Albumy zagraniczne część 1/2016

01.SeafretSeafret – „Tell Me It’s Real” (Sony Music)

 

 

Piękny i długo wyczekiwany debiutancki album brytyjskiego duetu indie-popowego znanego z hitów ‚Give me Something’, ‚Oceans’, ‚To The Sea’ a także najnowszego utworu – ‚Wildfire’. Muzycy dali się poznać świetnymi występami na żywo na licznych festiwalach i serii EP-ek, które zdobyły niesamowitą popularnośc wśród fanów lżejszej odmiany muzyki alternatywnej.

Tracklista:

1.Missing
2.Give Me Something
3.Wildfire
4.Breathe
5.Oceans
6.Over
7.Tell Me It’s Real
8.Be There
9.Beauty on the Breeze
10.Atlantis
11.Skimming Stones
12.There’s a Light
13.To the Sea
źródło: Sony Music

02.M83M83 – „Junk” (Sonic Records)

 

 

Wyczekiwany album ‘Junk’, to nie tylko pierwsza płyta M83 od połowy dekady, ale także następca ‘Hurry Up, We’re Dreaming’, płyty dzięki której w 2011 roku M83 wkroczyło do grona artystów głównego nurtu.

To na niej znalazł się utwór ‘Midnight City’, który osiągając platynową sprzedaż, stał się gigantycznym radiowym przebojem, zaś cały album został nominowany do nagrody Grammy. Anthony Gonzalez, muzyczny architekt, twórca piosenek M83, a także frontman i główny wokalista, stał się także w międzyczasie twórcą muzyki filmowej, tworząc oprawę dźwiękową do kinowego przeboju Toma Cruise’a ‘Oblivion’ i cenionej serii ‘Divergent’.
„Na poprzedniej płycie było za dużo mnie” – mówi Gonzalez. „Na tym albumie chciałem pokazać moje inne oblicza. Chciałem wrócić z czymś bardziej intymnym, z czymś gdzie w jakiś sposób będzie „mniej mnie”.”

W tym celu zaprosił do współpracy kilku gości. Bo chociaż sam zagrał na większości instrumentów, to jednak w studiu towarzyszyli mu nie tylko stali współpracownicy jak basista Justin Meldal-Johnsen, gitarzysta Jordan Lawlor, perkusista Loïc Maurin i pianista Jeff Babko, ale na przykład w utworze ‘Go!’ – w którym zaśpiewała Mai Lan – niezwykłą gitarową solówkę w stylu lat 80-tych zagrał sam Steve Vai.
„Pomyślałem: co jeśli zaprosiłbym jednego z moich gitarowych idoli, których słuchałem gdy byłem nastolatkiem? Justin wiedział jak się z nim skontaktować, a on okazał się super wrażliwy. Poprosiliśmy o najbardziej szalone kosmiczne solo, jakie jest możliwe, co dla niego nie było trudne. Przesłał nam trzy różne podejścia, a my połączyliśmy dwa, aby stworzyć ostateczną wersję solo Steve’a Vaia.”

Innym wyjątkowym gościem na płycie jest Beck, który pojawił się w nowofalowo-electrofunkowym utworze ‘Time Wind’. „Dla mnie ten utwór zaczął brzmieć jak „super Beck”. Chciałem połączyć klimat lat osiemdziesiątych w refrenie z czymś bardziej wrażliwym, spokojnym i trochę smutnym. On sprawił, że wyszło to poza moją wizję.” Listę gości dopełnia Susanne Sundfør, której głos słychać w nostalgicznej fortepianowej balladzie ‘For The Kids’ w stylu lat siedemdziesiątych. „Chciałem stworzyć coś, co nazywam zorganizowanym bałaganem” – podsumowuje Gonzalez. „Kolekcję piosenek, które nie zostały stworzone by żyć z innymi, a jednak jakoś ze sobą współgrają.”
źródło: Sonic Records

03.AuroraAurora – „All My Demons Greeting Me as a Friend” (Universal Music)

 

 

Aurora – jeden z najbardziej oczekiwanych debiutów tego roku! „Jej atmosferyczny, elektroniczny pop z całą pewnością wart jest całego zamieszania jakie ją otacza” – zawyrokował brytyjski “NME”, po sukcesie debiutanckiego singla „Runaway”.

19-letnia Norweżka to prawdziwy muzyczny geniusz – w wieku 6 lat sama nauczyła się gry na pianinie, a od 10-tego roku życia pisze własne piosenki! Choć niewiele brakowało, a świat nie usłyszałby o talencie Aurory. Jak przyznaje artystka początkowo nie znosiła swojego głosu, a do tego doszedł lęk przed sceną. „Prawie umarłam to było tak przerażające” – wspomina swoje pierwsze występy Aurora. I dodaje – „nigdy nie marzyłam o występowaniu i sławie. Wszystko czego potrzebowałam to pisanie piosenek dla siebie”. Na szczęście piosenki nie trafiły do szuflady. Znajomi artystki zamieścili jeden z utworów w sieci, co w konsekwencji zaowocowało podpisaniem kontraktu płytowego. Debiutancki album Aurory – „All My Demons Greeting Me as a Friend” ujrzy światło dzienne już 11 marca! Niezwykle osobista, intymna płyta została zainspirowana klasycznymi już dziś kompozytorami piosenek – Bobem Dylanem i Leonardem Cohenem, którego Aurora odkryła już jako dziecko! Do tego artystka nie kryje też swoich fascynacji heavy metalem! „Wydaje mi się że jestem trochę staroświecka. Jestem beznadziejna w odkrywaniu nowej muzyki. Nie wiem co jest na topie. Nadal słucham Boba Dylana i Leonarda Cohena. I uwielbiam heavy metal! Jest ciężki i mroczny, to mnie fascynuje. Moje piosenki też bywają ciężkie i mroczne, zwłaszcza teksty” – podsumowuje swoją twórczość Aurora.
źródło: Universal Music

04.lukas-grahamLukas Graham – „Lukas Graham” (Warner Music)

 

 

Nie 25 marca, jak pierwotnie zapowiadano, a 1 kwietnia 2016 roku ukazał się w Polsce studyjny materiał czterech młodych Duńczyków, pod przewodnictwem charyzmatycznego wokalisty Lukasa Grahama Forchhammera, imienne dzieło formacji Lukas Graham. Na płycie znajduje się przebój „7 Years”.Album „Lukas Graham” był prawdopodobnie najbardziej wyczekiwanym wydawnictwem popowym na świecie, a wszystko to dzięki niewiarygodnemu sukcesowi singla „7 Years”. Piosenka nie tak dawno wspięła się na szczyt singlowej listy na Wyspach. Utwór uzyskał już tam status srebrnego singla za łączną sprzedaż ponad 200 tys. egzemplarzy. W Polsce utwór został złotym singlem. Wcześniej kompozycja zespołu, w którym są jeszcze koledzy wokalisty od czasów dzieciństwa: Mark „Lovestick” Falgren (perkusja), Magnús „Magnúm” Larsson (gitara basowa) i Kasper Daugaard (klawisze), była najchętniej odtwarzaną w Spotify, iTunes, w USA i Europie. Także najchętniej udostępnianym utworem przez fanów, co znalazło odbicie w amerykańskim notowaniu Billboard + Twitter Emerging Artists (Trending 140; tworzona na podstawie wymienienia w tweetach).

Grupa Lukas Graham powstała w 2010 roku, we wspomnianej, słynącej z bujnego artystycznego życia kopenhaskiej Christianii. Ponieważ inicjatorem był uczący się kiedyś klasycznego śpiewu w chórze Lukas Graham Forchhammer, zespołowi nadano nazwę składającą się z dwóch jego imion. Muzycznie grupa miesza wyrafinowany pop, soul oraz elementy hiphopowe.

W Danii płyta „Lukas Graham” do tej pory czterokrotnie pokryła się tam platyną. Została tam między innymi wybrana „Albumem roku” i „Popowym albumem roku”. Do Lukasa Grahama powędrowało też wyróżnienie MTV European Music Award dla „Najlepszego duńskiego artysty”.
źródło: Warner Music

05.DaughtryDaughtry – „It’s Not Over…The Hits So Far” (Sony Music)

 

 

Popularna amerykańska grupa rockowa – Daughtry prezentuje płytę zawierającą największe dotychczasowe przeboje zespołu. Album pt. „It’s Not Over…The Hits So Far” zawiera 13 kompozycji, w tym dwa premierowe utwory, z singlem „Tourch”.

Daughtry to zespół założony przez Chrisa. W skład kapeli wchodzą: basista Josh Paul, perkusista Joey Barnes, gitarzysta Brian Craddock oraz kolejny gitarzysta Josh Steely.
Czterokrotnie single Daughtry zdobyły #1 amerykańskich list przebojów. Mają na swoim koncie 4 nominacje do nagród Grammy, 4 nagrody American Music Awards oraz ponad 7,5 miliona sprzedanych płyt. Ich dyskografię zamyka album „Baptized” z 2013 r.
źródło: Sony Music

06.Good CharlotteGood Charlotte – „Youth Authority” (Mystic Prod.)

 

 

Nowa studyjna płyta ikony pop-punka, grupy Good Charlottle, ukaże się 15 lipca 2016 roku. Album zatytułowany będzie „YOUTH AUTHORITY”. Zespół, który ma na swoim koncie multi-platynowe płyty zaprezentował pierwszy singiel promujący album, utwór „40 oz. Dream”.

Grupa Good Charlotte powstała w połowie lat 90-tych i ma na swoim koncie 5 płyt studyjnych, a także kilka udanych kolaboracji z innymi artystami. Zespół stał się jednym z filarów dla gatunku pop-punk. Wydany w 2000 roku debiut zawierał m. in. utwory „Little Things” i „Festival Song”. W 2002 roku zespół wydał „The Young and the Hopeless Catapulted”, który okazał się komercyjnym sukcesem. Kolejne albumy to „The Chronicles of Life and Death” (2004) i „Good Morning Revival” (2007). Ostatnia płyta „Cardiology” pochodzi z 2010 roku. Po tym albumie członkowie zespołu postanowili odpocząć od Good Charlotte. Bracia Madden skoncentrowali się na swoim studiu nagraniowym, gdzie komponują, nagrywają i produkują muzykę dla innych. Mówiąc o powrocie Good Charlotte, Benji i Joel nawiązują do swojej współpracy z młodym australijskim zespołem 5 Seconds Of Summer.

„Pracowaliśmy nad kilkoma płytami, które pozwoliły nam uzmysłowić sobie, jaką frajdą jest nagrywanie naszych płyt. Poczuliśmy nostalgiczny klimat i zrobiliśmy to, co podpowiadał instynkt”.

W listopadzie 2015 roku zespół wypuścił klip do piosenki „Makeshift Love”, kawałka który zawierał wszystkie charakterystyczne elementy Good Charlotte. Po wyprzedanym koncercie w Troubadour, serii lutowych koncertów w Wielkie Brytanii i kwietniowej trasie w Stanach Zjednoczonych, Good Charlotte nie mogą się doczekać wydania „Youth Authority” w lipcu.
źródło: Mystic Prod.

07.Jack SavorettiJacka Savoretti – „Written In Scars” (Magic Records)

 

 

„Back Where I Belong” to nowy singiel wyjątkowego singera-songwritera – Jacka Savoretti. Utwór promuje album „Written In Scars”. Album szczery, ciekawy ze względu na elementy różnych stylów muzycznych w piosenkach. Album opowiadający o walce oraz przezwyciężaniu trudności. Czyli o tym, co Jack Savoretti zna i rozumie doskonale. „Written In Scars” okazał się wielkim sukcesem w UK – pokrył się złotem a trasa koncertowa promująca wydawnictwo jest w większości wysprzedana!

Przed muzyką największą miłością Jacka była poezja. Pisał i czytał bez przerwy. Mama zasugerowała mu, aby połączył pisanie ze śpiewaniem orazsprezentowała pierwszą gitarę. Syn złapał bakcyla. Miał szczęście, że rodzice mieli doskonały gust muzyczny, więc dostarczali Savorettiemu dobrych wzorców. „Mama słuchała The Eagles, Crosby Stills & Nash oraz artystów z wytwórni Motown. Tata głównie włoskiej muzyki z lat 60. i 70.” – wspomina. Kiedy już umiał grać, śpiewać i pisać dojrzałe teksty, zachwycił się Bobem Dylanem.

Pierwszą płytę, Between The Minds” wydał w 2007 roku. Wszystko zdawało się rozwijać doskonale, liczące się media zauważyły Jacka Savorettiego i uznały za wielki talent, który niebawem może zawojować świat. Niestety, okazało się, że nie dość, iż sukces nie przyszedł, to artysta wdał się w sądową walkę z byłym menedżerem, która trwała dwa lata i pochłonęła mnóstwo oszczędności. Było rok 2011. Jack miał dość i postanowił zakończyć przygodę z muzyką. Do tego miał żonę, która spodziewała się dziecka. Ale…

W przypływie rozpaczy Savoretti napisał parę numerów, które miały być niczym wołanie o pomoc i formą oczyszczenia umysłu. „Zdałem sobie wtedy sprawę, że umiem komponować, umiem wyrażać to, co mam w głowie” – wspomina. Z wołania o pomoc powstała płyta „Before The Storm”, która okazała się punktem zwrotnym w karierze Jacka. Dzięki niej poznał i współpracował z Samem Dixonem (Adele, Sia) oraz Mattem Benbrookiem (Paolo Nutini, Jake Bugg, Faithless). Oni oraz gitarzysta z zespołu Jacka, Pedro Vito, plus Seb Sternberg pomogli mu stworzyć jego najnowszy album „Written In Scars”.
źródlo: Magic Records

08.AlessiaCaraAlessia Cara – „Know-It-All” (Universal Music)

 

 

Nowe pokolenie gwiazd popu zagarnia przestrzeń radiową i Internet – są to muzycy świadomie wywracający listy przebojów autentycznością, która chwyta słuchaczy za serca i uszy. 19 letnia Kanadyjka jest wcieleniem tego zjawiska. Alessia Cara to młoda i zdolna wokalistka, na którą warto zwrócić uwagę. To numer 2. w tegorocznej edycji prestiżowego rankingu wschodzących gwiazd BBC Sound Of. Jej debiutancki utwór „Here” z 65 milionami wyświetleń, w szybkim tempie został najpopularniejszym viralnym utworem w serwisie Spotify i zgarnął powszechne uznanie za świeżość i autentyczność. Dojrzałość artystyczna Alessi jest poparta niesamowitym głosem, który pozwala jej zmieniać się jak kameleon – taka wszechstronność daje jej ogromną siłę artystyczną. Artystka jest połączeniem nowej twarzy, starej duszy, świeżaka i fachowca. Idzie przed siebie jak burza, a reszcie świata pozostaje patrzeć i… słuchać!
źródło: Universal Music

09.Laura builderLaura Gibson – „Empire Builder” (Sonic Records)

 

 

Na płycie ‚Empire Builder’ Laura Gibson zmaga się z niezależnością, kobiecością, związkiem i samotnością. Gdy tylko Laura Gibson zadomowiła się w Nowym Jorku, 26 marca 2015 roku jej mieszkanie w Lower East Side wyleciało w powietrze z powodu eksplozji gazu, w której zginęły dwie osoby, a wiele doznało obrażeń. Laura wyszła bez szwanku, ale straciła prawie wszystko, co posiadała. Wszystko nad czym pracowała przez ostatnie siedem lat, co zbierała w swoim notebooku, wszystkie instrumenty muzyczne obróciły się w gruz. Przez kolejne miesiące starała się odbudować swoje życie, śpiąc na kanapach u przyjaciół, czy w pokojach gościnnych, kończąc drugi semestr na studiach i przez cały czas starając się napisać na nowo teksty, które straciła. Wydobrzenie stało się możliwe dzięki pomocy tysiąca fanów, przyjaciół i nieznajomych. Ten stan idealnie oddaje ‘Empire Builder’, najbardziej osobisty album Gibson w jej dotychczasowym dorobku. Album, który pokazuje jej ogromny rozwój jako autorki, kompozytorki i producentki. Zebrała wspaniały zespół starych przyjaciół: gitarzystę i basistę Dave’a Deppera (Death Cab For Cutie, Menomena), perkusistę Dana Hunta (Neko Case) oraz kompozytora i wiolonczelistę Petera Brodericka. Wkład w nagranie płyty mieli także Nate Query z The Decemberists i wokalistka Alela Diane. Współproducentem płyty był John Askew (Neko Case, The Dodos), z którym każdą przerwę w nauce spędzała w jego domowy studiu oraz w studiu Brodericka w Oregon Coast. Dzięki zachętom Askew, Gibson wróciła do nagrywania tuż po eksplozji. Po utracie gitary, na której grała na każdej płycie i każdym koncercie od początku kariery, postanowiła zachować wiele surowych ścieżek z oryginalnych nagrań demo, wokół których zbudowała cały album. Po studiowaniu beletrystyki, odnalazła się w roli gawędziarza. Z powodu traumy, straty i odzyskiwania zdrowia, pisanie piosenek stało się formą zrozumienia własnego życia i własnych wyborów. Jeśli jest jakaś teza, która przyświeca Gibson na tej płycie, to można ją znaleźć w ostatnich słowach tytułowego utworu: ‘Hurry up and lose me / Hurry up and find me again (Pospiesz się i strać mnie / Pospiesz się i znajdź mnie ponownie)’. Nie ma wątpliwości, że na ‘Empire Builder Gibson’ udało się uchwycić moment pomiędzy utratą, a ponownym odkryciem.
źródło: Sonic Records

10.Josef SalvatJosef Salvat – „Night swim” (Sony Music)

 

 

O australijskim wokaliście Josefie Salvacie usłyszeliśmy pod koniec 2014 roku roku dzięki ‚idealnemu’ pop-przebojowi „Open Season”. Kiedy rok później 2015 artysta nakręcił do niego teledysk żartujący z muzycznego show-biznesu, utwór nabrał nowej popularności. Teraz, w 2016 dostępny jest wreszcie na debiutanckiej płycie Josefa „NIght Swim”, która oprócz „Open Season” zawiera jeszcze wszystkie wydane w międzyczasie single – „Huster”, „Till I Found You” czy najnowszy singiel „Paradise”. Muzykę na płycie angielskie media określiły jako ‚euforyczny pop’ czy ‚wieczorny soul nadziewany elektroniką’ : w rzeczywistości jest to najwyższej jakości muzyka środka – od oryginalnie zaaranżowanych ballad po podbite tanecznym bitem numery, które powodują szybsze bicie serce. Wszystko spajają świetne melodie, chwytliwe refreny i rozmarzony nieco wokal Josefa, w którym zakochała się już większość krajów w Europie (artysta  w 2014 r. zagrał wyprzedaną trasę po Starym Kontynencie, na początek roku 2015 planuje jej drugą część). To jeden z najciekawszych ‚inteligentnych’ popowych albumów ostatnich miesięcy! Album ukazał się w wersji standardowej (12 utworów) na CD i LP oraz z wersji CD Deluxe (z 4 dodatkowymi utworami – wśród nich brawurowe wykonanie przeboju ‚Diamonds’ Rihanny, które stało się prawdziwą sensacją w Internecie).
źródło: Sony Music

11.Corinne Bailey ReaCorinne Bailey Rae – „The Heart Speaks In Whispers” (Universal Music)

 

 

Brytyjska wokalistka i kompozytorka, laureatka 2 nagród GRAMMY, Corinne Bailey Rae powraca z nowym utworem „Been To The Moon” .Jest to pierwsza odsłona jej długo oczekiwanego albumu „The Heart Speaks In Whispers”, który będzie miał swoją premierę 13 maja.“Been To The Moon” został napisany przez Corinne razem ze Steve’m Brownem oraz Paris i Amber Strother pochodzącego z Los Angeles future – soulowego zespołu KING. Jest radosnym, żywym i unikalnym utworem. Teledysk, który został wyreżyserowany przez Favourite Colour: Black został nakręcony na tle pięknych krajobrazów wulkanicznych Fuerteventury.“The Heart Speaks In Whispers” jest bogate w świeże rozwiązania i pełne emocjonalnej energii przepływającej przez piosenki jak prąd. Album został wyprodukowany przez Corinne razem ze Steve’m Brownem, który współpracował przy poprzednim, docenionym przez krytyków albumie wokalistki „The Sea”. Nagrywanie materiału odbywało się w studiu artystki w Leeds i w Los Angeles. Na płycie udziela się wielu znanych muzyków, m.in. Pino Palladino (D’Angelo, Erykah Badu, David Gilmour), James Gadson (Marvin Gaye, Bill Withers), Marcus Miller (Miles Davis, Herbie Hancock), Esperanza Spalding oraz Moses Sumney (znany głównie ze swojej współpracy z Beck).
źródlo: Universal Music

12.The Last Shadow PuppetsThe Last Shadow Puppets – „Everything You’ve Come To Expect” (Sonic Records)

 

 

Od wydania debiutanckiego albumu The Last Shadow Puppets ‘The Age of Understatement’ upłynęło osiem lat.

Miles Kane (The Rascals), Alex Turner (Arctic Monkeys), Zach Dawes (Mini Mansions) i James Ford (Simian Mobile Disco) zafundowali więc długi czas oczekiwania na ‘Everything You’ve Come To Expect’. Podobnie jak w przypadku pierwszej płyty, za aranżację instrumentów smyczkowych i dętych odpowiadał Owen Pallett. „Z Alexem widywałem się na festiwalach, więc obserwowałem jego przemianę z długowłosego wyglądu w ten obecny, w stylu rockabilly” – mówi Pallett. „Jednak Milesa nie widziałem od czasu, gdy miał dwadzieścia jeden lat. Więc jak się spotkaliśmy, to było jak: ‘Mój Boże, jesteś dorosły!’. Szokujące było zobaczyć, że ten koleś, który wyglądał jak bezczelny uczniak, teraz zmienił się w faceta.”

Co było powodem, że przez tyle lat nie udało im się zabrać za drugi album? „Chciałbym móc odpowiedzieć bardziej kwieciście, ale po prostu nie mieliśmy szansy zrobić wcześniej płyty” – mówi Alex Turner, który w międzyczasie wydał trzy niezwykle popularne albumy z Arctic Monkeys. „‘The Age of Understatement’ rozbudził nasze oczekiwania, ale to szybko zostało przerwane, nie zakładaliśmy, że pojedziemy z tym w trasę. Więc wróciliśmy do własnych zespołów.” Pomysły na nowy album kiełkowały od czasu, gdy w listopadzie 2014 roku Turner promował koncertami album „AM” jego macierzystej formacji. „Komponowaliśmy te utwory na przestrzeni ostatnich kilku lat” – przyznaje szef Arctic Monkeys.

Nie bez wpływu na nowy album miał także fakt, że zarówno Turner, jak i Kane mieszkają obecnie w Los Angeles, a album został nagrany w studiu Shangri-La Ricka Rubina, w Malibu. „Chciałem, aby ta płyta brzmiała czysto i schludnie, jakbyśmy chcieli powiedzieć: ‘Tutaj mieszkamy i tak brzmimy’ ” – mówi Turner. „Jednak to nie do końca jest tak. Bo jak słucham płyty, w takim samym stopniu, co o Los Angeles, myślę także o innych miejscach, jak Londyn, czy Paryż.” Zaś Kane dodaje: „nie chodziło o coś w rodzaju: ‘zróbmy płytę w stylu Los Angeles’. Po prostu powiedzieliśmy sobie, że skoro tu jesteśmy, to tu zróbmy płytę.”

Obaj przyznają jednak, że amerykańskie inspiracje miały wpływ na piosenki na tej płycie. „Są piosenki Todda Rundgrena, a także album ‘Hard Candy’ Neda Doheny’ego” – mówi o inspiracjach Turner. Jednak wśród inspiracji wymieniają także muzykę Paula Wellera z czasów Style Council. „Na pewno nie było tego słychać, gdy pracowaliśmy nad pierwszą płytą.” To, co jednak najbardziej uderza przy pierwszym kontakcie z ‘Everything You’ve Come To Expect’, to, że te wpływy nie są tak oczywiste. „Myślę, że to, co sprawia, że ta płyta jest nieco inna, to fakt, że ja i Al odnaleźliśmy własne głosy, w większym stopniu niż było to w przypadku pierwszej płyty” – mówi Miles Kane. „Ponieważ więcej śpiewaliśmy, mogliśmy spokojnie usiąść i dać tej drugiej osobie czas by odnalazła się w danej piosence. Jak w ‘Sweet Dreams’ – uważam, że głos Ala brzmi tam niesamowicie. Ja z kolei mogłem zaprezentować bardziej punkowe podejście w ‘Bad Habits’.
źródło: Sonic Records

13.Ray LaMontagneRay LaMontagne – „Ouroboros: (Sony Music)

 

 

Ray LaMontagne, zdobywca Grammy, okrzyknięty przez fanów i krytyków współczesnym bardem powraca z nową, szóstą w karierze płytą. Album zatytułowany „Ouroboros” wyprodukował Jim James, który zasłynął m.in. ze współpracy z My Morning Jacket oraz Monsters of Folk. Ray Na CD znalazło się 8 utworów (łącznie ok. 40 min. muzyki), które artysta podzielił na dwie części. Płytę promuje singiel “Hey, No Pressure”.

Ray LaMontagne to amerykański wokalista folkowy, który zasłynął dzięki swojej charakterystycznej barwy głosu. Jego twórczość porównywana jest do The Band czy Van Morrisona. Jego dyskografię zamyka płyta „Supernova” z 2014r.
źródło: Sony Music

14.BrianEnoBrian Eno – „The Ship” (Sonic Records)

 

 

‘The Ship’ to pierwszy solowy album mistrza ambientu od czasu ukazania się nominowanej do nagrody Grammy płyty ‘LUX’ z 2012 roku.

Oryginalnie pomyślany jako eksperyment z trójwymiarowym dźwiękiem, ‘The Ship’ jest bardziej muzyczną powieścią niż konwencjonalnym albumem. Eno łączy tu piękne piosenki, minimalistyczny ambientowy nastrój, elektroniczną narrację i techniczne innowacje w jedną, filmową suitę. Dostajemy to, co najlepsze w muzyce Briana Eno, jednak bez odniesień do jego dotychczasowego dorobku. Jak mówi sam artysta: „na poziomie muzycznym, chciałem nagrać płytę z piosenkami, które nie będą opierały się na typowej strukturze rytmicznej i typowych progresjach akordów, ale pozwolą głosom istnieć we własnej przestrzeni i czasie. Jak fragmenty krajobrazu. Chciałem umieścić te dźwiękowe elementy w wolnej, otwartej przestrzeni.” I dodaje: „jednym z punktów wyjściowych była moja fascynacja pierwszą wojną światową, to niezwykłe transkulturowe szaleństwo, które zrodziło się ze starć pychy wielkich imperiów. Nastąpiło to zaraz po zatonięciu Titanica, co dla mnie jest pewną analogią. Titanic był „niezatapialnym statkiem”, szczytem ludzkiej mocy technicznej, mający być największym ludzkim triumfem nad naturą. Pierwsza wojna światowa była wojną materialną, triumfem woli i stali nad ludzkością.”

Album otwiera 21-minutowy utwór tytułowy ‘The Ship’, w którym zapętlona fraza wokalna Eno tworzy złowieszczą atmosferę, wynikającą z połączenia głosu i dziwnej elektroniki.
Słuchając go w ciemnym pokoju można poczuć siłę bezkresnego oceanu. Pojawiający się później ‘Fickle Sun’, został podzielony na trzy części. W pierwszej, bezpośrednio wynikającej z ‘The Ship’, głos Eno wysuwa się na przód, dając uczucie rozpaczy.
„Poemat czytany przez Petera Serafinowicza został stworzony za pomocą Markov Chain Generator (oprogramowanie napisane przez Petera Chilversa), do którego dodaliśmy relacje z zatonięcia Titanica, niektóre wojenne piosenki żołnierzy walczących w pierwszej wojnie światowej, różne cyberbiurokratyczne bity, a także ostrzeżenia o włamaniach itd. Generator wytwarzał tysiące zdań, z których ja wybrałem kilka i ułożyłem w odpowiedniej kolejności.”

Album kończy ‘I’m Set Free’, utwór Lou Reeda z czasów The Velvet Underground, zespołu będącego dużym źródłem inspiracji dla wczesnej muzyki Eno. „Napisana pod koniec lat sześćdziesiątych piosenka Lou Reeda ‘I’m Set Free’, wydaje się dziś bardziej istotna niż była oryginalnie. Prawdopodobnie wszyscy, którzy czytali „Sapiens” Yuvala Noah Harari’ego, rozpoznają odrobinę ironii, która jest w słowach „’I’m set free to find a new illusion”.
źródło: Sonic Records

15.FleurEastFleur East – „Love, Sax and Flashbacks” (Sony Music)

 

 

Fleur East to ‚kobieta-petarda’ znana z brytyjskiej edycji  X-Factor, którego w prawdzie nie wygrała, ale na długo zapadła w pamięć widzom swoją fryzurą, energią i – przede wszystkim – głosem. Uznawana za damską wersję Jamesa Browna lub nowoczesną Tinę Turner jest artystką, jakiej nie widział wcześniej żaden program typu ‚talent-show’. To przez jej brawurowe wykonanie ‚Uptown Funk’ Mark Ronson musiał przyspieszyć cyfrową premierę swojego własnego singla, bo na szczycie list przebojów jeszcze przed jego premiera znalazła się wersja zaśpiewana przez Fleur! Teraz – prawie rok od tych wydarzeń – na listach przebojow króluje jej autorski singiel – ‚Sax’, też utrzymany w dynamicznej, funkowej stylistyce. Cała płyta  „Love, Sax and Flashbacks” przygotowana została we współpracy z takimi producentami jak Fraser T Smith (Adele, Florence + the Machine), Rodney Jerkins (Michael Jackson, Justin Bieber) i TMS & Oax. W wersji standard znalazło się na niej 12, a na wersji deluxe 16 utworów – na obu wersjach poza ‚Sax’ znalazła się też słynne wykonanie na żywo ‚Uptown Funk’.
źródło: Sony Music

16.Iggy PopIggy Pop – „Post Pop Depression” (Universal Music)

 

 

Iggy Pop zaskoczył fanów informacją o swoim nowym krążku „Post Pop Depression”, którego premiera odbyła się 18 marca. „Post Pop Depression” to 17 solowy album artysty. Wydawnictwo jest już dostępne w przedsprzedaży, a dla każdego fana, który zakupi płytę przed premierą od razu odblokuje się pierwszy singiel – „Gardenia”. To właśnie ten utwór Iggy wykonał premierowo podczas popularnego, amerykańskiego show „The Late Show with Stephen Colbert”. Przy tworzeniu albumu Popowi pomogli znajomi z Queens Of The Stone Age, Dead Weather i Arctic Monkeys. Za produkcję płyty odpowiedzialny jest Joshua Homme.
źródło: Universal Music

17.The LuminnersThe Lumineers – „Cleopatra” (Universal Music)

 

 

The Lumineers powracają z nowym albumem „Cleopatra”! Materiał zwiastuje nowy singiel – „Ophelia”. „Ta płyta jest odzwierciedleniem tego, co doświadczyliśmy w ostatnich 3 latach. Wierzymy w tę muzykę” – mówi o albumie Wesley Schultz, wokalista The Lumineers. Ostatnie trzy lata bez wątpienia były przełomowe w karierze grupy. Po globalnym sukcesie singla „Hey Ho”, a potem debiutanckiej płyty The Lumineers, zespół wyruszył w trwającą prawie 3 lata trasę koncertową. W jej trakcie odwiedzili aż 6 kontynentów! W tym czasie, The Lumineers zdobyli też 2 statuetki Grammy, nagrali 2 piosenki do ścieżki dźwiękowej „The Hunger Games” i przy okazji sprzedali 3 miliony albumów na świecie! Na nowym albumie Cleopatra słychać, że The Lumineers z pewnością nie osiedli na laurach. „Postanowiliśmy podejść do tematu tak jak za pierwszym razem, nagrywając najpierw demo w małym wynajętym domu w Denver” – zdradza kulisy prac na albumem Wesley. Nagrania na płytę powstały natomiast w usytuowanym w górach niedaleko Woodstock studio Clubhouse. Nad produkcją materiału czuwał Simone Felice znany ze współpracy z The Felice Brothers i The Avett Brothers.  „Cleopatra” jest kolejnym potwierdzeniem, że The Lumineers tak jak nikt potrafią łączyć wpływy XVII i XIX-wiecznych pieśni z XX-wieczną folkową narracją i wszystko zgrabnie przełożyć na brzmienie XXI wieku.
źródło: Universal Music

18.Birdy - Beautiful Lies - coverBirdy – „Beautiful Lies” (Warner Music)

 

 

W 2016 roku, dokładnie 15 maja, skończy dopiero 20 lat. A już ma na koncie dwie znakomicie przyjęte, złote i platynowe płyty oraz przebojowe single. 25 marca 2016 roku dyskografia fantastycznie utalentowanej angielskiej piosenkarki Birdy, wzbogaciła się o trzeci materiał. Płyta nosi tytuł „Beautiful Lies”. Karierę zaczynała jako podlotek, teraz jest już dorosłą kobietą. Z okresem beztroskiego dzieciństwa oraz dorastania Birdy żegna się płytą „Beautiful Lies”. „W ten sposób pokazuję, że dorastam” – mówi o albumie Birdy. „Wiele nauczyłam się w minionych latach, sporo doświadczyłam – dobrego i złego. Stąd czerpałam inspiracje. Tym razem byłam pewniejsza siebie, wiedziałam, w którą stronę się kierować, zarówno jeśli chodzi o komponowanie, produkcję i oprawę graficzną. Wiele piosenek traktuje o znajdowaniu światła w mroku, o pokonywaniu chwil, w których czujemy się kompletnie zagubieni”.

Kilkanaście utworów, które wypełniły album, wyprodukowała sama Birdy. W studiu wspomogli ją słynny producent Steve Mac (m.in. James Blunt, Shakira, One Direction, Jess Glynne), Jim Abbiss (Arctic Monkeys, Adele) i Craig Silvey (Arcade Fire, Florence And The Machine). „Beautiful Lies” promowały kompozycja tytułowa (piosenkę napisała Birdy do spółki z Samem Romansem, wcześniej współpracownikiem m.in. Kwabsa) oraz wydany jako pierwszy na singlu utwór „Keeping Your Head Up”.

„Mam nadzieję, że ta piosenka będzie dla wielu inspirująca, że dzięki niej ludzie będą się czuli mocniejsi i podniesieni na duchu. Chodzi w niej o to, aby znajdować zawsze to jasne światełko, gdy wokół panuje ciemność, żeby zawsze mieć siłę, aby pokonywać trudności w chwilach, w których czujemy się całkowicie zagubieni” – mówiła o pierwszym singlu Angielka.

Jasmine Lucilla Elizabeth Jennifer van den Bogaerde, jak brzmią pełne personalia Birdy, z muzyką kontakt ma od maleńkości, a to za sprawą mamy, która jest pianistką. Piosenki zaczęła pisać mając lat osiem. Potem chodziła do szkoły muzycznej, gdzie również uczyła się śpiewu. Zanim zaczęła się kariera dziewczyny, wygrała ona kilka konkursów wokalnych.

Głośno o Birdy zrobiło się, gdy miała lat 14 i opublikowała w sieci przeróbkę kompozycji Bon Iver „Skinny Love”. Utwór wywołał zachwyt w BBC Radio 1, stał się pierwszym wielkim przebojem młodej artystki i zapoczątkował jej muzyczną karierę. Singel z tą piosenką, który promował debiutancką płytę „Birdy” z 2011 roku, wielokrotnie pokrył się platyną. Na pełnowymiarowym debiucie angielskiej artystki jest też piosenka „People Help The People”, która stała się jej drugim singlowym przebojem. Singel z tym utworem wiele razy pokrył się platyną. Birdy odniosła sukces i stała się jedną z najbardziej cenionych młodych wokalistek.

O tym, że jest artystką z krwi i kości, Birdy przekonała wszystkich drugim albumem, „Fire Within” z 2013 roku, który w dziewięciu krajach znalazł się w Top 10 notowań płyt.
W ojczyźnie Angielki dotarł do miejsca ósmego, zaś w Irlandii na sam szczyt listy albumów.

Różnica między debiutem a „Fire Within” jest zasadnicza. O ile na „Birdy” młoda wokalistka zamieściła wyłącznie covery, na dwójce znalazły się wyłącznie piosenki, które napisała lub współkomponowała. Zagrała też w studiu na gitarze. Pomocników miała nie byle jakich. W pracach nad „Fire Within” Birdy wspomogły takie tuzy jak między innymi: Ryan Tedder (Beyoncé), Dan Wilson (Adele), Rich Costey (Muse, Arctic Monkeys, Sigur Ros), Ben Lovett (Mumford & Sons), Tim Commerford (Rage Against The Machine), Omar Hakim (Sting, Miles Davis, David Bowie, Mariah Carey).

Birdy, choć wciąż była nastolatką, artystycznie zademonstrowała dużą dojrzałość. Była świadoma swych możliwości i wiedziała, czego chce. Umiała porwać do zabawy dynamicznymi piosenkami w stylu „Light Me Up”, ale też stonować piękną balladą, w której słychać tylko fortepian i głos. Klasę Birdy docenili inni. Angielka została nominowana do Grammy za nagrany z Mumford And Sons utwór „Learn Me Right”, uzyskała także nominację do BRIT Awards dla najlepszej debiutantki. Zgarnęła zaś dwie nagrody Echo, niemieckie odpowiedniki Grammy.
źródlo: Warner Music

19.BibioBibio – „A Mineral Love” (Sonic Records)

 

 

To siódmy album w dorobku Stephena Wilkinsona, angielskiego producenta, szerzej znanego jako Bibio.

„Ten album, za pomocą różnych znanych form muzycznych, celebruje świętą i cenną walkę z ludzką niepewnością” – mówi o swoim nowym dziele Wilkinson. „To jest także celebrowanie mojej miłości do rzemiosła nagraniowego, podczas którego czerpałem inspiracje z różnych źródeł, od końca lat sześćdziesiątych do czasów obecnych. Wszystkie te formy mają jednak zaskakujące zwroty, a razem stanowią niesamowity koktajl.”

Wilkinson podkreśla, że każda z zaprezentowanych na ‘A Mineral Love’ kompozycji, ma swoje przemyślane miejsce na albumie.

„To nie jest purystyczna płyta” – dodaje. „Nie chciałem odtworzyć jakiegoś określonego okresu, czy gatunku, ale raczej używałem znajomych form, jako rodzaju wspólnego języka, za pomocą którego tworzyłem nowe pomysły i nowe przesłania. Chciałem śpiewać o walce i tragedii z ciepłem, współczuciem i szacunkiem. Chciałem, aby ten smutek miał zaprawioną kroplą goryczy nadzieję.”

Na płycie znalazło się trzynaście kompozycji, które powstały od podstaw, bez używania sampli. „Chciałem płyty, która będzie brzmiała jak oparta na samplach, ale jednak chciałem zrobić wszystko sam. Chciałem stworzyć każdy drobny element, którego pokolorowanie wywoływałoby w ludziach konkretne, niezapomniane wspomnienia.”

„Cieszy mnie wyzwanie tworzenia muzyki, która odnosi się do jakości i kolorów muzyki z różnych epok. To wszystko były jednak domysły, bo nie mam rzetelnej wiedzy, dlaczego dane płyty brzmiały w konkretny sposób. Sam uczyłem się, jak grać na instrumentach, komponować i produkować muzykę. Ten album jest moim osobistym, przefiltrowanym spojrzeniem na te formy i cechy. Niektóre z utworów nasycone są klimatem muzyki, której dużo słuchałem za młodu. Jak amerykańskich tematów telewizyjnych z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, czy tanecznej muzyki z lat dziewięćdziesiątych. Ten album powstał z tych wspomnień i eksploruje różne style muzyczne, zamiast skupiać się na jednym konkretnym.”

W nagraniach Bibio wsparło kilku gości, jak: Gotye, Olivier St. Louis i Wax Stag.
źródło: Sonic Records

20.FoxesFoxes –  „All I Need” (Sony Music)

 

 

Foxes, czyli brytyjska wokalistka  Louisa Rose Allen, prezentuje drugą płytę studyjną – „All I Need”. Na płycie znalazło się 16 popowo-tanecznych utworów, w których wyraźnie słychać inspiracje brzmieniami lat. 80. CD promują single: „Body Talk” oraz „Amazing”.

Jeszcze przed premierą jej debiutanckiej płyty – „Glorious” w 2014r. (z hitami:”Let Go For Tonight”, „Holding Onto Heaven”) o Foxes zrobiło się głośno za sprawą hitu „Clarity”, który nagrała wspólnie  z DJ’em Zedd (nominowany do nagród Grammy), a do miłośników jej talentu zalicza się m.in. Katy Perry i Pete Wenz (Fall Out Boy).
źródło: Sony Music

Reklamy

Albumy Polska – część 1/2016

01.MalenczukMaciej Maleńczuk – „Jazz For Idiots” (Sony Music)

 

 

1 kwietnia ukazała się jazzowa płyta Maćka Maleńczuka. „Jazz For Idiots” to kolejne zaskoczenie, które Artysta przygotował fanom. Czym jest jazz użytkowy Maleńczuka? To jazz o charakterze rozrywkowym, jazz dla każdego, jazz dla wszystkich.  Album „Jazz for Idiots” to kompilacja standardów takich jak Devil Woman Charlesa Mingusa  czy Mr Syms Johna Coltrane’a w nowym aranżu, utworów autorskich o wdzięcznych tytułach, np. Snobby Bobby, jak również starych melodii  Maleńczuka jak Ach, proszę pani w nowej – jazzowej – odsłonie. Album jest w przeważającej części instrumentalny, ale wielbiciele wokalu Artysty znajdą w nim też coś dla siebie.

Maleńczuk – jak sam twierdzi – jazzem interesował się od kołyski i wie o nim wszystko.
Od wielu lat ćwiczył grę na saksofonie, choć nigdy nie sądził, że zdobędzie się na publiczne z tym instrumentem występy. Jednak zmęczony przeciągającym się stażem „biesiadnego” pop-artysty podjął wyzwanie, by zbliżyć się stylistycznie do muzycznych guru i przedstawić swoją wersję jazzu.

„Jazz For Idiots” to projekt Maleńczuka, realizowany przy współpracy z muzykami cenionymi w polskiej, i nie tylko, branży fonograficznej: Przemek Sokół – trąbka, Darek Tarczewski – piano, Andrzej „Długi” Laskowski – bass, Tobias Haas – perkusja. Muzycy wraz z Maleńczukiem ruszyli w promocyjną trasę koncertową jeszcze przed wejściem do studia, a zatem w chwili ukazania się płyty są w świetnej formie: tworzą zgrany band, a Maciek ma nadzieję rzucić na kolana wszystkich idiotów… i idiotki (chętniej te drugie).

Kwietniowa premiera płyty nie jest przypadkiem. Płyta ukaże się w miesiącu tradycyjnie poświęconemu muzyce jazzowej. Mamy nadzieję, że już 30 kwietnia, w Międzynarodowym Dniu Jazzu wszyscy będziemy słuchać Maleńczuka z jego jazzem użytecznym, ale również wszystkich największych klasyków i improwizatorów  tego gatunku.
źródło: Sony Music

02.Martyna JakubowiczMartyna Jakubowicz – „Prosta Piosenka” (Universal Music)

 

 

To pierwszy od 6 lat autorski album artystki (po wydanych w 2010 roku „Okruchach Życia” nominowanych do nagrody Fryderyka).  Płyta jest odzwierciedleniem zmian, które zaszły w mentalności Martyny Jakubowicz przez ten czas. „Nowa Martyna” jest bardziej odważna i bezpośrednia w wyrażaniu swoich poglądów na temat otaczającej rzeczywistości ale niezmiennie czaruje swoich słuchaczy, charakterystyczną, ciepłą barwą głosu. Fani dotychczasowej twórczości artystki, odnajdą tutaj tak lubiane przez szeroką publiczność nastrojowe, gitarowe ballady ale również, znane z wcześniejszych płyt, piosenki mocniejsze, z bardziej rockowym pazurem. Całość doprawiona jest odważniejszą niż dotychczas, lecz niezwykle wysmakowaną elektroniką. Wbrew swojemu przewrotnemu tytułowi „Prosta piosenka”, nie jest więc płytą prostą…W nagraniu albumu udział wzięli m.in. Wojciech Waglewski, Kortez, Jan Smoczyński (pianista i kompozytor współpracujący m.in. z Urszulą Dudziak, Agą Zaryan, Anną Marią Jopek czy Kayah). Pierwszym zwiastunem nadchodzącego albumu jest singiel „Mój czas ucieka”, w warstwie tekstowej nawiązujący do słynnego przeboju „Kiedy będę starą kobietą”. Utwór znany jest już szerszej publiczności z anteny wielu stacji radiowych, a niebawem zostanie zobrazowany teledyskiem w reżyserii Igora Omuleckiego, który odpowiada także za stronę plastyczną całego wydawnictwa.
źródło: Universal Music

03.KrolKról – „Przez sen”!(Kayax Prod.)

 

 

Błażej Król od pięciu lat z pewną niepokojąca systematycznością nawet dla siebie samego wydaje płyty. W 2016 oznacza to trzeci solowy album – „Przez Sen”. Płyta, oprócz oczywistej inspiracji wyjawionej w tytule nie przynosi ze sobą żadnej instrukcji obsługi. Mówi Błażej: Chcieliśmy ułatwić trochę dziennikarzom i słuchaczom i próbowaliśmy z najbliższymi trochę naprowadzić i opowiedzieć o czym i jaki jest to album ale nie potrafimy. Zmienia się brzmienie, zmieniają inspiracje, ale także w tym zaplanowanym jako zwarta całość słuchowisku Króla nie można pomylić z nikim innym. Miłych snów.

Błażej Król to jeden z najbardziej utytułowanych muzyków i tekściarzy młodego pokolenia. Odkąd wdarł się do masowej świadomości jako wokalista i gitarzysta duetu UL/KR, płyty z jego udziałem regularnie lądują na czołowych miejscach w corocznych podsumowaniach.
Czerpiąca garściami z rożnych tradycji muzycznych, twórczość Króla pozostaje pozycją na wskroś autorską. Za tę odrębność jest coraz szerzej doceniany. Ostatni rok działalności przyniósł mu Nagrodę im. Grzegorza Ciechowskiego oraz nominację do Paszportów Polityki.
źródło: Kayax Prod.

04.Julia MarcellJulia Marcell – „Proxy” (ART2 / Mystic Prod.)

 

 

Napisana z lekkością i dużą dozą humoru, „Proxy” to płyta „na zewnątrz”. Opisuje naszą kolorową, dziwną, czasem niezrozumiałą rzeczywistość, choć nie bez pewnej dozy czułości. Jest spojrzeniem od strony popkultury, miesza konteksty, bawi się odniesieniami, ale mówi bezpośrednio, zwięźle i do sedna. O wolności od wyboru, o przyzwyczajeniu do pewnego komfortu, o polach magnetycznych, szybach niebieskich od telewizorów, dbaniu o kontekst i ogólnym podnieceniu. Nie zawsze śmiertelnie poważna, w większości poważnie bujająca, od góry do dołu i wzdłuż i wszerz, jest to płyta pop. Na ucho przyjemna, miękka w dotyku i tuląca do piersi, folguje sobie tekstowo strzelając charakternie w bardzo określone strony. Bardziej zaprasza do tańca niż do różańca, choć oferuje wartość kontemplacyjną wszystkim jej poszukiwaczom. Z wyłącznie polskimi tekstami, które z radością czerpią z pełnej gamy możliwości zabawy słowem, jaką polski język stwarza. Tak jak poprzednia płyta – „Proxy” została wyprodukowana przez Julię i Thomasa Fietza i nagrana z zespołem, z którym Julia na co dzień koncertuje. Dodatkowo wsparta została przez ekscytujące nowe kolaboracje – miksem zajął się Emade, a pięknie zabałaganione zdjęcie okładkowe oraz zdjęcia promocyjne zrobiła Sonia Szóstak.
źródło: Mystic Prod.

05a.Ania DabrowskaAnia Dąbrowska – „Dla naiwnych marzycieli” (Sony Music)

 

 

Jak śpiewa w jednej z nowych piosenek – nic nie musi. To raczej my musieliśmy czekać na nowy materiał Ani Dąbrowskiej, tym razem wyjątkowo długo. Artystka poświęciła się bowiem życiu rodzinnemu, ale też postanowiła przemeblować swoje zaplecze artystyczne – zmieniła management, skład zespołu, producenta i wreszcie na nowo wymyśliła swoją muzykę. Na  szczęście pozostawiła te elementy, które zawsze były nieodzownymi elementami jej stylu: pastelowe ciepło głosu, szlachetne melodie i szczyptę melancholii w tle.

Płyta dla „Dla naiwnych marzycieli” powstawała przez pół roku, w czterech różnych warszawskich studiach, z udziałem kilkunastu muzyków.
W dużej mierze związane było to z procesem uczenia się przeze mnie produkcji muzycznej. Wszystko chciałam wypróbować na własnej skórze i na własnym portfelu. Przemieszczałam się z miejsca na miejsce i sprawdzałam, co z tego wyjdzie – tak Ania Dąbrowska wspomina proces tworzenia i rejestracji materiału. Muzyki, która zaskakuje subtelnością i elegancją, ujmuje przestrzenią podkreślaną przez partie fortepianu, gitary akustycznej czy fletu.
Po raz pierwszy przed wejściem do studia zrobiłam próby z zespołem i razem aranżowaliśmy te piosenki. Lekkość tej muzyki, powietrze, które tam słychać, wynika również z tego, że sprawdziliśmy, co działa i wiedzieliśmy, że już nie trzeba niczego dokładać, że piosenka jest gotowa.

Brzmienie „Dla naiwnych marzycieli” to również zasługa Aleksandra Kowalskiego, lepiej znanego jako Czarny HIFI. Producenta, który choć kojarzony jest przede wszystkim z hip-hopem (z grup HiFi Banda i Monopol, a także ze współpracy m.in. z Eldo, Pezetem, Mor W.A., Sokołem i Marysią Starostą). Doskonale odnajduje się w świecie kojących zwrotek i chwytliwych refrenów, co udowodnił wcześniej chociażby produkcjami dla Izy Kowalewskiej.
– Czarny HIFI rzeczywiście aktywnie działa w środowisku hiphopowym, z niego się wywodzi, ale na pewno się do niego nie ogranicza. Podczas pracy nad płytą ani razu nie zdarzyło się, żeby namawiał mnie do dorzucenia tłustego beatu – śmieje się Ania.
Jest otwartym człowiekiem z romantyczną wrażliwością muzyczną.

„Dla naiwnych marzycieli” to rzeczywiście płyta rozmarzona i może nawet naiwna, ale przede wszystkim przebojowa i mimo kilku gorzkich nut, wprawiająca w pogodny nastrój.
Zresztą, tego pisać nie trzeba – każdy fan muzyki w Polsce doskonale wie, jak działa głos Ani Dąbrowskiej.
źródło: Sony Music

06.Krzysztof HerdzinKrzysztof Herdzin – „Suite on Polish Themes” (Universal Music)

 

 

Album „Suite On Polish Themes” („Suita Na Tematy Polskie”) zawiera kompozycje Krzysztofa Herdzina w wykonaniu słynnej angielskiej orkiestry kameralnej Academy of St Martin in the Fields, które zostały zarejestrowane w legendarnym Abbey Road Studio w Londynie. Polski kompozytor po raz pierwszy w historii nawiązał tak bliską współpracę z tą wybitną orkiestrą, ponadto sam stanął za pulpitem dyrygenckim. Reżyserem i realizatorem dźwięku był Rafał Paczkowski, który pracuje z najlepszymi kompozytorami i muzykami zarówno w Hollywood, Londynie jak i w Warszawie. Nagrania trwały dwa dni (19, 20 grudnia 2014), a przy pożegnaniu cała orkiestra biła brawo w podziękowaniu za pracę na najwyższym poziomie i przede wszystkim za piękną, oryginalną, świetnie napisaną – i jak to określili – bardzo polską muzykę. „Kompozycje zawarte na płycie ‘Suita na tematy polskie’ określiłbym stylem impresjonistyczno-neoklasycznym, mocno związanym z polskim folklorem. To współczesna muzyka z rozszerzoną tonalnością, inspirowana zarówno moimi polskimi mistrzami: Karolem Szymanowskim, Grażyną Bacewicz, Tadeuszem Bairdem, Wojciechem Kilarem, jak i Szostakowiczem, Prokofiewem czy francuską grupą Les Six” – podsumowuje Krzysztof Herdzin.
źródło: Universal Music

07.Piotr ZiolaPiotr Zioła – „Revolving Door” (Warner Music)

 

 

Za sprawą charakterystycznego wokalu artysta już zdobywa uznanie w środowisku muzycznym.  Pomimo młodego wieku, Piotr Zioła zaskakuje dojrzałym wokalem, nieprzeciętną wrażliwością i stylem. Mocno inspirują go lata 50. i 60.

Podczas nagrań Piotr współpracował z dwoma producentami Marcinem Borsem, który odpowiada za produkcyjny kształt płyty Revolving Door oraz Jurkiem Zagórskim, z którym nagrał singlowe wersje utworów Podobny oraz W ciemno. Piotr ma na swoim koncie współpracę z duetem Rysy. Jego głos można usłyszeć w piosence Przyjmij brak, gdzie wystąpił gościnnie razem z Justyną Święs z zespołu The Dumplings.
źródło: Warner Music

08.HeyHey – „Błysk” (Kayax Prod.)

 

 

„To pierwszy taki rok, gdy samotność znużyła mnie / To pierwszy taki rok, gdy przez fosę rzuciłam most” – śpiewa Katarzyna Nosowska w utworze zatytułowanym „2015”. I chyba rzeczywiście coś jest na rzeczy, bo nowa płyta HEY, która powstawała w dużej mierze w minionym roku, wyraźnie różni się od tego wszystkiego, co grupa proponowała nam w ciągu ostatniej dekady. Na „Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy!” i szczególnie „Do rycerzy, do szlachty, doo mieszczan” składały się głównie spokojne, kontemplacyjne piosenki o misternie skonstruowanej formie. To był czas medytacji, a teraz nastąpił czas działania – mocniej bije serce sekcji, ostrzej kąsa gitara, powróciły mocne, chwytliwe refreny, których nie sposób z Katarzyną nie śpiewać…

Z czego biorą się takie zmiany? Być może są elementem dobrze przemyślanego i konsekwentnie wcielanego w życie planu. Ale mogą brać się po prostu z potrzeby chwili. Przeskakuje iskra i wszystko się zmienia. Błysk – i idziesz za tym. Dalej. Prędko, prędzej. Ku słońcu.

Na powyższą sentencję składają się między innymi tytuły utworów, które znajdziecie na nowej płycie zespołu HEY, zatytułowanej „Błysk”. Odwołujące się do zmysłów wrażenie zmiany, ruchu, buzującej energii bije od tej muzyki i powraca w tekstach. Niekoniecznie wesołych i optymistycznych – hej, to przecież HEY! – ale na swój sposób afirmujących życie, choć to, czego jesteśmy tu świadkami, rozgrywa się po końcu świata. I może właśnie o to chodzi: że po apokalipsie może być już tylko lepiej?

Kiedy oślepia nas zbyt jasne światło, oko przez dłuższą chwilę powtarza echo tego błysku, przenosząc je na wszystko, na co patrzy. Z „Błyskiem” jest podobnie – posłuchacie tej płyty i nie będziecie mogli się od niej uwolnić. Od zaklętych w transowych aranżacjach melodii oraz od słów, które z jednej strony są tak bardzo Nosowskiej, a z drugiej – jak ona to robi? – znowu tak bardzo o nas.
źródło: Kayax Prod.

09.LuxtorpedaLuxtorpeda – „MYWASWYNAS” (Universal Music)

 

 

Najnowszy utwór zespołu jest zapowiedzią czwartego w dorobku zespołu albumu zatytułowanego „MYWASWYNAS”.

Płyta zawiera 11 kompozycji, bardzo różnorodnych jednak wyjątkowo spasowanych w jedną spójną rockową całość. Tematyka i teksty to wiwisekcja człowieczeństwa, szczera, przejmująca, momentami dowcipna i lekka. Autorzy opowiadając o sobie, opowiadają również o Tobie, bo jak zaznaczają – różni nas tylko umiejętność napisania i wykrzyczenia tego co wspólnie odczuwamy i przeżywamy. To pełnokrwisty, treściwy, muzyczny krążek i pochłaniająca opowieść, po wysłuchani której możesz odnieść wrażenie, że być może napisano ją tylko i wyłącznie dla Ciebie.
źródło: Universal Music

10.Bubble ChamberBubble Chamber – „Sound_A” (Sony Music)

 

 

Zespół Bubble Chamber powstał w 2011 roku w Trójmieście. Aktualnie zespół tworzą Michał Górecki (bas i syntezatory), Jacek Prościński (perkusja) oraz Michał Miegoń (klawisze i syntezatory).

Grupa zadebiutowała zarejestrowaną na żywo EP-ką pt. Live at Sfinks 700, gdzie udowadniają niesamowitą interakcję między muzykami a publicznością.
EP-ka została ciepło przyjęta przez krytyków i publiczność. Teraz czas na pierwszy długogrający album grupy.

Dewizą chłopaków z BUBBLE CHAMBER jest szukanie syntezy między elektronicznymi i akustycznymi instrumentami, co sprzyja „ożywianiu” elektroniki.
Jak sami mówią, przełamują wizję grających statycznie DJ-ów z laptopem.

W zaznajomionym gronie kolegów po fachu styl muzyczny ukazujący się na Sound_A jest dosyć trudny do sklasyfikowania. Padały określenia typu: „electro artcore” czy „reggae techno punk”. Sami artyści nie próbują jednak zamykać się w konkretnych ramach gatunkowych. Poruszają się w obszarze muzyki elektronicznej, garściami czerpiąc z estetyki dubstepu i drum’n’bassu, utwory rozpisując na żywe instrumenty. Wkraczają na ścieżki trance’u, by zaraz zawrócić w stronę dubu i breakbeatów. Nie pozwalają słuchaczom na nudę. Lawirują pomiędzy gatunkami, nie pozostawiając nikogo obojętnym na ciężkie basowe wobble i perkusyjne improwizacje. Dotychczas BUBBLE CHAMBER dzieliło scenę z takimi gwiazdami jak: Tricky, Peaches, Dub FX, Ez Rollers, Miloopa . A już 18 marca  światło dzienne ujrzy ich  pierwszy krążek LP Sound_A.

A skąd nazwa? Bubble Chamber to w tłumaczeniu komora pęcherzykowa, czyli urządzenie służące do obserwacji śladów cząstek elementarnych (promieniowania jonizującego).
Jest to poniekąd zemsta Michała Góreckiego (członka zespołu) na jego nauczycielu od fizyki…
źródło: Sony Music

PrintLanberry – „Lanberry” (Universal Music)

 

 

Lanberry, czyli Małgorzata Uściłowska, jest wokalistką, kompozytorką, autorką tekstów i właścicielką niebanalnego głosu. Profesjonalną karierę muzyczną buduje od 2010 roku. Na swoim koncie ma m.in. udział w płycie Warsoul Experience z projektem NOD, na której oprócz niej można było usłyszeć m.in. Wojciecha Waglewskiego, Marikę oraz rapera VNM-a. Jesienią 2015 roku wydała debiutancki singiel Podpalimy świat i od razu zwróciła uwagę rynku muzycznego.

W styczniu tego roku zaśpiewała dla Disneya tytułową piosenkę do nowej animacji kanału – Miraculum: Biedronka i Czarny Kot. Wiosną Lanberry wystąpiła na Enea Spring Break Festival, gdzie prezentują się najzdolniejsi młodzi wykonawcy.Rok 2016 będzie jej rokiem. Rozpoczęła go liryczną piosenką Każdy moment, a teraz prezentuje światu swój debiutancki album – Lanberry. Artystka, razem z Piotrem Siejką, jest współautorką muzyki do większości utworów oraz autorką tekstów. Za produkcję płyty odpowiadał Piotr Siejka.
źródło: QL CITY Music & Entertainment PR / Universal Music

12.StashkaStashka – „Naturalnie” (Universal Music)

 

 

„Ta płyta to cała ja. Naturalna, prawdziwa i akceptująca siebie, z niezmiennym pozytywnym nastawieniem do siebie i do świata.” Stashka

18 marca, swoją premierę miał debiutancki album Stashki „Naturalnie”. Wydawnictwo, to pełne pozytywnej energii połączenie mocnej sekcji perkusyjnej, gitarowego pazura i przekornej barwy wokalnej Stashki, tworzące wpadający w ucho mix, który z pewnością zyska sympatię zróżnicowanego grona słuchaczy. Album składa się z 11 autorskich utworów, z których 5 miało swoją premierę przy okazji wydania ciepło przyjętej EPki ”Nim Dalej Pójdę”.

Utwory Kasi charakteryzują się miękkimi motywami roots i beztroską energią, która udziela się słuchaczowi już od pierwszych dźwięków. Zanim postawiła na karierę solową, współpracowała z największymi gwiazdami polskiej sceny muzycznej, m.in. Anią Wyszkoni, Mariką i Zakopower.

Singlami promującymi wydawnictwo są „Nim dalej pójdę” oraz „Sekret”.

Kasia ‘Stashka’ Stasiak to urodzona i wychowana pośród mazurskich jezior dziewczyna, która już od lat czaruje swoim naturalnym, pięknym głosem, wspierając artystów polskiego show-biznesu.

Stashka podbiła serca Europejczyków już w 2014 roku, wygrywając Baltic Song Festival w Szwecji. Energiczny utwór „Chcę Kochać” zyskał sympatię nie tylko jury, ale także widzów, którzy wyróżnili artystkę Nagrodą Publiczności. Jednak zanim wyruszyła na podbój Europy, Stashka wzięła udział w 50. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu z utworem „Na skraj świata”, którym później wygrała plebiscyt radiowy Przebojem na antenę.
źródło: Universal Music

13.Lady PankLady Pank – „Miłość i władza” (Universal Music)

 

 

Lady Pank obchodzi w tym roku 35-lecie działalności. W tym czasie wydał ponad 20 płyt i nagrał niezliczoną ilość przebojów, które na stałe weszły do kanonu polskiej muzyki rozrywkowej i wychowały kilka pokoleń słuchaczy. 15 kwietnia ukazał się premierowy album Lady Pank pt. “Miłość i władza”. Pierwszym singlem promującym wydawnictwo jest piosenka “Miłość”, do której powstał teledysk w reżyserii Pascala Pawliszewskiego. Główną rolę w klipie zagrała znakomita aktorka Olga Bołądź.

Album “Miłość i władza” zawiera 10 premierowych utworów. Tradycyjnie są to kompozycje Jana Borysewicza, założyciela i lidera Lady Pank. Za warstwę tekstową tym razem odpowiadają Wojciech Byrski oraz Bogdan Olewicz.
Jan Borysewicz:  “Z Wojtkiem Byrskim pracowałem już przy mojej nowej płycie projektu Jan Bo. Od razu świetnie się zrozumieliśmy, poczułem w nim ten sam potencjał i talent, który cechował Andrzeja Mogielnickiego, dlatego powierzyłem mu również teksty na płytę Lady Pank. A Bogdan Olewicz to pewna i uznana marka. On też zaznaczył swój ślad na płycie pisząc dwa znakomite teksty”.

Janusz Panasewicz: “Płyta Miłość i władza to według mnie typowe Lady Pank. Nie wyważamy otwartych drzwi, nikt od nas nie oczekuje rewolucji. To, co obserwuję obecnie na koncertach, które gramy z okazji 35-lecia, to istny powrót do źródeł. Ludzie śpiewają ze mną wszystkie piosenki od początku do końca znając każde słowo, każdy charakterystyczny moment itd. Na koncertach widzę trzy pokolenia fanów i to jest w tym najpiękniejsze. Nowa płyta na pewno nie zawiedzie tzw. “starych” fanów, bo jest na niej solidna dawka typowej ladypankowej energii i poetyki”.
źródło: Universal Music

14.Wilki_Przez dziewczyny_ALBUM_duzaWilki – „Przez Dziewczyny” (Sony Music)

 

 

Kto z czytających to panów nie zrobił czegoś w życiu przez dziewczyny, niech pierwszy rzuci kamieniem. A ile zespołów rockowych powstało – i rozpadło się, trzeba to przyznać – przez dziewczyny! „Przez dziewczyny” to również tytuł nowego studyjnego albumu zespołu Wilki, materiału kipiącego rockandrollową energią. To duża odmiana w stosunku do poprzedniej, wydanej w 2012 roku płyty „Światło i mrok”, która była bardzo melancholijna i uduchowiona.

Robert Gawliński, lider formacji, twierdzi że tak wyraźna zmiana to z jednej strony odzwierciedlenie jego samopoczucia, ale też odpowiedź na prośby fanów.
„Przez ostatnie trzy lata miałem problemy ze zdrowiem, nie czułem się najlepiej. Miałem potwornego doła. W końcu udało mi się z tym uporać. Wróciła energia i chęć tworzenia” – przyznaje. Na „Przez dziewczyny” znalazły się też utwory poważne,  dające do myślenia, ale trzonem tej płyty są piosenki rockandrollowe, zabawowe, potraktowane z dużym luzem. Teksty też – zrelaksowane, rockandrollowe. Kojarzyły mi się z tekstami Jaryczewskiego, których słuchałem w młodości.”

Nie bez wpływu na „Przez dziewczyny” musiały być też niedawne zmiany w składzie zespołu. Z jednej strony posadę basisty objął Marcin Ciempiel (grał już z Wilkami, w poprzedniej dekadzie), a z drugiej zastrzykiem świeżej krwi – to nie metafora – okazał się Beniamin Gawliński, syn lidera grupy, który gra na gitarze akustycznej i klawiszach, a także śpiewa.. Ale kiedy trzeba, sięga również po gitarę elektryczną. Od niej zresztą, w ramach zastępstwa, zaczął swoją przygodę z grupą. „To zdarzyło się w spontaniczny, bardzo naturalny sposób” – wspomina Robert.

„Przez dziewczyny” to 11 numerów, nagranych podczas dwóch sesji. Za produkcję płyty odpowiadają Jarosław „Jasiu” Kidawa i Wilki, a oprócz Zespołu  w sesji wzięli udział:
Izabela Taraszkiewicz, grająca na skrzypcach oraz Przemek Kostrzewa, którego trąbka podkreśla słoneczny, witalny charakter tego materiału. Jak widać, a raczej słychać, dobre rzeczy dzieją się „Przez dziewczyny”.
źródło: Sony Music

15.Milky Wishlake_Wait For UsMilky Wishlake – „Wait For Us” (Nextpop)

 

 

Milky Wishlake (Kamil Zawiślak) to młody, pochodzący ze Śląska, obiecujący producent, wokalista, kompozytor i pianista. Wyróżnia się znakomitym warsztatem muzycznym i charakterystyczną, wysoką barwą głosu o wyjątkowej mocy i skali. Tworzy różnorodne stylistycznie i nastrojowo utwory.

Laureat m.in. I nagrody na festiwalu Eurosong 2013, Muzyka na Plan 2014, zdobywca wyróżnienia na Festiwalu Młodych Talentów 2014 w Szczecinie. Ukończył konserwatorium w Rotterdamie w klasie fortepianu jazzowego, co zaowocowało powstaniem formacji Quantum Trio i albumem „Gravity” (For Tune)

Wśród inspiracji artysta wymienia przede wszystkim dokonania takich zespołów i artystów jak Queen, Kendrick Lamar, Björk, Talk Talk, a także dźwięków szeroko pojętego undergroundu muzyki tanecznej. Dziennikarze stawiają go obok Sohna, Burial czy How To Dress Well.

Jako Milky Wishlake zadebiutował pod koniec 2014 roku samodzielnie wyprodukowaną, EP–ką pt. „Five Contemporary Songs”, która zwróciła uwagę środowiska muzycznego i doprowadziła muzyka do podpisania kontraktu z wytwórnią NEXTPOP, stojącą za sukcesami takich artystów jak: BOKKA, Fismoll i Kari.  W 2015 roku artysta wystąpił m. in. podczas Spring Break Festival, Open’er Festival, Liveurope Showcase w warszawskiej Stodole oraz w ramach Europejskich Targów Muzycznych „co jest grane”.

Debiutancki album Milky’ego, zatytułowany  „Wait For Us” ukazał  się 26 lutego 2016. Nowy materiał to utwory z gatunku pop, muzyki elektronicznej, dance, neo-soul, deep pop, edm, liquid pop, w których przewija się styl lat 80-tych i 90-tych.
W nagraniach wzięli udział: Oly., Dawid Podsiadło, Łukasz Moskal i Pèter Somos.

Pierwszym utworem promującym nowy album,  jest „Wait For Us” (w wersji angielskiej) oraz „Nie ma nas”. Do każdej z wersji powstał osobny teledysk.
źródło: Nextpop

16.Maria Peszek - cover albumuMaria Peszek – „Karabin” (Warner Music)

 

 

Premiera nowej płyty Marii Peszek zatytułowanej KARABIN. Nowy krążek to kolejny koncept album artystki, tym razem to jedenaście piosenek o wolności, nienawiści i prawie do bycia innym. Jedenaście piosenek na niespokojne czasy. Radykalnie pacyfistyczne treści przewrotnie zestawione z tytułem. Płyta jest kolejnym projektem współtworzonym przez Marię z Michałem FOXEM Królem

„Pisząc te piosenki kilkanaście miesięcy temu nie zdawałam sobie sprawy, że rzeczywistość wyprzedzi to o czym śpiewam i nada tym słowom tak dramatyczny kontekst. Każdy artysta prędzej czy później mierzy się z tematem wolności, tolerancji, prawa do inności i nierozerwalnie wiążącej się z nimi nienawiści. Ale rzeczywistość jest zbyt brutalna a świat bezwzględny żeby iść na czołgi z kwiatami. Można za to pisać piosenki. O nienawiści przeciw nienawiści. Bo słowa mogą więcej niż naboje. Karabin to pacyfistyczna płyt wyrażona militarnymi środkami. Marzyłabym, żeby te piosenki dodawały siły w tych niespokojnych czasach. Żeby dzięki nim ludzie mniej się bali. Bo strach i wolność to wykluczające się słowa” – mówi o nowym materiale artystka.
źródło: Warner Music

17.JazzombieJazzombie – „Erotyki” (Mystic Prod.)

 

 

Jak podkreślają muzycy tworzący Jazzombie, jest to zespół z krwi i kości, a narodził się z połączenia Lao Che i Pink Freud. Jeśli dodamy do tego klasyczną polską poezję o zabarwieniu erotycznym pióra między innymi Brzechwy, Tuwima, Pawlikowskiej- Jasnorzewskiej, to możemy mówić o jednym z najciekawszych polskich wydawnictw 2016. Pozytywna energia,  doskonały warsztat instrumentalistów, niebywała zdolność do improwizacji, zabawa dźwiękiem i wspomniane teksty powodują, że albumu „Erotyki” słucha się wyśmienicie. Singlem promującym album jest dobrze już znana „Dziewiąta”.

skład Jazzombie tworzy dziesięciu muzyków, znanych z Lao Che i Pink Freud:

Adaś Milwiw – Baron – trąbka, klawisze, wokal
Denat – sampler, wokal
Dimon – bębny, wokal
Karol Gola – saksofon barytonowy
Maciek – instrumenty perkusyjne, sampler, wokal
Rafał Klimczuk – bębny
Rysiek – bas, wokal
Spięty – wokal
Wieża – klawisze, wokal
Wojtek Mazolewski  – bas, gitara, ukulele, wokal
źródło: Mystic Prod.

18.Iza KowalewskaIza Kowalewska – „Pod dachami Paryża” (Universal Music)

 

 

Współtwórczyni zespołu Muzykoterapia oraz wieloletnia współpracowniczka takich artystów jak: Fisz, Emade, Jamal, Novika, Sistars, O.S.T.R., Czarny HIFI. W 2013 roku wyszła z „cienia” wydając dwie bardzo dobre płyty solo, a jesienią 2015 triumfalnie podbiła serca jurorów i wielomilionowej publiczności programu „Must Be The Music”.

Teraz wydaje kolejny solowy album – wyjątkowy, bo zainspirowany i dedykowany Francji.
Iza po raz kolejny prezentuje niezwykle spójny i intrygujący zestaw utworów, które ukazują wielobarwność jej talentu wokalnego, poetyckiego i kompozytorskiego. Zwiastunem płyty był singiel „Los jak zegar”, promowany teledyskiem w reżyserii Piotra Smoleńskiego (m.in. Cleo, Enej, Maryla Rodowicz, Justyna Steczkowska, Piotr Rubik).

Być może zastanawiali się Państwo, skąd w Polsce tak duża popularność muzyki francuskiej.
Być może cywilizacyjna bliskość i splatające nasze narody wydarzenia historyczne sprawiły, że przed laty zapałaliśmy sympatią do Edith Piaf, Charlesa Aznavoura, Mireille Mathieu, Joe Dassina, a później Patricii Kaas, Zaz i Indili. Być może to romantyzm nadwiślański bliski temu znad Sekwany… Iza Kowalewska uległa czarowi piosenki francuskiej, jak miliony z nas. Tą płytą oddaje jej hołd, przedstawiając nam swoją wizję radości i smutku, miłości, zazdrości i rozpaczy, inspirowanych muzyką znad Rodanu i Sekwany. Francuski klimat splata się tu z polskimi słowami i… skrywa się „pod dachami Paryża”, płynąc wartko z głośników. Jeśli tylko zdecydujemy się sięgać po tę szczególną płytę…
źródło: Universal Music

19.Shy AlbatrossShy Albatross – „Woman blue” (Warner Music)

 

 

Shy Albatross – zespół Natalii Przybysz i Raphaela Rogińskiego wydał długo wyczekiwaną debiutancką płytę. Shy Albatross, to łączące muzycznie różne kultury – medium. Pierwsza płyta „Woman Blue” na którą składają się utwory autorskie pisane do wierszy folkowych ameryki północnej, nagrana została w kwietniu 2015 roku. Teksty opowiadają o perspektywie kobiety, często postawionej w skrajnych sytuacjach. Tak więc obok lamentów, pieśni głodu i beznadziei, możemy usłyszeć teksty o kobietach gangsterach, czy obdarzonych paranormalnymi zdolnościami. Łącznikiem jest kultura Ameryki w której zawarł się dramat i nadzieja kobiet przybywających do niej z własnej woli lub jako niewolnice. Instrumentarium zespołu jest odzwierciedleniem tej podróży; usłyszymy tu cymbały, balafon, gitarę, mandolinę, wibrafon i inne. Tak samo stylistycznie słyszymy tu bluesa by doszukać się w nim muzyki Afryki, a irlandzkie romanse mieszają się z muzyką najdalszej prerii.
źródło: Warner Music

20.Milczenie OwiecMilczenie Owiec – „Niepokoje” (MJM Music PL)

 

 

„Niepokoje” to drugi album gdańskiej formacji Milczenie Owiec. Zespół kojarzony do tej pory z debiutanckim materiałem pochodzącym z płyty „Twarze” (EMI Music Polska, 2005 rok), po 11 latach od fonograficznego debiutu powraca z kilkunastoma utworami będącymi w części kontynuacją swojego charakterystycznego rockowego stylu z pierwszego krążka.

Kompozycje znajdujące się na płycie „Niepokoje” powstawały na przestrzeni kilku ostatnich lat. Odwołują się one do wrażliwości tych fanów mocnego rocka, którzy poszukują w tej muzyce czegoś więcej niż tylko przysłowiowego młócenia. Specyficznego charakteru dodaje kobiecy wokal i polskie teksty skupione wokół życiowych dylematów – zagubienia i prób odnalezienia się w nieustannie i szybko zmieniającym się współczesnym świecie. Warstwa muzyczna nowego krążka to wypadkowa inspiracji hołdujących zarówno uznanym za klasyczne odmianom rocka lat 90-tych (grunge), czy 80-tych (rock progresywny), jak również sięgających do nowoczesnych nurtów szeroko pojętej muzyki rockowej. Za produkcję brzmienia utworów odpowiadają Szymon Sieńko i Mateusz Sieńko.

Graficzna oprawa okładki albumu, nawiązująca do jego tytułu, przedstawia rzeźby uznanego artysty rzeźbiarza – Jarosława Urbańskiego.

Do tej pory wydawnictwo zapowiadały single: „Bunt”, „Przyjdą tu”, „Ćma” i „Degradacja”.
źródło: MJM Music PL