Albumy Polska cz.1/2018

Z pierwszego kwartału 2018 wyselekcjonowałem 15 albumów z polskiej sceny muzycznej. Z większością zamieszczonych tutaj artystów rozmawiałem na temat ich krążków w swojej autorskiej audycji „Warto Posłuchać”. Dlatego bardzo polecam waszej uwadze poniższe tytuły. Warto się zainteresować tym co mają do zaproponowania i pójść też na koncert. Bo tam to dopiero jest inny świat muzyczny. Magiczny, niepowtarzalny, szczery i pokazujący, że oni potrafią grać „live” 🙂

 

01a.Agata_NizinskaAgata Nizińska „niePokorna” (My Music)

Agata Nizińska jest artystką wszechstronną. Aktorka teatralno-filmowa i wokalistka nagrała album „niePokorna”. Na płycie znajdziemy w warstwie tekstowej szczerość, miłość w różnych jej etapach, delikatność, emocje, rozdarcie, bezkompromisowość, walka ze stereotypami i prawda ponad wszystko. Agata spełniała się także w kabarecie, który kocha do dziś. Dotychczas swój czas dzieliła między scenę i estradę, realizując projekty zarówno teatralne, telewizyjne i filmowe jak i muzyczne. Jednak to muzyka skradła Jej duszę. To poprzez muzykę artystka najmocniej wyraża siebie i swoje emocje.

 

 

źródło: My Music / autor: Arkadiusz Kałucki

02.Cala_Gora_BarwinkowCała Góra Barwinków – „Sposoby” (Zima Records)

Istnieją już 20 lat i mają się bardzo dobrze☺ Ukazała się ich piąta płyta „Sposoby” z rewelacyjną interpretacją mega hitu polskiej piosenki „Byłaś serca biciem” z repertuaru Andrzeja Zauchy😁 Tradycyjnie grupa wszystkie nagrania oparła w dużym stopniu o brzmienia ska, reggae uzupełnione soulem, funky nawiązującymi do słynnych brzmień z Motown☺ Wszystko jest melancholijne, taneczne, skoczne, żywiołowe ale w tle teksty bardzo poważne i życiowe.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

03a.Gromee_Chapter OneGromee – „Chapter One” (Sony Music)

Gromee to obecnie jeden z najpopularniejszych DJ-ów w Polsce. Ma na swoim koncie wiele znanych hitów, jednak wielu P olaków jeszcze niedawno nie wiedziało, że stworzył je rodak. Sytuacja zmieniła się, gdy Gromee wygrał Krajowe Eliminacje do Konkursu  Eurowizji 2018. W Lizbonie wraz ze szwedzkim wokalistą Lukasem Meijerem zaprezentują się z utworem „Light Me Up”. Piosenka zapowiadała również płytę Gromeego – „Chapter One”,Płyta Gromee’ego to jego odpowiedź na rosnące od jakiegoś czasu zapotrzebowanie na klubowe, elektroniczne brzmienia. „Muzyka taneczna zawsze była obecna, ale rzeczywiście funkcjonowała jakby w innej lidze – królowała na imprezach, a niekoniecznie na antenach radiowych. Dziś weszła do głównego nurtu, bo w międzyczasie zmienił się świat i jego postrzeganie dźwięków. Ludzie oswoili się z elektroniką, czy raczej pop-elektroniką. Poza tym muzyka taneczne jest bardzo pozytywna i energetyczna, a my potrzebujemy uśmiechu, tańca, słońca i energii” – wyjaśnia Gromee.

„Chapter One”😁 To doskonała porcja dźwięków do tańca z mądrymi tekstami w tle☺ Miłość jest jak paliwo potrzebne do życia, najlepiej we dwójkę😁 Jasne i ciemne strony codzienności budują naszą tożsamość i będą nam zawsze towarzyszyć.

 

 

źródło: Sony Music / autor: Arkadiusz Kałucki

04.Nandu - Natura singiel coverNandu – „Natura” (Nandu)

Zespół istnieje od 5 lat, ale dopiero dziś dzięki akcji na platformie Polak Potrafi zrealizowali swoje muzyczne marzenie. Ukazała się ich płyta pt.”Natura”. Funky, Soul, Folk, Rock, Jazz, Pop plus miejscami poetyckie teksty przenoszą odbiorcę w świat natury.
Także natury ludzkiej. Jest też mowa o czterech żywiołach mające swoje solidne i wyraziste kształty umiejętnie wplecione w nasze doświadczenia życiowe. Dobry i ciekawy debiut, któremu Warto dać szansę i patrzeć jak dalej będą się rozwijać. Oby!Justyna Kuśmierczyk jest wokalistką i autorką słów w zespole Nandu.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

05a.Krajewski Osiecka_StrofkiKrajewski / Osiecka – „Strofki” (Sony Music)

Wydawać by się mogło, że u progu lat 70. minionego wieku Seweryn Krajewski był królem życia. Ten utalentowany młody człowiek pisał znakomite piosenki, grał na gitarze i śpiewał w superpopularnym zespole Czerwone Gitary. Pół Polski go kochało, drugie pół mu zazdrościło. A jednak czegoś Krajewskiemu brakowało. Czuł, że rock’n’roll – nad Wisłą znany jako bigbit – oprócz swych licznych zalet ma jedną wadę: zbyt dużo w nim banalnych tekstów. Krajewski tymczasem chciałby mądrzej, piękniejszą polszczyzną, poetycko. Chciał, by słowa do jego melodii układała Agnieszka Osiecka.
Zabiegałem o tę znajomość, bo od dłuższego czasu czułem, że powinniśmy wspólnie tworzyć piosenki. Maryla pomogła – przyznaje dziś Krajewski. – Agnieszka się wyróżniała. Jej teksty były bardzo “piosenkowe”, okraszone prawdziwą, ale zarazem przystępną poezją. Mało kto to potrafił. Jej teksty były wyjątkowe. Miała swój styl, a jest to niezwykle rzadkie. Osiecką się rozpoznaje, jak w muzyce rozpoznaje się Mozarta czy Chopina. To jest cud, który przytrafia się niewielu artystom, ale ona to miała. Marzyłem o tym, żeby układać muzykę do takich tekstów i to marzenie się spełniło.

Seweryn Krajewski współpracował z Agnieszką Osiecką do końca, aż do jej śmierci w 1997 roku. Stworzyli razem dziesiątki utworów. Niektóre z nich to klejnoty koronne polskiej muzyki rozrywkowej, by wspomnieć tylko „Niech żyje bal” czy „Uciekaj moje serce”. Ale to tylko czubek góry lodowej. Nie, to złe porównanie – lód jest zimny, a piosenki napisane wspólnie przez Agnieszkę i Seweryna pełne są ciepła, liryzmu i życiowej mądrości.

Na początku lat 80. oboje zostali zaproszeni do współpracy z programem telewizyjnym „Z pamiętnika szalonej gospodyni”. Osiecka pisała poetyckie odpowiedzi na listy od telewidzów, Krajewski układał do nich muzykę.
Kiedy program zszedł z anteny, jego autorka, pani Krystyna Zielińska, zaczęła nalegać na wydanie tych piosenek na płycie – wspomina muzyk. – Najpierw wyszła jedna płyta, później postanowiłem to pociągnąć i na drugiej części „Strofek”, zatytułowanej „Części zamienne”, ukazały się piosenki z innymi tekstami. Również autorstwa Agnieszki, ale już nie z programu.

Dzisiaj „Strofki” ukazują się w komplecie: przejrzane, uporządkowane i uzupełnione. Czeka na nie miejsce w kanonie polskiej piosenki, ale autor muzyki i wykonawca ma nadzieję, że nie będą traktowane jako eksponaty muzealne, których nie wolno dotykać. Wręcz przeciwnie, liczy na ich nowe życie.
Mam nadzieję, że kiedyś, być może za wiele lat, jakiś muzyk to odkryje i zrobi z tego większe piosenki. Dlatego nie chciałem tu robić żadnych aranżacji, chciałem żeby to było czyste i prowokowało innych do myślenia – mówi. – „Strofki” pomyślane są nie tylko jako płyty do słuchania. To również źródło, z którego każdy może dowolnie czerpać.

 

 

źródło: Sony Music

06a.BownikBownik – „Delfina” (Kayax Prod.)

Album Bownika – „Delfina”, który jest pierwszym wydawnictwem zespołu z polskimi tekstami. 30 minut, 9 piosenek, które zwracają uwagę minimalizmem produkcji, wyrazistym śpiewem i tekstami. W odróżnieniu od debiutanckiej EPki, która była podsumowaniem wielu lat podziemnej działalności muzyków, płyta została skomponowana i nagrana w krótkim czasie, co przełożyło się na spójne i charakterystyczne brzmienie. Utwory są intensywne i dosyć surowe, brak im ogłady, która charakteryzuje dziś wiele piosenek „wypolerowanych” na potrzeby rozgłośni radiowych. Instrumentarium zawiera stosunkowo mało syntetycznych instrumentów, pojawia się wiele „żywych” ale przetworzonych dźwięków. Muzycy podczas sesji nagraniowych wielokrotnie samplowali sami siebie wykorzystując bogaty katalog nieopublikowanych utworów. Warstwa tekstowa to nieco zagadkowy i dziki kolaż motywów zaczerpniętych często z literatury i sztuk audiowizualnych.

 

 

źródło: Kayax Prod.

07.Katarzyna_GroniecKatarzyna Groniec – „Ach!” (Warner Music)

Każdy ma swoją Ziemię Obiecaną. Coś za czym tęskni, czego mu brak, co chciałby, a nie może albo miał i utracił. Ziemia Utracona. Dobry tytuł na tomik poezji gdyby nie był parafrazą T.S.Eliota. „Najokrutniejszy miesiąc to kwiecień“ pisał poeta w „Ziemi Jałowej“. To prawda. Niezłe też bywają te poprzedzające kwiecień… ale co z tego? W końcu i tak nadchodzi wiosna.

„Ach!“, bo taki jest tytuł nowego albumu, opowie o ziemi jałowej, ziemi utraconej i, wreszcie, ziemi obiecanej do której docieramy, rozmieniamy ją na drobne i znów tracimy. I od początku, bo wszystko jest cyklem co jakiś czas kończącym się dobrze! W końcu wracamy do życia, ale pod jednym warunkiem. Że wciąż mamy kogo kochać. Czy jestem szczęśliwa? Tak. Właściwie mogłabym powiedzieć: jak nigdy dotąd. Spokojna, jasna, świadoma. Dlaczego więc moje piosenki są smutne? Nie wiem. Najłatwiej byłoby powiedzieć (często to mówię na odczepnego) – bo lubię smutek. I nie mówić nic więcej. Ale to jest coś więcej. Coś, co wypływa gdzieś z głębi, z trzewi, kiedy zdarza mi się układać melodię i dopasowywać do niej słowa. Jak gdybym zapadała się w jakiś inny świat pełny echa i błękitu, który swoim pięknem onieśmiela tę drugą, starającą się twardo stąpać po ziemi, mnie. Z kolei ta druga ja, którą zawstydza miękkość tej pierwszej, potrafi ten melancholijno-lazurowy świat bezlitośnie wykpić. Wyciągam zatem samą siebie z błękitnego jeziora za włosy, jak baron Munchhausen wyciągnął siebie z bagien, a potem znów w to jezioro nurkuję.

Czy zatem kłamię tak jak on? Bardzo możliwe…

 

 

źródło: Warner Music

08.Kasia_LinsKasia Lins – „Wiersz Ostatni” (Universal Music)

„Wiersz ostatni” Kasi Lins – sensacyjny, kobiecy album z charakterem! Dawno… nie było na polskim rynku muzycznym tak oryginalnego albumu w gatunku alternatywny pop jak „Wiersz ostatni” Kasi LINS. #Dawno… w viralu pod takim szyldem wsparli wszechstronnie utalentowaną Kasię tacy Artyści jak: Bela Komoszyńska, Daria Zawiałow, Marcelina, Piotr Rogucki, Leski, czy duet Xxanaxx. „Dawno”… to czwarty, z promujących album, singiel w którym Kasia stworzyła poruszający duet z Łukaszem Lachem (liderem L.STADT) znakomicie podkreślony klipem autorstwa Karola Łakomca – gitarzysty w zespole Kasi Lins. Dawno… Kasia grywała m.in. utwory J. S. Bacha, z całej historii muzyki czerpiąc to, co najlepsze – wolność interpretacji. Jej album jest przepełniony charakterystycznymi, porywającymi harmoniami wokalnymi, przestrzennymi gitarami i emocjonalnymi tekstami. A wszystko dopełnione oryginalnymi instrumentami takimi jak Oud czy urokliwy Wurlitzer. Producentami albumu są Marcin Bors i Michał Lange. Kasia Lins, to osobowość stworzona z talentu muzycznego, wrażliwości artystycznej, wagi słowa i mocy wizualu – krótko mówiąc: Artystka kompletna. „Wiersz ostatni” Kasi Lins nikogo nie pozostawi obojętnym!

 

 

źródło: Universal Music

09a.Barbara_WronskaBarbara Wrońska – „Dom z ognia” (Kayax Prod.)

To pierwszy całkowicie autorski, solowy album Barbary Wrońskiej – „Dom z ognia”, którego jest także producentem. Na płycie „Dom z ognia” znajdziecie piosenki zaśpiewane po polsku. Warstwa liryczna porusza intymną sferę przeżyć autorki, odnoszącą się do związków i przyjaźni. Barbara w swoich piosenkach przeprowadza słuchacza przez historie za pomocą różnorodnych brzmień, faktur, zmysłowości głosu, czasem jego zadziorności by pokazać obraz pięknej, pełnej życia kobiety, która śpiewa to, co czuje. To bardzo osobista wypowiedź. Każdy utwór ma inny klimat i inną dynamikę, ale jedno jest wspólne – każdemu towarzyszą silne emocje.Wyśpiewane słowa zostały ubrane w piękne brzmienia lat 60. i 80. przeplatane elektroniką, czasem muzyką filmową, co powoduję mieszankę wybuchową i rzuca na kolana. Wrońska śpiewa żarliwie a czasami z przejmującym chłodem w głosie. Jedno jest pewne, ta płyta to poruszające dzieło artystki, przemyślane, ale także bardzo osobiste. Trudno opisać słowami album – należy posłuchać całej opowieści.

 

 

źródło: Kayax Prod.

10.Rosalie Flashback - smallRosalie – „Flashback” (Agora SA)

„Flashback” to dwanaście utworów utrzymanych w klimacie nowoczesnego R&B i soulu. Do pracy nad nimi Rosalie zaprosiła najciekawszych polskich twórców, którzy niestrudzenie definiują brzmienie rodzimej muzyki niezależnej i elektronicznej. Za produkcję albumu odpowiadają m.in. Chloe Martini, Hatti Vatti, Bitamina, 1988 (1/2 duetu Syny), czy znany z kolektywu Flirtini Suwal. Miks i mastering wszystkich numerów to zasługa Envee’go, a oprawę wizualną Flashback przygotował Filip Popik (rybskie), artysta mający na koncie współpracę z Sevdalizą.

 

 

źródło: Agora SA

11.Joanna_KnitterJoanna Knitter & Polska Filharmonia Kameralna Sopot – „Piosenki Warsa i Szpilmana” (Agencja Muzyczna PR)

Na fali niesłabnącej popularności przedwojennych piosenek, które przetrwały próbę czasu i zmieniających się upodobań muzycznych kolejnych pokoleń Polaków, Polska Filharmonia Kameralna Sopot pod batutą maestro Wojciecha Rajskiego oddaje w Państwa ręce nowe wydawnictwo – tym razem dedykowane twórczości Henryka Warsa i Władysława Szpilmana. Kilkuletnia kooperacja sopockich filharmoników z cenionymi wykonawcami zaowocowała kolejnym wspólnym projektem. Do nagrania albumu Wojciech Rajski zaprosił znanych ze wspólnych koncertów i poprzednich wydawnictw solistów: Joannę Knitter (śpiew), Wojciecha Staroniewicza (saksofon tenorowy, saksofon sopranowy), Artura Jurka (fortepian, aranżacje), Romana Ślefarskiego (perkusja) i Janusza „Macka” Mackiewicza (kontrabas). Na płycie znalazły się polskie piosenki, które m.in. dzięki rekordowym sukcesom takich filmów jak „Szpieg w masce” i fenomenie ich wykonawców – Eugeniusza Bodo czy Hanki Ordonówny – stały się szlagierami i na zawsze zapisały się w annałach polskiej muzyki rozrywkowej. W tym wcieleniu, już nie na ręcznie tłoczonym szelaku, lecz w najwyższej jakości dźwięku w zapisie cyfrowym, można dać się porwać przebojom takim jak „Miłość Ci wszystko wybaczy”, „Na pierwszy znak”, Sex appeal”, „Tych lat nie odda nikt”, „W małym kinie” czy „Powróćmy jak za dawnych lat”.

 

 

źródło: Agencja Muzyczna PR

12.RobertCichyRobert Cichy – „Smack” (Nana Music)

Kopalnia wiedzy i doświadczenia 🙂 Był liderem formacji Chilli czy June 🙂 Od blisko 14 lat na stałe współpracuje z Ania Dąbrowską. Ponadto, ma na swoim koncie udział w muzycznym sukcesie m.in. Marceliny, Ani Rusowicz czy Piotra Zioły. Niejednokrotnie grał u boku Urszuli Dudziak czy Michała Urbaniaka. Robert Cichy – gitarzysta, kompozytor, producent a także wokalista nagrał mądry, szczery i spójny album „Smack”. Szlachetne dźwięki spod znaku rocka i jego różnych odcieni, uzupełnione „feelingiem” folk-country przenoszą odbiorcę w głąb Stanów Zjednoczonych i pozostawiają sam na sam z Cichym 🙂

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

13.Pola Rise - coverPola Rise – „Anywhere But Here” (Warner Music)

Na początku stycznia 2018 roku światło dzienne ujrzał debiutancki album Poli Rise ‘Anywhere But Here’. Płyta jest zainspirowana licznymi podróżami artystki, która nagrywając go odwiedziła Nowy Jork, Londyn, Kopenhagę, Berlin, Dublin, Turyn, Seul, Reykjavik i Oslo. Krążek powstał we współpracy z kilkoma producentami z różnych stron świata: ROBOT KOCH, kolektyw NECTOR, LOXE, EMIJI, MANOID i JANEK PĘCZAK co nadało nagraniom unikalnego, niepowtarzalnego brzmienia. Na płycie zaśpiewał również islandzki wokalista Sebastian Storgaard z zespołu Slowsteps.

 

 

źródło: Warner Music

14.SuovaSuova – „Somewhere in the middle” (Suova)

SUOVA to młody zespół, który postanowił zrealizować swoje muzyczne marzenia. Ich debiutancka płyta „Somewhere in the middle” to szerokie przestrzenie muzyczne, które wypełniają smaczne nuty jazzu, intrygujące podniebienie przyprawy soul-funky a wszystko to ze szczyptą etno i pop.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

15a.Krzysztof_ZalewskiKrzysztof Zalewski – ” Zalewski śpiewa Niemena” (Kayax Prod.)

Nowy krążek Krzysztofa Zalewskiego to nie jest jego kolejna autorska płyta. Tym razem to projekt specjalny – album z piosenkami Czesława Niemena pt. „Zalewski śpiewa Niemena”.

Zalewski podszedł do zadania z szacunkiem, ale nie na kolanach. Nie wywrócił tych utworów do góry nogami, nie wymyślał interpretacji na siłę odmiennych od oryginałów – raczej ujednolicił repertuar pochodzący z różnych okresów twórczych Niemena, po czym włożył w to wszystkie swoje umiejętności, całą energię. Powstała aktualna, świeżo brzmiąca płyta, gatunkowo rozpięta pomiędzy hard rockiem a białym soulem, z niezbyt głęboko ukrytymi pokładami słowiańskiej melancholii.

Trudno więc dziś orzec, czy „Zalewski śpiewa Niemena” jest bardziej płytą Zalewskiego czy Niemena, ale ponad wszelką wątpliwość nie udałoby się dokonać niemożliwego, gdyby nie znakomity zespół w składzie: Jurek Zagórski (gitara, MPC, produkcja, miks), Natalia Przybysz (chórki), Paulina Przybysz (chórki), Tomasz Duda (saks, flet, tamburyn), Kuba Staruszkiewicz (perkusja, przeszkadzajki), Patryk „Pat” Stawiński (bas, klawisze) i Jarek Jóźwik (organy Rhodesa, syntezatory).

 

 

źródło: Kayax Prod.

Reklamy

Single radiowe – Polska cz.2/2018

Następne dwanaście singlowych utworów wydanych w I kwartale 2018 r., które możecie usłyszeć w różnych stacjach radiowych 🙂 Jak zwykle przy tego typu publikacjach na moim blogu, staram się pokazać jak najszersze spectrum tego, co aktualnie dzieje się – tym razem, na polskiej scenie muzycznej. Początek roku na pewno jest bardzo atrakcyjny w brzmienia i oby tak dalej 🙂

 

01a.Atanas_Valkov_i_Kayah_Czarna_PolanaAtanas Valkov & Kayah – „Czarna Polana” (Kayax Prod.)

Czarna Polana to wyjątkowy projekt z pogranicza sztuki animacji, muzyki i tańca, opowiadający historię dwóch światów: człowieka i natury, w reżyserii Tomka Bagińskiego. Oprawę muzyczną przygotowali Kayah i Atanas Valkov, a choreografię Katarzyna Kizior. Odwiedź Czarną Polanę, usiądź pod drzewem życia i pomyśl o mądrości, którą Gaja dzieli się z nami wszystkimi: że w relacji człowieka z naturą „bez ciebie nie ma mnie”. Nad obrazem do Czarnej Polany pracowało 6 wybitnych animatorów, którzy w swoim stylu prezentują nam mityczną krainę, powoli i nie bez przeszkód wypełnianą przez miłość dwóch bohaterów – natury w postaci Gai i człowieka symbolizowanego przez Kowala. Reżyserem i autorem scenariusza jest Tomek Bagiński, natomiast za choreografię odpowiada Katarzyna Kizior. Wyjątkowa muzyka o słowiańskich brzmieniach dopełnia całości. Atanas Valkov i Kayah stworzyli pieśń, która przenika wszystkie zakamarki Czarnej Polany i wyraża uczucia naszych bohaterów.

Kayah: „Atanas w pierwszej kolejności pokazał mi początki pracy nad animacją i mocno wzruszyła mnie wrażliwość grafików. Również bardzo zainteresował mnie temat – współistnienia Natury i Człowieka. Ten utwór jest wielki, magiczny, etniczny, czyli taki jak lubię najbardziej. Atanas współpracował ze mną przy całym projekcie Transoriental Orchestra – nawet wymyślił tę nazwę – uważam go za ewenement na naszym rynku. Może to jego bułgarskie korzenie sprawiają, że jest tak otwarty na etniczne brzmienia i szerokie aranżacje…”

Atanas Valkov: „Gdy Tomek Bagiński przedstawił mi szczegóły projektu, zafascynował mnie pomysł połączenia tak wielu form artystycznych: muzyki, animacji, choreografii, tańca, wrażliwości 6 różnych artystów grafików …Ta multidyscyplinarność stała się najbardziej inspirująca do dalszej pracy. Jak tylko wpadły mi do głowy pierwsze dźwięki refrenu, to pierwszą moją myślą była – Kayah, bo jeśli chodzi o etno-śpiewanie i taką prawdziwą, korzenną ekspresję to jest ona dla mnie pierwszym wyborem. Wydaje mi się, że jej świat muzyczny i mój świat muzyczny, doskonale rozumieją się w etnicznych projektach.”

Tomek Bagiński: „To jest bardzo specyficzny projekt, którego pomysł zrodził się ze zderzenia technologii i natury. Z animatorami pracującymi przy projekcie pomyśleliśmy, że również te techniki, które zostaną wykorzystane w animacji, powinny odnosić się do natury i tradycyjnych form animacji. Artystów grafików, których zaprosiliśmy do projektu, łączy pewien rodzaj olbrzymiej miłości do formy jaką jest animacja.”

 

 

źródło: Kayax Prod.

02a.rh-feat-franekRH+ ft. Franek – „Supernova” (My Music)

Grupa RH+ z okazji jubileuszu szykuje urodzinowy album „XX”, w którym wystąpią wszyscy dotychczasowi wokaliści zespołu oraz goście. Singiel „Supernova”, to jego pierwsza odsłona. Na dobry początek utwór nagrany razem z Frankiem. Zespół RH+ to twórcy niezapomnianych przebojów „Po prostu miłość” i „Nadzieja”. Grupa właśnie świętuje XX – lecie pracy artystycznej, mając za sobą setki koncertów.
Nadchodzący album „XX” to zupełnie nowe piosenki, nowe brzmienia lecz jedno pozostanie takie samo – przejmujące teksty i melodyjne kompozycje. Do współpracy nad nowym wydawnictwem, zaproszeni zostali wszyscy dawni członkowie grupy, m.in. Darek Marcinkowski, Paweł Motyl, Franek, Rafał Szatan, Michał Zborowski i inni.

 

 

źródło: My Music

03.MsObsessionMs.Obsession – „Poszarpane Serca” (Agencja Muzyczna PR)

„Przeplatanie się świata onirycznego z realnym, demaskowanie absurdów zakorzenionych w społeczeństwie w połączeniu z nowatorską i działającą na wyobraźnię produkcją muzyczną – to właśnie przepis na Manekina. Album zabiera słuchacza w iluzoryczny świat o zróżnicowanej energii, pełen odsłon i kolorytów zarówno w warstwie muzycznej, wokalnej jak i tekstowej. Inspiracją do powstania materiału były nie tylko obserwacje i doświadczenia artystki, ale też twórczość takich postaci jak: Salvador Dali, Rene Magritte czy Michaił Bułhakow.”

Kolejna odsłoną z tego wymagającego uwagi krążka jest kompozycja „Poszarpane serca”.

 

 

źródło: Agencja Muzyczna PR

04.agata-nizinska-dobro-zloAgata Nizińska – „Dobro Zło” (My Music)

Agata Nizińska jest artystką wszechstronną. Karierę rozpoczęła jako aktorka serialowa i teatralna. Spełniała się także w kabarecie, który kocha do dziś. Dotychczas swój czas dzieliła między scenę i estradę, realizując projekty zarówno teatralne, telewizyjne i filmowe jak i muzyczne. Jednak to muzyka skradła Jej duszę. To poprzez muzykę artystka najmocniej wyraża siebie i swoje emocje. Nad tekstami jej piosenek nie da się przejść obojętnie, a filigranowe ciało pięknej wnuczki Wojciecha Pokory skrywa głos jak dzwon.

„Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się myśleć, że coś jest dobre?…a potem okazało się
złe..?
Co sprawia, że coś uważasz za dobre?…lub złe?..
Kiedy zadawałam to pytanie pewien człowiek odpowiedział :”Wszystko ma znaczenie
tylko takie, jakie mu nadajesz. Dobro jest dobrem tylko wtedy, gdy istnieje zło, zło nie
istnieje bez dobra, a kluczem do zrozumienia tej skomplikowanej prostoty jest…akceptacja..”
Akceptacja tego, że po nocy zawsze przyjdzie dzień…
Akceptacja drugiego człowieka…- jego dobra i zła.
Akceptacja dualizmu, który jest…i zawsze będzie…
Ja to zrozumiałam”mówi Agata Nizińska

 

źródło: My Music

05.Suova okladkaSuova – „Kołysanka dla świerszczy” (Suova)

To młody zespół, który postanowił zrealizować swoje muzyczne marzenia. Ich debiutancka płyta „Somewhere in the middle” to szerokie przestrzenie muzyczne, które wypełniają smaczne nuty jazzu, intrygujące podniebienie przyprawy soul-funky a wszystko to ze szczyptą etno i pop.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

06.RobertCichyRobert Cichy – „Breaking Bad” (Nana Music)

Kopalnia wiedzy i doświadczenia 🙂 Był liderem formacji Chilli czy June 🙂 Od blisko 14 lat na stałe współpracuje z Ania Dąbrowską. Ponadto, ma na swoim koncie udział w muzycznym sukcesie m.in. Marceliny, Ani Rusowicz czy Piotra Zioły. Niejednokrotnie grał u boku Urszuli Dudziak czy Michała Urbaniaka. Robert Cichy – gitarzysta, kompozytor, producent a także wokalista nagrał mądry, szczery i spójny album „Smack”.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

07.Anita Lipnicka & The Hats - Mód i dym - cover albumuAnita Lipnicka & The Hats ft. Tomasz Makowiecki – „Jak Bonnie i Clyde” (Warner Music)

„Jak Bonnie i Clyde” to kolejny singel promujący płytę Anita Lipnicka & The Hats – Miód i dym. W piosence gościnnie zaśpiewał Tomasz Makowiecki. „Piosenka „Jak Bonnie i Clyde” to duet miłosny. Nie chodzi tu jednak o miłość szaloną, ślepą, naiwną czy romantyczną, taką w malignie zauroczenia, lecz o tę dojrzałą, „po przejściach”, zmęczoną życiem nieco – miłość w fazie utraty złudzeń. Kiedy dwoje ludzi przejrzało już siebie na wylot, zrzuciło maski… Nie prowadzą już żadnej gry, nie udają lepszych, ładniejszych niż są naprawdę. Zaszli razem zbyt daleko, by z tej podróży zawrócić, albo zacząć od nowa… A droga przebyta wspólnie jest, być może, dłuższa niż ta, która jeszcze przed nimi. Mimo to, pragną razem dojść do końca. Jest w tej historii jakaś bolesna intymność i jakaś ostateczność… Jednak także przesłanie, iż prawdziwa relacja zaczyna się tam, gdzie kończą się nierealne wyobrażenia, oczekiwania wobec siebie, i życia ogólnie.” – powiedziała Anita Lipnicka

 

 

źródło: Warner Music

08a.CleoCleo – „Łowcy Gwiazd” (Universal Music)

To pierwszy singiel promujący nowy album Cleo. „To wielowymiarowy kawałek. Z jednej strony jest o energii która wyzwala w nas noc, jesteśmy „bateriami” które kumulują przez dzień energię żeby świecić nią w nocy”– opowiada Cleo. Utwór to niecodzienne połączenie nowoczesnych brzmień z klasyczną orkiestrą która nadaje kompozycji intrygujący filmowy klimat. Niezwykły jest również teledysk do singla, w którym przenosimy się w post apokaliptyczną przyszłość rodem z sagi MadMax.

 

 

źródło: Universal Music

09a.Natalia Szroeder - ParasoleNatalia Szroeder – „Parasole” (Warner Music)

Jak mówi artystka ‘Parasole’ to bardzo intymna, nostalgiczna opowieść, przekornie ubrana w intensywny, mocny bit. Myślę, że każdy z nas zadawał sobie pytanie, czy to jest już ten moment, by przestać słuchać intuicji i ślepo wierzyć w to, co podpowiada serce. Czy to już jest ten moment, by pozwolić dojść do głosu logice, głowie, by zacząć matematycznie analizować fakty. Zarówno teledysk, jak i sam utwór, mówi właśnie o takiej wewnętrznej wojnie między głosem serca, a zdrowym rozsądkiem, o wewnętrznym rozdarciu. To dla mnie naprawdę ważna piosenka i wiem, ze zawsze będzie miała swoje wyjątkowe miejsce w mojej pamięci. Bardzo bym chciała, by Słuchacze uwierzyli w nią tak mocno, jak ja w nią wierzę, by poczuli ją tak mocno, jak ja ją czuję. Pełna ekscytacji, z drżącymi rękoma, oddaje Wam w ręce ‘Parasole’, utwór, który zwiastuje moją drugą, zupełnie inną i na pewno dojrzalszą płytę”. Natalia Szroeder

 

 

źródło: Warner Music

10.Jakub_KrystyanJakub Krystyan – Ty mnie znasz” (Universal Music)

Jakub Krystyan po finale V edycji programu talent-show „Idol” dość długo kazał czekać na swój pierwszy singlowy debiut. Piosenka „Ty mnie znasz” od strony produkcyjnej została zrealizowana przez Czarnego Hi-Fi a od strony tekstowej przez wokalistę i lidera grupy Video – Wojtka Łuszczykiewicza.

 

 

autor: Arkadiusz Kałucki

11a.Limboski_Nie idz tam_okladka singlaLimboski – Nie idź tam” (Sony Music)

„Nie idź tam” to pierwszy singiel Limboskiego zapowiadający płytę „Poliamoria”. Tym razem pielęgnowana od wielu lat słabość do amerykańskiej muzyki źródeł (bluesa, folku i korzennego rock’n’rolla) to dla muzyka zaledwie punkt wyjścia. Celem – napisanie piosenek nośnych, przystępnych, mądrych i urzekających stylistycznym bogactwem. „Nie idź tam” to country-folkowa ballada zainspirowana piosenkami Boba Dylana. Coś z jego stylu mnie zainspirowało – frywolne podejście do piosenki, spokojne opowiadanie historii. U Dylana jest opowiadana pewna historia i jak człowiek w to wejdzie, to nie chce przestać słuchaćmówi Limboski. „Poliamoria” ukaże się wiosną 2018 roku. Album to zdecydowanie najbardziej dojrzały tekstowo i dopracowany muzycznie materiał w dotychczasowej karierze Limboskiego. Całość po raz kolejny w przypadku Limboskiego spaja produkcyjna ręka Marcina Borsa.

 

 

źródło: Sony Music

12.PogodnoPogodno – „Właścicielka” (Mystic Prod.)

„Właścicielka” to nowy klip Pogodno, który ilustruje utwór pochodzący z płyty „Sokiści Chcą Miłości”. Obrazem zajęło się tak jak przy pierwszym singlu, Juzz Media. Pierwszą aktorką, która pojawi się przed naszymi oczami, jest Danuta Stenka. Oprócz niej występują także Milena Suszyńska, Ewa Konstancja Bułhak, Kinga Ilgner, Wiktoria Orłowska, Aneta Wolska i Anna Ilczuk. Od pierwszych dźwięków wydaje się, że piosenka należy do najspokojniejszych na płycie, jednak kryje w sobie tajemnicę. Reżyser i scenarzysta teledysku w jednej osobie, czyli Sebastian Juszczyk, podsumował to zdaniem „Człowiek od czasu do czasu musi sobie polatać”.

 

 

źródło: Mystic Prod.

Suova – wywiad 11.04.2018

 

01.Suova 1

Suova i moi fot.AK

Suova to młody zespół, który postanowił zrealizować swoje muzyczne marzenia. Ich debiutancka płyta „Somewhere in the middle” to szerokie przestrzenie muzyczne, które wypełniają smaczne nuty jazzu, intrygujące podniebienie przyprawy soul-funky a wszystko to ze szczyptą etno i pop 🙂 To była dla mnie bardzo smacznie intelektualna rozmowa. Wywiad w obu stacjach radiowych już był, a tu kwintesencja naszego spotkania w tradycyjnie siedmiu pytaniach 🙂

 

02.Suova okladka

Arkadiusz Kałucki: Gdzie zmierza zespół Suova? Jaki założyliście sobie muzyczny cel na początku waszej drogi muzycznej?

Arcadius Mauritz: Zabrzmi to może ciut lakonicznie, ale idziemy po prostu DALEJ. Tworzymy nowe rzeczy, doskonalimy warsztat, we współbrzmieniu i muzycznym porozumiewaniu się wchodzimy na co raz to wyższe poziomy. Jednocześnie jednak nie mamy przysłowiowego ciśnienia. Osobiście jestem zwolennikiem teorii, że wszystko w życiu ma swój czas i miejsce. Zatem robię to co do mnie należy najlepiej jak umiem, zupełnie niczego się nie spodziewając i nie oczekując. Na początku naszej drogi celem było po prostu granie. Z czasem te cele ewoluowały w miarę jak zaczęły pojawiać się nowe możliwości.

Martyna Zając: Na początku naszej drogi skupiliśmy się na systematycznych spotkaniach. Założyliśmy, że będzie to twórczy czas, działanie bez żadnych oczekiwań. W wyniku nagromadzonych materiałów i wizji płyty zrobiło się poważniej. Teraz, kiedy jesteśmy po wydaniu debiutanckiej płyty naszym celem jest dotarcie do jak największej rzeszy odbiorców, zależy nam na jakiejś reakcji na naszą muzykę. Nowe utwory powstają a my planujemy trasę koncertową.

03.Martyna Zajac fot.Arcadius Mauritz

Martyna Zając fot.Arcadius Mauritz

Arkadiusz Kałucki: Symbolika na okładce płyty „Somewhere in the middle” nie do końca jest taka oczywista. Drzewo i biała chmura mają bardzo wiele odniesień. Jaka jest ich interpretacja według zespołu Suova?

Arcadius Mauritz: Kiedy tworzyłem koncepcję na stronę graficzną płyty, poczułem, że chmura będzie idealnym symbolem, by podsumować moje osobiste dążenia, zasady, którymi się kieruję w życiu. Cieszę się,ż e reszta zespołu podążyła za tą wizją. Dla mnie ta płyta nie jest tylko o muzyce. Jest przede wszystkim o tym, że marzenia nie są tak daleko jak mogłoby się wydawać. Nie chcę zabrzmieć pompatycznie, ale według mnie symbolizuje też dążenie do bycia po prostu szczęśliwym. Często umieszczamy swoje wyobrażenie o szczęściu gdzieś daleko, niczym chmurę na niebie. A naprawdę to nic trudnego, by ta chmura przyszła do ciebie, tu, na ziemię. A to „gdzieś po środku” to stan idealnej harmonii do którego wszyscy w jakimś sensie dążymy.

Martyna Zając: Okładka, jak zresztą cała nasza filozofia zespołowa, jest pełna symboliki. Umieszczenie na tytułowej stronie drzewa z koroną w postaci chmury jest idealne do wielorakiej interpretacji. Nie chce podpowiadać odbiorcom, ale każdy ma swoje skojarzenia z poszczególnymi obrazami. Dla mnie chmura to symbol marzeń i myśli, zaś drzewo ma tą cechę, że koroną dosięga nieba, a korzeniami piekła. Jest łącznikiem pomiędzy tymi dwoma światami. Poprzez korzenie dosięga do jądra ziemi. Można się nawet głębiej zanurzyć w tą interpretację, że zakorzeniamy się w sercach naszych słuchaczy nie zapominając o marzeniach. Każdy z członków zespołu m inną interpretację, ale cel był wspólny – dotarcie do serca słuchacza, by go poruszyć.

04.Arcadius Mauritz fot.Acadius Mauritz

Arcadius Mauritz fot.Arcadius Mauritz

Arkadiusz Kałucki: Jak wyglądał proces komponowania i pisania tekstów tzn. najpierw były teksty a później muzyka czy odwrotnie? I jaki jest w tekstach przekaz od Was do słuchaczy?

Arcadius Mauritz: System naszej pracy niewiele się zmienił od początku funkcjonowania zespołu. W większości przypadków wygląda to podobnie : przynoszę układ akordów/harmonii z paroma pomysłami na próbę, gdzie ten materiał ogrywamy, a zespół proponuje też coś od siebie. W tym czasie Martyna słuchając szkicu nowej piosenki pisze tekst i układa melodię. Potem zostaje nam dopracować detale i dopieścić aranżację.

Martyna Zając: Arkadiusz komponował jeszcze jak się nie znaliśmy. Wtedy jeszcze do szuflady. Jak już się skompletowaliśmy w pełen skład, przynosił kwity na próbę. Od razu zażarło. Wymyślałam na bieżąco melodie i teksty i wspólnie z całym zespołem aranżowaliśmy poszczególne kompozycje. Tematyka tekstów jest zróżnicowana, ale jest u podstaw miłości, życiowych doświadczeń i różnych przeżyć. Musiałabym przeanalizować każdy utwór z osobna, bo każdy traktuje o innych emocjach. Zostawiamy słuchaczom interpretację.

05.Rafał Dubicki fot.Arcadius Mauritz

Rafała Dubicki fot.Arcadius Mauritz

Arkadiusz Kałucki: Co jest według was ideałem na płycie?

Arcadius Mauritz: Ideałów nie ma (śmiech). A pytanie to jest szczególnie trudne, ponieważ słuchając tego materiału z perspektywy czasu tak wiele byśmy zmienili… Niemniej, do znudzenia będę powtarzał, że moim ukochanym numerem jest „Clouds Like Trees”. Jestem z niego dumny jako kompozytor, ale również pełny podziwu dla całego zespołu oraz wspaniałej Kasi K8 Rościńskiej, która zaaranżowała i wykonała partie chórkowe.

Martyna Zając: Jeśli chodzi o mój poziom zadowolenia z poszczególnych utworów, to generalnie jestem bardzo dumna i usatysfakcjonowana z całej płyty mimo, że jako osoba bardzo wymagająca uważam, że jest daleka od ideału. Ale to dobrze, bo ideał wieńczy jakiś koniec. A my się dopiero rozkręcamy i celem jest ciągły rozwój. Myślę, że ideałem na płycie jest harmonia jaką ja odczuwam słuchając jej. Mam na myśli to słowo w kontekście równowagi. Ja odczuwam spokój. I to mnie satysfakcjonuje.

06.Artur Pruziński fot.Arcadius Mauritz

Artur Pruziński fot.Arcadius Mauritz

Arkadiusz Kałucki: Złoty środek, wypośrodkowanie, równowaga te słowa dla mnie wyłaniają się po wielokrotnym przesłuchaniu debiutanckiego materiału zespołu Suova. To ma być klucz do sukcesu?

Arcadius Mauritz: Sposobów na sukces jest wiele, natomiast owe wypośrodkowanie o którym mówisz wynika przede wszystkim z naszej wspólnej energii zespołowej; z charakteru kompozycji oraz pewnej świadomości. Przyznam się, że będąc nastolatkiem fascynowało mnie tylko to co skrajne : ciemne albo jasne. Nic co pośrodku nie dawało mi wystarczającej satysfakcji. Dziś patrzę na te zagadnienia zupełnie inaczej i cieszę się, że dojrzałem do tego, by dojrzeć piękno i wartość w harmonii i symetrii.

Martyna Zając: Czemu nie? Ludzie często myślą: czarne albo białe. A po co ta ostra granica? Życie ciągle daje odczuć, że wszystko jest spójne, przeplatają się ludzie, zdarzenia. Próbujemy coś oceniać w kategoriach dobra i zła, szufladkować. To nie potrzebnie gotuje problemy, rozczarowania, frustrację. My szukaliśmy właśnie tej równowagi, tej szarości, powszedniości, spokoju by było to w zgodzie z nami. I to się udało. Teraz się tylko przekonamy czy to klucz do sukcesu.

07.Paweł Nowak fot.Arcadius Mauritz

Paweł Nowak fot.Arcadius Mauritz

Arkadiusz Kałucki: Sporo przestrzeni zostawiliście w nagrania na krążku „Somewhere in the middle”. Jest w nich oddech, swoboda, nie nachalność instrumentarium obecnym na płycie. Tu najwięcej mieliście pracy by osiągnąć taki efekt?

Arcadius Mauritz: Zupełnie nie. Ta przestrzeń wynika poniekąd z faktu, że utwory oraz instrumentarium aranżowaliśmy sami. Poza tym, zależało nam na takiej właśnie nie nachalności do czego dążyliśmy podczas miksów, a za zrozumienie naszych potrzeb dziękujemy Jackowi Gawłowskiemu.

Martyna Zając: To wyszło całkowicie naturalnie. Daliśmy sobie nawzajem przestrzeń i swobodę podczas tworzenia, więc efekt finalny nie mógł być inny 🙂

Arkadiusz Kałucki: I już tradycyjnie poproszę o przedstawienie wszystkich uczestników biorących udział w nagraniu płyty: kto i na czym gra, dlaczego etc.. A ja muszę dodać, że według mnie trąbka i chórek „zrobiły Wam płytę” 🙂

Arcadius Mauritz: Oprócz naszego regularnego składu na płycie pojawili się goście, bez których, jak częściowo wspomniałeś, ta płyta nie brzmiałaby tak jak brzmi.

Za produkcję wokalną oraz chórki odpowiadała wspaniała Kasia K8 Rościńska.
Na skrzypcach elektrycznych w Pilgrim zagrał Robert Seniuta.
Na gitarze elektrycznej w Black Roses i Let It Happen – Artur Łukasiewicz.
Na perkusjonaliach – Damian Całka.

Wielkie DZIĘKUJĘ dla tych Państwa 🙂

I jeszcze jedno moje podziękowanie dla Masztala z SONUS Studio – za kreatywną realizację i wielkie zaangażowanie w ten projekt!

Martyna Zając: Ja ze swojej strony chciałabym dodać, że się z tym zgadzam. Niezmiernie się cieszę, że Kasia K8 Rościńska znalazła czas i wyraziła chęć pracy przy płycie. Ogromnie mi pomogła. Praca w studio z Nią to czysta przyjemność i duża dawka doświadczenia. Zaś Rafał? Co tu dużo mówić – to nasza perełka 🙂

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję za rozmowę do audycji radiowej Warto Posłuchać jak i na mój blog 🙂

Arcadius Mauritz: Dzięki wielkie i do zobaczenia/usłyszenia!

Martyna Zając: Dziękuję ślicznie 🙂