Single radiowe – Polska cz.3/2019

To trzeci i ostatni z przygotowanych wpisów o polskich nagraniach singlowych za I kwartał 2019 r. 🙂 W sumie przygotowałem i wyselekcjonowałem nieco ponad 30 utworów. Jest ciekawie, inspirująco, zastanawiająco, ale i zaskoczeń też nie brakuje bo byłoby za nudno. Miłej lektury


01a.Arek Klusowski_Szukam_frontArek Kłusowski – „Szukam” (Fonobo Label)

Mądry, dowcipny, energiczny i profesjonalista w każdym calu – Arkadiusz Kłusowski. Autor tekstów, którego przelane myśli, spostrzeżenia i wnioski z otaczającego nas świata zaśpiewali w swoim repertuarze m.in. Sound’N Grace czy Mateusz Ziółko🙂 Występował również jako wokalista obok Kuby Badacha, Justyny Steczkowskiej czy Kayah. Doskonale odnajduje się na deskach teatralnych. W Teatrze Buffo w Warszawie od blisko 4 lat gra w spektaklu „Cohen-Nohavica” w reż.Mariana Opanii. Arek aktualnie promuje swoje nowe nagranie „Szukam” w popowym brzmieniu, które zwiastuje jego album „Po tamtej stronie”. Utwór ma w warstwie tekstowej 3 albo i 4 dna interpretacyjne, co otwiera szereg możliwości rozmowy i wymiany myśli z samym zainteresowanym. Ma chłopak talent literacki😉

autor: Arkadiusz Kałucki

02.Barbara Wronska_okladka_SerceBarbara Wrońska – „Serce na dłoni” (Kayax Prod.)

„O serce moje serce, już nie mam sił na więcej…” – śpiewa Barbara Wrońska w swoim najnowszym singlu. Jednak sam utwór zatytułowany „Serce”, przypominający swoim charakterem mantrę, niesie w sobie niezwykły ładunek mocy i nadziei. A sama artystka, wokalistka, kompozytorka i autorka tekstów, udowadnia, że jest w najlepszej formie.  Barbara Wrońska o „Sercu”: „W ten wyjątkowy, sercowy dzień oddaję Wam swoje „Serce”. Jednak z początkiem tego roku jest ono zmęczone i przepełnione żalem. Piosenka zamieniła się w mantrę, która nie pozwala mi zapomnieć, że nie ma we mnie zgody na nienawiść. Nie ma we mnie zgody na agresję. Moje dobre i ciepłe Serca wsłuchajcie się w tę mantrę. Może razem poczujemy wielką moc i natchniemy świat nadzieją. Wasza Barbara!”.

źródło: Kayax Prod.

03a.mrozu-napadMrozu – „Napad” (Gorgo Music)

Napad – „Pisanie muzyki pod film to niezłe wyzwanie, którego zawsze chciałem się podjąć. Kiedy przeczytałem scenariusz, oraz zobaczyłem obsadę „Na bank się uda”, to udać się musiało. Był to bardzo inspirujący impuls, który szybko stworzył projekcję w mojej głowie. Razem z Rasem (Rasmentalism) mieliśmy nie lada frajdę siedząc nad tekstem, w którym myślę, że udało nam się oddać ducha fabuły, a muzyczna warstwa bujającego „ghetto soulu” jeszcze to podkreśliła. Tym bardziej cieszę się że kawałek „Napad” znajdzie się również na mojej nowej płycie pt. „AURA”, którego premiera 12 Kwietnia 2019.

źródło: Gorgo Music

04.Agata_Karczewska

Agata Karczewska fot.AK

Agata Karczewska – „Fool” (OFFBeat Records)

Agata Karczewska🙂Już pod koniec marca będzie miała premierę debiutancka płyta Agaty pt.”I’m not good at having fun”. Produkcją całości zają się ceniony w ostatnich latach Marcin Bors. Album jak i dotychczasowa kariera muzyczna Agaty osadzona jest na brzmieniach i stylistyce Country-Folk. Jej akustyczna forma, pełna subtelności oraz minimalistycznej charyzmy uzupełniona jest o teksty pełne ironi, dystansu do minionych wydarzeń otoczonych aurą stoickiej postawy wobec świata🙂 Pierwszym singlem z debiutanckiego krążka jest kompozycja „Fool”, którą omówiliśmy z Agatą😉 Ciekawy i intrygujący debiut 2019. Polecam waszej uwadze coś spoza mainstreamu, bo ile można.

autor: Arkadiusz Kałucki

05a.Novika - Bez Cukru - cover albumuNovika ft. Buslav – „Słabości” (Warner Music)

„Słabości” to najnowszy singel promujący nadchodzący album Noviki – Bez cukru – premiera 18 stycznia. Pomysł na piosenkę wziął się z obserwacji mediów społecznościowych, własnych doświadczeń i obserwacji znajomych Noviki, szczególnie podczas weekendów. Każdy z nas z czymś walczy, każdy coś sobie obiecuje, czemuś ulega, czemuś nie może się oprzeć. Większą część tekstu pomogła Novice napisać Natalia Grosiak (Mikromusic), za produkcję i aranż odpowiada Bogdan Kondracki. Od początku Kasia chciała zaśpiewać ten numer w duecie. Zaprosiła więc Buslava, który idealnie wpasował się w bujający klimat piosenki, uzupełniając ją charakterystycznymi chórkami. Teledysk do „Słabości” to kolekcja filmików nagranych przez bardzo różne osoby, prezentujące swoją autentyczną słabość. Wśród nich są m.in. Tomek Makowiecki, Gabi Drzewiecka, Maciek Maniewski, Natalia Grosiak, Yuuki, duet Blauka.
Za montaż odpowiada Bartek Karaś.

źródło: Warner Music

06a.BARANOVSKI - ZbiórBaranovski – „Zbiór” (Warner Music)

W 2019 rok BARANOVSKI wszedł z kolejnym singlem zapowiadającym jego debiutancką płytę. Nie mniej chwytliwym i przyjaznym radiu jak dotychczasowe propozycje, acz utrzymanym w zupełnie innym tonie. „Zbiór” to łagodna i nastrojowa piosenka, w której BARANOVSKI prezentuje się jako romantyczny wrażliwiec. Muzycznie zaś daje tu wyraz swojej sympatii do klasycznych brzmień w duchu vintage. Wyjątkową atmosferę piosenki podkreśla wysmakowany wizualnie teledysk autorstwa Piotra Onopy, cenionego twórcy klipów dla m.in. Krzysztofa Zalewskiego czy Dawida Podsiadło.

źródło: Warner Music

07.Reni Jusis_Cma_okladka singlaReni Jusis – „Aureola” (Sony Music)

„Aureola” to najbardziej energiczna kompozycja jaką znajdziecie na nowym krążku Reni Jusis. Utwór nadaje albumowi swoistego kolorytu, nie tylko ze względu na warstwę instrumentalną, ale również z uwagi na barwny tekst, którego autorką jest Gaba Kulka. Dla Reni Jusis naturalną koleją rzeczy stało się stworzenie wideo obrazującego taniec jako wyzwolenie. ‘Jeśli nie można tańczyć́, to nie jest moja rewolucja’ – twierdzi reżyserka klipu Katka Michalak. „Każdy w teledysku ma swój styl. Każdy tańczy jak chce. Trochę̨ do muzyki, a trochę̨ obok. Każdy jest inny i każdy wyjątkowy. Taniec jest wyzwoleniem, ucieczką, wolnością̨. Pozwala się̨ wyżyć́, wyzwala energię. Jest też piękny, zachwycający i pełen emocji. Ludzie często boją się̨ tańczyć́. Są zawstydzeni, schowani, cisi, niezauważalni. Dopiero z czasem nabieramy odwagi; za sprawą doświadczeń́, przeżyć́, smutków, upokorzeń́, upadków. Często tańczymy tylko w duszy, marząc o tym, by się̨ w końcu odważyć́ na to w rzeczywistości. Chciałam w tym obrazie pokazać taniec jako symbol wolności i odwagi. Nabieranie siły. Budowanie charakteru. Taniec jako wspólnota i jednocześnie zabawa”. Dynamiczne ujęcia i mieszanie wielu perspektyw podkreślają przebojowy charakter utworu. W teledysku nie zabrakło wyrazistych, wyzwolonych osobowości, które kochają taniec. Do udziału w klipie artystka zaprosiła m.in. jednego z jej ulubionych polskich modeli – Radka Pestkę, tancerza Michała Piróga, oraz blogerów: Ciocię Liestyle oraz Piotra „Grabari” Grabarczyka. Zdjęcia zostały zrealizowane w hipnotyzujących przestrzeniach klubowych. Za reżyserię klipu odpowiadała Katka Michalak. „Aureola” to już trzeci singiel z albumu „Ćma”.

źródło: Sony Music

08a.Żelka - KamieńŻelka – „Kamień” (Universal Music)

Niezmiennie Żelka jest wierna brzmieniom rockowo-popowym mającym duszę i aurę nawiązującą do lat 80-tych XX wieku🙂 A tekstowo troszeczkę korespondencyjnie nawiązuje do pierwszego singla „Za swoje”, można nawet doszukać się kontynuacji w temacie rozstania dwojga ludzi. Ciekawa druga odsłona Żelki i co ważne jest w tym wszystkim prawdziwa, pewna siebie i wszystko o czym śpiewa czy mówi w wywiadach jest adekwatne do jej wieku🙂 Czekam na EP’kę albo cały album, bo tu jeszcze nic nie jest pewne😉 Bez stresu, na luzie Żelka w dobrej formie

autor: Arkadiusz Kałucki

09a.14.04.2019 Kiera w POP Radio_2019c

Kiera fot.AK

Kiera – „Kolejny rozdział” (Kayax Prod.)

Kiera🌹Jest kolejnym artystą młodego pokolenia, która została wyróżniona z projektu My Name Is New🙂 Przypomnę, że projekt ten ma wsparcie MKiDN, stwarzający szansę dla tych podmiotów muzycznych, którzy są na początku swojej drogi artystycznej🙂 Kiera i jej nagranie „Kolejny rozdział” to elektropopowa propozycja bardzo odbiegająca od jej imienniczki wszechobecnej w mainstreamie. Co potwierdziła Magda w naszej rozmowie🙂 Ten efekt nieoczywistych brzmień jest też wynikiem współpracy Magdy z producentką Anną Micińską. W utworze „Kolejny rozdział” oprócz dźwięków elektro z domieszką popu słychać jak przebijają się wartości dodane znane z r’n’b. A w tym momencie można odnieść się do inspiracji muzycznych Magdy i wspomnieć chociażby Banks, wczesne Destiny’s Child czy ubiegłoroczny całkiem dobry album Nao🙂 Zaufanie, Spontaniczność to tylko przykłady słów, które pozwalają na poznanie historii w piosence „Kolejny rozdział”, a ten już teraz mówi – Magda, bądź cierpliwa, wytrwała, pokorna na krytykę i wyciągaj wnioski z popełnionych błędów bo później bez drogowskazów będzie ci ciężko

autor: Arkadiusz Kałucki

10.07.04.2019 OS.SO w POP Radio_2019a

OS.SO fot.AK

OS.SO – „Excuses” (Kayax Prod.)

OS.SO czyli Zuzanna Ossowska to nie tylko wokalistka. To także autorka słów, kompozytorka, multiinstrumentalistka(gra na gitarze basowej, pianinie, perkusji oraz gamelanie). Jest jedną z tych artystek młodego pokolenia, która wzięła udział w bardzo pożytecznym projekcie muzycznym „My Name Is New”. Nad całością czuwa label Kayax Prod. i jak czas pokazuje, to jest świetna szansa dla młodych, którzy mają coś do zaproponowania szerszej publiczności nie koniecznej tej mainstreamowej🙂 OS.SO należy do grona tych wyróżnionych. Minimalistyczne dźwięki, oszczędne ale wyrafinowane motywy w nieoczywistych rytmikach z melodyjnym wokalem zapraszają słuchacza w świat wewnątrz siebie. Wymagający skupienia, refleksji i filozoficznej miejscami opowieści historia zaproponowana na EP’ce przez OS.SO daje do myślenia. Jest bardzo dużo o przestrzeniach, które nas otaczają, które są do wypełnienia, ale i które musimy oczyścić by móc dalej funkcjonować i rozwijać się🙂 To wymagający materiał muzyczny o dużym potencjale do dyskusji i interpretacji😉

autor: Arkadiusz Kałucki

11b.Mariposa_okladkaMariposa ft. Urszula Dudziak – „Miałam sen” (Mariposa)

Mariposa😉to pseudonim artystyczny Asi Pyrek. Wokalistka, kompozytorka, multiinstrumentalistka, podróżniczka, fotografka. Uczyła się improwizacji wokalnej u samego Bobby’ego McFerrina. Jest laureatką konkursu fotograficznego National Geographic gdzie zdobyła I miejsce. Jest jedyną w Polsce Tancerką Słońca(Sundancer) zaadoptowaną przez Kanadyjskie plemię Indian Czarne Stopy. Przez wiele lat mieszkała na Karaibach, a ostatnie lata zaowocowały nagraniem płyty w na Kubie w Hawanie. Żeby być precyzyjnym to powiem, że w słynnym studiu Egrem, gdzie nagrywali swoje cuda muzyczne Buena Vista Social Club(!)🙂 Część orkiestry zresztą pomogło Asi yyy Mariposa w realizacji całej płyty. Konkrety otrzymamy jesienią 2019 ale póki co to wiemy, że: swoją obecnością zaszczyciła na albumie Urszula Dudziak; Jest też gwiazda opery kubańskiej Milagros de lis Angeles Soto; Są Afro-Cuban All-Stars Chuco Valdes. Pierwszym singlem jest „Miałam sen” mówiący o dbaniu o siebie w życiu, chęci dowiedzenia się o sobie kim jestem i co lubię. To również uświadomienie sobie, że trzeba się cieszyć z tego co mamy teraz, zwolnienie i odpuszczenie sobie tej pogoni za…kasą, krótkim sukcesem bo to może przyjść do nas od innej strony🙂 Mariposa czyli Motyl swój album nazwała „Efekt motyla”, który ogólne będzie mówił o poszukiwaniu i odnajdywaniu szczęścia

autor: Arkadiusz Kałucki

12a.05.2019 Mgły w POP Radio_2019a

Mgły fot.AK

Mgły – „Rzeka” (Kayax Prod.)

Mgły🙂Tu na zdjęciu główny filar zespołu w postaci pierwiastków kobiecych sióstr Ewy i Ady Wyszyńskich oraz Piotr Grudziński nadworny kompozytor i aranżer🙂Pozostali członkowie to: Wojciech Seńko, Bartosz Mielczarek, Rafał Olewnicki🙂 Mgły są kolejnym laureatem projektu muzycznego skierowanego do i dla młodych artystów, grup czy podmiotów muzycznych, którym jeszcze się nie udało zaistnieć pełnym blaskiem na polskim rynku muzycznym🙂 Czy im się uda i wykorzystają swoją szansę to tylko od nich zależy. Od pomysłu na siebie, cierpliwości, zaangażowania i co wg mnie najważniejsze POKORY do skierowanych merytorycznych uwag pod ich adresem, nie mylić z hejtem(!). Mgły mają od 2014r. od kiedy istnieją, otwarte bramki na autostradę do wymarzonego celu ale są jeszcze nierozpędzeni. Ostrożni, staranni z niemałym doświadczeniem muzycznym (świetnie wykształceni) co jest bardzo ich mocną stroną, pracują nad albumem. Krążek ma być(przekonamy się w tym roku) tajemniczy, ze szczyptą melancholii, niejednoznacznymi tekstami, gdzie „voice” Ewy i Ady ma nas zabrać w nieznane. Fajny i rozsądny zespół z perspektywą.Ich propozycja „Rzeka” i do tego teledysk jest bardzo OK.

autor: Arkadiusz Kałucki

Reklamy

Mariposa – wywiad 9.04.2019 r.

01.Mariposa_Asia Pyrek i Ja_2019a

Mariposa i Ja fot.AK

Mariposa to pseudonim artystyczny Asi Pyrek. Kompozytorka, wokalistka, podróżniczka, multiinstrumentalistka, fotografka.Uczyła się improwizacji wokalnej u samego Bobby’ego McFerrina.Jest laureatką konkursu fotograficznego National Geographic gdzie zdobyła I miejsce. Jest jedyną w Polsce Tancerką Słońca(Sundancer) zaadoptowaną przez kanadyjskie plemię Indian Czarne Stopy. Przez wiele lat mieszkała na Karaibach, a ostatnie lata zaowocowały nagraniem płyty w na Kubie w Hawanie. Żeby być precyzyjnym to powiem, że w słynnym studiu Egrem, gdzie nagrywali swoje cuda muzyczne Buena Vista Social Club(!) Mariposa czyli Motyl swój album nazwała „Efekt motyla”, który ogólne będzie mówił o poszukiwaniu i odnajdywaniu szczęścia. Poniżej fragmenty naszej rozmowy do programu „Warto Posłuchać” w POP Radio 92.8 FM oraz Radia Płońsk 93.6 FM.

 

02.Mariposa_okladka
Arkadiusz Kałucki: – Dziś każdy jeżeli posiada takie możliwości finansowe, może pojechać sobie na Karaiby i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. No, ale nie każdy ma możliwość wejścia do najsłynniejszego studia nagraniowego Egrem w Hawanie na Kubie i zrealizowania tam swojej płyty. Poproszę o genezę całej historii, bo jest arcy ciekawa.

Mariposa: Ciekawe spojrzenie na temat. Przyznam, że sama tego nie brałam pod uwagę… Może dlatego się udało? A tak poważnie. Dla mnie to rzeczywiście było proste. Znalazłam odpowiedniego człowieka i prawie zaraz potem wraz z nim i jego przyjaciółmi spotkałam się w tym dokładnie studiu. To on uznał, że EGREM jest najlepszym miejscem w Hawanie dla tak dużego, bo ponad dziesięcioosobowego zespołu. On tam nagrywa płyty od ponad 20 lat. Niño – czyli Rolando Salgado Palacio – zagrał w moim projekcie na kongach i innych instrumentach perkusyjnych. Wcześniej przez 20 lat grał z Afro-Cuban All-Stars – czyli też z Omarą Portuondo i Ibrahimem Ferrer. Zna wszystkich kubańskich muzyków i wszyscy znają jego. A w EGREM bywa często.

Arkadiusz Kałucki: – Zaśpiewałaś utwór „Miałam sen”, który zwiastuje twój album „Efekt Motyla”, przy współpracy z kubańskimi muzykami i artystami związanymi z Buena Vista Social Club. Jak długo musiałaś im tłumaczyć sens piosenki i to czego od nich oczekujesz? Bo kulturowo pod każdym względem się różnimy. Łatwo chyba nie było?

Mariposa: Mówię po hiszpańsku, a poza tym przyjechałam na Kubę ze swoimi gotowymi utworami – więc melodie, harmonie, tempo były ustalone. Natomiast to, co było najważniejsze w pracy z aranżerami i muzykami – to przekazanie energii, która ma każdemu utworowi towarzyszyć. Bo czasem jest miło i seksowanie, innym razem ciężko i męcząco. Np. ciekawa była praca z utworem „Coraz szybciej”. Jak sam tytuł mówi – miało się robić coraz szybciej, ale profesjonalni muzycy nie mają w zwyczaju przyspieszać, więc zagęścili utwór instrumentami perkusyjnymi, nerwowymi solówkami i w ten sposób wprowadzili pozory przyspieszenia. W solówkach w tym właśnie utworze zagrał na timbales sam Amadito Valdes (Buena Vista Social Club).

03.Amadito Valdes (Buena Vista Social Club) fot.Paweł Ferdek

Amadito Valdes(Buena Vista Social Club) i Mariposa fot.Paweł Ferdek

Arkadiusz Kałucki: – Kogo jeszcze usłyszymy na twojej płycie, której premiera przewidziana jest na jesień 2019? Czy stylistyka będzie różnorodna, czy osadzona w jednym klimacie brzmieniowym?

Mariposa: Premierę albumu planuję na koniec lata – zaraz po tym, jak wszyscy wrócimy z wakacji – 5 września, żeby zacząć ten nowy rok w karaibskim stylu. Mówię „nowy rok”, bo jak pewnie wiecie – poza rokiem gregoriańskim jest całe mnóstwo innych kalendarzy, w których na ściśle określoną chwilę przypada początek kolejnego roku, zupełnie nowego. Np. Rok Chiński, który zaczyna się pod koniec stycznia. Również kalendarz żydowski, który obecnie nosi numer 5779. A ten, o którym myślę, rok numerologiczny – zaczyna się we wrześniu. Zwykle definiowany jest jako wejście w nowy cykl osobisty i łączy się z koniecznością przerobienia nowych tematów. Ze względu na stały skład zespołu całość płyty jest w jednym klimacie, ale mimo to utwory bardzo się od siebie różnią. Trzeba wiedzieć, że muzyka afro-kubańska ma ponad 600 rytmów! Tak więc z powodu tematyki utworów niektóre z nich są bardziej do tańca, inne bardziej „teatralne” – do posłuchania i pomyślenia. To, czym jeszcze się różnią między sobą utwory, to głosy – w niektórych jestem sama, czyli solo, a w innych z wokalistkami Urszulą Dudziak i kubańską divą operową Milagros de los Angeles. W innych piosenkach można również usłyszeć głosy mężczyzn – Jultio Padron, Rey Ceballo, a także kubański chórek.

Arkadiusz Kałucki: – Czy jest i czy było u Ciebie miejsce na improwizację podczas nagrywania materiału muzycznego? Jak na to się zapatrujesz?

Mariposa: Na swój sposób improwizowali wszyscy, a jednocześnie trudno mówić o „klasycznej” improwizacji. Bo improwizacja to zagranie czegoś tak, jak nie zrobił tego nikt inny – na dany, znany wcześniej temat. Ta muzyka powstała w mojej głowie i każdy z muzyków jedynie dokładał kawałek siebie do tej całości w taki sposób, w jaki czuł, że należy. Czy improwizował? Czy nie? Tylko jemu wiedzieć…
Kiedy pracowałam z aranżerami – a było ich czterech – każdy miał inny styl pracy. Jeden z nich przed wejściem do studia rozpisał wszystkie nuty. Inny napisał na kartce kilka funkcji i wyjaśnił wszystko muzykom w studiu nagraniowym, by z grubsza mieli pojęcie o tym, co robią. Można więc powiedzieć, że była to totalna improwizacja – ale z głową – żeby za bardzo nie „odlecieć” – ani ode mnie, ani od sensu utworu. Muszę tu powiedzieć, że ci muzycy mają ogromną świadomość, po co grali – podkreślali ciągle, że najważniejsze to stworzyć tło dla przekazu, dla historii, która ma pozostać na pierwszym planie.

Arkadiusz Kałucki: – W utworze „Miałam sen” poruszasz kilka istotnych spraw dotyczących człowieka w dzisiejszym świecie. To jest m.in. dbanie o siebie, o to kim jesteśmy, co lubimy, co a może czego szukamy by być szczęśliwsi. Możesz rozwinąć ten wątek?

Mariposa: Jakoś tak się porobiło, że myślenie o sobie uważa się za egoizm i ocenia jako zło w czystej formie. Przyglądam się temu od lat. Pracuję z ludźmi – jako terapeutka i widzę, że dbanie o siebie jest czymś, czego nas nikt nie uczy. Nie przekazuje się nam tej wiedzy i za jej brak przychodzi nam boleśnie płacić przez resztę życia. Uważam, że życie przelatuje nam obok, jeśli nie widzimy siebie w nim.
Jeśli nie zadbamy o siebie – nie dowiemy się, kim sami jesteśmy i jak możemy z pożytkiem wykorzystać swój czas, który przyjdzie nam spędzić tu na ziemi. Co zrobić, by być szczęśliwymi? Wg mnie poczucie swobody i szczęścia to nasz obowiązek, to, by przeżyć swoje życie najlepiej, jak to tylko możliwe i zrealizować własne talenty.
Myślę również, że trzeba nauczyć się odróżniać egoizm od egocentryzmu. Jedno dotyczy widzenia siebie i zajmowania się sobą, drugie to niewidzenie nikogo poza sobą samym.
Będąc świadomym, zrealizowanym i szczęśliwym inaczej widzisz świat i inne wartości i jakości do niego wnosisz.

04.Mariposa fot. Milo Septien

Mariposa fot.Milo Septein

Arkadiusz Kałucki: – Czy piosenki zawarte w albumie „Efekt Motyla” będą równie obrazowe, jak twoje zdjęcia? Czy jesteś zwolenniczką nie łączenia tych dwóch elementów sztuki? Czyli obrazu i dźwięku.

Mariposa: Kiedy słuchasz piosenki, w głowie wyświetlają ci się twoje własne obrazy. Każdemu inne. Bo inne mamy doświadczenia, inne pragnienia, potrzeby. Więc poza ogólnym klimatem muzycznym – który oczywiście na swój sposób „narzuca narrację” – słowa dla każdego słuchacza znaczyć będą coś innego. Ja sama nie poszłam w przesadną wokalną interpretację – by nie przytłaczać ładunkiem emocjonalnym. Oczywiście próbowałam, ale niestety zupełnie to „nie zagrało”, bo karaibska muzyka raczej ma za zadanie rozbujanie bioder, niż głębokie wglądy.

Arkadiusz Kałucki: – Na koniec zapytam o twój pseudonim. Kto i kiedy go wymyślił? W jakich okolicznościach przyrody? Jest z tym związana jakaś ciekawa anegdota?

Mariposa: Odkąd przybyłam na Kubę, różne nosiłam imiona. Zaczęło się od mojego imienia, które bardzo lubię – Asia. Ale kiedy się przedstawiałam, to widziałam na twarzach muzyków trwogę. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że Asia (wym. Aća) to po hiszpańsku siekiera. Nazwano mnie więc Hacha Machete (wym. Aća Maćete), czyli „Siekiera Maczeta”.
Choć bawiło mnie to niebanalne połączenie, szybko przypomniałam sobie hiszpański zastępnik dla Asi – Juanita – i równie szybko dostałam kolejne imię – „Jantita la Bruja” (Aśka Czarodziejka). Tak mnie nazwali z powodu przewodniego tematu płyty – czyli transformacji, ale chwilę po tym pojawił się motyl, bo Niño zanim mnie spotkał, usłyszał o mnie od prawdziwej kubańskiej czarownicy, że kobieta, która przybędzie do niego zza morza, kolorowa niczym motyl wprowadzi wiele zmian do jego życia. I tak się stało. Wielobarwna i jak najbardziej przyjezdna Asia Pyrek pełniąc funkcję specjalistki od transformacji stała się jego motylem, czyli Mariposą.

Arkadiusz Kałucki: – Pięknie dziękuję za spotkanie i przemiłą rozmowę. Ufam, że do zobaczenia.

Mariposa: Ja również dziękuję i życzę każdemu odkrycia swoich prawdziwych kolorów.

Robert Cichy – wywiad 26.03.2018 r.

01.Robert Cichy i Ja 2018

Robert Cichy i Ja fot.AK

Robert Cichy☺ Kopalnia wiedzy i doświadczenia☺ Był liderem formacji Chilli czy June 🙂 Od blisko 14 lat na stałe współpracuje z Ania Dąbrowską. Ponadto, ma na swoim koncie udział w muzycznym sukcesie m.in. Marceliny, Ani Rusowicz czy Piotra Zioły. Niejednokrotnie grał u boku Urszuli Dudziak czy Michała Urbaniaka. Robert Cichy – gitarzysta, kompozytor, producent a także wokalista nagrał mądry, szczery i spójny album „Smack” 🙂

01a.smack-okladka

Arkadiusz Kałucki: Masz na swoim koncie współpracę m.in. z Anią Dąbrowską, Ania Rusowicz czy Urszulą Dudziak, Michałem Urbaniakiem. To są dwa różne bieguny muzyczne. Co się od nich w tym czasie nauczyłeś, co zaprocentowało na Twojej solowej płycie „Smack”?

Robert Cichy: Praca z innymi artystami daje natchnienie, energie na rozwój do dalszej pracy. Wzbudza zdrową rywalizację, szacunek i dystans do muzycznego ‚ego’.

Arkadiusz Kałucki: Ciekawe instrumentarium wykorzystałeś by zrealizować swój debiutancki materiał muzyczny. Co to za instrumenty i kto na nich gra? Może Ty sam?

Robert Cichy: Od lat współpracuję z wieloma artystami, wytwórniami itd. Akurat w przypadku swojej solowej płyty postawiłem na niezależność w zakresie wydawnictwa jak i wszelkich działań muzycznych od komponowania do nagrywania. Wykorzystałem wszystkie swoje umiejętności, pomysły, instrumenty (poza gitarą akustyczną i elektryczną pojawiła się m.in. bałałajka czy banjo). Nagrałem też basy, syntezatory. To była w pewnym sensie zabawa połączona z pracą. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że we wszystkich utworach jest głównie moja ‚ręka’..

02.Robert Cichy 1 fot.Krzysztof Mossakowski

Rober Cichy fot.Krzysztof Mossakowski

Arkadiusz Kałucki: Jesteś producentem płyty i razem z DJ Epromem(Polska legenda Hip-Hopu) ją miksowaliście. Ale to nie jedyny zaproszony gość, który pomógł zrealizować Twoje muzyczne marzenie. To teraz proszę pochwal się kogo jeszcze namówiłeś do współpracy nad płytą „Smack”? Jakie było kryterium ich doboru?

Robert Cichy: Zaprosiłem moją siostrę Magdalenę Ziętek, która zagrała na skrzypcach w kilku utworach. W kawałku ‚Henhouse’ zaskreczował DJ Brk. Jest oczywiście Ania Dąbrowska, z którą już współpracuje 14 lat i australijski ziom z Opola:))- Phillip Bracken.. Natomiast Dj Eprom na etapie miksu pomógł mi ukręcić „tłuste” brzmienie, żeby gitarowym utworom nadać głębszej mocy 🙂

Arkadiusz Kałucki: Jesteś na polskiej scenie muzycznie od ponad 15 lat. Byłeś frontman’em zespołów Chilli czy June. Album „Smack” jest Twoim pierwszym solowym „muzycznym dzieckiem”. Mam taką myśl patrząc na Twoją drogę muzyczną, że jesteś trochę takim „Trubadurem”. Przemieszczasz się po różnych obszarach muzycznych i dopiero teraz znalazłeś przystań, która być może stanie się Twoim domem. Czy raczej dalej ruszysz w podróż?

Robert Cichy: Jestem cały czas w podróży…czasem bywam w domu 3 dni w miesiącu..:)także moja droga muzyczna ewoluuje…transportuje(emocje:),globtroteruje dźwięki i co najważniejsze – dojrzewa 🙂

Arkadiusz Kałucki: Czy tytuł płyty „Smack” był jedynym wyborem czy miałeś inne pomysły?

Robert Cichy: Tytuł płyty ‚Smack’ został ostatecznie wybrany po nagraniu utworu ‚Smack’:) Najbardziej charakteryzował klimat płyty…ale oczywiście były przed’smacki’ tytułu…Pierwszy, który miał być to: Alabama Zdrooj::))) czyli americana w polskim wydaniu 🙂

03.Robert Cichy 2 fot.Krzysztof Mossakowski

Robert Cichy fot. Krzysztof Mossakowski

Arkadiusz Kałucki: Do kogo kierujesz swoją płytę? Masz w wyobraźni swojego odbiorcę? Bo jak powiesz, że do wszystkich, to tak jakby powiedzieć „do nikogo”.

Robert Cichy: ‚Smack’ kieruję do odbiorcy stabilizacyjnie nieukierunkowanego, wrażliwca lubiącego drapieżnie rwące struny gitary akustycznej 🙂

Arkadiusz Kałucki: Na koniec zapytam o ulubione miejsce Roberta Cichego. Gdzie lubisz się wyciszyć, nabrać dystansu do codziennego świata, zrelaksować?

Robert Cichy: Te miejsce jest w mojej głowie…wystarczy je czasem wyciszyć…:)))

Arkadiusz Kałucki: Robercie bardzo dziękuję za wywiad do programu „Warto Posłuchać” jak i tu na mój blog 🙂 Powodzenia 🙂

Robert Cichy: Dziękuję za zaproszenie i rozmowę. Pozdrawiam wszystkich fanów muzyki.

Joanna Morea interview 26.09.2017

Joanna Morea i Ja Czerwiec 2017

Joanna Morea i Ja fot.AK

She sings swing in Polish and this is a WOW! already. Not everyone can do this! A traveller by passion, Joanna Morea has her heart in jazz and is now promoting her album “Crazy people”. My short question and answer with Asia [Joanna] on that album is kind of a sum up of my radio interview with her, which I ran a couple of months ago.

 

Arkadiusz Kałucki: You have several music projects and jazz festivals to your credit. Now you are promoting your latest album “Crazy People”. Who is your target? Who are your fans? How can you profile them?

Joanna Morea: Judging by my direct observations of the audiences attending my concerts, be it regulars or occasional comers, hearing from people who write to me, whereby I know what they think and feel when they listen to my tune, I may not be mistaken to say that they are music gourmets, lovers of music of all colours, music which is not necessarily commercial. They are listeners, acute and perceptive and not the ones who take music as a backdrop for something. They have fun with this music since they naturally embrace and take in the joy encapsulated in a phrase or chord progression. They are clearly true and passionate lovers of lively music played live. I believe that those most committed fans have a strong liking or even love for swing. You have to know how to get this special feeling, get it rather than label this or that. And that is quite a different cup of tea. I also believe that my songs are so arranged that they will reach attention of not only those who are into more refined repertoire already but attract beginners to the beauty and subtleness of swing and jazz.

Arkadiusz Kałucki: You sing swing in Polish on your new album, or at least most songs are in that language. Was that the hardest challenge you’ve had while preparing this music material?

Joanna: This, indeed, was one of the most difficult part of that project. The difficulty is not so much in the technical aspect of performing – though yes, maybe it is to some extent – as in the feeling, in such a rendering of Polish lyrics that the songs sound light and free, they swing and sway in a natural way, both in terms of phrasing and wording. What I’m talking about is ‘harshness’, I mean, Polish is not a smooth-sounding language. This also is about collaboration with the band, most notably the rhythm section, which is great on the album, and with them on your side, with such perfect swinging musicians, it is much easier to achieve this natural “swaying” effect.

Joanna Morea 2a fot. Sławomir Nakoneczny (PIła)

Joanna Morea fot. Sławomir Nakoneczny(PIła)

Arkadiusz Kałucki: Among several lyricists who wrote for you is Marek Gaszyński (i.a. Sen o Warszawie, Nie zadzieraj nosa, Gdzie się podziały tamte prywatki), a music journalist as well. How did it happen that you started working with such a renowned lyricist? Did he write songs specially for you?

Joanna: I met Mark quite a while ago. I believed then that such a big name, a journalism star, an excellent lyricist and speaker would never give a hoot about someone like me, a jazz flautist singing only in some places. But he did. He came up to me at a concert telling me that he was impressed with what I’m doing and asking if I could write music to his lyrics. And so it happened. He wrote lyrics to the song “Personal Freedom” on “Crazy People” album specially for me. When I read them first, I couldn’t help crying.

Arkadiusz Kałucki: Some big names of Polish jazz are involved in “Crazy People” album: Urszula Dudziak, Zbigniew Namysłowski, Robert Majewski. Let us please get some behind-the-scenes info on how it came about that you had them involved in this album. How did your collaboration in the studio look like?

Joanna: It’s quite a commonly asked question. I knew Ula [Urszula Dudziak] before this project. We met once and made music together for a while, and there is no better thing to get people close together than having fun with music. Ula is so full of joy and optimism that even though I felt deeply scared and worried for a couple of days before the recordings began, the session went surprisingly well – the atmosphere was fabulous, full of mutual respect and admiration, with no stress whatsoever. That was clearly thanks to Ula, but, in fact, the same thing was with Zbyszek [Zbigniew] Namysłowski and Robert Majewski. It is Dymitr Markiewicz who brought their attention to me and my music. I was doubtless scared to death of their judgment of my compositions and renderings. But there is a good side of it – the prize tastes better. Both gentlemen turned out to be very kind and outgoing musicians and colleagues. Now, after a few concerts I had with Robert Majewski, I can’t get over how straightforward and approachable he is while being such a top-notch musician.

Arkadiusz Kałucki: How many songs did you have to slash from “Crazy People” because there was no room for them? Will you come back to them with your next album?

Joanna: How many did I not contain? And how many are still waiting their turn? There are a few, at least. I’m like a volcano, so to speak. This is how Michał Kulenty (R.I.P) labelled me once. Enormous pressure builds up beneath the surface of the earth, and then, one day, should the conditions allow, the lava blows out with all its force. I myself also take long to make recordings for an album, getting involved in a variety of projects before that. There is so much material now as there is pressure underground before the lava eruption. I can now close myself in the studio for months. So, once my first album is out, it should be followed by a number of new eruptions, if we are to live by this volcanic philosophy. Luckily, I have plans and these plans are for the following summer already.

Arkadiusz Kałucki: I have to ask you about concerts promoting the album. How are the preparations going and where can we see and hear you soon?

Joanna: I’m currently engaged in several different projects, so I can’t focus solely on the live promotion of “Crazy People”. We’ll come back to the whole of that music after summer holidays. Still, I’ll be performing at a few jazz festivals and will play and sing some of the compositions in different setups. I think one of the most interesting events will be the International Festival of Trad Jazz “Hot Jazz Spring 2017” in Częstochowa, as early as on 4 June 2017. We’ll join the formation Dymitr Markiewicz & His All Stars (PL/NL/S/GB) and this is where I will be singing Crazy People along with a Swedish jazz megastar Gunhild Carling.

Arkadiusz Kałucki: What stage of your career are you at now? How would you describe it?

Joanna: At the starting point. This is the beginning of the grand eruption (hahaha). Up until now, I have only played and composed. Now a new stage has started: the recording. It does not rule out the other activities but complements them. My best moments are still ahead of me.

Arkadiusz Kałucki: Thanks for the interview and see you at concerts.

Joanna Morea: Many thanks. Welcome to wherever I’ll be performing.

Joanna Morea wywiad 16.05.2017 r.

Joanna Morea 2a fot. Sławomir Nakoneczny (PIła)

Joanna Morea ft. Sławomir Nakoneczny(PIła)

Śpiewa swing po polsku, a to już jest wow! 🙂 Nie każdy tak potrafi 🙂 Z zamiłowania podróżniczka Joanna Morea, która w sercu ma jazz, aktualnie promuje swój album „Crazy people”. Moja krótka rozmowa z Asią na temat wspomnianej płyty, jest niejako resume mojego wywiadu radiowego, który przeprowadziłem kilkanaście tygodni temu 🙂

 

 

Arkadiusz Kałucki: Masz już na swoim koncie udział w kilkunastu festiwalach jazzowych, projektach muzycznych a teraz promujesz najnowszy krążek pt. „Crazy People”. Kto jest Twoim odbiorcą, fanem? Możesz go opisać?

Joanna Morea: Opierając się na obserwacji bezpośredniej czyli publiczności, która pojawia się na koncertach czy to regularnie czy okolicznościowo, ludziach, którzy do mnie piszą i od nich wiem, co myślą czy czują kiedy słuchają muzyki przez mnie prezentowanej to mogę dość precyzyjnie stwierdzić, że to odbiorcy rozsmakowani w muzyce wielu barw i nie koniecznie komercyjnej. To odbiorcy, którzy muzyki słuchają, czasem nawet wnikliwie, a nie traktują jej jako tło, którzy się przy niej także bawią, bowiem naturalnie wychwytują radość zawartą we frazach czy w pochodach harmonicznych, to z pewnością pasjonaci muzyki żywej i granej na żywo. Myślę, że tych najbardziej wiernych fanów cechuje sympatia, a może nawet miłość do muzyki swingowej. Ten specjalny feeling trzeba umieć poczuć, nie trzeba go umieć nazwać, ale poczuć, a to już jest zupełnie inna historia. Jednocześnie wierzę, że moje piosenki, są podane w taki sposób, że zainteresują nie tylko tych, którzy na co dzień słuchają bardziej wysublimowanej muzyki, ale także tych, którzy dopiero odkrywają piękno i subtelność muzyki swingowej i jazzowej.

Arkadiusz Kałucki: Na nowej płycie śpiewasz swing po polsku, a przynajmniej większość piosenek. To było największy wyzwanie przy realizacji całego materiału muzycznego?

Joanna: To rzeczywiście był jeden trudniejszych elementów pracy nad projektem. Ta trudność polega nawet nie na technicznym aspekcie wykonawczym, choć w pewnym sensie tak, ale na feelingu, na takim podaniu polskiego tekstu w piosence, żeby zarówno na poziomie słownictwa( chodzi o dźwięczność, a nasz język nie jest łagodnie brzmiącym), jak i frazowania piosenka była lekka i „kołysała się”, „ bujała się” czyli naturalnie swingowała. To także jest współpraca z zespołem, zwłaszcza z sekcją rytmiczną, która na płycie jest wspaniała i przy nich, przy tak swingujących muzykach, dużo łatwiej osiągnąć jest efekt owego naturalnego „kołysania”.

Joanna Morea 1a fot. Sławomir Nakoneczny (PIła)

Joanna Morea fot. Sławomir Nakoneczny(PIła)

Arkadiusz Kałucki: Wśród kilku autorów tekstów pojawia się Marek Gaszyński (m.in. Sen o Warszawie, Nie zadzieraj nosa, Gdzie się podziały tamte prywatki), który jest także dziennikarzem muzycznym. Jak doszło do współpracy z tak wybitnym tekściarzem? I czy specjalnie pisał dla Ciebie piosenki?

Joanna: Marka poznałam już dobre kilka lat temu, wtedy wydawało mi się, że tak ceniona postać, gwiazda dziennikarska, doskonały tekściarz i mówca nawet nie zwróci uwagi na kogoś takiego jak, ja, na śpiewającą tu i ówdzie flecistkę jazzową. A jednak.
Podszedł do mnie po jednym z koncertów, powiedział, że jest pod wrażeniem tego co robię i czy nie zechciałabym napisać muzyki do jego tekstów. Tak też się stało. Tekst do piosenki „Wolność osobista” znajdującej się na płycie „ Crazy People” Marek napisał specjalnie dla mnie. Kiedy czytałam go po raz pierwszy łzy ciekły mi po policzkach.

Arkadiusz Kałucki: Na płycie „Crazy People” znajduje się kilka bardzo wybitnych postaci polskiego jazzu m.in.: Urszula Dudziak, Zbigniew Namysłowski, Robert Majewski. Proszę powiedz o kulisach ich zaproszenia do nagrania płyty i jak wyglądała współpraca w studiu?

Joanna: To dość często zadawane pytanie. Ulę znałam już wcześniej, zetknęłyśmy się muzykując właśnie, a nic bardziej nie łączy niż wspólna zabawa przy muzyce. Ula jest tak cudownie radosną i pełną optymizmu osobą, że pomimo mojego strachu i kilkudniowego przerażenia przed sesją nagraniową, to samo nagranie odbyło się w tak zaskakująco cudownej atmosferze, którą bez wątpienia wprowadziła Ula, pełnej wzajemnego szacunku i podziwu, że na jakikolwiek stres nie było ani czasu, ani miejsca. Zresztą podobnie było ze Zbyszkiem Namysłowskim czy z Robertem Majewskim. To Dymitr Markiewicz zwrócił ich uwagę na moja osobę i moją muzykę. Oczywiście, że bardzo się bałam zarówno oceny moich kompozycji, jak i wykonawstwa. Ale może to i dobrze bo nagroda lepiej smakuje. Obydwaj panowie okazali się bardzo otwartymi i przemiłymi muzykami oraz kolegami. Dziś jestem po kilku wspólnych koncertach z Robertem Majewskim i nie mogę się nadziwić jak niezwykle jest przystępnym człowiekiem będąc jednocześnie tak wielkiego formatu muzyki.

Arkadiusz Kałucki: Ile piosenek nie zmieściło się na płycie „Crazy People”? Powrócisz do nich przy kolejnym albumie?

Joanna: Ile się nie zmieściło, a ile w ogóle czeka na swoją kolej? Jest tego trochę. Ze mną to trochę tak jak z wulkanem. Tak zresztą kiedyś opisał mnie nieżyjący już Michał Kulenty. Pod powierzchnią ziemi zbiera się ogromne ciśnienie, żeby jednego dnia w odpowiednich warunkach wybuchnąć wyrzucając całą nagromadzoną lawę. Ja także długo zwlekałam z nagraniem płyty tworząc kolejno różne projekty. Nagromadziło się ich tyle ile tego ciśnienia pod ziemią. Dziś mogłabym wejść do studia i nie opuszczać go miesiącami. Zatem jak już pojawiła się pierwsza płyta to wraz za nią powinny wybuchać następne jeśli opierać się na koncepcji wulkanicznej. A plany na szczęście są i to już na najbliższe lato.

Joanna Morea 3a fot. Sławomir Nakoneczny (PIła)

Joanna Morea fot. Sławomir Nakoneczny(PIła)

Arkadiusz Kałucki: Muszę zapytać o koncerty związane z promocją płyty. Jak wyglądają przygotowania i gdzie w najbliższym czasie będzie można Ciebie zobaczyć i posłuchać?

Joanna: Jestem związana z różnymi projektami, także nie sposób skupić się tylko na promocji koncertowej projektu „Crazy People”. Do tej muzyki w całości wrócimy po wakacjach, ale pojawię się na kilku festiwalach jazzowych, na których zagram i zaśpiewam niektóre kompozycje w rożnych konfiguracjach. Do najciekawszych należeć będzie z pewnością występ na Międzynarodowym Festiwalu Jazzu Tradycyjnego Hot Jazz Spring 2017 w Częstochowie, już 4.06.2017. Zagramy w formacji Dymitr Markiewicz & His All Stars (PL/NL/S/GB) i tutaj właśnie zaśpiewam Crazy People wraz ze szwedzką mega gwiazdą jazzu Gunhild Carling.

Arkadiusz Kałucki: W którym jesteś miejscu swojej kariery muzycznej? Jak byś to nazwała?

Joanna: Na początku. To początek wielkiego wybuchu (hahaha). Do tej pory tylko grałam i pisałam, a teraz rozpoczął się nowy etap, nagrywanie. On nie wyklucza pozostałych tylko jest dopełnieniem. Wszystko co najlepsze jeszcze przede mną.

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia na koncertach 🙂

Joanna Morea: Bardzo dziękuję i zapraszam gdziekolwiek będę.

 

Fryderyki 2017 – Złote Fryderyki

Fryderyki 2017 Konferencja 2

Dokładnie 9 marca Akademia Fonograficzna ogłosiła nominacje do 23. edycji nagród Akademii Fonograficznej Fryderyk. Każdego roku mamy dwie gale wręczania najważniejszych muzycznych nagród w Polsce. Jedna dotyczy nagród w kategoriach muzyki poważnej, która w tym roku odbędzie się 24 kwietnia 2017 roku. I kolejny raz w Studiu Koncertowym Polskiego Radia im. Witolda Lutosławskiego. Co jest bardzo dobrym posunięciem według mnie, bo to jedna z nielicznych sal koncertowych, która spełnia wszelkie wymogi artystów występujących podczas ceremonii. Natomiast Fryderyki 2017 w kategoriach muzyki rozrywkowej i jazzowej zostaną wręczone 26 kwietnia 2017 roku w Teatrze Polskim w Warszawie. A transmisję z Gali wyemituje TVP2 (tego samego dnia, o godz. 22.20) i mówię tu o tej ceremonii dotyczącej muzyki rozrywkowej i jazzowej.

Zanim jednak zapoznam Was z nominacjami, to na dobry początek proponuję zapoznać się z tymi, którzy otrzymają Złotego Fryderyka za całokształt osiągnięć artystycznych.

Fryderyki 2017 logo

MUZYKA ROZRYWKOWA: Zespół Dżem

Legendarny zespół bluesrockowy, którego początki sięgają 1973 r., założony przez braci Adama i Bena Otrębów oraz Pawła Bergera. Zaliczany do najważniejszych zespołów w historii polskiej muzyki rockowo-bluesowej.

W grudniu 1973 r. do zespołu dołączył wokalista Ryszard Riedel, a następnie w 1978 r. – gitarzysta Jerzy Styczyński. W latach 1973-1979 działalność formacji była bardzo nieregularna i aż do 1980 r. miała status amatorski. Po występach na kilkunastu festiwalach w Polsce, w tym debiucie na festiwalu w Jarocinie oraz zagranicznej trasie koncertowej, w 1985 r. ukazał się debiutancki album studyjny – Cegła, który uznawany jest za jeden z najważniejszych albumów zespołu oraz w historii polskiego rocka. Rok później wydany został koncertowy album Absolutely Live, nagrany podczas koncertu w teatrze STU w Krakowie.
W drugiej połowie lat 80. Ryszard Riedel stopniowo oddalał się od zespołu, popadając w nałóg narkotykowy, przez co w 1986 i 1987 r. grupa koncertowała z Tadeuszem Nalepą, z którym w 1988 r. wydała wspólny album – Numero Uno. Wcześniej jednak ukazały się dwa albumy Dżemu: Zemsta nietoperzy oraz koncertowy Lunatycy – czyli tzw. przeboje całkiem Live. W 1989 r. ukazały się albumy Najemnik oraz instrumentalny The Band Plays On…. Dwa lata później wydany został Detox, na którym znajdują się takie przeboje jak List do M., Jak malowany ptak czy Sen o Victorii. W tym samym czasie dyskografię uzupełnił album The Singles, gromadzący wszystkie single zespołu. W 1992 r. do zespołu na stałe dołączył perkusista Zbyszek Szczerbiński, zastępując Jerzego Piotrowskiego. W 1993 r. ukazał się Autsajder, a rok później – album Akustycznie.

Dnia 30 lipca 1994 r. w szpitalu w Chorzowie zmarł Ryszard Riedel. Przyszłość Dżemu stała się bardzo niepewna, jednak muzycy postanowili spróbować jeszcze raz. Miejsce Ryśka zajął Jacek Dewódzki. W ramach hołdu dla zmarłego artysty w 1995 r. odbył się koncert utrwalony na płycie List do R. na 12 głosów. Z Dewódzkim zespół nagrał cztery albumy: hardrockowy Kilka zdartych płyt, wydany w 1995 r., Pod wiatr – w 1997 r., dwupłytowy album koncertowy Dżem w Operze cz. 1 i 2 – w latach 1998-1999, oraz Być albo mieć – w 2000 r.

W 2001 r. nastąpiła zmiana za mikrofonem. Nowym wokalistą został Maciej Balcar. Pierwszą płytą nagraną z nowym głosem jest album 2004. Dnia 27 stycznia 2005 r. w wypadku samochodowym zginął Paweł Berger, klawiszowiec zespołu. Jego miejsce w składzie zajął Janusz Borzucki, który gra w Dżemie do dziś. Rok później w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu odbył się specjalny koncert, zarejestrowany na albumie Pamięci Pawła Bergera. Kolejna studyjna płyta zespołu ukazała się w roku 2010. Jest to swego rodzaju powrót do korzeni grupy i dawnych brzmień. W latach 2010-2015 ukazały się trzy wydawnictwa koncertowe: 30 urodziny, Symfonicznie oraz 35 urodziny. W swojej dotychczasowej historii Dżem grał rocznie ok. 100 koncertów, występując jako gość specjalny m.in. przed takimi gwiazdami światowego rocka jak The Rolling Stones, ZZ Top, Eric Clapton, AC/DC czy Lynyrd Skynyrd. Aktualny skład zespołu: Beno Otręba – gitara basowa, Adam Otręba – gitary, Jerzy Styczyński – gitary, Zbyszek Szczerbiński – perkusja, Janusz Borzucki – instrumenty klawiszowe, Maciej Balcar – wokal. Mimo że przeszłość to dla weteranów rzecz bardzo ważna, nasi weterani ciągle jeszcze mają plany na przyszłość…
Źródło: zespół Dżem

Fryderyki 2017 logo

MUZYKA JAZZOWA: Urszula Dudziak

Światowej sławy polska wokalistka jazzowa. Niezwykła skala głosu, swoboda i perfekcja intonacji oraz oryginalna technika wokalna, a także pionierskie osiągnięcia w zastosowaniach współczesnej elektronicznej technologii muzycznej, pozwoliły Jej zyskać opinię artystki oryginalnej i kreatywnej. W dzieciństwie uczyła się grać na fortepianie, śpiewać zaczęła w liceum, zauroczona głosem Elli Fitzgerald.

Karierę rozpoczęła w latach 60-tych w zespole Krzysztofa Komedy, śpiewała też i nagrywała z orkiestrą Edwarda Czernego. Początkowo wykonywała głównie standardy jazzowe, ale po nawiązaniu współpracy z Michałem Urbaniakiem (późniejszym mężem) zmieniła swój styl śpiewania. Podstawę Jej wokalistyki stanowi instrumentalne traktowanie głosu, wywodzące się z klasycznej i powszechnej w muzyce jazzowej techniki zwanej „scatem”. Dzięki temu na przestrzeni kilku lat stała się jedną z najpopularniejszych i najoryginalniejszych postaci polskiego jazzu.

Swego rodzaju słownik muzycznego języka Urszuli Dudziak stanowi album z 1972 roku „Newborn Light”, nagrany wspólnie z Adamem Makowiczem. W 1973 roku wraz z Michałem Urbaniakiem wyjechała do Nowego Jorku. Obecnie mieszka w Warszawie. Występowała lub nagrywała wspólnie z takimi sławami, jak m.in.:  Bobby McFerrin, Herbie Hancock, Jaco Pastorius, Ron Carter, Michael Brecker, Flora Purim, Nina Simone, Carmen McRae, Dee Dee Bridgewater, Sting czy Lionel Hampton.

Koncertowała niemalże we wszystkich krajach Europy, Azji i obu Ameryk, w tym w słynnej nowojorskiej Carnegie Hall oraz podczas Newport Jazz Festival. Współpracowała z wieloma znanymi zespołami i formacjami jazzowymi, m.in.  z Vocal Summit, Vienna Art Orchestra, orkiestrą Gila Evansa i zespołem Archiego Sheepa.

W 1972 roku prestiżowy amerykański magazyn „Down Beat” przyznał albumowi „Newborn Light” maksymalną ocenę pięciu gwiazdek. Natomiast w 1979 roku „Los Angeles Times” mianował Urszulę Dudziak Śpiewaczką Roku. Nagrała blisko 50 albumów, z czego najważniejsze to: „Newborn Light” (1972), „Fusion” (1974), „Atma” (1975), „Midnight Train” (1977), „Vocal Summit” (1982), „Magic Lady” (1990), „Painted Bird” (1997), „The Best of Urszula Dudziak” (2001) oraz „Urszula Dudziak Superband Live At Jazz Cafe” (2009).

W swoim artystycznym dorobku ma również występy w musicalach oraz udział w nagraniach ścieżek dźwiękowych do filmów fabularnych. Urszula Dudziak często poszerza swój repertuar włączając do niego muzykę ludową i klasyczną. W 2007 roku wzięła udział w koncercie JAZZSINFONICA w ramach 11. Wielkanocnego Festiwalu im. Ludwiga van Beethovena. Na krążku „Live At Jazz Cafe” Jan Smoczyński, w oryginalny sposób, zaaranżował wybrane utwory Fryderyka Chopina.

Urszula Dudziak została odznaczona medalem Gloria Artis oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmusiła filipińską armię do tańca, a swoich wiernych fanów zadziwiła szczerością autobiografii „Wyśpiewam wam wszystko”. Na szczęście wciąż zachwyca nas nie tylko anegdotami, ale i swoim oryginalnym śpiewem – wydana w 2013 roku płyta „Wszystko gra” to Urszula Dudziak jaką znamy i kochamy: jazzowy wulkan radości i energii. Niezwykła osobowość, z jeszcze bardziej niezwykłą historią, niecodzienną skalą głosu, swobodą i perfekcją intonacji oraz oryginalną techniką wokalną, które pozwoliły Jej zyskać opinię artystki niezwykle oryginalnej i kreatywnej. Każdy z koncertów to spotkanie z pełnymi humoru, dystansu do świata i siebie samej historiami, spotkanie z muzyką, która zawojowała świat, i wreszcie spotkanie z samą Urszulą Dudziak, która podbiła serca widzów swoimi brawurowymi występami wraz z jej 16 osobowym zespołem w programie „Bitwa na Głosy”.  Artystka oczarowuje publiczność swoim poczuciem humoru, dyst nsem do codzienności, historiami o legendach światowego jazzu, muzyce oraz niezrównaną energią która obdarza zgromadzoną publiczność.
Źródło: Kayax Production & Publishing

Fryderyki 2017 logo

MUZYKA POWAŻNA: Piotr Paleczny

Należy do grona najwybitniejszych pianistów polskich. Jest laureatem pięciu międzynarodowych konkursów pianistycznych. Ukończył Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie, w klasie profesora Jana Ekiera. Na jego osobowość artystyczną wywarł ogromny wpływ również kontakt z Arturem Rubinsteinem i Witoldem Lutosławskim.

Sukces, jaki odniósł na VIII Międzynarodowym Konkursie im. Fryderyka Chopina, otworzył przed nim drzwi do wielu prestiżowych sal koncertowych na świecie. Trzecia Nagroda, w towarzystwie Garricka Ohlssona oraz Mitsuko Uchidy, Nagroda Specjalna za najlepsze wykonanie Poloneza oraz Nagroda im. Witolda Małcużyńskiego, zapoczątkowały karierę, którą artysta kontynuuje do dziś, prowadząc ożywioną działalność koncertową na wszystkich kontynentach.

Występował jako solista z tak renomowanymi orkiestrami jak: Chicago Symphony, American Symphony, Concertgebouw, Royal Philharmonic, BBC Symphony Orchestra, Yomiuri Nippon, Gewandhaus, Tonhalle Orchester Zürich, RAI, Santa Cecilia, Orquesta Sinfónica Nacional de Mexico, Orquesta Nacional de España, Orquesta Sinfónica Nacional de Argentina, warszawska Filharmonia Narodowa i NOSPR.

Koncertował w słynnych salach Carnegie Hall, Avery Fisher Hall, Alice Tully Hall, Sali Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, Orchestra Hall w Chicago, Suntory Hall w Tokio, Berliner Philharmonie, Gewandhaus w Lipsku, Teatro Colon w Buenos Aires, Concertgebouw w Amsterdamie, Musikverein i Konzerthaus w Wiedniu, Royal Festival Hall w Londynie i Festspielhaus w Salzburgu.

Zyskał olbrzymie uznanie jako juror ponad stu wielkich międzynarodowych konkursów pianistycznych. W dniu 5 listopada 2001 r. Piotr Paleczny był solistą Galowego Koncertu z okazji 100-lecia istnienia Filharmonii Narodowej w Warszawie.

Od 1993 r. jest dyrektorem artystycznym najstarszego na świecie festiwalu pianistycznego – Międzynarodowego Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach Zdroju. Od 2004 roku jest również dyrektorem artystycznym Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. I. J. Paderewskiego w Bydgoszczy.

Profesor Piotr Paleczny prowadzi klasę fortepianu na Uniwersytecie Muzycznym Fryderyka Chopina w Warszawie, a jego studenci zdobyli już kilkadziesiąt nagród w konkursach pianistycznych na skalę krajową i międzynarodową.

Najnowsza płyta Piotra Palecznego, wydana przez Narodowy Instytut Fryderyka Chopina, ukazała się w połowie 2015 r. i niemal natychmiast zyskała wielkie uznanie zarówno melomanów, jak i krytyki muzycznej.

Uniwersytet Muzyczny Fryderyka Chopina w Warszawie 1 marca 2017 r. przyznał Piotrowi Palecznemu zaszczytny tytuł Honorowego Profesora Uczelni.

Artysta został odznaczony wieloma prestiżowymi odznaczeniami, zarówno polskimi, jak i zagranicznymi, m.in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze – Gloria Artis” i meksykańskim Orderem „Aguila Azteca”.

źródło: Zpav

 

Single radiowe polskie – Christmas 2016

Wyjątkowo skromnie wygląda w mijającym roku 2016 lista singlowych polskich utworów mówiących o Świętach Bożego Narodzenia. A i zagranicznymi kompozycjami wcale też nie jest tak różowo. Już nieco lepiej jest z albumami, ale i tam też jest moim zdaniem pewna zadyszka. Może chociaż te kilka piosenek zamieszczonych przypadnie Wam do gustu 🙂

 

01-kayah-pusty-talerzykKayah – „Pusty talerzyk” (Kayax Prod.)

To singiel pochodzący z najnowszego świątecznego albumu Kayah „Gdy pada śnieg”. Płyta Kayah „Gdy pada śnieg” to doskonała propozycja dla wszystkich, którzy Święta Bożego Narodzenia uwielbiają spędzać w gronie rodzinnym przy wyśmienitej muzyce. Na płycie znalazły się najpiękniejsze polskie kolędy w nowych, zaskakujących aranżacjach oraz nowe autorskie utwory świąteczne. Za stronę muzyczną materiału odpowiedzialni są Kayah oraz Jan Smoczyński. „Gdy pada śnieg” to idealna propozycja na białe zimowe wieczory. Na płycie znajduje się również jako bonus – utwór „Ding Dong”, który wszedł już na stałe do grona świątecznych przebojów.
źródło: Kayax Prod.

02-leskiLeski – „Dzisiaj w Betlejem” (Warner Music)

Leski nagrał jedną z najpiękniejszych polskich kolęd „Dzisiaj w Betlejem”, która została zobrazowaną dłonią Jędrzeja Guzika.Dlaczego akurat ta kolęda? „Wybór kolędy związany był z refleksją nad tym, jak w świetle dzisiejszych wydarzeń wyglądałaby podróż do Betlejem”. – mówi Leski. Animacja do kolędy snuje domysły i wyobrażenia nawiązujące do historii o gwieździe betlejemskiej oraz wędrówce jednego z trzech mędrców do Betlejem. „Chcieliśmy uwspółcześnić historię i wpisać ją w teraźniejszy horyzont świata targanego konfliktami”. – opowiada Leski. Obraz do kolędy „Dzisiaj w Betlejem” nawiązuje do techniki stop-motion zwanej inaczej animacją poklatkową. Animator przesuwa nieznacznie obiekty na każdej z fotografowanych klatek, które połączone w jeden ciąg, dają wrażenie ruchu.
źródło: Warner Music

03-katarzyna-cerekwicka_kiljanskiKatarzyna Cerekwicka ft. Krzysztof Kiljański – „Na całej połaci śnieg” (Universal Music)

Nagranie z repertuaru Kabaretu Starszych Panów znalazło się jako bonus track na płycie Katarzyny Cerekwickiej pt. „Kolędy” i jest singlem promującym nowy wydawnictwo. A o samych nagrywanych kolędach autorka mówi tak:
Nagrywając te kolędy, czułam ogromną radość. Taką, jaką czuje się w święta. Myślę, że to łatwe, gdy kochasz kolędy – mówi artystka. A ona kocha. Za ich ckliwość, za prostotę, za melancholię. – Nie wiem, czy jest taki drugi kraj, który ma tyle pięknych kolęd i tak chętnie są one śpiewane – zastanawia się – Nasze polskie kolędy mają duszę, są liryczne, wzruszające choć trudne do zaaranżowania, dużo tam walczyków, mazurków, prostych akordów dlatego tak ciężko je “uwspółcześnić”. Odzywa się w nich nasza słowiańska dusza. Myślę, że kolędy można tylko wtedy zaśpiewać, gdy kocha się święta – mów Katarzyna Cerekwicka.
źródło: Universal Music

04-zdzislawasosnickaZdzisława Sośnicka – „Złote Święta” (Polskie Nagrania / Warner Music)

Zdzisława Sośnicka wraz z Romualdem Lipko postanowili zrobić wszystkim świąteczny prezent i nagrali kolędę pt. „Złote święta”. Niechaj ciepła, pozytywna i świąteczna atmosfera zawita do wszystkich domów za sprawą radosnych dźwięków tej kolędy, którą możecie dzięki wersji karaoke sami zaśpiewać!

Każdy człowiek bratem,

Miłość rządzi światem Złote,

złote święta Niechaj żyją nam!

Klip, który do kolędy wyreżyserował Jacek Kościuszko, ukazuje grupkę dzieci dzielących się światłem betlejemskim. Z entuzjazmem przemierzają pięknie wystrojone miasto, które zatopione w migoczących ozdobach oddaje świąteczny nastrój. W finale dzieci odwiedzają Artystkę w domu zanosząc jej światełko. Złote, złote święta niechaj żyją nam!
źródło: Polskie Nagrania / Warner Music

05-limboski_mi_ta_okbadkaLimboski – „Mięta” (Sony Music)

To jest taka mięta, żebyście się zakochali na święta. To jedyna rada dla was jest. A od kogo? Od Michała Augustyniaka czyli Limboskiego, który śpiewa tak w swoim najnowszym singlu zatytułowanym „Mięta”. Jest to zupełnie nowy utwór, którego nie znajdziecie na ostatnim albumie Limboskiego zatytułowanym „W trawie. I inne jeszcze młode.” „Mięta” to wyjątkowa piosenka, którą Limboski w przypływie twórczych emocji stworzył specjalnie na ten szczególny okres roku, aby wprawić słuchaczy w prawdziwie świąteczny i radosny klimat.
źródło: Sony Music

06-newmessageNew Message – „Śniegu garść” (MJM Music PL)

Utwór New Message pt. „Śniegu garść” został nagrany specjalnie na świąteczną składankę „Magiczny czas”. Na płycie nie mogło zabraknąć tradycyjnych kolęd tj. „Wśród nocnej ciszy” w wykonaniu Izabeli Kopeć czy „Oj, maluśki, maluśki” w cudownej interpretacji Małgorzaty Walewskiej. Jest też poruszająca zamojska pastorałka „Paśli paserze woły” w wykonaniu Piotra Woźniaka. Album zawiera też z zupełnie nowe utwory, które nasi artyści napisali specjalnie z myślą o tej płycie (m.in. New Message, Bartek Grzanek, czy Blue Almonds). Gościnnie zaśpiewał Piotr Kupicha z zespołu Feel, który w duecie z Agatą Wyszyńską wykonał utwór „W sercach płonie żar”.
źródło: MJM Music PL

07-zakopowerZakopower – „Kto nas woła” (Kayax Prod.)

Jest to premierowy singiel „Kto nas woła”, promujący wyjątkowy album Zakopower – „Kolędowo” w edycji specjalnej. To utwór idealny w okresie nadchodzących świąt Bożego Narodzenia. Piosence nie brak też typowego dla zespołu, zakopiańskiego charakteru.
źródło: Kayax Prod.

08-jula-ft-sound-n-graceJula ft. Sound’n’Grace – „Gdy Gwiazdka”(Warner Music)

Jula po niewątpliwie ogromnym sukcesie piosenki „Milion słów”, która na pewno będzie ubiegała się o miano Przeboju Roku 2016, znalazła chwilę czasu aby oddać w nasze ręce wyjątkową kompozycję. W związku ze zbliżającymi się Świętami Bożego Narodzenia wspólnie z mega-utalentowanym chórem Sound’N’Grace nagrała utwór „Gdy Gwiazdka”. Słowa napisała doskonale nam znana Patrycja Kosiarkiewicz i o to, co sama autorka powiedziała na ten temat:

„Pisanie piosenek świątecznych to rzecz niełatwa. A jednak my – autorzy, bierzemy się za to, bo gdy zrobić to dobrze, niebanalnie, można stworzyć evergreen, który zostanie ze słuchaczami na lata. Dodatkowo – jaki to wdzięczny materiał! Przecież większość z nas kocha Święta i ich atmosferę. W „Gdy Gwiazdka” chcieliśmy wspólnie z Bartkiem (Tabbem) przywołać tę niepowtarzalną aurę, nastroić ludzi pozytywnie, zainspirować do łagodności i wyrażania miłości na co dzień, nie tylko przez 2 dni w roku – a to wszystko w kontekście pierwszych wspólnie przeżywanych świąt pary bohaterów. Wyszła z tego perełka, pięknie podana przez Julę i dodatkowo wsparta eleganckimi wokalizami Sound ‚N’ Grace. Czy ten numer na stałe wpisze się w świąteczną playlistę – to się dopiero okaże. My jesteśmy dobrej myśli – Patrycja Kosiarkiewicz(autorka tekstu)
Autor: Arkadiusz Kałucki / źródło: Warner Music

09-dudziakaguscikAuguścik Dudziak – „Ko Ko Kolęda (Gwiazda Na Kiju)” (MTJ)

Urszula Dudziak i Grażyna Auguścik, gwiazdy światowego formatu, w rewelacyjnym kolędowym duecie, śpiewają najpiękniejsze polskie kolędy w jazzowych aranżacjach. Nagrań dokonano w Nowym Jorku w międzynarodowym składzie. Artystkom towarzyszą Boris Kozlov, Marek Dykta, Yusuke Yamamoto.
źródło: MTJ

Kasiążki , audiobooki, ebooki – część 1/2015

10.JayZMark Beaumont – „Jay-Z. Król Ameryki” (książka)

Jay-Z to prawdziwy bohater naszych czasów. Jako hip-hopowy artysta odniósł praktycznie bezprecedensowy sukces, ale jest również uznanym producentem nagrań i wytrawnym biznesmenem. Jego albumy rozeszły się na całym świecie w łącznym nakładzie 50 milionów egzemplarzy, a o wadze jego dokonań świadczy aż 13 prestiżowych nagród Grammy. Kiedy Mark Beaumont przeprowadził z Jayem-Z wywiad, spotkanie to zaowocowało szeregiem intrygujących rewelacji, które wzbogaciły tę bezkompromisową biografię opowiadającą o realizacji amerykańskiego marzenia w wielkim stylu. Na jej kartach można znaleźć nie tylko genezę muzycznego talentu i obrazki z życia młodocianego przestępcy, ale i manifest imponująco wszechstronnej zaradności. Ta fantastyczna książka mówi o tym wszystkim bez ogródek, a ujawniając zarówno dobre, jak i złe cechy jej bohatera, rzuca wiele światła na imponującą już legendę fenomenu zwanego Jayem-Z. Książka zawiera fragmenty wywiadów z Kanye Westem, Chrisem Martinem, Busta Rhymes, LL Cool J’em, Damonem Dashem, Drem Dre, Rickiem Rubinem i wielu innymi.

źródło: Wydawnictwo In Rock

———-
09.ArcticMonkeysBen Osborne – “The Arctic Monkeys” (książka)

Pierwsza na polskim rynku książka o brytyjskiej grupie Arctic Monkeys. Szczegółowa historia zespołu, charakterystyka tworzących go muzyków, opisy płyt i koncertów. Niezwykła historia liczącej już ponad dziesięć lat formacji, która najpierw zaistniała w Internecie, a potem podbiła cały świat. Od albumu „Whatever People Say I Am, That’s What I’m Not”, uznanego za najszybciej sprzedający się debiut w historii brytyjskiej fonografii, aż po płytę „AM”, która również – podobnie jak pozostałe albumy zespołu – od razu weszła na pierwsze miejsce list bestsellerów. Liczne wypowiedzi artystów, anegdoty z życia prywatnego muzyków, wkładki ze zdjęciami, szczegółowa dyskografia. Pozycja obowiązkowa dla każdego fana Arctic Monkeys.
A Ben Osborne to angielski dziennikarz, muzyk i didżej. Prowadzi audycje w londyńskiej rozgłośni XFM i publikuje w takich pismach, jak „Guardian”, „Music Week” i „The Times”.

Źródło: Wydawnictwo In Rock

———-
08.Urszula DudziakUrszula Dudziak – „Wyśpiewam Wam wszystko” (książka, audiobook) (wyd. Kayax Production)

Niesamowite historie spisane dzięki pamiętnikom pisanym od wczesnych lat młodości. Opowieści przez które przetaczają się niezwykłe osobowości takie jak Jerzy Kosiński, Miles Davis, Sting, Herbie Hencock i wielu, wielu innych. Historia życia, podróży, niezwykłej kariery… Lata młodzieńcze w Polsce, pierwsze kroki w świecie muzyki, potem 20 lat w Nowym Jorku, liczne podróże, kolejne etapy światowej kariery. To zabawna, poruszająca i pełna emocji opowieść. Biografia, dzięki której poznajemy historie współczesnego jazzu, ale także poznajemy wspaniałą kobietę, która mimo wielu trudności tak bliskich każdemu z nas potrafi z humorem i ufnością patrzeć na świat. Poznajemy człowieka zakochanego w świecie, ludziach i życiu. Poznajemy Urszulę Dudziak.

Jednym z najbardziej niezapomnianych koncertów był nasz wspólny występ w duecie z Urszulą
w Warszawie w Sali Kongresowej w 1985 r. Ula jest zabawna dowcipna, pomysłowa radosna i mam ogromny szacunek dla niej i dla jej sztuki. Dziękuję Ci za muzykę Urszulo!
Bobby McFerrin

Opowieść Urszuli jest jak jej głos, pełna szczerości, osobista i spontaniczna… Możemy brać przykład
z takich ludzi jak Ula… „Wolność jest możliwa”… Słyszę to za każdym razem, kiedy szukam w niej inspiracji.
Esperanza Spalding

Czytając narrację mam wrażenie, że jestem świadkiem nie tylko czyjejś biografii, ale i wielkiego wydarzenia artystycznego zwanego fenomenem Urszuli Dudziak. „Wyśpiewam Wam Wszystko” czyta się tak, jak słucha się Uli Dudziak – z nienasyceniem i radością.
Magdalena Środa

Źródło: Kayax Production

———-
07.BrucePeter Ames Carlin – „Bruce” (książka)(wyd. In Rock)

Ta porywająca biografia jednego z największych amerykańskich muzyków jest pierwszą od ponad 25 lat, napisaną przy czynnej współpracy ze strony Bruce’a Springsteena! Korzystając z nieograniczonego dostępu do artysty, jego rodziny i współpracujących z nim muzyków – wśród nich znalazł się również Clarence Clemons, udzielający swego ostatniego znaczącego wywiadu – znany i ceniony dziennikarz muzyczny Peter Ames Carlin stworzył zadziwiająco wnikliwy i jednocześnie barwny portret rockowej ikony. Od ponad 40 lat Bruce Springsteen pełni rolę zwierciadła, w którym przegląda się amerykańskie społeczeństwo i jego duch. W trakcie swej kariery zdobył 20 nagród Grammy, sprzedał ponad 120 milionów płyt, jest dwukrotnym laureatem Złotego Globu, za piosenkę „Streets of Philadelphia” otrzymał też Oscara. Stał się znaczącym głosem w amerykańskiej debacie politycznej i społecznej, czym zainspirował prezydenta Baracka Obamę do wygłoszenia słynnego zdania: „Ja jestem prezydentem – ale on jest Szefem!”. Stworzona dzięki wieloletniej pracy badawczej i niespotykanym dotąd możliwościom bezpośredniego kontaktu z muzykiem oraz jego otoczeniem, książka „Bruce” stanowi jak dotąd najbardziej szczerą i otwartą próbę opisu życia i kariery człowieka, z jednej strony obciążonego rodzinnymi tragediami,
z drugiej bezgranicznie oddanego swej artystycznej misji, przepełnionego pragnieniem zyskania sławy i znaczenia. Na kartach niniejszej książki wszyscy muzycy E Street Band po raz pierwszy wspominają o własnych uczuciach związanych z nagłym i niezapowiedzianym rozwiązaniem zespołu przez Bruce’a w roku 1989, a także o tym, jak nonszalancja „Szefa” o mały włos nie przekreśliła reaktywowania grupy 10 lat później. Carlin z wielką zręcznością śledzi zawiłe i nierzadko dramatyczne losy Springsteena: począwszy od dzieciństwa, spędzonego w środowisku zubożałej klasy robotniczej Freehold, poprzez uparte dążenie ku upragnionej sławie i skomplikowane życie uczuciowe aż po walkę z demonami, które o mały włos przedwcześnie zniszczyły jego ojca. Autor opisuje cały przebieg niezwykłej kariery Springsteena, wnikliwie przyglądając się sposobom pracy człowieka, który zdołał na nowo zdefiniować muzyczną tożsamość kilku pokoleń. „Bruce” – to obowiązkowa lektura dla każdego fana, a jednocześnie starannie opracowana, pasjonująca opowieść o jednej z najważniejszych i najbardziej wielowarstwowych postaci współczesnej amerykańskiej kultury i muzyki.

Źródło: Wydawnictwo In Rock
———-
06.Pink Floyd„Pink Floyd. O krowach, świniach, małpach, robakach oraz wszystkich utworach Pink Floyd i Rogera Watersa”. Autor: Wiesław Weiss (wyd. In Rock)

Jaka nowa piosenka wzbogaciła w 2011 roku spektakl The Wall? Które nagranie Pink Floyd zostało użyte jako sygnał uruchomiający pojazd kosmiczny Mars Exploration Rover-B, wysłany kilka lat temu na Marsa? Kto na płycie The Dark Side Of The Moon zapowiadał lot British Airways numer 215 do Rzymu, Kairu i Lagos? W jakim utworze grupy Roger Waters nawiązał do filmu Andrzeja Wajdy Popiół i diament? I którą jej piosenkę kończył rechot kupionego w sklepie z zabawkami nakręcanego policjanta? Tylko w jednej książce można znaleźć odpowiedzi na te i setki podobnych pytań.
O krowach, świniach, małpach, robakach oraz wszystkich utworach Pink Floyd i Rogera Watersa to nie tylko zajmująca prezentacja całego dorobku legendarnej grupy i jej dawnego lidera, ale przede wszystkim zbiór nieznanych faktów, anegdot i relacji. Historia Pink Floyd i Rogera Watersa oparta w dużej części na rozmowach autora, znanego dziennikarza muzycznego Wiesława Weissa, z Rogerem Watersem, Davidem Gilmourem, Nickiem Masonem oraz ich licznymi współpracownikami, takimi jak Storm Thorgerson, zmarły niedawno autor okładek płyt Pink Floyd, Alan Parker i Gerald Scarfe, twórcy filmu The Wall, czy realizatorzy nagrań Alan Parsons i James Guthrie. Książka stanowi zmienioną, rozbudowaną m.in. o nowe rozdziały i zaktualizowaną wersję dwu wcześniejszych publikacji: O krowach, świniach robakach oraz wszystkich utworach Pink Floyd i Gry wojenne. O wszystkich solowych utworach Rogera Watersa.

Źródło: Wydawnictwo In Rock
———-
05.MarekDyjak„Marek Dyjak – Polizany przez Boga”. Autorzy: Arkadiusz Bartosiak i Łukasz Klinke (wyd. Agora SA, Kayax)

Autorzy o książce:
Marek Dyjak to arsenał amunicji. Zadając kolejne pytania, otwierające szczelnie pozamykane skrzynie ze wspomnieniami, nigdy nie wiedzieliśmy na co trafimy, ale zawsze mieliśmy pewność, że będzie wybuchowo. Wszyscy myślą, że Dyjak to świetny wokalista, rasowy pijak i niedoszły samobójca. My staraliśmy się odnaleźć prawdziwą naturę Marka, tę mniej znaną i oczywistą. Wrażliwego człowieka skrytego pod maską prostolinijności, pogodnego faceta w przebraniu depresyjnego mruka
i radykalnego komentatora rzeczywistości, którego metafor nie przebiją najwięksi poeci. Mamy nadzieję, że czytając tę książkę, zbliżą się Państwo do prawdziwego Marka.

Źródło: Agora SA, Kayax

———-
04.Florence„FLORENCE + THE MACHINE. Głos wszechmogący”. Autor: Zoë Howy, tłum. Joanna Karwecka. (wyd. In Rock)

Kilka tygodni temu do stacji radiowych i na listy przebojów trafiło nowe nagranie Florence + The Machine pt. What kind of man. To zapowiedź jej nowego albumu, którego premiera przewidziana jest na 1.06.2015. Krążek będzie nosił tytuł “How Big, How Blue, How Beautiful”. Ponadto jest dostępny dla didżejów remiks wspomnianego nagrania. Tematu podjął się Nicholas Jaar mający już w swoim dorobku remiksy dla m.in. Missy Elliott, Cat Power czy Chet Faker. Nadarza się doskonała okazja by czytelnicy DJ Raport’u poznali historię Florence Welch i jej drogę do sukcesu. Na rynku czytelniczym jest dostępna książka „FLORENCE + THE MACHINE. Głos wszechmogący”, którą napisała Zoë Howy w tłumaczeniu Joanny Karweckiej. Historia Florence + The Machine stanowi radosny kontrast dla licznych pięknie opakowanych, wytresowanych gwiazdek pop, których jedynym marzeniem jest sława. Poznajcie Florence Welch – oczytane dziecko z południa Londynu, które zaczynało, śpiewając na pogrzebach, by później występować na scenach całego świata, po okresie szalonych imprez w szkole artystycznej i serii zmieniających życie spotkań z ludźmi, takimi jak współautorka Isabella Summers, managerka Mairead Nash i producent Paul Epworth. Pierwsze dwie płyty, „Lungs” i „Ceremonials”, pokryły się multiplatyną, a emocjonalna, prawie mistyczna jakość popu, jaką prezentują Florence + The Machine, przyniosła im międzynarodową sławę. Tymczasem charakterystyczne wyczucie mody Florence przykuło uwagę domu mody Gucci oraz Karla Lagerfelda, gwarantując zespołowi przyciągającą wzrok ikonę, której wygląd idzie w parze z ich muzyką. Oto pełna historia ognistowłosej dziewczyny z niezwykłym głosem – niesamowitego fenomenu muzyki pop – która odnosi olbrzymie sukcesy!

Źródło: Wydawnictwo In Rock

———-
03.Janusz Kondratowicz„Wieczór nad rzeką zdarzeń. Janusz Kondratowicz w rozmowie z Rafałem Podrazą”
(Wydawnictwo: Oficyna R)

JANUSZ KONDRATOWICZ – poeta polskiej piosenki, autor ponad siedmiuset piosenek, z czego prawie dwieście stało się przebojami, tworząc dziś kanon polskiej muzyki rozrywkowej. Stawiany w jednym rzędzie z Agnieszką Osiecką, Wojciechem Młynarskim i Jonaszem Koftą. Autor między innymi takich hitów jak: „Tyle słońca w całym mieście”, „Powrócisz tu”, „Biały Krzyż”, „Płoną góry, płoną lasy”, „Radość najpiękniejszych lat”, „Nie wrócą te lata”, „Trzynastego”, „10 w skali Beauforta”, „Papierowy księżyc”, „Beatlemania Story”, „Zaopiekuj się mną”, „Powiedz stary gdzieś ty był”, „Jaka jesteś Mario” czy „W drodze do Fontainebleau”. W bardzo szczerej, momentami zaskakującej rozmowie z Rafałem Podrazą zdradza tajemnice polskiego show biznesu. Dlaczego Irena Jarocka nie zrobiła światowej kariery? Jak naprawdę wyglądały relacje małżeńskie Anny Jantar i Jarosława Kukulskiego? Co było powodem wyrzucenia Krzysztofa Klenczona z Czerwonych Gitar? W czym Urszula Sipińska była lepsza od Maryli Rodowicz? Dlaczego Władysław Szpilman nie lubił Wiery Gran? I w końcu – najważniejsze – jak pisze się wielkie przeboje? To i wiele innych pytań nie pozostało bez odpowiedzi. „Wieczór nad rzeką zdarzeń” – to swoisty artystyczny testament zmarłego 2 lipca 2014 roku wybitnego autora tekstów i poety.
RAFAŁ PODRAZA (1977) dziennikarz, poeta, autor tekstów piosenek, krytyk literacki (co piątek w TVP Szczecin w programie „Zawsze w Piątek” omawia najciekawsze, jego zdaniem, książki). Debiutował cyklem wierszy „Milioner” mając siedem lat. Uważany w środowisku literackim za specjalistę do rodziny Kossaków, z którą jest skoligacony (jest ciotecznym wnukiem pisarki – Magdaleny Samozwaniec).
Wydał dotąd pięć tomików poetyckich oraz siedem książek. Autor pierwszej w Polsce biografii Heleny Majdaniec – królowej twista. Mając dwadzieścia pięć lat odebrał z rąk dyrektora Firmy Fonograficznej „Polskie Nagrania” – „Złotą Płytę” za promocję polskiej piosenki na wymyślonym przez niego Festiwalu im. Anny Jantar we Wrześni, którego wszystkie edycje emitowała Telewizja Polska. W 2001 roku nominowany do nagrody im. Marcina Kołodyńskiego przyznawanej przez TVP.

Źródło: Oficyna R
———-
02.Freddie Mercury„Freddie Mercury. Biografia” – Laura Jackson (Wydawnictwo: In-Rock)

Freddie Mercury był jednym z najlepszych wokalistów na świecie. Ikona muzyki rockowej. Lider zespołu Queen. W niniejszej biografii poznamy jego jasne i ciemne strony życia. Jest bardzo dużo informacji na temat jego prywatności. Informacje od urodzin w Zanzibarze do śmierci w Londynie. Przytoczone są wypowiedzi na temat Mercurego znanych artystów z innych obszarów muzyki: Cliffa Richarda, Fisha czy Bruce’a Dickinsona. Na końcu książki znajdziemy spis wszystkich wydanych singli, płyt etc.
Laura Jackson jest autorką bestsellerowych biografii i wywiadów ze światowymi gwiazdami filmu
i estrady. W toku ponad dwudziestoletniej kariery poznała wielu sławnych ludzi oraz ich współpracowników i napisała szereg cenionych i popularnych książek. Są to między innymi biografie Bono, Paula Simona, Jona Bon Joviego, Briana Maya, Kiefera Sutherlanda, Briana Jonesa, Stevena Tylera oraz zespołów Queen i The Eagles.

źródło: Wydawnictwo In Rock
———-
01.Depeche Mode„Obnażeni. Prawdziwa Historia Depeche Mode” – Jonathan Miller (Wydawnictwo: In-Rock)

Nie ulega wątpliwości, że Depeche Mode jest największym syntezatorowym zespołem na świecie, świadczy o tym choćby liczba sprzedanych płyt, która przekroczyła 40 milionów egzemplarzy. Członkowie Depeche Mode doświadczyli w swej karierze wszystkiego, włącznie z wyrokami sądowymi nakazującymi podjęcie leczenia od uzależnień; najważniejsze jednak, że przetrwali – w przypadku wokalisty Dave Gahana w całkiem dosłownym sensie. Pisząc monografię Depeche Mode autor przeprowadził ekskluzywne wywiady z członkiem założycielem zespołu Vincem Clarkiem
i producentem Garethem Jonesem, oraz umieścił w książce niepublikowane wcześniej wywiady
z aktualnymi depeszowcami. Książka jest absolutnym strzałem w dziesiątkę dla wszystkich fanów sceny elektronicznej.

źródło: Wydawnictwo In Rock
———-
MS - Duchy PoetowMarcin Styczeń i Ernest Bryll – „Duchy Poetów” (wyd. SM-ART Agencja Artystyczna)

„Duchy Poetów” (2013) to zapis rozmów Ernesta Brylla i Marcina Stycznia o poetach, których Bryll znał za życia – tych znanych: Stanisław Grochowiak, Władysław Broniewski, Tadeusz Nowak, ks. Jan Twardowski, czy Julian Przyboś oraz takich, którzy nie zapisali się mocniej w historii literatury: Marian Ośniałowski, Stanisław Swen Czachorowski, Mieczysław Czychowski, Jakub Zonszajn. Wszyscy oni przyśnili się Bryllowi po śmierci a ten zaprosił ich do swojej poezji. Marcin Styczeń odpowiedział na głos Duchów Poetów komponując muzykę do wybranych ich utworów. Powstał cykl pasjonujących dziewięciu rozmów pomiędzy artystami, których dzieli różnica 43 lat, ale jednoczy ogromne uznanie dla poezji. Ogromną wartością tych spotkań jest fenomenalne gawędziarstwo Brylla i błyskotliwa obserwacja Stycznia. W efekcie zderzenia tych cech powstała książka – zapis spotkań przy mikrofonie, wzbogacona płytą, na której Marcin Styczeń śpiewa piosenki do tekstów bohaterów rozmów.

Ernest Bryll: W tej książce nie zajmuję się szczegółową biografią poetów ani wnikliwą analizą ich poezji. Opowiadam prawdziwe historie, przywołuję spotkania z poetami, którzy tak mocno zapisali się w mej pamięci, że powrócili po latach w moich snach.

Marcin Styczeń: Duchy Poetów stały się częścią także mojego świata. Zaczęły do mnie mówić przez swoje wiersze. Domagały się, abym je śpiewał. Nie mogłem odmówić. Czułem się trochę tak, jakby
w moją duszę wstępowały błąkające się duchy zmarłych. Wiedziałem jednak, że nie chcą mi zrobić krzywdy, ale przeze mnie pragną coś jeszcze światu powiedzieć. W tym sensie czuję się narzędziem
w rękach naprawdę wybitnych artystów.

Źródło: marcinstyczen.pl

—-

Iza FraczykIzabella Frączyk – „Siostra mojej siostry” (wyd. Prószyński i S-ka)

Hanka – owoc romansu matki z żonatym mężczyzną – wiedzie bardzo skromne życie w bieszczadzkiej wiosce, dopóki na jej drodze nie staje przyrodnia siostra, o której istnieniu dziewczyna nie miała pojęcia. Spokojna dotąd egzystencja bohaterki w jednej chwili staje na głowie, a ona sama niespodziewanie ląduje w samym centrum światka stołecznych celebrytów. Czy wychowana na głębokiej prowincji dziewczyna podoła wyzwaniom, czy też położy uszy po sobie i bogatsza
w niecodzienne doświadczenia powróci na stare śmieci?

Izabella Frączyk (ur. 1970) – absolwentka Akademii Ekonomicznej w Krakowie oraz Wyższej Szkoły Handlu i Finansów Międzynarodowych w Warszawie. Pisaniem zajęła się w 2009 roku. Do tej pory wydała pięć książek: „Pokręcone losy Klary” (2010), „Kobiety z odzysku” (2011), „Dziś jak kiedyś” (2013), „Koniec świata” (2014) i „Jak u siebie” (2014), ciepło przyjęte przez czytelniczki.

Źródło: Wydawnictwo Prószyński i S-ka oraz izafrączyk.pl
———-
podrecznik-stylu-dla-mezczyzn„Podręcznik stylu dla mężczyzn” (Oryginalny tytuł: „Handbook of Style. A Man’s Guide to Looking Good”) (Przekład: Łukasz Małecki) (wyd. Wydawnictwo Literackie)

W każdym facecie drzemie stylowy mężczyzna

Ekskluzywny, najskuteczniejszy i najbardziej atrakcyjny przewodnik po świecie męskiego stylu, stworzony przez mężczyzn dla mężczyzn. Johny Depp, Mick Jagger, George Clooney, The Beatles, Tom Cruise, Robert De Niro, Albert Einstein, Donald Trump i wielu, wielu innych — redaktorzy magazynu „Esquire”, jednego z najbardziej wpływowych tytułów na świecie, zadbali o to, by tajników stylu uczyć się od najlepszych.

Od doboru właściwego T-shirtu, po garnitur idealnie dopasowany do twojej sylwetki. Kilka wskazówek, jak zapełnić swoją szafę i saszetkę z kosmetykami, by zawsze być gotowym na każdą sytuację, w jakiej znaleźć się może nowoczesny facet. Parę rad dotyczących wyboru najkorzystniejszej fryzury czy odpowiednich okularów i… gotowe! Tak o męskim stylu jeszcze się w Polsce nie czytało!

Podręcznik stylu… to zbiór wskazówek dla mężczyzn, którzy chcą zrobić dobre wrażenie w każdej sytuacji. Właściwy styl być może nie zapewni sukcesu, ale z pewnością pomoże go osiągnąć.

„Moda jest zmienna. Styl wieczny”. — Yves St. Laurent

„Wszystko, czego ci trzeba to kilka prostych ciuchów. I pamiętaj — im prościej, tym lepiej”. — Cary Grant

„W tej książce nie będziemy wam mówić, co macie robić. Słowo honoru! Jasne, mamy swoje zdanie, a niektórzy spore doświadczenie. Dla każdego z nas jest równie istotne, jak mężczyzna prezentuje się światu. Podzielamy wiarę, że nawet odrobina wysiłku włożonego w ubiór, kontakty interpersonalne, przyjaźń czy miłość zwraca się z naddatkiem.

I właśnie o tym jest ta książka. Tak, to poradnik, jak się ubierać – swoisty elementarz stylu, ale
w żadnym wypadku nie prezentujemy tu katalogu sztywnych reguł. Istnieją ludzie, którzy od stuleci – praktycznie od chwili, gdy mężczyźni postanowili okryć swoje nagie ciała – wysuwają żądania
i oczekują bezwzględnego posłuszeństwa. Ale to nie my. Traktujcie wszystko, co tu znajdziecie, jako rekomendacje. Nie zajmujemy się regułami”. (ze wstępu)

„Esquire”—czasopismo dla mężczyzn, wydawane od 1932 r. Na jego łamach zadebiutowała Elizabeth Gilbert, pojawiały się w nim teksty Trumana Capote’a czy Stephena Kinga. Co roku przygotowywane jest — kultowe już —wydanie poświęcone stylowi i modzie męskiej („The Big Black Book”).

Źródło: Wydawnictwo Literackie

—-
Thomas Veysset_Paryski szyk_mIsabelle Thomas, Frédérique Veysset – „Francuski szyk!”(oryginalny tytuł: . “You’re so French! Cultivez votre style”)(przekład: Małgorzata Kozłowska) (wyd. Wydawnictwo Literackie)

W książce Francuski szyk! Zostań własną stylistką doświadczone projektantki wprowadzają nas do świata mody. Autorki polemizują ze stereotypami. Doradzają, jak odnowić garderobę i jak wypracować swój własny, nieskrępowany niczym styl.

Frédérique Veysset i Isabelle Thomas zadają sobie pytanie, czy koniecznie trzeba podążać za modą, by mieć swój styl? Czy mała czarna jest niezbędnym elementem garderoby? Czy skarpetki i sandały to niezgrana para? Jak pielęgnować ulubioną skórzaną kurtkę? Jakie rzeczy bez wahania można pożyczać z męskiej szafy? I wreszcie czym jest ten francuski szyk, którego wszyscy tak bardzo zazdroszczą Francuzkom? Nie ma prostej odpowiedzi.

Autorki zasięgają opinii ekspertów: projektantów, producentów biżuterii, właścicieli paryskich butików, historyków mody. Francuski szyk… to praktyczny poradnik i zarazem ekskluzywny album wzbogacony profesjonalnymi fotografiami i wywiadami z najciekawszymi osobistościami współczesnej branży modowej we Francji.

Uwaga! Na deser autorki serwują subiektywny przewodnik po paryskich butikach.

Źródło: Wydawnictwo Literackie
———-
PsychoaniolŁukasz Stec – „Psychoanioł w Dublinie” (wyd. Muza SA)

Mieszkającego w Irlandii Wowę, młodego emigranta z Polski, nałogowego palacza i autora specyficznych dzieł sztuki współczesnej, odwiedza niespodziewany gość: Indianin w białym kitlu, kaloszach, ze skrzydłami na plecach. To psychoanioł, czyli anioł ateistów. Oznajmia zdumionemu Wowie, że ten zostanie zamordowany już za siedem dni, w dniu swoich trzydziestych urodzin. Jeśli wcześniej zdemaskuje i powstrzyma potencjalnego zabójcę, ocali życie. Zadanie nie jest łatwe, tym bardziej, że pod nogami wciąż pęta się opętany manią samobójczą kot, do Dublina lada chwila może przylecieć była żona Wowy, on sam zaś stracił głowę dla pewnej pięknej Turczynki…

Autor odważnie żongluje konwencjami literackimi, tworząc wybuchową mieszankę kryminału, groteski, komedii romantycznej i fantastyki, gęsto polaną Bułhakowowskim sosem i przyprawioną doświadczeniami życiowymi współczesnych młodych Polaków. Efekt? Doskonała zabawa, zwłaszcza dla miłośników nieoczekiwanych zwrotów akcji i zaskakujących rozstrzygnięć.

Źródło: Muza SA

Wowy, on sam zaś stracił głowę dla pewnej pięknej Turczynki…

Autor odważnie żongluje konwencjami literackimi, tworząc wybuchową mieszankę kryminału, groteski, komedii romantycznej i fantastyki, gęsto polaną Bułhakowowskim sosem i przyprawioną doświadczeniami życiowymi współczesnych młodych Polaków. Efekt? Doskonała zabawa, zwłaszcza dla miłośników nieoczekiwanych zwrotów akcji i zaskakujących rozstrzygnięć.

Źródło: Muza SA

  • Follow Radio Show i Blog muzyczny on WordPress.com
  • O blogu

    „Warto Posłuchać” to audycja radiowa, gdzie mam przyjemność prezentować nowości singlowe ukazujące się w ostatnich tygodniach. To przede wszystkim. Ale to także program, w którym prezentowane i omawiane są wybrane fragmenty z nowych albumów artystów reprezentujących różne style i gatunki muzyczne.
    Nie znajdziesz u mnie jednego dominującego stylu. Jest tu pop, rock, electronica, reggae, soul, grunge, smooth jazz, etc. .

    Program „Warto Posłuchać”, to miejsce, gdzie również i przedstawiciele polskiej sceny muzycznej często podpisują listę obecności.

    Moje audycje mają na celu zwrócenie uwagi szerokiemu odbiorcy i temu w pracy, i temu w domu na nowe nagrania i na nowych artystów. Na to, co warto mieć w swojej płytotece i na to, co na dniach może stać się niekwestionowanym przebojem. Ciągle jesteśmy zabiegani, często brakuje nam chwili wytchnienia, dlatego też i nie zwracamy uwagi na otaczające nas dźwięki.
    Ja zrobię to za Was. Po to tu jestem. Nie naśladuję nikogo, dlatego też wierzę, że moich audycji po prostu słucha się lepiej.

    Do programu „Warto Posłuchać” często zapraszam ciekawych muzycznych gości. Chcę, aby opowiedzieli Wam o swoich zawodowych dokonaniach, a także o tym, co aktualnie u nich słychać. Także poza studiem nagrań i sceną. A- wierzcie mi- często bywa u nich ciekawie.
    Równie często spotykam też ludzi związanych z szeroko pojętą kulturą. Organizacja kulturalnych przedsięwzięć, literatura, samorodne talenty oraz zarządzanie tym niezwykle barwnym rynkiem również znajduje się w kręgu moich zainteresowań, ponieważ zależy mi na tym, by było ciekawie i dokładam wszelkich starań, żeby w moich audycjach po prostu „się działo”.
    A zatem do usłyszenia…

    POP Radio 92,8 FM www.popradio.pl

    Niedziela godz. 20:00 – 22:00

    oraz

    Radio Płońsk 93,6 FM

    Niedziela godz. 21:00 – 23:00

    Zapraszam bardzo serdecznie

    Arkadiusz Kałucki

  • Najnowsze wpisy

  • Kategorie

  • Social

  • Archiwum

  • Reklamy