Natalia Moskal – wywiad(28.09.2016 r.)

 

natalia-moskal-fot-ula-mroz

Natalia Moskal fot. Ula Mróz

Natalia Moskal 22-letnia Lublinianka debiutowała na początku 2016 r. nagraniem „Foreign stranger”, które znalazło się na  EP’ce „Anguana”. O jej pomyśle na siebie w polskiej muzyce, inspiracjach, marzeniach i…przetłumaczonej książce jest mowa w poniższej rozmowie. Naturalnie Natalia była też moim gościem w programie radiowym „Warto Posłuchać” w POP Radiu na 92,8 FM 🙂

 

Arkadiusz Kałucki: Muzyka elektroniczna z lat 80 i 90’tych to są twoje obszary muzyczne, które ciebie aktualnie fascynują ? W nich najlepiej się odnajdujesz ze swoimi tekstami?

Natalia Moskal: Bardzo długo szukałam „siebie” i swojej muzycznej drogi. Ze mną jest taki problem, że czasami mam ochotę posłuchać opery, najlepiej „Madame Butterfly,” a czasami hiphopu. Długo nie mogłam się zdecydować na jeden nurt. 1,5 roku temu poznałam Łukasza Marona, paradoksalnie nie poprzez środowisko muzyczne, a przez wspólnych znajomych z mojego rodzinnego miasta. Spróbowaliśmy coś nagrać na próbę i tak już zostało do dziś. Prawie skończyliśmy nagrywać płytę w której wyraźnie słychać inspirację latami 80 i 90. Ostatni utwór, który nagraliśmy bardzo kojarzy mi się z „Gorączką sobotniej nocy.” Wspólnym mianownikiem wszystkiego jest jednak tzw „electropop.” Z tekstami natomiast jest tak, że najlepiej czuję się w tych, które piszę po angielsku, to przychodzi mi tak naturalnie. Na płycie jednak znajdą się też teksty polskie.

Arkadiusz Kałucki: Nagranie „Foreign stranger” promowało twoją pierwszą Ep’kę „Anguana”. To dość osobiste nagranie i bardzo emocjonalne.

Natalia Moskal: To prawda, chociaż prawda jest taka, że w żadnym z moich utworów tekst nie jest przypadkowy. Piszę o tym, co znam i co przeżywam, o tym co się dzieje, bo to według mnie najlepszy sposób, aby zachować autentyczność tego, co tworzysz.

Arkadiusz Kałucki: Przy wspomnianym nagraniu jak i Ep’ce współpracowałaś z utalentowanym Bartoszem Dziedzicem (m.in. Monika Brodka, Artur Rojek). Jak doszło do spotkania i jak dogadywaliście się w studiu? Pytam, bo tak na poważnie debiutujesz na scenie muzycznie a jak wiesz nie jest to takie proste.

Natalia Moskal: „Foreign stranger” został skomponowany dwa lata temu, kiedy pracowałam z Bartkiem Dziedzicem nad moim debiutanckim singlem. Wybraliśmy wtedy inny utwór, a „Foreign…” został wyprodukowany dopiero później przez wspomnianego wyżej Łukasza Marona, ale pracowałam z Bartkiem rok, a potem rok z jego bratem, Markiem Dziedzicem. To był czas bezcenny, obaj nauczyli mnie tak dużo muzyce, produkcji, komponowaniu, dzięki temu otworzył się mój umysł i zaczęłam więcej pisać sama. To była współpraca, która dała mi więcej, niż cokolwiek innego dotychczas. Nadal czasem o tym myślę i zastanawiam się nad tym dlaczego obaj zgodzili się pracować z wokalistką całkowicie nieznaną.

Arkadiusz Kałucki: Jay-Z, Kanye West, Royskopp, Massive Attack, Major Lazer to tylko przykłady artystów, którzy są dla Ciebie inspiracją dla twojej twórczości czy masz inny pomysł na siebie?

Natalia Moskal: Wszystkie, które wymieniłeś bardzo lubię i słucham, w zależności od nastroju. Czasem słucham jakiejś piosenki, która daje mi zalążek pomysłu na napisanie mojej własnej. I nie ma znaczenia, czy jest to Robyn, czy Andrea Bocelli. Póki co jednak chcę zostać przy electro-popie, to sprawia mi największą przyjemność i mam takie poczucie, że to właściwy kierunek.

natalia-moskal-2-fot-ula-mroz

Natalia Moskal fot. Ula Mróz

Arkadiusz Kałucki: Jesteś młodą kobietą, która chce i potrafi śpiewa. Natomiast od kilkunastu dni świat książki wzbogacił się o kolejny tytuł wydawniczy. I ty masz w tym ogromny udział. Proszę powiedz coś więcej, bo jest o czym mówi.

Natalia Moskal: Owszem, niedawno zaczęłam też swoją przygodę z przekładem literatury – przetłumaczyłam pierwszą z książek Esther Singer Kreitman, siostry braci Singerów (Isaaca Bashevisa Singera, który zdobył literacką nagrodę Nobla w  1978 r. oraz Israela J. SIngera). Książka ukaże się w całej Polsce 5 października nakładem wydawnictw FameArt oraz Teatr NN- Ośrodek Brama Grodzka, a dla osób, które uczestniczyły w prapremierze w Warszawie i Lublinie była również do nabycia ekskluzywnie. Wszystko dlatego, że moi rodzice pasjonują się literaturą żydowską, Któregoś razu trafiliśmy wspólnie na informację o nieżyjącej już siostrze Singerów i okazało się, że żadna z trzech książek, które wydała nie ukazała się w polskim przekładzie, choć autorka urodziła się w Biłgoraju. Skontaktowałam się więc z brytyjskim wydawcą, który jest właścicielem praw do jej dzieł, a ten zgodził się, abym przełożyła dzieła Kreitman na polski. Podpisaliśmy kontrakt i tak o to pierwsza z nich właśnie się pojawiła, jej tytuł to „Rodowód.” Jeszcze dwie przede mną! To naprawdę niesamowita historia. Miałam nawet okazję poznać wnuczkę Ester Kreitman, a siostrzenicę I. B. Singera – Hazel Karr. Pojechałam do Paryża, gdzie mieszka, aby przeprowadzić z nią wywiad, którego fragment ukazał się razem z książką. Rzeczywiście, trzeba być trochę molem książkowym, żeby podjąć się przekładu, ale udało się, dostałam też wsparcie od rodziny i wydawców, którzy pomogli mi w wydaniu „Rodowodu”.

Arkadiusz Kałucki: A chciałabyś przetłumaczyć biografię jakiegoś artysty? Jeśli tak to jakiego i dlaczego tego?

Natalia Moskal: Chciałabym napisać biografię Ester Singer Kreitman, bo takowa nie istnieje. Muszę najpierw poświęcić czas przekładowi jej dzieł, ale mam to w planie 🙂 była zbyt dobrą pisarką i zbyt ciekawą postacią, aby taka biografia nie powstała.

Arkadiusz Kałucki:Na koniec zapytam o teledyski do twoich nagrań. To bardzo ładne obrazy w sam raz na konkursy. Czy mylę się bardzo?

Natalia Moskal: W internecie można na razie obejrzeć tylko jeden teledysk – Foreign stranger, wyreżyserowany przez Filipa Hilleslanda. Rzeczywiście wysłaliśmy video na kilka festiwali filmowych, w lipcu odbył się już screening Paris Underground Music Video Awards, został też doceniony w pierwszym etapie festiwalu ROMA DOC. Na resztę werdyktów czekamy, a tymczasem pracujemy z Filipem oraz dwoma innymi reżyserami – Moniką Majorek oraz Lulu Zubczyńską nad kolejnym filmem – interaktywnym teledyskiem, na którego przebieg widz będzie miał wpływ. Jesteśmy w trakcie zbierania funduszy, a więcej o tym naprawdę ciekawym projekcie na Polak Potrafi:

https://polakpotrafi.pl/projekt/natalia-moskal-teledysk

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję za rozmowę i życzę sukcesów 🙂

 

Reklamy