New Message – wywiad (18.10.2016 r.)

new-message-materialy-prasowe-3

New Message (materiały prasowe)

Można zarekomendować ich tak: Trzej przyjaciele z boiska „muzycznego” Przemek Szczotko (vocal), Stanisława Zimniewicz (perkusjonalia) i Stanisław Żaczek (gitary) wdrożyli w życie projekt New Message w 2013 r. Dziś w nasze ręce trafia ich debiutancki krążek pt. „Przestrzenie”(wyd.MJM Music PL) nagrany w poszerzonym juz składzie o Bartka Wilka (perkusja) i Alberta Bezdziczeka (instrumenty klawiszowe). Muzyka pop z elementami zaczerpniętymi z szeroko rozumianego „world music” to niewątpliwie atrakcja premierowego wydawnictwa. Obszerniej na temat płyty panowie z zespołu wypowiadali się w mojej audycji „Warto Posłuchać” w POP Radiu 92,8 FM, ale taka krótka rozmowa na moim blogu również jest interesująca 🙂 Miłej lektury 🙂

Arkadiusz Kałucki: Zespół New Message powstał w 2013 r. w Zielonej Górze i liczył sobie trzy osoby – Ty, Stanisław Żaczek, Stanisław Zimniewicz. Co zdecydowało, że dołączyło do was kolejnych trzech muzyków?

Przemysław Szczotko: To była zwykła kolej rzeczy. Ten projekt muzyczny zakładał szerokie instrumentarium ze względu na kompozycje, które powstawały. Zawsze chcieliśmy grac duże koncerty w pełnym składzie.

Arkadiusz Kałucki: Debiutujecie z płytą „Przestrzenie”, która muzycznie osadzona jest w stylistyce pop z elementami world music. To jest wypadkowa waszych doświadczeń muzycznych czy pomysł na potrzebę płyty, albo wypełnienie luki na rynku muzycznym?

Przemysław Szczotko: Zdecydowanie wypadkowa, a raczej konsekwencja naszej przyjaźni. Stworzenie materiału nie sprawiało większej trudności, ale zawarcie w utworach części siebie, to już było trudniejsze. Według mnie muzyka sama w sobie nie posiada większej wartości. Dopiero w połączeniu z ludzkim uchem, dusza, sercem znajduje swój właściwy kształt.

new-message-materialy-prasowe

New Message (materiały prasowe)

Arkadiusz Kałucki: W warstwie tekstowej utwory opowiadają o różnych obszarach miłości. Tych jasnych i ciemnych stronach. Rozliczasz się z przeszłością?

Przemysław Szczotko: Raczej podchodzę do niej z szacunkiem i ją opisuję. Ktoś mi kiedyś powiedział, że mądrość to umiejętność rzetelnego czytania życia. Nie robię więc nic innego. Czasem umieszczam w nich symbole, czasem okrawają o pewnego rodzaju nawoływanie: „…lecz pomyśl teraz… każdy z nas żyje tu tylko raz. Jedno niebo nad tobą i mną. Każdy z nas chociaż ma własny plan, w końcu razem tworzymy ten świat”. Zawsze przelewam dany temat przez siebie. Szukam prawdziwych emocji i przede wszystkim pytam sam siebie, czy to jeszcze jest codzienność.

Arkadiusz Kałucki: Na okładce płyty „Przestrzenie” widać kilka ważnych symboli, które nawiązują do tekstów waszych piosenek np. balon, butelka z listem, luneta. Proszę Ciebie o wyjaśnienie ich znaczenia w kontekście płyty, bo jest sporo skojarzeń.

Przemysław Szczotko: Cała symbolika okładki odnosi się do przestrzeni. Te przestrzenie są naprawdę różne, tak jak różni są ludzie. Sięgnę jednak do przestrzeni, która jest mi najbliższa, to przestrzeń mojego i twojego ego. Jest to czasem tak ogromna, a czasem tak mała przestrzeń w nas. Jest jedna bardzo ważna wiadomość ukryta w tej butelce, ze te przestrzenie naszego ego można powiększać. W jaki sposób? Jest jedno narzędzie, którym jest MIŁOŚĆ. To miłość zmusza nas do wykroczenia poza granice siebie i bycia dla kogoś.

new-message-materialy-prasow-e2

New Message (materiały prasowe)

Arkadiusz Kałucki: W teledysku „Tam i z powrotem” udział wziął Wojtek Kamiński z kabaretu Jurki, nota bene wasz ziomal. A jeszcze trzeba dodać, że on już grał w videoclipie Renaty Przemyk razem z Joanną Kołaczkowską. Jak tutaj doszło do waszej współpracy, bo klip jak i nagranie jest z lekkim przymrużeniem oka.

Przemysław Szczotko: Dobrze, że ta piosenka powoduje przymrużenie oka 🙂 Taki był zamiar tego klipu, aby przenieść widza w świat trochę abstrakcyjny, ale utkwiony w pewnej symbolice i przenośni. Wojtek w tę konwencję wpisał się doskonale jako, że jest świetnym aktorem, kabareciarzem i jednocześnie poważnym tam gdzie nim trzeba być. Także jego znana „morda” dodaje prestiżu 🙂 To fajny kumpel.

Arkadiusz Kałucki: Jaki kolejny cel wyznaczyliście sobie po premierze płyty? Występ na festiwalu w Opolu, kolebce polskiej piosenki czy to jeszcze za wcześnie dla was i musicie nabrać doświadczenia i pewności siebie?

Przemysław Szczotko: Pewność siebie to rzecz bardzo płynna i dynamiczna więc na nią jest zawsze czas. Arku tyle nam się dobrych i zaskakujących rzeczy przydarza, że nie mamy większych wymagań za wyjątkiem zawalenia się koncertami. Spotkanie z drugim człowiekiem na fali naszej muzyki, to coś, czego teraz pragniemy.

Arkadiusz Kałucki: Jakie są wasze oczekiwania po tej płycie?

Przemysław Szczotko: Chcielibyśmy spotkać muzycznie się z jak najszerszą publicznością poprzez rozgłośnie radiowe, telewizję i koncerty 🙂

Arkadiusz Kałucki: Dzięki wielkie za rozmowę 🙂

Przemysław Szczotko: Również dziękuję:)

 

Reklamy