Albumy Polska cz.4/2018

Tak sobie usiadłem w wolnej chwili i zabrałem się za wyselekcjonowanie polskich płyt, które wg mnie wyróżniły się w trzecim kwartale 2018 r. Wybór był…skromny to trzeba sobie jasno powiedzieć. Ale to, co przeczytacie tutaj jest konkretem. Z uśmiechem na twarzy zamieszczałem informacje o reedeycjach klasyków czyli Sistars czy Kobong 🙂 Dobrą formę potwierdzają Marcelina, Kamp! czy Power Of Trinity 🙂 A zresztą sami zobaczcie pozostałe płyty 🙂

 

01.Reni Jusis_Cma_coverReni Jusis – „Ćma” (Sony Music)

Po odważnym, eksperymentalnym krążku „Bang!” sprzed dwóch lat, który zebrał wiele pozytywnych recenzji i zgarnął „Fryderyka” w kategorii muzyka elektroniczna, Reni Jusis powraca z ultra tanecznym nowym albumem zatytułowanym „Ćma”, będącym kontynuacją jej dotychczasowej klubowej twórczości. Album ukazał się 21 września.

Podobnie jak na poprzedniej płycie, za produkcję muzyczną „Ćmy” odpowiada Stendek, znany również jako założyciel trójmiejskiego projektu LASY. Sama artystka przyznaje, że oboje ze Stendkiem byli zainspirowani brzmieniami z pogranicza lat 80-tych i 90-tych,
a po muzycznych poszukiwaniach na „BANG!” postanowili tym razem nawiązać do klasycznych form, przestrzennych harmonii i stricte dyskotekowych i housowych beatów.

Pierwszy singiel zapowiadający nowy album to elektro popowa kompozycja „Tyyyle miłości”, która jest przykładem produkcji muzycznej na najwyższym poziomie, z której Reni Jusis słynie od początku swojej kariery. Stendek w aranżu dopracowanym w najmniejszym detalu, nawiązuje do brzmień z lat 80-tych i doskonale steruje dynamiką i dozuje napięcia. Utwór ilustruje poetycki teledysk, opowiadający historię samotnego chłopca, szukającego schronienia i oparcia w sztuce, próbującego zwrócić na siebie uwagę malując m.in. gigantyczny mural.

Drugim singlem promującym „Ćmę” jest kompozycja tytułowa, która udanie łączy parkietowy puls i popową przebojowość z wyrafinowaną warstwą kompozycyjną i chwytliwą melodią. Jak opowiada artystka, to „historia o dziewczynie, nocnym motylu, którego przyciąga blask nocnych świateł miasta”.

Najbardziej poruszającą kompozycją na płycie jest utwór „Bez filtra”. To jedyna ballada na płycie. Z resztą tak melancholijne i dramatyczne w swej wymowie kawałki to rzadkość w twórczości Reni. Tym bardziej robi wrażenie i zapada w pamięć osobisty tekst, przejmująca melodia i minimalistyczny, przestrzenny aranż.

Zaproszenie do udziału w płycie przyjęło dwóch niezwykle ciekawych i oryginalnych polskich artystów, związanych nie tylko z muzyką, ale również i z filmem. W utworze „So Far” zaśpiewał gościnnie przedstawiciel trójmiejskiej sceny alternatywnej MaJLo. Zaś w transowej kompozycji „Jeżeli porcelana to wyłącznie taka” słynny wiersz Stanisława Barańczaka recytuje jeden z najzdolniejszych polskich aktorów młodego pokolenia, Jakub Gierszał. Ta nowoczesna adaptacja poezji to kontynuacja literackiego wątku, zapoczątkowanego w muzycznym opowiadaniu „Biletu wstępu” na płycie „Bang!”.

Wiernych fanów z pewnością ucieszy wiadomość, że na nowym albumie Reni wraca do korzeni, czyli muzyki tanecznej w najlepszym wydaniu. Już w pierwszych dwóch singlach z nowej płyty publiczność odnajduje echa jej poprzednich, bardzo ważnych w jej karierze płyt: „Trans Misji” czy „Elektreniki”.

Ikona polskiej sceny klubowej powraca z kolejną dynamiczną i dyskotekową płytą, której będzie towarzyszyła jesienna trasa koncertowa, w oprawie i z kostiumami zaprojektowanymi przez duet Paprocki & Brzozowski.

źródło: Sony Music

02.11.11.2018 Power Of Trinity w POP Radiu_10_2018

Jakub Koźba(Power Of Trinity) fot.AK

Power Of Trinity – „Ultramagnetic” (Universal Music)

Ukazała się czwarta płyta łódzkiej formacji Power Of Trinity pt. „Ultramagnetic”☺ Zaskakująca w swojej surowości brzmienia, drapieżności i intensywności☺ Potężna dawka rocka. Mocne męskie granie bez sentymentów☺W tekstach autorstwa mojego rozmówcy czyli Jakuba Koźby(wokalista) otrzymujemy różne momenty emocjonalne w związku dwojga ludzi. O wolnej woli i ewentualnych jej konsekwencjach. I co według mnie jest też ważne, to że kiedy już decydujemy się na budowanie wspólnego gniazdka, to wsłuchiwanie, interesowanie się i dzielenie się wszystkim z drugą stroną. Bo RAZEM mamy przejść przez życie, a nie tylko JA to i tamto a TY nic. Solidna dobra płyta Power Of Trinity, której producentem jest Agim Dżeljilj😁

 
Autor: Arkadiusz Kałucki

03a.Krajewski Osiecka OkladkaKrajewski Osiecka – „Strofki 2” (Sony Music)

Na półkach sklepowych pojawiła się płyta Krajewski/Osiecka „STROFKI 2”. Jest to dwupłytowe wydawnictwo, którego pierwsza część (również dwupłytowa) została wydana jesienią b.r. Wydawać by się mogło, że u progu lat 70. minionego wieku Seweryn Krajewski był królem życia. Ten utalentowany młody człowiek pisał znakomite piosenki, grał na gitarze i śpiewał w superpopularnym zespole Czerwone Gitary. Pół Polski go kochało, drugie pół mu zazdrościło. A jednak czegoś Krajewskiemu brakowało. Czuł, że rock’n’roll – nad Wisłą znany jako bigbit – oprócz swych licznych zalet ma jedną wadę: zbyt dużo w nim banalnych tekstów. Krajewski tymczasem chciałby mądrzej, piękniejszą polszczyzną, poetycko. Chciał, by słowa do jego melodii układała Agnieszka Osiecka. Zabiegałem o tę znajomość, bo od dłuższego czasu czułem, że powinniśmy wspólnie tworzyć piosenki. Maryla pomogła – przyznaje dziś Krajewski. – Agnieszka się wyróżniała. Jej teksty były bardzo “piosenkowe”, okraszone prawdziwą, ale zarazem przystępną poezją. Mało kto to potrafił. Jej teksty były wyjątkowe. Miała swój styl, a jest to niezwykle rzadkie. Osiecką się rozpoznaje, jak w muzyce rozpoznaje się Mozarta czy Chopina. To jest cud, który przytrafia się niewielu artystom, ale ona to miała. Marzyłem o tym, żeby układać muzykę do takich tekstów i to marzenie się spełniło.

Seweryn Krajewski współpracował z Agnieszką Osiecką do końca, aż do jej śmierci w 1997 roku. Stworzyli razem dziesiątki utworów. Niektóre z nich to klejnoty koronne polskiej muzyki rozrywkowej, by wspomnieć tylko „Niech żyje bal” czy „Uciekaj moje serce”. Piosenki napisane wspólnie przez Agnieszkę i Seweryna pełne są ciepła, liryzmu i życiowej mądrości. Na początku lat 80. oboje zostali zaproszeni do współpracy z programem telewizyjnym „Z pamiętnika szalonej gospodyni”. Osiecka pisała poetyckie odpowiedzi na listy od telewidzów, Krajewski układał do nich muzykę. Kiedy program zszedł z anteny, jego autorka, pani Krystyna Zielińska, zaczęła nalegać na wydanie tych piosenek na płycie – wspomina muzyk. – Najpierw wyszła jedna płyta, później postanowiłem to pociągnąć i na drugiej części „Strofek”, zatytułowanej „Części zamienne”, ukazały się piosenki z innymi tekstami. Również autorstwa Agnieszki, ale już nie z programu.

Dzisiaj „Strofki” ukazują się w komplecie: przejrzane, uporządkowane i uzupełnione. Czeka na nie miejsce w kanonie polskiej piosenki, ale autor muzyki i wykonawca ma nadzieję, że nie będą traktowane jako eksponaty muzealne, których nie wolno dotykać. Wręcz przeciwnie, liczy na ich nowe życie. Mam nadzieję, że kiedyś, być może za wiele lat, jakiś muzyk to odkryje i zrobi z tego większe piosenki. Dlatego nie chciałem tu robić żadnych aranżacji, chciałem żeby to było czyste i prowokowało innych do myślenia – mówi. – „Strofki” pomyślane są nie tylko jako płyty do słuchania. To również źródło, z którego każdy może dowolnie czerpać.

 

źródło: Sony Music

04.Okladka_Serialove_Magda SteczkowskaMagda Steczkowska – „Serialove” (MTJ)

„SERIALOVE” to nowa płyta Magdy Steczkowskiej z kultowymi piosenkami z polskich seriali takich jak Klan, Rodzinka.pl, Czterdziestolatek, Jan Serce czy Matki żony i kochanki. Na albumie nie zabraknie też utworu „Do M.” (Trędowata), który wspólnie z Magdą Steczkowską nagrał Marcin Wyrostek. Producentem płyty jest Wiktor Tatarek, natomiast aranżacje są dziełem Krzysztofa Mroziaka i Mikołaja Majkusiaka.

„Słuchaj, miałam taki sen! Nagrałaś płytę z piosenkami z polskich seriali…” To był telefon od mojej koleżanki Anety Wrony, ładnych kilka lat temu. Pracowałam wtedy nad solowym materiałem i w głowie miałam inne plany, ale sen Anety nie dawał mi spokoju… Dziś oddaję w Wasze ręce album, z którego jestem bardzo dumna, mając nadzieję, że te piękne melodie i teksty, które wszyscy znamy i kochamy, zaaranżowane na nowo trafią do Waszych serc – mówi Magda Steczkowska.

źródło: MTJ

05.Micha Szpak_coverMichał Szpak – „Dreamer” (Special Edition) (Sony Music)

Nowy album Michała Szpaka zatytułowany „Dreamer”, jest zróżnicowany – od mocnych rockowych brzmień po nastrojowe ballady. Album brzmi świeżo i nowocześnie, jednocześnie nawiązuje do dobrych tradycji muzycznych a to jest dodatkowym walorem. Sam artysta obdarzony mocnym rockowym głosem, momentami zaskakuje wręcz subtelną interpretacją wokalną jak choćby w utworach „Rainbow” czy „Let Me Dream”. Nowy album jest bardzo dojrzały muzycznie, okraszony „żywym” graniem. Mimo iż poszczególne piosenki zahaczają o różne gatunki stylistyczne, płyta jest spójna i stanowi dojrzałą muzycznie całość.

Poprzedni album Michała Szpaka spotkał się z rewelacyjnym przyjęciem, uzyskał statut platynowej płyty a utwór „Color Of Your Life” stał się diamentowym singlem. Twórcy i producenci, którzy stoją za sukcesem płyty „Byle Być Sobą” – Sławomir Sokołowski i Aldona Dąbrowska – tworzyli i wyprodukowali również najnowszy album artysty „Dreamer”, w nagraniu płyty wzięło udział łącznie 19 muzyków.

Pierwszy singiel z nowego materiału Michała Szpaka „Don’t Poison Your Heart” miał swoją premierę pod koniec listopada zeszłego roku, stając się hitem w krótkim czasie po premierze. Drugim singlem był utwór „King Of The Season” – nowoczesny kawałek, stylistycznie stanowiący połączenie rocka, bluesa i popu z tekstem o próżnych, chciwych narcystycznych ludziach, którzy kiedy mija ich „pięć minut”, okazuje się że są samotni i w efekcie przegrani. Są królami jednego sezonu.

Najnowszym, trzecim singlem z płyty jest „Rainbow”. Jest to ballada oparta na wokalu Michała i oszczędnym akompaniamencie fortepianu. Bardzo kameralny, nastrojowy utwór skłania do refleksji a subtelny wokal artysty potrafi wyzwolić wśród słuchaczy sporo emocji. Do utworu powstała również specjalna wersja lyric video z udziałem Michała.

 

 

źródło: Sony Music

06a.Blue CafeBlue Cafe – „Double Soul” (Universal Music)

W ciągu 20 lat zespół zdobył wiele prestiżowych nagród, platynowych i złotych płyt osiągając bardzo mocną i niekwestionowaną pozycję na polskim rynku muzycznym. Album „Double Soul” to wytrawność brzmień na najwyższym poziomie, to płyta wysmakowana, pełna pięknych melodii, wokalnych wzruszeń i aranżacji. Jak mówi zespół to „muzyka z duszą”. Kompozytor i producent Paweł Rurak-Sokal zawsze niepokorny wyznaczał sobie coraz nowsze cele muzyczne i jak sam twierdzi, jest to jego najbardziej świadoma płyta. „Double Soul” to także nowa wokalna odsłona Dominiki Gawędy, która w niezwykle dojrzały i charyzmatyczny sposób zabiera nas w piękną muzyczną podróż. Głos Dominiki urzeka i zaskakuje.

 

źródło: Universal Music

07a.PatrcikThePanPatrick The Pan – „trzy.zero ” (Kayax Prod.)

Do tej pory nowy materiał zapowiadały single – „O słowach” oraz „Imiona Tajfunów”, na którym obok Patrick the Pan można było usłyszeć także Ralpha Kaminskiego. Wymowny tytuł albumu „trzy.zero” nie tylko wskazuje na jego kolejność w dorobku artystycznym, ale przede wszystkim odnosi się do trzeciej dekady życia muzyka. Na płycie znalazło się 12 utworów w języku polskim, a autorem zarówno muzyki jak i słów jest Piotr Madej (Patrick the Pan). Patrick the Pan o swoim nowym albumie: „Już lata temu, przygotowując pierwszą płytę wiercił mi się w podświadomości pomysł, że przyjdzie kiedyś czas na taką płytę-spowiedź: do bólu szczerą, z niewygodnymi (dla mnie i bliskich) refleksjami, taką, gdzie w miejsce złożonych metafor wskoczą proste wyznania i na której naprawdę uchylę rąbka duszy i najczarniejszej podświadomości. W tym roku będę obchodził 30-ste urodziny. Oficjalne pożegnanie młodości to dobry czas na wzięcie na muzyczny warsztat samego siebie: stąd zatem tytuł trzeciej płyty i stąd też moja twarz na okładce, w formie autoportretu. Oddaję słuchaczom (tak bardzo dziś zapomniany) album koncepcyjny – w pełni o tym jaki jestem a jaki powinienem, co czuję a co powinienem i jaki jest świat wokół mnie a jaki powinien być. Brzmi to trywialnie w ustach „artysty”, ale śpiewanie o najprostszych rzeczach jest najtrudniejsze i do takich decyzji musiałem trochę dojrzeć. A dokładnie to 30 lat i 2 płyty..”.

 

 

źródło: Kayax Prod.

08a.Maciej_LipinaMaciej Lipina – „Ścigany” (My Music)

Jest to pierwsza solowa płyta w karierze artysty.

Maciej Lipina to wokalista, gitarzysta, autor piosenek. Założyciel i lider grupy Ścigani, a także odtwórca głównej roli (Ryśka Riedla) w spektaklu „Skazany na bluesa” w Teatrze Śląskim im. St. Wyspiańskiego w Katowicach. Artysta był również głównym głosem na akustycznej płycie legendy polskiego rocka i metalu – KAT „Acoustic 8 filmów”.

Maciej Lipina zadebiutował z zespołem Ścigani plasując się na pierwszym miejscu na ogólnopolskim przeglądzie zespołów rockowych „Garażówka” 2003. Stanęli również na podium na Festiwalu im. Ryśka Riedla w Tychach 2003, 2005.

Lipina z zespołem Ścigani otrzymał dwie statuetki Super Hit TVP2 za utwory „Niby razem” i „Uwierz mi chociaż raz”, oraz zdobył Grand Prix na Blues Rock Jazz Festival 2009.

 

 

źródło: My Music

09a.KobongKobong – „Kobong” (reedycja) (Universal Music)

28 września ukazało się wznowienie pierwszego albumu legendarnej formacji Kobong. Płyta została zremasterowana przez Adama Toczko, co nadało krążkowi zupełnie nowy wymiar. Jako wyjątkowy bonus, do wydawnictwa został dodany drugi krążek zawierający nagrania z koncertu z 1994 roku. Koncert na 16-śladowym, analogowym magnetofonie zarejestrował w warszawskim klubie Remont Robert Brylewski. Taśmy analogowe, na których zarejestrowany został koncert, po 25 latach były w bardzo złym stanie. Samo zgranie śladów było dużym wyzwaniem. Dzięki pracy realizatorskiej Adama Toczko udało się uratować ten niezwykle ciekawy dokument. Płyta ukaże się również w wersji winylowej. Zespół zadebiutował wiosną 1994 roku w warszawskim klubie Akwarium koncertem zapowiadającym planowaną na 1995 rok płytę. Płyta zatytułowana po prostu „Kobong” ukazała się w lutym 1995 roku pod skrzydłami wytwórni Polygram Polska. Krążek zrealizował w warszawskim studiu S4 jeden z najlepszych realizatorów dźwięku w Polsce, Leszek Kamiński. Jesienią 1995 roku Kobong został nominowany do prestiżowej nagrody muzycznej – Fryderyków – w dwóch kategoriach: Muzyka alternatywna i Debiut roku.

 

źródło: Universal Music

10a.SistarsSistars – „Siła Sióstr” (reedycja) (Kayax Prod.)

Ciężko w to uwierzyć, ale od premiery debiutanckiego albumu Sistars mija właśnie 15 lat. Paulina i Natalia Przybysz, Marek Piotrowski oraz Bartek Królik wypuszczając na rynek w 2003 roku „Siłę Sióstr” rozbili fonograficzny bank. Płyta została obsypana nagrodami, a jej sukces otworzył muzykom drzwi do dalszej kariery. Dzisiaj do sprzedaży trafiła zremasterowana reedycja tego kultowego krążka.

Był rok 2003. W kinach oglądaliśmy „Matrix” 2 i 3, „Gdzie jest Nemo?” i „Kill Bill”, na listach przebojów królował 50Cent, Tatu i Sean Paul. Urząd prezydenta Polski drugą kadencję z rzędu obejmował Aleksander Kwaśniewski, a sejm powołał komisję śledczą do wyjaśnienia Afery Rywina. W dobrym tonie było nosić dzwony i odsłaniać pępek, a ze znajomymi kontaktowaliśmy się za pośrednictwem Gadu-Gadu. Właśnie we wrześniu tego roku pojawił się album, który zelektryzował polski rynek muzyczny. „Siła Sióstr” ukazała się nakładem wytwórni Wielkie Joł, zawierała 17 utworów, wśród nich „Synu” i „Nie ty, nie my (SPADAJ)”. Na płycie gościnnie pojawiła się plejada sceny hip-hopowej między innymi O.S.T.R., Tede czy WSZ & CNE.

Debiutancki album dotarł do pierwszego miejsca zestawienia OLiS, ale to nie koniec sukcesów „Siły Sióstr”. Płyta została wyróżniona Fryderykiem w kategorii Album Roku – Hip-Hop oraz Nowa Twarz Fonografii. Po tych wyróżnieniach Sistars szturmem zdobyli Opole, zgarniając najwięcej nagród na 41. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu a także dwa razy z rzędu otrzymali statuetkę MTV Europe Music Award w kategorii „Best Polish Act”.

W odpowiedzi na prośby fanów grupy Sistars, zespół i wytwórnia Kayax mają przyjemność zaprezentować reedycję albumu „Siła Sióstr”. Materiał ukazuje się fizycznie na płytach CD i po raz pierwszy na winylu oraz w legalnych cyfrowych serwisach muzycznych. Reedycję albumu w wersji digitalowej wzbogaci bonusowy remiks utworu „Nie ty, nie my (SPADAJ)” przygotowany przez wrocławskiego producenta – Spisek Jednego.

 

 

źródło: Kayax Prod.

11.Dorota_OsinskaDorota Osińska – „Dorota Osińska” (MTJ)

Dorota Osińska, wokalistka o niesamowitym głosie i niezwykłej wrażliwości od 14 września prezentuje swoją najnowszą płytę pt. „Dorota Osińska”. Czwarty album w karierze artystki to 12 autorskich utworów, które zachwycają piękną warstwą liryczną oraz energetycznymi, melodyjnymi kompozycjami. Dorota Osińska napisała słowa do wszystkich piosenek, a muzykę skomponował Paweł Steczek, kompozytor, instrumentalista, autor muzyki do inscenizacji teatralnych i filmowych.

„Nić” i „Jasna ciemna”, single promujące wydawnictwo, zapowiadały już bardzo ciekawy krążek. Na pewno jest to płyta inna niż poprzednie – więcej w niej melodyjnego pop-rocka, zróżnicowane utwory doskonale skomponowane i zaaranżowane przez Pawła Steczka w pełni ukazują możliwości i wrażliwość wokalistki, za które pokochali ją słuchacze. Artystka, która jest finalistką II edycji The Voice of Poland, a jej interpretacja „Calling You” przekroczyła już 12 milionów wyświetleń w internecie, tak mówi o płycie: Podoba mi się, jak jest zaaranżowana, podobają mi się melodie, podoba mi się jak zaśpiewałam. Podoba mi się jak to brzmi, przez to, że już tyle czasu minęło od ich napisania, to nawet teksty mi się podobają. Zobaczymy, co będzie za trzy lata. Mam nadzieję, że następną płytę też napiszę z Pawłem Steczkiem, że będzie to taka strona B tego co już zrobiliśmy. Wydaje mi się, że te najlepsze nasze wspólne piosenki są jeszcze przed nami. Ta płyta to jest cała Dorota Osińska, brzmienie, to jak na niej wyglądam, jak śpiewam. Chciałabym, żeby to było coś, do czego jak kiedykolwiek wrócę, to nie pomyślę – zrobiłabym to inaczej – mówi artystka o swoim nowym albumie.

 

źródło: MTJ

12a.Marta BijanMarta Bijan – „Melancholia” (Sony Music)

Marta Bijan – 22-letnia wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów. Urodziła się w Sosnowcu, wychowała w Czeladzi, dokąd wciąż wraca. Aktualnie zakochana w Warszawie. Kilka lat temu do sieci trafiła jej pierwsza piosenka pt. ,,Ciemno”, która zapoczątkowała całą serię balladowych utworów. W 2014 roku spróbowała swoich sił w programie ,,X-Factor”, gdzie zajęła drugie miejsce, w efekcie czego odpisała kontrakt z wytwórnią Sony Music Poland. Ma na koncie kilka oficjalnie wydanych singli i videoklipów, ze świetnymi wynikami odtworzeń na YT: ”Poza mną”, ”Mówiłeś”, „Śpiąca królewna” i „Lot na Marsa”.

Autorski materiał Marty Bijan to muzyka nawiązująca do artystycznego popu, utrzymana w melancholijnej stylistyce. Dźwięki pianina, mroczne syntezatory, nostalgiczne teksty i pełny emocji wokal – oto, co może Wam zaoferować. Gdyby mogła, zamieszkałaby w kinie, gdzie spędza każdą wolną chwilę. Studiuje film w Warszawskiej Szkole Filmowej i obiecuje, że nakręci kiedyś dobry polski horror. Robi też zdjęcia, inspirowane właśnie filmami grozy. Czasem popełni jakiś wiersz czy opowiadanie. Ma trzy małe, ale nie proste marzenia – wydać w swoim życiu płytę, książkę i zrobić film.

W swojej debiutanckiej płycie Marta osobiście zwraca się do słuchacza, publikując specjalny list, w którym wyjaśnia charakter swoich utworów, podaje ich chronologię (powstawały 7 lat) i wyjaśnia tytuł płyty. Zapoznaj się z nią w samotności – radzi Artystka – przy zgaszonym świetle, a jeśli uda Ci się przebrnąć przez nią od początku do końca, wyjdź do ludzi, obejrzyj komedię i zapomnij o niej. Aż do następnego napadu melancholii.”

 

źródło: Sony Music

13a.KampKAMP! – „Dare” (Agora SA)

„DARE” to trzecia studyjna płyta jednego z najważniejszych zespołów w historii polskiej elektroniki. Prace nad albumem trwały blisko rok, dzięki czemu brzmi on dokładnie tak, jak Tomek, Michał i Radek wymyślili sobie na początku prac. Jest nowoczesny, przebojowy, pełen energii w warstwie muzycznej, a w tekstach koncentrujący się na trosce, tolerancji i wrażliwości na innych.

 
źródło: Agora SA

14a.MarcelinaMarcelina – „Koniec Wakacji” (Agora SA)

Zapowiedzią płyty był singiel „Tańcz”, który każdego wprawiał w dobry humor i zmuszał do tupania nóżką. Nowa, długo wyczekiwana płyta Marceliny to wpadające w ucho, melodyjne piosenki wzbogacone tym razem elektronicznymi brzmieniami charakterystycznymi dla producenta płyty Kuby Karasia (The Dumplings). Artystka opowiada o nowym materiale: „To zupełnie nowy etap. Postanowiłam zaprosić do współpracy nowego producenta. Razem z Kubą Karasiem i gitarzystą Kamilem Kryszakiem wyjechaliśmy w góry w okolice Szklarskiej Poręby i zamknęliśmy się na jakiś czas w domu z pięknym widokiem. Nagraliśmy tam w zasadzie całą płytę. Ten krok podyktowany był chęcią zaryzykowania i odejścia od schematu współpracy, do którego byłam przyzwyczajona”.

źródło: Agora SA

 

Przygotował i opracował: Arkadiusz Kałucki

Reklamy

Paulina Przybysz – wywiad 8.02.2018

01.Paulina Przybysz i Ja 1

Paulina Przybysz i Ja fot.AK

Paulina Przybysz nareszcie nagrała płytę podpisując się pod nią swoim imieniem i nazwiskiem 🙂 Krążek pt. „Chodź Tu” to jeden z najlepiej ocenianych i wychwalanych albumów 2017 r. w Polsce 🙂 Zawarte na nim nowoczesne brzmienia r’n’b z elementami hip-hopu i elektroniki były tematem mojej rozmowy radiowej z Pauliną oraz na blog Warto Posłuchać 🙂

02.Paulina Przybysz okladka

Arkadiusz Kałucki: Co to według Ciebie znaczy być artystą niezależnym? Czy czujesz się artystką niezależną?

Paulina Przybysz: Myślę że niezależność to trochę stan umysłu. Można powiedzieć że duża wytwórnia po podpisaniu ma prawo zmuszać artystę do czegoś czy narzucać mu swoje pomysły artystyczne. Może i tak się zdarzało w jakiś przypadkach ale myślę że najistotniejsze jest wiedzieć co się na tych płytach chce pokazać i zanim wejdziemy w deal mieć to porozumienie z wydawcą i pewność co do układu. Może to jest łatwiejsze jak jest się już dużym aczkolwiek mam wrażenie że młoda scena jest teraz bardzo wyrazista i niezależnie czy wydają w dużych wytwórniach czy tylko wrzucają muzykę na bandcamp czy tłoczą własnym sumptem to są konkretne i niezależne wydawnictwa – gdzie niezależność definiuję jako wolność artystyczną, nie rodzaj planu biznesowego. Ja się czuję niezależna bo nie idę na kompromisy, choć mam otwartą głowę i słucham sugestii i inspiruje mnie to z kim pracuję.

Arkadiusz Kałucki: Twój album „Chodź tu” jest pierwszym, pod którym podpisujesz się z imienia i nazwiska. Po Sistars masz na swoim koncie bardzo udane projekty Pinnawela, Archeo czy Rita Pax. Kiedy zapadła czy jak wolisz dojrzała w Tobie decyzja o nagraniu i wydaniu płyty jako Paulina Przybysz?

Paulina Przybysz: Materiał na tę płytę tworzony był ze trzy lata. W tym czasie działałam też z Ritą Pax i robiłam różne ciekawe rzeczy ale jak już spojrzałam na ten katalog to poczułam że nie potrzeba mu żadnego pseudonimu ani nazwy projektu, że to są po prostu moje piosenki i tyle. To wyszło naturalnie.

Arkadiusz Kałucki: Po wielokrotnym przesłuchaniu płyty „Chodź Tu” wynotowałem sobie słowa związane z Tobą. A są to: szczerość, tożsamość(artystyczna), indywidualistka(prywatnie i zawodowo), skupienie(nad tym co robisz), kosmos. Co Ty na to? Możesz się odnieść do każdego z tych pojęć?

Paulina Przybysz: Bardzo mi się podobają te słowa.

Szczerość jest czymś bardzo trudnym i nie jestem mistrzem bynajmniej ale w piosenkach uważam że jest trochę jedyną drogą. Można tez czasem użyć szczerze cynizmu czy humoru ale szczerze .

Indywidualistą jest myślę każdy, prywatnie i zawodowo.

Skupienie. Jak tylko mam okazję być przez chwilę sama i mieć przestrzeń to chętnie wykorzystuję ten czas do pracy twórczej. Pomimo że jest to moja praca, którą poniekąd sama sobie wymyśliłam to traktuje takie chwile jako luksus i się nimi rozkoszuję .

Kosmos. Wszyscy jesteśmy jego fragmentami i faktycznie lubię żyjąc mieć ciągle w głowie że świat nie kończy się w Warszawie i że poza tym fizycznym dzieją się rzeczy na wielu wymiarach i że znaczenie tego wszystkiego jest większe i ciekawsze niż na co dzień nam się wydaje.

03a.Paulina Przybysz_fot. Łukasz Ziętek

Paulina Przybysz fot.Łukasz Ziętek

Arkadiusz Kałucki: Na płycie możemy usłyszeć wiolonczelę. Od początku planowałaś wykorzystać ten instrument czy w trakcie procesu komponowania i realizacji stał się brakującym ogniwem do całości?

Paulina Przybysz: Jako że był to mój instrument główny w szkole to jestem z wiolonczelą jakoś intuicyjnie sklejona i na etapie kompozycji często wykorzystuję ją bo umiejętność grania na jakimś instrumencie pozwala odzwierciedlić artykulacje czy harmonię jaką mamy w głowie. Często te nagrania zostają w piosenkach albo dogrywam do nich więcej powtórzeń. Mam to szczęście że w jest domu kilka wiolonczel bo mam swoją, kolegów z rity pax i szkolny instrument mojej córki więc jak nagrywam na każdej z nich mam brzmienie wielofakturowe. To jest super.

Arkadiusz Kałucki: Słuchając płyty „Chodź Tu” otrzymujemy sporą mieszankę brzmień m.in. r’n’b, hip-hop to przede wszystkim, a poza tym są jeszcze dubstep, drum’n’bass, orient, electronika. To wszystko udało się Tobie zrealizować też dzięki producentom, a tych jest kilku. Poproszę Ciebie o każdego z nich charakterystykę i dobór, bo z mojej wiedzy nie był on taki oczywisty. Trochę poszukiwałaś.

Paulina Przybysz: Tu też działam bardzo intuicyjnie. Szczerze powiedziawszy nie analizuję już od dawna muzyki tak bardzo w porządku gatunkowym bo uważam że od dawna tak jak rasy ludzi czy akcenty w językach muzyka jest jednym wielkim mieszańcem i wyrosła już z segregacji i należy się tu rozluźnić albo zostawić tą trudną dziedzinę nazywania gatunków i nadążania za nimi dziennikarzom. Ja dalej nie wiem czym jest K-Pop itd. Ja się skupiam na odczuciach. Dla mnie muzyka jest trochę jak praca farmaceuty, dobieram środki do uczuć, potrzeb. Czasem suplementuje bas, czasem przestrzeń, czasem gęstość bitu…. Na płycie swoje leki i zioła prezentują Night Marks, czyli Spisek Jednego Marek Pędziwiatr i Adaś Kabaciński ale jest też połamany numer stworzony z Teielte, Zamilską, Noepem i Sanderem Mulderem z Estonii. Ciężko by ich opisywać, polecam posłuchać.

04a.Paulina Przybysz_fot. Łukasz Ziętek

Paulina Przybysz fot.Łukasz Ziętek

Arkadiusz Kałucki: Na płycie „Chodź Tu” możemy usłyszeć Katarzynę Nosowską(Hey). Jak przypomnę niektórym, że w 2017 roku zespół Hey ogłosił zaskakującą decyzję o zawieszeniu działalności i pożegnalną trasę koncertową. Proszę powiedz jak doszło do współpracy z Katarzyna Nosowską?

Paulina Przybysz: W sumie to było proste, wysłałam piosenką drogą między menadżerską po czym dostałam wiadomość od Kasi : „Serio mogę? To ja tam po tych porodach się wklejam”. No nie ukrywam że to był highlihgt tego dnia 🙂

Arkadiusz Kałucki: Na koniec muszę zapytać o trasę koncertową w 2018 r. To będzie wyjątkowa trasa jak mniemam. Jakie atrakcje przygotowałaś? Będą wizualizacje? Specjalni goście?

Paulina Przybysz: W najbliższych dniach, czyli luty przeminie pod znakiem Niemena i trasy Krzysia Zalewskiego, któremu razem z Natalią towarzyszymy na płycie i trasie „Zalewski śpiewa Niemena”. Od marca wracamy z koncertami „Chodź Tu”, będziemy tu i tam i szykujemy się na sezon festiwalowy. Na razie kocham nasze wizualizacje , które pokazują teksty piosenek i czuję że publiczność jest pełna zrozumienia i po koncercie już wszystko wiedza i czują i uważam ze ten patent jest super ale kto wie, są różne pomysły 🙂

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję za spotkanie i przemiłą rozmowę 🙂

Paulina Przybysz: Ja również dziękuję 🙂

  • Follow Radio Show i Blog muzyczny on WordPress.com
  • O blogu

    „Warto Posłuchać” to audycja radiowa, gdzie mam przyjemność prezentować nowości singlowe ukazujące się w ostatnich tygodniach. To przede wszystkim. Ale to także program, w którym prezentowane i omawiane są wybrane fragmenty z nowych albumów artystów reprezentujących różne style i gatunki muzyczne.
    Nie znajdziesz u mnie jednego dominującego stylu. Jest tu pop, rock, electronica, reggae, soul, grunge, smooth jazz, etc. .

    Program „Warto Posłuchać”, to miejsce, gdzie również i przedstawiciele polskiej sceny muzycznej często podpisują listę obecności.

    Moje audycje mają na celu zwrócenie uwagi szerokiemu odbiorcy i temu w pracy, i temu w domu na nowe nagrania i na nowych artystów. Na to, co warto mieć w swojej płytotece i na to, co na dniach może stać się niekwestionowanym przebojem. Ciągle jesteśmy zabiegani, często brakuje nam chwili wytchnienia, dlatego też i nie zwracamy uwagi na otaczające nas dźwięki.
    Ja zrobię to za Was. Po to tu jestem. Nie naśladuję nikogo, dlatego też wierzę, że moich audycji po prostu słucha się lepiej.

    Do programu „Warto Posłuchać” często zapraszam ciekawych muzycznych gości. Chcę, aby opowiedzieli Wam o swoich zawodowych dokonaniach, a także o tym, co aktualnie u nich słychać. Także poza studiem nagrań i sceną. A- wierzcie mi- często bywa u nich ciekawie.
    Równie często spotykam też ludzi związanych z szeroko pojętą kulturą. Organizacja kulturalnych przedsięwzięć, literatura, samorodne talenty oraz zarządzanie tym niezwykle barwnym rynkiem również znajduje się w kręgu moich zainteresowań, ponieważ zależy mi na tym, by było ciekawie i dokładam wszelkich starań, żeby w moich audycjach po prostu „się działo”.
    A zatem do usłyszenia…

    POP Radio 92,8 FM www.popradio.pl

    Niedziela godz. 20:00 – 22:00

    oraz

    Radio Płońsk 93,6 FM

    Niedziela godz. 21:00 – 23:00

    Zapraszam bardzo serdecznie

    Arkadiusz Kałucki

  • Najnowsze wpisy

  • Kategorie

  • Social

  • Archiwum

  • Reklamy