery i kreowania wizerunku, poprzez burzliwe dzieje zespołu, aż po aktualną aktywność artystyczną i prywatną.

King! to szczera, nietuzinkowa opowieść o buncie, przezwyciężaniu własnych słabości oraz poszukiwaniu wiary i samego siebie, którą powinien poznać każdy fan polskiego rocka.

źródło: Wydawnictwo Literackie

15a.IlustratorzyBarbara Gawryluk – „Ilustratorki, ilustratorzy. Motylki z okładki i smoki bez wąsów” (Wydawnictwo Marginesy)

Ilustratorki i ilustratorzy – znakomici malarze, graficy, projektanci, którzy zamienili sztalugi i wielkie sale wystawowe na książki dla najmłodszych. Dzisiaj są skarbem narodowym. Stworzyli wyjątkowe pod każdym względem ilustracje, bo nie szli na kompromisy, nie brnęli w infantylizm, a dziecko traktowali poważnie i nie narzucali swojej wizji. O najwyższą jakość prac dbali nie tylko sami artyści, ale też zespoły graficzne działające pod kierownictwem prawdziwych mistrzów.

I choć do dziś nie istnieje muzeum ilustracji dziecięcej, a nieskatalogowane prace pozostają rozproszone, często w rękach prywatnych kolekcjonerów, cieszą się one coraz większym zainteresowaniem, o czym świadczą ceny, jakie osiągają na aukcjach dzieł sztuki.

Dlaczego literatura dla dzieci fascynowała wybitnych artystów? Opowiadają o tym m.in. Elżbieta Gaudasińska, Krystyna Michałowska, Zdzisław Witwicki, Bożena Truchanowska, Teresa Wilbik, Józef Wilkoń, a tych, których już nie ma – Olgę Siemaszko, Janinę Krzemińską, Danutę Konwicką, Zbigniewa Rychlickiego, Janusza Grabiańskiego, Janusza Stannego czy Adama Kiliana – wspominają najbliżsi.

Ilustratorzy i ilustratorki zdobywali nagrody, a ich prace pokazywano na międzynarodowych wystawach. To oni wynieśli ilustrację dla najmłodszych na najwyższy poziom. Co znaczyły te sukcesy dla ich artystycznych wyborów? Co działo się z nimi, kiedy polską literaturę dla dzieci dotknął kryzys? Jak poradzili sobie z kolorową szmirą lat 90.?

źródło: Wydawnictwo Marginesy

Przygotowanie, opracowanie: Arkadiusz Kałucki

Best Of 2016 – Albumy Świat Top 50

 

50/Daughter – Not to disappear (Sonic Records)
49/Fifth Harmony – 7/27 (Sony Music)
48/Bat For Lashes – The Bride (Warner Music)
47/Lissie – My wild west (Mystic Prod.)
46/AlunaGeorge – I Remember (Universal Music)
45/Emeli Sande – Long live the angels (Universal Music)
44/Savages – Adore life (Sonic Records)
43/Banks – The Altar (Universal Music)
42/Roisin Murphy – Take her up to monto (Pias)
41/Sting – 57th & 9th (Universal Music)
40/Bruno Mars 24K Magic (Warner Music)
39/Red Hot Chilli Peppers – The Getaway (Warner Music)
38/RY X – Dawn (Pias)
37/Jake Bugg – On my one (Universal Music)
36/Wild Beasts – Boy King (Sonic Records)
35/Broods – Conscious (Universal Music)
34/The Weeknd – Starboy (Universal Music)
33/Metallica – Hardwired…to self destruct (Universal Music)
32/Beth Orton – Kidsticks (Sonic Records)
31/James Blake – The Colour is anything (Universal Music)
30/Tegan & Sara – Love you to death (Warner Music)
29/Bob Dylan – Fallen angels (Sony Music)
28/Shura – Nothing’s real (Universal Music)
27/Bastille – Wild world (Universal Music)
26/The Rolling Stones – Blue & Lonesome (Universal Music)
25/Twenty One Pilots – Blurry face (Warner Music)
24/Lady Gaga – Joanne (Universal Music)
23/M83 – Junk (Sonic Records)
22/The Lumineers – Cleopatra (Universal Music)
21/Tove Lo – Lady wood (Universal Music)
20/Warpaint – Heads up (Sonic Records)
19/John Legend – Darkness and light (Sony Music)
18/Kaleo – A/B (Warner Music)
17/Angel Olsen – My woman (Pias)
16/Ariana Grande – Dangerous woman (Universal Music)
15/Sia – This is acting (Sony Music)
14/Leonard Cohen – You want it darker (Sony Music)
13/The Last Shadow Puppets – Everything you’ve come to expect (Sonic Records)
12/The Lemon Twigs – Do Hollywood (Sonic Records)
11/Beyonce – Lemonade (Sony Music)
10-blossoms

10/Blossoms – Blossoms (Universal Music)

 

 

 

 

 

09-alicia-keys

 

9/Alicia Keys – Here (Sony Music)

 

 

 

 

 

08-the1975

 

8/The 1975 – I Like it when you sleep for you are so beautiful yet so unaware of it (Universal Music)

 

 

 

 

07-paul-simon

 

7/Paul Simon – Stranger to stranger (Universal Music)

 

 

 

 

06-solange

 

6/Solange – A seat at the table (Sony Music)

 

 

 

 

05-blood-orange

 

5/Blood Orange – Freetown sound (Sonic Records)

 

 

 

 

04-norah-jones

 

4/Norah Jones – Day breaks (Universal Music)

 

 

 

 

03-iggy-pop

 

3/Iggy Pop – Post pop depression (Universal Music)

 

 

 

 

02-radiohead

 

2/Radiohead – A Moon shaped pool (Sonic Records)

 

 

 

 

01-david-bowie

 

1/David Bowie – Blackstar (Sony Music)

 

 

 

 

W dniu śmierci Davida Bowie(1) rozmawiałem telefonicznie z moim bardzo serdecznym kolegą na temat albumu „Blackstar”. Obaj zwróciliśmy uwagę m.in. na niezwykle udane aranżacje piosenek. Stwierdziliśmy jednocześnie, że nie ważne co będzie dalej się działo na rynku wydawniczym to i tak David Bowie będzie jedną z ważniejszych płyt roku jeśli nie płytą roku 2016. I tak jest.
Pozycja Radiohead(2) też została zapisana tuż po premierze. Ekipa z Thomem Yorkiem na czele w bardzo przekonywający sposób utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Ich album „A Moon shaped pool” to nie tylko eksperymenty z dźwiękami o najróżnorodniejszych odcieniach rocka, ale to również niemal filmowe pejzaże wynikające z zastosowania instrumentów smyczkowych. Ponadto, do tego dochodzą genialne aranżacje, szczypta folku, nastrojowe pianino, minimalizm i przestrzeń w kompozycjach. Oni są klasą sama w sobie 🙂
Iggy Pop(3) prace nad albumem „Post pop depression” rozpoczął z Joshuą Homme(Queens of the Stone Age). Połączenie młodego pokolenia i świeższego spojrzenia na muzykę z gigantycznym doświadczeniem w branży muzycznej przyniosło naprawdę solidną porcję rocka. A sam Iggy Pop jakby dostał skrzydeł i słychać radość z tego co robi. Acha, muszę jeszcze wspomnieć o innych uczestnikach tego udanego spotkania muzyków, bo listę obecności podpisali jeszcze: Matt Helders z Arctic Monkeys i Dean Fertita z Queens of the Stone Age.
Norah Jones(4) nareszcie powróciła na właściwe tory. Jestem i popieram poszukiwania w twórczość, szukanie inspiracji w innych obszarach muzyki by móc się rozwijać, ale przy zachowaniu swojej tożsamości. Poprzednie dokonania Jones nie przemawiały nie tylko do mnie. Teraz kiedy powróciła do swojego grania na pianinie, kiedy skupiła się na tym, co chce jeszcze osiągnąć, a może nawet zrobiła grubą kreskę i zaczyna od nowa, to są tego efekty. Doskonałe single „Carry on” czy „Peace” i w końcu album „Day breaks” 🙂
Blood Orange(5) czyli Devonté Hynes nawiązał na płycie „Freetown sound” do estetyki muzyki funk, soul oraz czystego popu. Jego trzeci solowy album w dyskografii w tekstach porusza wiele osobistych przeżyć, odczuć, doświadczeń. Jest miejscami bardzo niepoprawny politycznie. Także porusza tematy rasy, religii, płci i seksualizmu. I mam nieodparte wrażenie, że niemal teatralna opowieść pełna emocji, wrażeń zaproponowana nam wszystkim zasługuje na to, by być dostrzeżona i doceniona. Ja przynajmniej tak zrobiłem 🙂

Bez względu na wszystko, twórczość Leonarda Cohena(14) zawsze miała milionowych odbiorców. A wiadomość o jego śmierci była jak cios poniżej pasa. Bo chyba nikt się nie spodziewał, że jeszcze w tym samym roku po śmierci Davida Bowie i Prince’a może odejść najsłynniejszy kanadyjski bard na świecie.

W 2016 był też czasem kiedy listy sprzedaży płyt zaszczycili swoją obecnością artyści przez duże „A”: Sting(41), Red Hot Chilli Peppers(38), Metallica(33) – to był wielki powrót, Bob Dylan(29) otrzymał literacką Nagrodę Nobla czy The Rolling Stones(26), którzy odkurzyli klasykę bluesa przypominając tym samym szerokiej publiczności, że oni od tego zaczynali 🙂

Wśród debiutantów moim zdaniem na uwagę zasługuje w pierwszej kolejności troje artystów: Brytyjka Shura(28), rewelacyjny duet braci The Lemon Twigs(12) z USA, przed którymi jest ogromna szansa na światową karierę oraz formacja indie – popowa Blossoms(10).

Rok 2016 był bardzo owocny w wydawnictwa nie tylko cd, ale i te winylowe, które dla mnie osobiście zawsze były obecne. Robienie z tego sensacji czy mody nie robi wrażenia. Cieszy to, że nabrano do tego nośnika szacunku, a nie jak wcześniej traktowano to jako relikt przeszłości. Na koniec jednak stwierdzam, że pomimo wyczekiwania kolejnych premier płytowych w 2016 i patrzeniem z optymizmem w przyszłość, przez cały rok utrzymywała się atmosfera wyciszenia, zadumy, spokoju a czasami szoku po śmierci wspomnianych już Davida Bowiego, Prince’a i Leonarda Cohena.

 

Arkadiusz Kałucki

 

Albumy zagraniczne część 4/2016

01.The KillsThe Kills – „Ash & Ice” (Sonic Records)

Na przestrzeni trwającej prawie półtorej dekady kariery, The Kills – minimalistyczni rockmani o wielu twarzach – nagrali cztery płyty, a każda z nich była niespokojną, brawurowo-tajemniczą wypowiedzią artystyczną, naznaczoną napięciem, niepokojem, seksem, dzikością i nudą z przymrużeniem oka.

W odróżnieniu od poprzednich płyt, które w większości były nagrywane w Key Club Studio w Benton Harbor, Michigan, ten ma raczej włóczęgowski charakter. Znaczną część prac wykonano w wynajętym domu w Los Angeles (przy użyciu sprzętu z Key Club i przenośnego ekwipunku Jamiego), a także w światowej sławy nowojorskim Electric Lady Studios. Pracę rozpoczęto trzy lata temu, jednak została ona zakłócona, gdy Hince złamał palec. Pierwszy lekarz dał mu zastrzyk z kortyzonu, co spowodowało bezsenne noce gitarzysty, nadmierne cierpienie i uszkodzenie ścięgna w dłoni. „Nie mógł grać” – wspomina Mosshart. „Zaczął więc kupować te wszystkie śmieszne instrumenty, na których mógł grać tylko przy pomocy jednej ręki.” Jednak wizja tego, że już nigdy nie zagra, była nie do zniesienia. Postanowił skonsultować się z innym lekarzem. Po pięciu operacjach i czasie spędzonym na rehabilitacji, Hince był gotowy, by wrócić do pracy. Musiał jednak nauczyć się tak grać na gitarze tak, aby nie używać kluczowego palca. Właśnie podczas osiemnastomiesięcznej rekonwalescencji gitarzysty powstały szkice piosenek na ten album. W tym utwór, który dał płycie tytuł.

„Jedną z pierwszych piosenek, jaką przyniósł na płytę był „Ash & Ice” i od razu zakochaliśmy się w tym tytule” – kontynuuje Mosshart. „Myślę, że siedział przy jakimś barze, albo na jakiejś imprezie lub w czyimś domu, gdzie ludzie kruszyli lód na zakończenie.” Jak wspomina sam Hince: „piłem drinka i po prostu wrzuciłem papierosa do szklanki z lodem. Tylko tyle. Spodobał mi się pomysł dwóch przeciwległych dusz. Spodobał mi się pomysł kogoś ze skrętem w jednym ręku i drinkiem w drugim.” Mosshart również podobało się to skojarzenie. „Lubię je, bo jest przeciwstawne, czarno-białe, ciepłe i zimne itd. Wszystko ma różne strony, choć może jest to tylko wspomnienie papierosa w szklance z lodem.” Chociaż piosenka zmieniła tytuł na ‘Let it Drop’, ostatecznie zdecydowali się zachować ‘Ash & Ice’ jako tytuł płyty.

Na wcześniejszych płytach unosiła się atmosfera oderwania, surowość emocji lub po prostu fizyczna ambiwalencja uczuć, podbudowana niepokojącą samoświadomością i wrzącym gniewem. Trzynaście piosenek, które znalazły się na ‘Ash & Ice’, są bardziej powściągliwe, mniej burzliwe i z tego powodu bardziej wzruszające. Odsłaniają rodzaj przeciwstawnych uczuć, gdy znajdujesz się w czasochłonnym, skomplikowanym związku.

Gdy rozwinęła się praca nad płytą, Jamie wynajął dom w Los Angeles, a później także studio Electric Lady na Manhattanie, gdzie zespół dopieścił wcześniejsze pomysły. Jak wyjaśnia Mosshart: „płyta jest wynikiem nieustannie zmieniających się pomysłów. Podczas tego procesu zdarzyło się wiele rzeczy, które doprowadziły nas do jednego, spójnego miejsca.”
Jak mówi o ‘Ash & Ice’ Hince: „ze wszystkich płyt, które do tej pory nagraliśmy, ta płyta jest najbardziej wybiegająca do przodu.” Od podróży koleją transsyberyjską, do Hollywood i Nowego Jorku, przez Londyn i Nashville, epicka, dźwiękowa podróż The Kills, oznacza nie tylko odrzucenie wcześniejszego materiału, ale także pomysłu na to jak powinien brzmieć zespół gitarowy. Panuje przekonanie, że te dwie osoby które zaczynały pracę nad płytą, nie były tymi samymi, które go ukończyły. „To nie jest album retrospektywny, w żadnym tego słowa znaczeniu. W rzeczywistości jest to ucieczka od przeszłości. To jest zapis tego, co jest teraz i co będzie w przyszłości” – podsumowuje Hince.

 

 

źródło: Sonic Records

02.Laura MvulaLaura Mvula – „The Dreaming Room” (Sony Music)

Trzy lata temu świat zachwycił się Brytyjką, Laurą Mvulą, która zadebiutowała płytą „Sing To The Moon” i uzyskała nominację do BRIT Awards 2013 w kategorii Critics’ Choice Award.
Artystka wraca z nowym krążkiem – „The Dreaming Room”, który ukazuje się 17 czerwca na CD oraz winylu (2LP).

Płyta „The Dreaming Room” jeszcze bardziej rozwija charakterystyczne, zniewalające brzmienie Laury. Nadal słychać na jej niebiańskie wokalizy, ale urozmaicone dźwiękami analogowych syntetyzatorów i gitar. Od pierwszego singla – „Overcome” utrzymanego w stylistyce afrykańskiego disco, z zachwycającymi brzmieniami plemiennymi, poprzez urzekający „Kiss My Feet”, po epicki utwór „People”, którego powstanie zainspirował kryzys tożsamości czarnoskórej społeczności Zachodu, muzyka tworząca płytę „The Dreaming Room” jest żywa, dzika, ekscytująca i niepowtarzalna.

Za produkcję płyty odpowiada Troy Miller, który pracował również nad debiutem artystki. Laura do współpracy zaprosiła również The London Sympathy Orchestra, Wretch 32 (People) oraz dwóch legendarnych gitarzystów: Nile’a Rodgersa oraz Johna Scofielda (znanego ze współpracy m.in. z Milesem Davisem).

Laura Mvula to jeden z najbardziej ekscytujących brytyjskich talentów muzycznych ostatnich lat. Ma na swoim koncie nominacje do wielu nagród, w tym m.in. Mercury Prize, BBC Sound, the BRITs Critics Choice Award oraz po dwie statuetki BRIT Awards z 2014 I MOBO z 2013.

 

 

źródło: Sony Music

03.Nick CaveNick Cave & The Bad Seeds – „Skeleton Tree” (Mystic Prod.)

Szesnasty studyjny album grupy Nick Cave & the Bad Seeds zatytułowany będzie „Skeleton Tree” i ukaże się 9 września 2016 roku. Będzie to następca świetnie przyjętej płyty „Push the Sky Away” (2013), która okazała się także komercyjnym sukcesem.

Proces powstawania „Skeleton Tree” rozpoczął się pod koniec 2014 roku w Retreat Studio w Brighton. Następne sesje odbyły się w La Frette Studio we Francji na jesieni 2015 roku. Płyta została zmiksowana w AIR Studio w Londynie, na początku 2016 roku. Premierę albumu poprzedzą pokazy filmu „One More Time With Feeling”, które odbędą się w kinach na całym świecie 8 września 2016 roku. Będzie to pierwsza okazja by usłyszeć utwory z albumu „Skeleton Tree”. Reżyserem „One More Time With Feeling” jest Andrew Dominik („Chopper”, „Zabójstwo Jesse’ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda”, „Zabić, jak to łatwo powiedzieć”). „One More Time With Feeling” bazowało od początku na koncepcji wykonania utworów na żywo, ale stało się czymś o dużo większym znaczeniu, po tym jak Dominik zagłębił się w tragiczne wydarzenia, które miały miejsce w trakcie powstawania i rejestracji płyty. Wykonaniu utworów z nowej płyty The Bad Seeds towarzyszą wywiady, materiały nagrane przez Dominika oraz narracja Cave’a. Zdjęcia są zarówno czarno-białe jak i kolorowe, zarejestrowane w 3D i 2D. Film jest surowy, kruchy i jest świadectwem artysty próbującego znaleźć swoją drogę przez ciemność.

 

 

źródło: Mystic Prod.

04.Marillion_FEARMarillion – „FEAR(„Fuck Everyone And Run”)” (Mystic Prod.)

Grupa Marillion ujawniła szczegóły dotyczące swojego nowego albumu! Płyta zatytułowana „FEAR” [„Fuck Everyone And Run”] ukaże się już 23 września 2016 roku. Będzie to osiemnasty studyjny album Marillion, na którym znajdzie się 5 nowych utworów. Zespół jest przekonany, że będzie to najlepsza płyta w ich historii. Okładka płyty przedstawia wyryty na złotej sztabce akronim „Fear”.Choć tytuł albumu jest prowokujący, nie ma być obraźliwy. Steve Hogarth mówi: „Tytuł odnosi się do dwóch podstawowych źródeł działań człowieka: miłości i strachu. Wszystkie dobre rzeczy pochodzą z miłości”. „FEAR” dotyka ważnych tematów, ale zespół nie chce stawiać się w roli mentora. Hogarth mówi „Mamy niesamowity przywilej, dzięki któremu możemy zachęcić ludzi żeby spojrzeli w lustro i zadali sobie konkretne pytania – my to już zrobiliśmy”. Muzycy Marillion są przekonani, że na „FEAR” zarówno teksty jak i muzyka są wyjątkowe. Steve Hogarth komentuje: „Nie wiemy ile jeszcze albumów zrobimy, albo jak długo będziemy żyli, dlatego wszystko co robimy, musi być najlepsze z możliwych”.

 

 

źródło: Mystic Prod.

05.Case Lang VeirsCase/Lang/Veirs – „Case/lang/veirs” (Sonic Records)

Projekt case/lang/veirs jest owocem prawdziwej współpracy pomiędzy trójką fenomenalnych artystek: awangardowo-rockową ikoną Neko Case, legendą muzyki K.D. Lang i indie-folkową gwiazdą Laurą Veirs.

Te trzy kobiety napisały razem 14 piosenek, w których dzielą między siebie partie wokalne, czasami nawet w obrębie jednego utworu. Przepełnione wspaniałymi harmoniami i oszałamiającymi rytmami utwory case/lang/veirs są niczym podróż.

Pracowały razem przez dwa i pół roku w Portland, w Oregonie, gdzie mieszkają Veirs i Lang. Czasem w należącym do Lang lofcie z widokiem na górę św. Heleny, kiedy indziej w jadalni lub przydomowym studiu Veirs. Album powstawał od podstaw, bez żadnego określonego planu. Chodziło o wspólne muzykowanie i sprawdzenie, do czego to doprowadzi.
Przy produkcji płyty pomógł im Tucker Martine, a całość zarejestrowano w listopadzie 2015 roku w studiu w Portland. „Połączenie ducha, połączenie kunsztu, jest tu bardzo wyjątkowe, bo chociaż cechuje nas pewne podobieństwo, jesteśmy bardzo różne i to stworzyło bardzo ciekawą rzecz” – mówi Lang. „To jest naprawdę wspólny album, gdzie nasze indywidualności spotkały się w jednym miejscu.”

 
źródło: Sonic Records

06.Maxwell2Maxwell – „blackSUMMERS’night” (Sony Music)

Nowy krążek Maxwella „blackSUMMERS’night” to druga część rozpoczętej w 2009 (krążkiem „BLACKsummers’night”) trylogii. Nowy krążek wyprodukowali Hod David (odpowiedzialny za poprzednie płyty Maxwella i albumy Erica Benéta) i Stuart Matthewman (na co dzień producent, gitarzysta i saksofonista w Sade a także formacji Sweetback). Album promuje singiel „Lake By the Ocean”. Maxwell na nowo zdefiniował muzykę soul w 1996 roku za sprawą świetnie przyjętego krążka Maxwell’s Urban Hang Suite. Nominowany do nagrody Grammy materiał porył się Dwukrotną Platyną a pasmo sukcesów kontynuowały także następne krążki artysty Embrya (1998) i Now (2001). Wydany w 2009 roku album BLACKsummers’night zadebiutował na szczycie listy BIllbaord TOP200 I zdobył dwie statuetki Grammy , w tym za Najlepszy Album R&B.

 

 

źródło: Sony Music

07.ZuccheroZucchero „Sugar” Fornaciari – „Black Cat” (Universal Music)

Najnowsze wydawnictwo autora hitów „Senza una donna” i „Baila (Sexy Thing)” nosi tytuł „Black Cat”. Przesycona blues-rockową aurą płyta nawiązuje do atmosfery i spontaniczności bestsellerowego krążka „Oro, Incenso e Birra” – uważanego za najlepszy w dyskografii Zucchero (osiem milionów sprzedanych egzemplarzy!) i jednocześnie jednego z najważniejszych fonogramów w historii włoskiej muzyki.

Album „Black Cat” jest promowany w Polsce piosenką „Partigiano Reggiano”. Na płycie znajdziemy też utwór „Streets Of Surrender (S.O.S.)”, będący owocem współpracy z Bono. Inspiracją do napisania „Streets Of Surrender” były tragiczne wydarzenia w sali koncertowej Bataclan z listopada 2015 roku, kiedy uzbrojeni zamachowcy otworzyli ogień do bezbronnych widzów podczas występu grupy Eagles Of Death Metal, zabijając 89 osób i raniąc blisko 100 innych. W utworze tym usłyszymy grającego na gitarze Marka Knopflera, który gościnnie udziela się również w piosence „Ci Si Arrende”. Pod produkcją albumu podpisali sięT-Bone Burnett (znany ze współpracy z Elvisem Costello czy Eltonem Johnem), Brendan O’Brien (produkował mi.n. płyty Bruce’a Springsteena, Pearl Jam, Boba Dylana) oraz Don Was (producent m.in. Rolling Stonesi Iggy’ego Popa).

Zucchero po raz pierwszy zaprezentuje materiał z nowej płyty podczas serii dziesięciu wyjątkowych koncertów, które odbędą się w hali Arena w Weronie między 16 a 27 września. Niedługo później, 11 października, artysta wystąpi w Polsce, na warszawskim Torwarze.

 

 

źródło: Universal Music

08.BlossomsBlossoms – „Blossoms” (Universal Music)

Pochodzący ze Stockport zespół to zdecydowanie najgłośniejszy debiut sceny manchesterskiej w tej dekadzie!

Blossoms otrzymali już wsparcie wszystkich wpływowych mediów plasując się na 4. miejscu prestiżowej listy BBC Sound of 2016! Trafili też do Spotify’s Spotlight, MTV Brand New oraz iTunes/Apple Music New Artists! Zespół został porównany do Arctic Monkeys, Depeche Mode, a nawet The Doors. Choć żadne z porównań nie jest tak naprawdę adekwatne, być może wzięło się stąd, że muzyka Blossoms brzmi jak coś znanego, a jednocześnie bardzo unikatowego. W swojej twórczości zgrabnie łączą wpływy dawnej sceny „Madchesteru” z indie popem.

„Tak naprawdę chcemy być śwetną grupą popową” – wyznaje wokalista Tom Ogden.

 
źródło: Universal Music

09.Ariana GrandeAriana Grande – „Dangerous Woman” (Universal Music)

Trzeci album w dyskografii młodej artystki magazyn „People” określił jako „definiujący karierę”. Na najnowszej płycie Ariana Grande porusza wiele istotnych kwestii z jakimi przyszło się zmagać młodej, żyjącej w świetle reflektorów dziewczynie. „Wcześniej wydawało mi się, że muszę sprostać wszystkim oczekiwaniom. Teraz przestałam się tym przejmować. Jaki jest w tym sens, kiedy nie mogę być sobą?” – wyznaje artystka. Była gwiazda Nickelodeon rozlicza się z internetowymi hejterami, ale jednocześnie nie przeprasza za swoje błędy. Jak na prawdziwie wyzwoloną „dangerous woman” przystało Grande testuje jak daleko można się posunąć w naginaniu granic i to bez poczucia winy. „Dangerous Woman” pokazuje też ogromne poczucie humoru artystki, o którym fani mogli się już przekonać podczas jej występu w programie Saturday Night Live. Do pracy nad „Dangerous Woman” artystka zaangażowała topowych obecnie twórców hitów, w tym m.in. Maxa Martina. W rezultacie powstała niesamowita mieszanka popu, R&B, reggae i house’u, która jednak brzmi niesamowicie spójnie i to bez hołdowania przelotnym trendom. Gościnnie na płycie pojawiają się takie słynne nazwiska jak Niki Minaj, Macy Grey, Lil Wayne i Future. „Dangerous Woman” to zdecydowanie nowe oblicze Ariany Grande – to już na pewno nie była dziecięca gwiazda starająca się na siłę wszystkich zadowolić, ale świadoma artystka, która sama ustala reguły gry!

 
źródło: Universal Music

10.The AvalanchesThe Avalanches – „Wildflower” (Sonic Records)

Ta elektroniczna formacja z Melbourne, na swój drugi album kazała czekać długie szesnaście lat.

Wiele się wydarzyło w muzyce od czasu wydania ich debiutanckiej płyty ‘Since I Left You’ (2000), a przede wszystkim nastąpiła cała technologiczna rewolucja. „Przy ‘Since I Left You’ zatraciliśmy się w naszym małym zakątku na krańcach muzycznego wszechświata” – mówi Robbie Chater. „W końcu jednak przyszedł czas by ruszyć dalej. Odnaleźliśmy się i możemy patrzeć w przyszłość, zerkając przy tym za siebie w poszukiwaniu dalszych inspiracji. Stopniowo odkrywaliśmy nowe podejście do dawno zapomnianej muzyki, którą znaleźliśmy. Rzeczy w rodzaju domowych czy ulicznych nagrań.”

Z takim nastawieniem i takimi podstawowymi elementami The Avalanches rozpoczęli pracę nad płytą ‘Wildflower’, stworzoną przez stanowiący trzon zespołu duet Robbie Chater i Tony Di Blasi. Znalazło się na niej 21 utworów, które zabierają słuchacza w niezwykłą podróż. W tej podróży towarzyszą nam także muzyczni goście: Camp Lo, Danny Brown, MF DOOM, Jonathan Donahue (Mercury Rev), Toro y Moi, Jonti Danimals, Biz Markie,
Jennifer Herrema (Royal Trux), Warren Ellis (Dirty Three, The Bad Seeds), Father John Misty, David Berman, Jean Michel-Bernard (The Science of Sleep) i James Dela Cruz.

Tytuł albumu zainspirowany był prostotą takich tytułów jak ‘Smile’ The Beach Boys, któremu składają bezpośredni hołd w nagranym z udziałem Biza Markie’a i Jean-Michel’a Bernard utworze ‘Noisy Eater’, nawiązującym do pamiętnego ‘Vegetables’ Briana Wilsona.

Stworzone w oparciu o dziwne harmonie i zaraźliwe rytmy piosenki, zbudowane przy pomocy archiwalnych nagrań, sprawiają, że ‘Wildflower’ jest niczym narkotyk.
Podobnie jak w przypadku ‘Since I Left You’, ‘Wildflower’ został utkany z sampli pochodzących między innymi z utworów grającego muzykę calypso Wilmotha Houdiniego, nastolatków z punkowo-funkowego zespołu Chandra, moogowego naukowca Morta Garsona, kosmicznych dzieciaków grających ‘Come Together’ (osobiście zaakceptowana wersja przez Paula McCartney’a i Yoko Ono) oraz ‘Livin’ Underwater (Is Somethin’ Wild)’ Lindy i Sir Paul McCartneyów.

„Postrzegamy ten album jako święto „małych rzeczy”” – mówi Robbie. „Niezauważalnego piękna, magii i cudów innej strony życia, o której większość z nas po prostu zapomina.”
Zaś Tony Di Blasi dodaje: „dla mnie Wildflower to jest osoba. Wolny duch, nieskrępowany przez rzeczy umowne. Ktoś, kto nie stracił wrodzonej ciekawości życia i świata.”

Album ‘Wildflower’ jest więc niczym podróż przez świat dźwięków, która prowadzi nas do miejsc, z istnienia których w ogóle nie zdawaliśmy sobie sprawy.

 

 

źródło: Sonic Records

11.GraceGrace – „FMA(„Forgive My Attitude”)” (Sony Music)

GRACE to młoda Australijka obdarzona potężnym głosem. Rozgłos międzynarodowy zdobyła za sprawą swojej electro-hip-hopowej wersji utworu Lesley Gore z 1963r. – „You Don’t Own Me”, w którym gościnnie wystąpił raper G-Eazy, a za produkcję odpowiadają Quincy Jones, oraz Parker Ighile. Kompozycja ta zdobyła #1 na Shazam w 15 krajach i przyniosła jej nominację do nagrody ARIA (australijski odpowiednik Grammy) w kategorii “Piosenka roku”. Okrzyknięta przez media „Australijską odpowiedzią na Adele”. Jej debiutancką płytę „FMA” (skrót od „Forgive My Attitude”) promuje singiel „Hell of A Girl”.

 

 

źródło: Sony Music

12.RHCPRed Hot Chili Peppers – „The Getaway” (Warner Music)

Jedenasty studyjny materiał Red Hot Chili Peppers wyprodukował Danger Mouse (m.in. The Black Keys, Gnarls Barkley, U2, Norah Jones), a zmiksował znany z wieloletniej współpracy z Radiohead producent Nigel Godrich. Album „The Getaway” jest następcą wydanego w 2011 roku „I’m With You”, który w 18 krajach zdobył szczyt notowań. Zawiera 13 utworów. Nowa płyta Red Hot Chili Peppers jest jednocześnie potwierdzeniem, że kalifornijska formacja ma się znakomicie oraz otwarciem nowego rozdziału w jej ponad 30-letniej historii. I wiele wskazuje na to, że będzie to rozdział pasjonujący. Obecny skład formacji tworzą: Anthony Kiedis (wokal), Flea (bas), Chad Smith (perkusja) i Josh Klinghoffer (gitara).

 
źródło: Warner Music

13.MetronomyMetronomy – ”Summer’08” (Warner Music)

Wspomnienia z czasów, w których brytyjska grupa Metronomy przebiła się na scenie,posłużyły liderowi zespołu, Josephowi Mountowi za inspirację przy tworzeniu piątego studyjnego albumu.

”Summer’08” – następcę „Love Letters” z 2014 roku, która wdarła się do pierwszej dziesiątkinotowania na Wyspach, osiągając pozycję siódmą, promuje singiel „Old Skool”.

„Summer 08” to w całości dzieło Josepha Mounta, zarówno kompozytora muzyki, jak i autora tekstów, w których nawiązuje między innymi do czasów, kiedy o Metronomy zaczęło być głośno w 2008 roku, za sprawą „Nights Out”. „Chciałem stworzyć kolejny materiał, mając w sobie tę naiwność, która towarzyszyła mi podczas pisania i nagrywania »Nights Out« – dziesięć numerów, żywych, prostych. Nagrać przebojową płytę i jak najmniej myśleć o pracy nad nią” – tłumaczy Mount. Joseph chciał taki album nagrać już wcześniej, ale okoliczności nie były sprzyjające. Prosta i przebojowa nie znaczy oczywiście, że niedojrzała. Przeciwnie. Zawartość „Summer 08” to wyrafinowany elektroniczny pop, w którym słychać dokonania OutKast, Davida Bowiego, Daft Punk. Album zarejestrowano w Black Box Studios we Francji. Całość miksowali Bob Clearmountain (m.in. Bruce Springsteen, David Bowie) oraz Neal Pogue (OutKast). Efektem jest odważna płyta, co poniekąd ma związek z tym, że Metronomy na jakiś czas robi sobie przerwę w koncertowaniu. Joseph postanowił więcej czasu poświęcić dwójce swoich dzieci, aczkolwiek z pisania i nagrywania muzyki na pewno nie zrezygnuje.

 
źródło: Warner Music

14.Blink 182Blink-182 – „California” (Warner Music)

Mistrzowie pop punka, pochodząca z Kalifornii grupa Blink-182, otwiera nowy rozdział w swojej karierze i składa hołd miejscu swego narodzenia. „California” to siódma studyjna płyta kapeli z San Diego, która sprzedała ponad 35 mln płyt na całym świecie. Jest to jednocześnie pierwszy album, na którym w rolę wokalisty i gitarzysty wciela się Matt Skiba z Alkaline Trio, który w 2015 roku zastąpił poprzedniego frontmana i współzałożyciela formacji, Toma DeLonge’a.

W nowym składzie Blink-182 nie stracił na jakości. Zespół wciąż imponuje chwytliwymi melodiami, poczuciem humoru oraz wielką energią płynącą z piosenek. Można było się o tym przekonać, słuchając udostępnionych do promocji piosenek „Bored To Death”, 14-sekundowegoo trailera „Built This Pool” oraz „Rabbit Hole”. Album wyprodukował John Feldmann (m.in. Papa Roach, Good Charlotte).

 
źródło: Warner Music

15.RadioheadRadiohead – „A Moon Shaped Pool” (Sonic Records)

W 1997 roku Radiohead trwale zdefiniowali muzyczne trendy współczesnego rocka nagrywając genialny album ‘OK. Computer’.

Po redefinicji brit popu, przyszedł czas na wyprzedzenie całej muzycznej sceny eksperymentalnym i niesamowicie nowatorskim dziełem ‘Kid A’ (2000). Od tego czasu zespół Thoma Yorke’a eksploruje własny, muzyczny świat, eksperymentując z muzyczną formą i ze sposobem promocji albumów, które zaczęły ukazywać się niezapowiedziane, bez trawiącej współczesną muzykę nachalnej promocji. Tym samym muzycznym tropem podąża ich najnowszy krążek ‘A Moon Shaped Pool’, który w wersji cyfrowej ukazał się 8 maja o godzinie 19:00 czasu brytyjskiego, zaś swą fizyczną premierę na CD, LP oraz 2LP będzie mieć 17 czerwca.

Płyta promowana znakomitymi singlami ‘Burn the Witch’ oraz ‘Daydreaming’ to po prostu dalszy etap muzycznej tranzycji Radiohead, którzy dziś absolutnie nic nie muszą nikomu udowadniać, albowiem są klasą sami w sobie.

‘A Moon Shaped Pool’ nazwać można ich najcichszym albumem, zakorzenionym w niemalże soundtrackowym rozmachu niezapomnianego ‘Pyramid Song’. Album zaskakuje dopieszczonymi z pietyzmem aranżacjami, nad którymi prym często wiodą instrumenty smyczkowe. Ów stan rzeczy zdaje się wynikać z filmowych inklinacji Jonny’ego Greenwooda, który na swoim koncie ma współpracę z Krzysztofem Pendereckim (‘Threnody for the Victims of Hiroshima’ Nonesuch 2012).

London Contemporary Orchestra w znakomity sposób uskrzydla formułę grania Radiohead, dodając jej głębi i polotu w niemalże progresywnym ujęciu (‘The Numbers’, ‘Burn the Witch’ to tylko dwa najprostsze przykłady).

Album przynosi również minimalistyczne, krautrockowo pobrzmiewające inklinacje – ‘Ful Stop’. Zaskakuje folkowymi partiami gitar w psychodelicznym ‘Desert Island Disk’. Wybornie konkluduje nastrojowe partie pianina, z wyrazistym, pobrzmiewającym w stylu Atoms for Peace rytmem w ‘Identikit’, by w końcu ukoić zmysły oniryczną balladą ‘Glass Eyes’.

Na ‘A Moon Shaped Pool’ rozmach spotyka się z brzmieniowym luzem, a minimalizm z niebywałą przestrzenią. Dzięki temu muzyka Radiohead wymyka się poczuciu przesytu udzielającego się słuchaczom ich ostatnich dzieł, stając się kolejnym punktem odniesienia dla zespołów na muzycznej mapie teraźniejszości.

 
źródło: Sonic Records

16.Running WildRunning Wild – „Rapid Foray” (Mystic Prod.)

Trzy lata po premierze „Resilient” Running Wild ogłosili szczegóły dotyczące swojego nowego albumu „Rapid Foray”. Płyta ukaże się 26 sierpnia 2016 roku. Mózg zespołu, Rolf Kasparek przeprasza i tłumaczy długie opóźnienie: „Ze względu na kłopoty z ramieniem byłem unieruchomiony przez ponad 12 miesięcy, od wiosny 2014 roku, a to opóźniało prace nad nowym materiałem. Potem musiałem się przygotować na nasz koncert na Wacken. Teraz z przyjemnością mogę zapowiedzieć nowe bardzo mocne wydawnictwo, dla wszystkich fanów Running Wild”. Kasparek obiecuje, że będzie to jedno z najbardziej zróżnicowanych wydawnictw w karierze zespołu, zawierające 11 utworów. „Nowe kawałki są bardziej złożone niż na naszych 2 poprzednich wydawnictwach” mówi Kasparek. Za produkcję „Rapid Foray” odpowiada Rolf Kasparek i Niki Nowy, który także zmiksował materiał i zajął się masteringiem. Okładka bazuje na zdjęciu wykonanym przez Kaspareka, któremu Jens Reinhold (Virgin Steele, Freedom Call) nadał wygląd obrazu malowanego farbami olejnymi.

 
źródło: Mystic Prod.

17.Nick JonasNick Jonas – „Last Year Was Complicated” (Universal Music)

Nick Jonas wydał swój nowy album „Last Year Was Complicated”. Album zawiera bieżący singiel „Close” z gościnnym udziałem Tove Lo! Utwór został skomponowany przez Julię Michaels i Justina Trantera, a za jego produkcję odpowiadają Mattman i Robin.
Album „Last Year Was Complicated” został wyprodukowany przez Maxa Martina znanego ze współpracy m.in. z Taylor Swift, Ellie Goulding czy The Weeknd. Po zakończeniu działalności zespołu Jonas Brothers, Nick Jonas skoncentrował się na indywidualnej działalności. Solowy debiut artysty – „Nick Jonas” ukazał się w 2014r. i zawierał takie przeboje jak „Jealous” i „Chains”.

 
źródło: Universal Music

18.Fifth HarmonyFifth Harmony – „7/27” (Sony Music)

Drugi studyjny album najpopularniejszego amerykańskiego girlbandu Fifth Harmony. Pięcioro członkiń zespołu poznało się na planie programu X Facor w 2012 roku, gdzie ostatecznie zajęły trzecie miejsce. Od tego czasu nieustannie koncertują, nagrywają i zdobywają listy przebojów takimi przebojami jak „Miss Movin’ On”, „Sledgehammer”, „Worth It” czy Kid Inkiem. Ostatnio śpiewały też piosenkę wiodącą do film Hotel Transylwania 2 „I’m In Love With A Monster”. Nowy album dziewczyn – „7/27” – ukazuje się w wersji standard (10 utworów) i deluxe (12 utworów) a promują go single „Work From Home (feat. Ty Dolla Sign)” i „The Life”.

 
źródło: Sony Music

19.Soren JuulSøren Juul – „This Moment” (Sonic Records)

Na swoim nowym albumie ‘This Moment’, Søren Juul odkrywa dużo więcej, niż tylko swoje nazwisko. „Przerażające jest wydawanie muzyki pod własnym nazwiskiem” – mówi duński artysta Søren Juul. „Kiedy po raz pierwszy zostałem poproszony o nagranie płyty, byłem nieśmiały. Musiałem wymyślić inną nazwę, za którą mogłem się schować. Jednak teraz czuję, że już tego nie potrzebuję. Piszę o osobistych doświadczeniach z mojego życia, więc bardziej sensowne było zrobienie tego pod własnym nazwiskiem.”

Płyta jest niezwykle osobistą, duchową podróżą, jaką odbył w ciągu ostatnich trzech lat. A był to bardzo burzliwy dla niego okres, w którym zaczynając od początkującego artysty z Kopenhagi, dotarł do miejsca, gdzie dzięki podpisaniu kontraktu z wytwórnią 4AD, zwrócił na siebie uwagę świata, wydając pod szyldem Indians album ‘Somewhere Else’.
Przez kolejne dwa lata zjeździł świat występując u boku Beirut, Daughter, EL VY czy Julii Holter, a także skomponował muzykę do filmu ‘The Fault In Our Stars’.

Wszystko zaczęło dziać się zbyt szybko i powodowało zbyt wiele zmian. „Jak sobie z tym poradzić, kiedy wszystko o czym marzyłeś, staje się rzeczywistością? Zagubiłem się. Biegałem w kółko i straciłem obraz całości. Szukałem odpowiedzi i ucieczki w złych miejscach i byłem bliski utraty wszystkiego: rodziny, przyjaciół, związków z ludźmi, na których mi zależało.”
Juul miał jednak dosyć siły, by dostrzec te zagrożenia i pokusy. Potrzebował czasu by zrozumieć, że odpowiedzi, których szukał są w nim samym. „Postanowiłem spędzić większość czasu w samotności, patrząc w głąb siebie, starając się znaleźć duchową drogę do natury. Nauczyłem się cenić ciszę. Najważniejsze rzeczy dzieją się pomimo ciszy.”

Zawirowania tego okresu ciągle są tym o czym Juulowi trudno mówić, jednak pisanie piosenek okazało się terapią. Wrócił do Danii, przeprowadził się do małego, cichego nadmorskiego miasteczka Svendborg, gdzie kończył pracę nad płytą, zagłębiając się w emocjonalne wzloty i upadki, jakie towarzyszyły mu gdy mieszkał w Nowym Jorku i w Portland. Utracona i odzyskana miłość, niezliczone godziny spędzone na scenach, lotniskach, w samochodach i hotelach na całym świecie… Wszystko miało znaczenie.
Odbywając tę podróż uświadomił sobie, że przeszłość i przyszłość są poza naszym zasięgiem i jedyną rzeczą, która jest naprawdę ważna, jest chwila. Ta chwila.

This Moment’ to zbiór chwil, notatnik złożny z wyzwań, porażek i zwycięstw, składający się na mozaikę, z której złożony jest dziś Søren Juul.

 

 

źródło: Sonic Records

20.Tom OdellTom Odell – „Wrong Crowd” (Sony Music)

Kiedy w 2013r.Tom Odell został wyróżniony nagrodą BRIT Awards 2013 w kategorii Critics’ Choice Award Awards, o tym młodym i niezwykle utalentowanym Brytyjczyku stało się bardzo głośno. Debiutancki singiel „Another Love” szturmem podbił światowe listy przebojów, a jego debiutancka płyta „Long Way Down” rozeszła się w ponad milionowym nakładzie na całym świecie, a w Polsce pokryła się złotem!

Teraz Tom powraca z nową płytą studyjną. Album zatytułowany „Wrong Crowd” ukazała się 10 czerwca. Płyta dostępna będzie na nośniku CD w wersji podstawowej (11 utworów), CD Deluxe (dodatkowe 4 kompozycje), a także na winylu. Za jej produkcję odpowiada Jim Abbiss (Arctic Monkeys, Kasabian, Adele). Pierwszym oficjalnym singlem promującym wydawnictwo jest utwór „Magnetised”.

„Chciałem, aby piosenki brzmiały wzniośle i dramatycznie; dużo smyków oraz melodii, które jeszcze bardziej podkreślają muzykalność tych utworów, niczego nie hamując.
Album jest opowieścią o człowieku, który żyjąc w obecnym, przewrotnym świecie, tęskni za naturalności i pragnie powrotu do niewinności z okresu dzieciństwa. To fikcyjna historia, ale emocje I przeżycia w niej zawarte, mimo że przejaskrawione, są oczywiście odzwierciedleniem tego, co czułem. Chciałem stworzyć świat z wyolbrzymionym poczuciem rzeczywistości.” – mówi o płycie Tom.

 
źródło: Sony Music

Single radiowe – Zagranica część 2/2016

01.Magic ft Sean paul - Lay You Down EasyMagic! ft. Sean Paul – „Lay You Down Easy” (Sony Music)

To jest zaraźliwe! To jest Wiosna i Lato w jednym! Kanadyjski zespół MAGIC! mogliście poznać i polubić dzięki nagraniu „Rude”, które było jednym z hitów 2013. Poza tym kompozycja dotarła do pierwszego miejsca listy najczęściej kupowanych singli w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Czas teraźniejszy przynosi nam zupełnie nowe nagranie „Lay You Down Easy”. Gościnnie wystąpił w nim mistrz dancehallu – Sean Paul. Muzyczny pejzaż składajacy się z pop-reggae-soul zaproponowany przez muzyków z Magic! natychmiast wprowadza nas w doskonały humor.

 
autor: Arkadiusz Kałucki

03.Rufus WainwrightRufus Wainwright ft. Florence Welch – „When in disgrace with fortune and men’s eyes(Sonet 29)” (Universal Music)

Rufus Wainwright prezentuje Sonety Shakespeare’a jako zbiór własnych kompozycji do ulubionych tekstów angielskiego dramaturga, którego rok obecnie obchodzony jest na całym świecie. Sonet 29 „When in Disgrace” wykonuje Florence Welch z zespołu Florence + the Machine!

 
źródło: Universal Music

02.Leyla McCallaLeyla McCalla – „A Day For The Hunter, A Day For The Prey”(Pias)

Leyla McCalla jest wiolenczelistką, której rodzice pochodzą z Haiti. „A Day For The Hunter, A Day For The Prey” eksploruje związek między Haiti a Louisianą. Kiedy McCalla przeprowadziła się do Nowego Orleanu, nie miała pojęcia jak wiele z historii jej przodków odnajdzie w Louisianie. Poznała wiele osób, które nie miały pojęcia o swoich haitańskich korzeniach, były oderwane od swojej przeszłości. Jej utwór jest próbą znalezienia rozwiązań oraz niesie ze sobą moc uzdrawiania.

 
źródło: Pias

04.BibioBibio – „Light Up The Sky” (Sonic Records)

Album „Mineral Love” jest siódmym krążkiem w karierze Anglika, którego prawdziwe imię i nazwisko brzmi Stephen Wilkinson. Ciekawostką jest fakt, że w procesie nagrywania Bibio w ogóle nie używał sampli. Trzynaście kompozycji brzmi wybornie,
a sam zainteresowany mowi tak o płycie: „Chciałem płyty, która będzie brzmiała jak oparta na samplach, ale jednak chciałem zrobić wszystko sam. Chciałem stworzyć każdy drobny element, którego pokolorowanie wywoływałoby w ludziach konkretne, niezapomniane wspomnienia”.

 
źródło: Sonic Records

05.The LumineersThe Lumineers – „Ophelia” (Universal Music)

Folk-rockowa formacja z Colorado powraca na scenę muzyczną z nowym krążkiem pt. „Cleopatra”. To druga płyta w ich karierze. W Stanach Zjednoczonych, Anglii czy Kanadzie dotarła do pierwszego miejsca listy sprzedaży. Czy lepsza od debiutu? Moim zdaniem tak i z przyjemnością proponuję jedno z trzech singlowych nagrań promujących całość – „Ophelia”.

 
autor: Arkadiusz Kałucki

06.Bat For LashesBat For Lashes – „Sunday Love” (Warner Music)

Natasha Khan to angielska autorka tekstów, wokalistka i multiinstrumentalistka. Aktualnie promuje swój czwarty koncept album w karierze pt. „The Bride”. Płytę o charakterze dream-pop, synth pop promowały trzy singlowe nagrania w tym ten najnowszy „Sunday Love”.

 
autor: Arkadiusz Kałucki

07.Enrique Iglesias_Duele El Corazon_single artworkEnrique Iglesias – „Duele El Corazon” (Sony Music)

To może być HIT LATA 2016!!!Już po raz trzeci z rzędu najsłynniejszy latynoski gwiazdor ostatnich dwóch dekad, czyli Enrique Iglesias w tym sezonie nie bierze wolnego. Autor przeboju wakacji 2014 („Bailando”) i 2015 („El Perdón”) od kilku tygodni podbija stacje radiowe i listy przebojów po obu stronach oceanu. Wszystko za sprawą utworu „Duele El Corazon”, w którym towarzyszy mu mega znany w Ameryce Łacińskiej raper i producent Wisin.

 
autor: Arkadiusz Kałucki / źródło: Sony Music

08.George MapleGeorge Maple ft. GoldLink – “Sticks And Horses” (Universal Music)

Pod męskim pseudonimem George Maple kryje się 26-letnia australijska wokalistka, autorka tekstów oraz producentka. Maple łączy R&B, uwodzicielskie rytmy z ponadczasowym popem. Inspiruje się twórczością Prince’a, Madonny, Timbaland’a, Arci oraz Caribou – artystów, którzy byli zawsze w czołówce zarówno w pisaniu piosenek jak i ich produkcji. „Sticks and Horses” to utwór, który powstał na bazie obserwacji Maple „władzy, seksu, pieniędzy i chciwości”. Jeśli odnajdujecie się w muzyce, jaką prezentują Banks, Jessie Ware czy Rosie Lowe, to George Maple jest dla was idealnym wyborem!

 
źródło: Universal Music

09.Richard AshcroftRichard Ashcroft – „Hold On” (Mystic Prod.)

Utwór pochodzi z zapowiedzianego na 20-tego maja albumu „These People”, który to jest pierwszym od sześciu lat wydawnictwem byłego lidera The Werve. Materiał na płytę został zarejestrowany w Londynie, a za jego produkcję odpowiedzialny jest sam Ashcroft oraz Chris Potter. Artysta do współpracy nad albumem zaprosił Wila Malone’a, z którym pracował przy jego poprzednich projektach („The Verve A Northern Soul”, „Urban Hymns”, „Alone With Everybody”).

 
źródło: Mystic Prod.

10.Meghan Trainor - NoMeghan Trainor – „No” (Sony Music)

Meghan Trainor zaistniała w ub.r. dzięki piosence „All About That Bass”, w której wyśmiewała reguły rządzące show-biznesem. Piosenka stała się hitem na całym świecie, w klipie do niej przewrotnie pojawili się najpopularniejsi blogerzy i osobowości Internetu. Wkrótce Meghan wydała jeszcze kilka singli z debiutanckiej płyty ‘Title’, z który każdy stał się przebojem. Ba, ostatni z tych utworów – ‘Like I’m Gonna Lose You’ nagrany z Johnem Legendem – jest aktualnie jedną z najchętniej odtwarzaną piosenką w polskich stacjach radiowych! W maju 2016 ukazała się druga płyta Meghan – ‘Thank You’.

 
źródło: Sony Music

11.RHCP - The Getaway - cover albumuRed Hot Chili Peppers – „Dark Necessities” (Warner Music)

Piosenka „Dark Necessities” to nagranie promujaca pierwszy po prawie pięcioletniej przerwie studyjny album grupy. Płyta zatytułowana „The Getaway” ukazała się 17 czerwca. Jedenasty studyjny materiał Red Hot Chili Peppers wyprodukował Danger Mouse (m.in. The Black Keys, Gnarls Barkley, U2, Norah Jones), a zmiksował znany z wieloletniej współpracy z Radiohead producent Nigel Godrich.

 
źródło: Warner Music

12.ColdplayColdplay – „Up & Up” (Warner Music)

Siódmy studyjny album brytyjskiej grupy Coldplay, „A Head Full Of Dreams” z 2015 roku, okazał się wielkim sukcesem i wielokrotnie pokrył się platyną. Także w Polsce. Piosenka „Up & Up” zamyka płytę zespołu i jest to kolejna kandydatka na rasowy, poprockowy hymn. Muzycy Coldplay otrzymali w „Up & Up” wspaniałe wsparcie. Gościnnie pojawiają się tu Beyoncé, znana z niezapomnianych wokaliz w klasyku Rolling Stonesów „Gimme Shelter” Merry Clayton, jak również Noel Gallagher, który zagrał w utworze gitarowe solo.

 
źródło: Warner Music

13.RyXRY X – „Sweat” (Pias)

Od 6 maja na półkach sklepów muzycznych jest dostępny długo oczekiwany debiut Rya Cuminga, znanego jako RY X, zatytułowany „Dawn”. Na płycie znalazło się 12 melancholijnych piosenek. „Słuchałem głosu swojego serca i był to piękny proces budowania zaufania do siebie jako artysty i jako człowieka” – tak o pracy nad krążkiem mówi Ry X. „Sweat” to kolejny utwór, który promuje najnowsze wydawnictwo artysty.

 
źródło: Pias

14.RadioheadRadiohead – „Burn The Witch” (Sonic Records)

Najnowszy krążek Radiohead nosi tytuł „A Moon Shaped Pool”. Znajdziemy tutaj rozmach, który spotyka się z brzmieniowym luzem, a minimalizm z niebywałą przestrzenią. Dzięki temu muzyka Radiohead wymyka się poczuciu przesytu udzielającego się słuchaczom ich ostatnich dzieł, stając się kolejnym punktem odniesienia dla zespołów na muzycznej mapie teraźniejszości. „A Moon Shaped Pool” nazwać można ich najcichszym albumem, zakorzenionym w niemalże soundtrackowym rozmachu niezapomnianego ‘Pyramid Song’. Album zaskakuje dopieszczonymi z pietyzmem aranżacjami, nad którymi prym często wiodą instrumenty smyczkowe. Kolejnym doskonałym singlowym nagraniem promującym całośc jest „Burn The Witch”.

 
źródło: Sonic Records

15.Laura Mvula albumLaura Mvula – „Phenomenal Woman” (Sony Music)

Laura Mvula ma ogromne powody do zadowolenia. Własnie ukazała sie jej kolejna płyta w dyskografii pt.„The Dreaming Room”. Nagranie singlowe „Phenomenal Woman” od poczatku do końca inspirowane jest wierszem Maya Angelou pod tym samym tytułem.
Warto pamietac, że Maya Angelou jest jedną z największych poetek-aktywistek na rzecz praw obywatelskich dla czarnoskórej ludności Ameryki. Teledysk do utworu „Phenomenal Woman” nakręcono w Kapsztadzie w Afryce Południowej.

 
źródło: Sony Music

16.Eric ClaptonEric Clapton – “Can’t Let You Do It” (Universal Music)

„I Still Do” to już 23 album w dyskografii legendarnego muzyka i powstał we współpracy ze słynnym producentem Glynem Johnsem. Johns, który produkował płyty dla The Eagles, The Rolling Stones, Led Zeppelin czy The Who, pracował już wcześniej z Claptonem nad kultowym dziś albumem „Slowhand”. Z dwunastu kompozycji wypełniających nowy krążek Claptona utwor „Can’t Let You Do It” jest pierwszym promującym płytę.

 
źródło: Universal Music

17.Craig David_One More TimeCraig David – „One More Time” (Sony Music)

Craig David to jeden z najbardziej rozpoznawalnych artystów brytyjskich, ikona R&B lat 00.  Artysta powraca na scenę muzyczną po blisko 6 latach milczenia. Jego najnowszy singiel „One More Time” to zapowiedź kolejnej płyty, która ma ukazać się jeszcze w tym roku.

 
źródło: Sony Music

18a.James BlakeJames Blake – „Radio Silence” (Universal Music)

Trzeci album Brytyjczyka nosi tytuł „The Colour In Anything”. Znajdziemy na nim 17 kompozycji. W procesie twórczym na różnych jego etapach James Blake czynnie wspierali m.in.: Bon Iver’a, Frank Ocean czy Rick Rubin. Autorem niezwykłej okładki jest uznany ilustrator Quentin Blake. James Blake po wydaniu albumu Overgrown w 2013 roku otrzymał nominację do Grammy Awards 2014 w kategorii “Best New Artist” oraz BRIT Awards 2014 w kategorii “British Male Solo Artist”.

 
autor: Arkadiusz Kałucki / źródło: Universal Music

19.The KillsThe Kills – „Heart Of A Dog” (Sonic Records)

The Kills – minimalistyczni rockmani o wielu twarzach – nagrali cztery płyty, a każda z nich była niespokojną, brawurowo-tajemniczą wypowiedzią artystyczną, naznaczoną napięciem, niepokojem, seksem, dzikością i nudą z przymrużeniem oka. Piąty i długo oczekiwany album duetu jest „Ash & Ice”. Jak mówi o ‘Ash & Ice’ Hince: „ze wszystkich płyt, które do tej pory nagraliśmy, ta płyta jest najbardziej wybiegająca do przodu. ”Od podróży koleją transsyberyjską, do Hollywood i Nowego Jorku, przez Londyn i Nashville, epicka, dźwiękowa podróż The Kills, oznacza nie tylko odrzucenie wcześniejszego materiału, ale także pomysłu na to jak powinien brzmieć zespół gitarowy”. Panuje przekonanie, że te dwie osoby które zaczynały pracę nad płytą, nie były tymi samymi, które go ukończyły. „To nie jest album retrospektywny, w żadnym tego słowa znaczeniu. W rzeczywistości jest to ucieczka od przeszłości. To jest zapis tego, co jest teraz i co będzie w przyszłości” – podsumowuje Hince. Kolejna odsłona singlowa z albumu „Ash & Ice” jest nagranie „Heart Of A Dog”.

 
źródło: Sonic Records

20.OscarOscar – „Good Things” (Pias)
W połowie maja 2016 r. ukazał się debiutancki krążek Oscara zatytułowany „Cut and Paste”. Oscar Scheller dorastał w rodzinie gdzie muzyka była obecna od jego najmłodszych lat. Jego rodzice byli członkami popowej formacji The Regents. „Cut and Paste” łączy w sobie wiele stylów muzycznych, którymi artysta nasiąkał dorastając. Cała płyta utrzymana jest w duchu lo-fi. Za jej produkcję odpowiada sam artysta.„Good Things” to drugi singiel, który zwiastuje debiutanckie wydawnictwo Oscara.

 
źródło: Pias