Luty 2020 – wywiady dla POP Radio, Radia Płońsk i Wasze Radio FM

12.Ja_2020_03_27

Ja fot.AK

Minął miesiąc Luty więc czas na moje podsumowanie tych 29 dni 2020 r. Na początek wspomnę, że od minionego miesiąca moja autorska audycja jest emitowana także w Wasze Radio FM 89,0 / 97,2 / 99,7 /105,8 – Niedziela g.18:00 – 19:00!!! W zaistniałej sytuacji przybyło mi zajęć jako dziennikarzowi muzycznemu. Przypomnę, że poniższe teksty pod zdjęciami sa moimi recenzjami, informacjami i opisami z przeprowadzonych wywiadów. Wszystkie w pierwszej kolejności są zamieszczane na moim Instagramie, do którego obserwowania bardzo serdecznie zachęcam 🙂

01.Future Folk w POP Radio_2020_d

Matt Kowalsky(Future Folk) fot.AK

Trio Future Folk po nieco delikatnym wyciszeniu w ostatnich miesiącach, powraca w karnawale 2020 z mocnym uderzeniem. Jest inaczej niż dotychczas. Folkowość, która jest filarem Future Folk naturalnie jest mocno obecna i wiodąca natomiast zmieniło się brzmienie. Matt Kowalsky nadworny kompozytor i producent, z którym miałem przyjemność porozmawiać o nowym nagraniu „Z ognia z wody” odkąd go znam, zawsze coś nowego, przemycał w twórczości zespołu. To efekt poszukiwań w muzyce. To chęć rozwoju i robienia postępu, bo inaczej człowiek stoi w miejscu. Tym razem Matt odszedł od d’n’b na rzecz dance-popowych nut uzupełnionych klubowym „feelinigiem”. Oj, dawno takiego nagrania nie było, w którym drzemie potencjał remixowy. Aż się prosi o kilka innych spojrzeń na kompozycję „Z ognia z wody”. Zobaczymy czy znajdą się chętni na remix. Przypomnę, że Future Folk ma w swoim dorobku dwa albumy” „Zbacowanie”(2012) i „Zbójnicki After” (2015). Staszek Karpiel-Bułecka, Szymon Chyc-Magdzin i wspomniany Matt Kowalsky aktualnie pracują nad nowym krążkiem, który będzie bardzo wyrazisty.

02.Marcelina Szlachcic w POP Radio_2020_b

Marcelina Szlachcic i Moi fot.AK

Marcelina Szlachcic, po Roksanie Węgiel i Viki Gabor według mnie jest bardzo perspektywiczną wokalistką młodego pokolenia na polskiej scenie muzycznej. Od momentu debiutu miną już ponad rok, a my już otrzymaliśmy pięć singlowych nagrań Marceliny. Ten najnowszy „Q & A” był tematem mojej rozmowy z Marceliną oraz poprzedni utwór „Porozmawiaj ze mną”. Warto śledzić i obserwować poczynania młodej mieszkanki Częstochowy. Z każdym singlem jest postęp, ale trudno wskazać jednoznacznie jaka jest jej tożsamość. Wydaje się, że w duszy Marceliny gra amerykańska scena pop- R&B, której warianty, możliwości jej eksplorowania są o niewyobrażalnym potencjale. Tylko, mądrze korzystać z jej dobrodziejstwa przy zachowaniu umiaru i słowiańskiego ducha. Dużo pytań i tyle samo odpowiedzi Marcelina Szlachcic musiał i będzie musiała udzielać. Czasami ją irytują, czasami przemilczy pewne kwestie, a jeszcze gdzie indziej tylko się uśmiechnie pozostawiając pytającego w niepewności. Ale w tym wszystkim jest jedna bardzo ważna i istotna rzecz. Marcelina jest wszystkiego świadoma i z dnia na dzień coraz lepiej radzi sobie w tym morzu muzycznego show-biznesu, gdzie rekinów nie brakuje.

03.Grzegorz Gajek w Radiu Plonsk_2020_a

Żeby nie zwariować i nabrać dystansu od codziennych obowiązków zagląda w najróżniejsze obszary literatury. Ponownie pochłonęła mnie powieść skierowana do młodego czytelnika tzn.10 – 15 lat a konkretnie Tom 1 z trzech zaplanowanych „Strażnicy Starego Lasu. Księga Pierwsza: Biała Wieża” (@wydawnictwojaguar). Autorem jest Kulturoznawca, tłumacz, autor już w sumie sześciu powieści Grzegorz Gajek. Książka świetnie napisanym językiem. Idealnie nadającym się do sfilmowania a nawet do gry komputerowej! Znawcy i fachowcy od filmu, serialu – to idealny materiał dla Was. Grzegorz oprócz całej fabuły, przemyca w opisach pewne wg mnie bardzo ważne pojęcia, zjawiska których młody człowiek nie uniknie wcześniej czy później. To współpraca w grupie pomimo znaczących różnic w postrzeganiu świata. To wspólnota języka, dialog a konkretnie komunikacja pomiędzy uczestnikami podróży, której dziś we współczesnym świecie brakuje by nie powiedzieć – zanika. Grzegorz też zachęca rodziców, czytelników aby sami sprawdzili czy przypomnieli sobie jak wyglądają poszczególne drzewa, zwierzęta. Krótko mówiąc wątek edukacyjny ma tu moc! Jeszcze jest wątek samodzielności bohaterów a przenosząc na nasze czas – harcerstwo, zielona szkoła. W książce „Strażnicy Starego Lasu. Księga Pierwsza: Biała Wieża” całe miejsce akcji jest osadzone w Słowiańskim duchu by nie powiedzieć w Polsce, ale to moje zdanie. Każda postać w książce rozmawia z każdą tzn. człowiek ze zwierzętami, duchami i odwrotnie. Trudno po przeczytaniu całości nie mieć z tyłu głowy obrazów znanych z filmu jak :”Opowieści z Narnii”, „Władca Pierscieni”, ale i „Czarnoksiężnik z Krainy Oz” oraz komiksy(!) – „Kajko i Kokosz” czy „Asterix”. Polecam świat „marzeń” zaproponowany przez Grzegorza Gajka.

04.Mons w POP Radio_2020b

Mons(Jakub Pieniążek wokalista) i Ja fot.AK

Na początku roku pojawiła się pewna grupa młodych i bardzo zdolnych artystów, którzy zaintrygowali mnie na tyle, że postanowiłem z nimi porozmawiać. Na pierwszy ogień poszedł zespół MONS. Z jej wokalistą i liderem Jakubem Pieniążkiem przy kawie wymieniłem dialog na temat ich twórczości. Tu podam konkret – mają nagranie singlowe „Od nowa”. Tak, nowe otwarcie, nowy skład i bardzo przyjemne rockowe granie. Lekkie, nostalgiczne, płynące i zachęcające aby popłynąć z nimi. Jest w nim delikatny niepokój, tajemniczość o melancholijnej aurze. MONS może niektórym przypominać początki Myslovitz, a gdyby ktoś poszukiwał dalej to odsyłamy z Kubą wszystkich do muzycznej sceny Manchesteru. Musze wspomnieć, że MONS to kolejny zespół wyróżniony przez muzyczny projekt My Name Is New, do przystąpienia którego zachęcam wszystkich początkujących wykonawców. To jest szansa, z której może uda się wam skorzystać i wykorzystać moment na bycie w muzycznym show-biznesie. Wszystko jest w waszych rękach – o tym pamiętajcie. MONS już jest na dobrej drodze po zawirowaniach w minionych latach i spokojnie realizuje krok po kroku. Daję im szansę, ale powtórzę się z minionych wpisów – „wymagam i oczekuję więcej”. Patrzę na Was Panowie!

05.Vero w WRFM_2020_b

Vero i Ja fot.AK

Verø to pseudonim artystyczny Weroniki Szatkowskiej, której droga muzyczna pierwotnie prowadziła przez brzmienia akustyczne, żywe instrumenty. Dziś wyróżniona przez projekt muzyczny My Name Is New jest zauroczona brzmieniami synthpopowymi i pulsującą electronicą. Vero może się pochwalić prezentacją swoich utworów w Holandii czy RPA. Występowała jako support przed Earl Thomas’em. Jej utwór „Czas”, który na pewno dotarł do polskich stacji radiowych mówi o patrzeniu pozytywnym w przyszłość. Nie rozdrapywać starych ran. Było minęło, mamy nauczkę na przyszłość ale teraz będzie tylko dobrze. Kto chce niech idzie z prądem, a ci odważni, niepokorni wiadomo na przekór wszystkim – pod prąd. Wiem, że trwają prace nad kolejnymi kompozycjami i ciekaw jestem jak kształtować się będzie muzyczna tożsamość Weroniki. Póki co jest więcej znaków zapytania niż pewników, ale jak zapewnia Verø zrobi wszystko aby wszystkich mile zaskoczyć swoją twórczością. Ja jej wierzę, bo na ten czas na ten moment nie widzę nic złego na horyzoncie. Jednak życiowe doświadczenie podpowiada cały czas – „bądź czujny” i jestem.

06.Julia Mika w WRFM_2020_b

Julia Mika i Ja fot.AK

Studentka Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi – Julia Mika zauroczyła mnie kompozycją „Dancing w Sanatorium”. Pochodząca ze Śląska aktorka i wokalistka współpracuje jeszcze z dwoma innymi zespołami muzycznymi: Kontuar i Ćma Mać. Ale to jej solowa działalność wydaje się być jej teraźniejszym priorytetem, przynajmniej ja tak bym zrobił. Pewna siebie, konkretna, precyzyjna Julia Mika musi podjąć wg mnie męską decyzję – albo postawienie na solową karierę muzyczną i dokończenie wymarzonych studiów, albo trzymanie przysłowiowych „kilku srok za ogon” i znalezienie się w niebycie. Wyróżniona przez projekt My Name Is New Julia Mika swoje nagranie osadziła w brzmieniach amerykańskiego r’n’b o niebywale leniwym, relaksującym i kołyszącym charakterze. Miejscami Julia bawi się w mega-subtelną nazwijmy to melorecytację, ale to ma smak żartu i kobiecego uśmiechu. Nareszcie jest coś innego, nietuzinkowego. Fajny i dobry pomysł na piosenkę i na kreację sceniczną. Tylko moja rozmówczyni musi wszystko dobrze sobie przemyśleć, bez nacisków i pośpiechu. Julia…drugiej takiej szansy jaką stwarza My Name Is New możesz nie mieć. Trzymam kciuki.

07.Bovska w POP Radio_2020_a

Bovska i Ja fot.AK

Bovska na wiosnę 2020 przygotowała swój czwarty album w dyskografii. Tytułu podczas rozmowy nie chciała zdradzić, natomiast my porozmawialiśmy o jej kolejnym nagraniu singlowym pt. „Wujek G”. To kompozycja o silnych kobietach, które stawiają sobie ambitne plany życiowe, maja w sobie chęć odpowiedzenia na najtrudniejsze zadane pytania a przynajmniej podejmują to wyzwanie. Bardzo cenię u Bovskiej jej kompleksowe podejście do realizacji całego nagrania jak i całej płyty. To wszystko jest dopracowane w najdrobniejszych szczegółach. Zmierzam do tego, że Bovska bardzo przywiązuje wagę do teledysków, które odgrywają niebagatelna rolę w odbiorze piosenki. Wszystko co się tam znajduje musi zgadzać z tekstem. A konkretnie powinny być skojarzenia, które dopełnią odbiór, przesłanie. Trochę to jest jak z muzyką filmową w kinie. Teledysk do utworu „Wujek G” rozpoczyna się w momencie, w którym skończył się teledysk poprzedniego utworu „Będę przy Tobie”. Kobiety występujące obok samej Bovskiej są ubrane w najróżniejsze kolorowe stroje. Ta kolorystyka jest metaforą różnorodności ludzi pod niemal każdym względem np.: charakteru, urody, zachowania, poglądów, naturalnego piękna, wyznań, przekonań etc. Całość jest czymś więcej niż tylko nagraniem „Wujek G”. Nie mogę się doczekać albumu Bovskiej. Rozmowa z Bovską za każdym razem wywołuje u mnie niesamowitą radość, bo analiza jej nowej twórczości to coś więcej niż tylko muzyka, tekst i obraz.

08.Adam Michejda w RP_2020_a

Adam Michejda i Ja fot.AK

Na kilka dni przed premiera najnowszej książki Adama Michejdy „Tajemnica Canaletta”, Ja postanowiłem spotkać się z autorem i porozmawiać o jego debiucie literackim „Skarb Getta”. Obie książki ukazały się nakładem Wydawnictwa Oficyna 4eM. Książka doskonale wpisuje się w szkolne lektury uzupełniające. To literatura fikcyjna, pełna przygód i tajemnic nawiązujących do II Wojny Światowej, której opisane miejsca są czy były prawdziwe, bo podczas wojny zostały(budynki) całkowicie zniszczone. Przede wszystkim wszystko dzieje się w Warszawie. Autor przenosi czytelnika w dwa światy. Pierwszy, to ten dzisiejszy XXI wieku gdzie główni bohaterowie czyli Rafał Pilny oraz dzieci David, Max, Natalia i Weronika podążają śladami historii Getta w Warszawie chcąc odkryć tajemnicę zapisaną w testamencie dziadka . Drugi świat, to ten zapisany w pamiętnikach Janusza Korczaka. Są fragmenty. Adam Machejda tą książką przypomina nam bohaterską postawę Janusza Korczaka, o której bardzo wielu zapomniało co zrobił dla dzieci podczas tych okrutnych czasów wojennych. Druga kwestia to zachęcenie młodego czytelnika, zaciekawienie go historią Polski, by sam sięgnął do innych źródeł które kształtowały naszą tożsamość. To także tęsknota autora za przedwojenną Warszawą, a konkretnie do jej budowli, miejsc spotkań, których dziś nie ma nie tylko z przyczyn działań wojennych, ale zniszczonych, zaniedbanych przez współczesne społeczeństwo. Fani serialu „Pan Samochodzik i Templariusze” będą wniebowzięci. Adam Michejda i jego debiut literacki „Skarb Getta”(wyd. Oficyna 4eM) jest doskonałą pozycją wydawnicza na każdą porę dnia, roku. Bardzo dobrze się czyta. Adam! To była czysta przyjemność móc z Tobą porozmawiać o Twoim debiucie literackim, który bardzo dobrze wróży na przyszłość. Dzięki!

09.Popkultura w RP_2020_a

Popkultura i Ja fot.AK

Założycielem, autorem tekstów, kompozytorem i wokalistą zespołu Popkultura jest Maciej Olbrych. Po znaczących zmianach w zespole, aktualnie promują swoją najnowszą kompozycję „Miłość, zdrada”. To znak, że jeszcze wiosną wyjdzie ich kolejny album w dyskografii. Maciek w piosence opowiada o swoich przeżyciach, emocjach, miłości w bardzo szczery i przekonywujący sposób. Smaczku całemu przekazowi towarzyszy muzyczne skojarzenia z latami 80’tymi XX wieku, brzmieniach znanych z nurtu New Romantic i jego brytyjskiej odsłonie. Bardzo przyjemnie, lekkie i łatwo wpadające w ucho nagranie „Miłość, zdrada” była tematem mojej rozmowy z Maćkiem. Takie nagrania to czysta przyjemność móc zaprezentować w swoim autorskim programie „Warto Posłuchać”

10.Stashka w POP Radio_2020_a

Stashka i Moi fot.AK

Jeżeli jest ktoś kto chce wiedzieć jak brzmi dzisiaj muzyka pop w dosłownym tego słowa znaczeniu, to polecam posłuchać nowego nagrania Stashki„Tylko sen”. Mam niesamowity potencjał „piosenki”, gdzie tekst i melodia są na pierwszym planie, a dopiero później rytm i produkcja. Już po pierwszym przesłuchaniu nucimy utwór a przynajmniej jesteśmy w dobrym nastroju. Autorem tekstu jest Wojciech Byrski, który przynajmniej w ostatnich 3-4 latach dał się poznać z talentu pisarskiego, którego teksty rozbrzmiewały przez wiele miesięcy w stacjach radiowych. Za muzykę do kompozycji „Tylko sen” odpowiada sama Kasia Hain czyli…Stashka. Mająca za sobą debiut płytowy Stasha krążkiem „Naturalnie”, po urodzeniu dziecka powraca na listy przebojów i radiowe Playlisty z przytupem. Zwracam Waszą uwagę na teledysk towarzyszący piosence. Ileż tam jest skojarzeń z filmami…Robin Hood…Hobbit…Władca Pierścieni ehhh Dlatego rozpoczynając wywiad z Kasią zapytałem czy rozmawiam: z Lady Marion, Siostrą Stashką, kobietą Elf czy Stashką artystką. Ustaliliśmy, że na razie Stashka a dalej jak będzie, to wyjaśni się niebawem 🙂 Kasiu, dziękuję za spotkanie. Nareszcie!!!

11.Grzegorz Wacławek_Animmoon w RP_2020_d

Grzegorz Wacławek z Animoon Studio fot.AK

Grzegorz Wacławek z Animoon Studio jest reżyserem i producentem filmów animowanych. To m.in. dzięki niemu powołano do życia w naszym kraju Stowarzyszenie Producentów Polskiej Animacji, którego był Prezesem przez dwie kadencje. Ma duży wkład w zdobyciu 75 nagród filmowych na najróżniejszych festiwalach od Zagrzebia przez Cannes, Ottawę aż po Monterey. Może pochwalić się dwoma filmami, które znalazły się na długiej liście nominowanych do najważniejszej dla filmowca nagrody – Oskara. Były to „Magiczna zima Muminków” oraz „Acid Rain” w reżyserii Tomka Popakula. W blisko dwugodzinnej rozmowie omówiliśmy i przybliżyliśmy historie filmu animowanego w Polsce i na świecie. Była mowa o kondycji polskiej animacji filmowej. Padły zdania o bajkach Disneya, co jest chyba naturalne. Po wspominaliśmy o trzech najważniejszych swego czasu ośrodkach filmowych w Polsce tzn. Se-Ma-For w Łodzi (Miś Uszatek, Miś Coralgol); Studio Filmów Rysunkowych w Bielsku Białej (Bolek i Lolek, Reksio) oraz Studio Miniatur Filmowych w Warszawie (Dziwne przygody Koziołka Matołka). Nie muszę dodawać, że te bajki ukształtowały kilka pokoleń Polaków. Reszta szczegółów już w drugiej połowie marca i audycjach „Kulturalnego Mazowsza” w Radiu Płońsk na 93.6 FM w Niedzielę g.20:10 – 21:00.

Autor tekstów, przygotowanie, opracowanie: Arkadiusz Kałucki

Styczeń 2020 – wywiady dla POP Radio i Radia Płońsk

Ja_27.01.2020cRok 2020 rozpocząłem z przytupem! Wywiady dla POP Radia i Radia Płońsk nagrane w Styczniu były tak jak i w poprzednich miesiącach, bardzo inspirujące, pouczające a przede wszystkim wartościowe pod każdym względem. Dla słuchaczy, którzy są dla mnie najważniejsi będzie to doskonała dawka kreatywności moich rozmówców nie tylko z dziedziny muzyki ale i literatury. A luty zapowiada się równie interesująco. Oj będzie się działo, bo od lutego program „Warto Posłuchać” będzie miał też swoją emisję w Wasze Radio FM!!!

 

 

01.Ałbena Grabowska w Radiu Plonsk_2020a

Ałbena Grabowska fot.AK

Z Ałbena Grabowską spotkałem się kilka dni temu aby porozmawiać z nią na temat jej nowej powieści „Matki i Córki” (Wyd.Marginesy). Autorka słynnej książki „Stulecie winnych” na podstawie której TVP nakręciła serial, w równie obrazowym języku literackim zabiera nas czytelników w świat czterech kobiet. Wszystkie historie umiejscowione są w XX wieku. Prababcia, babcia, matka i córka każda oddzielnie przez całe życie mierzy się ze swoją tak naprawdę przeszłością. To walka o tożsamość, dziedzictwo. U jednych to chwilowe podjęcie rękawicy by prawda był na wierzchu, jednak jej ciężar powoduję w bohaterkach ukrywanie przeszłości. To m.in. wynik ich samotności, zadanego im cierpienia, braku kochania i bycia kochanym. To także zobojętnienie, które staje się przyczynkiem do zadania pytania: czy miłość może mieć taką samą siłę oddziaływania co nienawiść? Bo ta granica wydaje się być łatwa do przekroczenia a zwłaszcza na tę złą stronę. Maria, Sabina, Magdalena, Lila każda ma co ukrywać. Zesłanie na Sybir czy bycie w obozie koncentracyjnym podczas drugiej Wojny Światowej są wg mnie traumami, z którymi autorka u swoich bohaterek zmaga się najbardziej. I tu Ałbena przywołuje Mity Greckie, które są ponadczasowe, tak często przywoływane we współczesnym świecie. Doskonale porównuje wszystkie aspekty opisanych historii, wyjaśnia, tłumaczy w bardzo obrazowy sposób, co działa na nasza wyobraźnię. Czytając książkę aż chce się zapytać na głos – „a co z nadzieją, która umiera ostatnia?”. Przeczytajcie sami. Na koniec powiem tak od siebie – wszystkie 4 kobiety pragnęły być kimś wyjątkowym dla drugiego człowieka, gdzie słowa miłość, kochać, szczęście, radość byłby na porządku dziennym. Ale…

02.BaiKalina w POP Radio_01_2020_a

BaiKalina fot.AK

BaiKalina jest wyrazistą, wiedzącą czego chce i pewną swojej drogi muzycznej artystką, która została wyróżniona przez projekt muzyczny – My Name Is New. W gitarowo-akustycznych brzmieniach o subtelnym zabarwieniu folkowo-rockowym charakterze osadzona jest jej kompozycja „On my own”. Uczestniczka belgijskiej edycji programu „The Voice” w bardzo interesujący sposób buduje emocje we wspomnianej piosence, w której porusza tematy dotyczące uczucia, miłości, kochania i byciu samotnym. A konkretnie są tu wszystkie najistotniejsze punkty jakie są obecne w związku między dwojgiem ludzi. Odnaleźć można oczekiwania względem partnera, jest wspomniana samotność, tęsknota, mowa o różnicy charakterów. Nawet jeśli się rozstajemy i wspominamy co było to i tak myślimy o byciu kochanym i samemu chcemy kochać. A powiedzenie, że „milczenie jest złotem” też ma tu swoje miejsce. BaiKalina jest jednym z ciekawszych i mocnych akcentów końca 2019 roku wśród debiutantów. Czekam na kolejne muzyczne wizytówki od Kaliny 🙂 Kalina Merci 🙂

03.Mateusz Ziółko w POP Radio_2020c

Mateusz Ziółko fot.AK

Nagranie „Obiecaj mi” jest najnowszym singlem Mateusza Ziółko, który aktualnie nagrywa swoją drugą płytę w dyskografii. Ten utalentowany wokalista i pianista polskiej sceny pop od strony muzycznej zaufał…Krzysztofowi Zalewskiemu(!), Grzegorzowi Pałce(Renata Przemyk) i Jarosławowi Baranowi. Od strony tekstowej nie pierwszy i nie ostatni raz Mateusz Ziółko powierzył swoje myśli, emocje, przemyślenia nadwornej poetce i autorce teksów dla Renaty Przemyk – Annie Saranieckiej. Piosenka „Obiecaj mi” to bardzo życiowa kompozycja. Z jednej strony strach, obawa przed byciem samotnym. Z drugiej strony o bliskości i byciu kochanym w dobrych i złych chwilach. Przemijanie też ma tu swoje miejsce. Ponadto, każdy popełnia błędy i prosimy o przebaczenie drugą stronę. Dobro należy pielęgnować. Ognisko domowe jest tym miejscem, które jest gwarantem a przynajmniej powinno być gdzie jest miłość, gdzie słowo kochać wypowiadane ma wartość i znaczenie. Ognisko domowe to także miejsce, które każdy powinien szanować, doświadczyć i pielęgnować. Ciekawa propozycja od Mateusza Ziółko o stricte popowym brzmieniu. Ja na pewno będę prezentował ją w programie „Warto Posłuchać”.

04.Monika Kowalczyk w POP Radio_01.2020_a

Monika Kowalczyk fot.AK

Monika Kowalczyk jest songwriterką, wokalistką z Lublina, której nie są obce festiwale m.in. Filmu i Sztuki „Dwa Brzegi” w Kazimierzu Dolnym czy Grechuta Festiwal w Krakowie. Monikę możecie posłuchać na składance „Jesienne dziewczyny – piosenki Kaliny Jędrusik”, gdzie zinterpretowała kompozycję – „Na całych jeziorach – ty”. Ale aktualnie najważniejszym celem w życiu artystycznym lubelskiej wokalistki jest promocja jej nowego nagrania „Te twoje sukienki”. Mająca już w dorobku EP’kę pt. „Piosenki”(2017 r.) Monika Kowalczyk do spółki z producentem Andrzejem Izdebskim (debiutancka płyta Ralpha Kamińskiego) swoje muzyczne zainteresowania delikatnie skierowała na mainstreamową stronę mocy. Niebagatelne znaczenie do tekstu ma teledysk do wspomnianej piosenki. Młode dziewczyny ubrane w zielone sukienki w najróżniejszych ich odcieniach są metaforą życia. Jego zakamarkach czy jasnych punktach. To także naturalne piękno uczestniczek video-clipu, bez ozdób, bez wyróżników bo wyjątkowości naszego życia nadajemy my sami. Co mamy w sercu, duszy a wszystko jest rzeczywiste, autentyczne, prawdziwe a nie wirtualne, nieoczywiste, złudne. Ciekaw jestem co przyniesie przyszłość w twórczości Moniki. Na razie zapowiada się interesująco, ale życie bywa przewrotne. To dopiero początek niełatwej drogi, na której trzeba mieć oczy dookoła głowy. Daję Monice kredyt zaufania by zrealizowała to, co zaplanowała.

05.Krzysztof Zajas w Radiu Plonsk 2020_D

Krzysztof Zajas fot.AK

Krzysztof Zajas jest autorem książek m.in. „Wiatraki” i tej najnowszej „Skowyt Nocy”. Obie pozycje wydawnicze wchodzą w skład trylogii pomorskiej. Trzecia odsłona będzie pod koniec 2020 r., tak przynajmniej jest zaplanowane. Wszystkie trzy tomy wyda Wydawnictwo Marginesy. Kilka dni temu porozmawiałem z Krzysztofem Zajasem o „Skowycie Nocy” i jego przede wszystkim głównym bohaterze Andrzeju Krzyckim. Oprócz kilku tajemniczych historii dotychczas skrywanych, ukrywanych, które są do pewnego momentu powiązane i odkrywane przez bohatera, z ogólnego obrazu drugiego tomu trylogii wyłaniają się następujące słowa klucz: samotność(nie tylko bohatera ale i jego antagonisty), dzielność w działaniu, zaufanie…a może jego brak? Samemu proszę ocenić. To także idealistyczne podejście do zawodu inspektora Andrzeja Krzyckiego oraz zasady według których działa i chce funkcjonować bohater. Książka napisana bardzo obrazowym językiem by nie powiedzieć filmowym. Zresztą sporo można mieć skojarzeń z obrazami znanymi z X Muzy. Ja np. miałem z „Psy”(reż. Władysław Pasikowski) czy „Kiler”(reż. Juliusz Machulski), ale o tym mówię w wywiadzie, którego emisja z moim rozmówcą odbyła w Niedzielę 2.02.2020 w „Kulturalnym Mazowszu” g.20:10 – 21:00 w Radiu Płońsk 93.6 FM. Oba tomy z trylogii pomorskiej „Wiatraki” i „Skowyt Nocy” polecam z czystym sumieniem dla miłośników nie tylko samego czytania, ale tych co lubią thriller-kryminał w jednym.

06.Lanberry w Radiu Plonsk_01_2020_aa

Lanberry fot.AK

Rok 2019 Lanberry można opisać tytułem słynnego filmu bollywoodzkiego „Czasem słońce czasem deszcz”. Ja wspomnę o słoneczku, bo jego było zdecydowanie więcej. Nie wiem czy wiecie, ale Lanberry ma swoją dużą cegiełkę w sukcesie czyli wygranej Roksany Węgiel w Konkursie Piosenki Eurowizyjnej dla Dzieci, zresztą tak jak i w tej niedawnej edycji kiedy to wygrała Viki Gabor! Kolejnymi słoneczkami były najważniejsze nagrody muzyczne w Polsce czyli Fryderyki. Lanberry pierwszy raz znalazła się w ścisłej piątce nominowanych a także wystąpiła podczas wręczania nagród. Co by nie mówić, ale późniejszy występ na deskach opolskiej sceny podczas Festiwalu Polskiej Piosenki też ma swój wymiar i znaczenie. A taką wisienką na torcie 2019 było ukazanie się jej nowego pod każdym względem nagrania „Zew”. To, że jest i dalej będzie popowo to wiadomo, ale od strony tekstowo-muzycznej nastąpiło trochę zmian. Pop w ostrzejszej formuje, już bez słodkości, dziewczęcej kruchości, grzeczności co jest wynikiem dorastania Lanberry. Ona nie ma 18 czy 20 lat. To dobra decyzja, odważna i przemyślana na pokazanie w końcu swojej kobiecości, własnego zdania, ukazania światu co jest dla mnie ważne, istotne. Teledysk doskonale odzwierciedla przemianę Lanberry. Są elementy charakterystyczne z dotychczasowej kariery muzycznej, które stanowią uzupełnienie nowego oblicza artystki. Proszę sobie obejrzeć klip i wszystko będzie jasne.

07.Aga Dyk w Radiu Plonsk

Aga Dyk fot.AK

Aga Dyk wokalistka zespołu Brathanki przygotowuje się do premiery swojej drugiej solowej płyty. Przypomnę, że jej pierwszy krążek nosił tytuł „Odlot na Dominikanę”. Nowe kompozycje zupełnie odbiegają od jej debiutu. Jest nowocześniej pod każdym względem. Dotychczas w stacjach radiowych obecne były i są trzy singlowe propozycje: „Kropla rosy”, „Stróż” i ten najnowszy(premiera listopad / grudzień 2019) – „S.O.S.”. I właśnie o tej kompozycji porozmawialiśmy. Wszystko jest dla ludzi i warto zachować umiar we wszystkim a zwłaszcza jeżeli chodzi o świat wirtualny. Nie potrafimy ze sobą rozmawiać twarzą w twarz. Nie patrzymy sobie w oczy podczas rozmowy, a świat wirtualny czy to w komputerze czy telefonie daje nam ochronę. Stajemy się anonimowi, niewidzialni(złudne wrażenie), izolujemy się od siebie a najlepiej to widać wśród dzieci. Warto się opamiętać nim będzie za późno. Nowy album Agi Dyk swoją premierę będzie miał wiosna br. ale wg mojego rozeznania dopiero po tym jak Aga zostanie mamą, a termin tuz tuż  Aga trzymam kciuki!

08.PLastic w POP Radio_01_2020_a

Plastic fot.AK

Plastic to duet o nieszablonowym i nieoczywistym podejściu do muzyki. Znam Agnieszkę Burcan i Pawła Radziszewskiego od początku ich kariery muzycznej jako Plastic i za każdym razem kiedy promowali swoje nagrania po wysłuchaniu było – wow! Zawsze uśmiechnięci i optymistycznie nastawieni do ludzi i świata. Oboje eksplorują najróżniejsze obszary muzyki by później według swojego wyczucia, wiedzy i kreatywności wypuścić gotowy produkt w postaci singla czy później albumu. Ostatnimi laty nieco cicho zrobiło się wokół duetu, ale w maju 2019 powrócili z mocnym, energetycznym i wyrazistym utworem „U gonna love it”. Wczesną jesienią dostarczyć drugi singiel „Out of control”, który doskonale mówi o nich i ich pewnego rodzaju filozofii w podejściu do wykonywanej pracy. Paweł jest miłośnikiem i kolekcjonerem gitar, którego współczesne dźwięki i brzmienia pochłaniają, ba! nawet są paliwem do dalszego rozwoju. Agnieszka, która ramię w ramię z Pawłem także mogłaby mówić i mówić o nowych rozwiązaniach kompozycyjnych, odpowiedzialna jest też za teksty i ma w sobie pewną nutkę sentymentalizmu. I właśnie to wszystko wg mnie daje pozytywny odbiór duetu Plastic. Polecam ich koncerty kipiące energią, dobrą nutą i zabawą, bo lekki clubowy charakter zawsze u nich miał swój pierwiastek. Na koniec dodam, że Plastic będzie reprezentować Polskę podczas zbliżającego się Canadian Music Week – „Spotlight on Poland” w dn.18 – 24.05.2020 w Toronto.

09.Lani w POP Radio_01_2020_aa

Lani fot.AK

Kolejny ciekawy duet pojawił się na polskiej scenie elektronicznej. Dorota Morawska, którą możecie znać z innego nieistniejącego już duetu Last Blush, tym razem z producentem związanym ze sceną hiphopową Arkadiuszem”SWD” Szwedem(Hemp Gru) zaproponowali pod koniec 2019 r. ciekawe połączenie elektronicznych brzmień z domieszka synth-pop, trip-hop o bardzo hipnotyzującym „feelingu” pod nazwą LANI. Dotychczas możemy słuchać ich dwóch kompozycji „Lost inside” oraz tego najnowszego z 2020 r. – „Infinity”. To bardzo intrygująca propozycja pewnych siebie i wiedzących „co w trawie piszczy” zdolnych młodych ludzi. Daje im szansę i będę się bacznie przyglądał jak radzą sobie w tym niełatwym dziś świecie muzycznym.

Autor tekstów, przygotowanie i opracowanie: Arkadiusz Kałucki

Czerwiec 2019 – wywiady dla POP Radia & Radia Płońsk

Ja_2019_UM_1

Moi fot.AK

Od teraz pod koniec każdego następnego miesiąca będę publikował informacje o zrealizowanych wywiadach dla dwóch stacji radiowych POP Radia 92,8 FM oraz Radia Płońsk 93,6 FM. Będą to zarówno i te związane z muzyką jak i z szeroko pojętą Kulturą. Wcześniej te same opisy znajdują swoje światło dzienne na moim Instagramie (zapraszam do śledzenia – Warto Posłuchać). Emisje nagranych wywiadów albo będą albo już zostały wyemitowane. Ale proszę nie martwcie się, bo już za moment pełna parą uruchamiam swój podcast. Znajdą się tam wszystkie – dosłownie WSZYSTKIE wywiady jakie miałem przyjemność i zaszczyt przeprowadzić. Będą i te krótkie jak i te 2-godzinne 🙂 Oj, to będą dla mnie bardzo pracowite wakacje 🙂 Pozdrawiam Was słonecznie i bardzo serdecznie życząc miłej lektury 🙂

23.06.2019 Olga Rudnicka w Radiu Plonsk_2019_a

Olga Rudnicka fot.AK

Z Olgą Rudnicką poznałem się dwa lata temu na Warszawskich Targach Książki na PGE Narodowym. Kilkanaście dni temu ponownie się spotkaliśmy, przy kawie, w Centrum stolicy i porozmawiałem z nią na temat jej nowej powieści „Miłe Natalii Początki” (Wyd.Prószyński i S-ka). To prequell bestsellerowej serii o Natalii. Wszystko zaczyna się w ok.1964 r a kończy na początku XXI wieku. Major Służby Bezpieczeństwa już 12-letniego Jarosława Sucharskiego nazwijmy to werbuje do współpracy. Generalnie całość jest powieścią kryminalną dotyczącą przemytów dzieł sztuki, biżuterii, pokazanie jak działała sieć przemytników, jak czarny rynek tych bogactw działa prężnie. Jest jedno ale…to tylko przykrywka do istotnych problemów obecnych w naszym kraju. Matki samotnie wychowujące dzieci. Brak albo minimalny kontakt ojca z córką(tu jest ich 5) i kompletny brak zrozumienia w rozmowie. To pokazanie także stereotypów mężczyzny utrwalanych przez matkę i babcię i mówiące to swojej córce. Inny problem, aktualny to brak dokumentów swoich własności, walka o swoje dziedziczenie majątku etc. Jest również mowa o samotności człowieka nie mającego rodziny, którego system państwa wciągnął do pracowania, służenia mu nie dając szans na rozwój, pasję, odcięcie się od codzienności tylko zmuszając niejako do werbowania i zarażania kolejnych ludzi. Oj dużo by pisać i wymieniać tych poważnych wątków. Więcej było 23.06.2019 w Niedzielę g.20:10-21:00 w moim „Kulturalnym Mazowszu” w Radiu Płońsk 93.6 FM.

28.07.2019 Agata Karczewska_06_2019 w POP Radio_2019_b

Agata Karczewska fot.AK

Agata Karczewska już wczesną wiosną była moim gościem w programie „Warto Posłuchać”. Wtedy rozmawialiśmy o nagraniu „Fool” a teraz o całej płycie. Debiutancki album Agaty nosi tytuł „I’m not good at having fun” i zawiera 11 kompozycji. Cały materiał muzyczny utrzymany jest w brzmieniach i stylistyce country z pierwiastkami folku. To płyta jak ścieżka dźwiękowa do filmu po USA, gdzie wsiadamy w samochód na wschodnim wybrzeżu i jedziemy na zachodni przez południowe stany. Odważny i prawdziwy w każdym aspekcie. Autentyczność, minimalizm, skromność, szczerość przekazu stawiają Agatę w pierwszym rzędzie artystów, którzy debiutują w 2019. W mojej ocenie to jak na razie Top 5 a nawet Top 3, ale to na koniec roku się wyjaśni. Każda piosenka to oddzielna historia. Jest miłość, rozstanie, obietnica, kłamstwo, zazdrość, konsekwencje naszego zachowania, a i swoje miejsce na w tym wszystkim wiara. Aha Marcin Bors jest producentem jakby ktoś pytał. Solidny debiut 2019 polecam z czystym sumieniem, bo to coś czego nie ma na polskiej scenie muzycznej.

Michał Kowalonek w POP Radio 2019_a

Michał Kowalonek fot.AK

Michał Kowalonek nie jest anonimową postacią na naszej scenie muzycznej. Wokalista zespołu Snowman od 15 lat, a także były wokalista Myslovitz nagrał album pt.„O miłości w czasach powstania”. To debiut solowy Michała, do którego zaprosił kilku znamienitych gości m.in. Michała Wiraszko(Muchy), Daga Gregorowicz(Dagadana), Bogna Jurewicz czy Wojtek Grabek. Są płyty i piosenki o Powstaniu Warszawskim, generalnie o wojnie i walce o wolność a Michał nie wprost ale śpiewa o Powstaniu Wielkopolskim. O lojalności, bliskości, relacjach międzyludzkich, miłości i wspólnocie jakie zostały uwiecznione w poezji, dziennikach, wierszach. Szacunek, powaga, melancholia, zaduma a nawet wzruszenie są przekazane w nowoczesnych nienachalnych brzmieniach. To płyta do słuchania w całości a nie na wyrywki. Producentem albumu jest niezawodny Marcin Bors.

Lika w POP Radio_2019_a

Lika fot.AK

LIKA a prywatnie Angelika Wdowczyk. W roku 2019 ma swój upragniony debiut fonograficzny. Już jej drugi singiel trafił do stacji radiowych. Pierwszy na początku roku pt.”Lekko tak” nawiązujący do brzmień new wave i electronicznych zapożyczeń. Drugi, ten najnowszy to „Toga” w zupełnie innym klimacie. Rockowy pazur, energia i pewność siebie pokazują Angelikę w innym świetle. Ona poszukuje, ona eksploruje paletę brzmień gdzie będzie się dobrze czuła. Jest świadoma sytuacji i ogromu pracy jaki na nią czeka. W tekście do „Togi” jednym z wątków jest robienie swojego nawet jeśli trzeba iść pod prąd. To my decydujemy o sobie i swoich wyborach a nie ktoś inny. To my poniesiemy konsekwencje i naukę na przyszłość jeśli się nie uda, ale jak będzie inaczej? Angelika zwyciężyła wiele lat temu program telewizyjny „Szansa na sukces” śpiewając Perfect „Ale wkoło jest wesoło”. Ciekawy, fajny debiut ale dużo pracy przed LIKĄ by jsk najszybciej odnaleźć swoją tożsamość muzyczną i ją pielęgnować

Michał Masłoń w POP Radio_2019_a

Michał Masłoń fot.AK

Michał Masłoń od blisko 20 lat pokonuje swoje kolejne mile w drodze do bycia gwiazdą. Trochę żartuję z ogromnym szacunkiem i sympatią do tego wokalisty, ale nie ma ukrywać każdy chce być w głębi ducha na świeczniku i mierzyć się z popularnością. To jest motywacja pomimo niesamowitych trudności by chociaż raz pokazać się w mediach, jakichkolwiek. A może się uda przeskoczyć kolejną barierę, trudność by być bliżej Top’u. Michał jest po szkole muzycznej w Łodzi, sam jest muzycznym terapeutą. W latach 2007-2009 występował w zespole „12 Tenorów”, z którym zwiedził trochę świata🙂 Teraz z solowym popowym utworze „Tysiąc Mil” rozpoczął kampanię muzyczną po stacjach radiowych. Oby skuteczną. Ja mu daję szansę i będę go bacznie obserwował bo ma chłopak coś dopowiedzenia🙂

23.06.2019 Paweł Pilichowicz w Radiu Plonsk 2019_a

Paweł Pilichowicz fot.AK

Paweł Pilichowicz promuje swoje trzeci nagranie z albumu „Życia szczegół”. Utwór nosi tytuł „Jedność przeciwieństw”. W teledysku do wspomnianej kompozycji występują Izabela Trojanowska oraz Ryszard Wolbach(ex Babsztyl, Harlem).

16.06.2019 Poparzeni Kawa Trzy_Jacek Kret w Radiu Plonsk_2019d

Jacek Kret z Poparzeni Kawa Trzy fot.AK

Poparzeni Kawą Trzy🙂 Aktualnie promują swoją nową płytę pt.„Zakochaj się we mnie”. To album dwa w jednym tzn. stanowi zwłaszcza w warstwie tekstowej zamknięcie i uporządkowanie spraw sercowych. Coś się skończyło coś się zaczęło. Ale ogólny obraz jest pozytywny. Że więcej nas łączyło dobrego niż złego i to trzeba celebrować i z perspektywy czasu uśmiechać się i miło wspominać tamten czas. I co istotne rozstać się w zgodzie jak cywilizowani ludzie. Teksty są romantyczne z lekkim mrugnięciem oka, delikatnym sarkazmem, troszeczkę złośliwości, ale i nie brak im zadziorności. Tak ujęty temat szeroko rozumianej miłości i jej odcieni napisał Rafał Bryndal(poeta, dziennikarz, autor tekstów), który również w zespole odpowiada za taniec😁 Drugim nowum jest rozszerzenie i na nowo zdefiniowanie sekcji dętej przy wsparciu zaproszonych gości m.in.producent Tabb(Sound’n’Grace) czy Michał Jelonek. Na płycie jest jeden cover „Makumba” z repertuaru Big Cyc z subtelną zmianą w tekście ale zaaranżowany na zupełnie nowych zasadach🙂 Dużo jest sentymentalnych nawiązań muzycznych do lat 80/90 XX wieku a nawet można doszukać się pewnych pierwiastków z okresu międzywojennego w muzyce🙂 W sumie 12 utworów w tym jeden bonus i Poparzeni Kawą Trzy z płytą „Zakochaj się we mnie” mogą pełną parą szturmować koncertami dalszą część roku 2019. A rok 2020 będzie ich jubileuszowym tzn.15-lecie działalności artystycznej🙂Jacek Kret(puzon) został przepytany na wszystkie możliwe strony…przy kawie i bez poparzeń🙂

16.06.2019 Anna Powierza w Radiu Płońsk_2019_a

Anna Powierza fot.AK

W Domu Zabawy i Kultury tzw. Dziku w Warszawie miałem takie oto spotkanie z wyjątkową kobietą, aktorką filmową, telewizyjną i teatralną Anna Powierzą🌹 Ukazała się jej kolejna książka pt.„Insulinooporność. I co dalej?” (Wydawnictwo Pascal). Rozmawialiśmy nie tylko o tej chorobie i jak nią funkcjonować w życiu codziennym, jak się z nią pogodzić a nawet zaprzyjaźnić. To była rozmowa też i o teatrze, filmie z cateringiem w tle😉 Polecam przepisy kulinarne zamieszczone w książce stanowiące drugi jej motyw przewodni. A tam rządzą niepodzielnie cebula, jajko, szpinak, awokado, czosnek😁 Na niektórych studiach humanistycznych jest przedmiot Kultura Jedzenia i o fast foodach nie ma mowy, tak jak i w tej książce. Jest zdrowo, smacznie i treściwie🙂 Bon Appetit😉

Sylwia Borowska w POP Radio_2019_a

Sylwia Borowska fot.AK

Jesteśmy i znamy się niemal od małego. Bo, jesteśmy z jednej dzielnicy, jednego osiedla, jednego podwórka i w tym samym czasie chodziliśmy do tej samej podstawówki. Dopiero po wielu wielu latach się spotkaliśmy i poznaliśmy by porozmawiać o książce Sylwii Borowskiej – „Mój mąż Żyd” (Wydawnictwo Pascal). To reportaż o Polkach, które wyszły za mąż za Izraelczyków i zamieszkały w Izraelu. W tej książce dowiecie się m.in. jaka jest różnica między Izraelczykiem a Żydem, bo jest! To pokazanie jak różnorodny i wielobarwny jest Izrael i ludzie tam mieszkający. Jak ważne są więzi rodzinne, wspólne spożywanie posiłków. Sylwia z każdą ze swoich bohaterek a jest ich 7 plus ona sam, przeprowadziła wielogodzinne rozmowy by pokazać nam, że różowo nie jest ale żyć się da tylko trzeba mieć wiedzę a ona jest warunkiem przetrwania. Izrael młode państwo liczące sobie dopiero 70 lat pokazane jest w słodko-gorzkich realiach życia. Bardzo dobrze się to czyta. Doskonała propozycja czytelnicza na wakacje. Sylwia – merci 🙂 fot.AK

30.06.2019 Mikołaj Sokół w Radiu Płońsk 2019_a

Mikołaj Sokół(Eleven Sports) fot.AK

Pomiędzy pierwszym a drugim treningiem przed GP Francji porozmawiałem z ekspertem i komentatorem w Eleven Sports Mikołajem Sokołem o książce „Enzo Ferrari. Wizjoner z Maranello” – Leo Turrini, Piero Ferrari(Wydawnictwo SQN). Legenda motoryzacji nie lubił muzyki pop, rocka za to uwielbiał operetkę i operę 🙂 Książka jest wywiadem rzeką z jednym z dwóch synów Enzo Ferrariego. To ukazanie człowieka dla którego dyscyplina była bardzo ważna. Samotnik, introwertyk o bardzo surowym wyrazie zewnętrznym twarzy. Z jednej strony pragmatyk z drugiej szaleniec chciałoby się powiedzieć. Miał otwarty umysł wybiegający w swoich pomysłach w przyszłość. Nie bał się zaufać młodym pracownikom w tym i kierowcom. Jak to zostało powiedziane w książce „Enzo Ferrari był jak kostka Rubika, każdy element inny, inny kolor i mimo wszystko trudny do ułożenia. Interesująca i wzbogacająca wiedzę kierowców pozycja wydawnicza. Mikołaju bardzo dziękuję za rozmowę 🙂

WP_20190610_13_19_41_Pro

Kamil Juszczyk fot.AK

Kamil Juszczyk to kolejny z wyróżnionych przez projekt muzyczny My Name Is New. Młody, zdolny, świadomy tego ile pracy go czeka by być jeszcze lepszym znany z działalności w zespole Sayes. Formacja z Tarnowa dobrze zapowiadająca się na przyszłość, niestety zaczęła dryfować i błąkać się niż poszukiwać coraz nowszych rozwiązań muzycznych. W takim momencie lepiej jest zaprzestać dalszego funkcjonowania, by pozostawić po sobie dobre wspomnienia. Ja mam i akceptuję decyzję Kamila o rozwiązaniu czy zawieszeniu działalności Sayes. Czas teraźniejszy przynosi nam jego solowe dokonania. Mający w dorobku występy jako suport przed m.in. Dawidem Podsiadło, Brodką, Organkiem czy Lady Pank nawiązał bardzo pożyteczną współpracę z Leszkiem Biolikiem(Republika). To on jest producentem nagrania „Na Marsie”, który muzycznie jest sentymentalną podróżą do lat 90-tych XX wieku w nowoczesnej, popowej nucie 🙂 W piosence jest mowa, że szukamy gdzieś daleko swojej miłości, kogoś bliskiego a mamy go obok siebie, tu blisko, pod ręką. Że razem jesteśmy silniejsi, tworzymy wspólnotę i budujemy razem nasze życie na solidnym fundamencie którym jest miłość. A mówi się, że mężczyźni są z Marsa a kobiety z Wenus 🙂

Marta Zalewska w POP Radio 2019b

Marta Zalewska fot.AK

Marta Zalewska pod koniec 2018 roku wydała swój debiutancki album pt. „Marta Zalewska”. Dzięki konkursowi „Będzie głośno” nasza multiinstrumentalistka, kompozytorka, autorka tekstów i wokalistka doczekała się realizacji swojego marzenia. Ten wyrazisty, solidny krążek oprócz szczerości wyrazu i emocji towarzyszącej premierze został dostrzeżony przez fanów muzyki przez duże M. Zaowocowało to wyborem Marty do 10-tej trasy koncertowej Męskiego Grania 2019, gdzie zagra w Poznaniu już w Lipcu!!! Ponadto w sierpniu będziecie mogli ją zobaczyć w Krakowie podczas Fest Granie w Dworku Białopradnickim, a we wrześniu na dużym festiwalu w Szwecji „Live at Heart”. To największy w Skandynawii festiwal muzyczny. Oprócz Marty wystąpi tam także Agata Karczewska! Teraz Marta Zalewska tradycyjnie gitarowo, energetycznie zaczęła podbijać ponownie stacje radiowe za sprawą trzeciego singla z płyty pt. „Hey you”.

Jan Amos Jelinek w Radiu Płońsk_2019a

dr Jan Amos Jelinek fot.AK

Już szósty raz i niestety ostatni spotkałem się z dr Janem Amosem Jelinkiem w sprawie książki „Niki i Tesla. Awantura o energię słoneczną” autorstwa „Science Bob” & Steve Hockensmith (Wydawnictwo RM). To ostatnia część przygód rodzeństwa, którzy rozwiązując kryminalne zagadki wykonują zadania, doświadczenia oparte o wszystko to, czego uczyliśmy się w szkole na lekcjach Fizyki. Mówię tu – My dorośli. Książka jest przeznaczona zarówno dla dzieci w wieku 5-7 lat jak i tych 11-15 lat. Zaznaczam, że wszystkie doświadczenia należy wykonywać pod okiem dorosłego – nauczyciela, rodzica, babci, dziadka etc. W tej części jest sporo nawiązań do poprzednich książek, ale wyłaniają się w niej dwie istotne kwestie: siła przyjaźni wszystkich młodych bohaterów książki oraz duch współpracy przy wykonywaniu zadań. Podział obowiązków i odpowiedzialność za nie, co jest budowaniem na przyszłość nawyków przy pracy w dorosłym życiu. Ponadto, mamy nowe pojęcia, z którymi dzieci się oswajają np. Biomasa, Hipotermia, Strumień Energii Fotowoltanicznej, Mikrofala. Książka na wakacje? Tak, przyjemne z pożytecznym (czytanie plus doświadczenia). Serio!

Wanda Kwietniewska w POP Radio_2019d

Wanda Kwietniewska fot.AK

Wanda Kwietniewska w 2018 roku obchodziła ze swoim zespołem Wanda i Banda 35-lecie działalności artystycznej. Legendarna wokalistka rockowa zaczynała w liceum w założonym przez siebie kabarecie. Później razem z Małgorzata Ostrowską i Grzegorzem Stróżniakiem założyli słynny Lombard. Po odejściu z zespołu Lombard, w listopadzie 1982 powołała do życia Bandę i Wandę, której nazwa później została zmieniona na Wanda i Banda. Niepokorna, idąca swoją drogą, ale zawsze uczciwa wobec swoich współpracowników muzycznych, z szacunkiem do nich od zawsze miała dobra opinie w środowisku. W ciągu tych 35-lat wyśpiewała mega-przeboje, które znają i nucą kolejne pokolenia Polaków np.: „Hi-Fi”, „Kochaj mnie miły”, „Nie będę Julia”, „Siedem życzeń”, „Te noce są gorące”, „Kanonady-galopady”. Na jej sukces wpłynęła współpraca z doskonałymi tekściarzami m.in. Jacek Cygan, Jacek Skubikowski, Maciej Zembaty, Magdalena Wojtaszewska czy Andrzej Mogielnicki. Wśród muzyków, którzy z Wandą współpracowali i nadal współpracują na pierwszy plan wyłania się Marek Raduli. Trudno tak w tej chwili wymienić wszystkich, bo to jest solidna muzyczna ekipa, której skład się zmieniał. Dlatego odsyłam wszystkich po szczegóły do Encyklopedii muzycznej. Blisko 2-godzinna rozmowa z Wandą Kwietniewska była spełnieniem mojego kolejnego muzycznego marzenia. Wanda – dziękuję 🙂

Autor, przygotowanie i opracowanie Arkadiusz Kałucki

Single radiowe – Świat cz.1/2019

Były wyselekcjonowane przeze mnie polskie nagrania singlowe jakie trafiły do stacji radiowych w Polsce w I kwartale 2019, to czas na światowe kompozycje. Tu również wybory były trudne, ale zgodne w moim przekonaniu na uwagę. Też jest ponad 30 utworów, podobnie jak i przy polskiej odsłonie singlowej. Oto pierwsza porcja informacji. Miłej lektury 🙂

01a.Dua Lipa - Swan SongDua Lipa – „Swan Song” (Warner Music)

Dua Lipa, jedna z największych gwiazd popu młodego pokolenia, przedstawia epicką piosenkę „Swan Song”! Utwór zwiastuje nadchodzący kinowy hit „Alita: Battle Angel”(Premiera: 14 lutego 2019 r.). Film wyreżyserował Robert Rodriguez (SIN CITY) a za produkcję odpowiadają James Cameron i Jon Landau (AVATAR). Artystka ma na swoim koncie już dwie nagrody Brit Awards, a w tym roku została nominowana do Grammy 2019 w kategorii „Najlepszy nowy artysta”!  W pełnym akcji klipie Dua Lipa wtapia się w filmowy świat Ality, bohaterki filmu „Alita: Battle Angel”, niebezpieczne Iron City! Teledysk wyreżyserowała Floria Sigismondi, i jak sama tłumaczy: W filmie, tytułowa bohaterka Alita wyrusza w podróż, aby odkryć siebie. Jej historia to silna alegoria dla każdej młodej dziewczyny, która dotąd nie odkryła swojej siły. Chciałam zastosować tą samą ideę umieszczając Dua Lipę w rzeczywistości Ality, pozwalając dwóm postaciom się przenikać. W ten sposób pokazując, że jest ona silniejsza niż kiedykolwiek przypuszczała. Dua Lipa napisała „Swan Song” we współpracy z następującymi producentami: Justin Tranter, Kennedi Lykken, Mattias Larsson, Robin Fredriksson, Tom Holkenborg.

źródło: Warner Music

02a.Marshmello feat.okladkaMarshmello ft. Chvrches – „Here With Me” (Universal Music)

Marshmello, po przebojowym duecie z Bastille, połączył siły z kolejną gwiazdą muzyki alternatywnej. Chvrches to synth-popowe trio z Glasgow, w którym wokalistką jest charyzmatyczna Lauren Mayberry. Zespół wydał do tej pory trzy albumy studyjne. Najnowszy – „Love Is Dead” – ukazał się w 2018 roku.

źródło: Universal Music

03a.Norah Jones – Just A Little Bit_okladkaNorah Jones – „Just a Little Bit” (Universal Music)

Wokalistka, kompozytorka, autorka tekstów i zdobywczyni dziewięciu nagród Grammy, Norah Jones, wydała album „Begin Again”. Jest to kolekcja singli, na której znalazło się siedem eklektycznych piosenek, jakie Jones nagrała w zeszłym roku we współpracy z takimi muzykami jak Jeff Tweedy i Thomas Bartlett. W 2018 roku, po wydaniu albumu „Day Breaks” Jones w tajemnicy powróciła do studia gdzie w atmosferze spontaniczności i radości z tworzenia muzyki spotkała się z przyjaciółmi na krótkie, w dużej mierze improwizowane sesje.
– Byłam zainspirowana do nagrywania nowe rzeczy – mówi Jones – Ale chciałam, by odbyło się to szybko, łatwo, przyjemnie i bez presji. To wspaniałe móc pracować z innymi muzykami w ten sposób. Tylko kilka dni w studio i to wystarczyło.
Single, które artystka zaczęła wydawać latem zeszłego roku, były niezwykle zróżnicowane stylistycznie – od eksperymentalnej elektroniki, po akustyczne folkowe ballady i soulowe utwory na organy i instrumenty dęte. „Begin Again” prezentuje siedem kompozycji odzwierciedlających osobowość oraz twórczość jednej z najbardziej wszechstronnych i intrygujących artystek naszych czasów. Trzy nagrania na albumie są absolutnie premierowe.

źródło: Universal Music

04.DurandJonesDurand Jones & The Indications – „Long Way Home” (Pias)

„Aaron (Frazer) grał na gitarze kiedy poczułem, że te dźwięki pasują do tekstu, który wcześniej zapisałam w swoim dzienniku, refleksję na temat amerykańskiego systemu sprawiedliwości. Spodobało mu się to, co napisałem. Dodał od siebie parę słów na temat uchodźców, imigrantów i systemowych przeszkód na jakie napotykają po przybyciu do Stanów. Nie mogę przestać myśleć o moich braciach i siostrach przebywających w amerykańskich więzieniach, których życie zostało zrujnowane z powodu niewysokich wyroków. Musimy się wspierać nawzajem, bo dobro wraca” – mówi Jones.

źródło: Pias

05.Foals - Everything Not Saved Will Be Lost Part 1 (album artwork)Foals – „Exits” (Warner Music)

Piosenka „Exits”, zapowiadającej pierwszy z dwóch albumów, jakie zespół ma wydać w 2019 roku o tytule „Everything Not Saved Will Be Lost – Part 1”. Tytuł jest ostrzeżeniem, iż wszystko, od ulotnego momentu inspiracji poprzez biologiczną różnorodność Ziemi może być bezpowrotnie usunięte. Jak tłumaczy wokalista i gitarzysta Yannis Philippakis: Świat nie jest już takim miejscem, jakim był kiedyś. Panuje ogromny brak przewidywalności, a problemy narastają. Jak mamy na to zareagować? I jaki jest sens reakcji jednostki na te wszystkie kłopoty?

źródło: Warner Music

06.Dido - Give You Up_okladka singlaDido – „Give you up” (BMG / Dream Music)

Singel „Give You Up”, pochodzący z pierwszego od pięciu lat krążka „Still On My Mind”. Utwór ‘Give You Up’ został skomponowany przez Dee Adamsa, oraz australijski duet The Opposite Kids. “To jest doskonałe” – tak Dido wyraziła się o singlu: “Jest to bardzo dobra piosenka o rozstaniu, gdy jest się zranionym, lecz pozostaje się silnym. To taki moment w relacji, kiedy postanawiamy się z niej uwolnić, lecz z korzyścią dla siebie. Jesteśmy stratą dla tej drugiej osoby. Taka sytuacja dotyczy również mnie.”

źródło: Dream Music

07a.P!nk_Walk Me HomeP!nk – „Walk Me Home” (Sony Music)

„Walk Me Home” to nowy singiel P!NK, który gwiazda pop zapowiedziała pierwszy raz w programie The Ellen DeGeneres Show. Jej nowy, ósmy album nosi tytuł „Hurts 2B Human” i ukazał się w kwietniu 2019 r. 20 lipca P!NK zagra koncert w Warszawie w ramach Beautiful Trauma World Tour.

źródło: Sony Music

08a.James Bay feat. Julia Michael_okladkaJames Bay & Julia Michaels – „Peer Pressure” (Universal Music)

Trzykrotnie nominowany do Grammy James Bay połączy siły z Julią Michaels w singlu „Peer Pressure”. Za produkcję kawałka odpowiada Joel Little (Lorde, Khalid). Jak mówi sam James Bay: „Bardzo łatwo jest wybudować wokół siebie pancerz i nie wpuszczać nikogo do środka. Stawiamy dookoła siebie takie blokady z różnych powodów. W „Peer Pressure” Julia i ja chcieliśmy powiedzieć o tym, co dzieje się, kiedy na horyzoncie pojawia się właściwa osoba potrafiąca przebić się przez te bariery i dotrzeć swoją miłością prosto do ciebie. Osoba, która bez względu na to, ile ma przeszkód po drodze, znajdzie drogę do ciebie. Praca z Julią to jeden z tych magicznych momentów, kiedy już sam proces pisania był wyjątkowy. Myślę, że poruszyliśmy w dość nietypowy sposób temat, który zazwyczaj kojarzy się z czymś negatywnym. Czasami to właśnie osoby wokół nas potrafią wydobyć z nas prawdziwych siebie”. Julia Michaels dodaje: – James to niesamowity songwriter i wyjątkowy talent. Tworzenie „Peer Pressure” było świetnym przeżyciem, bo oboje spędziliśmy wspaniały czas w studiu, a w dodatku piosenka dotyczy tematu, który jest nam bardzo bliski. Uwielbiam tę piosenkę i mam nadzieję, ze fani podzielą to uczucie.

źródło: Universal Music

09a.John Newman – Feelings _okladkaJohn Newman – „Feelings” (Universal Music)

John Newman, właściciel jednego z najbardziej charakterystycznych głosów we współczesnym popie, autor takich hitów jak „Love Me Again”, „Feel The Love” i „Blame”, powraca z nowym singlem „Feelings”! John Newman napisał „Feelings” wspólnie ze szwedzkim kolektywem BLNK, odpowiedzialnym za takie hity jak „Paris” Chainsmokers czy „Sexual” NEIKED. Za produkcję odpowiadają John oraz coraz bardziej popularny producent pochodzący ze Szwecji, Jarly, producent m.in. „Lullaby” i „Came Here For Love” Sigali. Piosenki Johna Newmana łącznie mają w serwisach streamingowych ponad 2 miliardy streamów, a gdy do dorobku dodamy gościnne występy u innych wykonawców, liczba ta przekracza 4,5 miliarda.

źródło: Universal Music

10a.BalthazarBalthazar – „Wrong Vibrations” (Pias)

Grupa Balthazar powraca z nowym krążkiem! „Fever” ukazał się 25 stycznia 2019 r. nakładem wytwórni Play It Again Sam. Przerwa, którą Maarten Devoldere i Jinte Deprez wykorzystali na realizację różnych indywidulanych zainteresować zarówno w sferze prywatnej, jak i twórczej skutkuje skomponowaniem najbardziej spójnego albumu jaki do tej pory nagrał zespół. Nie było żadnego planu związanego z nowym albumem, zespół chciał się skupić na ulepszaniu tego, co udało im się do tej pory osiągnąć. Obydwaj muzycy zgodzili się na tworzenie mniej poważanych i melancholijnych kompozycji skłaniając ku lekkim, odświeżającym brzmieniom. „Wrong Vibrations” to kolejny zwiastun wydawnictwa.

źródło: Pias

11a.Billie Eillish - wish you were gay _okladkaBillie Eilish – „Wish you were gay” (Universal Music)

Billie Eilish to prawdziwy fenomen, który trudno porównać z jakimkolwiek innym współczesnym artystą. Od czasu debiutanckiego singla „Ocean Eyes”, Billie powoli, ale skutecznie przebijała się do czołówki światowego popu. Wszystko za sprawą bardzo szybko rozrastającego się legionu oddanych fanów z całego świata. Debiutancka EP-ka wokalistki, „don’t smile at me”, od 18 miesięcy nie znika z zestawienia Billboard Top 200 i ma już ponad 5 miliardów globalnych streamów. Eilish regularnie wyprzedaje koncerty, grając coraz dłuższe trasy i w coraz większych obiektach. Utwór krążył w sieci od 2017 roku jako wczesna wersja demo i zdążył zgromadzić już rzeszę zwolenników. Kawałek w inteligentny sposób porusza temat tęsknoty, nastoletniego zauroczenia i odrzucenia. 17-letnia Billie Eilish opowiada: „wish you were gay” opowiada o sytuacji, w której pragniesz kogoś tak bardzo, że to aż boli. Nie potrafisz zaakceptować, że ta osoba nie odwzajemnia twoich uczuć. Gdyby byli odmiennej orientacji seksualnej, przynajmniej byłby jakiś konkretny powód odrzucenia mojej osoby. Napisałam ten kawałek, gdy miałam 14 lat i byłam szaleńczo zadurzona w chłopaku. Piosenka jest formą zabawnego spojrzenia na walkę z odrzuceniem.

źródło: Universal Music

12a.Hozier - Dinner & Diatribes_okladkaHozier – „Dinner & Diatribes” (Universal Music)

„Dinner & Diatribes” to ostatni utwór instant grat track Hoziera udostępniony przed premierą albumu „Wasteland, Baby!”. Krążek trafił do sklepów i serwisów cyfrowych 1 marca. Hozier zagra w warszawskim klubie Palladium 7 września 2019.

 

 

źródło: Universal Music

Marta Bijan – wywiad 1.05.2019 r.

01.Marta Bijan i Ja_2019c

Marta Bijan and Moi fot.AK

Marta Bijan jest finalistką 4 edycji X-Factor(2014 r.), gdzie zajęła 2 miejsce, dopiero we wrześniu 2018 mogła odetchnąć z ulgą. Wtedy właśnie spełniło się jej jedno z wielu marzeń – autorska płyta stała się faktem😉 „Melancholia” idealnie do słuchania w ciszy☺ Po emisji radiowej w moim autorskim programie „Warto Posłuchać” w obu stacjach czyli POP Radio 92.8 FM oraz Radiu Płońsk 93.6 FM zapraszam na krótką lekturę streszczającą nasze blisko godzinne spotkanie 🙂

02.Marta Bijan

Arkadiusz Kałucki: Kiedy słuchałem wielokrotnie Twojej debiutanckiej płyty „Melancholia”, to mam przekonanie, że otrzymaliśmy nazwę to „muzyczny dziennik z podróży”. Młoda kobieta opowiada wszystkim swoje przemyślenia, odczucia i emocje z różnych momentów jej wspomnianej wędrówki. Podany wiek przy piosenkach na przykład jest taką wskazówką. Co sądzisz o takim odbiorze?

Marta Bijan: Myślę, że to dokładnie taki odbiór, o jaki mi chodziło. ,,Melancholia” jest niczym innym, jak właśnie muzycznym dziennikiem. Nie wszyscy słuchacze, zwłaszcza ci korzystający z serwisów streamingowych, zdają sobie sprawę jak długa była moja droga do miejsca, w którym właśnie jestem. Podany przy piosenkach wiek miał uświadomić niewtajemniczonym, że nie powinno się traktować wszystkich numerów jako spójnego, aktualnego materiału, a właśnie jako moją ewolucję – zarówno muzyczną, jak i emocjonalną.

Arkadiusz Kałucki: Według Ciebie czas leczy rany? Pytam, bo po tekstach można odnieść wrażenie, że sporo nazwijmy to „doświadczyłaś”.

Marta Bijan: Jest takie wyświechtane powiedzenie, że ,,czas nie leczy ran, a przyzwyczaja nas do bólu” i podpisuję pod nim rękami i nogami. Z pewnych rzeczy w moim życiu wyszłam, inne zostaną we mnie do końca, a wszystkie te smutki i zadrapania staram się zamieniać w coś przystępnego dla innych.

Arkadiusz Kałucki: W swoich niektórych piosenkach wspominasz, nawiązujesz do kosmosu. Chciałabyś polecieć w kosmos? To jest przestrzeń, która może artystę inspirować?

Marta Bijan: Za bardzo boję się fizycznych następstw takiej podróży, jestem pewna, że umarłabym ze strachu jeszcze przed samym wylotem. Mimo to Kosmos jest inspirujący, akurat ja nawiązywałam do planety Mars w nadziei, że może tam czeka nas lepsze życie niż tutaj.

04.Marta Bijan_2 fot.Tomek Wilczyński

Marta Bijan fot.Tomasz Wilczyński

Arkadiusz Kałucki: Okładka Twojej płyty „Melancholia” plus zamieszczone w środku zdjęcia mają bardzo filmowe ujęcia. X Muza to pasja czy dodatkowe hobby Marty Bijan?

Marta Bijan: Kino i literatura to moje pasje, muzyka jest moim życiem – największą miłością, która nawet po odrzuceniu, wciąż do mnie wraca. Uważam, że zainteresowanie filmem mocno przeplata się z pisaniem piosenek, a potem robieniem do nich klipów. Wszystkie dziedziny sztuki łatwo się przenikają i wpływają wzajemnie na siebie. Kiedy fascynuje Cię niemal każda z nich, inspiracja goni inspirację.

Arkadiusz Kałucki: Oboje wiemy, że życie to nie bajka. Każdy na tym świecie szuka swojej drogi do wyznaczonego celu, zarówno w życiu prywatnym czy zawodowym. Powiedz proszę w którym miejscu tej drogi Ty jesteś?

Marta Bijan: Nie wiem, w którym miejscu ta droga się kończy, dlatego każdy dzień traktuję jako cel. Przestałam czekać na to, co życie mi przyniesie i codziennie staram się robić coś, z czego będę dumna. Mam też oczywiście wielkie marzenia, ale nie chcę zastanawiać się kiedy się spełnią, bo wtedy przegapiam dużo ważnych momentów z teraz.

03.Marta Bijan_1 fot.Tomek Wilczyński

Marta Bijan fot.Tomasz Wilczyński

Arkadiusz Kałucki: Powrócę do tekstów. Bardzo często słyszy się tu i ówdzie, że oczy są odzwierciedleniem duszy. Ale w tekstach na twojej płycie jest też o…dłoniach, rękach. Zwracasz na to uwagę?

Marta Bijan: Lubię męskie dłonie, ale zdecydowanie nie myślałam o tym (przynajmniej świadomie), pisząc teksty. Kiedy wspominam o dłoniach, myślę o nich bardziej w kontekście metaforycznym.

Arkadiusz Kałucki: Czy druga płyta też będzie taka melancholijna czy planujesz zmianę brzmienia, stylistyki etc.? Będzie nowe otwarcie?

Marta Bijan: Stylistyka na pewno się zmieni, muzycznie jestem na etapie odkrywania nowych brzmień. A melancholia musiałaby zniknąć ze mnie, żeby zniknąć z moich kawałków. Czy tak się stanie? Chyba przestałabym być sobą.

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję za melancholijną rozmowę 🙂  Trzymam kciuki za sukces 🙂

Marta Bijan: Bardzo dziękuję! Cała przyjemność po mojej stronie.:)

 

Mariposa – wywiad 9.04.2019 r.

01.Mariposa_Asia Pyrek i Ja_2019a

Mariposa i Ja fot.AK

Mariposa to pseudonim artystyczny Asi Pyrek. Kompozytorka, wokalistka, podróżniczka, multiinstrumentalistka, fotografka.Uczyła się improwizacji wokalnej u samego Bobby’ego McFerrina.Jest laureatką konkursu fotograficznego National Geographic gdzie zdobyła I miejsce. Jest jedyną w Polsce Tancerką Słońca(Sundancer) zaadoptowaną przez kanadyjskie plemię Indian Czarne Stopy. Przez wiele lat mieszkała na Karaibach, a ostatnie lata zaowocowały nagraniem płyty w na Kubie w Hawanie. Żeby być precyzyjnym to powiem, że w słynnym studiu Egrem, gdzie nagrywali swoje cuda muzyczne Buena Vista Social Club(!) Mariposa czyli Motyl swój album nazwała „Efekt motyla”, który ogólne będzie mówił o poszukiwaniu i odnajdywaniu szczęścia. Poniżej fragmenty naszej rozmowy do programu „Warto Posłuchać” w POP Radio 92.8 FM oraz Radia Płońsk 93.6 FM.

 

02.Mariposa_okladka
Arkadiusz Kałucki: – Dziś każdy jeżeli posiada takie możliwości finansowe, może pojechać sobie na Karaiby i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. No, ale nie każdy ma możliwość wejścia do najsłynniejszego studia nagraniowego Egrem w Hawanie na Kubie i zrealizowania tam swojej płyty. Poproszę o genezę całej historii, bo jest arcy ciekawa.

Mariposa: Ciekawe spojrzenie na temat. Przyznam, że sama tego nie brałam pod uwagę… Może dlatego się udało? A tak poważnie. Dla mnie to rzeczywiście było proste. Znalazłam odpowiedniego człowieka i prawie zaraz potem wraz z nim i jego przyjaciółmi spotkałam się w tym dokładnie studiu. To on uznał, że EGREM jest najlepszym miejscem w Hawanie dla tak dużego, bo ponad dziesięcioosobowego zespołu. On tam nagrywa płyty od ponad 20 lat. Niño – czyli Rolando Salgado Palacio – zagrał w moim projekcie na kongach i innych instrumentach perkusyjnych. Wcześniej przez 20 lat grał z Afro-Cuban All-Stars – czyli też z Omarą Portuondo i Ibrahimem Ferrer. Zna wszystkich kubańskich muzyków i wszyscy znają jego. A w EGREM bywa często.

Arkadiusz Kałucki: – Zaśpiewałaś utwór „Miałam sen”, który zwiastuje twój album „Efekt Motyla”, przy współpracy z kubańskimi muzykami i artystami związanymi z Buena Vista Social Club. Jak długo musiałaś im tłumaczyć sens piosenki i to czego od nich oczekujesz? Bo kulturowo pod każdym względem się różnimy. Łatwo chyba nie było?

Mariposa: Mówię po hiszpańsku, a poza tym przyjechałam na Kubę ze swoimi gotowymi utworami – więc melodie, harmonie, tempo były ustalone. Natomiast to, co było najważniejsze w pracy z aranżerami i muzykami – to przekazanie energii, która ma każdemu utworowi towarzyszyć. Bo czasem jest miło i seksowanie, innym razem ciężko i męcząco. Np. ciekawa była praca z utworem „Coraz szybciej”. Jak sam tytuł mówi – miało się robić coraz szybciej, ale profesjonalni muzycy nie mają w zwyczaju przyspieszać, więc zagęścili utwór instrumentami perkusyjnymi, nerwowymi solówkami i w ten sposób wprowadzili pozory przyspieszenia. W solówkach w tym właśnie utworze zagrał na timbales sam Amadito Valdes (Buena Vista Social Club).

03.Amadito Valdes (Buena Vista Social Club) fot.Paweł Ferdek

Amadito Valdes(Buena Vista Social Club) i Mariposa fot.Paweł Ferdek

Arkadiusz Kałucki: – Kogo jeszcze usłyszymy na twojej płycie, której premiera przewidziana jest na jesień 2019? Czy stylistyka będzie różnorodna, czy osadzona w jednym klimacie brzmieniowym?

Mariposa: Premierę albumu planuję na koniec lata – zaraz po tym, jak wszyscy wrócimy z wakacji – 5 września, żeby zacząć ten nowy rok w karaibskim stylu. Mówię „nowy rok”, bo jak pewnie wiecie – poza rokiem gregoriańskim jest całe mnóstwo innych kalendarzy, w których na ściśle określoną chwilę przypada początek kolejnego roku, zupełnie nowego. Np. Rok Chiński, który zaczyna się pod koniec stycznia. Również kalendarz żydowski, który obecnie nosi numer 5779. A ten, o którym myślę, rok numerologiczny – zaczyna się we wrześniu. Zwykle definiowany jest jako wejście w nowy cykl osobisty i łączy się z koniecznością przerobienia nowych tematów. Ze względu na stały skład zespołu całość płyty jest w jednym klimacie, ale mimo to utwory bardzo się od siebie różnią. Trzeba wiedzieć, że muzyka afro-kubańska ma ponad 600 rytmów! Tak więc z powodu tematyki utworów niektóre z nich są bardziej do tańca, inne bardziej „teatralne” – do posłuchania i pomyślenia. To, czym jeszcze się różnią między sobą utwory, to głosy – w niektórych jestem sama, czyli solo, a w innych z wokalistkami Urszulą Dudziak i kubańską divą operową Milagros de los Angeles. W innych piosenkach można również usłyszeć głosy mężczyzn – Jultio Padron, Rey Ceballo, a także kubański chórek.

Arkadiusz Kałucki: – Czy jest i czy było u Ciebie miejsce na improwizację podczas nagrywania materiału muzycznego? Jak na to się zapatrujesz?

Mariposa: Na swój sposób improwizowali wszyscy, a jednocześnie trudno mówić o „klasycznej” improwizacji. Bo improwizacja to zagranie czegoś tak, jak nie zrobił tego nikt inny – na dany, znany wcześniej temat. Ta muzyka powstała w mojej głowie i każdy z muzyków jedynie dokładał kawałek siebie do tej całości w taki sposób, w jaki czuł, że należy. Czy improwizował? Czy nie? Tylko jemu wiedzieć…
Kiedy pracowałam z aranżerami – a było ich czterech – każdy miał inny styl pracy. Jeden z nich przed wejściem do studia rozpisał wszystkie nuty. Inny napisał na kartce kilka funkcji i wyjaśnił wszystko muzykom w studiu nagraniowym, by z grubsza mieli pojęcie o tym, co robią. Można więc powiedzieć, że była to totalna improwizacja – ale z głową – żeby za bardzo nie „odlecieć” – ani ode mnie, ani od sensu utworu. Muszę tu powiedzieć, że ci muzycy mają ogromną świadomość, po co grali – podkreślali ciągle, że najważniejsze to stworzyć tło dla przekazu, dla historii, która ma pozostać na pierwszym planie.

Arkadiusz Kałucki: – W utworze „Miałam sen” poruszasz kilka istotnych spraw dotyczących człowieka w dzisiejszym świecie. To jest m.in. dbanie o siebie, o to kim jesteśmy, co lubimy, co a może czego szukamy by być szczęśliwsi. Możesz rozwinąć ten wątek?

Mariposa: Jakoś tak się porobiło, że myślenie o sobie uważa się za egoizm i ocenia jako zło w czystej formie. Przyglądam się temu od lat. Pracuję z ludźmi – jako terapeutka i widzę, że dbanie o siebie jest czymś, czego nas nikt nie uczy. Nie przekazuje się nam tej wiedzy i za jej brak przychodzi nam boleśnie płacić przez resztę życia. Uważam, że życie przelatuje nam obok, jeśli nie widzimy siebie w nim.
Jeśli nie zadbamy o siebie – nie dowiemy się, kim sami jesteśmy i jak możemy z pożytkiem wykorzystać swój czas, który przyjdzie nam spędzić tu na ziemi. Co zrobić, by być szczęśliwymi? Wg mnie poczucie swobody i szczęścia to nasz obowiązek, to, by przeżyć swoje życie najlepiej, jak to tylko możliwe i zrealizować własne talenty.
Myślę również, że trzeba nauczyć się odróżniać egoizm od egocentryzmu. Jedno dotyczy widzenia siebie i zajmowania się sobą, drugie to niewidzenie nikogo poza sobą samym.
Będąc świadomym, zrealizowanym i szczęśliwym inaczej widzisz świat i inne wartości i jakości do niego wnosisz.

04.Mariposa fot. Milo Septien

Mariposa fot.Milo Septein

Arkadiusz Kałucki: – Czy piosenki zawarte w albumie „Efekt Motyla” będą równie obrazowe, jak twoje zdjęcia? Czy jesteś zwolenniczką nie łączenia tych dwóch elementów sztuki? Czyli obrazu i dźwięku.

Mariposa: Kiedy słuchasz piosenki, w głowie wyświetlają ci się twoje własne obrazy. Każdemu inne. Bo inne mamy doświadczenia, inne pragnienia, potrzeby. Więc poza ogólnym klimatem muzycznym – który oczywiście na swój sposób „narzuca narrację” – słowa dla każdego słuchacza znaczyć będą coś innego. Ja sama nie poszłam w przesadną wokalną interpretację – by nie przytłaczać ładunkiem emocjonalnym. Oczywiście próbowałam, ale niestety zupełnie to „nie zagrało”, bo karaibska muzyka raczej ma za zadanie rozbujanie bioder, niż głębokie wglądy.

Arkadiusz Kałucki: – Na koniec zapytam o twój pseudonim. Kto i kiedy go wymyślił? W jakich okolicznościach przyrody? Jest z tym związana jakaś ciekawa anegdota?

Mariposa: Odkąd przybyłam na Kubę, różne nosiłam imiona. Zaczęło się od mojego imienia, które bardzo lubię – Asia. Ale kiedy się przedstawiałam, to widziałam na twarzach muzyków trwogę. Jeszcze wtedy nie wiedziałam, że Asia (wym. Aća) to po hiszpańsku siekiera. Nazwano mnie więc Hacha Machete (wym. Aća Maćete), czyli „Siekiera Maczeta”.
Choć bawiło mnie to niebanalne połączenie, szybko przypomniałam sobie hiszpański zastępnik dla Asi – Juanita – i równie szybko dostałam kolejne imię – „Jantita la Bruja” (Aśka Czarodziejka). Tak mnie nazwali z powodu przewodniego tematu płyty – czyli transformacji, ale chwilę po tym pojawił się motyl, bo Niño zanim mnie spotkał, usłyszał o mnie od prawdziwej kubańskiej czarownicy, że kobieta, która przybędzie do niego zza morza, kolorowa niczym motyl wprowadzi wiele zmian do jego życia. I tak się stało. Wielobarwna i jak najbardziej przyjezdna Asia Pyrek pełniąc funkcję specjalistki od transformacji stała się jego motylem, czyli Mariposą.

Arkadiusz Kałucki: – Pięknie dziękuję za spotkanie i przemiłą rozmowę. Ufam, że do zobaczenia.

Mariposa: Ja również dziękuję i życzę każdemu odkrycia swoich prawdziwych kolorów.

Marcin Spenner -wywiad 8.04.2019 r.

01.Marcin Spenner_i_Ja_2019a

Marcin Spenner i Moi fot.AK

Marcin Spenner nareszcie doczekał się fonograficznego debiutu. Jego płyta nosi tytuł „Na czas”. Prace nad nią trwały blisko 7 lat czyli od pamiętnego finału II edycji X-Factora, gdzie Marcin do samego końca walczył dzielnie z…Dawidem Podsiadło. O tych minionych latach i współpracy z bardzo znaczącymi ludźmi ze świata muzyki rozmawiałem z Marcinem do programu radiowego „Warto Posłuchać” w POP Radio 92.8 FM oraz Radia Płońsk 93.6 FM. Poniżej krótkie resume naszego spotkania 🙂

02.Marcin Spenner okladka
Arkadiusz Kałucki: Jakie było pierwotne założenie przy procesie twórczym twojej płyty „Na czas” a jakie otrzymaliśmy w finale? Dużo się zmieniło?

Marcin Spenner: Od pierwszego spotkania z Producentem Bogdanem Kondrackim założenia były przede wszystkim takie, że chcemy stworzyć płytę, która będzie szlachetna. Chcieliśmy najpierw nagrać wszystkie numery, a potem ewentualnie szukać utworów, które zaproponujemy jako single promujące płytę. Zupełnie odwrotnie, jak miało to miejsce przy moim poprzednim projekcie. W moich wyobrażeniach płyta miała być tak dobra, że słuchacz po wielokrotnym odsłuchaniu, chętnie wróciłby do niej nawet po dłuższym czasie. W moim odczuciu ta sztuka się udała.

Arkadiusz Kałucki: W kontekście twojej płyty, proszę abyś się odniósł i wyjaśnił znaczenie poniższych słów: Studio, Pamięć, Estetyka, Nostalgia, Nerwy, Edukacja, Romantyzm.

Marcin Spenner:

Studio – Jeśli chodzi o studio nagraniowe to pierwsza myśl i nie mogłoby być inaczej to Custom34. To studio, które śmiało mógłbym nazwać swoim drugim domem, spędzam tam bardzo dużo czasu, tam nagraliśmy moja debiutancką płytę i z tym miejscem czuje wyjątkową więź. Studia radiowe to miejsca, które coraz częściej odwiedzam przy okazji promocji płyty. Tam nigdy do końca nie wiadomo czego można się spodziewać, jaki będzie rozmówca, o co zapyta, jednak to jest ekscytujące. Kiedyś stresowały mnie takie wizyty, teraz jedynie się to pojawia w przypadku kiedy mamy zagrać rejestrowany koncert, a takie wydarzenia czekają nas jeszcze w tym roku.

Pamięć – Trudno stwierdzić, staram się nie rozpamiętywać przeszłości, z czym przyznaje wcześniej miałem pewien problem. Tytuł albumu “Na czas” jest z tym mocno związany, ponieważ przez długi okres walczyłem z tykającą w głowie zegarową wskazówką i myślami w stylu “co by było gdyby”. Dojrzałem jednak do tego, żeby porzucić takie podejście i i skupiłem się na tym co “tu i teraz”. Z drugiej strony jeśli pytasz o to, czy jestem pamiętliwy w aspekcie kogoś kto wyrządził mi krzywdę, czy w jakiś sposób mnie zawiódł to nie. Staram się zawsze dawać druga szansę.

Estetyka – Na pewno zależało mi na tym, aby dotrzeć do słuchacza poprzez emocje, którymi płyta jest przepełniona. To zawsze jest głównym założeniem, wywołanie emocji, wspomnień i stworzenie warunków do tego, aby słuchacz mógł odnieść się do swoich doświadczeń.

Nostalgia – Można powiedzieć, że jestem typem myśliciela i są takie momenty na płycie, szczególnie te, w których rozprawiam się, czy też rozliczam z przeszłością.

Nerwy – Z natury jestem cholerykiem, szybko się denerwuje, bądź łatwo wyprowadzić mnie z równowagi. Pomimo tego, że warunki, w których dane nam było pracować były idealne, stresowałem się czy podołam zadaniu. Myślę, że nie tylko ja tak mam i traktuje to jako wartość wpisaną w ten zawód, bądź po prostu w swoją naturę. Nie będę starał się zmieniać czegoś, co w rzeczywistości mnie mobilizuje.

Edukacja – Muszę od razu podkreślić, że nie mam wykształcenia muzycznego, jednak pozbyłem się kompleksów w tej materii. Od 4 lat współpracując z Piotrem Łukaszewskim nauczyłem się bardzo wiele, nadrobiłem zaległości, poznałem instrumenty i brzmienia, o których wcześniej nie miałem pojęcia. Moja świadomość muzyczna rozwinęła się na tyle, że wiem w która stronę zmierzam na parę lat do przodu.

Romantyzm – Bywam romantyczny, jednak z tego co pamiętam ten okres w literaturze nie do końca przypadł mi do gustu.

04.Marcin Spenner fot.Maciej Tyma_studio Sezmoo

Marcin Spenner fot.Maciej Tyma/Sezmoo

Arkadiusz Kałucki: Sesja zdjęciowa towarzysząca wydaniu płyty „Na czas” według mnie bardzo koresponduje z tekstami i opowiedzianymi historiami. Dla czytelników w telegraficznym skrócie powiem: siedzisz na oknie, następnie na łóżku później na schodach, jest winda, kanapa, brama i…to jest taka metafora twojej drogi z nieba na ziemię. Taka jest moja interpretacja, a co ty sądzisz o tym?

Marcin Spenner: Muszę przyznać, że bardzo podoba mi się Twoja interpretacja, sam na to nie wpadłem. Prawdą jest, że staraliśmy się, żeby zdjęcia były spójne z tekstami i historiami, które za nimi stoją. Nie patrzyłem jednak na całość w taki sposób jak Ty, bardziej zależało mi na tym, żeby zdjęcia oddawały klimat i tworzyły pewną całość. Mieliśmy znacznie więcej dobrych ujęć jednak nie chcieliśmy robić z tego sesji modowej.

Arkadiusz Kałucki: W nagraniu „Milion” śpiewasz m.in. że: „(…)Mógłby powstać o nas film, tyle się zdarzyło już(…)”. Wiem, że lubisz X Muzę więc proszę powiedz, który z aktorów zarówno polskich jak i zachodnich byłby najlepszy gdyby miał wcielić się w Ciebie w filmie biograficznym o Marcinie Spennerze? I dopytam jeszcze o rolę kobiecą, bo kobieta odgrywa ważną rolę na albumie „Na czas”.

Marcin Spenner: Podoba mi się Twoje myślenie, lubię takie wizualizacje. Tutaj musiałbym spojrzeć na sprawę trochę z dystansu, bo od razu podałbym aktorów, których podziwiam, takich jak DiCaprio, Edward Norton, czy Christian Bale, a rolę kobiecą Margot Robbie, Marion Cotillard, Kate Beckinsale, mógłbym tak wymieniać bez końca. Jeśli jednak miałbym podejść do tematu realnie, to trochę bym się podrasował i rolę męską mógłby zagrać Sebastian Fabiański, a żeńską Joanna Kulig, która zachwyciła mnie swoją ostatnia rolą w „Zimnej Wojnie”.

Arkadiusz Kałucki: Dwanaście utworów składa się na debiutancki album „Na czas” o bardzo dopieszczonych dźwiękach z lekką nutą romantycznego rocka. Czas abyś mógł pochwalić się z kim ci przyszło pracować nad płytą. Przyznasz, że jest wielu, którzy mogliby ci pozazdrościć? ☺

Marcin Spenner: Rzeczywiście jest się czym chwalić. Producentem płyty jest Bogdan Kondracki, który jest w mojej opinii muzycznym wizjonerem. Dawno temu, kiedy robiłem rozeznanie pośród artystów, których muzyka do mnie przemawia i producentów, z którym pracują, Bogdan był zdecydowanym numerem 1 na mojej liście. Wtedy jednak wizja współpracy z Nim wydawała mi się mało realna. Drugą ważną postacią jest wcześniej przeze mnie wspomniany Piotr Łukaszewski, który na moje szczęście gra ze mną w zespole, co dodaje mi wiele pewności podczas koncertów. Oprócz tego, że jest bardzo cenionym gitarzystą i producentem, posiada olbrzymią wiedzę muzyczną i nie tylko, to bardzo mądry człowiek. Nie sposób też nie wspomnieć o Karolinie Kozak, która napisała wszystkie polskie teksty na moja płytę, niejako wnikając w głąb moich myśli. Razem z Karoliną nagrywaliśmy też wszystkie partie wokalne, pokazała mi gdzie popełniam błędy i jak świadomie panować nad głosem. Współpraca z Nią to też spełnienie moich marzeń, bo robiłem już pewne podchody w Jej kierunku jakiś czas przed nagraniami. Ostatnią jednak nie mniej ważna postacią jest Sławomir Mroczek, właściciel studia Custom34, to On jest katalizatorem całego przedsięwzięcia i dzięki Niemu mieliśmy idealne warunki do pracy. Praca z tymi ludźmi to dla mnie wielka nobilitacja.

03.Marcin Spenner fot.Maciej Tyma_studio Sezmoo

Marcin Spenner fot.Maciej Tyma/Sezmoo

Arkadiusz Kałucki: Podobno „błądzić jest rzeczą ludzką”. O tych siedmiu latach od programu do ukazania się płyty „Na czas” można powiedzieć, że błądziłeś?

Marcin Spenner: Można powiedzieć, że połowę tego czasu tak, drugą połowę spędziłem na świadomym dążeniu do chwili obecnej. Wychodzę z założenia, że całe te 7 lat bez względu na to czy błądziłem czy nie służyły temu, abym znalazł się dokładnie tu gdzie jestem, idealnie “na czas”. Spotkałem na swojej drodze wielu ludzi i to Oni kształtowali moje spojrzenie na świat muzyki, które dzisiaj mogę nazwać dojrzałym. Wiem jednak , że dużo jeszcze przede mną.

Arkadiusz Kałucki: Często w codziennych rozmowach pada hasło: „Szczęśliwi czasu nie liczą”. Czy dziś Marcin Spenner jest szczęśliwy?

Marcin Spenner: Szczęście jest kwestią względną, wiadomo, że każdy chciałby osiągnąć ten stan, jednak ja się go trochę obawiam. Z doświadczenia wiem, że nic nie trwa wiecznie, więc wolę stan, w którym wciąż dążę do szczęścia. Można by więc powiedzieć, że od pełni szczęścia wole wieczną pogoń za nim.

Arkadiusz Kałucki: Bardzo dziękuję za rozmowę i gratuluję udanego debiutu fonograficznego.

Marcin Spenner: Ja również dziękuję za tak wnikliwą analizę mojej płyty, to bardzo miłe i budujące.

Kiera – wywiad 26.03.2019 r.

01.Kiera i Ja_2019

Kiera i Ja fot.AK

Kiera🌹Jest kolejnym artystą młodego pokolenia, która została wyróżniona z projektu My Name Is New🙂 Projekt ten ma wsparcie MKiDN, stwarzający szansę dla tych podmiotów muzycznych, którzy są na początku swojej drogi artystycznej🙂 Kiera i jej nagranie „Kolejny rozdział” to elektropopowa propozycja. W utworze „Kolejny rozdział” oprócz dźwięków elektro z domieszką popu słychać jak przebijają się wartości dodane znane z r’n’b. O początkach Kiery i jej premierowym nagraniu rozmawiałem kilkanaście dni temu do programu „Warto Posłuchać”.

02.MyNameIsNew

Arkadiusz Kałucki: Zanim padną magiczne pytania o nagranie „Kolejny rozdział” chciałbym abyś powiedziała jak wyglądała twoja dotychczasowa kariera muzyczna? Masz może tradycje muzyczne w domu?

Kiera: Myślę, że jak najbardziej możemy powiedzieć o tradycjach. Tata mojej mamy, ma wykształcenie muzyczne, gra na gitarze i instrumentach klawiszowych. Moja mama natomiast studiowała na wydziale aktorskim i swego czasu miała nawet pomysł, by przenieść się na wydział wokalno – aktorski. Stąd zresztą moje wykształcenie, bo właśnie na jednego dnia, gdzieś w okolicach mojego 4 roku życia, zabrała mnie na emisję głosu na Akademii Muzycznej w Katowicach. Tak bardzo mi się wtedy spodobało, że jest taka szkoła, w której się ciągle śpiewa, że postanowiłam sobie wtedy, że pewnego dnia będę do tej szkoły chodzić. Jak postanowiłam, tak zrobiłam 😊 Dwa lata temu zrobiłam dyplom na Akademii w Katowicach, z wokalistyki jazzowej i estradowej. Dziś do jazzu mi daleko, ale niezaprzeczalnie dotrzymałam obietnicy. Niekoniecznie zawsze było mi tam z górki, nie pałam miłością najczystszą do muzyki jazzowej, ale tak sobie postanowiłam i jako nadzwyczajnie uparta osoba, dotrwałam. Chociaż ciężko mi to czasem przyznać, na pewno też wiele się tam nauczyłam.

Arkadiusz Kałucki: Electropop z domieszką nowoczesnego r’n’b tzn. jego odmiana mocno odbiegająca od tego electropopu mainstreamowego to według Ciebie przepis na sukces?

Kiera: To na pewno przepis na Kiere. Jeśli znajdują się osoby, które lubią słuchać tej piosenki, to jest to dla mnie największy sukces. Co do mainstreamu… w tych czasach jest to pojęcie bardzo ambiwalentne. Co rusz na szczyty list przebojów, trafia artysta, który jeszcze kilka lat temu, byłby nazwany mocną alternatywą. Polski słuchacz bardzo się zmienia, robi się ciekawy i wymagający. Dlatego chyba ta granica zaciera się coraz mocniej. Nigdy nie wiadomo czy coś ostatecznie wpadnie do mainstreamu czy zostanie zakwalifikowane jako alternatywa. Ważniejsze jest to, czy muzyka jest szczera i powstaje z potrzeby wyrażenia siebie, nie z potrzeby zarobku lub sławy.

Processed with VSCO with a6 preset

Kiera fot.T.Andrut

Arkadiusz Kałucki: Wiem, że nie pracujesz sama. Poproszę o konkrety, bo jest o czym mówić.

Kiera: Zgadza się! Pracuję wspólnie z Anią Micińską, młodą i zdolną bestią, którą poznałam dawno temu, na warsztatach w Jaworkach. Wiąże się z tym zabawna sprawa, mianowicie… łagodnie mówiąc… nie polubiłyśmy się zbytnio. Wzajemna niechęć przez dłuższy czas się utrzymywała, ale z czasem coraz bardziej słabła, aż w końcu zapomniałyśmy o co właściwie chodziło. Tak więc ewentualnie kłótnie i rozłamy zaliczyłyśmy już dawno, teraz tylko przyjaźń i zgoda! Ania pochodzi ze Świdnicy, od dziecka gra na fortepianie, jest po szkole muzycznej, a od jakiegoś czasu wpadła w sidła produkcji muzycznej, co idzie jej naprawdę świetnie! Aktualnie studiuje kreacje dźwięku w Warszawskiej Szkole Filmowej i co rusz mnie zaskakuje!

Arkadiusz Kałucki: Z utworu „Kolejny rozdział” wyłaniają się moim zdaniem dwa słowa: spontaniczność i zaufanie. Jak ważne są według Ciebie te słowa zarówno w kontekście artystycznym jak i prywatnym? Czy one się uzupełniają?

Kiera: Na pełną spontaniczność możemy sobie pozwolić tylko, gdy jest obecne zaufanie. Tak przynajmniej mi się wydaje 😊 Jeśli miałabym nagle pojechać z kimś na koniec świata, bez drogowskazów i map, to tylko z kimś komu bezgranicznie ufam! Artystycznie jest dokładnie tak samo, więc jest to dla mnie filar współpracy z Anią.

Arkadiusz Kałucki: Masz w sobie zakodowane jakieś muzyczne drogowskazy, którymi się kierujesz?

Kiera: Niezbyt oryginalne… ufam swojej intuicji, która już wiele razy mnie zaprowadziła w różne, mało ciekawe, jak na tamten moment zaułki… ale wierzę, że wszystko dzieje się w jakimś celu, tylko nie zawsze od razu potrafimy zrozumieć, czego dana sytuacja miała nas nauczyć.

Processed with VSCO with a6 preset

Kiera fot.T.Andrut

Arkadiusz Kałucki: Jaki masz pomysł na swoje video-clipy? Bo rozumiem, że takie będziesz kręcić do swoich nagrań. Czy będą to np. animowane czy raczej z aktorami, statystami i naturalnie z twoim udziałem?

Kiera: Mamy to w planach, jak najbardziej. Drugi singiel już na pewno będzie miał klip. Zdecydowanie będą to „żywe” teledyski. Mam wiele pomysłów i cały bank inspiracji, ale nie chciałabym na razie zdradzać zbyt wiele. Od zawsze zwracam wielką uwagę na grę światła i ruch, czasem nawet symboliczny a jednak efektowny. Na pewno będzie to możliwość do połączenia kilku pasji, m.in. mody.

Arkadiusz Kałucki: Obowiązkowo muszą zapytać o projekt My Name Is New, gdzie jesteś jedną z wyróżnionych artystek za przewijające się w naszej rozmowie nagranie „Kolejny rozdział”. Tak sobie wyobrażałaś pomoc i promocję młodych artystów na naszym rynku muzycznym czy myśli miałaś zupełnie inne? Jak się o tym projekcie dowiedziałaś?

Kiera: My name is New, to cudowna możliwość dla młodych, początkujących artystów, by dostali szansę na dotarcie do szerszej widowni. Dostając na start taką markę jak Kayax, mamy od razu dobry początek do dalszych działań i rozmów. Marysia Dudek, która jest opiekunem projektu, całymi dniami staje na rzęsach, żeby załatwić dla nas co raz to nowsze pokazy czy koncerty. Ma aktualnie pod sobą wszystkie zespoły My name is new, a przecież jest ich już kilkadziesiąt! Bardzo się cieszę, że udało nam się z Anią dołączyć akurat do tego projektu. Dowiedziałyśmy się o nim głównie przez znajomych i internet, jednak też przyznam, że chwilę go poobserwowałyśmy, zanim się zgłosiłyśmy… ale na pewno nie żałujemy!

Arkadiusz Kałucki: Powodzenia i dziękuję za przemiłą rozmowę mając nadzieję na kolejną nieco dłuższą ale już na temat całej płyty 🙂

Kiera: Dzięki wielkie i mam nadzieje, że do szybkiego zobaczenia!

OS.SO – wywiad 4.03.2019 r.

01.OS.SO i Ja_2019

OS.SO i Moi fot.AK

OS.SO czyli Zuzanna Ossowska to nie tylko wokalistka. To także autorka słów, kompozytorka, multiinstrumentalistka (gra na gitarze basowej, pianinie, perkusji oraz gamelanie). Jest jedną z tych artystek młodego pokolenia, która wzięła udział w bardzo pożytecznym projekcie muzycznym „My Name Is New”. Nad całością czuwa label Kayax Prod. i jak czas pokazuje, to jest świetna szansa dla młodych, którzy mają coś do zaproponowania szerszej publiczności nie koniecznej tej mainstreamowej🙂 OS.SO należy do grona tych wyróżnionych. Poniżej tylko zarys mojej rozmowy do audycji „Warto Posłuchać” w POP Radio 92.8 FM oraz Radia Płońsk 93.6 FM. Miłej lektury 🙂

02.Okładka_OS.SO_front
Arkadiusz Kałucki: Czy udział w projekcie „My Name Is New” to była chęć sprawdzenia się gdzie i w którym miejscu jestem swojej kariery? Czy może inne powody zdecydowały, że wysłałaś tam swoje nagranie, które w pewnym sensie nagrodzono?

Zuzanna Ossowska: Na „My Name Is New” trafiłam szukając ścieżek do wydawnictw, menadżerów otwartych na nowych artystów. Platforma poświęcona młodym, ciekawym muzykom, udzielająca merytorycznego wsparcia to przestrzeń, której na polskim rynku brakowało od dawna. Najczęściej artyści bez nazwiska muszą się dobijać (zwykle bezskutecznie) do dużych firm. Projekt MNIM sprawił, że wiodąca, niezależna wytwórnia sama otworzyła przed nami swoje drzwi, podzieliła wiedzą i wieloletnim doświadczeniem w branży. Udział w programie prowadzonym przez firmę, która współpracuje z tak uznanymi artystami jak Brodka, Krzysztof Zalewski czy Daria Zawiałow to dla mnie duże wyróżnienie i podmuch wiatru w żagle. Ktoś dostrzegł w mojej muzyce potencjał, uznał, że warto pokazać ją szerszej publiczności. Jestem wdzięczna za to wyróżnienie i zaufanie mojej artystycznej wizji, mocno odbiegającej przecież od muzycznego mainstreamu.

Arkadiusz Kałucki: Ukazała się twoja EP’ka, która zwłaszcza w warstwie tekstowej jest o bardzo dużym potencjale do dyskusji oraz interpretacji. Nie jest to łatwy materiał do analizy.

Zuzanna Ossowska: Towarzyszące dźwiękom słowo nie może być tylko miałkim wypełniaczem, pretekstem do wprowadzenia wokalu do utworu. Chciałam żeby każda z piosenek z albumu była słowno-muzyczną opowieścią, a sam tekst literackim namysłem nad rzeczywistością – warstwą, na której zatrzyma się nie tylko ucho, ale i myśl słuchaczy. Jeśli wybrzmiewające w mojej muzyce zdania zachęcają do interpretacji, zapraszają odbiorcę do dialogu, otwierając się na nowe sensy i nie podają na tacy gotowych znaczeń, bardzo mnie to cieszy. Tak powinna działać literatura.

Arkadiusz Kałucki: Tak jak napisałem w krótkiej recenzji EP’ki, jest w niej mowa o otaczających nas przestrzeniach, które powinniśmy w jakiś sposób wypełnić by móc funkcjonować i dalej się rozwijać. Według Ciebie trudno jest je wypełnić i co to by było aby dało nam wartość dodaną w życiu?

Zuzanna Ossowska: Wyczuwam w tym pytaniu duży ładunek filozoficzny, dla mnie kluczem do tego, by móc istnieć i się rozwijać jest znalezienie swojego języka – określenie miejsca, z którego chce się coś powiedzieć o sobie i świecie. Jedną z przestrzeni, wymagających napełnienia treścią, jest własna podmiotowość, tożsamość. Staram się nadawać jej kształt świadomie, żyć uważnie, żeby – nawiązując do przestrzennych metafor – nie zaśmiecać głowy myślowym fast foodem. A tego ostatniego nie brakuje. Wspominasz także o wartości dodanej, w moim rozumieniu jest nią m.in. sztuka, twórcza postawa wobec rzeczywistości: przyglądanie się temu, co nas otacza i przetwarzanie indywidualnych wrażeń w zupełnie nową jakość.

03.OS.SO

OS.SO fot.Magdalena Hałas

Arkadiusz Kałucki: Od strony muzycznej jest bardzo minimalistycznie, oszczędnie, motywy w nieoczywistych rytmikach a twój wokal za to bardzo melodyjny. Taki był pomysł od początku do końca na EP’kę? Czy pierwotne założenia różniły się znacząco od tych finałowych jakie mamy?

Zuzanna Ossowska: Coraz mocniej przyciąga mnie muzyka, w której słuchacze mogą czytać zarówno między wierszami, jak i między dźwiękami, dlatego album jest tak powściągliwy i stonowany. O kameralnym brzmieniu i minimalizmie myślałam od początku pracy nad tym materiałem. Doceniam skomplikowanie rocka progresywnego czy jazzu (stąd, jak sądzę, zostało mi zamiłowanie do polimetrii i mniej oczywistej rytmiki) albo energię nowoczesnej elektroniki, ale zupełnie inna stylistyka wychodzi spod moich palców. Ze śpiewaniem jest podobnie, chcę przekazać tekst i zbudować nastrój, dlatego rezygnuję z ozdobników, strzelistych linii eksponujących same możliwości techniczne głosu. W mojej muzyce wokal wtapia się w instrumenty i staje jednym z nich.

Arkadiusz Kałucki: Wszystkie piosenki na EP’ce generalnie wg mnie mają w sobie potencjał wizualny, by nie powiedzieć filmowy. Czy podczas koncertów towarzyszą Tobie ekrany z wyświetlanymi obrazami? Czy jeszcze o tym nie myślisz i skupiasz się na razie np. na teledyskach?

Zuzanna Ossowska: Dbam o oba sposoby wizualizacji muzyki równocześnie, obraz jest dla mnie bardzo ważnym uzupełnieniem dźwięków, kolejną płaszczyzną do interpretowania ukrytych w nich historii. Piszę scenariusze do swoich teledysków i reżyseruję je, szyję kostiumy, szukam lokacji odpowiednich do realizowania nagrań. I choć być może opublikowałam jeszcze za mało filmów, by dało się dostrzec między nimi pewną ciągłość, starannie wpisuję pokazywane obrazy w szerszą wizję. A na koncerty przygotowałam wizualizacje przenoszące słuchaczy do miejsc, które w moim odczuciu oddają charakter samej muzyki. Gdybym miała opisać te ilustracje w trzech słowach, nazwałabym je bezkresem, błękitem, pustką.

OS.SO_1

OS.SO fot.Magdalena Hałas

Arkadiusz Kałucki: Oprócz tego, że jesteś wokalistką, autorką słów, kompozytorką i multiinstrumentalistką na pewno jest kilka osób, które Tobie pomogły w realizacji EP’ki? Komu możesz podziękować i jeszcze proszę powiedz, gdzie był nagrywany cały Twój materiał muzyczny.

Zuzanna Ossowska: Jest mnóstwo osób, które przyczyniły się do powstania tego albumu – od ludzi wspierających mnie w mojej muzycznej drodze, po fachowców, którzy pomogli mi zrealizować konkretne pomysły. Część materiału z płyty, o której rozmawiamy, zarejestrowałam w studio prowadzonym w Płońsku przy tamtejszym Centrum Kultury. Pracownią kieruje Darek „Pepciaq” Daniszewski, to z nim pracowałam nad miksowaniem piosenek i ostatecznym brzmieniem albumu. Z kolei partie wiolonczeli (wykonane przepięknie przez Izabelę Buchowską) zostały nagrane w jednym z moich ulubionych studyjnych miejsc na mapie Warszawy – Quality Studio. Zdjęcia na okładkę zrobiła Magdalena Hałas, jej fotografie, znalezione w sieci podczas poszukiwań osoby, która odpowiednio zrealizuje moją wizję, zachwyciły mnie od pierwszego wejrzenia. Miejsce na liście podziękowań należy się także Pawłowi Barszczewiczowi za zmiksowanie piosenki „Excuses” i gitarzyście Kubie Szostakowi za zagranie w „Hold Down” i „Grze”. Z całą pewnością ukłony należą się też moim bliskim – nie jest łatwo mieszkać z pięcioma gitarami basowymi, pianinem, syntezatorami, mnóstwem instrumentów perkusyjnych i kilometrami kabli.

Arkadiusz Kałucki: Miałaś kiedykolwiek moment zwątpienia? Po co ja to robię? Nic z tego nie będzie? Może zmienię zawód z muzyka na kogoś innego?

Zuzanna Ossowska: Cały czas o tym myślę (śmiech). Zajmowanie się muzyką to nieustanne wzloty i upadki, trzeba wykazywać ogromną cierpliwość wobec własnej drogi życiowej, nie poddawać się w obliczu porażek, wyrobić w sobie nawyk codziennych ćwiczeń, samodyscyplinę. W byciu muzykiem cenię sobie różnorodność doświadczeń, jakie niesie ze sobą ten zawód. Jest tu całe spektrum doznań, od totalnej samotności, spędzania wielu godzin sam na sam z instrumentem, przez wymianę energii ze słuchaczami podczas koncertu, poczucie współistnienia z całym zespołem. Natomiast nie zgadzam się z modnym dziś powiedzeniem: „wybierz pracę, którą kochasz, a nie przepracujesz ani jednego dnia”. Trzeba zaakceptować, że w przypadku każdej profesji nie zawsze robi się tylko to, co sprawia przyjemność. Dopóki będąc na scenie czuję dreszcze na plecach wiem, że jestem na właściwej drodze.

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję za rozmowę 🙂

Zuzanna Ossowska: Również dziękuję za rozmowę, bardzo interesujące pytania i tak wnikliwe wsłuchanie się w moją płytę.

Sara Jaroszyk – wywiad 26.02.2019 r.

01.Sara Jaroszyk i Ja 2019a

Sara Jaroszyk i Moi fot.AK

Rozmowa z Sarą Jaroszyk, autorką jednej z ciekawszych płyt 2018 r. to była czysta przyjemność. Wywiad radiowy to jedno – emisja niebawem, a tu tylko wycinek naszej rozmowy. Album „Światłocienie” jest pełen dualizmów. Nie łatwych w pierwszej chwili rozwiązań z danej sytuacji. Mnóstwo ścieżek, którymi podąża człowiek kwestią jest którą wybierzemy. A w tym wszystkim jest ważne aby był przy nas ktoś kogo kochamy. Muzycznie jest bardzo różnorodnie:pop, jazz, electronica, R&B. Nie jest to płyta łatwa, ale wciągająca 🙂 Sara…gracie, merci🌹

okładka przód
Arkadiusz Kałucki: Czy Twój album „Światłocienie” można potraktować jako przewodnik, poradnik jak poszukiwać dróg do poznania siebie, zrozumienia gdzie i kim jesteśmy?

Sara Jaroszyk:Światłocienie” to skok w głębię, oderwanie się od rzeczywistości. Świat gdzie zacierają się granice pomiędzy tym co rzeczywiste, a tym co fantastyczne. Gdzie rozpościera się kosmos ludzkich emocji i myśli.

Album “Światłocienie” od pierwszych dźwięków i słów zabiera odbiorcę w podróż. Jest to podróż w głąb siebie, do źródeł tego co oznacza bycie człowiekiem, ale jest to również podróż do światów wymykających się rzeczywistości, zrodzonych z ludzkiej wyobraźni. Jesteśmy istotami bardzo złożonymi, skomplikowanymi, niejednoznacznymi. Nie dającymi się zamknąć w ramy. Toczy się w nas wiele konfliktów, niektórych z nich możemy nie być w stanie rozwikłać przez całe życie. Nie udzielam na tej płycie odpowiedzi na te konflikty, nie mówię jak trzeba żyć, co trzeba robić. Śpiewam i piszę o tym co sama czuję, co mnie inspiruje, co wydaje mi się ciekawe, o tym co dla mnie ważne: o życiu w zgodzie z sobą, o potrzebie wsłuchiwania się w swój wewnętrzny głos, o akceptacji tego, jak różni potrafimy być, o tym jak ważna jest miłość do drugiego człowieka, do innych istot, do natury, ale również do siebie samego.

Arkadiusz Kałucki: Jak ważna w tej podróży jest obecność drugiego człowieka? A może grupa bliskich przyjaciół dla których słowo „kochać” ma bardzo ważne znaczenie.

Sara Jaroszyk: Gdyby nie obecność drugiego człowieka, innych ludzi otaczających mnie, to ta płyta w ogóle by nie powstała. Świat wewnętrzny nie byłby kompletny bez ludzi wokół, którzy tworzą naszą rzeczywistość. Miłość obok innych silnych uczuć, takich jak pożądanie czy ciekawość, są z pewnością siłą napędzającą mnie do tworzenia, dlatego każdy numer na płycie jest nimi przesiąknięty. W życiu prywatnym mam wiele osób, dających mi niezwykłe pokłady energii dlatego płyta nie skupia się raczej na negatywnych emocjach.

Arkadiusz Kałucki: Proszę abyś teraz odniosła się do czterech słów, które są wg mnie kluczowymi na twojej płycie: Serce, Dusza, Ciało, Miłość. Co one mówią Tobie dziś po ukazaniu się płyty, a co mówiły w momencie pisania piosenek?

Sara Jaroszyk:

“Tam gdzie niebo łączy się z ziemią, a ziemia staje się niebem zaczyna się historia.
Choć znasz ją. Nie ma nic nowego w tym co kryje ludzki duch i serce”

można usłyszeć w “Velvet”, które otwiera album.
U źródła albumu leżą bowiem powielające się od zarania dziejów historie serca, duszy i ciała, zawieszone gdzieś na granicy światów. Pełne kontrastów, zawikłań, odwiecznej walki światła i cienia wewnątrz. To, co nas tworzy, ta mieszanka, to elementy zupełnie różne.

Dusza jest odpowiednikiem czegoś, czego nie można uchwycić, nazwać, co nie jest dostrzegalne ludzkim okiem, w co można wierzyć bądź nie. W jakiejś więc części jest to pierwiastek fantastyczny, który swoje ujście znajduje w historiach opowiadanych przeze mnie na płycie, należących nie do świata rzeczywistego, a tego zrodzonego z ludzkiej wyobraźni.

Ciało jest z kolei sferą, która stoi w opozycji do duszy. Odnosi się więc do wszystkiego, co namacalne. Na płycie ciało traktowane jest jako ośrodek wszelkich pierwotnych instynktów, którym ulegamy i które nas tworzą. Odpowiada za pasję, pożądanie, miłość cielesną, według wielu wierzeń jest przez to źródłem tego, co w nas złe, co zasłania nam “wyższe” dobro. Często więc odpowiada za tę sferę życia, która sprawia, że pojawiają się w nas konflikty.

Co prowadzi mnie do ostatnich dwóch składników serca i miłości. Myślę, że serce może być miejscem w którym splatają się dwie poprzednie sfery, namacalna i niematerialna, duchowa i cielesna. Miłość i empatia są fundamentem naszego człowieczeństwa. Przynajmniej w to wierzę. Nie zmieniło się to po wydaniu płyty. Nadal uważam, że jesteśmy bardzo złożonymi istotami w których toczą się konflikty, a miłość jest tą siłą, która daje nam poczucie bezpieczeństwa, stabilności, spokoju.

03.Sara Jaroszyk Fot. J.Gieleta artCONNECTION music

Sara Jaroszyk fot.J.Gieleta artCONNECTION music

Arkadiusz Kałucki: Dużo dualizmów znajduje się na albumie „Światłocienie”. Zabieg zamierzony by ułatwić odbiór płyty? Bo to nie jest łatwa płyta. Wymaga uwagi.

Sara Jaroszyk: Od zawsze interesował mnie temat ludzkiej cielesności i duchowości, pewnych instynktów, które kierują człowiekiem. Jednym z pierwiastków łączących moje teksty jest chęć wyrażenia pewnego rozdarcia w człowieku stąd przewijający się w moich tekstach motyw walki światła i cienia, dobra i zła, tego, co dostrzegalne ludzkim okiem i nie. Z pewnością może być wiele interpretacji tego podziału i swego rodzaju dualizmu, bo jest wszechobecny w świecie i człowieku.

Podczas wielu lat edukacji uczono mnie by sięgać głębiej, wpajano mi wartość sztuki krytycznego myślenia. Nie jest ważne to, co widoczne na powierzchni, trzeba zajrzeć pod nią by w pełni zrozumieć jej wartość. To we mnie zostało. Stąd na płycie tyle dualizmów, lecz nie sądzę by to ułatwiało jej odbiór. Może nie jest to zbyt mądre, łączyć chwytliwe brzmienie piosenki z głębokim, ciężkim do zrozumienia po pierwszym przesłuchaniu przekazem. Pewnie nie, z punktu widzenia sprzedaży takiego produktu lepiej bym postarała się ubrać te przemyślenia w łatwiejsze słowa. Coraz bardziej przekonuję się o tym jak ważne jest dziś pierwsze wrażenie, pierwsza chwila, pierwsze kilkanaście sekund nagrania – to decyduje o tym, czy zechcą Cię dalej słuchać czy przełączą dalej. Moja muzyka wymaga wielokrotnego przesłuchania, najlepiej z tekstem w ręku, może dlatego tak trudno jest mi się przebić.

Arkadiusz Kałucki: Gdzie szukałaś inspiracji do pisania tekstów? Jak długo zajęło Ci skompletowanie całej tej historii?

Sara Jaroszyk: Przy tej płycie po raz pierwszy odważyłam się na sięganie poza siebie. Stąd liczne nawiązania do literatury, filmu, popkultury. Najłatwiej będzie dać kilka przykładów z płyty.

“AVALON”
“Avalon” według celtyckich legend to idylliczna wyspa (lub kraina zmarłych, ale ja wybieram tę pierwszą interpretację), opisywana jako harmonijna, dająca poczucie bezpieczeństwa i spokoju “Ziemia Kobiet”. Jest to zatem mitologiczna kraina, utopia, tożsama ze spokojem, harmonią, czystością, dobrem. W mojej piosence to miejsce, które pozwala żyć w zgodzie ze sobą, gdzie na chwilę znikają wszelkie konflikty, ograniczenia, troski. “Avalon” jest też dla mnie symbolem naszego wewnętrznego ja, jest lustrem, które konfrontuje nas z tym kim jesteśmy.

“DNC”
Z kolei “DNC” to nawiązanie do jednej z moich ukochanych książek “Wilka Stepowego” autorstwa Hermana Hesse. Uznawana jest za jedną z najważniejszych powieści XX wieku i za najsłynniejsze dzieło Hermana Hessego. Niezwykły i magiczny świat powieści wywarł na mnie ogromne wrażenie, czytałam ją z zapartym tchem. Podobnie jak Albert Camus, Hesse wnikliwie opisuje walkę człowieka samego ze sobą, kryzys egzystencjalny i duchowy współczesnego człowieka, poszukiwanie wartości w świecie, który często tych wartości wydaje się być pozbawiony. Bohater powieści, Harry Haller, tytułowy „Wilk Stepowy”, stał się również bohaterem mojej piosenki.

“Kon Tiki”
W 1947, Thor Heyderdahl poprowadził wyprawę drewnianą tratwą własnej konstrukcji, z Peru na Polinezję. Zainspirowany zasłyszaną od jednego z tubylców z Polinezji Francuskiej legendą o wodzu Kon-Tiki, który niegdyś miał przeprowadzić swój lud przez wielkie wody Oceanu Pacyficznego, zapragnął udowodnić, że Polinejczycy nie pochodzą z Azji, a właśnie z Ameryki Południowej. Wiedzeni jedynie prądami oceanicznymi i wiatrem, Thor wraz z załogą dotarli na jedną z wysp Polinezji po 3 miesiącach (dokładnie po 101 dniach). “Kon Tiki” jest dla mnie historią niezwykłej odwagi, ludzkiej wiary w coś, co mogłoby wydawać się niemożliwe do osiągnięcia. To także historia starcia człowieka z naturą, która bywa bardzo niebezpieczna stąd dość mroczny charakter utworu i szybkie, bardzo rytmiczne, inspirowane rytualnymi rytmami refeny. Bardzo lubię tę piosenkę.

04.Fot. J.Gieleta artCONNECTION music 2

Sara Jaroszyk fot. J.Gieleta artCONNCETION music

Arkadiusz Kałucki: Od strony muzycznej jest bardzo różnorodnie. Pokazujesz szerokie spektrum swoich zainteresowań i poszukiwań muzycznych: pop, jazz, r’nb, electronica. Taki był pomysł od początku do końca czy zmieniały się koncepcje w trakcie nagrywania?

Sara Jaroszyk: Nie lubię czuć się ograniczona. Może dlatego na płycie słychać tak wiele inspiracji z różnych muzycznych światów. Zawsze powtarzam, że nie lubię zamykać się w ramy. Gdyby się dało to w ogóle nie kwalifikowałbym swojej muzyki do danego gatunku muzycznego. Albo coś jest dobre albo nie, sam Quincy Jones tak powiedział, a on jest szefem! A tak serio, to lubię ładne melodie, muzykę z duszą, brzmienie fortepianu, fajny, żywy bas, dobry, grooviący beat i harmonie wokalne, najbardziej na świecie! Myślę, że to wszystko znalazło się na płycie i cieszę się bardzo. Może w tym miejscu zaznaczę jak istotne według mnie jest słuchanie płyty od początku do końca, daje to zupełnie inny, o wiele pełniejszy obraz artysty i pracy, która została włożona w nagranie albumu. Do tego serdecznie zachęcam.

Arkadiusz Kałucki: Na koniec proszę powiedz i wyjaśnij pięć argumentów, dla których płyta „Światłocienie” zasługuje na to, aby za 20 lat była z przyjemnością słuchania.

Sara Jaroszyk: Trzeba by było się zastanowić co sprawia, że pewne utwory czy płyty są ponadczasowe? Dziś kawałek wychodzi i po kilka tygodniach już nikt o nim nie pamięta, na jego miejsce jest 10 kolejnych chwytliwych refrenów. Na pewno ważna jest prawda, autentyczność w tym co tworzymy, ale również odwaga, wyznaczanie nowych ścieżek, posługiwanie się nowymi brzmieniami, bawienie się muzyką. Cieszę się, że mogłam się rozwijać, tworząc ten album. Uczyć się siebie, tego co się sprawdza, co nie. Udało mi się opowiedzieć własnymi słowami pewne historie, które wydały mi się ciekawe. Może ktoś po przesłuchaniu moich piosenek sięgnie po książkę Hermanna Hesse lub poczyta sobie o niezwykłej wyprawie tratwą na wyspy Polinezji. Ktoś inny będzie się świetnie bawił, tańcząc do “DNC” lub “Avalonu”. I właśnie to jest piękne. Muzyka daje pole do wyrażania własnych emocji, ale służy również rozrywce, daje nam szansę na oderwanie się od rzeczywistości i zatracenie gdzieś w tańcu lub w głowie. Uwypukla to co niezwykłe, tak jak fotografia – zawiera w sobie chwile, stany, uczucia, które stają się wraz z piosenką nieśmiertelne. Myślę, że ta płyta pokazuje szerokie spektrum muzyki, jak różna może być, jak w różny sposób można ją odbierać. Jest różnorodna i wielowarstwowa, tak samo jak my, ludzie. Może dlatego ktoś za 20 lat, biorąc tę płytę w rękę pomyśli: ej, to dalej jest dobre.

Arkadiusz Kałucki: Bardzo dziękuję za spotkanie i przemiłą rozmowę ☺

Sara Jaroszyk: Dziękuję również! 🙂

Best Of 2018 – Albumy Polska

01.29.10.2018 ja

Ja fot.AK

Moje ostatnie podsumowanie muzyczne za rok 2018 poświęcone jest polskim albumom. Tradycyjnie jest ich 50. Obowiązkowo znalazły się krążki większości artystów, z którymi rozmawiałem na temat ich płyt w moim autorskim muzycznym programie „Warto Posłuchać” w POP Radio 92.8 FM i Radiu Płońsk 93.6 FM. Dlatego też bardzo dużo innych wydawnictw nie znalazło swojego miejsca w moim zestawieniu. Proste i jasne. Miniony 2018 r. był bardzo wyjątkowy i przejdzie do historii polskiej fonografii. Obchodziliśmy 100-lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości. Drugiego takiego nie będzie. Dlatego wszyscy którym udało się wydać album mają i mogą się tym pochwalić. Była to solidna porcja brzmień, dźwięków i produkcji, które w moim zestawieniu rocznym wygrał bezapelacyjnie Dawid Podsiadło. To drugie Best Of 2018, gdzie Dawid jest u mnie „Number One”, bo pierwszym było „Przebój Roku 2018”- możecie tutaj na blogu sprawdzić 🙂

50/Paweł Pilichowicz & Krzysztof Cezary Buszman – Życia szczegół (Paweł Pilichowicz / Solitions)
49/Marta Bijan – Melancholia (Sony Music)
48/Maciej Lipina – Ścigany (Agdy.PL / My Music)
47/Małgosia Wawruk – Źródła (Opus series/Lydian)
46/Szymon Mika Trio – Togetherness (Hevhetia)
45/Yanish – Dobrostan (HRPP Records)
44/Aga Dyk – Odlot na Dominikanę (Aga Dyk)
43/Agata Nizińska – Dobro-Zło (My Music)
42/Mariusz Wawrzyńczyk – Zawsze pod prąd (Mariusz Wawrzyńczyk)
41/Linia Nocna – Znikam na chwilę (Wydawnictwo Agora)

40/K.A.S.A. – Najlepszy czas (Kasa Music)
39/Oxford Drama – Songs (ART2 Music / Wydawnictwo Agora)
38/Kinga Miśkiewicz – To mi nie (Kinga Miśkiewicz / Soul Records)
37/Tulia – Tulia (Universal Music)
36/Cała Góra Barwinków – Sposoby (C.G.B.)
35/Krzysztof Kiljański – W drodze (Universal Music)
34/Arek Jakubik – Diabeł na Kabatach (Universal Music)
33/Paweł Domagała – 1984 (Mystic Prod.)
32/Sara Jaroszyk – Światłocienie (artConnection / Wydawnictwo Agora)
31/XXanaxx – Gradient (Warner Music)

30/Gromee – Chapetr One (Sony Music)
29/Same Suki – Ach, Mój Borze (Same Suki)
28/Lanberry – miXtura (Universal Music)
27/The Dumplings – Raj (Warner Music)
26/Pola Rise – Anywhere but here (Warner Music)
25/Cheap Tobacco – Szum (Agencja Muzyczna Polskiego Radia)
24/Leski – Miłość Strona B. (Warner Music)
23/Administrator Electro – Przemytnik (Administrator Electro)
22/Power Of Trinity – Ultramagnetic (Universal Music)
21/Król – Przewijanie na podglądzie (ART2 Music / Wydawnictwo Agora)

20/Robert Cichy – Smack (Nana Music)
19/Varius Manx – Ent (Wydawnictwo Agora)
18/Reni Jusis – Ćma (Sony Music)
17/Krzysztof Napiórkowski – Semi Electric (Universal Music)
16/Marta Zalewska – Marta Zalewska (Agencja Muzyczna Polskiego Radia)
15/Marcelina – Koniec Wakacji (Wydawnictwo Agora)
14/Bownik – Delfina (Kayax Prod.)
13/Nosowska – Basta (Kayax Prod.)
12/Limboski – Poliamoria (Sony Music)
11/Sławek Uniatowski – Metamorphosis (Wydawnictwo Agora)

10.barbara_wronska10/Barbara Wrońska – Dom z ognia (Kayax Prod.)

 

 

 

 

09.bovska9/Bovska – Kęsy (Bovska / Wydawnictwo Agora)

 

 

 

 

08.martynajakubowicz8/Martyna Jakubowicz – Zwykły Włóczęga (Universal Music)

 

 

 

 

07.kasiakowalska7/Kasia Kowalska – Aya (Universal Music)

 

 

 

 

06.bokka6/Bokka – Life on Planet B (P.I.A.S.)

 

 

 

 

05.rosalie flashback - small5/Rosalie – Flashback (Wydawnictwo Agora)

„Flashback” to dwanaście utworów utrzymanych w klimacie nowoczesnego R&B i soulu. Do pracy nad nimi Rosalie zaprosiła najciekawszych polskich twórców, którzy niestrudzenie definiują brzmienie rodzimej muzyki niezależnej i elektronicznej. Za produkcję albumu odpowiadają m.in. Chloe Martini, Hatti Vatti, Bitamina, 1988 (1/2 duetu Syny), czy znany z kolektywu Flirtini Suwal. Miks i mastering wszystkich numerów to zasługa Envee’go, a oprawę wizualną Flashback przygotował Filip Popik (rybskie), artysta mający na koncie współpracę z Sevdalizą.

04.kamp4/Kamp! – Dare (Wydawnictwo Agora)

„DARE” to trzecia studyjna płyta jednego z najważniejszych zespołów w historii polskiej elektroniki. Prace nad albumem trwały blisko rok, dzięki czemu brzmi on dokładnie tak, jak Tomek, Michał i Radek wymyślili sobie na początku prac. Jest nowoczesny, przebojowy, pełen energii w warstwie muzycznej, a w tekstach koncentrujący się na trosce, tolerancji i wrażliwości na innych.

03.kasia_lins3/Kasia Lins – Wiersz Ostatni (Universal Music)

„Wiersz ostatni” Kasi Lins – sensacyjny, kobiecy album z charakterem!
Dawno… nie było na polskim rynku muzycznym tak oryginalnego albumu w gatunku alternatywny pop.
#Dawno… w viralu pod takim szyldem wsparli wszechstronnie utalentowaną Kasię tacy Artyści jak: Bela Komoszyńska, Daria Zawiałow, Marcelina, Piotr Rogucki, Leski, czy duet Xxanaxx.
Dawno… Kasia grywała m.in. utwory J. S. Bacha, z całej historii muzyki czerpiąc to, co najlepsze – wolność interpretacji. Jej album jest przepełniony charakterystycznymi, porywającymi harmoniami wokalnymi, przestrzennymi gitarami i emocjonalnymi tekstami. A wszystko dopełnione oryginalnymi instrumentami takimi jak Oud czy urokliwy Wurlitzer. Producentami albumu są Marcin Bors i Michał Lange. Kasia Lins, to osobowość stworzona z talentu muzycznego, wrażliwości artystycznej, wagi słowa i mocy wizualu – krótko mówiąc: Artystka kompletna. „Wiersz ostatni” Kasi Lins nikogo nie pozostawi obojętnym!

02.krzysztof_zalewski2/Krzysztof Zalewski – Zalewski śpiewa Niemena (Kayax Prod.)

Nowa płyta Krzysztofa Zalewskiego to nie jest jego kolejna autorska płyta. Tym razem to projekt specjalny – album z piosenkami Czesława Niemena pt. „Zalewski śpiewa Niemena”. Zalewski podszedł do zadania z szacunkiem, ale nie na kolanach. Nie wywrócił tych utworów do góry nogami, nie wymyślał interpretacji na siłę odmiennych od oryginałów – raczej ujednolicił repertuar pochodzący z różnych okresów twórczych Niemena, po czym włożył w to wszystkie swoje umiejętności, całą energię. Powstała aktualna, świeżo brzmiąca płyta, gatunkowo rozpięta pomiędzy hard rockiem a białym soulem, z niezbyt głęboko ukrytymi pokładami słowiańskiej melancholii. Trudno więc dziś orzec, czy „Zalewski śpiewa Niemena” jest bardziej płytą Zalewskiego czy Niemena, ale ponad wszelką wątpliwość nie udałoby się dokonać niemożliwego, gdyby nie znakomity zespół w składzie: Jurek Zagórski (gitara, MPC, produkcja, miks), Natalia Przybysz (chórki), Paulina Przybysz (chórki), Tomasz Duda (saks, flet, tamburyn), Kuba Staruszkiewicz (perkusja, przeszkadzajki), Patryk „Pat” Stawiński (bas, klawisze) i Jarek Jóźwik (organy Rhodesa, syntezatory).

01.dawid podsiadlo_malomiasteczkowy_okladka albumu1/Dawid Podsiadło – Małomiasteczkowy (Sony Music)

Stare przysłowie mówi, że ze szczytu wszystkie drogi wiodą w dół. Ale choć jesienią 2016 roku Dawid Podsiadło był na szczycie – z dwiema diamentowymi płytami w dorobku, całym wagonem nagród i wyprzedaną wielką trasą koncertową – ani myślał schodzić. Zrobił więc sobie kilka miesięcy przerwy od sceny, by wymyślić się na nowo.

Choć złota zasada mówi, że w zwycięskiej drużynie nie dokonuje się zmian, Podsiadło zrezygnował tym razem ze współpracy z Bogdanem Kondrackim, producentem jego dotychczasowych nagrań. Zaryzykował, ale powierzył swój los w ręce innego wybitnego fachowca – Bartosz Dziedzic stoi bowiem za sukcesami albumów „Granda” Moniki Brodki i „Składam się z ciągłych powtórzeń” Artura Rojka.

Panowie nie próbowali jednak powtórzyć tamtych rozwiązań, postanowili również zerwać z dotychczasowym, poprockowym charakterem muzyki Dawida.

– Na początku naszej współpracy Bartek powiedział, że chciałby zrobić przebojową płytę. Twierdził, że bardziej zaskakujące będzie, jeśli zrobię kilka przyjemnych, chwytliwych piosenek, niż gdybym próbował sił w muzyce alternatywnej. Ja też uznałem zrobienie dobrej popowej płyty za dużo większe wyzwanie i chciałem się z nim zmierzyć – mówi wokalista.

Wydany u progu wakacji singel „Małomiasteczkowy” był dowodem na to, że poszukiwania Dawida i Bartka idą w dobrą stronę. Dynamiczny, taneczny numer nie mówił jednak wszystkiego o nowym materiale. Całość płyty, której dał tytuł, nie jest bowiem aż tak intensywna, choć dominują na niej wyraziste rytmy i brzmienia syntezatorów, często dość zaskakujące. Partie wokalne są zróżnicowane, ale pełne swobody, słychać, że ich wykonawca bawi się muzyką.

Niespodzianką może być również fakt, że Dawid Podsiadło po raz pierwszy zaśpiewał całą płytę po polsku.

– Obiecałem to sobie jakiś czas temu i choć miałem chwile zwątpienia, udało mi się je przezwyciężyć – przyznaje. – Dziś mogę powiedzieć, że jestem z tych tekstów naprawdę zadowolony. Na „Małomiasteczkowym” Podsiadło porusza niełatwe tematy – od problemów z komunikacją w związku, przez ciemne strony sławy po poszukiwanie w sobie siły i odwagi – ale podaje je w błyskotliwej formie i z właściwym sobie specyficznym humorem. „Małomiasteczkowy” jest płytą, której nikt się po Dawidzie nie spodziewał, ale wszyscy jej od niego oczekiwali – jeśli bowiem nie on miałby podnieść sobie poprzeczkę jeszcze wyżej, to kto?


Tak jak wspomniałem na początku, rok 2018 był bardzo wyjątkowy, intensywny i przyniósł mnóstwo jubileuszy artystycznych, o których koniecznie muszę wspomnieć w niniejszym komentarzu zestawienia płyt 2018 wśród polskich artystów. Bo wszyscy Ci młodzi dopiero piszą swoją historię i jeszcze nie raz będziemy o nich mówić. Także teraz czas na Gigantów naszej sceny muzycznej. Swoje 55-lecie działalności artystycznej obchodzili: Zdzisława Sośnicka, wokalistka i…kompozytorka; Krzysztof Dzikowski autor słów do takich przebojów jak m.in. „Anna Maria”, „Ciągle pada” czy „Dozwolone od lat osiemnastu”***Również 55 lat na scenie jest Halina Frąckowiak, piosenkarka która zadebiutowała w 1963 r. na Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie razem z Czesławem Niemenem czy Krzysztofem Klenczonem***Równo 50 lat temu swoje poważne kroki w karierze muzycznej rozpoczął zespół Breakout a wcześniej jako Blackout(to ważne!!!) czy przesympatyczny, zawsze uśmiechnięty Andrzej Rybiński, wokalista, autor tekstów, gitarzysta, kompozytor (jego hit: „Czas Relaksu”)***Szampany wystrzeliły także z okazji 40-lecia działalności zespołu Bajm i Beaty Kozidrak***Także grupa Wanda i Banda wzniosła toast za 35-lecie na scenie***Kilka słów należy wspomnieć o tych, którzy obchodzili swoje wyjątkowe urodziny. Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz skończył 90 lat. Mistrz jazzu, kompozytor do najpopularniejszych filmów i seriali w historii polskiej kinematografii(seriale m.in.: „Alternatywy 4”, „Czterdziestolatek”, „Stawka większa niż życie” czy „Janosik”, a filmy m.in.: „Jak rozpętałem drugą wojnę światową”, „Poszukiwany, poszukiwana”, „Wierna rzeka”)***Prężnie, pogodnie i z chęcią do działania świętowali 80-te urodziny: Andrzej Dąbrowski wokalista, perkusista, fotografik. Głównie skupiony na jazzowych nutach, ale pop nie był mu w cale taki obcy. Nawet często tam zaglądał. To do niego należy wykonanie ponadczasowego przebojów „Do zakochania jeden krok” czy „Zielono mi”. Drugim wybitnym dla polskiej muzyki twórcą świętującym 80-te urodziny jest Marek Gaszyński. Dziennikarz muzyczny, prezenter muzyczny, autor słów ponad 150 piosenek(m.in. „Sen o Warszawie”, „Gdzie się podziały tamte prywatki”, czy „Nie zadzieraj nosa”). Tutaj trochę prywaty. Gdy pracowałem w Redakcji muzycznej ówczesnego Radia Dla Ciebie, Marek Gaszyński w latach 2006-2007 był moim Prezesem. To był zaszczyt móc pracować z tak wybitnym człowiekiem. Znaliśmy się dużo dużo wcześniej, ale dopiero wtedy mogłem zgłębić jeszcze bardziej warsztat dziennikarza muzycznego. Panie Marku zawsze o tym będę pamiętał! Życzę zdrowia i 100 lat!!!***Na koniec niestety muszę wspomnieć o tych, którzy od nas odeszli na zawsze. Na szczęście pozostawili po sobie niesamowitą twórczość i dokonania muzyczne. Trudno się odnaleźć i znaleźć miejsce dla siebie jak nie ma z nami…Roberta Brylewskiego(zm. 3 Czerwca 2018 r.)(Kryzys, Brygada Kryzys, Izrael, Armia) wokalista, gitarzysta, kompozytor, autor tekstów***”Kora” Olga Sipowicz(zm. 28 Lipiec 2018 r.) wokalistka, autorka słów, kompozytorka, poetka zespołu Maanam***Tomasz Stańko(zm. 29 Lipca 2018 r.) wybitny trębacz jazzowy, solista i kompozytor***Marek Karewicz(zm. 22 Czerwca 2018 r.) fotografik, którego specjalizacją było robienie zdjęć znanym muzykom ze świata jazzu, rocka. Działał także jako dziennikarz muzyczny w radiu i telewizji. Kochał jazz.

 

Autor: Arkadiusz Kałucki
Źródła: Sony Music / Kayax / Universal Music / Wydawnictwo Agora

Best Of 2018 – Albumy Świat

ja 2018_albumy swiat

Ja 2018 fot.AK

Nie ma co się oszukiwać, że wszyscy w branży muzycznej na całym świecie spoglądają na podsumowania roczne. Czy to sprzedaż płyt, nagrań, książek, dvd etc. Każda szanująca się gazeta muzyczna, portal internetowy, stacja telewizyjna przygotowuje swoje zestawienia. Byłem, jestem i będę za każdą formą muzycznych podsumowań, bo każde wzbogaca nasza wiedzę na temat tego jak było. Nikt nie jest doskonały. Mogliśmy coś przeoczyć, pominąć i takie podsumowanie może nam o tym przypomnieć. Mało tego, ja pokuszę się o stwierdzenie, że niektóre podsumowania zaciekawiają człowieka aby poznać innego artystę, jego biografię, twórczość i spojrzenie na świat. Za kilka lat może się okazać, że właśnie on, nie znany szerokiej publiczności jest na Topie a był wyróżniony przez redakcję XYZ wiele lat temu. To kręci i dobrze jest eksplorować nowe obszary w muzyce, co polecam każdemu. Pomijam fakt, że następne pokolenia będą miały dobra i rzetelna lekturę. Moje zestawienie zawiera tradycyjnie 50 albumów zachodnich artystów z najróżniejszych stylów i brzmień. Voila 🙂

#radio #journalist #music #playlist #charts #bestof2018 #albums #top50 #pop #rock #rnb #bestofyears #electronica #voice #playlista #bestof #best #top

50/U.S.Girls – In a poem unlimited (Sonic Records)
49/Tracey Thorn – Records (Universal Music)
48/Eminem – Kamikaze (Universal Music)
47/Drake – Scorpion (Universal Music)
46/Kamasi Washington – Heaven & Earth (Sonic Records)
45/Kovacs – Chaep small (Warner Music)
44/MNEK – Language (Universal Music)
43/Paul Simon – In The Blue Light (Sony Music)
42/Tony Bennett & Diana Krall – Love is here to say (Universal Music)
41/Seinabo Sey – I’m a dream (Universal Music)

40/Florence & The Machine – High as hope (Universal Music)
39/Lykke Li – So sad so sexy (Sony Music)
38/Anne-Marie – Speak your mind (Warner Music)
37/Calexico – The Thread that keeps us (Sonic Records)
36/First Aid Kit – Ruins (Sony Music)
35/Years & Years – Palo Salto (Universal Music)
34/Kurt Vile – Bottle it it (Sonic Records)
33/Justin Timberlake – Man Of The Words (Sony Music)
32/Franz Ferdinand – Always ascending (Domino / Sonic Records)
31/Editors – Violence (Pias)

30/Anna Von Hausswolff – Dead magic (Sonic Records)
29/Solomon Grey – Human Music (Universal Music)
28/Manic Street Preachers – Resistance is futile (Sony Music)
27/Suede – The Blue Hour (Warner Music)
26/Jess Glynn – Always is between (Warner Music)
25/Nicki Minaj – Queen (Universal Music)
24/Mumford & Sons – Delta (Universal Music)
23/Roosevelt – Young Romance (Sonic Records)
22/Clean Bandit – What is love (Warner Music)
21/Snail Mail – Lush (Matador / Sonic Records)

20/Mark Knopfler – Down The Road wherever (Universal Music)
19/Greta Van Fleet – Anthem Of The Peacefull Army (Universal Music)
18/Cat Power – Wonderer (Domino / Sonic Records)
17/Christine And The Queens – Chris (Universal Music)
16/The 1975 – A Brief inquiry into online relations ships (Universal Music)
15/Tom Odell – Jubilee road (Sony Music)
14/Nao – Saturn (Sony Music)
13/Rita Ora – Phoenix (Warner Music)
12/James Bay – Electric Light (Universal Music)
11/Camila Cabello – Camila (Sony Music)

10.troye_sivan10/Troye Sivian – Bloom (Universal Music)

 

 

 

 

09a.mariah carey album artwork9/Mariah Carey – Caution (Sony Music)

 

 

 

 

08.anna calvi_hunte8/Anna Calvi – Hunter (Domino / Sonic Records)

 

 

 

 

07a.robyn7/Robyn – Honey (Universal Music)

 

 

 

 

06a.interpol - marauder6/Interpol – Marauder (Sonic Records)

 

 

 

 

05.paulmccartney5/Paul McCartney – Egypt Station (Universal Music)

Tytuł krążka nosi również jeden z obrazów namalowanych przez Paula McCartneya. To pierwsze nowe wydawnictwo legendarnego muzyka od wydanej w 2013 roku płyty „NEW”. Pierwsze dwa utwory z albumu to „I Don’t Know” oraz „Come On To Me”. Producentem krążka jest Greg Kurstin (Adele, Beck, Foo Fighters). Sesje nagraniowe odbywały się w Los Angeles, Londynie oraz Sussex.
Bardzo podoba mi się połączenie słów „Egypt Station”. Przypomina mi to czasy, w których muzycy robili albumy z prawdziwego zdarzenia, a nie zbiory przypadkowych piosenek. „Egypt Station” rozpoczyna się jak podróż na stacji z pierwszą piosenką, a każdy kolejny utwór to nowy przystanek na trasie. Piosenki stworzyłem wokół tego pomysłu. Myślę, że to wymarzona lokalizacja, z której emanuje muzyka – opowiada artysta. Zgodnie z zapowiedziami autora płyty, „Egypt Station” to fascynująca podróż z 14 utworami, która zaczyna i kończy się instrumentalnymi „Station I” oraz „Station II”. Każdy kawałek opowiada o miejscu lub momencie, by potem przenieść słuchacza do kolejnego przystanku. Rezultat to kalejdoskop klasycznych, ale zarazem współczesnych melodii oraz wyjątkowej wrażliwości tekstowej, z której słynie Paul.

04.bob moses4/Bob Moses – Battle lines (Domino / Sonic Records)

‘Battle Lines’ ukazał się po uznanym debiutanckim albumie ‘Days Gone By’, z którego pochodzi ogólnoświatowy przebój duetu ‘Tearing Me Up’. Zespół nagrał nowy album w Laurel Canyon w Los Angeles, po napisaniu i przetestowaniu nowego materiału w drodze. Zainspirowany występami w rockowych klubach na całym świecie po premierze ostatniego albumu, ‘Battle Lines’ intensywniej patrzy na świat, w którym się znajdują. „Ta płyta opowiada o bitwach i walkach, przez które wszyscy przechodzimy” mówi duet z Vancouver, pochodzący z Los Angeles Tom Howie i Jimmy Vallance. „Bitwy w nas samych, bitwy wewnątrz naszego społeczeństwa, bitwy między sobą, z naszymi bliskimi, bitwy między ideologiami. Opowiada także o zmaganiu się z identyfikowaniem gdzie te linie bitew się zaczynają i kończą, i co w nas i w naszych środowiskach powoduje te zmagania, a ostatecznie powoduje nasze cierpienie. Chodzi także o walkę by pogodzenie się z tymi rzeczami w jakiś sposób”. ‘Battle Lines’ zachowuje wdzięczną równowagę między ciężkimi groove’ami, hipnotycznymi melodiami i przejrzystymi, ale przenikliwymi tekstami. Rezultatem jest album, który często wydaje się być eskapistyczny, ale zachęca też do samokontroli, ujawniając zaangażowanie duetu w tworzenie muzyki o silnym wpływie na publiczność. „W pewnym sensie ten album dotyka wielu wewnętrznych problemów, z jakimi mieliśmy do czynienia na pierwszej płycie, ale teraz przyglądamy się im bliżej, w jaki sposób odbijają się one w zewnętrznym świecie” – mówi Howie. „Dało nam to nowe zrozumienie nas samych, i mam nadzieję, że przyniesie również poczucie więzi z ludźmi”.
03.arctic monkeys3/Arctic Monkeys – Tranquilty Base Hotel & Casino (Domino / Sonic Records)

‘Tranquility Base Hotel & Casino’ to szósty album Arctic Monkeys. Został wyprodukowany przez Jamesa Forda i Alexa Turnera, a nagrany w Los Angeles, Paryżu i Londynie. To pierwsze wydawnictwo od płyty ‘AM’ z 2013 roku, które pokazuje, że z każdym kolejnym albumem zespół zamierza kontynuować odkrywanie nowych muzycznych obszarów. ‘Tranquility Base Hotel & Casino’ podnosi poprzeczkę w wielkim stylu. To odważny i genialny album, odzwierciedlający coraz bardziej wszechstronną i kreatywną wizję Turnera.

02.george ezra album artwork2/George Ezra – Staying at Tamara’s (Sony Music)

Drugi studyjny krążek George’a Ezry „Staying At Tamara’s” ukazał się trzy lata od premiery słynnej płyty „Wanted On Voyage”, z której pochodzą takie hity jak ‚Budapest’, ‚Barcelona’ czy ‚Blame it on Me’. Jak mówił muzyk„To materiał o ‚eskapiźmie, marzeniach, lękach i miłości”. Podobnie jak Wanted On Voyage, Staying At Tamara’s również zainspirowały podróże, a konkretnie czary na wyspie Skye, świńska farma w Norfolk, dawna obora z mąką kukurydzianą w Kent, przerobiona stodoła w północnej Walii czy Airbnb w Barcelonie, którego właścicielką była tytułowa Tamara. Efektem doświadczeń z tych miejsc jest ‚zachęcający do pstrykania palcami, błyszczący mosiądzem album do rzucania włosów na wiatr’ pełen pozytywnej energii, zaangażowany i skłaniający do przemyśleń.

01.ariana grande1/Ariana Grande – Sweetener (Universal Music)

„Sweetener” to czwarta w dyskografii płyta Ariany Grande, której premiera odbyła się w połowie Sierpnia 2018 r. Jest tam 15 utworów, gdzie gościnnie usłyszymy m.in. Nicki Minaj czy Missy Elliott. Wśród producentów albumu są m.in. Pharell Williams, Max Martin, Ilya, Scooter Braun. Doskonała porcja pop z r’n’b i trap music. Płytę promowały cztery nagrania singlowe: „No Tears Left to Cry”, „God Is a Woman”, „Breathin” oraz „Thank u, next”.


To był dość dynamiczny rok. Nie tylko w zmieniających się trendach, modach na listach przebojów. Nagrania goniły nagrania, a płyty jeszcze szybciej się ukazują niż rok temu, co jest spowodowane już wszechobecnym streamingiem. W „Top 10”, gdzie chyba się zgodzimy, że Ariana Grande(#1) zapracowała sobie ciężko na sukces w 2018 r., chciałbym zwrócić waszą uwagę na kilku innych artystów. Tony Bennett & Diana Krall(#42) to zaskakujący duet wybitnych postaci muzyki, który pierwszy raz został uwieczniony na płycie***Swoją robotę i to na bardzo solidnym poziomie pod każdym względem wykonali: Paul Simon(#43) bardzo wymagający krążek; Mark Knopfler(#20) ile tam jest smaczków muzycznych i swobody***Moją dużą sympatię i mogę powiedzieć śmiało, że im kibicuję zyskali: First Aid Kit(#36) folk, indie-rock, szczypta electroniki okraszającej całość i fajnie to brzmi***Nie sztampowo a z nutką romantyzmu i odwagi w pomysłach zwrócili moją uwagę: Roosevelt(#23), Greta Van Fleet(#19) ciekawe spojrzenie na blues-rocka, Nao(#14) powiew świeżości r’n’b***A na deser polecam Wam z czystym sumieniem albumy: Manic Street Preachers(#28) z jakim rozmachem i energią nagrany album, normalnie szok; Mariah Carey(#9) na taką Mariah czekałem oraz Honey(#7) bardzo przebojową i taneczną. Na pewno tutaj znajdziecie coś dla siebie 🙂 Miłej lektury.

 

Autor: Arkadiusz Kałucki
Źródła: Sony Music / Universal Music / Sonic Records /

Best Of 2018 – Świat – Single radiowe

ja_2018_11

Tak sobie patrzę na Was 🙂 fot.AK

To już trzeci wpis z cyklu The Best Of…Teraz czas na Przebój Roku wśród zachodnich artystów. Jak mam być szczery to nie pamiętam aby był tak trudny wybór Przeboju Roku. I nie chodzi mi o kłopot bogactwa, ale o jego brak. Kiedy spojrzymy uczciwie na poprzednie lata, no może nawet i dekadę wstecz, to zawsze była piosenka która wiodła prym. Zawsze. Nuciliśmy ją sobie pod nosem a niektórzy nawet dostawali szału bo za często była prezentowana etc. Teraz…chyba muzyczny show-biznes zabrnął w ślepą uliczkę, bo wszechobecna produkcja i rytm zamiast melodii i tekstu mocna nadszarpnęły to, co od niemal początków muzyki rozrywkowej było istotą i przetrwało lata czy dekady – definicję przeboju. Ja postarałem się to wypośrodkować stosując współczesne kryteria plus starą dobrą szkołę, na której się wychowałem i zgłębiałem wiedzę jako dziennikarza muzycznego. I według mnie tak to wygląda.

#radio #playlist #journalist #top #bestof2018 #NowPlaying #music #hit #pop #rock #rnb #electronica

 

50/Boy Azooga – Waitin’ (Pias)
49/Kelela – Frontline (Sonic Records)
48/Charlie Winston – The Weekend (Sony Music)
47/Tom Misch ft. De La Soul – It runs through me (Mystic Prod.)
46/Jungle – Heavy California (Sonic Records)
45/Jonathan Wilson – Loving you (Pias)
44/Justin Timberlake – My Something (Sony Music)
43/Let’s Eat Grandma – W will be waiting (Pias)
42/Okkervil River – New blood (Pias)
41/Olly Murs ft. Snoop Dogg – Moves (Sony Music)

40/Roosevelt – Under The Sun (Sonic Records)
39/Parov Stelar – Mambo rap (Sonic Records)
38/Marianne Faithfull & Nick Cave – The Gypsy faerie Queen (Dream Music)
37/Lisa Stansfield – Billionaire (Mystic Prod.)
36/John Legend ft. Blood Pop – A good night (Sony Music)
35/Enrique Iglesias ft. Bad Bunny – El Bano (Sony Music)
34/Elise LeGrow – Rescue me (BMG)
33/Rudimental & Major Lazer ft. Anne-Marie & Mr.Eazi – Let me live (Warner Music)
32/Troy Sivian ft. Ariana Grande – Dance to this (Universal Music)
31/Lenny Krawitz – Low (Dream Music)

30/Dermont Kennedy – Power of me (Universal Music)
29/Cat Power ft. Lana Del Rey – Woman (Sonic Records)
28/Jess Glynne – I’ll be there (Warner Music)
27/Aloe Blacc – Brooklyn in the summer (Universal Music)
26/Taylor Swift – Delicate (Universal Music)
25/Bob Moses – Heaven only knows (Sonic Records)
24/Charlie Puth – The Way I Am (Warner Music)
23/Yellow Days – How Can I love you (Sony Music)
22/James Bay – Pink Lemoniade (Universal Music)
21/Panic! At The Disco – High Hopes (Warner Music)

20/Janelle Monae – I like that (Warner Music)
19/Tom Odell – If you wanna love somebody (Sony Music)
18/Betta Lemme – Bambola (Magic Records)
17/Kovacs ft. Gnash – It’s The Weekend (Warner Music)
16/Bebe Rexa – I’m a mess (Warner Music)
15/Kylie Minogue – Dancing (Dream Music)
14/First Aid Kit – Rebel heart (Sony Music)
13/Rita Ora ft. Bebe Rexa & Cardi B & Charlie XCX – Girls (Warner Music)
12/Paul McCartney – Come on to me (Universal Music)
11/Lady Gaga & Bradley Cooper – Shallow (Universal Music)

10.ariana grande10/Ariana Grande – No tears left to cry (Universal Music)

 

 

 

 

09.marsh_happier9/Marshmello ft. Bastille – Happier (Universal Music)

 

 

 

 

08.george ezra8/George Ezra – Shotgun (Sony Music)

 

 

 

 

07.nicky jam & j baldvin_x_single cover7/Nicky Jam & J Balvin – X (Sony Music)

 

 

 

 

06.lost frequencies feat the nghbrs_like i love you_single cover6/Lost Frequencies ft. The NGHBRS – Like I love you (Sony Music)

 

 

 

 

05.robyn_missingu5/Robyn – Missing U (Universal Music)

Robyn przez 23 lata na scenie wydała 5 albumów studyjnych, zdobyła pięć nominacji do Grammy, a jej single czterokrotnie trafiały do Top 10 na brytyjskich listach przebojów. W 2018 powróciła z nowym krążkiem pt.” Honey”. „Mój nowy album jest słodkim momentem, jak chwila bardzo łagodnej ekscytacji. Bardzo zmysłowy i dobry. Podczas tworzenia „Honey” bardzo dużo tańczyłam. Odnalazłam w sobie zmysłowość i wrażliwość, której nigdy wcześniej nie miałam w sobie. Wszystko stało się łagodniejsze” – mówi artystka. Jednym z nagrań singlowych promujących całość była kompozycja „Missing U”.

04.cardi b, bad bunny & j balvin - i like it4/Cardi B ft. Bad Bunny & J Balvin – I like it (Warner Music)

Cardi B jest i będzie jednym z najgłośniejszych i najgorętszych debiutów muzycznych w 2018 r. Do ukazania się debiutanckiego albumu „Invasion of Privacy” Cardi B wydała trzy single w tym ten, który wypromował ja na światowe salony szeroko rozumianej muzyki rozrywkowej „Bodak Yellow”. Raperka pod koniec maja na światło dzienne wypuściła kolejną odsłonę ze swojej płyty. Padło na „I Like It”. Prace nad tym już hitem trawły kilkanaście tygodni a nowej jakości, tchnienia i latynowskiego „touch” nadali panowie Bad Bunny z Peuerto Rico i prosto z Kolumbii książę latynowskich soundów J Balvin. To jest jeden z przebojów 2018 r.

03.camila cabello - never be the same3/Camila Cabello – Never be the same (Sony Music)

„Never Be The Same” to drugi singiel promujący debiutancką, solową płytę Camili Cabello! Po gorącej “Havanie”, przyszedł czas na pełną emocji balladę. “Camila” to “ścieżka dźwiękowa ostatniego roku mojego życia” – mówi wokalistka o swoim pełnym pasji i głęboko osobistym debiutanckim albumie, który trafi do sklepów 12 stycznia 2018 roku.

02.maroon5cardib2/Maroon 5 ft. Cardi B – Girls like you (Universal Music)

„Girls Like You” to trzeci singiel z szóstego albumu studyjnego grupy, „Red Pill Blues”. Krążek wyprodukowany przez J. Kasha oraz Adama Levine’a ma już status platyny w Stanach. Gościnnie na płycie pojawiają się SZA, Julia Michaels, A$AP Rocky czy LunchMoney Lewis. Trzykrotni zdobywcy Grammy, Maroon 5, oraz jedna z najważniejszych współczesnych raperek, Cardi B, łączą siły w teledysku do „Girls Like You”. W klipie pojawia się mnóstwo gwiazd, w tym m.in. Jennifer Lopez, Rita Ora, Mary J. Blige, Ellen DeGeneres, Gal Gadot, Sarah Silverman, Camila Cabello, Millie Bobby Brown i wiele innych. Za reżyserię „Girls Like You” odpowiada David Dobkin, który wcześniej zrealizował dla Maroon 5 wideo do „Sugar”.

01.clean bandit - solo (feat. demi lovato)1/Clean Bandit ft. Demi Lovato – Solo (Warner Music)

Brytyjskie elektroniczne trio Clean Bandit, laureaci Grammy, którzy na Wyspach pobili rekord Adele jeśli chodzi o single w pierwszej piątce tamtejszej listy, powracają z nową, znakomitą piosenką. Utwór nosi tytuł „Solo”, a gościnnie udziela się w nim Demi Lovato. Piosenka została napisana m. in. przez Grace Chatto i Freda Gibsona (Charli XCX, MØ) i jest o miłości i akceptacji siebie. Grająca w zespole na wiolonczeli Grace Chatto wyjaśnia: „Rozstanie z ukochaną osobą może być bardzo bolesnym doświadczeniem. Jednak odnalezienie się na nowo jest z kolei czymś wspaniałym i można tego dokonać, również będąc samotną osobą. Troska o siebie naprawdę jest dużą sztuką. My staramy się na to spojrzeć od tej zabawnej strony”.

A tak w telegraficznym skrócie wyglądał według mnie ten miniony 2018 r. wśród nagrań singlowych zachodnich artystów: Justin Timberlake(#44) powrócił po latach i jakby nie patrzył co się dzieje w nowoczesnych brzmieniach, a rok wcześniej tak ładnie wystąpił podczas konkursu Eurowizji. Trochę się nim rozczarowałem***Olly Murs(#41) – będę gdybał…pół roku wcześniej i na pewno znalazłby się dużo wyżej w notowaniach list przebojów, nie tylko u mnie. Bardzo melodyjny pop, a współpraca ze Snoop Doggiem – w punkt. Aha, polecam remixy utworu np. Wideboys Remix***Ciekawie wg mnie zaprezentowała się Lisa Stansfield(#37), tu również polecam clubowe remixy***Zaskoczył Lenny Kravitz(#31) aczkolwiek większość w naszym kraju potraktowała go z przymrużeniem oka nie wiadomo dlaczego***Na całkiem solidnym poziomie i z dużą sympatią radiosłuchaczy cieszyli: Dermont Kennedy(#30), Jess Glynne(#28), która wydała fajna płytę; Janelle Monae(#20) potwierdziła swoją neosoulową dostojność, a Tom Odell(#19), że jest kolejnym zdolnym wokalistą z UK***W pierwszym półroczu w błyskach fleszy aparatów fotograficznych na muzyczny rynek weszła z nowym krążkiem Kylie Minogue(#15). Super powrót!***Podobnie jak Sir Paul McCartney(#12)***Nie sposób pominąć jednej z dwóch moich prywatnych faworytek wśród wokalistek na przyszłe lata tj. Bebe Rexa(#16, #13 występowała jako zaproszony gość). A druga jest absolutną triumfatorką 2018 r. jako debiutantka – Cardi B!!!(#4, #2 (z Maroon 5), #13(obok Rita Ora, Bebe Rexa, Charlie XCX) to tylko wycinek jej muzycznych występów minionego roku. Jej konflikt z Nicki Minaj jak donosiły media za Oceanu chyba jej pomógł niż zaszkodził***Na koniec o Arianie Grande(#10). Ona była bezbłędna, ale z całym materiałem płytowym jako całość a nie w poszczególnych nagraniach. To moje zdanie. Coś wybrałem, bo była taka konieczność***Mnie odsłony i odsłuchy na streamingowych portalach nie wzruszają. Wiem jak to działa. Dlatego takie jest to podsumowanie a nie inne. Moje, osobiste, subiektywne i zgodne z moja oceną tego co się dzieje na świecie.

 

Autor: Arkadiusz Kałucki

źródła: Sony Music / Warner Music / Universal Music

Best Of 2018 – Polska – Single radiowe

Ja_2018_Przeboj_Roku_Polska

Moi a w tle PGE Narodowy fot.AK

Druga odsłona moich podsumowań muzycznych za rok 2018 z pięciu stała się faktem. Po moich clubowych perełkach czas teraźniejszy przynosi tradycyjnie 50 polskich nagrań singlowych, które zapadły mi w pamięci. Rozrzut jest duży, bo i nasza rodzima scena muzyczna z każdym rokiem powiększa swoje obszary zainteresowań. To dobrze wróży na przyszłość. Na pewno w moim rocznym podsumowaniu znajdziecie tych artystów, a przynajmniej większość, z którymi miałem przyjemność i zaszczyt porozmawiać o ich utworach czy albumach. Tyle wstępu, a oto moje zestawienie 🙂

#radio #playlista #hit #przeboje2018 #pop #rock #elektronika #journalist #music #bestof2018

 

50/Happy Prince – Don’t let go (ZPR Records)
49/Romantycy Lekkich Obyczajów – Dotknij żaru (S.P. Records)
48/Na Tak – Szminka (S.P. Records)
47/Pola Rise – Blackstar (Warner Music)
46/Leski – Cukier (Warner Music)
45/Ms.Obsession – Poszarpane serca (Agencja Muzyczna Polskiego Radia)
44/Wintermute ft. Ivo – Flashback (Mystic Prod.)
43/Sylwia Grzeszczak & Liber – Dobre myśli (Warner Music)
42/Xxanaxx – Ciepło (Warner Music)
41/Monika Urlik – Momentum (Promo)

40/Lonely Sinners – No to love (Lonely Sinners / Hero Team)
39/Buslav – Liczę to 10 (Warner Music)
38/Piotr Cugowski – Kto nie kochał (Sony Music)
37/Rebeka – Cavegirl (Wydawnictwo Agora)
36/Marcin Spenner – Lucy (Sony Music)
35/Saszan – Nie chcę Ciebie mniej (Universal Music)
34/Sarsa – Pióropusze (Universal Music)
33/Jacek Stachursky – Angelina (Universal Music)
32/Aga Dyk – Kropla rosy (Aga Dyk)
31/Beata Orbik – Gang złych dam (Promo)

30/Margaret – Byle jak (Magic Records)
29/Cleo – Łowcy gwiazd (Universal Music)
28/Lanberry – Nie ma mnie (Universal Music)
27/Andrzej Piaseczny – Czekając na Sobotę (Wydawnictwo Agora)
26/Ania Karwan – Głupcy (2trackrecords)
25/Daria Zawiałow – Nie dobiję się do Ciebie (Sony Music)
24/Marcelina – Tańcz (Wydawnictwo Agora)
23/Natalia Nykiel – Łuny (Universal Music)
22/C-Bool – Wonderland (C-Wave Rec. / My Music)
21/Baranovski – Dym (Warner Music)

20/MoMo ft. Pablopavo – Różowy-Niebieski (Wydawnictwo Agora)
19/Ptakova – Czar (Sony Music)
18/Brodka ft. A_Gim – Wszystko czego dziś chcę (Kayax Prod.)
17/Krzysztof Napiórkowski – Nie wiemy nic o sobie (Universal Music)
16/Filip Lato – Halo Ziemia (My Music)
15/Grzegorz Hyży – Niech pomyślą, że to ja (Sony Music)
14/Kasia Kowalska – Teraz kiedy czuję (Universal Music)
13/Varius Manx – Przed epoką wstydu (Wydawnictwo Agora)
12/Agnieszka Adamczewska – Na wszystko przyjdzie czas (Universal Music)
11/The Dumplings – Raj (Warner Music)

10.Margaret

 

10/Margaret – In my Cabana (Magic Records)

 

 

 

09.Pawel_Domagala

 

9/Paweł Domagała – Weź nie pytaj (Mystic Prod.)

 

 

08.Sound_N_Grace

 

8/Sound N’Grace & Mateusz Ziółko – Horyzonty (Gorgo Music)

 

 

 

07.Natalia Szroeder - Parasole

 

7/Natalia Szroeder – Parasole (Warner Music)

 

 

 

06.Nosowska_Ja_pas

 

6/Katarzyna Nosowska – Ja pas (Kayax Prod.)

 

 

05.Michal_Szczygiel

5/Michał Szczygieł – Nic tu po mnie (Universal Music)

Finalista 8 edycji The Voice of Poland zadebiutował oficjalnie na polskim rynku fonograficznym. Singiel „Nic tu po mnie” to jedna z najbardziej melodyjnych popowych kompozycji od początku 2018. Zapada w pamięci i ma szansę na dłużej być obecna na radiowych playlistach niż przysłowiowe dwa miesiące.

 

04a.uniatowski klip fot. magdalena biernacka

fot.Magdalena Biernacka

4/Sławek Uniatowski – Każdemu wolno kochać (Wydawnictwo Agora)

To jest kompozycja, która niesie proste przesłanie, o którym w codziennym życiu często zapominamy – „Każdemu wolno kochać”. Mimo, że na krążku znajdują się utwory anglojęzyczne, artysta ponownie zdecydował się na stworzenie klipu do polskiej kompozycji. Do utworu „Każdemu wolno kochać” powstał pełen miłości teledysk, który wymyka się hollywoodzkim kanonom. To prosta, ale przepełniona miłością historia pokazująca codzienne życie głównych bohaterów. Niezwykłych bohaterów. Scenariusz do obrazka jest tak naprawdę opowieścią, w której widzowie mogą się przejrzeć – niezależnie od tego, jakiej miłości pragną. Pełno tu symboli i uniwersalności, to piosenka i teledysk dla każdego, bo przecież #Każdemuwolnokochać! Sam Uniatowski wciela się tu w postać… anioła stróża.

03.Bovska3/Bovska – Kimchi (Bovska / Wydawnictwo Agora)

„KIMCHI” to pierwszy singiel z trzeciego albumu Bovskiej, „KĘSY”. Co było inspiracją do powstania piosenki? Bovska opowiada: „W Warszawie na Krakowskim Przedmieściu był kiedyś stary bar z wysokim kontuarem i lustrami. Można było siedzieć z boku i w lustrzanym odbiciu obserwować wszystko, co dzieje się na sali. Aby zamówić coś przy kontuarze trzeba było właściwie stanąć na palcach, tak był wysoki.Panował tam niepowtarzalny klimat, czas płynął wolniej, świetnie prowadziło się długie rozmowy. Wspomnienie tego miejsca było punktem zaczepienia do napisania piosenki. „KIMCHI” pachnie latem. Akurat na jego zakończenie – by złapać promień słońca, o ostro-słodkim smaku”.

02.Gromee_Light Me Up_single art2/Gromee ft. Lucas Meijer – Light me up (Sony Music)

To był wyjątkowy rok dla Gromee’go. Razem z ze szwedzkim wokalistą Lukasem Meijerem reprezentował Polskę podczas Konkursu Piosenki Eurowizji 2018 w Lizbonie. Ożenił się tuż przed wylotem do Portugalii. Wydał upragnioną debiutancką płytę pt. „Chapter One”. Został szczęśliwym tatą, a pod koniec 2018 r. zagrał koncert z orkiestrą, gdzie zaprezentował jako pierwszy DJ w Polsce klubowe nagrania(swoje) w bardzo wyjątkowych aranżacjach i szlachetnych dźwiękach.

image description1/Dawid Podsiadło – Małomiasteczkowy (Sony Music)

Na pierwszy rzut oka tekst „Małomiasteczkowego” może zostać odebrany jako gorzka krytyka wylansowanego świata wielkiego miasta. Podsiadło wyjaśnia jednak, że miał na myśli bardziej uniwersalny przekaz. „To utwór o przełamywaniu barier,  wstydu i szukaniu miejsca w nowej rzeczywistości. Nie mam tu żadnych wniosków. Mam za to wiele spostrzeżeń i przemyśleń, ale jestem jeszcze parę kroków od krytykowania czegokolwiek. Na pewno w niektórych momentach przemawia przeze mnie zazdrość, odzywają się jakieś skamieniałe kompleksy, o których istnieniu przez długi czas nie wiedziałem. To zazdrość o swojego rodzaju beztroskę i – w zależności od perspektywy – albo głupotę, albo odwagę”, tłumaczy wokalista. Za bogate brzmienie nagrania (jak i całego albumu) odpowiada uznany producent Bartosz Dziedzic, który w przeszłości pracował między innymi z Moniką Brodką i Arturem Rojkiem.

Był taki „moment”, który trwał blisko sześć miesięcy 2018 r., że Gromee(#2) był wg mojej opinii poza zasięgiem jeżeli chodzi o „Przebój Roku”. Owszem peleton goniących był całkiem solidny(Margaret #10, Paweł Domagała #9, Sound N’Grace & Mateusz Ziółko #8, Natalia Szroeder #7 czy Katarzyna Nosowska #6), zawzięty, głodny sukcesu i chęci bycia na przysłowiowym „topie”. Ale to, co zrobił w drugim półroczu minionego 2018 r. Dawid Podsiadło(#1) musi robić wrażenie i robi. Czy się to komuś podoba czy nie, ten chłopak w dniu ogłoszenia trasy koncertowej promującej nową płytę miał wyprzedane wszystkie bilety!!! On perfekcyjnie czuje się nie tylko w studiu, ale przede wszystkim na scenie. Jakby nie miał tremy. Skromny, uczciwy, wiarygodny w tym co mówi w wywiadach, wie o czym mówi, prawdziwy, szczery i jego specyficzne poczucie humoru sprawia, że ludzie go szanują, lubią i widzą normalność a nie szpan i lansowanie się w błyskach fleszy aparatów fotograficznych. Pomijam fakt, że sam Dawid nie pcha się przed kamery, bo to nie jest w jego stylu. Najważniejsze to robić swoje, rzetelnie i dać z siebie wszystko. A on moim zdaniem dał z siebie najwięcej.

Autor: Arkadiusz Kałucki

Źródło: Sony Music / Universal Music / Wydawnictwo Agora / Magic Records / Follow The Step

Cheap Tobacco – wywiad 24.12.2018 r.

01.Natalia Kwiatkowska_Cheap Tobacoo i Ja_10_2018b

Natalia Kwiatkowska i Ja fot.AK

Natalia Kwiatkowska, to pierwiastek kobiecy zespołu Cheap Tobacco. Jest wokalistką, autorką tekstów na ich najnowszej płycie „Szum”. Była dwa razy wybierana przez czytelników kwartalnika „Twój Blues” – „Bluesową Wokalistką Roku”. Poniżej krótkie resume wywiadu jaki przeprowadziłem do audycji „Warto Posłuchać” w POP Radiu 92.8 FM oraz Radia Płońsk 93.6 FM 🙂

 

#radio #music #journalist #NowPlaying #blues #rock #album #voice #talent #warsaw

02.Cheap_Tobacco_okladka

Arkadiusz Kałucki: Byłaś dwukrotnie wybierana przez czytelników prestiżowego w Polsce kwartalnika „Twój Blues” na „Bluesową Wokalistkę Roku”. To dla Ciebie motywacja do dalszej pracy nad sobą jako wokalistką czy raczej potwierdzenie by nie powiedzieć nagroda, za wykonanie planów jakie dotychczas sobie wyznaczyłaś do realizacji?

Natalia Kwiatkowska: Zdaje się, że obydwie odpowiedzi są poprawne To dla mnie na pewno duża nobilitacja i motywacja do dalszych działań, poszerzania swoich doświadczeń ale również coś, co odbieram jako ukoronowanie tych kilku lat pracy mojej i mojego zespołu. Bo to nasz wspólny sukces.

Arkadiusz Kałucki: Akceptacja w związku takimi jacy jesteśmy. Brak komunikacji, wyrażania szczerych myśli, przemilczenie pewnych kwestii, które powinny być wyjaśnione by w przyszłości uniknąć nieporozumień. To są według Ciebie najpoważniejsze problemy w związku dwojga ludzi? Bo tak odczytuję teksty i przesłanie w waszych piosenkach. Stąd też nazwa płyty „Szum”?

Natalia Kwiatkowska: Szum w naszym rozumieniu to wszelkiego rodzaju zakłócenia, które spotykamy podczas naszej drogi. Czyjeś myśli, czyjeś punkty widzenia, czyjeś oczekiwania. Mnogość informacji, obrazów, dźwięków, z którymi musimy konfrontować się codziennie… jak przy tym natłoku wszystkiego usłyszeć swój głos? Swoje pragnienia, swoje myśli? Znaleźć to, czego my chcemy? To trudne. Wszystkie „problemy” w związkach są według mnie wynikiem oceanu oczekiwań, które mamy wobec siebie. Wymagamy, że dana osoba będzie „jakaś” i później jesteśmy rozczarowani, nie umiemy dostrzec jej dobrych stron, skupiając się na nie spełnionych oczekiwaniach. I tak w kółko. Brak komunikacja to również pięta achillesowa. Nie tylko związków ale ogólnie relacji międzyludzkich.

03.Cheap_Tobacco_fot.Marcin Łobrów

Cheap Tobacco fot.Marcin Łobrów

Arkadiusz Kałucki: Od strony muzycznej zawarliście muzyczną podróż, zresztą bardzo sentymentalną do lat 70-tych XX wieku szeroko rozumianej muzyki rockowej. Do tego wszystkiego dochodzą bluesowe smaczki, a balladowy charakter przy niektórych kompozycjach wręcz skłania człowieka do oklasków. Proszę powiedz jaki był pierwotny zamysł komponowania piosenek na płytę „Szum”? Bardzo się różni od ostatecznej wersji? Może kilka słów o inspiracjach?

Natalia Kwiatkowska: Te dwanaście kompozycji wybraliśmy z 40 szkiców. I właściwie od początku brzmiały tak jak brzmią, oczywiście poza niuansami, poszerzeniem ilości instrumentów.. nieco zmieniała się forma, długość…ale to były raczej zmiany kosmetyczne. Z tekstami było inaczej, ponieważ powstało czasem i pięć propozycji słów do jednego utworu, dlatego też zmieniały się linie molodii wokalu. Płyta to świadectwo trzech lat naszego życia. To trochę jak pamiętnik. Dla mnie jest to dosyć ciężki album. Ale taki był wtedy czas i tak miało być. Mogę więc powiedzieć, że największą inspiracją było tutaj życie.

Arkadiusz Kałucki: Jakbyś opisała waszego odbiorcę, fana, słuchacza? To człowiek młody, na początku swojej drogi życiowej? Czy może już np. po 40-ce, ustatkowany życiowo i zawodowo etc.? Pytam o to, bo gracie mnóstwo koncertów, jesteście na ważnych festiwalach Rawa Blues, Blues Alive czy Suwałki Blues Festiwal i macie jako zespół jakiś obraz tego wszystkiego.

Natalia Kwiatkowska: Mamy to ogromne szczęście, że w jakiś sposób nasza muzyka i teksty są na tyle uniwersalne, że trafiają zarówno do osób młodszych jak i starszych. Lubią nas wnuki i lubią nas dziadkowie. Słuchają młodzi, nastoletni i Ci już dojrzali  🙂  To jest dla nas bardzo ciekawe, bo oznacza, że wszyscy jesteśmy tacy sami i stajemy prze takimi samymi sytuacjami.

04.Cheap_Tobacco_fot.Marcin Łobrów

Cheap Tobacco fot.Marcin Łobrów

Arkadiusz Kałucki: Co sądzisz na temat improwizacji w muzyce? Ma ona miejsce w waszej twórczości na przykład podczas występów na żywo? Czy raczej nie przepadacie za tym?

Natalia Kwiatkowska: Na koncertach CHEAP TOBACCO zawsze było miejsce na improwizację. Są takie utwory, które za każdym razem kończą się inaczej, niespodziewanie. Są też takie, których forma jest zamknięta i w związku z tym musi być zawsze taka sama. Osobiście uwielbiam muzykę improwizowaną, bo mam wtedy wrażenie, że jest to coś absolutnie niepowtarzalnego i tym samym wyjątkowego.

Arkadiusz Kałucki: Jaki był z perspektywy czasu najtrudniejszy moment przy nagrywaniu albumu „Szum”?

Natalia Kwiatkowska: Szukanie wydawcy  🙂  Trwało to najdłużej i wymagało od nas dużej cierpliwości i wytrwałości, bo te momenty, kiedy nie wiesz na czym stoisz i ciągle czekasz, są wykańczające psychicznie. Tworzenie materiału nawet jeśli czasami nie jest łatwe, to i tak to zawsze najprzyjemniejsza część.

Arkadiusz Kałucki: Na koniec proszę przedstaw i krótko scharakteryzuj swoich muzycznych kompanów, którzy dołożyli cegiełkę do nagrania płyty „Szum”.

Natalia Kwiatkowska: Płyta jest wspólną pracą zespołu Cheap Tobacco oraz Borysa Sawaszkiewicza ze Stobno Records, który jest takim dobrym duchem zespołu i tak naprawdę jego niepisanym członkiem. Perkusję nagrał z nami Adam Partyka, który po nagraniach odszedł z zespołu oraz Michał Bigulak- basista oraz Robert Kapkowski – gitarzysta oraz ja- Natalia Kwiatkowska.

Najważniejsze jest to, że każdy wniósł coś od siebie do powstałego materiału. Swoje inspiracje, swoje „wpływy muzyczne” , emocje i przeżycia. Dzięki temu, ten album jest tak zróżnicowany.

Arkadiusz Kałucki: Dziękuję za spotkanie i szczerą rozmowę  🙂

Natalia Kwiatkowska: Dziękuję pięknie!

  • Follow Radio Show i Blog muzyczny on WordPress.com
  • O blogu

    „Warto Posłuchać” to audycja radiowa, gdzie mam przyjemność prezentować nowości singlowe ukazujące się w ostatnich tygodniach. To przede wszystkim. Ale to także program, w którym prezentowane i omawiane są wybrane fragmenty z nowych albumów artystów reprezentujących różne style i gatunki muzyczne.
    Nie znajdziesz u mnie jednego dominującego stylu. Jest tu pop, rock, electronica, reggae, soul, grunge, smooth jazz, etc. .

    Program „Warto Posłuchać”, to miejsce, gdzie również i przedstawiciele polskiej sceny muzycznej często podpisują listę obecności.

    Moje audycje mają na celu zwrócenie uwagi szerokiemu odbiorcy i temu w pracy, i temu w domu na nowe nagrania i na nowych artystów. Na to, co warto mieć w swojej płytotece i na to, co na dniach może stać się niekwestionowanym przebojem. Ciągle jesteśmy zabiegani, często brakuje nam chwili wytchnienia, dlatego też i nie zwracamy uwagi na otaczające nas dźwięki.
    Ja zrobię to za Was. Po to tu jestem. Nie naśladuję nikogo, dlatego też wierzę, że moich audycji po prostu słucha się lepiej.

    Do programu „Warto Posłuchać” często zapraszam ciekawych muzycznych gości. Chcę, aby opowiedzieli Wam o swoich zawodowych dokonaniach, a także o tym, co aktualnie u nich słychać. Także poza studiem nagrań i sceną. A- wierzcie mi- często bywa u nich ciekawie.
    Równie często spotykam też ludzi związanych z szeroko pojętą kulturą. Organizacja kulturalnych przedsięwzięć, literatura, samorodne talenty oraz zarządzanie tym niezwykle barwnym rynkiem również znajduje się w kręgu moich zainteresowań, ponieważ zależy mi na tym, by było ciekawie i dokładam wszelkich starań, żeby w moich audycjach po prostu „się działo”.
    A zatem do usłyszenia…

    POP Radio 92,8 FM www.popradio.pl

    Niedziela godz. 20:10 – 22:00

    Radio Płońsk 93,6 FM

    Niedziela godz. 19:00 – 21:00

    Wasze Radio FM 89,0 / 97,2 / 99.7 / 105,8

    Niedziela godz.18:00 – 19:00

     

    Zapraszam bardzo serdecznie

    Arkadiusz Kałucki

  • Najnowsze wpisy

  • Kategorie

  • Social

  • Archiwum