Albumy Świat cz.8/2018

Ja_04_2018_Sony Music_albumy_8

Wstaw podpis

Jean Michel Jarre…hmm poezja, Jose James i jego interpretacje piosenek Billiego Withersa to istne cudo dla każdego fana dobrej muzyki. Młodzieńcza fantazja od The Lemon Twigs czy Years & Years również nie pozostawia wątpliwości, że oni robią kroki milowe w swoim rozwoju z płyty na płytę. Paul Simon jest klasa samą w sobie 🙂 To kolejna moja odsłona albumów ze świata jaka wg mnie wyróżniła się w III kwartale 2018 r.

#radio #albumy #albums #NowPlaying #pop #rock #electronica #rnb #music #journalist

 

 

01a.Jean-Michel JarreJean-Michel Jarre – „Planet Jarre” (Sony Music)

„Planet Jarre” to złożona z 41 utworów kompilacja utworów Jeana-Michela Jarre’a, ojca chrzestnego muzyki elektronicznej, która obejmuje cały przekrój 50 lat pracy twórczej artysty. Album trafił właśnie do sprzedaży fizycznej oraz serwisów cyfrowych.

To niezbędna dla każdego miłośnika twórczości Jarre’a kolekcja będąca przeglądem całej dotychczasowej kariery artysty. Kompozytor sam osobiście nadzorował remastering oraz dokonał selekcji utworów, które znalazły się na tej kompilacji, podzielonej na cztery części – Soundscapes, Themes, Sequences i Explorations & Early Works. Album dostępny jest w czterech różnych wersjach – w sprzedaży są wydanie winylowe, box set, deluxe CD oraz standardowe CD. Wydanie winylowe oraz box set zamierają kartę pozwalającą pobrać wydanie Jean Michel Jarre in 5.1, idealne dla osób ceniących najwyższą jakość dźwięku.

Oprócz klasyków i odkopanych mniej znanych utworów, kolekcja zawiera dwa zupełnie nowe nagrania – „Herbalizer” oraz „Coachella Opening” – utwór, który artysta wykonał podczas swojego pierwszego występu na festiwalu Coachella.

Ale „Planet Jarre” to dopiero rozgrzewka! Już 16 listopada do sklepów i na platformy streamingowe trafi „Equinoxe Infinity” – długo oczekiwany sequel do słynnego albumu „Equinoxe”, który ukazał się dokładnie czterdzieści lat wcześniej, 16 listopada 1978 roku.
Kontynuację tej płyty zainspirowało wyobrażenie ludzkości korzystającej z nowej technologii, sztucznej inteligencji oraz zmiany, jakie zachodzą w nas w wyniku postępu.

 

źródło: Sony Music

02b.Jose_JamesJose James – „Lean On Me” (Universal Music)

Wokalista, autor tekstów i długoletni fan Jose James uhonorował Billa Withersa wychodzącym 28 września albumem Lean On Me (Blue Note), który zawiera 12 legendarnych piosenek artysty na cześć jego 80 urodzin. Lean On Me został wyprodukowany przez szefa wytwórni Blue Note Dona Wasa i nagrany w Capitol Studio B z zespołem marzeń: Pino Palladino (bas), Kris Bowers (klawisze), Brad Allen Williams (gitara) i Nate Smith (perkusja), jak również ze specjalnymi gośćmi, w tym wokalistką Lalah Hathaway, saksofonistą Marcusem Stricklandem i trębaczem Takuyą Kurodą. James jest często chwalony za mieszanie gatunków. Przez ostatnią dekadę do jego twórczości przeniknął jazz, R & B, soul, hip-hop i indie rock, ale ten projekt jest inny. „Bill napisał piosenki, które się kocha całe życie” mówi. „Nie chciałem podkładać pod jego muzykę hip-hopowych beatów ani dekonstruować jej 10-minutowymi bebopowymi solówkami. Jedyne, co miało sens, to zebrać świetny zespół, włączyć nagrywanie, uchwycić atmosferę. Po prostu zagrać te piosenki”. Zaczęło kilka lat temu, kiedy James zaczął stopniowo dodawać coraz więcej hitów Withersa do swojego repertuaru koncertowego. W tym samym czasie James przeżywał również śmierć wielu swoich muzycznych bohaterów i ogarnęło go pragnienie by uhonorować żywą ikonę, którą niewątpliwie jest Withers. Jedwabisty głos Jamesa stał się doskonałym narzędziem do wyrażenia muzycznej mądrości Withersa. Lean on Me narodził się pod koniec 2017 roku jako projekt koncertowy, ale celem od początku było nagranie albumu. James, który miał już na koncie mistrzowskie dedykacje Billie Holiday i Johnowi Coltrane’owi, podszedł bardzo muzykologicznie do doboru repertuaru i dokładnie przeanalizował 9 płyt Withersa, film dokumentalny Still Bill z 2009 roku oraz niezliczoną liczbę klipów na YouTube. Sporządził krótką listę, ale miał wątpliwości: „Odezwałem się do Dona, by zapytać: » Czy myślisz, że te piosenki będą fajne? « Don powiedział: » Nie wiem. Zapytajmy Billa«. Pomyślałem » mój Boże, co ja zrobiłem? «” Ale Withers dał swoje błogosławieństwo podczas kolacji w Musso & Frank’s w Hollywood. Dla Jamesa była to jedna z najważniejszych chwil w życiu. „Spotkanie z Billem Withersem było przełomowym momentem w moim życiu” mówi James. „On jest absolutnym geniuszem i jednym z najfajniejszych ludzi, jakich kiedykolwiek spotkałem. Nauczyłem się więcej w ciągu tej jednej godziny z nim, niż w szkole muzycznej i na koncertach prze ostatnie dziesięć lat. Wszyscy go cenimy, a każdy kompozytor wie, że Bill jest tej samej klasy artystą, co Paul McCartney, Stevie Wonder, Joni Mitchell, Smokey Robinson, Carole King, Leonard Cohen, Bruce Springsteen, Bob Dylan, Paul Simon, Elton John, Billy Joel – on jest w panteonie wielkich. Poza tym jest niesamowitym wokalistą i wypracował wyrafinowane brzmienie łączące funk, blues, R & B i gospel. Pokazałem mu moją listę utworów i bardzo mu się spodobała. Myślę, że jest szczęśliwy, że jego muzyka wciąż znajduje miejsce w życiu i sercach ludzi na całym świecie i że wszyscy chcemy celebrować jego życie i talent”. Withers przeszedł na emeryturę wiele lat temu, ale ten zespół przypomina nam, jak bardzo nadal jest z nami. Skład zespołu jest praktycznie ten sam, co z No Beginning No End – przełomowego debiutu Jamesa dla Blue Note z 2013 roku. Jednak nie tylko ich poziom odpowiada za dojrzałość muzyczną, jaką prezentują na Lean on Me. „Musisz uwierzyć w każde słowo” mówi James. „U Billa nie ma miejsca na brak autentyczności. Musisz czuć się komfortowo ze swoją emocjonalnością, swoją męską i żeńską stroną i wyrzucić to wszystko na zewnątrz.”

 

 

źródło: Universal Music

03a.Madeleine_PeyrouxMadeleine Peyroux – „Anthem” (Universal Music)

Niezwykła kariera Madeleine Peyroux to jedna z najbardziej fascynujących historii w branży muzycznej. Osiem albumów i 22 lata po jej sensacyjnym debiutanckim albumie Dreamland, Peyroux rzuca kolejne wyzwanie muzyce jazzowej eksperymentując z różnymi gatunkami muzycznymi. Na Anthem Peyroux współpracuje z takimi muzykami i autorami, jak Patrick Warren (Bonnie Raitt, JD Souther, Bob Dylan, Bruce Springsteen, Lana Del Rey, Red Hot Chilli Peppers), Brian MacLeod (Sara Bareilles, Leonard Cohen, Tina Turner, Ziggy Marley) i David Baerwald (Joni Mitchell, David and David, Sheryl Crow). Album powstał pod czujnym okiem słynnego producenta Larrego Kleina, podczas głośnych wyborów prezydenckich w USA w 2016 r., co w dużej mierze miało wpływ na kształt albumu. Piosenki „świadomie niezbyt moralizatorskie”, łączą niekiedy polityczną perspektywę Peyroux, z krótkimi spojrzeniami w jej życie osobiste. Ten wyszukany i cierpliwie dopieszczony album miesza świat publiczny i prywatny, z doskonałą równowagą pomiędzy czarnym humorem i wrażliwością. Anthem opowiada kolorowe historie ludzi, którzy stają przed najróżniejszymi wyzwaniami życia. Kluczowym utworem na płycie jest Liberté – wiersz Paula Eluarda, którym Peyroux zainteresowała się, gdy przyjaciółka rodziny poprosił ją o napisanie piosenki do filmu dokumentalnego On the Tips of One’s Toes (Sur La Pointe des Pieds), opowiadającego historię jej ciężko chorego syna. Anthem jest „największym dotychczasowym projektem Peyroux”, przy którym artystka spędziła wiele miesięcy w studiu. „Praca przy nim polegała na odkrywaniu nowych utworów już w trakcie nagrywania” oraz pozwoleniu „podążać muzyce swoimi własnymi drogami”. Na płycie znajduje się kilka utworów w charakterystycznym stylu Peyroux, jak On My Own oraz Sunday afternoon, jednakże Anthem został nagrany w duchu eksplorowania nowych stylów ze świadomością, że „jeśli artystka jest ze sobą szczera, to jej muzykę zawsze będzie łączyć wspólna nić”.

 

 

źródło: Universal Music

04a.The Lemon TwigsThe Lemon Twigs – „Go To School” (4AD / Sonic Records)

The Lemon Twigs ogłosili szczegóły swojego najambitniejszego projektu do tej pory: to ich drugi album, nosi tytuł ‘Go To School’. Musical stworzony przez braci Briana i Michaela D’Addario z 15 utworami, został napisany, nagrany, wyprodukowany i zmiksowany przez nich samych w ich domu na Long Island.

‘Go To School’ opowiada o przełomowej opowieści o Shane, szympansie o czystym sercu, wychowanym jak ludzki chłopiec, który uporał się z przeszkodami życia. Todd Rundgren i matka braci D’Addario, Susan Hall, grają rodziców Shane’a. Album zawiera wkład Jody Stephens (Big Star) i ich ojca Ronnie D’Addario.

The Lemon Twigs utwór ‘If You Give Enough’ był pierwszym z albumu. W tekstach takich, jak „Twoje życie jest dobre tylko jako miłość, jeśli dasz wystarczająco dużo”, morał z bajki zostaje ujawniony: dawaj dużo miłości, nie spodziewając się jej w zamian, a nie zostaniesz zepsuty przez nienawiść wokół ciebie.

W wydanym albumie Brian i Michael podpowiadają: „To będzie coś teraz i wtedy, dużego i małego, ponurego i pełnego nadziei. Wszystko w niecałą godzinę. „

The Lemon Twigs pojawili się w 2016 roku z debiutanckim albumem ‚Do Hollywood’, który został doceniony przez Rolling Stone za „nośne piosenki, które wyróżniają się zawiłymi aranżacjami i przemiłymi melodiami”, a także przez NPR Music, który napisał: „To jest jak słuchanie muzyki z czasów, których nigdy nie było… Barokowo-rockowe granie”. Zespół szybko zdobył fanów w osobach Eltona Johna, Questlove i Jacka Antonoffa, z których ostatni powiedział: „The Lemon Twigs wprowadzą rock w nową fazę”.

Tej jesieni The Lemon Twigs dołączą do Arctic Monkeys podczas ich brytyjskiej i europejskiej trasy oraz dwóch wieczorów w Hollywood Bowl w Los Angeles.

 

 

źródło: Sonic Records

05a.Years_YearsYears & Years – „Palo Santo” (Universal Music)

Płyta „Palo Santo” ukazała się 6 lipca. Dzień później Years & Years wystąpili na Open’er Festival oraz Olly Alexander wraz z kolegami wystąpią 1 lutego 2019 na warszawskim Torwarze. Tuż po premierze w mediach ukazały się już pierwsze recenzje „Palo Santo”. „Mocny pop… całkowicie rozbrajający” – magazyn „Q” ocenił drugą płytę Years & Years na 4/5, a w „Dork” czytamy: „Zachwycające, kompletne dzieło. Stawia wysoką poprzeczkę innym popowym płytom”. 10 lipca w Londynie w Roundhouse odbyła się uroczysta premiera albumu. „Palo Santo” to potwierdzenie, że Years & Years należy do pierwszej ligi światowego popu. Olly Alexander to jedyny w swoim rodzaju lider zespołu, który jest świadomy odpowiedzialności, jaka ciąży na osobie ze statusem gwiazdy pop. Jego dojrzałość objawia się w skali oraz ambicjach, jakie grupa zawarła na swoim nowym albumie. Na najnowszym albumie Years & Years każda mniejszość jest większością i wszyscy są mile widziani.

 

 

źródło: Universal Music

06a.St. Paul & The Broken BonesSt. Paul & The Broken Bones – „Young Sick Camellia” (Sony Music)

Uwielbiany przez fanów i krytyków oktet St. Paul & The Broken Bones z Alabamy powraca z nową płytą „Young Sick Camellia”, będącej wyprawą przez soul, rocka, R&B ale w specjalnym odcieniach, które formacja odkryła przed słuchaczami na poprzedniech płytach. Tym razem producentem nowego materiału został Jack Splash, mający na koncie współpracę z Solange, Kendrickiem Lamarem, Diplo, Alicią Keys i Cee Lo Greenem. Dotychczasowe krążki St. Payl & The Broken Bones – Half The City (2014) i ‘Sea Of Noise’ z 2016 roku umocniły ich pozycję jako zespołu świadomego społecznie i nie bojącego się wyrażać własnego zdania. Niezwykły głos wokalisty Paula Janewaya w piosenkach zespołu powoduje, że chce Ci się tańczyć, ale nie wyłączasz myślenia. Prace zespołu analizowały media od Rolling Stone’a, przez The New Your Times po Wll Street Journal. I o ile ‘Sea of Noice’ od strony tekstowej był zaangażowany społecznie, o tyle ‘Young Sick Camellia’ to najbardziej osobiste teksty Paula próbującego odnaleźć wspólny mianownik, który w relacjach międzyludzkich okaże się silniejszy, niż dzielące nas opinie i różnice pokoleniowe. Czy można pokochać kogoś, kto ma zupełnie inne wartości i przekonania? Jak się zrozumieć? Jak odbieramy sądy osób starszych, które powinny być dla nas autorytetami? Nowa płyta naprawdę skłania do zastanowienia.

 

 

źródło: Sony Music

07a.Joey DonsikJoey Dosik – „Inside Voice” (Pias)

Młody, utalentowany saksofonista, klawiszowiec, kompozytor, autor słów zanim w pełni jako solista zadebiutował w muzycznym sho-biznesie współpracował z wieloma artystami sceny r’n’b, jazz czy indie rocka. Jego premierowy album jest mocno nawiązujący do lat 70-tych i ówczesnych ballad R&B, funky, pop. Można pokusić się o stwierdzenie, że to taki współczesny retro-soul, ale sie nie upieram 🙂 Pochodzący z Los Angeles artysta młodego pokolenia na pewno jest jednym z ciekawszych
debiutantów 2018 roku.

autor: Arkadiusz Kałucki

08.Paul Simon_In The Blue Light_coverPaul Simon – „In The Blue Light” (Sony Music)

„Ten album składa się z piosenek, które moim zdaniem były prawie w porządku, lub były takie, że można je było za pierwszym razem przeoczyć. Powtórzenie aranżacji, struktur harmonicznych i tekstów dało mi czas na wyjaśnienie w głowie tego, co chciałem powiedzieć oraz zrozumienie tego, o czym myślałem” – Paul Simon, lipiec 2018,

Legendarny autor tekstów, muzyk wykonawca Paul Simon już 7 września opublikuje swój nowy, siódmy studyjny album zatytułowany „In The Blue Light”.

Wyprodukowany przez Paula Simona i współpracującego z nim od lat sześćdziesiątych Roya Halee album ma niezwykłą obsadę muzyków, którzy dołączyli do Simona, by wspólnie dać świeże spojrzenie na dziesięć jego ulubionych, choć może mniej znanych utworów.

Wracając do swojego repertuaru Simon wybrał piosenki, które pierwotnie pojawiły się na albumach: There Goes Rhymin’ Simon (1973), Still Crazy After All These Years (1975), One-Trick Pony (1980), Hearts and Bones (1983), The Rhythm of The Saints (1990), You’re The One (2000) oraz So Beautiful Or So What (2011),

Zmieniając kompozycję poprzez nowe aranżacje i współprace z innymi muzykami utwory te nabrały wyjątkowej świeżości.

Wśród muzyków, którzy dołączyli do Paula znaleźli się: trębacz Wynton Marsalis, gitarzysta Bill Frisell oraz perkusiści Jack DeJohnette i Steve Gadd. Dwie kompozycje: “Can’t Run But” oraz “Rene and Georgette Magritte with Their Dog After the War” nagrane zostały z nowojorskim zespołem kameralnym yMusic,

„To niecodzienne wydarzenie, w którym artysta ma możliwość powrotu do wcześniejszych prac i ponownego ich przemyślenia, modyfikacji a nawet całkowitej zmiany części oryginałów” – pisze Simon. „Ta okazja dała mi również dar grania z niezwykłą grupą muzyków, z większością których wcześniej nie grałem. Chciałbym żeby słuchacze odebrali te nowe wersja tak jakby ich stary dom został pomalowany na nowo” – napisał Paul Simon

Album In The Blue Light dostępny będzie na płycie CD, albumie winylowym i w serwisach cyfrowych.

Paul Simon zdobył rozgłos jako połowa duetu Simon & Garfunkel, który powstał w latach 60. Panowie wylansowali takie hity jak : „The Sound of Silence”, „Mrs. Robinson”, and „Bridge over Troubled Water”. Zespół rozpadł się w 1970 roku, a od tego czasu Simon z powodzeniem kontynuuje karierę solo. Jednym z jego największych osiągnięć jest album „Graceland” z 1986 roku, który rozszedł się w nakładzie 14 milionów egzemplarzy a ostatnio wydany został w formie fenomenalnych remiksów.

 

 

źródło: Sony Music

09a.Rebekka BakkenRebekka Bakken – „Things You Leave Behind” (Sony Music)

Rebekka Bakken jest norweską kompozytorkę, autorkę tekstów i piosenkarkę jazzową. Artystka mieszka i pracuje na stałe w Wiedniu. Wykonuje kompozycje jazzowe zabarwione folkiem; nieobce są jej także brzmienia rhytm & bluesowe, rockowe i funkowe. Gra na skrzypcach i instrumentach klawiszowych. Wychowała się w muzykalnej rodzinie, w niewielkiej wiosce Lier, niedaleko Oslo. Już w dzieciństwie grała na skrzypcach, jednak od dziecka interesował ją śpiew, dlatego też sama nauczyła się grać na fortepianie po to, by móc sobie akompaniować. Po latach śpiewania norweskich utworów ludowych i pieśni kościelnych, jako nastolatka zainteresowała się muzyką funkową, soulem i rockiem, wtedy też zaczęła zbierać bezcenne doświadczenia na scenie, grając z lokalnymi zespołami. Przez długi czas mieszkała i tworzyła w Nowym Jorku. „Nigdy nie miałam poczucia, że moje otoczenie, czy to w kraju, czy za granicą miało duży wpływ na to, co tworzę”. Ludzie słuchający jej muzyki wciąż starają się odnaleźć w jej utworach skandynawski krajobraz: długie zimy, krystalicznie czyste górskie powietrze, mistycyzm fiordów…

 

 

źródło: Sony Music

10a.Bob MosesBob Moses – „Battle Lines” (Domino Recordings / Sonic Records)

‘Battle Lines’ ukazał się po uznanym debiutanckim albumie ‘Days Gone By’, z którego pochodzi ogólnoświatowy przebój duetu ‘Tearing Me Up’. Zespół nagrał nowy album w Laurel Canyon w Los Angeles, po napisaniu i przetestowaniu nowego materiału w drodze. Zainspirowany występami w rockowych klubach na całym świecie po premierze ostatniego albumu, ‘Battle Lines’ intensywniej patrzy na świat, w którym się znajdują.

„Ta płyta opowiada o bitwach i walkach, przez które wszyscy przechodzimy” mówi duet z Vancouver, pochodzący z Los Angeles Tom Howie i Jimmy Vallance. „Bitwy w nas samych, bitwy wewnątrz naszego społeczeństwa, bitwy między sobą, z naszymi bliskimi, bitwy między ideologiami. Opowiada także o zmaganiu się z identyfikowaniem gdzie te linie bitew się zaczynają i kończą, i co w nas i w naszych środowiskach powoduje te zmagania, a ostatecznie powoduje nasze cierpienie. Chodzi także o walkę by pogodzenie się z tymi rzeczami w jakiś sposób. „

Z okazji zapowiedzi duet uznany nagrodą Grammy udostępnił utwór ‘Back Down’.

Na swoim pełnowymiarowym debiutanckim albumie ‘Days Gone By’ duet z Vancouver, Bob Moses, stworzył nastrojowe i dopracowane dźwięki, które udoskonalał w podziemiu muzyki tanecznej, łącząc emocjonalnie naładowany elektroniczny pop z surową witalnością i liryczną głębią. Album z 2015 roku zawierał przełomowy singiel ‘Tearing Me Up’, który znalazł się wśród 15 najlepszych utworów radiowych na liście US Alternative i przyniósł im dwie nominacje do nagrody Grammy.

Po trwającej trzy lata trasie koncertowej, Tom Howie i Jimmy Vallance, na swoim drugim albumie ‘Battle Lines’ rozwijają swoje brzmienie jeszcze dalej. Powstał dynamiczny, ale delikatnie wielowarstwowy album, na którym Bob Moses w pełni wykorzystują swoje najbardziej pomysłowe instynkty, jednocześnie nasycając swoje teksty głębszym znaczeniem i przesłaniem.

‘Battle Lines’ zachowuje wdzięczną równowagę między ciężkimi groove’ami, hipnotycznymi melodiami i przejrzystymi, ale przenikliwymi tekstami. Rezultatem jest album, który często wydaje się być eskapistyczny, ale zachęca też do samokontroli, ujawniając zaangażowanie duetu w tworzenie muzyki o silnym wpływie na publiczność. „W pewnym sensie ten album dotyka wielu wewnętrznych problemów, z jakimi mieliśmy do czynienia na pierwszej płycie, ale teraz przyglądamy się im bliżej, w jaki sposób odbijają się one w zewnętrznym świecie” – mówi Howie. „Dało nam to nowe zrozumienie nas samych, i mam nadzieję, że przyniesie również poczucie więzi z ludźmi.”.

 

źródło: Sonic Records

 

 

Przygotowanie i opracowanie: Arkadiusz Kałucki

Reklamy

Albumy Polska cz.3/2018

Ostatnie wyróżnione polskie krążki w drugim kwartale 2018 r. właśnie opublikowałem. Pejzaży muzycznych tutaj nie brakuje 🙂 Są giganci polskiej sceny muzycznej w różnych odcieniach jaki debiutanci. Kolejne informacje plus mini recenzje albumów już będą dotyczyły trzeciego kwartału 2018 i też szykuje się ciekawy zestaw 🙂

 

01.KasiaKowalskaKasia Kowalska – „Aya” (Universal Music)

Pierwszy od 10 lat studyjny album Kasi Kowalskiej i dziesiąty w jej dotychczasowym dorobku – jest już dostępny w sklepach oraz serwisach cyfrowych!! Premiera krążka zbiega się z 25-leciem pracy artystycznej wokalistki. Pierwsze spotkanie z „Ayą” jest jak powiew świeżego powietrza. To bezpretensjonalne, pełne emocji, momentami zaskakująco pogodne kompozycje. Przez ostatnie dziesięć lat Kasia Kowalska szukała równowagi, tak by jej nowy album był swojego rodzaju światełkiem w tunelu. W trakcie przerwy od nagrań, Kasia skupiła się na wychowaniu drugiego dziecka. Podróżowała również po całym świecie. Odwiedziła między innymi Brazylię, Indie i Kolumbię. Inspiracje dźwiękami i kulturami z różnych zakątków globu doskonale słychać na albumie „Aya”. Utrzymane w alt-folkowym klimacie utwory przynoszą wewnętrzne ukojenie, opowiadają o uzdrawiającej sile miłości, a także są próbą rozliczenia z przeszłością. Artystka zadedykowała swoją najnowszą płytę niedawno zmarłemu ojcu. Ale to nie jedyny aspekt, który sprawia, że podczas słuchania nowego albumu można przeżyć wiele wzruszeń. Wydawnictwo promuje singiel „Alannah (tak niewiele chcę)” oraz tytułowa „Aya”.

 
źródło: Universal Music

02.Aga Dyk w POP Radio_08_2018

Aga Dyk i Ja fot.AK

Aga Dyk – „Odlot na Dominikanę” (Aga Dyk)

Aga Dyk😁🌹Wokalistka zespołu Brathanki zrealizowała swój kolejny plan muzyczny☺ Ukazała się jej debiutancka solowa płyta pt.”Odlot na Dominikanę” Płytę wypełnia 10 utworów opowiadających o życiowych sprawach w związku dwojga ludzi☺ O byciu razem w najróżniejszych momentach, podziale obowiązków i odpowiedzialności za nie, za wypowiedziane słowa i konsekwencjach wynikających z postępowania wobec drugiego człowieka☺ Wszystko opowiedziane na lekkim uśmiechu, humorystycznym charakterze i mrugnięcie okiem też ma miejsce☺ Retro-pop z dużym udziałem sekcji dętej jest na pewno wyróżnikiem wśród debiutów płytowych w Polsce br. Do solowego debiutu Aga zaprosiła gigantów na polskiej scenie muzycznej: Michał Zabłocki napisał teksty☺ Marek Kościkiewicz(De Mono) skomponował muzykę😁 Chris Aiken zajął się produkcją muzyczną. Ale, Aga Dyk równolegle promuje swoje zupełnie nowe nagranie spoza płyty. To „Kropla Rosy”, gdzie Aga jest autorką tekstu, co zapowiada także zupełnie nową drogę muzyczną w solowym repertuarze wokalistki Brathanków.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

03.LisowskaEwelina Lisowska – „Cztery” (Universal Music)

Czwarty album studyjny, zatytułowany „CZTERY” jest totalnie popową odsłoną Eweliny Lisowskiej. Na krążku znajdziemy klimatyczne, popowe ballady, reggaetonowe brzmienia, a nawet disco beat, w którym utrzymany jest singiel zapowiadający album (T-shirt). W roli gościa pojawił się producent Matheo, który nadał tej kolaboracji bardzo nowoczesny wyraz. Artystka bawi się gatunkiem pop i pokazuje różne jego kolory.

 
źródło: Universal Music

04.Honorata SkarbekHonorata Skarbek – „Sunset” (Magic Records)

Sunset” to czwarty album w dyskografii 25-letniej wokalistki, która zadebiutowała w 2011 roku płytą „Honey”. Wydawnictwo pokryło się złotem, podobnie jak drugi krążek „Million”. Przez 7 lat obecności na rynku muzycznym piosenkarka zrealizowała 15 teledysków, które łącznie zebrały ponad 50 milionów odsłon. Nowe wydawnictwo promują dwa single „Na koniec świata” oraz najnowszy – „Zasady”. Longplay opowiada historię od zachodu do wschodu słońca, przechodząc przez cały wachlarz emocji, które artystka przeżywała przez ostatnie 2 lata, czyli w czasie, w którym pracowała nad nowym materiałem. Problemy zawodowe czy zawirowania miłosne to tylko niektóre z tematów poruszanych przez Honoratę na „Sunset”. Wydawnictwo zamyka też pewien etap w życiu artystki. O co dokładnie chodzi? To wokalistka pozostawia już do odgadnięcia słuchaczom. Honorata Skarbek jest autorką tekstów oraz współkompozytorką wszystkich piosenek na płycie, w której powstawaniu brały udział inne znane artystki, takie jak Lanberry, Sarsa czy Wdowa.

 
źródło: Magic Records

05.KalandykGracjan Kalandyk – „Dwa Słowa” (Universal Music)

„Dwa słowa” Gracjana Kalandyka, to strzał w 10-tkę! Gracjan KALANDYK debiutuje po męsku. „Jak nikt” (tytuł utworu) nie musi grać, wkładać masek, udawać bo wydeptał swoją własną ścieżkę dźwiękową. Przez 2 lata pod opieką równie niebanalnie myślącego o muzyce producenta – Roberta Amiriana (Next Pop) tworzył swój nieoczywisty stylistycznie album. W warstwie literackiej, znaczącymi skojarzeniami wsparli Go Paweł Leszoski i Dominika Barabas. Album Gracjana nie raz zabierzecie ze sobą w podróż, szukajcie drogowskazu, na którym znajdziecie aż „Dwa słowa”.

 
źródło: Universal Music

06.Mariusz Wawrzyńczyk w POP Radiu_2018

Mariusz Wawrzyńczyk i Ja fot.AK

Mariusz Wawrzyńczyk – „Zawsze pod wiatr” (Mariusz Wawrzyńczyk / Soul Records)

Mariusz Wawrzyńczyk😁Uczestnik programów telewizyjnych typu talent-show „Szansy na sukces”, „Bitwy na głosy” ale przede wszystkim zwycięzca konkursu „Debiutów” w duecie z Justyną Panfilewicz podczas 52 Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu Z końcem Czerwca do sklepów muzycznych trafił jego upragniony debiutancki album „Zawsze pod wiatr”. Muzyka pop w różnych odmianach od tego gitarowego z domieszką rocka aż po ten elektroniczny, intensywny wpadający lekko w nutę dance music☺ Ten krążek jest pewną retrospekcją tego, co wydarzyło się w jego dotychczasowym życiu artystycznym☺ Z tekstów wyłaniają się przemyślenia mówiące jak ważna jest wiara w dobrych ludzi, dobre jutro. Wiara w siebie i swoje możliwości. Że w tym wszystkim istotne są marzenia i ich realizacja, wszystko ma swój sens😁 Bardzo ciekawym punktem płyty Mariusza jest jego interpretacja mega przeboju zespołu Bajm – „Biała armia”.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

07.Piotr Rodowicz w POP Radiu 2018

Piotr Rodowicz i Ja fot.AK

„Seweryn Krajewski Smooth Jazz 2” (Agencja Muzyczna Polskiego Radia)

Piotr Rodowicz☺Kontrabasista, kompozytor, aranżer i pedagog☺ Jazz to jego żywioł, który pochłonął już jako nastolatek☺ Ukazała się płyta pt.”Seweryn Krajewski Smooth Jazz 2″☺ To kontynuacja projektu Piotr Rodowicz i Przyjaciele, który w 2006 r.za pierwszą część „Seweryn Krajewski Smooth Jazz” otrzymał „Złotą Płytę”☺ Nowa odsłona kompozycji Seweryna Krajewskiego w instrumentalnych wersjach w klimacie latin jazzu, smooth jazzu jest częściowo nawiązaniem do pracy doktorskiej Pana Piotra Rodowicza☺ Nie przeszkadzało to samemu artyście i jego przyjaciołom m.in.Bogdan Hołownia czy Kazimierz Jonkisz aby na nowej płycie były zachowane i słyszalne Miłość(do muzyki tzn.do jazzu), Szacunku(do kompozycji Seweryna Krajewskiego) i Pasji w wykonaniu całości😁 Można powiedzieć, że to jest „Wielka Miłość”☺ Super klimat 🙂

 
autor: Arkadiusz Kałucki

08.TuliaTulia – „Tulia” (Universal Music)

Wszystko zaczęło się w październiku 2017, kiedy Depeche Mode opublikowali na swoim oficjalnym fanpage’u zaskakującą folkową wersję jednego ze swoich największych przebojów „Enjoy the Silence”. Cover wykonały cztery niezwykle uzdolnione dziewczyny ze Szczecina. Wielu fanów przecierało oczy ze zdumienia, a komentujący wręcz nalegali, by grupa nagrała kolejne utwory w unikatowej stylistyce . I tak narodziła się Tulia. Ich muzyka to połączenie klasycznych białych głosów charakterystycznych dla muzyki ludowej oraz najnowocześniejszej produkcji muzycznej.
Odpowiedzią na setki komentarzy i reakcji z całego świata oraz dziesiątki publikacji, jest debiutancka płyta zespołu Tulia. Wypełniają ją głównie niezwykle oryginalne wersje utworów tak znakomitych artystów jak m.in.: Obywatel GC, Wilki, O.N.A, Seweryn Krajewski, Stan Borys czy Dawid Podsiadło. Dziewczyny z Tulii nie chcą jednak ograniczać się do interpretacji tylko cudzego repertuaru w związku z tym nie zabrakło też własnych kompozycji. Grupę Tulia tworzą młode, ale bardzo doświadczone artystki z gruntownym muzycznym wykształceniem, to głosy Joanny Sinkiewicz, Dominiki Siepki, Patrycji Nowickiej i Tulii Biczak.

 

 

źródło: Universal Music

09.Paweł Pilichowicz w POP Radiu_2018

Piotr Pilichowicz i Ja fot.AK

Piotr Pilichowicz – „Życia szczegół” (Soliton)

Absolutny debiutant fonograficzny jako solista☺ Jest nauczycielem i pedagogiem śpiewu☺ Występuje jako solista w chórze Vox Singers w Płockim Ośrodku Kultury i Sztuki☺ Prace nad debiutanckim albumem trwały dwa lata☺ W realizacji pomogło mu w sumie 26 muzyków, w też kompozytorzy i wokaliści☺ Wśród nich legendarny wokalista Ryszard Wolbach(ex Babsztyl czy Harlem). W sumie mamy 12 utworów o bardzo szerokim spektrum brzmieniowym i stylistycznym: Blues, rock, piosenka aktorska, poezja śpiewana, ballady, akustyczne przestrzenie o różnym natężeniu, jazz☺Wszystkie teksty są autorstwa poety Krzysztofa Cezarego Buszmana. Album nosi tytuł „Życia szczegół” i zawiera prawdy życiowe dobrze nam znane, o których bardzo często zapominamy w dzisiejszym świecie. Niestety. Czekam na drugą płytę😁

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

Aneta Strzeszewska – wywiad 3.07.2017

01.Aneta Strzeszewska w POP Radiu 10

Aneta Strzeszewska i Ja fot.AK

Kilkanaście dni temu rozmawiałem z Anetą Strzeszewską na temat jej projektu i wydanej płyty „Kołysanki Niedzisiejsze”. Jest wiele albumów mówiących i dotyczących kołysanek dla milusińskich, ale trzeba powiedzieć jasno, że takich jakie zaproponowała Aneta wg mnie jeszcze nie było. Większość zaśpiewanych na wspomnianej płycie ma ludowe korzenie, przy części z nich nie jest znany kompozytor ani autor tekstu. To jest bardzo niszowa propozycja płytowa. Natomiast, śmiało polecam ten album dla młodych rodziców a nawet dziadków, którzy mają kłopot z uśpieniem swoich małych dzieci 🙂 Poniżej moja krótka rozmowa z Anetą będąca lekkim streszczeniem wywiadu radiowego dla POP Radia 92,8 FM oraz Radia Płońsk 93,6 FM 🙂

 

Arkadiusz Kałucki: Jesteś muzykiem, pedagogiem, wokalistką. Czy zanim rozpoczęłaś dorosłą karierę muzyczną śpiewałaś w jakimś zespole? Masz w ogóle jakieś tradycje muzyczne w rodzinie?

Aneta Strzeszewska: Zawsze w moim życiu było dużo muzyki. Lubiłam ten świat dźwięków. Kiedy byłam małą dziewczynką mama zapisała mnie i moją siostrę do Domu Kultury na zajęcia taneczne. Tam rozwijałyśmy swoją pasje. Obok sali lustrzanej gdzie 3 razy w tygodniu ćwiczyłyśmy układy, odbywały się zajęcia wokalne. Pamiętam gdy spotykałam na nich moje kuzynki- Oktawię i Patrycje Kawęckie- dziś wspaniałe wokalistki. Gdzieś w głębi duszy czułam że ja też chciałabym śpiewać, jednak wtedy moim życiem był taniec. Rzuciłam go jednak po 6 latach treningów…myślę że to jednak nie był moja droga. Przygoda ze śpiewem rozpoczęła się w scholi gdzie często dostawałam do zaśpiewania solówki. Jednak nikt oprócz tego że ,, ładnie śpiewasz’’ nie powiedział mi ,, rozwijaj się , musisz coś z tym zrobić więcej’’. Przełom w moim życiu nastąpił kiedy miałam 16 lat i odważyłam się sama zapukać do drzwi Resursy Obywatelskiej w Radomiu. Powiedziałam ,, chyba umiem śpiewać, posłuchajcie’’. Chyba się ludziom podobało to moje śpiewanie, ponieważ często reprezentowałam miasto na różnego rodzaju wydarzeniach kulturalnych. Rozpoczęłam również współpracę z coverowym zespołem Manhattan. Po pewnym czasie przestało mi już to wystarczać- chciałam czegoś więcej. Zdałam egzaminy do Autorskiej Szkoły Jazzu i Muzyki Rozrywkowej im. Krzysztofa Komedy w Warszawie, i rozpoczęłam 5 letnią prawdziwą przygodę z muzyką. Po jej ukończeniu stojąc z dyplomem w ręku, zastanawiałam się o dalej. Fajnie jest występować na scenie z gwiazdami, być członkiem zespołu, jeździć w trasy, jednak szukałam czegoś co byłoby tylko moje. I znalazłam te kołysanki.

Arkadiusz Kałucki: Album „Kołysanki Niedzisiejsze” jest wynikiem pracy z dziećmi czy są inne powody, które spowodowały u Ciebie chęć nagrania takiej płyty?

Aneta Strzeszewska: Myślę że praca z dziećmi ma jakiś wpływ na to że moja płyta jest dedykowana dzieciom. Jednak pomysł zrodził się w mojej głowie całkiem inaczej, i nie był do końca mój. To zasługa mojej siostry Basi, a raczej jej malutkiego synka Stasia, który wcale nie chciał spać. Spotkałyśmy się pewnego wieczoru w Radomiu u babci i ta postanowiła uśpić płaczące maleństwo. Zaczęła mu śpiewać ,, Chysiały chysiały moje małe oczka, nie wyspały mu się mała była nocka’’. Nie znałam tej piosenki, i śmiałam się z tego jak babcia uporczywie śpiewa o tym    ,, chysianiu’’. Basia powiedziała jedno zdanie :,, Anetka nagraj te kołysanki’’. I wtedy mnie olśniło!! Od razu poprosiłam babcię Natalię aby zaśpiewała mi jeszcze inne kołysanki które pamięta. Niestety, nie za dużo już pamiętała. Szkoda było mi tego pomysłu więc wymyśliłam jak znaleźć stare, ludowe usypianki. Przyjaciele doradzali mi, abym szukała ich w śpiewnikach, nagraniach, lecz ja miałam takie dziwne poczucie, że sama muszę je odnaleźć.

02a.Aneta Strzeszewska fot.Anita Bardzka

Aneta Strzeszewska fot.Anita Bardzka

Arkadiusz Kałucki: Na płycie jest 12 kołysanek. Proszę powiedz jak wyglądało zbieranie całego materiału, bo są to stare ludowe usypianki.

Aneta Strzeszewska: Poszukiwania rozpoczęłam od przepytania znajomych seniorów czy czegoś nie pamiętają. Następnie postanowiłam odwiedzać Domy Spokojnej Starości i wiejskie domostwa. I tak przemierzając Polskę wzdłuż i w szerz, znalazłam kołysanki. Co prawda nie dotarłam wszędzie, lecz znalazłam sporo materiału źródłowego aby rozpocząć pracę nad płytą. Gdybym nie spotkała na swojej drodze pomocnych i dobrych ludzi, nigdy tej płyty by nie było. Od samego początku osoby poproszone o pomoc- angażowały się i wspierały mnie. Poczynając od rozmów telefonicznych z osobami zarządzającymi placówkami, a skończywszy na seniorach, czy napotkanych przypadkowo staruszkach. Każde spotkanie było dla mnie wyjątkowe, ale jednocześnie niełatwe. Przeważnie dyrekcja wskazywała mi pokoje do których mogę zapukać, wchodziłam i rozmawiałam. Ludzie starsi byli zazwyczaj bardzo pomocni, cieszyli się że ktoś ich odwiedza i że są jeszcze komuś potrzebni. Najciężej było wtedy, kiedy seniorzy myśleli że jestem ich dawno nie widzianą córką, wnuczką….wtedy bywali smutni, i niechętni do rozmowy. Ale takich spotkań było bardzo mało. Większość z nich wspominam bardzo wesoło i ciepło. Dla mnie to było osobiste, wielkie przeżycie… zobaczyć i jakby,, dotknąć starość’’. Niektóre spotkania zapadły mi w pamięć szczególnie . Jednym z nich były odwiedziny Pana Stanisława, ze wsi koło Łowicza. Towarzyszyła mi wtedy przyjaciółka Asia. Staruszek tak ucieszył się z naszej wizyty, że nie tylko zaśpiewał nam chyba wszystkie piosenki  jakie znał, ale poczęstował obiadem i pysznym kompotem. Miło również wspominam Dom Spokojnej Starości w Gdańsku. Pani Dyrektor zorganizowała spotkanie na stołówce a staruszkowie  bardzo elegancko ubrani , przynieśli swoje śpiewniki – stare pożółkłe zeszyty.  Śpiewaliśmy kilka dobrych godzin bardzo bogaty repertuar ( śmiech). Każde ze spotkań było przepełnione skrajnymi emocjami. Był śmiech, opowieści ale pojawiały się i łzy. Każda podróż wymagała ode mnie poświęcenia przynajmniej jednego- dwóch dni. Odwiedziłam kilka dużych miast , okoliczne wsie. Po pewnym czasie zorientowałam się, że szukanie kołysanek wrosło we mnie zbyt bardzo. Kiedy na ulicy widziałam staruszki podchodziłam i pytałam czy czegoś nie pamiętają. Chyba powoli popadałam w paranoję ( śmiech). Na szczęście materiał znalazłam dość szybko, ponieważ z każdej podróży przywoziłam piosenkę . Problemem było pogodzić codzienne życie, pracę, koncerty z tymi podróżami. Na szczęście się udało.

Arkadiusz Kałucki: Wśród już wspomnianych kołysanek jest jedna mająca korzenie prowadzące na Ukrainę. Jaka jest jej historia i dlaczego ją zamieściłaś na swojej płycie?

Aneta Strzeszewska: Dzieckiem mojego kolegi opiekowała się pewna niania która z pochodzenia była Ukrainką . Dostałam od niego wiadomość głosową na której ta niania śpiewa kołysankę. Spodobała mi się jej melodia, pokazałam więc ją Kacprowi Zasadzie, który współtworzył ze mną tę płytę. Pomyślałam sobie że ukraińska kołysanka wzbogaci jeszcze bardziej album. Wniesie do niego coś innego. Kacper od razu usłyszał w głowie taką trochę mroczną aranżację.

03a.Aneta Strzeszewska fot.Anita Bardzka

Aneta Strzeszewska fot.Anita Bardzka

Arkadiusz Kałucki: Ile w sumie uzbierałaś kołysanek? Bo odnoszę wrażenie, że jeszcze „coś” schowałaś na specjalną okazję 🙂

Aneta Strzeszewska: Kołysanek znalazłam około 30. Jednak nie wszystkie się nadawały do tego aby pokazać je światu. Niektóre miały bardzo smutny tekst ponieważ powstawały w czasie wojny, inne były niekompletne- tekstu było za mało, lub melodia była podobna do innych piosenek. Wybrałam te które uważałam że są najpiękniejsze. Materiał który zebrałam to dla mnie skarb, i jest go na tyle dużo że spokojnie wystarczyłoby go na kolejną płytę. Kto wie – może powstanie druga część kołysanek niedzisiejszych? Mam bardzo wiele planów związanych z tą płytą, pomysły rodzą się w mojej głowie każdego dnia. Jednak póki co koncentruje się na promocji płyty . Korzystam też z chwili że są wakacje – ten rok był dla mnie trudny i bardzo pracowity. Łapię więc oddech i ładuje akumulatory do dalszego działania.

Arkadiusz Kałucki: Kiedy zebrałaś i wyselekcjonowałaś kołysanki, jak wyglądała praca w studiu i z kim tam współpracowałaś. Bo musimy powiedzieć, że nie do wszystkich kołysanek są znani kompozytorzy.

Aneta Strzeszewska: Trzeba tu wspomnieć 3 nazwiska: Zdzisław Kalinowski, Wiktor Tatarek oraz Kacper Zasada. To trzy osoby które tworzyły aranżacje- oczywiście, nie wszystkie na raz. Pierwszą osobą która ponad 2 lata temu zgodziła się zrobić aranże do moich kołysanek był Zdzisław Kalinowski. To wspaniały muzyk, pianista. Stworzył pierwszą kołysankę ,, La lu laj’’ od której tak naprawdę wszystko się zaczęło.
Kolejną piosenką którą pokazałam światu była kołysanka ,, Synku’’ zaaranżowana muzycznie przez Wiktora Tatarka. To wyjątkowa dla mnie kołysanka, bo trochę mało kołysankowa. Ale nie tylko dlatego. Zdobyłam ją przypadkiem w niespodziewanych okolicznościach. Ta samo nie spodziewałam się takiej mocnej aranżacji . Wiktor wiedział co robi i zaufałam mu w 100%. Uważam że to jest jedna z najlepszych piosenek na płycie. Nad innymi kołysankami pracowałam już z Kacprem Zasadą. Najpierw powstawały szkice aranżacji, wspólnie zastanawialiśmy się gdzie i jak zagrają dane instrumenty. Praca nad płytą była niestandardowa, gdyż troszkę gonił nas czas. Chciałam wydać płytę przed Świętami Bożego Narodzenia. Muzycy pracowali na najwyższych obrotach , jednocześnie Kacper nagrywał instrumenty a ja w innym studio wokale. Bałam się z się nie uda, ponieważ wiele przeszkód napotkałam wtedy na swojej drodze. Na szczęście Łukasz Błasiński ekspresowo wszystko zmiksował, a pan Krzysztof Karwasz z wydawnictwa stanął na przysłowiowych rzęsach i pierwsza partia płyt trafiła do odbiorców podczas koncertu promocyjnego 22.12.2016 roku.

Arkadiusz Kałucki: A na zakończenie naszego spotkania zapytam: Kiedy ukaże się Twój w pełni autorski album? I czy będzie tak jak „Kołysanki Niedzisiejsze” w smooth jazzowych i jazzowej stylistyce?

Aneta Strzeszewska: Pracuję nad swoimi piosenkami, nie do końca jeszcze wiem jakie one będą. Zbieram teksty, mam kilka pomysłów na linie melodyczne, tworzę, szukam, kompletuje. Mam również inne pomysły na projekty muzyczne o których nie mogę jeszcze nic powiedzieć, żeby nie zapeszać. Na pewno będzie to coś innego i zaskakującego słuchacza.

Arkadiusz Kałucki: Bardzo dziękuję za spotkanie, rozmowę i teraz wiem, że zasnę w nocy 🙂

Aneta Strzeszewska: Również dziękuję. Życzę dużo kołyszących dźwięków 🙂